Dodaj do ulubionych

Facet lubi być brudny

22.05.06, 08:37
niestety ale wielu (z nas) przyświeca motto życiowe "śmierdzę więc jestem" :/
---
www.buhaha.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: khaern no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa IP: *.gazownia.szczecin.pl 22.05.06, 08:44
      i jej zamykaniem ? ja akurat odruchowo za soba zamykam ( tak zostalem
      nauczony ) nawet w publicznej toalecie, ale jesli wchodze do WC i widze czysty
      klozet to nijak mnie to rusza lub nie czy jest otwarty czy zamkniety ... wiec
      jak to jest ?
      • Gość: ala Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 09:10
        Estetyka wewnętrzna człowieka i jego kultura bycia, pomaga mu w wielu
        przypadkach żyć na "odpowiednim" poziomie (różna dla każdego). Jeden może np.
        wypić piwo : z butelki odkabzlowaną zębami i splutym na stół zastawionym
        gazetami i pełną popielniczką, ubrany w przydeptane papcie i założone spodnie z
        niedopiętym rozporkiem, siedzący szerokim okrakiem na kanapie.(To niechluj-ale
        mężczyzna bo ma j..a). Drugi-to samo piwo otworzy estetycznym otwieraczem i
        wolniutko wleje do pokalu który ustawi na czystym stole przy czystej
        popielniczce. Gazeta będzie rozłożona a nie rozrzucona, ubrany w papcie nie
        zadeptane, spodnie bez plam i dopięty rozporek.(to esteta) Jeśli będzie
        szanował kobietę obecną w tym momencie w domu - po piwie zagryzie tiktaka, by
        nie cuchnąć nieprzefermentowanym alkocholem brr. A deska klozetowa ... u
        estety musi być zamknieta, gdyż wejście do toalety i widok "rozdziawionego"
        sedesu - to niezbyt miły widok. Tym bardziej, że "czasami" może byc niedomyty!
        • old.european Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa 22.05.06, 09:20
          Gość portalu: ala napisał(a):

          > Jeśli będzie szanował kobietę obecną w tym momencie w domu - po piwie
          > zagryzie tiktaka, by nie cuchnąć nieprzefermentowanym alkocholem brr.

          Doczytalem do tego miejsca i zakrztusilem sie ze smiechu poranna kawa.
          Babo, masz ty pojecie o higienie....
          • Gość: Oliveira Polskie "meny" IP: *.atman.pl / *.atman.pl 22.05.06, 09:24
            "Pot i zwierzęcość to ich atrybuty. Przecież muszą wykazać jakoś swoją męskość."

            Kurczę, jak dobrze być gejem, nie trzeba śmierdzieć, żeby być "męskim".
            • Gość: amerykaniec Gej i meskosc w jednym zdaniu? IP: *.dyn.optonline.net 22.05.06, 15:07
              to sprzecznosc
          • Gość: Dżambo zastanawiam się czy nie wnieść pozwu IP: 83.238.175.* 22.05.06, 15:11
            O sianie szowinistycznych stereotypów.
            Powiedzcie mi, co by było, gdybym napisał jako redaktor w ogólnopolskiej
            gazecie, że 99% (mógłbym więc zatytułować artykuł "Polki to kur..y") Polki są
            kur..ami (co jest prawdą), to czy nie zostałbym podany do sądu ?
            A tutaj się głosi hasła typu "Polacy to brudasy". Podobnie można głosić, że
            murzyni to brudasy (też statystycznie rzadziej się myją niż jakakolwiek inna
            grupa, niedowiarkom polecam wizytę w londyńskim metrze) itp.
            Czy nie pozwalacie sobie za dużo "redaktorzy" w poczuciu bezkarności ? Ktoś się
            kiedyś w końcu może wkurzyć i cała gazeta (której do dna już jest bardzo
            blisko) beknie za jednego debila.
            • Gość: MAGDA ************Pierdoły************* IP: *.dhcp.mant.nc.charter.com 22.05.06, 15:36
              przyjedzcie do usa to zobaczycie jak faceci wygladaja!!!!!!! BRUDNI,SMIERDZI IM
              Z BUZI I MALO KTORY PACHNIE PERFUMEM(DEZODORANTEM)!!!!!!!!!!!!!!!
              Nie wiem co za debil pidze takie artykuły!!!!
              • ksin Re: ************Pierdoły************* 22.05.06, 15:42
                wiadom o kimjest ten tekst o maskach chcacych uchodzic za Polakow..
              • ciagciulaciag Kobiety, też czasem brudne są, niestety! 23.05.06, 04:59
            • Gość: wiejska baba czy ja musze czytac gazetę żeby wiedziec ,że Henie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 19:22
              że Heniek sie nie myje , wystarczy tylko za nim przejsc a smuga smrodu ciagnie
              sie za nim pól godziny. Czy to jest powód do rozwodu?Czy dotrwac w tym
              małżenstwie aż smierdziało bedzie godzinę?
          • Gość: kwanke Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 01:20
            no tak a jak w polowie piwka bedzie sie chcial cos zapytac swojej kobiety to
            tez tictaca, no i najlepiej prewencyjnie przed piwkiem tez jednego extra
            strong :)
        • Gość: PiJaK Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 09:23
          a jak jest niedomyty to czyja to wina?
          • Gość: czyścioszek Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 09:25
            PiJaK napisał:
            > a jak jest niedomyty to czyja to wina?

            tego kto ostatni był w kiblu !!!
          • bronislawek Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa 22.05.06, 11:18
            Jak to: czyja wina? PO!!!
          • Gość: klozetowa Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 22:35
            chłopa,bo też może deskę umyć,a co może święty?
        • Gość: jajnik he he he IP: *.ib.pwr.wroc.pl 22.05.06, 09:56
          Na szczęście jeszcze jest cała rzesza mężczyzn będących pośrodku:
          nie pluja na stół i żal im zębów na otwieranie piwa ale też
          nie otwierają piwa "otwieraczem i wolniutko wlewają do pokalu który ustawiają
          na czystym stole przy czystej popielniczce" ;-)
          Boshe, gdzie ty to widziałaś lub wyczytałaś - w jakimś Harlquinnie?

          "po piwie zagryzie tiktaka: to też jest niezły tekst ;-)

          "A deska klozetowa ... u estety musi być zamknieta, gdyż wejście do toalety i
          widok "rozdziawionego" sedesu - to niezbyt miły widok"

          No, no wyższa sfery. To ja już wolę nbi być takim "estetą".

          Zwłaszcza jeśli "pokal mam ustawić przy czystej popielniczce"

          Co to za ESTETA co PALI śmierdzace faje???

          Fuj! A Fe! ;-)
        • psycholognistykutas Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa 22.05.06, 12:04
          Wybacz Alu, ale kocopoły pieprzysz. Deska klozetowa to kwestia czysto
          higieniczna, a nie estetyczna. Po prostu chodzi o to, by się bakterie wraz z
          parującą zawartością kibla nie wydostawały na zewnątrz i nie osiadały wszędzie.
          Bawi mnie też taka usilna nowomowa. Nie ma już kufla, czy szklanki. Jest pokal.
          Ciekawym co to?
          • Gość: r Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 12:46
            Te bakterie to tzw. FLORA KAŁOWA
          • Gość: pewex Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa IP: *.cyberlex.pl 22.05.06, 12:49
            Pokal – rodzaj naczynia szklanego o kształcie pośrednim miedzy szklanką a kuflem, bez ucha, czasem na nóżce, o pojemności najczęściej 0,33 lub 0,5 litra, używanego do podawania piwa, koktajli itp. Bardzo często producenci piwa wraz ze swoimi produktami rozprowadzają pokale z własnym logo lub inną reklamą. Bywają pokale o bardzo udziwnionych kaształtach, np. fragmentu piłki nożnej.
            • psycholognistykutas Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa 22.05.06, 13:25
              I po co mi to tłumaczysz? Sądzisz, że nie potrafię tego w google wpisać? Czytaj
              między wierszami. Nie chodzi mi już w gruncie rzeczy o ten nieszczęsny pokal,
              ale o wyobrażenia estetyczne tej zabawnej kobiety. Otwieracz, pokal, czysta
              popielniczka, noga na nogę równo założona, pełna celebra do wypicia głupiego
              piwa. Ja tam piwo przeważnie nożem otwieram i z butelki popijam. Ważne żeby
              było smaczne i dobrze schłodzone. Popielniczki też nie potrzebuję, bo w
              zasadzie nie palę. Czyli co? Brudasem jestem i niechlujem? Bzdury jakieś ludzie
              w głowach mają.
              A jeśli już się uprzeć by o tym pokalu mówić, to stwierdzam, że właśnie takich
              naczyń organicznie nie trawię. To taki ni pies, ni wydra, ni kawałek świdra.
              Wymyślili toto dla zmanierowanych snobów, którym można ciepłą szczynę nalać,
              byle w "eleganckim" naczyniu. Kufel, butelka, szklanka w ostateczności
              rozumiem, ale pokal jakiś?!
          • Gość: Adamkiewicz Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa IP: *.umcs.lublin.pl 22.05.06, 13:27
            psycholognistykutas napisała:

            > Po prostu chodzi o to, by się bakterie wraz z
            > parującą zawartością kibla nie wydostawały na zewnątrz i nie osiadały
            wszędzie.

            ROTFL. Bakterie uniosa sie wraz z parujaca woda. Jeszcze raz ROTFL.
            Psycholu czy Ognisty Kutasie, nie wiem jak cie w domu w koncu zwa, zabierz sie
            do nauki.
            • psycholognistykutas Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa 22.05.06, 13:39
              Adamkiewiczu uczony, sam się zabierz do nauki, bo przez chwilę się
              zastanawiałem o co ci biega w gruncie rzeczy. Jak ci się wydaje, czy ja
              sądziłem, że z tego kibla to papier toaletowy wyparowuje, czy może gó.., za
              przeproszeniem, czy też właśnie zanieczyszczona woda, ciągle obecna w misce
              ustępowej? Na co ty mi w ogóle zwracasz uwagę?
              I może mi ktoś wreszcie wytłumaczy, bo to zaczyna być irytujące, co znaczy
              to "ROTFL". Przypuszczam, że to coś w rodzaju "boshee", czy "yezoo", których
              sens rozumiem (choć sensu używania już nie) lecz dokładnie nie łapię o co
              chodzi.
              • Gość: pacal ROTFL IP: *.bg.am.poznan.pl 22.05.06, 13:45
                ROTFL = Rollin' on the floor laughin'

                W wolnym tłumaczeniu: "Tarzam się ze śmiechu" (większość forumowiczów używa
                ROTFL, niezbyt zgodnie z przeznaczeniem, jako zamiennika dla "co za typ" itp.).
                • ciagciulaciag Zwisały jej jakieś farfocle i cuchnęło z cipy! 23.05.06, 05:06
              • Gość: Adamkiewicz Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa IP: *.umcs.lublin.pl 22.05.06, 14:13
                W trakcie normalnego parowania, woda nie jest w stanie uniesc tak duzych
                (relatywnie) czastek jak bakterie... Tak wiec, ROTFL do kwadratu.
                • psycholognistykutas Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa 22.05.06, 14:48
                  Tak też najpierw pomyślałem, ale gdy się wczytałem w twój post, to już nie
                  wiedziałem co chcesz powiedzieć. Naucz się pisać ze zrozumieniem. Przeczytaj
                  swoją wcześniejszą wypowiedź i pokaż mi gdzie tam jest napisane, to co
                  twierdzisz teraz.
                  I właściwie co z tego, że napisałem błędnie, czy nie, iż bakterie są
                  przenoszone wraz z parą wodną? Nie interesuje mnie technika przenoszenia tych
                  bakterii. No dobrze, być może jeśli nie z wodą, to w ogóle nie mają się jak
                  przenosić, ale ostatecznie co mnie to interesuje? Mogę zamykać tę klapę. Może
                  czasem zapomnę umyć kibla i nie będzie śmierdziało. Z czego ja się tłumaczę?
                  Powiedz mi po co wymyślono klapy w sedesach? Możesz sobie rotflować nawet do
                  potęgi setnej, jakoś mnie nie rusza taka nowomowa.
                  • ksin Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa 22.05.06, 15:46
                    sugeruje isc do przynajmniej do psychologa
                    • psycholognistykutas Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa 22.05.06, 16:40
                      Ach jak nam miło, że nas egzaltowany ksin swoim głosem w dyskusji zaszczycił.
          • Gość: Agata Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 14:53
            Bakterie paruja???
            nonono....

            :))))))) :))))))))))))
            niezle...
            • psycholognistykutas Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa 22.05.06, 15:07
              Czy ja gdzieś napisałem, że "bakterie parują"? Możesz mi wskazać to miejsce, to
              się razem pośmiejemy.
        • Gość: Kier jako kobieta nie podpisuję się pod tymi bzdurami! IP: *.aster.pl 22.05.06, 12:11
          A potem się dziwimy, ze faci nas lekceważą. Eh. nie sraj wyżej niż masz tyłek
          dzieweczko.
        • dagmaranowicka Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa 22.05.06, 12:42
          ALA but ci sie rozwala...ALKOHOL piszemy przez samo HHHHHHHHHHHHHHHHH,
          panienko...
        • Gość: punior Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa IP: *.isp.tvkg.net 22.05.06, 13:04
          nas w desancie uczono, żeby nie lać moczem po rękach tak więc jeśli macie
          kłopoty z higieną to do wojska, tam zobaczycie jaka jest higiena , jak
          starannie trzeba odj...bać rejony w kiblach tam nie zna się pojęcia opuszczania
          deski, a pani której przeszkadza nie opuszczanie deski niech sama ja opuszcza
          ale koniecznie po honorowym oddaniu moczu
        • Gość: Belial Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 14:07
          >Tym bardziej, że "czasami" może byc niedomyty!

          Dopuszczasz możliwość niedomycia toalety a niedopuszczasz możliwości zostawienia
          uniesionej deski??!!??!!
          Nie sądzisz ze powinno być odwrotnie??
          • rafikzabki Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa 22.05.06, 15:39
            - taa to ostatnio modne takie bzdurzenie- klapa nie jest po to żeby była
            opuszczona tylko po to zeby opuścić ją na czas spuszczania wody żeby nie
            pryskało naookoło fekaliami. dodam że też sporo osób z tego rezygnuje lubiących
            się porządnie wytrzeć [kilka razy] paierem toaletowym z tego względu że można
            zatkać papierem muszlę całkowicie jak się nie podzieli na dwa spuszczenia. Co
            do stzłego zmaknięcia to znam takich gagatków co zmaykają klapę naciskają
            spłuczke i w nogi. A tam pod klapą zasrana muszla zostaje... nawet po
            spuszczeniu wody przy zamkniętej klzpie należy klapę podnieść i zostawić po
            sobie czystą mszlę niezależnie jaką się zastalo samemu...
        • plxpl nie róbcie z nas pederastów 22.05.06, 14:15
          Podstawowa higiena, czyli prysznic raz dziennie i zmiana bielizny powinna byc
          normą. Ale kosmetyki, kosmetyczki, kremiki, sryki... nie no, nie róbcie z nas
          pederastów!
          • natku Re: nie róbcie z nas pederastów 22.05.06, 14:55
            Pederastow? Dlaczego pederastow? Chyba ci sie pomylilo z homoseksualistami,
            ktorych chciales brudasie obrazic. A znasz zart kobiet " - dlaczego tak trudno
            znalezc wrazliwego, potrafiacego sluchac, czystego faceta? - Bo juz maja
            chlopakow..."
            • psycholognistykutas Re: nie róbcie z nas pederastów 22.05.06, 15:02
              A zauważył może któryś z fanatyków politycznej poprawności, że uparcie
              lansowane słowo "gej" też już nabrało pejoratywnego wydźwięku? Małolaty z
              lubością sobie tak ubliżają, stary "pedał" odchodzi do lamusa, ale oceny
              zostają takie same. Odwalcie się od ludzi. Tolerancja to nie zachwyt. Mogę
              tolerować to, co mnie obrzydza. Wara od języka, jakim opisuję rzeczywistość.
              • natku Re: nie róbcie z nas pederastów 22.05.06, 15:24
                No ale co ma pederasta z gejem (pederasta to pedofil a gej to homoseksualista).
                Czy na ges tez mowisz kaczka?
                • psycholognistykutas Re: nie róbcie z nas pederastów 22.05.06, 15:39
                  Słownik wyrazów obcych Władysława Kopalińskiego on-line
                  www.slownik-online.pl/kopalinski/F53A63E1E4BC7626C125657B00774989.php
                  pederasta homoseksualista, homoerota; mężczyzna uprawiający pederastię,
                  stosunki płciowe z mężczyznami.
                  Etym. - gr. paiderastía dosł. 'miłość do chłopców' od paiderastēs 'dosł.
                  kochający chłopców'; zob. -ped-; erastēs 'miłośnik; przyjaciel' z erán 'kochać'.

                  Co tam chciałaś wiedzieć o tej gęsi i kaczce? Też ci w encyklopedii na ten
                  temat poszukać?

                • Gość: tlumacz jaki ten natku "madry" ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 15:40
                  natku, ty MADRALO do potegi n-tej!! Pederasta to nie pedofil, ale inaczej gej
                  (homoseksualista)!!! Jak piszesz cos to wez sie najpierw upewnij czy dobrze
                  rozumiesz znaczenie niektorych slow. Ja jak czegos nie jestem pewien na 100% to
                  szukam objasnienia. I wlasnie teraz czytajac takiego madrale jak ty piszacego,
                  ze pederasta to pedofil cos mi sie nie zgadzalo. Bylem pewien, ze pederasta to
                  w innym znaczeniu gej, ale dla pewnosci sprawdzilem. No i znalazlem
                  potwierdzenie. Tak wiec na zakonczenie: natku madralo- przestan pieprzyc bzdury
                  i zacznij uzywac swojego poteznego "musku"!
                  • Gość: yhm Re: jaki ten natku "madry" ! IP: *.such.nat.hnet.pl 22.05.06, 21:23
                    pederasta to odmiana geja a zarazem pedofila - mężczyzna który woli chłopców,
                    nie mężczyzn
              • Gość: Kurt Re: nie róbcie z nas pederastów IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.05.06, 21:29
                Z powodu nabierania pejoratywnych akcentów coraz to nowych określeń gejów,
                proponuję- "mężczyzna, ale nie fanatyk" :)))
          • ciagciulaciag Prawdziwy Polak nie używa pedalskich dezodorantów! 23.05.06, 05:01
            • ciagciulaciag Prawdziwy Polak śmierdzi potem (i przed) ! 23.05.06, 05:02
        • Gość: lili Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa IP: *.ci.uw.edu.pl 22.05.06, 23:53
          Faceci wychodzą z założenia, iż myć muszą się baby. Wiadomo, że nic nie pachnie
          tak intensywnie, jak niepodmyta wagina. Może i mają trochę racji... Myjcie się
          dziewczyny, gdyż też nie grzeszycie nazbyt częstymi kąpielami!
      • Gość: Ooo A która to zamyka klapę? W istocie chodzi tylko... IP: *.igik.edu.pl 22.05.06, 10:32
        ... o sedes (tę klapę z dziurą), czyli o to kto wykona ten ruch ręką żeby Ona
        "nie siadała na zimnym". On, jeśli nie świnia, to podnosi (żeby nie nalać na
        sedes), Ona też się może wysilić i go opuszczać. Jest "sprawiedliwie". A klapy i
        tak nie opuszcza nikt!
        • Gość: fijore Sposob na nie podnoszenie klapy:) IP: *.os1.kn.pl 22.05.06, 10:42
          A moja facet siua na siedząco, jak wielu jego kolegów, i nie ma problemu z
          opuszczaniem klapy, ani nie leje na podłoge, od czego smierdzi cała łazienka.
          Siostrzeniec, kiedy był trochę młodszym nastolatkiem regularnie podlewał
          łazienke, siostra chodziła w aurze z dmoestosu...
          • psycholognistykutas Re: Sposob na nie podnoszenie klapy:) 22.05.06, 12:09
            A to już jest pantoflarstwo do sześcianu, albo i co gorszego. Ja już nie wiem
            nawet, czy można jeszcze mówić, że masz faceta. Zainteresuj się, co to za
            koledzy tak sikają, jak twój chłop i czy innych ciekawych rzeczy też tak samo
            nie robią.
          • fikus28 Re: Sposob na nie podnoszenie klapy:) 22.05.06, 12:34
            Wiesz że mój też tak robi, i nie dlatego że jest przesadnym estetą ale dlatego
            że, jak twierdzi, tak mu wygodniej i wcale mu to męskości nie ujmuje oj nie ;).
            Mój poprzedni facet natomiast (uważał że macho z niego nie lada! sic) nie dość
            że obsikiwał muszlę to jeszcze lał po podłodze i po koszu na brudną bieliznę.
            Vide, nie masz cela ani pewnej ręki to lej na siedząco!!! A! Panowie dzielą
            również rzeczy na czyste oraz brudne i brudne ale jeszcze można założyć.
            POzdrowionka.
            • rudy17 Re: Sposob na nie podnoszenie klapy:) 22.05.06, 12:57
              Ja też sikam na siedząco!!!:) Od dziecka, bo nie znoszę "zapachu" moczu, który
              unosi się na kiblem jak się leje na stojąco. Poza tym zawsze zdążam coś
              przeczytać w kibelku :))
              • Gość: khas Re: Sposob na nie podnoszenie klapy:) IP: *.globalconnect.pl 22.05.06, 15:46
                to jest nas coraz więcej. a pozatym wiadomo, że jest kilka rodzai kibelków. w
                niektórych jak się leje na stojąco, dosyć głośno słychać jak szczyny wpadają do
                wody. mnie to jakoś denerwuje. dlatego leję sobie kulturnie siedząc :)
                • Gość: johnny bravo haha ja nawet po pijaku trafiam przy odlewaniu sie IP: *.gl.digi.pl 23.05.06, 00:02
                  na stojaco... co za kulawi chlopcy nie potrafia lac na stojaco i musza siusiac
                  na siedzaco zeby nie oblac kibelka calego rotlf lol itd itp
          • Gość: Adamkiewicz Kazdy madry facet sika na siedzaco IP: *.umcs.lublin.pl 22.05.06, 13:29
            A po co ma smierdziec w ubikacji?
            • Gość: pacal a dlaczego od sikania na stojąco ma śmierdzieć??? IP: *.bg.am.poznan.pl 22.05.06, 13:51
              jak masz kłopoty z prostatą to do lekarza. Ja zawsze trafiam w cel i niczego
              poza wnętrzem sedesu nie brudzę, tak samo jak ty na siedząco.

              PS. A klapę się podnosi przed i opuszcza po ze względów higienicznych a nie
              estetycznych, idioci. Tyle tylko że mężczyzna podnosi całość (pokrywa +
              siedzisko), a kobieta wyłącznie pokrywę.
              • Gość: Adamkiewicz Re: a dlaczego od sikania na stojąco ma śmierdzie IP: *.umcs.lublin.pl 22.05.06, 14:12
                Gość portalu: pacan napisał:

                > jak masz kłopoty z prostatą to do lekarza. Ja zawsze trafiam w cel i niczego
                > poza wnętrzem sedesu nie brudzę, tak samo jak ty na siedząco.

                Nie chodzi o trafienie w cel, ale o mikrokropelki ktore juz sa poza twoja
                kontrola, chocby powstajace wskutek odbicia strumienia glownego o wnetrze
                muszli klozetowej. Poloz miedzy swoimi nogami przed oddaniem moczu czysty i
                suchy talerzyk. Obejrzyj go po sikaniu. Teraz sobie wyobraz, ze mnozysz to razy
                10 w ciagu dnia. Pomnoz przez ilosc niechlujnych facetow w mieszkaniu.
                Wspolczuje...

                > PS. A klapę się podnosi przed i opuszcza po ze względów higienicznych a nie
                > estetycznych, idioci.

                Oj, ale sie zdenerwowales. Nie dosc, ze u ciebie smierdzi, to jeszcze traci
                chamstwem...
                • psycholognistykutas Re: a dlaczego od sikania na stojąco ma śmierdzie 22.05.06, 14:58
                  Cholera! Ja myślałem, że to tak luźno, ale widzę, że nie brakuje wariatów,
                  którzy to męskie-damskie szczanie poważnie traktują. Skoro jesteście tacy
                  higieniczni, to proponuję po defekacji czyścić sobie odbyty i jelita do 20cm w
                  głąb przy użyciu szczotek do szorowania butelek. Bo wyobraźcie sobie, że
                  podtarcie i wyszorowanie samego marszczonego guzika nic nie daje. Tam przecież,
                  parę centymetrów dalej mieści się siedlisko straszliwych bakterii, które po
                  wydostaniu się na zewnątrz mogłyby wyrządzić bóg wie jakie szkody. Pocieszę was
                  jednak, że wam to nie grozi, bo u was te bakterie przenikają najwyraźniej w
                  drugą stronę, do mózgu.
                  • Gość: jerzymoneta Re: a dlaczego od sikania na stojąco ma śmierdzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 17:44
                    brawo!!! brawo!! nareszcie jakiś sensowny głos w tej całej paplaninie> Ludzie
                    nie czytajcie takich bzdurnych artykułów. one wam wodę (lub też mocz) z mózgów robią
                  • Gość: fredzel Re: a dlaczego od sikania na stojąco ma śmierdzie IP: *.btk.net.pl 22.05.06, 17:46
                    dobre hehe na pohybel zniewiescialym facetom!
                  • terence Re: a dlaczego od sikania na stojąco ma śmierdzie 22.05.06, 19:03
                    hehe no dokładnie, higiena jak najbardziej ale bez przesady z tymi bakteriami...
                    wszyscy jacyś aseptyczni się zrobili do przesady, jak chcecie być tacy bez
                    bakterii to czyście sobie dupy najlepiej spirytusem...
          • Gość: albrecht Re: Sposob na nie podnoszenie klapy:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 14:12
            Gość portalu: fijore napisał(a):

            > A moja facet

            Jakież to trafne - moja facet!!!
          • 0x0001 Re: Sposob na nie podnoszenie klapy:) 23.05.06, 08:20
            No JA PIERDZIELĘ!!! Czytam i oczom nie wierzę!! Nie jestem fanatykiem, opuszczam klapę, myję się co najmniej 2x dziennie i ładnie pachnę. ALE JAK CZYTAM O KOBIECIE DUMNEJ Z CHŁOPA SIKAJĄCEGO NA SIEDZĄCO, TO MI ŻYĆ SIĘ ODECHCIEWA. Co za czasy!?! Jak można być takim pantoflarzem? Panowie (o ile można Was tak jeszcze nazwać), nie wstyd Wam?
      • psycholognistykutas Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa 22.05.06, 12:01
        Też nie kumałem o co biega, ale nie tak dawno przeczytałem, że w domowych
        kibelkach bakterie typu kałowego potrafią się gromadzić na ręcznikach, przez
        nie zamknięte klapy właśnie. Tak więc w publicznych nie ma to większego
        znaczenia raczej, tym bardziej, że nie powinno się chyba dotykać ręką deski
        klozetowej (ja to robię nogą co najwyżej), ale we własnym domu i owszem.
      • Gość: Marta Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa IP: *.de.ibm.com 22.05.06, 13:37
        Moze jak Ci kiedys wpadnie do kibelka jakis upuszczony niechcacy przedmiot, to
        odkryjesz, ze zamykanie klapy ma swoje uzasadnienie :-)
      • Gość: Endy Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa IP: *.chello.pl 22.05.06, 17:51
        A mnie drażni jak kobiety nie podnoszą desek :/ bo niby kto powiedzial ze muszą
        byc zamkniete więc to faceci źle robią jak ich nie zamykają ? ale co tam...
        widac pomyśleć, że nie wszystko jest po ich ( kobiet ) myśli, to w dzisiejszych
        czasach problem.
      • Gość: ja Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 21:22
        chodzi o to, ze przy otwartym kiblu, w powietrzu lazienki unosi sie mnostwo
        bakterii kalowych, ktore potem sie osadzaja na przyklad na recznikach i twojej
        szczoteczce do zebow...
      • Gość: Brian Griffin deske sie powinno zamykac przed splukaniem IP: *.bulldogdsl.com 23.05.06, 02:22
        deske sie powinno zamykac przed splukaniem zeby bakterie z kalu nie lataly
        wesolo po calej lazience, niestety ludzie tego nie robia z jakiegos powodu,
        zapewne tez przez reklamy gdzie wszyscy splukuja przy otwartej muszli, wprawdzie
        inaczej nie byloby widac ze reklamowany srodek dziala, ale powinno byc
        ostrzezenie: "nie probujcie tego w domu, zamykajcie ta cholerna klape"
    • camel_3d ale za to maja DRESY! 22.05.06, 09:29
      a tego nei ma zyden narod w EU! No..i jest juz powod do dumy... :)
    • Gość: k Re: Facet lubi być brudny IP: *.dsl.nsw.optusnet.com.au 22.05.06, 09:29
      ja mieszkam z japonka i ona tez deski nie zamyka, wczesniej mieszkalam z inna
      japonka, ktora nie spuszczala wody; natomiast maz mojej kolezanki deski nie
      zamyka i jej to chyba w ogole nie przeszkadza bo za kazdym razem jak u niej
      jestem to deska w kiblu podniesiona; moj sie wycwiczyl i nie mam problemow, ale
      sie przyznal, ze kiedys (za nim mnie poznal)majty zmienial raz na kilka dni, fuj



      www.antypody.com
    • Gość: zertos Badania musieli robić w Warszawie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 09:33
      Nie znam facetów z takimi zwyczajami. Jedynie co do mycia rąk to bym się
      zgodził. W publicznych toaletach widać to dobitnie.
      • Gość: puchowy grunt to mieć kompleksy :) IP: *.chello.pl 22.05.06, 10:56
        Np. "kompleks stolicy"
      • Gość: pacal chyba żartujesz IP: *.bg.am.poznan.pl 22.05.06, 13:55
        nigdy w życiu nie skorzystałem z publicznej toalety w której nie mogłem umyć rąk
        wodą z mydłem. Bleee. I nie ja jeden.
    • Gość: qwo vadis? Re: Facet lubi być brudny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 09:35
      Ja [facet] zawsze zamykam deskę, ona moja żona - nigdy, i już jej chyba nie nauczę! [poddałem się i już bez słowa komentarza zamykam po niej, kibel też tylko ja w domu myję].

      Rzeczywiście, za myciem się nie przepadam (mam alrgie na te g...a dodawane do mydła - tylko po szarym mydle mnie skóra nie swędzi), kąpię się 2 razy na tydzień (ostatnio nie przemęczam się) ale gdy fizycznie pracuję to i 3x dziennie się kąpię (i 2x dziennie przebieram wtedy).
      Skarpety zmieniam nawet i 2x na dzień (stopy mi się pocą mocno - na szczęście nie śmierdzą - może dlatego,że często zmieniam skarpetki i obuwie), gacie różnie (codziennie - slipy lub co 2 dni jak to bokserki, ale bywa i 3x na dzień - jak pracuję).
      Fakt, ubranie mogę mieć nie uprasowane (mało mi na tym zależy), a włosy ścinam sobie sam na "krótko" (lepsza taka fryzura niż zaczesywanie łysinki).

      Większość znanych mi facetów nie używa dezodorantów blokujących wydzielanie potu "na codzień" bo są niepraktyczne - popracujcie drogie panie spryskane takim dezodorantem to się przegrzejecie (pot schładza organizm) - a jak nie używają to i śmierdzą (zwłaszcza jak po pracy nie mają się gdzie umyć - brawo nasi pracodawcy!)

      Kobietom w Polsce proponuję wyjazd do ciepłych krajów (Afryka, Brazylia itp) niech poczują jak tam mężczyźni "pachną" to zmienią zdanie o Polakach (byłem,pracowałem, wiem z autopsji co to za odór - biali po kilku dniach takiej pracy zaczynają się pocić równie śmierdząco, na szczęście to przechodzi/to pot w wysokiej temperaturze się tak śmierdząco rozkłada/).
      • Gość: khaern Re: Facet lubi być brudny IP: *.gazownia.szczecin.pl 22.05.06, 09:46
        ciekawie sie czytalo nie powiem :]

        a wracajac do deski, co z tego ze zamknieta jak sie podniesie a tam "brudno" i
        smierdzi bo woda nie do konca splukana z oszczednosci lub niechlujstwa ...

        a co z teza ze otwarty ale czysty i pachnacy klozet jest niejako swiadectwem iz
        wlasciciel nie ma nic do ukrycia ?
        • Gość: ala Re: Facet lubi być brudny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 10:01
          Dobra, dośc z deską. Na pewno najważniejsze jest to aby było czysto i milo
          pachniało a nie - moczem. Ale osądźcie siebie - jak wyglądacie na codzień. Czy
          sami zmieniacie majtochy codziennie i chodzicie w porozciąganych i poplamionych
          podkoszulkach z wypchanymi koolanami w dresach ? I niech nikt nie mówi o pocie
          z pracy. Taki się szanuje - ale za chwilę myk i pod wodę. Nie wysyłajcie nas na
          czarny ląd... by sie za brud sówj usprawiedliwić.
          • Gość: krzych Re: IP: 138.227.189.* 22.05.06, 10:19
            Masz racje Ala, brudas zawsze znajdzie wytlumaczenie dla swojego brudu. A
            propos deski klozetowej powiem tyle , ze pelni ona funkcje nie tylko
            estetyczna, ale rowniez ograniczajaca rozprzestrzenianie sie bakterii kalowych
            w pomieszczeniu. Osobiscie nie uwazam , ze rzecza przyjemna sa reczniki (
            chocby czyste... )na ktorych zeruja miliony bakterii przewodu pokarmowego i
            smierdzace siarko-wodorem. To samo dotyczy szczoteczek do zebow etc...
            Dezodorant mam zawsze pod reka wiec nawet jesli pot mnie zalewa nie cuchne jak
            cap. Dlaczego? BO NIE CHCE.
            • Gość: muka! Deska IP: *.aster.pl 22.05.06, 10:27
              Ktoś tu nie ogląda "Pogromców Mitów" ;). Bakterie kałowe osadzają się na różnych
              domowych sprzętach, i to nie tylko w samej łazience. To czy muszla jest
              podniesiona czy nie ma drugorzędne znaczenie. Poza tym ich ilości są niegroźne
              dla zdrowia.
              • Gość: krzych Re: IP: 138.227.189.* 22.05.06, 11:35
                No to sympatycznie.Proponuje zmywanie w kibelku skoro te ilosci takie
                sladowe... W tej kwestii w ogole nie ma dyskusji, ale jest wolny wybor. Jeden
                lubi wachac kwiaty, inny smierdzace skarpetki..
                • maaac Do czyściochów. 22.05.06, 14:43
                  We wszystkim trzeba mieć umiar.
                  Brudna ubikacja jest nie estetyczna - ale walka z bakteriami kałowymi to
                  bzdura wciskana ludziom na siłę.
                  Higienę nalezy zachowywać, ale nikt się nie myje przecież w muszli klozetowej -
                  za to środki chemiczne tam stosowane skutecznie mordują mozliwość
                  samooczyszczania się biologicznego wody.
                  Tak samo przesada w pucowaniu skóry, stosowaniu różnych, dezodorantów,
                  antyperspirantów to szybka droga do alergii i chorób skóry.
                  O moliwości śmierci skutków przegrzania aż do śmierci włocznie na skutek
                  zablokowania pocenie się ktoś już tu wspominał.
                  Myjąc zbyt często włosy doprowadza się do ich zniszczenia- trzeba potem
                  stosować rózne odżywki.
                  itp, itd.

                  Jednym słowem. Umiar, umiar i jeszcze raz umiar. Jak się idzie na imprezę gdzie
                  mnóstwo ludzi to a i owszem nalezy użyć środków chemicznych, gdy jednak mamy
                  zamiar uprawiać sport to tylko staranne mycie po, nic w trakcie.
            • Gość: martyno Re: IP: *.acn.waw.pl 23.05.06, 00:34
              > Dezodorant mam zawsze pod reka wiec nawet jesli pot mnie zalewa nie cuchne jak
              >
              > cap. Dlaczego? BO NIE CHCE.


              kolejny kulturalny co na nieumyte ciało wylewa dezodorant, pachniesz na pewno cudnie po takim zabiegu higienicznym.
              • Gość: krzych Re: IP: 138.227.189.* 23.05.06, 08:29
                No nie, lepiej smierdziec pol dnia - bo nie w kazdej chwili mozna wziac
                prysznic. Widze, ze i wsrod kobiet odorki sie zdazaja...
                • Gość: martyno Re: bez komentarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 15:19
                  Jeśli już coś kupują, to dezodorant. - Wypsika się, a nie umyje. I myśli, że
                  pachnie - mówi Beata Żelazek, ekspedientka z Warszawy, którą złoszczą
                  nieprzyjemne zapachy u mężczyzn.
          • Gość: p26 Re: Facet lubi być brudny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 11:36
            Ciekawe gdzie można spotkać takich brudasów co zmieniają gacie raz na 2 dni
            albo rzadziej. Ja takich nie znam.
            Mnie zarzucić można tylko tą cholerną deskę. Ale mam to gdzieś. A kibel jak
            jest brudny od gówna to się go myje na bieżącą a nie zakrywa klapę i czeka nie
            wiem na co.
        • Gość: qwo vadis? Re: Facet lubi być brudny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 10:14
          > a wracajac do deski, co z tego ze zamknieta jak sie podniesie a tam "brudno" i
          > smierdzi bo woda nie do konca splukana z oszczednosci lub niechlujstwa ...
          >

          U mnie, nie! 1-2x na tydzień myję toaletę, co tydzień sprzątam całą łazienkę (nawet taka szczotka do toalety u mnie zawsze jest czysta - nie od nie używania, tylko ją też myję).
          W łazience zawsze u mnie ładnie pachnie bez żadnych odświeżaczy.

          Nie idę na kompromisy, jak odkurzam to wszędzie (łącznie z odsuwaniem kanap, foteli...), jak ścieram kurze to i z szaf (zajrzyj gdziekolwiek u kogoś co jest "na szafie" - się zdziwisz!).

          Tylko, że ja nie jestem przeciętnym facetem - naprawię komputer i silnik w samochodzie, upiekę ciasto jak i dowolną potrawę przyrządzę (gotuję bez książek kucharskich), umyję kibel i koszulę sobie wyprasuję. Igła i nitka mnie nie przeraża, guzik sobie przyszyję ale skarpet nie ceruję (dziurawe wyrzucam - estetą jestem).
          Na drutach i szydełku też potrafię, równie dobrze jak posługiwac się tokarką, wiertatką, spawarką czy wózkiem widłowym. Zbuduję dom jak i łódkę. Udzielę pierwszej pomocy oraz potrafię wykonać podstawowe zabiegi amulatoryjne.
          Od razu uprzedzam - zajęty już jestem od dawna :)
          • Gość: krzych Re: IP: 138.227.189.* 22.05.06, 10:23
            Swietnie!
            Masz jednak jedna wade - piszesz z bledami. Nie Ty jeden zreszta wiec sie nie
            przejmuj.
          • frant3 Re: Facet lubi być brudny 22.05.06, 10:26
            Prawie jak koło gospodyń!

            --
            Frant - humor, satyra, krytka
            • Gość: wawak Re: Facet lubi być brudny IP: *.adminpan.waw.pl 22.05.06, 11:51
              Koło Gospodyń Wieskich ;) - jak w tym powiedzonku - tańczy,śpiewa i haftuje,
              daje d... i gotuje.
          • Gość: mm Re: Facet lubi być brudny IP: *.adsl.inetia.pl 22.05.06, 10:45
            > Tylko, że ja nie jestem przeciętnym facetem - naprawię komputer i silnik w samo
            > chodzie, upiekę ciasto jak i dowolną potrawę przyrządzę (gotuję bez książek kuc
            > harskich), umyję kibel i koszulę sobie wyprasuję. Igła i nitka mnie nie przeraż
            > a, guzik sobie przyszyję ale skarpet nie ceruję (dziurawe wyrzucam - estetą jes
            > tem).
            > Na drutach i szydełku też potrafię, równie dobrze jak posługiwac się tokarką, w
            > iertatką, spawarką czy wózkiem widłowym. Zbuduję dom jak i łódkę. Udzielę pierw
            > szej pomocy oraz potrafię wykonać podstawowe zabiegi amulatoryjne.
            > Od razu uprzedzam - zajęty już jestem od dawna :)


            ty po prostu nie istniejesz :o)
          • kabja Re: Facet lubi być brudny 22.05.06, 11:18
            O, to są jeszcze tacy faceci? Gdzie?
            • Gość: md nie łudź się... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 11:57
              ... wszyscy mają już chłopaka ... :)
              • Gość: krzych Re: IP: 138.227.189.* 22.05.06, 12:12
                Ooooo brudasek czy naturysta :-)
          • Gość: klawiaturka Re: Facet lubi być brudny IP: *.onlinesc.net / *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 13:02
            :(( szkoda, żeś zajęty i to od dawna :((
          • kaliope1 Re: Facet lubi być brudny 22.05.06, 13:18
            taaa

            goli, pier..., krawaty wiąże i usuwa ciążę
            tańczy, śpiewa, przytupuje, daje dupy i gotuje

            wolę wierzyć, że jaja sobie ze wszsytkich zrobiłeś tym wpisem, bo na poważnie-
            chyba iwesz, jak to zabawnie wypadło?

            kaliope.blox.pl/html
          • Gość: KR$ Get a life! IP: *.eranet.pl 22.05.06, 18:50
            No chyba ze tak cie zonka wychowala ze tak jak Michal Wisniewski - 'jestes jaki
            jestes'...
      • fikus28 Re: Facet lubi być brudny 22.05.06, 12:39
        Hej. ja to zupełnie z innej beczki, zajmuje sie zawodowo alergiami róznego
        sortu i polecam mydło firmy Sebamed, jestem sama strasznym alergikiem ale po
        tym jest O.K.Pozdrawiam.
        • Gość: hahaha Re: Facet lubi być brudny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 13:02
          Mój drogi... po SEBAMEDZIE musialem grzać na pogotowie po zastrzyk z wapnia na
          zmniejszenie świądu i obrzęków skóry, no i łykać leki antyhistaminowe. Widać
          niejest takie genialne,jak twierdzisz
    • Gość: babcia klozetowa dlaczego powinno się opuszczać deskę IP: 83.19.107.* 22.05.06, 09:55
      i to jeszcze nawet przed spuszczeniem wody: otóż zwyczajnie woda spuszczona z
      impetem unosi też bakterie jakie znajdują się w kale a te potem osiadają na:
      szczoteczkach do zębów, ręcznikach itp
      mam nadzieję, że ten argument was przekona aby opuszczać tą nieszzęsną deskę,
      chyba że macie oddzielnie toaletę, odzielnie łazienkę ale wtedy to już kwestia
      estetyki czy opuszczać
      • Gość: jajnik Re: dlaczego powinno się opuszczać deskę IP: *.ib.pwr.wroc.pl 22.05.06, 10:01
        Bełt przesady...
        Jak będziemy tacy sterylni to 100% naszych dzieci będzie
        miało wszelkie możliwe alergię.
        Jeszcze doniedawna na wsiach ludzie mieli tylko drewaniane wychodki
        i jakoś żyli i nie padali jak muchy.
        Polecam odwiedzic taką "sławojkę", może wtedy zmieni się światopogląd ;-)
        • Gość: Bez Alergii Dokładnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 10:17
          ...sterylność to jeden z czynników prowadzących do alergii - dlaczego w
          hipersterylnej skandynawii jest najwięcej alergików w Europie ?
          • Gość: krzych Re: IP: 138.227.189.* 22.05.06, 14:31
            Skandynawska "hipersterylnosc" jest mitem jak rowniez ich uczciwosc,etc...
            Nigdzie w Polsce, w zadnym mieszkaniu/domu ktory mialem okazje odwiedzic, nie
            widzialem takiego brudu i balaganu jak w Szwecji. Jedynie w szpitalach jest
            bardzo czysto, choc i tam zdarzaja sie wpadki. Szwedzi majaciepla wode w
            mieszkaniach od pokolen , a mimo to potrafia wygladac i cuchnac jak bydlo.
          • Gość: Benek Re: Dokładnie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 15:04
            Częste mycie skraca życie!
            • Gość: ~ja Re: Dokładnie... IP: *.icpnet.pl 22.05.06, 20:02
              skóra się ściera i człowiek umiera :))
        • Gość: krzych Re: IP: 138.227.189.* 22.05.06, 11:41
          Jasne, poglady cuchnace lajnem koles. Brudas zawsze bedzie szukal
          wytlumaczenia. Zebow tez pewnie nie myjesz, bo po co... Jeszcze sie prochnicy
          nabawisz.
          • Gość: Adamkiewicz Do Krzycha IP: *.umcs.lublin.pl 22.05.06, 13:36
            Gość portalu: krzych napisał(a):

            > Jasne, poglady cuchnace lajnem koles. Brudas zawsze bedzie szukal
            > wytlumaczenia.

            Przyjacielu, troszke poczytaj i zabierz glos, ale grzeczniej. On po prostu ma
            racje, przyjacielu...
            • Gość: krzych Re: IP: 138.227.189.* 22.05.06, 14:26
              Na temat grzecznosci moge podyskutowac , ale raczej z nim , a nie z Toba.
              Przyjacielu.
              Racji nie ma , bowiem sterylnosc polega na eliminowaniu wszelkich zrodel
              ewentalnego zagrozenia, natomiast tu tematem dyskusji jest czy stosowac zwykle
              zasady higieny. Zwykly cywilizowany i w miare kulturalny czlowiek nie
              potrzebuje zadnych dodatkowych bodzcow stymulujacych jego wlasna higiene. Jesli
              ktos tego nie rozumie i to dzis w czasach gdzie nawet w biednych krajach
              europejskich dostep do artykulow higieny osobistej jest powszechny, to niestey
              czlowiekiem cywilizowanym jak rowniez czystym nie jest. Brudas i tyle.
              • maaac Re: 22.05.06, 15:06
                Problem w tym że powoli przechodzi się od stosowania "zasad higieny"
                w "sterylnośc". Dokładniej to co jest już "sterylnością" z przyczyn
                marketingowych sprzedaje się jako "zasady higieny". Hehehehe mnie zawsze
                rozkłada walka z groźnymi bakteriami w rurach kanalizacyjnych, nie dość, że bez
                sensu to jeszcze ekozbrodnia.
                • Gość: krzych Re: IP: 138.227.189.* 22.05.06, 15:50
                  Ekozbrodnia piszesz. Zapewne, tyle tylko , ze z tak ogromnymi ilosciami
                  zanieczyszczen natura sobie nie radzi. Te zanieczyszcenia sa efektem postepu
                  (sic!) cywilizacyjnego prowadzacego do skazen srodowiska na ogromna skale.
                  Proces oczyszczania sciekow jest jedyna szansa na przetrwanie dla milionow form
                  zycia.
                  Smierdzacy facet ( nazwijmy to po imieniu ) nie jest oredownikiem zycia
                  ekologicznego lecz zwyczajnie niechlujnym leniem, ktoremu swiezosc ciala i
                  odzienia nie sprawia przyjemnosci. Pamietaj, ze wlasnie dzieki zasadom higieny
                  udalo sie opanowac wiele epidemii, chorob i powiklan. Twoja recepta polegajaca
                  na uzywaniu antyperspirantow wylacznie w zyciu towarzyskim skutkuje niemilym
                  zapachem na co dzien. Dla mnie nie do zaakceptowania. Czysta gacie ,
                  skarpety,ciuchy, wykapane cialo i wlosy i... mily zapach spod pachy i z ust
                  stanowia dla mnie znacznie wieksza pokuse niz "meskosc" rodem ze sredniowiecza.
                  Podobnie czysciutka i pachnaca kobieta stanowi zdecydowanie wieksza pokuse niz
                  pieknosc o watpliwym zapachu i swiezosci.
              • dem0kryt Re: 22.05.06, 15:50
                Wyluzuj trochę. Wiesz, że wojownik Irokezów potrafił kąpać się 4 x dziennie? A
                francuska arystokracja na dworze Króla - Słońca tłukła wszy w perukach a pudrem
                pokrywała tygodniowy brud? To tyle, jeśli chodzi o "cywilizację".

                Co do reszty: miałbyś rację, gdyby nie to, że obecnie używamy mydeł, środków
                czyszczących itp. z antybiotykami i innymi podobnymi "wspomagaczami". Powoduje
                to np. wzrastającą odporność bakterii na antybiotyki, powoduje osłabienie
                naszego układu odpornościowego. Kiedy Twój organizm nie ma z kim walczyć, traci
                gotowość do walki... Rosnąca liczba alergików to nie je bajka...

                Codzienna kapiel, codzienna zmiana bielizny i skarpet - to rozumiem. Ale już
                używanie dezodorantów... Nawet moja kobieta nie zdołała mnie do tego przekonać.
                A węszenie wszędzie złośliwych bakterii trąci hipochondrią. Ludzie naoglądają
                się reklam środków czystości i potem panikują... zwłaszcza, że przez nadmiar
                higieny mają osłabione układy immunologiczne... Kałużyński miał jednak sporo
                racji...
                • Gość: krzych Re: IP: 138.227.189.* 22.05.06, 15:58
                  Dobre.
                  Problem w tym , ze Twoja kapiel nie poradzi sobie z zapachem czy tez raczej
                  smrodem wynikajacym z pocenia. No chyba, ze wzorem Japonczykow bedziesz sie
                  kapal min. 4 razy dziennie. Chocbys nie wiem jak dlugo sie kapal wystarczy
                  chwila wysilku czy aktywnosci i ten odorek zaczyna toczyc Twoje cialo i nekac
                  otoczenie.
                  Dziwi mnie ten zaciety opor ze strony doroslych ludzi. Moze rzeczywiscie sa
                  faceci , ktorzy kochaja smierdziec.
                  • Gość: yoss Re: IP: *.autocom.pl 22.05.06, 18:54
                    Sek w tym, drodzy panowie, ze pot potowi nie rowny, ze sie tak wyraze.
                    Zalezy od tego co sie je, czy sie pali, pije (i co), czy sie bierze leki i
                    jakie (nawet tabletki przeciwbolowe po pewnym czasie daja niekorzystny efekt)
                    czy sie np. uprawia aktywnie sport/rekreacje (aktywnie = do intensywnego
                    pocenia) co wiaze sie z piciem duzych ilosci wody itp. itd.

                    To taki niesmialy glos w dyskusji :)

                    A co do deski klozetowej to ok - trafia do mnie argument o opuszczaniu klapy
                    przed splukaniem, ale, ale - wiekszosc kobiet(z ktorymi a sie zetknalem), ktore
                    miala pretensje o to do facetow - sama nie opuszczala calej klapy, chodzilo im
                    tylko o czesc "do siadania", takie wybiorcze myslenie.
                    Wtedy specjalnie po splukaniu podnosilem calosc, a co, jak rownouprawnienie to
                    rownouprawnienie :))
      • Gość: pisuardessa Re: dlaczego powinno się opuszczać deskę IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 22.05.06, 11:11
        Sama się spuść głupia babo.
      • furry Re: dlaczego powinno się opuszczać deskę 22.05.06, 11:36
        Ktoś tu za dużo strrasznych reklam domestosa oglądał (?)

        Podejrzewam że więcej bakterii kałowych "nałapiesz" w autobusie, pracy, czy
        nawet kawiarni, niż ci na ręczniku osiądzie :) No i całkiem sporo masz ich na
        własnym talerzu.

        Jest jeden ważny powód, dla którego należy opuszczać deskę - wg feng shui przez
        otwartą klapę ucieka pozytywna energia - zdaje się do rur.
      • greg0.75 Re: dlaczego powinno się opuszczać deskę 22.05.06, 16:16
        O jejku, ludzie to mają problemy... A co powiecie na argument, że deska powinna być opuszczana, bo inaczej jest zbędna? Istnienie takiej deski to czyste marnotrawstwo znaczy się?
        • Gość: obserwator Re: dlaczego powinno się opuszczać deskę IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.05.06, 16:57
          ten argument jest chyba najlepszy :) i najbardziej logiczny
    • Gość: Buddika Re: Facet lubi być brudny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 10:01
      Ten artykuł bardzo poprawił mi nastrój, bo już myślałam, że to wyłącznie z
      moimi facetami jest coś nie tak. Mąż i syn - nastolatek zachowują się jak małe
      dzieci. Trzeba z nimi wręcz toczyć boje, aby wyjeli z szafy czyste gacie czy
      skarpetki. To zakrawa na jakiś atawizm - znaczenie terenu swoim zapaszkiem?
      • Gość: facet Re: Facet lubi być brudny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 10:17
        > bo już myślałam, że to wyłącznie z
        > moimi facetami jest coś nie tak. Mąż i syn - nastolatek zachowują się jak małe
        > dzieci.

        Dziecko jest albo szczęśliwe albo czyste ;)
        • szefunio1 Re: Facet lubi być brudny 22.05.06, 17:48
          A dzieci i świnie źle się bez błota chowają.
        • ewcio2 Re: Facet lubi być brudny 22.05.06, 19:28
          PRZYJEDZCIE DO ANGLII- TO ZOBACZYCIE PRAWDZIWYCH BRUDASOW :/
          W POLSCE NIE JEST AZ TAK ZLE Z BRUDASAMI.
        • Gość: xbvc Re: Facet lubi być brudny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 21:00
          Wystarczy wsiąść do autobusu miejskiego, by sie przekonac, że artykuł nie
          kłamie. Smród z niemytych facetów wali po nosie. Żeby było sprawiedliwie,
          powiem, że i tak najbardziej cuchną stare baby i dziadki. Oni chyba myją się raz
          na rok, na święta, albo wcale;)
      • frant3 Re: Facet lubi być czysty 22.05.06, 10:17
        Myślę, że facet lubi być czysty. A jeśli jest brudny - to dlaczego? Jednemu z lenistwa niechcę się umyć, czy uprać rzeczy. Drugi żyje w innym świecie i zaabsorbowany np. pisaniem postów na forum zapomina o bożym świecie. Trzeci boi się zakupów i chodzi w starych łachmanach. Czwarty ma alergię i nie może używać np. dezodorantu, i pomimo że się myje, to i tak śmierdzi mu z pod pach.

        --
        Frant - humor, satyra, krytka
      • Gość: resztka Re: Facet lubi być brudny IP: *.ckzeto.com.pl 22.05.06, 11:26
        bos sama dziecko brudu nauczyla!!
    • Gość: eli Re: Facet lubi być brudny IP: *.chello.pl 22.05.06, 10:16
      Niestety to nie dotyczy tylko panów... Mam kolezankę, osobę po wyższych studiach,
      która potrafi przez kilka dni się nie wykąpać, po przyjściu do domu lub wizycie
      w publicznej toalecie nie myje rąk, śmieci rzuca na podłogę, przy
      jedzeniu robi bałagan gorszy niż małe dziecko itd. Wszelkie próby delikatnego
      zwracania uwagi na niewiele się zdają - w najlepszym razie można usłyszeć, że to
      przyzwyczajenia ze wsi, na której się wychowała...
      • frant3 Re: Facet lubi być brudny 22.05.06, 10:24
        Ale ogólnie panie są bardziej czyste od panów. A nawet gdy zapomną się umyć, to i tak wydają mniej przykrą woń niż panowie. A wynika to z uwarunkowań genetycznych (estrogen kontra testosteron).

        --
        Frant - humor, satyra, krytka
        • psycholognistykutas Re: Facet lubi być brudny 22.05.06, 12:23
          Opowiadała kiedyś jedna koleżanka, która w labolatorium ginekologicznym
          pracowała, że jak przyszła do niej kobitka ze wsi w ciąży i się rozkraczyła, to
          się taki odór rozniósł, że jej dobitnie uwagę trzeba było zwrócić na stan
          higieny krocza. Ale tamtej nic z tropu nie zbiło, tylko mordę rozdarła "A co...
          Miałam se dziecko wypłukać?!"
          • Gość: ela Re: Facet lubi być brudny IP: *.onlinesc.net / *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 13:14
            oplułam montor!!!!
            :)))))))))))))))))
        • xaliemorph Re: Facet lubi być brudny 22.05.06, 20:09
          no echm, niekoniecznie. Może w kwestii potu ogólnego (zwyczajny spod pach itd.)
          to się zgodzę, jednakże z bardziej intymnymi rejonami może być różnie.
      • psycholognistykutas Re: Facet lubi być brudny 22.05.06, 12:20
        He, he. Ja znałem jedną taką, co zasadniczo czystą była, z jednym małym ale.
        Otóż cipkę sobie myła tylko z wierzchu, jej płytkie wnętrze pozostawiając
        nietkniętym. Seks z nią mocno na tym tracił.
    • alex-alexander Re: Facet lubi być brudny 22.05.06, 10:18
      Kobiety tez smierdza, ale mezczyzni zdecydowanie wiecej. Jest wiecej
      obdarciuchow wsrod mezczyzn niz wsrod kobiet. Ponadto Polacy ubieraja sie
      szaro, nudno. Malo ktora pani po 60-ce ubiera sie jasno. A uwazajacy siebie za
      elegancko ubranych do ciemnego garnituru ubieraja brazowe buty. Rencisci
      zakladaja slubne garnitury tak obcisle, ze widac ksztalt kazdego wloska na
      zadku. Wiele ubran smierdzi naftalina. Piwem, potem i papierosami smierdza
      mezczyzni, mniej panie. starsze juz panie nosza przedwojenne, mocno zliniale
      lwowskie futra, tez zalatujace naftalina. Panowie (mezczyzni, to juz wogole
      nie) nie musza skrapiac sie pachnidlami. Wystarczy zapach swiezosci. Krotko o
      higienie. Pewna pani (raczej byla to kobieta a nie pani)niosla pod mokra od
      potu pacha... bagietke. Oczywiscie nieopakowana. Wspolczuje niewiastom, do
      ktorych lozek pakuje sie smierdzacy potem, alkoholem, papierosami, brudny,
      nieogolony malzonek. Smacznego!!!
    • Gość: RK Re: Facet lubi być brudny IP: *.wat.edu.pl 22.05.06, 10:21
      Autor tego artykułu, Łukasz Antkiewicz to zwyczajna wojująca feministka, którą
      rzuciłem dla innej kobiety, normalnej. Szczerze odradzam czytanie jej artykułów
      gdyż wszystkie badania są wyssane z palca, a artykuły pisze na zamówienie swojej
      "organizacji". Ubolewam i pozdrawiam wszystkich, którzy dali się nabrać na jej
      prowokację.
    • Gość: Ziomuś UUUU JEEEAH IP: *.chello.pl 22.05.06, 10:23
      Tak!
      Smierdzące tygodniowe skarpety, 3 dniowe majty z nartą i żółtą plama na
      przedzie,
      nieświeży oddech, próchnica na przedniej jedynce i smród dwu dniowego potu spod
      pachy!
      UUUU jeeaah - to jest to Ziom!
      Pozdro wszystkie babeczki!
      • frant3 Re: UUUU JEEEAH 22.05.06, 10:28
        Jak czytam takie posty, to wydaje mi się, że coś śmierdzi.

        --
        Frant - humor, satyra, krytka
        • myslacyszaryczlowiek1 Re: UUUU JEEEAH 22.05.06, 16:02
          A od tej kakafoni zapachów perfum i dezodorantów czasami boli głowa.
          Ja uważam że nie ma nic lepszego niż woń świeżego potu u kobiety, która kilka
          godzin wcześniej brała przysznic.
          Podobno ludzie się dobierają w pary na zasadzie atrakcyjności zapachu.
          Więc nic dziwnego że tyle rozwodów w krajach o wysokim poziomie cywilizacyjnym,
          Jedna z drugim się wypsikają a potem rodzą się chorobliwe i brzydkie dzieci, jak
          ze zwiazku kazirodczego, albo wcześniej się rozwodzą i Europa się wyludnia.
    • Gość: kkk Re: Facet lubi być brudny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 10:27
      Oj, nie tylko facet. Ostatnio jechałam pociągiem i przysiadła się do mnie pani w
      średnim wieku, spocona jak mysz, w nieprzewiewnym ubraniu ze sztucznych włókien.
      Nie wyglądała wcale na biedną, ale o istnieniu dezodorantów antyperspiracyjnych
      chyba nie miała pojęcia, bo nawet najtańszego od niej nie było czuć tylko ostry
      pot. Na dodatek "przytuliła" się do mnie i kazała zamknąć okno, bo "wieje". Nie
      raz, nie dwa widziałam kobiety, które nie zachowują higieny osobistej, więc
      proszę mi tu nie mówić, że to domena tylko facetów.
    • Gość: Otis Tarda Czekam na tytuł "Kobiety lubią się puszczać" IP: *.pradnik.net 22.05.06, 10:34
      Albo: "kobiety nie umieją jeździć", czy coś w tym stylu, byleby robiła to 1/4
      kobiet. Oj, odezwayłby się dyżurne feministki. Że dyskrymninacja,
      stereotypizacja, że przecież to tylko 1/4 kobiet, że opresja, że patriarchat
      etc. etc.

      A tu proszę: na podstawie - słuchajcie! - 1/4 facetów pisze się o wszystkich
      negatywnie. Inaczej niż zwykłym chamstwem "Wyborczej" (wiem, wiem: napisał ten
      brukowiec "Metro" - ale to na stronach Gazety jest cytowane) tego nazwać nie
      można.

      Dno. Po prostu dno.

      PS: Myję ręce po wyjściu z toalety, koszulę zmieniam codziennie, pranie robię
      częściej niż raz na miesiąc i używam dezodoantu.
    • Gość: abc A wszystkiemu winna jest monogamia. IP: *.acn.waw.pl 22.05.06, 10:38
      Facet po 40 już ma żonę i już się 'przyzwyczaił' do tego.
      Nie podrywa młodych dziewczyn -> nie musi dbać o higienę o formę fizyczną itp.
      bo i po co?

      A kobiety trzymają każdego na smyczy lub pod pantoflem i potem się dziwią że już
      takiemu na niczymy nie zależy.
    • Gość: Misiek Re: Facet lubi być brudny IP: *.server.ntli.net 22.05.06, 10:39
      przyjedzcie do Anglii, popatrzycie na czysciutkie białe dziewczyny. TRAGEDIA -
      to są dopiero brudasy, a jaki mega syf w ich domach ...
    • Gość: krzych Wyborcza mnie obraża. IP: *.acn.waw.pl 22.05.06, 10:46
      Jestem brudniejszy od Albańczyka, Bułgara, Rosjanina? To przecież też Europa.
      Ciekawe jaki jest poziom higieny w muzułmańskich dzielnicach Marsylii i Berlina?
      Pierwsze zdanie tego debilnego artykułu brzmi - Polacy to najwięksiu niechluje w
      Europie. Rzygam już na tę antypolską propagandę. Polscy kibice najgroźniejsi na
      mundialu, polscy geje najbardziej prześladowani przez katonazistów, w Polsce
      największa korupcja (dziwne, że GW nie wraca na swoich łamach do starych afer i
      nie prowadzi śledztwa dziennikarskiego), Polacy to, Polacy tamto.
      Cieszę się, że giełdowy kurs Agory pikuje w dół jak sokół samobójca.
      • myslacyszaryczlowiek1 Re: Wyborcza mnie obraża. 22.05.06, 15:59
        A od tej kakafoni zapachów perfum i dezodorantów czasami boli głowa.
        Ja uważam że nie ma nic lepszego niż woń świeżego potu u kobiety (ktora
        oczywiście kilka godzin wcześniej brała przysznic)
        Podobno ludzie się dobierają w pary na zasadzie atrakcyjności zapachu.
        Więc nic dziwnego że tyle rozwodów w krajach o wysokim poziomie cywilizacyjnym,
        Jedna z drugim się wypsikają a potem rodzą się chorobliwe i brzydkie dzieci jak
        ze związkow kazirodczych, a często wcześniej pary się rozstają i Europa się
        wyludnia.
    • hadassa79 [szczęka rozwarta ze zdziwiienia] 22.05.06, 10:54
      Nie powiem, niezły dopalacz, w poniedziałkowy poranek poczytać, że ludzie majtki
      co kilka dni zmieniają. Że gdzieś w Trzecim Świecie (nie pytajcie który to
      pierwszy i drugi (sic!) takie rzeczy moglyby miec miejsce, to z racji panujacych
      tam warunkow bytowych bylabym w stanie zrozumiec. Ale po tym co znalazlam na tym
      forum wcale bym sie nie zdziwila gdyby tamtejsi mezczyzni byli czyśćsi od
      naszych Panów, zamieszkalych w kraju, bądz co bądz, juz rozwiniętym.
      Jedyny wniosek jaki przychodzi mi do glowy to taki, ze jestem wielka szczesciara
      bo mój facet:
      -zmienia majtki, skarpety i koszulke codziennie a jak gra mecz to dwa razy!!!
      -prysznic bierze zawsze, co najmniej raz dziennie + po meczu jak go gra
      -zęby myje co najmniej (!!!) 2 razy dziennie
      -goli się codziennie, chyba ze akurat poprosze go o bródkę, ale i tak "trimeruje":)
      -rece myje po kazdym skorzystaniu z toalety i z mydlem!!!
      -uzywa dezodorantu, perfum, kremu do rąk (zima to ja go przymuszam do kremu do
      twarzy przed wyjsciem na dwór)
      -sam sobie pierze choc wole ja miec kontrole nad pralka i jej zawartoscia
      - jest zawsze świeży, pachnący, elegancki, a zalozone skarpetki sa zawsze u
      niego przedluzeniem buta
      -reszta zalet dostepna tylko mnie ;-)
      I nie jest on zadnym fantomasem, macho, elegancikiem-cwaniakiem czy jakims
      idealem. Jest normalnym facetem, tyle, że pod jego skrzydełko (pachę) moge sie
      zawsze i wszedzie, bez obaw zaczadzenia, schronić.
      Naprawde szczerze wspolczuje kobietom, ktore o te podstawowe sprawy musza
      walczyc. Moze zatem, nauczone doswiadczeniem, nie popelnia tego samego bledu
      zaniedbania, jaki popelnily ich tesciowe wychowujac swoich synow. Trzymajmy kciuki!
      • Gość: pacal Jeśli to jedyny wniosek to współczuję mężusiowi IP: *.bg.am.poznan.pl 22.05.06, 14:15
        (to takie powiedzonko jakbyś na to nie wpadła - zdaję sobie sprawę że facet nie
        musi być mężusiem)

        "Jedyny wniosek jaki przychodzi mi do glowy to taki, ze jestem wielka szczesciara"

        A może drugi wniosek że skoro 1/4 postępuje mniej więcej tak jak opisują w
        artykule, to takich "szczęściar" jest ok. 3/4, a ta 1/4 to zanikająca mniejszość?

        I trzeci, że równie dobrze możnaby napisać art. pt. "Polki to najbrzydsze
        kobiety na świecie", oparty na 25% populacji. Pewnie w odzewie na forum
        znalazłby się taki szczęśliwiec jak ty: "Och moja kobieta jest Polką i jest
        niebrzydka, zaraz uronię łezkę szczęścia".
        • hadassa79 Re... 22.05.06, 18:18
          Śmierdzisz, że taki sfrustrowany jesteś Szanowny Kolego Pacal? Jeszcze Nie Mężuś
          ma sie super, właśnie wrócił z piłki - pachnący i świeży. Też byś się wykąpał po
          meczu przed powrotem do domu? (tu Ci podpowiem, że warto, pod warunkiem, że masz
          kogoś kto w tym domu na Ciebie czeka).
    • Gość: jadzia Facet musi trochę śmierdzieć! IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 22.05.06, 11:08
      Jest wtedy bardziej męski i bardzej sexi.A ci co sie spryskują sprayami są częściej brudasami i hipokrytami albowiem chcą zatuszować to czego się wstydzą.
      • nolentia Re: Facet musi trochę śmierdzieć! 22.05.06, 12:42
        wyrazy współczucia.
        ja smrodu nienawidzę.
    • Gość: aLex Re: Facet lubi być brudny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 11:10
      hmm. problem ten nie dotyczy mnie. nie rozumiem jak można chodzić drugi dzień
      pod rząd w bieliznie. co do mycia się - minimum 2 razy dziennie biorę prysznic.
    • Gość: żenia Ten kto się nie myje to ma małego fiutaaaaa .n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 11:19
    • Gość: lucek Re: Facet lubi być brudny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 11:20
      U mnie na odwrót ,bo moja kobieta się nie myje ,nie goli nóg i pach ,nie zamyka
      deski klozetowej itd. Czas na rozwód ,bo na wzwód nie mogę liczyć .
      • Gość: michael :) Re: Facet lubi być brudny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 11:29
        a ja biore prysznic raz na tydzien, gacie nosze tak długo aż odór sie bedzie z
        nich wydzielał. Skarpetki aż spadną, dezodorant używam (po umyciu się)
        grzebienia raczej nie uzywam i dobrze mi tak
    • nolentia Re: Facet lubi być brudny 22.05.06, 11:26
      Jaki facet????
      Puknijcie sie w pusty łab z takimi uogólnieniami.
    • Gość: petruss Irlandczycy to najwieksze brudasy IP: 193.1.100.* 22.05.06, 11:54
      W porownaniu z Irlandczykami polscy faceci to czysciochy.Irlandczycy i Anglicy
      to najwieksze brudasy i smierdziele w calej Europie.
      • Gość: titta Re: Irlandczycy to najwieksze brudasy IP: *.botany.gu.se 22.05.06, 13:01
        Jesli mowa o studentach - to zgadzam sie. Duzo rzeczy widzialam ale takiego
        SYFU jaki panuje w angielskich akademikach (tych bez sprzataczek albo jak
        sprzataczka zachoruje) to nigdy wczesniej i pozniej nie spotkalam. Okazy
        grzybow i plesni zarastajace lodowki i kuchenki wykraczaly poza zakres
        znajomosci przecietnego mykologa. O higienie osobistej to lepiej nie
        wspominac...
        .............
        -How does man sort his laundry?
        -Filthy, filthy but bearable...
        .............
        Tylko, ze tam nie tyczylo sie to tylko mezczyzn.
    • psycholognistykutas Re: Facet lubi być brudny 22.05.06, 11:57
      "...słowo kosmetyczka kojarzy się wyłącznie z torebeczką żony..."

      Ja najmocniej przepraszam. Myję codzień całe ciało, bieliznę i skarpety
      zmieniam takoż, używam dezodorantu, regularnie uczęszczam do fryzjera, myję
      ręce po skorzystaniu z toalety, opuszczam nawet klapę od kibelka. Wypraszam
      sobie jednak sugestie, że brak wizyt u kosmetyczki to niechlujstwo. Czy nie
      można już napisać rzetelnego artykułu, w którym nie będzie się próbowało pośród
      słusznych postulatów przemycić też trochę bicia piany, rodem z "magazynów dla
      mężczyzn". Czy każdy zwykły facet, nie gej ani nie metrosexualista musi być
      piętnowany jako brudas?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka