skuro 22.05.06, 08:37 niestety ale wielu (z nas) przyświeca motto życiowe "śmierdzę więc jestem" :/ --- www.buhaha.pl Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: khaern no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa IP: *.gazownia.szczecin.pl 22.05.06, 08:44 i jej zamykaniem ? ja akurat odruchowo za soba zamykam ( tak zostalem nauczony ) nawet w publicznej toalecie, ale jesli wchodze do WC i widze czysty klozet to nijak mnie to rusza lub nie czy jest otwarty czy zamkniety ... wiec jak to jest ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 09:10 Estetyka wewnętrzna człowieka i jego kultura bycia, pomaga mu w wielu przypadkach żyć na "odpowiednim" poziomie (różna dla każdego). Jeden może np. wypić piwo : z butelki odkabzlowaną zębami i splutym na stół zastawionym gazetami i pełną popielniczką, ubrany w przydeptane papcie i założone spodnie z niedopiętym rozporkiem, siedzący szerokim okrakiem na kanapie.(To niechluj-ale mężczyzna bo ma j..a). Drugi-to samo piwo otworzy estetycznym otwieraczem i wolniutko wleje do pokalu który ustawi na czystym stole przy czystej popielniczce. Gazeta będzie rozłożona a nie rozrzucona, ubrany w papcie nie zadeptane, spodnie bez plam i dopięty rozporek.(to esteta) Jeśli będzie szanował kobietę obecną w tym momencie w domu - po piwie zagryzie tiktaka, by nie cuchnąć nieprzefermentowanym alkocholem brr. A deska klozetowa ... u estety musi być zamknieta, gdyż wejście do toalety i widok "rozdziawionego" sedesu - to niezbyt miły widok. Tym bardziej, że "czasami" może byc niedomyty! Odpowiedz Link Zgłoś
old.european Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa 22.05.06, 09:20 Gość portalu: ala napisał(a): > Jeśli będzie szanował kobietę obecną w tym momencie w domu - po piwie > zagryzie tiktaka, by nie cuchnąć nieprzefermentowanym alkocholem brr. Doczytalem do tego miejsca i zakrztusilem sie ze smiechu poranna kawa. Babo, masz ty pojecie o higienie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oliveira Polskie "meny" IP: *.atman.pl / *.atman.pl 22.05.06, 09:24 "Pot i zwierzęcość to ich atrybuty. Przecież muszą wykazać jakoś swoją męskość." Kurczę, jak dobrze być gejem, nie trzeba śmierdzieć, żeby być "męskim". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amerykaniec Gej i meskosc w jednym zdaniu? IP: *.dyn.optonline.net 22.05.06, 15:07 to sprzecznosc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dżambo zastanawiam się czy nie wnieść pozwu IP: 83.238.175.* 22.05.06, 15:11 O sianie szowinistycznych stereotypów. Powiedzcie mi, co by było, gdybym napisał jako redaktor w ogólnopolskiej gazecie, że 99% (mógłbym więc zatytułować artykuł "Polki to kur..y") Polki są kur..ami (co jest prawdą), to czy nie zostałbym podany do sądu ? A tutaj się głosi hasła typu "Polacy to brudasy". Podobnie można głosić, że murzyni to brudasy (też statystycznie rzadziej się myją niż jakakolwiek inna grupa, niedowiarkom polecam wizytę w londyńskim metrze) itp. Czy nie pozwalacie sobie za dużo "redaktorzy" w poczuciu bezkarności ? Ktoś się kiedyś w końcu może wkurzyć i cała gazeta (której do dna już jest bardzo blisko) beknie za jednego debila. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAGDA ************Pierdoły************* IP: *.dhcp.mant.nc.charter.com 22.05.06, 15:36 przyjedzcie do usa to zobaczycie jak faceci wygladaja!!!!!!! BRUDNI,SMIERDZI IM Z BUZI I MALO KTORY PACHNIE PERFUMEM(DEZODORANTEM)!!!!!!!!!!!!!!! Nie wiem co za debil pidze takie artykuły!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ksin Re: ************Pierdoły************* 22.05.06, 15:42 wiadom o kimjest ten tekst o maskach chcacych uchodzic za Polakow.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiejska baba czy ja musze czytac gazetę żeby wiedziec ,że Henie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 19:22 że Heniek sie nie myje , wystarczy tylko za nim przejsc a smuga smrodu ciagnie sie za nim pól godziny. Czy to jest powód do rozwodu?Czy dotrwac w tym małżenstwie aż smierdziało bedzie godzinę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kwanke Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 01:20 no tak a jak w polowie piwka bedzie sie chcial cos zapytac swojej kobiety to tez tictaca, no i najlepiej prewencyjnie przed piwkiem tez jednego extra strong :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PiJaK Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 09:23 a jak jest niedomyty to czyja to wina? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czyścioszek Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 09:25 PiJaK napisał: > a jak jest niedomyty to czyja to wina? tego kto ostatni był w kiblu !!! Odpowiedz Link Zgłoś
bronislawek Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa 22.05.06, 11:18 Jak to: czyja wina? PO!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klozetowa Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 22:35 chłopa,bo też może deskę umyć,a co może święty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajnik he he he IP: *.ib.pwr.wroc.pl 22.05.06, 09:56 Na szczęście jeszcze jest cała rzesza mężczyzn będących pośrodku: nie pluja na stół i żal im zębów na otwieranie piwa ale też nie otwierają piwa "otwieraczem i wolniutko wlewają do pokalu który ustawiają na czystym stole przy czystej popielniczce" ;-) Boshe, gdzie ty to widziałaś lub wyczytałaś - w jakimś Harlquinnie? "po piwie zagryzie tiktaka: to też jest niezły tekst ;-) "A deska klozetowa ... u estety musi być zamknieta, gdyż wejście do toalety i widok "rozdziawionego" sedesu - to niezbyt miły widok" No, no wyższa sfery. To ja już wolę nbi być takim "estetą". Zwłaszcza jeśli "pokal mam ustawić przy czystej popielniczce" Co to za ESTETA co PALI śmierdzace faje??? Fuj! A Fe! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
psycholognistykutas Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa 22.05.06, 12:04 Wybacz Alu, ale kocopoły pieprzysz. Deska klozetowa to kwestia czysto higieniczna, a nie estetyczna. Po prostu chodzi o to, by się bakterie wraz z parującą zawartością kibla nie wydostawały na zewnątrz i nie osiadały wszędzie. Bawi mnie też taka usilna nowomowa. Nie ma już kufla, czy szklanki. Jest pokal. Ciekawym co to? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 12:46 Te bakterie to tzw. FLORA KAŁOWA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pewex Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa IP: *.cyberlex.pl 22.05.06, 12:49 Pokal – rodzaj naczynia szklanego o kształcie pośrednim miedzy szklanką a kuflem, bez ucha, czasem na nóżce, o pojemności najczęściej 0,33 lub 0,5 litra, używanego do podawania piwa, koktajli itp. Bardzo często producenci piwa wraz ze swoimi produktami rozprowadzają pokale z własnym logo lub inną reklamą. Bywają pokale o bardzo udziwnionych kaształtach, np. fragmentu piłki nożnej. Odpowiedz Link Zgłoś
psycholognistykutas Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa 22.05.06, 13:25 I po co mi to tłumaczysz? Sądzisz, że nie potrafię tego w google wpisać? Czytaj między wierszami. Nie chodzi mi już w gruncie rzeczy o ten nieszczęsny pokal, ale o wyobrażenia estetyczne tej zabawnej kobiety. Otwieracz, pokal, czysta popielniczka, noga na nogę równo założona, pełna celebra do wypicia głupiego piwa. Ja tam piwo przeważnie nożem otwieram i z butelki popijam. Ważne żeby było smaczne i dobrze schłodzone. Popielniczki też nie potrzebuję, bo w zasadzie nie palę. Czyli co? Brudasem jestem i niechlujem? Bzdury jakieś ludzie w głowach mają. A jeśli już się uprzeć by o tym pokalu mówić, to stwierdzam, że właśnie takich naczyń organicznie nie trawię. To taki ni pies, ni wydra, ni kawałek świdra. Wymyślili toto dla zmanierowanych snobów, którym można ciepłą szczynę nalać, byle w "eleganckim" naczyniu. Kufel, butelka, szklanka w ostateczności rozumiem, ale pokal jakiś?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adamkiewicz Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa IP: *.umcs.lublin.pl 22.05.06, 13:27 psycholognistykutas napisała: > Po prostu chodzi o to, by się bakterie wraz z > parującą zawartością kibla nie wydostawały na zewnątrz i nie osiadały wszędzie. ROTFL. Bakterie uniosa sie wraz z parujaca woda. Jeszcze raz ROTFL. Psycholu czy Ognisty Kutasie, nie wiem jak cie w domu w koncu zwa, zabierz sie do nauki. Odpowiedz Link Zgłoś
psycholognistykutas Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa 22.05.06, 13:39 Adamkiewiczu uczony, sam się zabierz do nauki, bo przez chwilę się zastanawiałem o co ci biega w gruncie rzeczy. Jak ci się wydaje, czy ja sądziłem, że z tego kibla to papier toaletowy wyparowuje, czy może gó.., za przeproszeniem, czy też właśnie zanieczyszczona woda, ciągle obecna w misce ustępowej? Na co ty mi w ogóle zwracasz uwagę? I może mi ktoś wreszcie wytłumaczy, bo to zaczyna być irytujące, co znaczy to "ROTFL". Przypuszczam, że to coś w rodzaju "boshee", czy "yezoo", których sens rozumiem (choć sensu używania już nie) lecz dokładnie nie łapię o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pacal ROTFL IP: *.bg.am.poznan.pl 22.05.06, 13:45 ROTFL = Rollin' on the floor laughin' W wolnym tłumaczeniu: "Tarzam się ze śmiechu" (większość forumowiczów używa ROTFL, niezbyt zgodnie z przeznaczeniem, jako zamiennika dla "co za typ" itp.). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adamkiewicz Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa IP: *.umcs.lublin.pl 22.05.06, 14:13 W trakcie normalnego parowania, woda nie jest w stanie uniesc tak duzych (relatywnie) czastek jak bakterie... Tak wiec, ROTFL do kwadratu. Odpowiedz Link Zgłoś
psycholognistykutas Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa 22.05.06, 14:48 Tak też najpierw pomyślałem, ale gdy się wczytałem w twój post, to już nie wiedziałem co chcesz powiedzieć. Naucz się pisać ze zrozumieniem. Przeczytaj swoją wcześniejszą wypowiedź i pokaż mi gdzie tam jest napisane, to co twierdzisz teraz. I właściwie co z tego, że napisałem błędnie, czy nie, iż bakterie są przenoszone wraz z parą wodną? Nie interesuje mnie technika przenoszenia tych bakterii. No dobrze, być może jeśli nie z wodą, to w ogóle nie mają się jak przenosić, ale ostatecznie co mnie to interesuje? Mogę zamykać tę klapę. Może czasem zapomnę umyć kibla i nie będzie śmierdziało. Z czego ja się tłumaczę? Powiedz mi po co wymyślono klapy w sedesach? Możesz sobie rotflować nawet do potęgi setnej, jakoś mnie nie rusza taka nowomowa. Odpowiedz Link Zgłoś
ksin Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa 22.05.06, 15:46 sugeruje isc do przynajmniej do psychologa Odpowiedz Link Zgłoś
psycholognistykutas Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa 22.05.06, 16:40 Ach jak nam miło, że nas egzaltowany ksin swoim głosem w dyskusji zaszczycił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 14:53 Bakterie paruja??? nonono.... :))))))) :)))))))))))) niezle... Odpowiedz Link Zgłoś
psycholognistykutas Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa 22.05.06, 15:07 Czy ja gdzieś napisałem, że "bakterie parują"? Możesz mi wskazać to miejsce, to się razem pośmiejemy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kier jako kobieta nie podpisuję się pod tymi bzdurami! IP: *.aster.pl 22.05.06, 12:11 A potem się dziwimy, ze faci nas lekceważą. Eh. nie sraj wyżej niż masz tyłek dzieweczko. Odpowiedz Link Zgłoś
dagmaranowicka Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa 22.05.06, 12:42 ALA but ci sie rozwala...ALKOHOL piszemy przez samo HHHHHHHHHHHHHHHHH, panienko... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: punior Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa IP: *.isp.tvkg.net 22.05.06, 13:04 nas w desancie uczono, żeby nie lać moczem po rękach tak więc jeśli macie kłopoty z higieną to do wojska, tam zobaczycie jaka jest higiena , jak starannie trzeba odj...bać rejony w kiblach tam nie zna się pojęcia opuszczania deski, a pani której przeszkadza nie opuszczanie deski niech sama ja opuszcza ale koniecznie po honorowym oddaniu moczu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Belial Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 14:07 >Tym bardziej, że "czasami" może byc niedomyty! Dopuszczasz możliwość niedomycia toalety a niedopuszczasz możliwości zostawienia uniesionej deski??!!??!! Nie sądzisz ze powinno być odwrotnie?? Odpowiedz Link Zgłoś
rafikzabki Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa 22.05.06, 15:39 - taa to ostatnio modne takie bzdurzenie- klapa nie jest po to żeby była opuszczona tylko po to zeby opuścić ją na czas spuszczania wody żeby nie pryskało naookoło fekaliami. dodam że też sporo osób z tego rezygnuje lubiących się porządnie wytrzeć [kilka razy] paierem toaletowym z tego względu że można zatkać papierem muszlę całkowicie jak się nie podzieli na dwa spuszczenia. Co do stzłego zmaknięcia to znam takich gagatków co zmaykają klapę naciskają spłuczke i w nogi. A tam pod klapą zasrana muszla zostaje... nawet po spuszczeniu wody przy zamkniętej klzpie należy klapę podnieść i zostawić po sobie czystą mszlę niezależnie jaką się zastalo samemu... Odpowiedz Link Zgłoś
plxpl nie róbcie z nas pederastów 22.05.06, 14:15 Podstawowa higiena, czyli prysznic raz dziennie i zmiana bielizny powinna byc normą. Ale kosmetyki, kosmetyczki, kremiki, sryki... nie no, nie róbcie z nas pederastów! Odpowiedz Link Zgłoś
natku Re: nie róbcie z nas pederastów 22.05.06, 14:55 Pederastow? Dlaczego pederastow? Chyba ci sie pomylilo z homoseksualistami, ktorych chciales brudasie obrazic. A znasz zart kobiet " - dlaczego tak trudno znalezc wrazliwego, potrafiacego sluchac, czystego faceta? - Bo juz maja chlopakow..." Odpowiedz Link Zgłoś
psycholognistykutas Re: nie róbcie z nas pederastów 22.05.06, 15:02 A zauważył może któryś z fanatyków politycznej poprawności, że uparcie lansowane słowo "gej" też już nabrało pejoratywnego wydźwięku? Małolaty z lubością sobie tak ubliżają, stary "pedał" odchodzi do lamusa, ale oceny zostają takie same. Odwalcie się od ludzi. Tolerancja to nie zachwyt. Mogę tolerować to, co mnie obrzydza. Wara od języka, jakim opisuję rzeczywistość. Odpowiedz Link Zgłoś
natku Re: nie róbcie z nas pederastów 22.05.06, 15:24 No ale co ma pederasta z gejem (pederasta to pedofil a gej to homoseksualista). Czy na ges tez mowisz kaczka? Odpowiedz Link Zgłoś
psycholognistykutas Re: nie róbcie z nas pederastów 22.05.06, 15:39 Słownik wyrazów obcych Władysława Kopalińskiego on-line www.slownik-online.pl/kopalinski/F53A63E1E4BC7626C125657B00774989.php pederasta homoseksualista, homoerota; mężczyzna uprawiający pederastię, stosunki płciowe z mężczyznami. Etym. - gr. paiderastía dosł. 'miłość do chłopców' od paiderastēs 'dosł. kochający chłopców'; zob. -ped-; erastēs 'miłośnik; przyjaciel' z erán 'kochać'. Co tam chciałaś wiedzieć o tej gęsi i kaczce? Też ci w encyklopedii na ten temat poszukać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tlumacz jaki ten natku "madry" ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 15:40 natku, ty MADRALO do potegi n-tej!! Pederasta to nie pedofil, ale inaczej gej (homoseksualista)!!! Jak piszesz cos to wez sie najpierw upewnij czy dobrze rozumiesz znaczenie niektorych slow. Ja jak czegos nie jestem pewien na 100% to szukam objasnienia. I wlasnie teraz czytajac takiego madrale jak ty piszacego, ze pederasta to pedofil cos mi sie nie zgadzalo. Bylem pewien, ze pederasta to w innym znaczeniu gej, ale dla pewnosci sprawdzilem. No i znalazlem potwierdzenie. Tak wiec na zakonczenie: natku madralo- przestan pieprzyc bzdury i zacznij uzywac swojego poteznego "musku"! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yhm Re: jaki ten natku "madry" ! IP: *.such.nat.hnet.pl 22.05.06, 21:23 pederasta to odmiana geja a zarazem pedofila - mężczyzna który woli chłopców, nie mężczyzn Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kurt Re: nie róbcie z nas pederastów IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.05.06, 21:29 Z powodu nabierania pejoratywnych akcentów coraz to nowych określeń gejów, proponuję- "mężczyzna, ale nie fanatyk" :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ciagciulaciag Prawdziwy Polak nie używa pedalskich dezodorantów! 23.05.06, 05:01 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lili Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa IP: *.ci.uw.edu.pl 22.05.06, 23:53 Faceci wychodzą z założenia, iż myć muszą się baby. Wiadomo, że nic nie pachnie tak intensywnie, jak niepodmyta wagina. Może i mają trochę racji... Myjcie się dziewczyny, gdyż też nie grzeszycie nazbyt częstymi kąpielami! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ooo A która to zamyka klapę? W istocie chodzi tylko... IP: *.igik.edu.pl 22.05.06, 10:32 ... o sedes (tę klapę z dziurą), czyli o to kto wykona ten ruch ręką żeby Ona "nie siadała na zimnym". On, jeśli nie świnia, to podnosi (żeby nie nalać na sedes), Ona też się może wysilić i go opuszczać. Jest "sprawiedliwie". A klapy i tak nie opuszcza nikt! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fijore Sposob na nie podnoszenie klapy:) IP: *.os1.kn.pl 22.05.06, 10:42 A moja facet siua na siedząco, jak wielu jego kolegów, i nie ma problemu z opuszczaniem klapy, ani nie leje na podłoge, od czego smierdzi cała łazienka. Siostrzeniec, kiedy był trochę młodszym nastolatkiem regularnie podlewał łazienke, siostra chodziła w aurze z dmoestosu... Odpowiedz Link Zgłoś
psycholognistykutas Re: Sposob na nie podnoszenie klapy:) 22.05.06, 12:09 A to już jest pantoflarstwo do sześcianu, albo i co gorszego. Ja już nie wiem nawet, czy można jeszcze mówić, że masz faceta. Zainteresuj się, co to za koledzy tak sikają, jak twój chłop i czy innych ciekawych rzeczy też tak samo nie robią. Odpowiedz Link Zgłoś
fikus28 Re: Sposob na nie podnoszenie klapy:) 22.05.06, 12:34 Wiesz że mój też tak robi, i nie dlatego że jest przesadnym estetą ale dlatego że, jak twierdzi, tak mu wygodniej i wcale mu to męskości nie ujmuje oj nie ;). Mój poprzedni facet natomiast (uważał że macho z niego nie lada! sic) nie dość że obsikiwał muszlę to jeszcze lał po podłodze i po koszu na brudną bieliznę. Vide, nie masz cela ani pewnej ręki to lej na siedząco!!! A! Panowie dzielą również rzeczy na czyste oraz brudne i brudne ale jeszcze można założyć. POzdrowionka. Odpowiedz Link Zgłoś
rudy17 Re: Sposob na nie podnoszenie klapy:) 22.05.06, 12:57 Ja też sikam na siedząco!!!:) Od dziecka, bo nie znoszę "zapachu" moczu, który unosi się na kiblem jak się leje na stojąco. Poza tym zawsze zdążam coś przeczytać w kibelku :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: khas Re: Sposob na nie podnoszenie klapy:) IP: *.globalconnect.pl 22.05.06, 15:46 to jest nas coraz więcej. a pozatym wiadomo, że jest kilka rodzai kibelków. w niektórych jak się leje na stojąco, dosyć głośno słychać jak szczyny wpadają do wody. mnie to jakoś denerwuje. dlatego leję sobie kulturnie siedząc :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: johnny bravo haha ja nawet po pijaku trafiam przy odlewaniu sie IP: *.gl.digi.pl 23.05.06, 00:02 na stojaco... co za kulawi chlopcy nie potrafia lac na stojaco i musza siusiac na siedzaco zeby nie oblac kibelka calego rotlf lol itd itp Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adamkiewicz Kazdy madry facet sika na siedzaco IP: *.umcs.lublin.pl 22.05.06, 13:29 A po co ma smierdziec w ubikacji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pacal a dlaczego od sikania na stojąco ma śmierdzieć??? IP: *.bg.am.poznan.pl 22.05.06, 13:51 jak masz kłopoty z prostatą to do lekarza. Ja zawsze trafiam w cel i niczego poza wnętrzem sedesu nie brudzę, tak samo jak ty na siedząco. PS. A klapę się podnosi przed i opuszcza po ze względów higienicznych a nie estetycznych, idioci. Tyle tylko że mężczyzna podnosi całość (pokrywa + siedzisko), a kobieta wyłącznie pokrywę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adamkiewicz Re: a dlaczego od sikania na stojąco ma śmierdzie IP: *.umcs.lublin.pl 22.05.06, 14:12 Gość portalu: pacan napisał: > jak masz kłopoty z prostatą to do lekarza. Ja zawsze trafiam w cel i niczego > poza wnętrzem sedesu nie brudzę, tak samo jak ty na siedząco. Nie chodzi o trafienie w cel, ale o mikrokropelki ktore juz sa poza twoja kontrola, chocby powstajace wskutek odbicia strumienia glownego o wnetrze muszli klozetowej. Poloz miedzy swoimi nogami przed oddaniem moczu czysty i suchy talerzyk. Obejrzyj go po sikaniu. Teraz sobie wyobraz, ze mnozysz to razy 10 w ciagu dnia. Pomnoz przez ilosc niechlujnych facetow w mieszkaniu. Wspolczuje... > PS. A klapę się podnosi przed i opuszcza po ze względów higienicznych a nie > estetycznych, idioci. Oj, ale sie zdenerwowales. Nie dosc, ze u ciebie smierdzi, to jeszcze traci chamstwem... Odpowiedz Link Zgłoś
psycholognistykutas Re: a dlaczego od sikania na stojąco ma śmierdzie 22.05.06, 14:58 Cholera! Ja myślałem, że to tak luźno, ale widzę, że nie brakuje wariatów, którzy to męskie-damskie szczanie poważnie traktują. Skoro jesteście tacy higieniczni, to proponuję po defekacji czyścić sobie odbyty i jelita do 20cm w głąb przy użyciu szczotek do szorowania butelek. Bo wyobraźcie sobie, że podtarcie i wyszorowanie samego marszczonego guzika nic nie daje. Tam przecież, parę centymetrów dalej mieści się siedlisko straszliwych bakterii, które po wydostaniu się na zewnątrz mogłyby wyrządzić bóg wie jakie szkody. Pocieszę was jednak, że wam to nie grozi, bo u was te bakterie przenikają najwyraźniej w drugą stronę, do mózgu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jerzymoneta Re: a dlaczego od sikania na stojąco ma śmierdzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 17:44 brawo!!! brawo!! nareszcie jakiś sensowny głos w tej całej paplaninie> Ludzie nie czytajcie takich bzdurnych artykułów. one wam wodę (lub też mocz) z mózgów robią Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fredzel Re: a dlaczego od sikania na stojąco ma śmierdzie IP: *.btk.net.pl 22.05.06, 17:46 dobre hehe na pohybel zniewiescialym facetom! Odpowiedz Link Zgłoś
terence Re: a dlaczego od sikania na stojąco ma śmierdzie 22.05.06, 19:03 hehe no dokładnie, higiena jak najbardziej ale bez przesady z tymi bakteriami... wszyscy jacyś aseptyczni się zrobili do przesady, jak chcecie być tacy bez bakterii to czyście sobie dupy najlepiej spirytusem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: albrecht Re: Sposob na nie podnoszenie klapy:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 14:12 Gość portalu: fijore napisał(a): > A moja facet Jakież to trafne - moja facet!!! Odpowiedz Link Zgłoś
0x0001 Re: Sposob na nie podnoszenie klapy:) 23.05.06, 08:20 No JA PIERDZIELĘ!!! Czytam i oczom nie wierzę!! Nie jestem fanatykiem, opuszczam klapę, myję się co najmniej 2x dziennie i ładnie pachnę. ALE JAK CZYTAM O KOBIECIE DUMNEJ Z CHŁOPA SIKAJĄCEGO NA SIEDZĄCO, TO MI ŻYĆ SIĘ ODECHCIEWA. Co za czasy!?! Jak można być takim pantoflarzem? Panowie (o ile można Was tak jeszcze nazwać), nie wstyd Wam? Odpowiedz Link Zgłoś
psycholognistykutas Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa 22.05.06, 12:01 Też nie kumałem o co biega, ale nie tak dawno przeczytałem, że w domowych kibelkach bakterie typu kałowego potrafią się gromadzić na ręcznikach, przez nie zamknięte klapy właśnie. Tak więc w publicznych nie ma to większego znaczenia raczej, tym bardziej, że nie powinno się chyba dotykać ręką deski klozetowej (ja to robię nogą co najwyżej), ale we własnym domu i owszem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa IP: *.de.ibm.com 22.05.06, 13:37 Moze jak Ci kiedys wpadnie do kibelka jakis upuszczony niechcacy przedmiot, to odkryjesz, ze zamykanie klapy ma swoje uzasadnienie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Endy Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa IP: *.chello.pl 22.05.06, 17:51 A mnie drażni jak kobiety nie podnoszą desek :/ bo niby kto powiedzial ze muszą byc zamkniete więc to faceci źle robią jak ich nie zamykają ? ale co tam... widac pomyśleć, że nie wszystko jest po ich ( kobiet ) myśli, to w dzisiejszych czasach problem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: no dobra a o co chodzi z ta deska klozetowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 21:22 chodzi o to, ze przy otwartym kiblu, w powietrzu lazienki unosi sie mnostwo bakterii kalowych, ktore potem sie osadzaja na przyklad na recznikach i twojej szczoteczce do zebow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Brian Griffin deske sie powinno zamykac przed splukaniem IP: *.bulldogdsl.com 23.05.06, 02:22 deske sie powinno zamykac przed splukaniem zeby bakterie z kalu nie lataly wesolo po calej lazience, niestety ludzie tego nie robia z jakiegos powodu, zapewne tez przez reklamy gdzie wszyscy splukuja przy otwartej muszli, wprawdzie inaczej nie byloby widac ze reklamowany srodek dziala, ale powinno byc ostrzezenie: "nie probujcie tego w domu, zamykajcie ta cholerna klape" Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d ale za to maja DRESY! 22.05.06, 09:29 a tego nei ma zyden narod w EU! No..i jest juz powod do dumy... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Re: Facet lubi być brudny IP: *.dsl.nsw.optusnet.com.au 22.05.06, 09:29 ja mieszkam z japonka i ona tez deski nie zamyka, wczesniej mieszkalam z inna japonka, ktora nie spuszczala wody; natomiast maz mojej kolezanki deski nie zamyka i jej to chyba w ogole nie przeszkadza bo za kazdym razem jak u niej jestem to deska w kiblu podniesiona; moj sie wycwiczyl i nie mam problemow, ale sie przyznal, ze kiedys (za nim mnie poznal)majty zmienial raz na kilka dni, fuj www.antypody.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zertos Badania musieli robić w Warszawie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 09:33 Nie znam facetów z takimi zwyczajami. Jedynie co do mycia rąk to bym się zgodził. W publicznych toaletach widać to dobitnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: puchowy grunt to mieć kompleksy :) IP: *.chello.pl 22.05.06, 10:56 Np. "kompleks stolicy" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pacal chyba żartujesz IP: *.bg.am.poznan.pl 22.05.06, 13:55 nigdy w życiu nie skorzystałem z publicznej toalety w której nie mogłem umyć rąk wodą z mydłem. Bleee. I nie ja jeden. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwo vadis? Re: Facet lubi być brudny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 09:35 Ja [facet] zawsze zamykam deskę, ona moja żona - nigdy, i już jej chyba nie nauczę! [poddałem się i już bez słowa komentarza zamykam po niej, kibel też tylko ja w domu myję]. Rzeczywiście, za myciem się nie przepadam (mam alrgie na te g...a dodawane do mydła - tylko po szarym mydle mnie skóra nie swędzi), kąpię się 2 razy na tydzień (ostatnio nie przemęczam się) ale gdy fizycznie pracuję to i 3x dziennie się kąpię (i 2x dziennie przebieram wtedy). Skarpety zmieniam nawet i 2x na dzień (stopy mi się pocą mocno - na szczęście nie śmierdzą - może dlatego,że często zmieniam skarpetki i obuwie), gacie różnie (codziennie - slipy lub co 2 dni jak to bokserki, ale bywa i 3x na dzień - jak pracuję). Fakt, ubranie mogę mieć nie uprasowane (mało mi na tym zależy), a włosy ścinam sobie sam na "krótko" (lepsza taka fryzura niż zaczesywanie łysinki). Większość znanych mi facetów nie używa dezodorantów blokujących wydzielanie potu "na codzień" bo są niepraktyczne - popracujcie drogie panie spryskane takim dezodorantem to się przegrzejecie (pot schładza organizm) - a jak nie używają to i śmierdzą (zwłaszcza jak po pracy nie mają się gdzie umyć - brawo nasi pracodawcy!) Kobietom w Polsce proponuję wyjazd do ciepłych krajów (Afryka, Brazylia itp) niech poczują jak tam mężczyźni "pachną" to zmienią zdanie o Polakach (byłem,pracowałem, wiem z autopsji co to za odór - biali po kilku dniach takiej pracy zaczynają się pocić równie śmierdząco, na szczęście to przechodzi/to pot w wysokiej temperaturze się tak śmierdząco rozkłada/). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: khaern Re: Facet lubi być brudny IP: *.gazownia.szczecin.pl 22.05.06, 09:46 ciekawie sie czytalo nie powiem :] a wracajac do deski, co z tego ze zamknieta jak sie podniesie a tam "brudno" i smierdzi bo woda nie do konca splukana z oszczednosci lub niechlujstwa ... a co z teza ze otwarty ale czysty i pachnacy klozet jest niejako swiadectwem iz wlasciciel nie ma nic do ukrycia ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Re: Facet lubi być brudny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 10:01 Dobra, dośc z deską. Na pewno najważniejsze jest to aby było czysto i milo pachniało a nie - moczem. Ale osądźcie siebie - jak wyglądacie na codzień. Czy sami zmieniacie majtochy codziennie i chodzicie w porozciąganych i poplamionych podkoszulkach z wypchanymi koolanami w dresach ? I niech nikt nie mówi o pocie z pracy. Taki się szanuje - ale za chwilę myk i pod wodę. Nie wysyłajcie nas na czarny ląd... by sie za brud sówj usprawiedliwić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzych Re: IP: 138.227.189.* 22.05.06, 10:19 Masz racje Ala, brudas zawsze znajdzie wytlumaczenie dla swojego brudu. A propos deski klozetowej powiem tyle , ze pelni ona funkcje nie tylko estetyczna, ale rowniez ograniczajaca rozprzestrzenianie sie bakterii kalowych w pomieszczeniu. Osobiscie nie uwazam , ze rzecza przyjemna sa reczniki ( chocby czyste... )na ktorych zeruja miliony bakterii przewodu pokarmowego i smierdzace siarko-wodorem. To samo dotyczy szczoteczek do zebow etc... Dezodorant mam zawsze pod reka wiec nawet jesli pot mnie zalewa nie cuchne jak cap. Dlaczego? BO NIE CHCE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: muka! Deska IP: *.aster.pl 22.05.06, 10:27 Ktoś tu nie ogląda "Pogromców Mitów" ;). Bakterie kałowe osadzają się na różnych domowych sprzętach, i to nie tylko w samej łazience. To czy muszla jest podniesiona czy nie ma drugorzędne znaczenie. Poza tym ich ilości są niegroźne dla zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzych Re: IP: 138.227.189.* 22.05.06, 11:35 No to sympatycznie.Proponuje zmywanie w kibelku skoro te ilosci takie sladowe... W tej kwestii w ogole nie ma dyskusji, ale jest wolny wybor. Jeden lubi wachac kwiaty, inny smierdzace skarpetki.. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Do czyściochów. 22.05.06, 14:43 We wszystkim trzeba mieć umiar. Brudna ubikacja jest nie estetyczna - ale walka z bakteriami kałowymi to bzdura wciskana ludziom na siłę. Higienę nalezy zachowywać, ale nikt się nie myje przecież w muszli klozetowej - za to środki chemiczne tam stosowane skutecznie mordują mozliwość samooczyszczania się biologicznego wody. Tak samo przesada w pucowaniu skóry, stosowaniu różnych, dezodorantów, antyperspirantów to szybka droga do alergii i chorób skóry. O moliwości śmierci skutków przegrzania aż do śmierci włocznie na skutek zablokowania pocenie się ktoś już tu wspominał. Myjąc zbyt często włosy doprowadza się do ich zniszczenia- trzeba potem stosować rózne odżywki. itp, itd. Jednym słowem. Umiar, umiar i jeszcze raz umiar. Jak się idzie na imprezę gdzie mnóstwo ludzi to a i owszem nalezy użyć środków chemicznych, gdy jednak mamy zamiar uprawiać sport to tylko staranne mycie po, nic w trakcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: martyno Re: IP: *.acn.waw.pl 23.05.06, 00:34 > Dezodorant mam zawsze pod reka wiec nawet jesli pot mnie zalewa nie cuchne jak > > cap. Dlaczego? BO NIE CHCE. kolejny kulturalny co na nieumyte ciało wylewa dezodorant, pachniesz na pewno cudnie po takim zabiegu higienicznym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzych Re: IP: 138.227.189.* 23.05.06, 08:29 No nie, lepiej smierdziec pol dnia - bo nie w kazdej chwili mozna wziac prysznic. Widze, ze i wsrod kobiet odorki sie zdazaja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: martyno Re: bez komentarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 15:19 Jeśli już coś kupują, to dezodorant. - Wypsika się, a nie umyje. I myśli, że pachnie - mówi Beata Żelazek, ekspedientka z Warszawy, którą złoszczą nieprzyjemne zapachy u mężczyzn. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p26 Re: Facet lubi być brudny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 11:36 Ciekawe gdzie można spotkać takich brudasów co zmieniają gacie raz na 2 dni albo rzadziej. Ja takich nie znam. Mnie zarzucić można tylko tą cholerną deskę. Ale mam to gdzieś. A kibel jak jest brudny od gówna to się go myje na bieżącą a nie zakrywa klapę i czeka nie wiem na co. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwo vadis? Re: Facet lubi być brudny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 10:14 > a wracajac do deski, co z tego ze zamknieta jak sie podniesie a tam "brudno" i > smierdzi bo woda nie do konca splukana z oszczednosci lub niechlujstwa ... > U mnie, nie! 1-2x na tydzień myję toaletę, co tydzień sprzątam całą łazienkę (nawet taka szczotka do toalety u mnie zawsze jest czysta - nie od nie używania, tylko ją też myję). W łazience zawsze u mnie ładnie pachnie bez żadnych odświeżaczy. Nie idę na kompromisy, jak odkurzam to wszędzie (łącznie z odsuwaniem kanap, foteli...), jak ścieram kurze to i z szaf (zajrzyj gdziekolwiek u kogoś co jest "na szafie" - się zdziwisz!). Tylko, że ja nie jestem przeciętnym facetem - naprawię komputer i silnik w samochodzie, upiekę ciasto jak i dowolną potrawę przyrządzę (gotuję bez książek kucharskich), umyję kibel i koszulę sobie wyprasuję. Igła i nitka mnie nie przeraża, guzik sobie przyszyję ale skarpet nie ceruję (dziurawe wyrzucam - estetą jestem). Na drutach i szydełku też potrafię, równie dobrze jak posługiwac się tokarką, wiertatką, spawarką czy wózkiem widłowym. Zbuduję dom jak i łódkę. Udzielę pierwszej pomocy oraz potrafię wykonać podstawowe zabiegi amulatoryjne. Od razu uprzedzam - zajęty już jestem od dawna :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzych Re: IP: 138.227.189.* 22.05.06, 10:23 Swietnie! Masz jednak jedna wade - piszesz z bledami. Nie Ty jeden zreszta wiec sie nie przejmuj. Odpowiedz Link Zgłoś
frant3 Re: Facet lubi być brudny 22.05.06, 10:26 Prawie jak koło gospodyń! -- Frant - humor, satyra, krytka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wawak Re: Facet lubi być brudny IP: *.adminpan.waw.pl 22.05.06, 11:51 Koło Gospodyń Wieskich ;) - jak w tym powiedzonku - tańczy,śpiewa i haftuje, daje d... i gotuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: Facet lubi być brudny IP: *.adsl.inetia.pl 22.05.06, 10:45 > Tylko, że ja nie jestem przeciętnym facetem - naprawię komputer i silnik w samo > chodzie, upiekę ciasto jak i dowolną potrawę przyrządzę (gotuję bez książek kuc > harskich), umyję kibel i koszulę sobie wyprasuję. Igła i nitka mnie nie przeraż > a, guzik sobie przyszyję ale skarpet nie ceruję (dziurawe wyrzucam - estetą jes > tem). > Na drutach i szydełku też potrafię, równie dobrze jak posługiwac się tokarką, w > iertatką, spawarką czy wózkiem widłowym. Zbuduję dom jak i łódkę. Udzielę pierw > szej pomocy oraz potrafię wykonać podstawowe zabiegi amulatoryjne. > Od razu uprzedzam - zajęty już jestem od dawna :) ty po prostu nie istniejesz :o) Odpowiedz Link Zgłoś
kabja Re: Facet lubi być brudny 22.05.06, 11:18 O, to są jeszcze tacy faceci? Gdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: md nie łudź się... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 11:57 ... wszyscy mają już chłopaka ... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzych Re: IP: 138.227.189.* 22.05.06, 12:12 Ooooo brudasek czy naturysta :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klawiaturka Re: Facet lubi być brudny IP: *.onlinesc.net / *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 13:02 :(( szkoda, żeś zajęty i to od dawna :(( Odpowiedz Link Zgłoś
kaliope1 Re: Facet lubi być brudny 22.05.06, 13:18 taaa goli, pier..., krawaty wiąże i usuwa ciążę tańczy, śpiewa, przytupuje, daje dupy i gotuje wolę wierzyć, że jaja sobie ze wszsytkich zrobiłeś tym wpisem, bo na poważnie- chyba iwesz, jak to zabawnie wypadło? kaliope.blox.pl/html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KR$ Get a life! IP: *.eranet.pl 22.05.06, 18:50 No chyba ze tak cie zonka wychowala ze tak jak Michal Wisniewski - 'jestes jaki jestes'... Odpowiedz Link Zgłoś
fikus28 Re: Facet lubi być brudny 22.05.06, 12:39 Hej. ja to zupełnie z innej beczki, zajmuje sie zawodowo alergiami róznego sortu i polecam mydło firmy Sebamed, jestem sama strasznym alergikiem ale po tym jest O.K.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hahaha Re: Facet lubi być brudny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 13:02 Mój drogi... po SEBAMEDZIE musialem grzać na pogotowie po zastrzyk z wapnia na zmniejszenie świądu i obrzęków skóry, no i łykać leki antyhistaminowe. Widać niejest takie genialne,jak twierdzisz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babcia klozetowa dlaczego powinno się opuszczać deskę IP: 83.19.107.* 22.05.06, 09:55 i to jeszcze nawet przed spuszczeniem wody: otóż zwyczajnie woda spuszczona z impetem unosi też bakterie jakie znajdują się w kale a te potem osiadają na: szczoteczkach do zębów, ręcznikach itp mam nadzieję, że ten argument was przekona aby opuszczać tą nieszzęsną deskę, chyba że macie oddzielnie toaletę, odzielnie łazienkę ale wtedy to już kwestia estetyki czy opuszczać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajnik Re: dlaczego powinno się opuszczać deskę IP: *.ib.pwr.wroc.pl 22.05.06, 10:01 Bełt przesady... Jak będziemy tacy sterylni to 100% naszych dzieci będzie miało wszelkie możliwe alergię. Jeszcze doniedawna na wsiach ludzie mieli tylko drewaniane wychodki i jakoś żyli i nie padali jak muchy. Polecam odwiedzic taką "sławojkę", może wtedy zmieni się światopogląd ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bez Alergii Dokładnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 10:17 ...sterylność to jeden z czynników prowadzących do alergii - dlaczego w hipersterylnej skandynawii jest najwięcej alergików w Europie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzych Re: IP: 138.227.189.* 22.05.06, 14:31 Skandynawska "hipersterylnosc" jest mitem jak rowniez ich uczciwosc,etc... Nigdzie w Polsce, w zadnym mieszkaniu/domu ktory mialem okazje odwiedzic, nie widzialem takiego brudu i balaganu jak w Szwecji. Jedynie w szpitalach jest bardzo czysto, choc i tam zdarzaja sie wpadki. Szwedzi majaciepla wode w mieszkaniach od pokolen , a mimo to potrafia wygladac i cuchnac jak bydlo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Benek Re: Dokładnie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 15:04 Częste mycie skraca życie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~ja Re: Dokładnie... IP: *.icpnet.pl 22.05.06, 20:02 skóra się ściera i człowiek umiera :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzych Re: IP: 138.227.189.* 22.05.06, 11:41 Jasne, poglady cuchnace lajnem koles. Brudas zawsze bedzie szukal wytlumaczenia. Zebow tez pewnie nie myjesz, bo po co... Jeszcze sie prochnicy nabawisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adamkiewicz Do Krzycha IP: *.umcs.lublin.pl 22.05.06, 13:36 Gość portalu: krzych napisał(a): > Jasne, poglady cuchnace lajnem koles. Brudas zawsze bedzie szukal > wytlumaczenia. Przyjacielu, troszke poczytaj i zabierz glos, ale grzeczniej. On po prostu ma racje, przyjacielu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzych Re: IP: 138.227.189.* 22.05.06, 14:26 Na temat grzecznosci moge podyskutowac , ale raczej z nim , a nie z Toba. Przyjacielu. Racji nie ma , bowiem sterylnosc polega na eliminowaniu wszelkich zrodel ewentalnego zagrozenia, natomiast tu tematem dyskusji jest czy stosowac zwykle zasady higieny. Zwykly cywilizowany i w miare kulturalny czlowiek nie potrzebuje zadnych dodatkowych bodzcow stymulujacych jego wlasna higiene. Jesli ktos tego nie rozumie i to dzis w czasach gdzie nawet w biednych krajach europejskich dostep do artykulow higieny osobistej jest powszechny, to niestey czlowiekiem cywilizowanym jak rowniez czystym nie jest. Brudas i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: 22.05.06, 15:06 Problem w tym że powoli przechodzi się od stosowania "zasad higieny" w "sterylnośc". Dokładniej to co jest już "sterylnością" z przyczyn marketingowych sprzedaje się jako "zasady higieny". Hehehehe mnie zawsze rozkłada walka z groźnymi bakteriami w rurach kanalizacyjnych, nie dość, że bez sensu to jeszcze ekozbrodnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzych Re: IP: 138.227.189.* 22.05.06, 15:50 Ekozbrodnia piszesz. Zapewne, tyle tylko , ze z tak ogromnymi ilosciami zanieczyszczen natura sobie nie radzi. Te zanieczyszcenia sa efektem postepu (sic!) cywilizacyjnego prowadzacego do skazen srodowiska na ogromna skale. Proces oczyszczania sciekow jest jedyna szansa na przetrwanie dla milionow form zycia. Smierdzacy facet ( nazwijmy to po imieniu ) nie jest oredownikiem zycia ekologicznego lecz zwyczajnie niechlujnym leniem, ktoremu swiezosc ciala i odzienia nie sprawia przyjemnosci. Pamietaj, ze wlasnie dzieki zasadom higieny udalo sie opanowac wiele epidemii, chorob i powiklan. Twoja recepta polegajaca na uzywaniu antyperspirantow wylacznie w zyciu towarzyskim skutkuje niemilym zapachem na co dzien. Dla mnie nie do zaakceptowania. Czysta gacie , skarpety,ciuchy, wykapane cialo i wlosy i... mily zapach spod pachy i z ust stanowia dla mnie znacznie wieksza pokuse niz "meskosc" rodem ze sredniowiecza. Podobnie czysciutka i pachnaca kobieta stanowi zdecydowanie wieksza pokuse niz pieknosc o watpliwym zapachu i swiezosci. Odpowiedz Link Zgłoś
dem0kryt Re: 22.05.06, 15:50 Wyluzuj trochę. Wiesz, że wojownik Irokezów potrafił kąpać się 4 x dziennie? A francuska arystokracja na dworze Króla - Słońca tłukła wszy w perukach a pudrem pokrywała tygodniowy brud? To tyle, jeśli chodzi o "cywilizację". Co do reszty: miałbyś rację, gdyby nie to, że obecnie używamy mydeł, środków czyszczących itp. z antybiotykami i innymi podobnymi "wspomagaczami". Powoduje to np. wzrastającą odporność bakterii na antybiotyki, powoduje osłabienie naszego układu odpornościowego. Kiedy Twój organizm nie ma z kim walczyć, traci gotowość do walki... Rosnąca liczba alergików to nie je bajka... Codzienna kapiel, codzienna zmiana bielizny i skarpet - to rozumiem. Ale już używanie dezodorantów... Nawet moja kobieta nie zdołała mnie do tego przekonać. A węszenie wszędzie złośliwych bakterii trąci hipochondrią. Ludzie naoglądają się reklam środków czystości i potem panikują... zwłaszcza, że przez nadmiar higieny mają osłabione układy immunologiczne... Kałużyński miał jednak sporo racji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzych Re: IP: 138.227.189.* 22.05.06, 15:58 Dobre. Problem w tym , ze Twoja kapiel nie poradzi sobie z zapachem czy tez raczej smrodem wynikajacym z pocenia. No chyba, ze wzorem Japonczykow bedziesz sie kapal min. 4 razy dziennie. Chocbys nie wiem jak dlugo sie kapal wystarczy chwila wysilku czy aktywnosci i ten odorek zaczyna toczyc Twoje cialo i nekac otoczenie. Dziwi mnie ten zaciety opor ze strony doroslych ludzi. Moze rzeczywiscie sa faceci , ktorzy kochaja smierdziec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yoss Re: IP: *.autocom.pl 22.05.06, 18:54 Sek w tym, drodzy panowie, ze pot potowi nie rowny, ze sie tak wyraze. Zalezy od tego co sie je, czy sie pali, pije (i co), czy sie bierze leki i jakie (nawet tabletki przeciwbolowe po pewnym czasie daja niekorzystny efekt) czy sie np. uprawia aktywnie sport/rekreacje (aktywnie = do intensywnego pocenia) co wiaze sie z piciem duzych ilosci wody itp. itd. To taki niesmialy glos w dyskusji :) A co do deski klozetowej to ok - trafia do mnie argument o opuszczaniu klapy przed splukaniem, ale, ale - wiekszosc kobiet(z ktorymi a sie zetknalem), ktore miala pretensje o to do facetow - sama nie opuszczala calej klapy, chodzilo im tylko o czesc "do siadania", takie wybiorcze myslenie. Wtedy specjalnie po splukaniu podnosilem calosc, a co, jak rownouprawnienie to rownouprawnienie :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pisuardessa Re: dlaczego powinno się opuszczać deskę IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 22.05.06, 11:11 Sama się spuść głupia babo. Odpowiedz Link Zgłoś
furry Re: dlaczego powinno się opuszczać deskę 22.05.06, 11:36 Ktoś tu za dużo strrasznych reklam domestosa oglądał (?) Podejrzewam że więcej bakterii kałowych "nałapiesz" w autobusie, pracy, czy nawet kawiarni, niż ci na ręczniku osiądzie :) No i całkiem sporo masz ich na własnym talerzu. Jest jeden ważny powód, dla którego należy opuszczać deskę - wg feng shui przez otwartą klapę ucieka pozytywna energia - zdaje się do rur. Odpowiedz Link Zgłoś
greg0.75 Re: dlaczego powinno się opuszczać deskę 22.05.06, 16:16 O jejku, ludzie to mają problemy... A co powiecie na argument, że deska powinna być opuszczana, bo inaczej jest zbędna? Istnienie takiej deski to czyste marnotrawstwo znaczy się? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: dlaczego powinno się opuszczać deskę IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.05.06, 16:57 ten argument jest chyba najlepszy :) i najbardziej logiczny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Buddika Re: Facet lubi być brudny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 10:01 Ten artykuł bardzo poprawił mi nastrój, bo już myślałam, że to wyłącznie z moimi facetami jest coś nie tak. Mąż i syn - nastolatek zachowują się jak małe dzieci. Trzeba z nimi wręcz toczyć boje, aby wyjeli z szafy czyste gacie czy skarpetki. To zakrawa na jakiś atawizm - znaczenie terenu swoim zapaszkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facet Re: Facet lubi być brudny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 10:17 > bo już myślałam, że to wyłącznie z > moimi facetami jest coś nie tak. Mąż i syn - nastolatek zachowują się jak małe > dzieci. Dziecko jest albo szczęśliwe albo czyste ;) Odpowiedz Link Zgłoś
szefunio1 Re: Facet lubi być brudny 22.05.06, 17:48 A dzieci i świnie źle się bez błota chowają. Odpowiedz Link Zgłoś
ewcio2 Re: Facet lubi być brudny 22.05.06, 19:28 PRZYJEDZCIE DO ANGLII- TO ZOBACZYCIE PRAWDZIWYCH BRUDASOW :/ W POLSCE NIE JEST AZ TAK ZLE Z BRUDASAMI. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xbvc Re: Facet lubi być brudny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 21:00 Wystarczy wsiąść do autobusu miejskiego, by sie przekonac, że artykuł nie kłamie. Smród z niemytych facetów wali po nosie. Żeby było sprawiedliwie, powiem, że i tak najbardziej cuchną stare baby i dziadki. Oni chyba myją się raz na rok, na święta, albo wcale;) Odpowiedz Link Zgłoś
frant3 Re: Facet lubi być czysty 22.05.06, 10:17 Myślę, że facet lubi być czysty. A jeśli jest brudny - to dlaczego? Jednemu z lenistwa niechcę się umyć, czy uprać rzeczy. Drugi żyje w innym świecie i zaabsorbowany np. pisaniem postów na forum zapomina o bożym świecie. Trzeci boi się zakupów i chodzi w starych łachmanach. Czwarty ma alergię i nie może używać np. dezodorantu, i pomimo że się myje, to i tak śmierdzi mu z pod pach. -- Frant - humor, satyra, krytka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: resztka Re: Facet lubi być brudny IP: *.ckzeto.com.pl 22.05.06, 11:26 bos sama dziecko brudu nauczyla!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eli Re: Facet lubi być brudny IP: *.chello.pl 22.05.06, 10:16 Niestety to nie dotyczy tylko panów... Mam kolezankę, osobę po wyższych studiach, która potrafi przez kilka dni się nie wykąpać, po przyjściu do domu lub wizycie w publicznej toalecie nie myje rąk, śmieci rzuca na podłogę, przy jedzeniu robi bałagan gorszy niż małe dziecko itd. Wszelkie próby delikatnego zwracania uwagi na niewiele się zdają - w najlepszym razie można usłyszeć, że to przyzwyczajenia ze wsi, na której się wychowała... Odpowiedz Link Zgłoś
frant3 Re: Facet lubi być brudny 22.05.06, 10:24 Ale ogólnie panie są bardziej czyste od panów. A nawet gdy zapomną się umyć, to i tak wydają mniej przykrą woń niż panowie. A wynika to z uwarunkowań genetycznych (estrogen kontra testosteron). -- Frant - humor, satyra, krytka Odpowiedz Link Zgłoś
psycholognistykutas Re: Facet lubi być brudny 22.05.06, 12:23 Opowiadała kiedyś jedna koleżanka, która w labolatorium ginekologicznym pracowała, że jak przyszła do niej kobitka ze wsi w ciąży i się rozkraczyła, to się taki odór rozniósł, że jej dobitnie uwagę trzeba było zwrócić na stan higieny krocza. Ale tamtej nic z tropu nie zbiło, tylko mordę rozdarła "A co... Miałam se dziecko wypłukać?!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Re: Facet lubi być brudny IP: *.onlinesc.net / *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 13:14 oplułam montor!!!! :))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
xaliemorph Re: Facet lubi być brudny 22.05.06, 20:09 no echm, niekoniecznie. Może w kwestii potu ogólnego (zwyczajny spod pach itd.) to się zgodzę, jednakże z bardziej intymnymi rejonami może być różnie. Odpowiedz Link Zgłoś
psycholognistykutas Re: Facet lubi być brudny 22.05.06, 12:20 He, he. Ja znałem jedną taką, co zasadniczo czystą była, z jednym małym ale. Otóż cipkę sobie myła tylko z wierzchu, jej płytkie wnętrze pozostawiając nietkniętym. Seks z nią mocno na tym tracił. Odpowiedz Link Zgłoś
alex-alexander Re: Facet lubi być brudny 22.05.06, 10:18 Kobiety tez smierdza, ale mezczyzni zdecydowanie wiecej. Jest wiecej obdarciuchow wsrod mezczyzn niz wsrod kobiet. Ponadto Polacy ubieraja sie szaro, nudno. Malo ktora pani po 60-ce ubiera sie jasno. A uwazajacy siebie za elegancko ubranych do ciemnego garnituru ubieraja brazowe buty. Rencisci zakladaja slubne garnitury tak obcisle, ze widac ksztalt kazdego wloska na zadku. Wiele ubran smierdzi naftalina. Piwem, potem i papierosami smierdza mezczyzni, mniej panie. starsze juz panie nosza przedwojenne, mocno zliniale lwowskie futra, tez zalatujace naftalina. Panowie (mezczyzni, to juz wogole nie) nie musza skrapiac sie pachnidlami. Wystarczy zapach swiezosci. Krotko o higienie. Pewna pani (raczej byla to kobieta a nie pani)niosla pod mokra od potu pacha... bagietke. Oczywiscie nieopakowana. Wspolczuje niewiastom, do ktorych lozek pakuje sie smierdzacy potem, alkoholem, papierosami, brudny, nieogolony malzonek. Smacznego!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RK Re: Facet lubi być brudny IP: *.wat.edu.pl 22.05.06, 10:21 Autor tego artykułu, Łukasz Antkiewicz to zwyczajna wojująca feministka, którą rzuciłem dla innej kobiety, normalnej. Szczerze odradzam czytanie jej artykułów gdyż wszystkie badania są wyssane z palca, a artykuły pisze na zamówienie swojej "organizacji". Ubolewam i pozdrawiam wszystkich, którzy dali się nabrać na jej prowokację. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ziomuś UUUU JEEEAH IP: *.chello.pl 22.05.06, 10:23 Tak! Smierdzące tygodniowe skarpety, 3 dniowe majty z nartą i żółtą plama na przedzie, nieświeży oddech, próchnica na przedniej jedynce i smród dwu dniowego potu spod pachy! UUUU jeeaah - to jest to Ziom! Pozdro wszystkie babeczki! Odpowiedz Link Zgłoś
frant3 Re: UUUU JEEEAH 22.05.06, 10:28 Jak czytam takie posty, to wydaje mi się, że coś śmierdzi. -- Frant - humor, satyra, krytka Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: UUUU JEEEAH 22.05.06, 16:02 A od tej kakafoni zapachów perfum i dezodorantów czasami boli głowa. Ja uważam że nie ma nic lepszego niż woń świeżego potu u kobiety, która kilka godzin wcześniej brała przysznic. Podobno ludzie się dobierają w pary na zasadzie atrakcyjności zapachu. Więc nic dziwnego że tyle rozwodów w krajach o wysokim poziomie cywilizacyjnym, Jedna z drugim się wypsikają a potem rodzą się chorobliwe i brzydkie dzieci, jak ze zwiazku kazirodczego, albo wcześniej się rozwodzą i Europa się wyludnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kkk Re: Facet lubi być brudny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 10:27 Oj, nie tylko facet. Ostatnio jechałam pociągiem i przysiadła się do mnie pani w średnim wieku, spocona jak mysz, w nieprzewiewnym ubraniu ze sztucznych włókien. Nie wyglądała wcale na biedną, ale o istnieniu dezodorantów antyperspiracyjnych chyba nie miała pojęcia, bo nawet najtańszego od niej nie było czuć tylko ostry pot. Na dodatek "przytuliła" się do mnie i kazała zamknąć okno, bo "wieje". Nie raz, nie dwa widziałam kobiety, które nie zachowują higieny osobistej, więc proszę mi tu nie mówić, że to domena tylko facetów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Otis Tarda Czekam na tytuł "Kobiety lubią się puszczać" IP: *.pradnik.net 22.05.06, 10:34 Albo: "kobiety nie umieją jeździć", czy coś w tym stylu, byleby robiła to 1/4 kobiet. Oj, odezwayłby się dyżurne feministki. Że dyskrymninacja, stereotypizacja, że przecież to tylko 1/4 kobiet, że opresja, że patriarchat etc. etc. A tu proszę: na podstawie - słuchajcie! - 1/4 facetów pisze się o wszystkich negatywnie. Inaczej niż zwykłym chamstwem "Wyborczej" (wiem, wiem: napisał ten brukowiec "Metro" - ale to na stronach Gazety jest cytowane) tego nazwać nie można. Dno. Po prostu dno. PS: Myję ręce po wyjściu z toalety, koszulę zmieniam codziennie, pranie robię częściej niż raz na miesiąc i używam dezodoantu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc A wszystkiemu winna jest monogamia. IP: *.acn.waw.pl 22.05.06, 10:38 Facet po 40 już ma żonę i już się 'przyzwyczaił' do tego. Nie podrywa młodych dziewczyn -> nie musi dbać o higienę o formę fizyczną itp. bo i po co? A kobiety trzymają każdego na smyczy lub pod pantoflem i potem się dziwią że już takiemu na niczymy nie zależy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misiek Re: Facet lubi być brudny IP: *.server.ntli.net 22.05.06, 10:39 przyjedzcie do Anglii, popatrzycie na czysciutkie białe dziewczyny. TRAGEDIA - to są dopiero brudasy, a jaki mega syf w ich domach ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzych Wyborcza mnie obraża. IP: *.acn.waw.pl 22.05.06, 10:46 Jestem brudniejszy od Albańczyka, Bułgara, Rosjanina? To przecież też Europa. Ciekawe jaki jest poziom higieny w muzułmańskich dzielnicach Marsylii i Berlina? Pierwsze zdanie tego debilnego artykułu brzmi - Polacy to najwięksiu niechluje w Europie. Rzygam już na tę antypolską propagandę. Polscy kibice najgroźniejsi na mundialu, polscy geje najbardziej prześladowani przez katonazistów, w Polsce największa korupcja (dziwne, że GW nie wraca na swoich łamach do starych afer i nie prowadzi śledztwa dziennikarskiego), Polacy to, Polacy tamto. Cieszę się, że giełdowy kurs Agory pikuje w dół jak sokół samobójca. Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: Wyborcza mnie obraża. 22.05.06, 15:59 A od tej kakafoni zapachów perfum i dezodorantów czasami boli głowa. Ja uważam że nie ma nic lepszego niż woń świeżego potu u kobiety (ktora oczywiście kilka godzin wcześniej brała przysznic) Podobno ludzie się dobierają w pary na zasadzie atrakcyjności zapachu. Więc nic dziwnego że tyle rozwodów w krajach o wysokim poziomie cywilizacyjnym, Jedna z drugim się wypsikają a potem rodzą się chorobliwe i brzydkie dzieci jak ze związkow kazirodczych, a często wcześniej pary się rozstają i Europa się wyludnia. Odpowiedz Link Zgłoś
hadassa79 [szczęka rozwarta ze zdziwiienia] 22.05.06, 10:54 Nie powiem, niezły dopalacz, w poniedziałkowy poranek poczytać, że ludzie majtki co kilka dni zmieniają. Że gdzieś w Trzecim Świecie (nie pytajcie który to pierwszy i drugi (sic!) takie rzeczy moglyby miec miejsce, to z racji panujacych tam warunkow bytowych bylabym w stanie zrozumiec. Ale po tym co znalazlam na tym forum wcale bym sie nie zdziwila gdyby tamtejsi mezczyzni byli czyśćsi od naszych Panów, zamieszkalych w kraju, bądz co bądz, juz rozwiniętym. Jedyny wniosek jaki przychodzi mi do glowy to taki, ze jestem wielka szczesciara bo mój facet: -zmienia majtki, skarpety i koszulke codziennie a jak gra mecz to dwa razy!!! -prysznic bierze zawsze, co najmniej raz dziennie + po meczu jak go gra -zęby myje co najmniej (!!!) 2 razy dziennie -goli się codziennie, chyba ze akurat poprosze go o bródkę, ale i tak "trimeruje":) -rece myje po kazdym skorzystaniu z toalety i z mydlem!!! -uzywa dezodorantu, perfum, kremu do rąk (zima to ja go przymuszam do kremu do twarzy przed wyjsciem na dwór) -sam sobie pierze choc wole ja miec kontrole nad pralka i jej zawartoscia - jest zawsze świeży, pachnący, elegancki, a zalozone skarpetki sa zawsze u niego przedluzeniem buta -reszta zalet dostepna tylko mnie ;-) I nie jest on zadnym fantomasem, macho, elegancikiem-cwaniakiem czy jakims idealem. Jest normalnym facetem, tyle, że pod jego skrzydełko (pachę) moge sie zawsze i wszedzie, bez obaw zaczadzenia, schronić. Naprawde szczerze wspolczuje kobietom, ktore o te podstawowe sprawy musza walczyc. Moze zatem, nauczone doswiadczeniem, nie popelnia tego samego bledu zaniedbania, jaki popelnily ich tesciowe wychowujac swoich synow. Trzymajmy kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pacal Jeśli to jedyny wniosek to współczuję mężusiowi IP: *.bg.am.poznan.pl 22.05.06, 14:15 (to takie powiedzonko jakbyś na to nie wpadła - zdaję sobie sprawę że facet nie musi być mężusiem) "Jedyny wniosek jaki przychodzi mi do glowy to taki, ze jestem wielka szczesciara" A może drugi wniosek że skoro 1/4 postępuje mniej więcej tak jak opisują w artykule, to takich "szczęściar" jest ok. 3/4, a ta 1/4 to zanikająca mniejszość? I trzeci, że równie dobrze możnaby napisać art. pt. "Polki to najbrzydsze kobiety na świecie", oparty na 25% populacji. Pewnie w odzewie na forum znalazłby się taki szczęśliwiec jak ty: "Och moja kobieta jest Polką i jest niebrzydka, zaraz uronię łezkę szczęścia". Odpowiedz Link Zgłoś
hadassa79 Re... 22.05.06, 18:18 Śmierdzisz, że taki sfrustrowany jesteś Szanowny Kolego Pacal? Jeszcze Nie Mężuś ma sie super, właśnie wrócił z piłki - pachnący i świeży. Też byś się wykąpał po meczu przed powrotem do domu? (tu Ci podpowiem, że warto, pod warunkiem, że masz kogoś kto w tym domu na Ciebie czeka). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jadzia Facet musi trochę śmierdzieć! IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 22.05.06, 11:08 Jest wtedy bardziej męski i bardzej sexi.A ci co sie spryskują sprayami są częściej brudasami i hipokrytami albowiem chcą zatuszować to czego się wstydzą. Odpowiedz Link Zgłoś
nolentia Re: Facet musi trochę śmierdzieć! 22.05.06, 12:42 wyrazy współczucia. ja smrodu nienawidzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aLex Re: Facet lubi być brudny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 11:10 hmm. problem ten nie dotyczy mnie. nie rozumiem jak można chodzić drugi dzień pod rząd w bieliznie. co do mycia się - minimum 2 razy dziennie biorę prysznic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żenia Ten kto się nie myje to ma małego fiutaaaaa .n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 11:19 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucek Re: Facet lubi być brudny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 11:20 U mnie na odwrót ,bo moja kobieta się nie myje ,nie goli nóg i pach ,nie zamyka deski klozetowej itd. Czas na rozwód ,bo na wzwód nie mogę liczyć . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michael :) Re: Facet lubi być brudny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 11:29 a ja biore prysznic raz na tydzien, gacie nosze tak długo aż odór sie bedzie z nich wydzielał. Skarpetki aż spadną, dezodorant używam (po umyciu się) grzebienia raczej nie uzywam i dobrze mi tak Odpowiedz Link Zgłoś
nolentia Re: Facet lubi być brudny 22.05.06, 11:26 Jaki facet???? Puknijcie sie w pusty łab z takimi uogólnieniami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: petruss Irlandczycy to najwieksze brudasy IP: 193.1.100.* 22.05.06, 11:54 W porownaniu z Irlandczykami polscy faceci to czysciochy.Irlandczycy i Anglicy to najwieksze brudasy i smierdziele w calej Europie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titta Re: Irlandczycy to najwieksze brudasy IP: *.botany.gu.se 22.05.06, 13:01 Jesli mowa o studentach - to zgadzam sie. Duzo rzeczy widzialam ale takiego SYFU jaki panuje w angielskich akademikach (tych bez sprzataczek albo jak sprzataczka zachoruje) to nigdy wczesniej i pozniej nie spotkalam. Okazy grzybow i plesni zarastajace lodowki i kuchenki wykraczaly poza zakres znajomosci przecietnego mykologa. O higienie osobistej to lepiej nie wspominac... ............. -How does man sort his laundry? -Filthy, filthy but bearable... ............. Tylko, ze tam nie tyczylo sie to tylko mezczyzn. Odpowiedz Link Zgłoś
psycholognistykutas Re: Facet lubi być brudny 22.05.06, 11:57 "...słowo kosmetyczka kojarzy się wyłącznie z torebeczką żony..." Ja najmocniej przepraszam. Myję codzień całe ciało, bieliznę i skarpety zmieniam takoż, używam dezodorantu, regularnie uczęszczam do fryzjera, myję ręce po skorzystaniu z toalety, opuszczam nawet klapę od kibelka. Wypraszam sobie jednak sugestie, że brak wizyt u kosmetyczki to niechlujstwo. Czy nie można już napisać rzetelnego artykułu, w którym nie będzie się próbowało pośród słusznych postulatów przemycić też trochę bicia piany, rodem z "magazynów dla mężczyzn". Czy każdy zwykły facet, nie gej ani nie metrosexualista musi być piętnowany jako brudas? Odpowiedz Link Zgłoś