Dodaj do ulubionych

Kolokwium z teorii...wf-u

IP: *.polsl.pl / *.polsl.pl 13.06.06, 09:34
Ja tam miło wspominam wf z pierwszych lat studiów. Można było się poruszać
trochę zamiast siedzieć i słuchać pierdół :)
Obserwuj wątek
    • Gość: miriam Re: Kolokwium z teorii...wf-u IP: *.dclient.hispeed.ch 13.06.06, 10:22
      nie cierpie wf-u
      nawet w l.o. chodzilam tylko na wybrane lekcje wf-u i jakos zyje

      • Gość: kibuc Re: Kolokwium z teorii...wf-u IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.06.06, 11:12
        A gdy naderwiesz sobie mięsień biegnąc do autobusu, złamiesz odwapnioną kość na
        śliskim chodniku lub dostaniesz zawału przed 40-tką, przypomnisz sobie wszystkie
        ominięte wf-y. A zapłaci za twoje - oczywiście - państwo, z naszych kieszeni.

        WF-iści już w podstawówkach powinni być rozliczani z wyników tak samo, jak
        matematycy czy nauczyciele biologii. Poprawny przewrót w przód i w tył, x
        przysiadów i y pompek powinień umieć wykonać każdy 12-13 latek poza przypadkami
        obłożnie chorych lub inwalidów.
        • Gość: KORO Re: Kolokwium z teorii...wf-u IP: *.biol.uni.lodz.pl 13.06.06, 14:46
          A gdy naderwiesz sobie mięsień biegnąc do autobusu, złamiesz odwapnioną kość na
          > śliskim chodniku lub dostaniesz zawału przed 40-tką, przypomnisz sobie
          wszystki
          > e
          > ominięte wf-y. A zapłaci za twoje - oczywiście - państwo, z naszych kieszeni.
          >

          Nie państwo, tylko ja z moich ubezpieczeń. Bardzo dobrze, żeby wszyscy byli
          wysportowani i zwinni, ale zmuszanie kogoś, kto akurat ma sesję do tracenia
          czasu na fikanie koziołków to gruba przesada
      • Gość: ed_wood wf najwazniejszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 11:12
        Wf powinien być najważniejszy na studiach - jeśli masz zaliczony , to nie ważne
        są zaliczenia z innych przedmiotów , bo i tak przechodzisz na inny semestr.
        W ogóle jak już się tak szkoły martwią o zdrowie studentów, to nie niech im
        jeszcze obowiązkową dietę ustalają.
      • Gość: VROOOM Re: Kolokwium z teorii...wf-u IP: 141.48.169.* 13.06.06, 11:15
        Czy to aby lekko nie smieszne i zalosne, zeby doroslych - w koncu - ludzi
        zmuszac do fikolow? Jesli ktos chce trzymac forme, to bedzie cwiczyl
        dobrowolnie, ale jesli nie, to dwa lata i tak niewiele dadza.
        • Gość: GOŚĆ Re: Kolokwium z teorii...wf-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 11:25
          A na mojej uczelni (AE Kraków) kilka lat temu oddano do użytku całkiem nową halę
          sportową i pływalnię. I od tego czasu bardzo dużo studentów przestało przynosić
          zwolnienia i zaczęło po prostu ćwiczyć z przyjemnością :) Dochodzą do tego
          bardzo "spoko" nauczyciele i ja osobiście na wf chodzę z przyjemnośćią, choć
          orłem nie jestem ;)
          A tak apropos: z tego co wiem, to na większości uczelni wyższych na zajęciach
          wf-u nie ma żadnych fikołków, tylko siatkówka, koszykówka, piłka nożna itd itp.
          Pozdrawiam
          • Gość: VROOOM Re: Kolokwium z teorii...wf-u IP: 141.48.169.* 13.06.06, 11:32
            > A tak apropos: z tego co wiem, to na większości uczelni wyższych na zajęciach
            > wf-u nie ma żadnych fikołków, tylko siatkówka, koszykówka, piłka nożna itd itp.

            Wlasnie to wszystko mialem na mysli piszac o "fikolach". Przepraszam za brak
            cudzyslowu. Moze wtedy byloby czytelniej?
            Skoro jeszcze raz sie odzywam, to dodam, ze nie uwazam za chwalebne budowanie
            nowych obiektow sportowych, tylko niech z nich korzystaja zainteresowani. Choc z
            drugiej strony istnieje zagrozenie, ze wtedy stana sie niepotrzebne.
    • zwierz.alpuhary jak zwykle zaczynają od d... strony 13.06.06, 11:46
      może by się najpierw zastanowili dlaczego właściwie studenci unikają wuefu?
      Przecież to taki fajny przedmiot, poruszać się można i w ogóle...
      Ja na ten przykład nienawidziłem wuefu już od podstawówki i przez cały czas
      migałem się jak tylko mogłem bo niewydarzeni wuefiści skutecznie obrzydzili mi
      wszelkie zajęcia ruchowe. Dopiero kiedy na ostatnim roku studiów zaczałem
      chodzić na jogę, przestałem traktować wuef jak katorgę.
      • larwinia Re: jak zwykle zaczynają od d... strony 13.06.06, 15:45
        zgadzam sie. w podstatwowce i szkole sredniej tez nie znosilam wufu bo nie
        odnajduje przyjemnsci we wspozawodnicwie, grach zespolowych i skokach mierzonych
        co do milimetra (a potem ocena z tabelki) oraz robieniu 50 tysiecy okrazen szkoly.
        za to na studiach wf jest o tyle fajny ze masz do wyboru na co chcesz chodzic i
        nawet mozesz trafic na fajna wuefistke. nigdy wczesniej nie mialam takiej
        niezlej sylwetki jak teraz po callaneticsie ;)
    • Gość: m824 to sa patologiczne przypadki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 11:47
      bez sensu jest zachowanie studentów. przecież na większości uczelni student
      może sam wybrać sobie zajęcia z wf-u... nie muszą to być przecież obowiązkowe
      fikołki dla wszytskich. ci, którzy chcą, idą na siatkówkę, inni na kosza, ktoś
      na aerobik albo basen. nie wierzę, że nie można znaleźć jakiś fajnych zajęć z
      wf-u... albo takich, które nie wymagają wielkiego wysiłku fizycznego. to chyba
      faktycznie muszą być juz przypadki patologiczne, jeżeli nawet w badmingtona
      albo coś podobnego i "lajtowego" nie mogą pograć tylko kombinują ze
      zwolnieniami!!!
      • Gość: hihihi Re: to sa patologiczne przypadki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.06, 12:12
        wiesz, ja łaziłam na aerobik, ale jakoś nie potrafie sobie wyobrazić, aby na
        aerobik zapisał sie facet :)))
        • Gość: nelly Re: to sa patologiczne przypadki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 13:13
          A ja studiuje na AWFie w Katowicach, więc sportu miałam aż nadto. Ale muszę
          przyznać, że lepszej kondycji fizycznej nie miałam nigdy! Teraz gdy kończe
          studia (na fizjoterapii na ostatnich latach nie ma zajęć sportowych) to bardzo
          brakuje mi ruchu a żeby się zmusić do wyjścia na siłownię czy basen dużo
          potrzeba, pozatym brak czasu na to wszystko! Dlatego jakbym miała teraz jakieś
          obowiązkowe zajęcia z moją kondycją było by o niebo lepiej:) WF naprawdę nie
          szkodzi, a pomóc może...:) pozdro
        • larwinia Re: to sa patologiczne przypadki 13.06.06, 15:46
          to widze ze slabo z wyobraznia.
    • ecto Re: Kolokwium z teorii...wf-u 13.06.06, 11:48
      a ja tam mialem jako wf turystyke - mile latwe zaliczane ( 4 jednodniowe
      wycieczki na semsetr).
      • Gość: hihihi Re: Kolokwium z teorii...wf-u IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.06, 12:13
        wycieczki to były dla tych, co z "normalnego" wf-u byli zwolnieni z powodów
        zdrowotnych...
    • Gość: ala Re: Kolokwium z teorii...wf-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 12:27
      To nie nowość - teoria z wf-u. Ja miałam kartkówki z wf-u w LO, 15 lat temu.
      Było zabawne, wymiary boisk, itp. :P I tak nikt nic nie wiedział. :D
    • Gość: aga Re: Kolokwium z teorii...wf-u IP: *.chemia.polsl.gliwice.pl 13.06.06, 12:45
      bo w-f na studiach może być upierdliwy, ale na Politechnice Ślaskiej jest np.
      lodowisko. Na taki w-f kazdy chetnie przychodzi, chyba że jest kompletnym
      łamagą
    • zzazzu Re: Kolokwium z teorii...wf-u 13.06.06, 13:14
      "Skšd miałam wiedzieć np., kto to jest libero i kto nim może zostać? - żali się
      Katarzyna Karasińska, studentka dziennikarstwa..."
      no to super dziennikarka bedzie z pani kasi, takie rzeczy to wiedza dosc
      ogolna, wystarczy tv poogladac. Migajcie sie ludzie od wf-u, to potem bedziecie
      mieli krzywe kregoslupy, spuchniete nogi, wielkie tylki itd- i nie bedziecie
      wiedzieli co z tym zrobic!
      ps: studiuje filologie angielska i kocham sport!
    • Gość: Michał Re: Kolokwium z teorii...wf-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 13:38
      co to w ogole za tekskt?? w powaznym portalu zeby sie trzeba bylo domyslac co
      jest napisane, bo zamiast polskich znaqkow wystepuja jakies znaki zapytania?? to
      chyba jakies nieporozumienie!!
      • Gość: s cos im sie porypalo z kodowaniem strony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 14:11
        przy kopiowaniu z jakiegos innego serwisu
    • Gość: jol Re: Kolokwium z teorii...wf-u IP: *.bat.gdynia.sint.pl 13.06.06, 13:43
      Na kalekie społeczeństwo płacimy wszyscy i wszyscy powinni byc zainteresowani
      zdrowiem młodych ludzi.To skandal.
      Niska kultura fizyczna jest przyczyną chorego ... społeczeństwa.
      Zróbcie coś w końcu.
      Popatrze na świat.. w jakiej kondycji sa starsi ludzi a my sto lat za ....
    • Gość: Anda Re: Kolokwium z teorii...wf-u IP: *.adsl.inetia.pl 13.06.06, 14:32
      Osobiście nienawidziłam wf-u w podstawówce, w liceum trochę mniej i jestem
      wdzięczna, że nie jest on obowiązkowy na mojej uczelni. Przymus w sporcie to
      najgorsze, co może być. Najgorszą dla mnie dyscypliną jest bieganie a w mojej
      ubogiej w podstawówce gdzie na prawie 30 klas była jedna sala gimnastyczna,
      było ono substytutem wszystkich innych sportów i odbywało się na BETONOWYM
      boisku. Byłam z tego marna więc moja beznadziejna wuefistka wiecznie się na
      mnie darła. Nic jej nie interesowało, że jeżdżę pływam (rekreacyjnie) i jeżdżę
      konno skoro nie umiem biegać.

      WF jest po prostu w wielu wypadkach FATALNIE prowadzony, mnie napawal
      strasznymi kompleksami, że nie umiem przebiec 60 m ponizej 9 sekund itd.
      Dlatego nie mam najmniejszego zamiaru zapisywać się na żadne zajecia na
      uczelni - wolę iść na basem, rower, łyżwy, konie czy siłownie o wybranej przeze
      mnie porze i w wybranym dniu. Dopuki wfiści będą psychicznie znęcać się nad
      mniej utalentowanymi dzieciakami i mordować wszystkich nudnymi zajęciami, nic
      się nie zmieni. Do całego peletony zarzutów dodajmy jeszcze to, ze w wielu
      szkołach i uczelniach po prostu nie ma pryszniców ani sensownych przebieralni
      albo zajęcia sa tak ustawione, ze jak się chce z takiego cuda skorzystać, to
      trzeba się spóźnić na kolejne zajęcia. A wolałabym chyba zdawać durny egzamin z
      wf niż śmierdzieć po zajęciach przez resztę dnia....
    • Gość: MISIO Re: Kolokwium z teorii...wf-u IP: *.biol.uni.lodz.pl 13.06.06, 14:43
      A po co kogoś uszczęśliwiać na siłę? Jak ktoś ma potrzebę bycia sportowcem,
      niech sobie chodzi, a jak ma ochotę zostać niemrawcem, też jego prawo. W końcu
      sprawa dotyczy dorosłych ludzi w wolnym kraju, a nie dzieci na Białorusi
    • Gość: WK Zlikwidować wf na studiach!!! IP: 156.17.12.* 13.06.06, 15:05
      Natychmiast! Dorośli ludzie idą na studia by studiować. Rekreacja to ich
      prywatna sprawa. Zaliczenie z wf-u nie jest potrzebne do żadnego dyplomu (poza
      dyplomem na AWF) na co dowodem jest fakt, że na studiach zaocznych wf-u nie ma.
      Za to udostępnić chcącym studentom bazę do zajęć z wf-u. Niech ćwiczą, grają ci
      co chcą. I to wszystko. Teraz np. stawiane są oceny za "zajęcia" z wf-u typu:
      turystyka piesza (kilka rajdów po górach) lub turystyka rowerowa. Ze skromnego
      budżetu nauki opłacany jest instruktor, który jeździ na wycieczki. Wf na
      studiach to przykład traktowania studentów jak dzieci czyli kolejna pozostałość
      komuny, której jakoś nikt nie chce wyrzucić.
    • Gość: dirgone Re: Kolokwium z teorii...wf-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 15:12
      W dzieciństwie złamalam palec grając w kosza. Kilka lat później dostałam piłką
      tenisową w oko. Od tej pory chorobliwie boję się piłek i nie mam zamiaru z tym
      walczyć,bo nie widzę potrzeby. Ale za to pływam, jeżdżę na rowerze, duuużo
      ćwiczę i biegam. Tak było zawsze, ale moich wufistów nigdy to nie interesowało,
      więc nie chodziłam na w-f w ogóle. Miałam wiecznie zwolnienie, a na świadectwie
      "zwolniona" czy jakoś tak. w trzeciej klasie liceum mieliśmy w-f na basenie i
      wtedy miałam z w-fu szóstkę, bo okazało się, że nie dość że pływam najlepiej, to
      jeszcze do zawodów zaczęto mnie brac. w czwartej klasie,niestety,znowu był w-f
      na sali i kosz albo siatkówka-czyli dla mnie katorga. No i znowu zwolnienie,ale
      na świadectwie maturalnym mam ocenę z klasy trzeciej :)
      To samo było na studiach, bo chociaż tam można było zaliczać basenem, to
      wybranym przez uczelnię, a nie przeze mnie (do swojego miałam 5 minut drogi na
      piechotę, do uczelnianego pół godziny tramwajem i na przykład na 7 rano,heh).
      Nie byłoby problemów, gdyby wszędzie możliwości zaliczania w-f były szerokie i
      na poziomie
      • cymbergaj Smieszny ten polski narodek :)) 13.06.06, 17:46
        Smieszna ta Polska :)

        Probujecie tak glupkowato nasladowac USA tam gdzie nie powinniscie, a tu na
        przyklad robicie sobie samym "wbrew" , hehe.
        Dzieki sportowi (koszykowka, basebol, footbol) przecietny studencina moze
        zyskac , czesto jedyna, szanse ukonczenia uczelni Ivy League , zalapania
        profesjonalnego kontraktu lub w najgorszym razie po szkole, pracy za 6 cyferek
        rocznie.
        Polski narodek jest jednak dosc glupi :))
    • Gość: Firka Fajna sprawa ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.06, 21:13
      Sport to fantastyczny sposób spędzenia czasu oraz urozmaicenia nieraz bardzo długiego czasu spędzonego w pozycji siedzącej na wykładach ... zdecydowanie polecam każdemu! :)
      Bardzo podobają mi się wprowadzane pomysły uczelni z tego artykułu ;) byle tak dalej.
    • Gość: prot Re: Kolokwium z teorii...wf-u IP: *.e-wro.net.pl 16.06.06, 16:27
      "Było ciężko, pytania były istnie dla fachowców. Skąd miałam wiedzieć np., kto
      to jest libero i kto nim może zostać? - żali się Katarzyna Karasińska, 21-
      letnia studentka dziennikarstwa, która do testu podchodziła aż trzy razy"
      -------

      ...no i potem mamy takich dzienikarzy jakich mamy..... żałosne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka