Dodaj do ulubionych

Piraci zdobywają kina

IP: *.aster.pl 24.07.06, 21:08
To nie jest zadna wina upalow. Zwyczajnie druga czesc `Piratow` jest slaba. I
tyle. To marketingowcy wmowili ludziom, ze to jest hicior. A tak naprawde
jest to przecietny gniot. Duzo, duzo slabszy od pierwszej czesci. I dlatego
wlasnie tak slabo sie sprzedaje. Polska to nie Ameryka. Polakom mozna wcisnac
duzo kitu ale nie do przesady.

Milego wieczoru!
Obserwuj wątek
    • Gość: openmind.desk.pl badania odnośnie piratów kłamią IP: *.jjs.pl 24.07.06, 21:50
      kłamią ponieważ zakładają że każda kopia piracka oznacza nie sprzedaną legalną
      gdyby nie było wygodnych tej branży kłamstw to okazałoby się że więcej tej
      branży szkodzą wysokie ceny niż piractwo
      • Gość: EbenezerDirt oczywiście że to oszustwo IP: 213.17.128.* 25.07.06, 11:07
        próbują wcisnąć całemu światu, ze każdy kto ściąga z sieci piracką kopię
        przysparza wytwórni stratę równą cenie biletu w kinie albo legalnej płyty w
        sklepie. nie biorą pod uwagę pazerne pijawki, że większość ludzi musząc placić
        za każdy film po prostu większości z tych filmów by nie obejrzała. skala strat
        jest więc nieporównanie mniejsza.

        poza tym piractwo umozliwia korzystanie z dóbr kultury (mniejsza o to, jakich
        ta kultura jest lotów) ludziom, których nie stać na kino, legalną płytę dvd czy
        muzyczną. oczywiście można powiedzieć, że jak ktoś nie ma kasy, to niech
        za...la na trzy zmiany albo grzebie w śmietniku. osobiście ciężko mi się
        przekonac do tego punktu widzenia.
        • Gość: Kosmo Re: oczywiście że to oszustwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.06, 11:44
          A jak Cię nie stać na samochód to pójdziesz i jakiś ukradniesz przepraszam:
          kupisz od pasera?
          • linfan Re: oczywiście że to oszustwo 25.07.06, 12:02
            Gość portalu: Kosmo napisał(a):

            > A jak Cię nie stać na samochód to pójdziesz i jakiś ukradniesz przepraszam:
            > kupisz od pasera?

            porownujesz samochod do filmu? tzn. samochod, jak film, "uzyjesz" 1.5h i idziesz
            po nastepny? to nie jest porownywalne, wiec daruj sobie takie farmazony.

            film jest traktowany przez wiekszosc ludzi jako _zbytek_, ale myslenie takie
            mamy dzieki folmowcom wlasnie! piractwu - wg mnie - winni sa w znacznej mierze
            producenci. 100/200/300 zlotych za _jeden_ film na dvd (ktory wykorzystam
            wlasnie przez 1.5h)? to jest zlodziejstwo.
            • Gość: ironlord Re: oczywiście że to oszustwo IP: *.lodz.agora.pl 25.07.06, 16:18
              Kradzież to kradzież nie ma znaczenia czy to auto, film DVD, czy zapasowe koło
              od motorynki. Niech nikt nie bredzi też że film DVD użyje przez 1,5h bo to jest
              wierutne kłamstwo. Taki film spokojnie obejrzy parę razy on i jego rodzina i
              jeszcze być może znajomi. Nie mniej jednak zgadzam się ze ceny filmów DVD są
              horendalne i często dla mnie abstrakcyjne. Co więcej jest dla mnie kompletnie
              niezrozumiałe że stary film kosztuje tyle samo co nowy. Jestem w stanie
              zrozumieć że nowość niedawno wyświetlana w kinach kosztuje nawet 100 zł, ale
              dlaczego 5, 10 czy 15 letni film ma kosztować tyle samo ??? Tego nie rozumiem.
              • Gość: DarioGEe Re: oczywiście że to oszustwo IP: *.adsl.inetia.pl 25.07.06, 19:03
                95% filmow ktore sciagnalem z neta obejrzalem 1 raz. Chodze do kina tak czesto,
                jak chodzilem przed podciagnieciem neta i ciekawi mnie ile ja strat przynosze
                hollywood. Przynajmniej nie pojde teraz do kina na totalna chale tylko na cos
                porzadnego.
              • Gość: joanna Re: oczywiście że to oszustwo IP: *.gtconnect.net 25.07.06, 21:35
                Nie wiem ile kosztuja DVD w Polsce - piszecie, ze ceny so horendalne. W
                Kanadzie mozna kupic (ogladana) kopie za grosze - $7.00 a i tak piractwo
                kwitnie. Nie z powodu zawyzonych cen DVD, tylko dlatego, ze pirackie kopie
                wchodza na rynek jeszcze w czasie kiedy film cieszy sie powodzeniem w kinie...

                (Inna sprawa - jakosc tych kopii jest przerazajaca).
              • linfan Re: oczywiście że to oszustwo 26.07.06, 09:18
                Gość portalu: ironlord napisał(a):

                > Kradzież to kradzież nie ma znaczenia czy to auto, film DVD, czy zapasowe koło
                > od motorynki. Niech nikt nie bredzi też że film DVD użyje przez 1,5h bo to jest
                > wierutne kłamstwo. Taki film spokojnie obejrzy parę razy on i jego rodzina i
                > jeszcze być może znajomi.

                to nie jest klamstwo. wiekszosc filmow, o jakie walcza organizacje skupiajce
                producentow, to 'myslowa papka'. takie filmy nie nadaja sie do ogladania po raz
                drugi. ponadto z sieci sciagam filmy, ktorych w Polsce bym takze nie obejrzal,
                bo ich sie tu nie dystrybuuje. jesli przyjac, ze cena importowanego filmu jest
                horendalna, to zgadnij ile kosztuje sprowadzenie na zamowienie filmu? :/ to jest
                _chore_.

                > Nie mniej jednak zgadzam się ze ceny filmów DVD są
                > horendalne i często dla mnie abstrakcyjne. Co więcej jest dla mnie kompletnie
                > niezrozumiałe że stary film kosztuje tyle samo co nowy. Jestem w stanie
                > zrozumieć że nowość niedawno wyświetlana w kinach kosztuje nawet 100 zł, ale
                > dlaczego 5, 10 czy 15 letni film ma kosztować tyle samo ??? Tego nie rozumiem.

                wg mnie - to jest prawdziwa kradziez.
          • Gość: EbenezerDirt Re: oczywiście że to oszustwo IP: 213.17.128.* 25.07.06, 13:51
            jak już ktoś tutaj zauważył, piszesz farmazony i porównujesz rzeczy
            nieporównywalne. gdybym ukradł komuś samochód, to ten ktoś w tym momencie
            stracił samochód i poniósł realną dużą stratę materialną, został naprawdę po
            chamsku pokrzywdzony. gdybym ściągnął film z sieci nikomu realnie nic nie
            ubywa. tzn cwaniakom z wytwórni wydaje się, że im ubywa, bo nie dociera do
            nich, ze jakbym miał zapłacić, to bym po prostu nie obejrzał (oczywiście
            wszystko to hipotetycznie)
            • Gość: ironlord Re: oczywiście że to oszustwo IP: *.lodz.agora.pl 25.07.06, 16:23
              > jak już ktoś tutaj zauważył, piszesz farmazony i porównujesz rzeczy
              > nieporównywalne. gdybym ukradł komuś samochód, to ten ktoś w tym momencie
              > stracił samochód i poniósł realną dużą stratę materialną, został naprawdę po
              > chamsku pokrzywdzony. gdybym ściągnął film z sieci nikomu realnie nic nie
              > ubywa. tzn cwaniakom z wytwórni wydaje się, że im ubywa, bo nie dociera do
              > nich, ze jakbym miał zapłacić, to bym po prostu nie obejrzał (oczywiście
              > wszystko to hipotetycznie)

              Niestety realnie ubywa, bo ściągając film z sieci pozbawiasz realnych pieniedzy
              nie tylko dystrybutora, wytwórni, ale również aktorów, operatorów dźwięku,
              kamerzystów itd. itd. więc generalnie pierd...cie kolego. Jest to piękne
              usprawiedliwienie dla zwykłej kradzieży, złodzieje też kiedyś używali argumentu
              że pożyczyli na moment samochód.

              • Gość: pacal gadasz od rzeczy IP: *.bg.am.poznan.pl 25.07.06, 16:47
                kradzież jest kradzieżą i taką jest oczywiście piractwo, nie przeczę.

                Natomiast plecenie bzdur o tym, że pirackie płyty POZBAWIAJĄ KOGOŚ DOCHODÓW jest
                śmieszne. Tylko niewielki ułamek ludzi, którzy oglądają pirackie filmy,
                poszedłby obejrzeć je do kina.

                Zatem piracenie TWORZY DODATKOWY kawałek tortu, którego bez nie go w ogóle by
                nie było. Rozumiesz? Podam ci na liczbach, bo wyglądasz na lekko tępawego:

                Załóżmy że DVD z filmem kosztuje $100, wszystkie pieniądze trafiają do
                producenta. Mamy 2000 ludzi chętnych do zakupu filmu.

                Przypadek A - piraci funkcjonują tak jak w rzeczywistości:
                Film wchodzi na rynek do kin, na DVD kupuje go 1000 ludzi.
                Drugi 1000 przegrywa sobie filmy po piracku.
                Producent zarabia 1000*100 = $100.000

                Przypadek B - piraci nie istnieją
                Film wchodzi na rynek do kin, na DVD kupuje go 1020 ludzi, pozostałych 980
                rezygnuje, bo ma ciekawsze wydatki.
                Producent zarabia 1020*100 = $102.000

                Na piratach producent traci 102-100 = $2000, tymczasem "badania" twierdzą, że
                wcale nie 2000 tylko $100000, bo przecież 1000 ludzi przegrało sobie piraty.

                To jest ten idiotyzm który tu wszyscy wytykają. Dopóki branża będzie publikować
                tego pokroju "wiarygodne" wyniki, dopóty będzie mieć wszystkich przeciwko sobie.
                • Gość: kolargol Re: popieram IP: 195.190.143.* 25.07.06, 19:06
                  Oczywicie trudno powiedziec czy z tych 1000 piratow, za produkt zaplaciloby 20
                  czy moze 200, a moze tylko 2. Na pewno jednak bedzie to nadal ulamek.
                • Gość: zet Re: gadasz od rzeczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 21:11
                  > Przypadek A - piraci funkcjonują tak jak w rzeczywistości:
                  > Film wchodzi na rynek do kin, na DVD kupuje go 1000 ludzi.
                  >.... Drugi 1000 przegrywa sobie filmy po piracku.
                  > Producent zarabia 1000*100 = $100.000
                  >
                  > Przypadek B - piraci nie istnieją
                  > Film wchodzi na rynek do kin, na DVD kupuje go 1020 ludzi, pozostałych 980
                  > rezygnuje, bo ma ciekawsze wydatki.
                  > Producent zarabia 1020*100 = $102.000 ....

                  mozna latwiej obliczyc, bierzesz hit z np. 95 roku, patrzysz za ile sprzedali
                  bileciki, doliczasz inflacje, sprawdz ile zarobili na obecnym hicie i masz
                  orientacyjna "strate".

                  osobiscie twierdze, ze na tym "piractwie" wiecej zarabiaja, jest to forma
                  reklamy.
                  A co do jakosci filmow to tragedia, do kina nie chodze, a i torrent odpoczywa
                  od baaardzo dawna.

                  narka
                  • Gość: Jas_wedrowniczek2 Branża filmowa jak każda inna -chce max zysków... IP: *.prs.pl 26.07.06, 10:29
                    Branża filmowa jak każda inna komercyjna działa na prostej zasadzie daje
                    produkt i oczekuje maksymalnego zysku.

                    Piractwo nie jest jedynym problemem z którym musi walczyc branża.
                    Pretensje, że wpływy są mniejsze z powodu piractwa to co najwyżej 'półprawda'.
                    I metoda na tworzenie psychozy i usprawiedliwianie wzrostu cen.

                    Czynniki, które mogą obniżyć puki co 'teoretycznie' planowane przychody to
                    także:
                    - Słaba jakość filmu,
                    - Słaba reklama,
                    - zły moment premiery,

                    Do mniej oczywistych a powodujących raczej długofalową tendencję do
                    zmniejszania się ilości widzów ja zaliczyłbym:
                    - coraz większe nasycenie róznymi mediami ( filmy,muzyka,gry komputerowe )
                    - coraz wiekszy komfort i jakośc oglądania z dvd w domu (tzw. kina domowe).

                    Podsumowując:
                    Piractwo nie zniknie, metody wyliczania strat z tego powodu to raczej haotyczne
                    próby straszenia potencjalnych widzów.

                    Poza tym obecnie jest dużo więcej atrakcyjnych sposóbów spędzania wolnego
                    czasu. Dobrych filmów jest niewiele, więc szkoda zbyt wiele czasu im poświęcać.
                    Poza tym archiwa już nakręconych filmów także są ogromne. Próbuje się je nawet
                    za parę zł dodawać do gazet czy magazynów...

                    Pozdrawiam,
                    Jaś
              • stachenka Re: oczywiście że to oszustwo 26.07.06, 12:42
                Najwyraźniejniej rozumiesz słów, których używasz.

                No ale jak można wymagać od przeciętnego jełopa, by rozumiał tak "trudne" słowo
                jak "realny" w kraju, w którym co chwilę mówi się o "fałszywych faktach" i
                innych dziwolągach.
                • stachenka Re: oczywiście że to oszustwo 26.07.06, 12:45
                  Sorry za literówkę w poprzednim wpisie.
    • Gość: jedi Re: Piraci zdobywają kina IP: *.ibrokers.pl 24.07.06, 22:37
      Autor tej publikacji chyba przesadził z kosztem filmu, część II i III były
      kręcone razem i obie kosztowały 200 mln.$ a nie 225mln. za "Skrzynię umarlaka"
      jak sugeruje para Vadim Makarenko i Paweł Rożyński.
    • Gość: ano Re: Piraci zdobywają kina IP: *.pilawska.osiedla.net 24.07.06, 23:18
      Moim zdaniem jest świetna. Kwestia gustu.

      Miłego wieczoru!
      • Gość: Lelekl ano IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 07:06
        Pozwolę sobie dołączyć się do Twoich wyrazów uznania dla tego filmu. Wspaniale
        się rozerwałem, dobre efekty, świetni aktorzy.
        O dziwo nakręcili to bez dotacji państwa :-) Jak "Oni" to robią :-)
    • Gość: Heraldek Piraci medialni tez przejda do historii jak Piraci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 23:37
      .... z Karaibow.....
    • Gość: rye Re: Piraci zdobywają kina IP: *.chello.pl 24.07.06, 23:53
      Produkcje z Hollywood tyle mają wspólnego z filmem, co komiks z książką.
      Skończmy je określać tym mianem.
    • Gość: Brak kompetencji Superman Returns kosztował ponad 250 mln dolarów IP: *.rezist.com 25.07.06, 00:33
      I ma tragiczne wyniki...

      www.boxofficemojo.com/
    • Gość: jk Re: Piraci zdobywają kina IP: *.nyc.res.rr.com 25.07.06, 01:16
      zwyczajnie pierwsza tez byla nie najlepsza
      • wojmansz Re: Piraci zdobywają kina 25.07.06, 01:31
        Oczywiscie wszyscy sa wini - pogoda, mundial i piraci - niskiej frekfencji w
        kinach tylko oczywiscie - jakby inaczej - nie same kina. Nie dosc, ze przed
        seansem pokazuja 30 minut reklam to jeszcze w Multikinie bilet kosztuje 17 zlotych.
        • koprofag4 Re: Piraci zdobywają kina 25.07.06, 10:49
          to fakt:) od siebie dodam jeszcze ze jak w sali siadzie te 200 osob to przy
          panujacych upalach i ta klimatyzacja sobie nie za bardzo radzi...a poza tym
          film jest faktycznie do bani:)i to chyba nawet nie w tym rzecz ze jestem za
          stary na takie dziela bo jedynke obejrzalem z przyjemnoscia
        • Gość: tomekkk ceny biletów IP: *.malopolska.mw.gov.pl 25.07.06, 13:32
          polecam kartę klubu nokia - bilet w multikinie kosztuje wtedy 13 zł, dla osoby
          towarzyszącej również.
          Wystarczy zapisać się do klubu, nie trzeba mieć telefonu nokia, wystarczy od
          kogokolwiek "pozyskać" numer IMEI.
          pzdr
          • wojmansz Re: ceny biletów 25.07.06, 17:32
            Ja znam jeszcze tanszy sposob na filmy w kinach: nie odwiedzanie Multikina. W
            Szczecinie na szczescie jest konkurencjne kino, w ktorym bez zadnych kart bilety
            kosztuja 13zl, a jak jest promocja to nawet i 10. I jak juz poruszamy tematyke
            kin... Coz o ile w Multikine nie mozna wnosic na sale projekcyjne wlasnych
            napojow to o tyle w centrum filmowym Helios nie stanowi to zadnego problemu i
            jakos nikomu nie przeszkadza. Drugim problemem jest okazywanie dokumentow, ktore
            uprawniaja do znizki. W multikinie najpierw musze pokazac legitymacje studencka
            przy kasie, a pozniej drugi raz przy wejsciu na sale. A dodac musze, ze czasem
            jeszcze kupie zestaw barowy i mnie nerwica bieze jak w jedej rece mam popcorn, w
            drugiej cole i jeszcze musze siegac do kieszeni po legitymacje.
            • Gość: Fatal a mnie w-q-rwia... IP: 150.254.85.* 26.07.06, 13:30
              wojmansz napisał:

              > A dodac musze, ze czasem jeszcze kupie zestaw barowy
              > i mnie nerwica bieze jak w jedej rece mam popcorn, w
              > drugiej cole i jeszcze musze siegac do kieszeni po legitymacje.

              A mnie nerw bierze jak taki ktoś jak ty sidezi w kinie na miejscu obok i
              szeleści popcornem oraz siorbie colę... Ze o efektach zapachowych smażonego
              oleju nie wspomne...Czy naprawde nie możesz się najeść przed seansem? Jeszcze
              nikt nie umarł z głodu w kinie wiec chyba można wytrzymac te 2 godziny bez
              jedzenia!!!
        • Gość: janolk Re: Piraci zdobywają kina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 20:37
          tak 30 minnut to jest chore . ciekawe jakby sam taki producent mial obejrzec 30
          minut reklam to jakby sie czul ? kiedys przed gwiezdnymi wojnami cz 3 lecialo
          45 minut reklam z zegarkiem w reku patrzylem . myslalem ze mnie pokreci
          • Gość: joanna Re: Piraci zdobywają kina IP: *.gtconnect.net 25.07.06, 21:42
            tak, tylko ze reklamy (tzw "trailery) to nie sprawka producenta, tylko
            dystrybutora...
    • Gość: longjohn Re: Piraci zdobywają kina IP: *.itpp.pl 25.07.06, 02:25
      Jaki gniot? - bez przesady, to jest bardzo przyzwoite kino rozrywkowe, podobnie
      jak część pierwsza. Świetny sposób na miłe, chłodne popołudnie. I naprawdę, co
      to znaczy, że ktoś tu nam coś wciska? Piracki spisek, czy jak?! I ci wszyscy
      ludzie w Ameryce dali się tak omamić...
      • Gość: Pofur Dziwią się, że oglądalność spada? IP: *.softlab.gda.pl 25.07.06, 06:35
        A co nam sprzedają?

        "Supermen: Powrót"
        "Batman: Początek"
        "Mission Impossible 3"

        Zaraz będzie pewnie Rambo 25 albo Gwiezdne Wojny: Piraci Atakują...

        Ile można oglądać te same temety...
    • lambert77 Re: Piraci zdobywają kina 25.07.06, 07:39
      Jak oni wyliczyli te straty?? Nie każdy ma ochotę ściągnąć z torrenta kiepską
      wersje filmu i ją obejrzeć... Chociaż z drugiej strony jak mam u mnie na wsi
      zapłacić 25 zł za bilet do kina ... Koszty koszty koszty... Skoro oni szukają
      sposobu na zmniejszenie kosztów to czemu są zdziwieni tym że zwykły szarak też
      chce obniżyć własne koszty nie zawsze legalnie... Marzy mi się baza filmów
      gdzie za grosze będzie można pobrać dowolny film wypalić go sobie na płytce i
      mieć... No ale na to jeszcze producenci nie są przygotowani
    • el_p Re: Piraci zdobywają kina 25.07.06, 09:16
      Jak mam isc do kina na supermana czy inne spidery, to wole poczekac rok i
      obejzec na HBO podczas prasowania czy cus. Za cene jednego wspolnego wyjscia do
      kina mam kilka filmow miesiecznie.
      Zreszta w mojej wiosce, we Wroclawiu w kinie smierdzi kupa. Serio
    • nixodus wypad z laską do kina to prawie 100 pln 25.07.06, 09:46
      2 x 18 = 36 + dojazd 20 pln = 56 + 2 x cola + kukurydza = 76. Jak zarabiam 800 pln (zresztą kasjer w kinie nie zarabia więcej) to nie idę na takie gnioty tylko nad jeziorko popływać :P. Jak chcą więcej ludzi w kinach to niech lepiej płacą np pracownikom kin i supermarketów po 3000 netto to by się frekwencja zwiększyła.
    • ezpa7z9 Proszę o dopisek w artykule,,sponsorowane WB''. 25.07.06, 09:47
      • Gość: daj juz spokuj Re: Proszę o dopisek w artykule,,sponsorowane WB' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 11:40
        Juz nie przesadzajmy z ta podejrzliwoscia. O zadnej firmie czy produkcie nie
        mozna juz napisac, bo od razu 'uklad' ktos odkrywa...
      • swoboda_t Re: Proszę o dopisek w artykule,,sponsorowane WB' 25.07.06, 15:35
        Akurat "Piraci" to Disney Pictures ;)

        A film fajny, mnei się podobał - oczekiwałem relaksu i dobrej zabawy, nie
        zawiodłem się. Jak bym chcial czegoś wzniosłego to bym poszedł na kino duńskie
        albo islandzkie :P
    • Gość: krzw Re: Piraci zdobywają kina IP: 195.205.22.* 25.07.06, 09:59
      A wiesz drogi "znawco" na jakim poziomie otworzyła sie pierwsza część Piratów??
    • bojownik_syjamski Ktos oszukuje producentow! Moze konsultanci? 25.07.06, 10:26
      Jak mozna im wciskac, ze produkujac coraz gorsze filmy i przeobrazac filmy
      kinowe w seriale, bedzie zarabiac sie wiecej??
      Terminator 1, 2, 3 czekamy na 4 i 5
      Piraci z Karaibow 1, 2, 3,
      Ring 0, 1, 2,
      Mission Impossible 1, 2, 3,
      Kill Bill 1, 2
      Mozna wyliczac w nieskonczonosc. Ile razy mozna ogladac te same filmy?
      Przepraszam.. seriale..
      Wzieli przyklad z Mody na sukces?
      pierwszy przyniosl miliard dochodu to od razu nakrecajac 2 3 4 5 6 przemnoza ta
      liczbe?? Ludzie nie sa tacy glupi na jakich wygladaja.. szczegolnie w Polsce.
      • Gość: EbenezerDirt Re: Ktos oszukuje producentow! Moze konsultanci? IP: 213.17.128.* 25.07.06, 10:54
        "Ludzie nie sa tacy glupi na jakich wygladaja.. szczegolnie w Polsce"

        - taaaaaaa, i stąd ten porządek i dobrobyt, co go nam cały cywilizowany świat
        zazdrości.

        a co do dalszych ciągów - to nie jest jakieś prawo fizyki, ze dalszy ciąg musi
        byc do bani i koniec. dalsze ciągi są złe, jeśli są źle zrobione, ale jeśli za
        robienie dalszego ciągu wezmą się goście z ikrą to równie dobrze może im wyjść
        kawał porządnej rozrywki.

        Ja tam z przyjemnością obejrzę sobie ciąg dalszy przygód kapitana Jacka
        Sparrowa et consortes. A potem jeszcze dalszy ciąg :)
        • Gość: Kamilus Ja się rozczarowałem IP: *.pzl.swidnik.pl / *.vlan223.shrike.lubman.net.pl 25.07.06, 12:30
          JA też tak myślałem, że obejrzę z przyjemnością... ale się rozczarowałem.
          Nakręcono część która ma początek ale nie ma końca... aż szkoda, że na końcu
          nie wyświetlono "to be continue..." przynajmniej nie robiono by sobie żartu z
          widzów że to osobne filmy. Do tego akcja jest momentami przydługa. Dialogów
          jest mniej i jakoś mniej śmieszą, bo brak celnych puent na końcu. Jest kilka
          niespójności w scenariuszu. Straszliwie spłycono sylwetki bohaterów. Gdzie ta
          żarliwa miłość z I, gdzie kodeks honorowy? Wszystko to nieprzekonywujące. W
          osobistym odczuciu podtytuł nie powinien brzmieć "Skrzynia umarlaka" ale "W
          pogoni za większą kasą... producentów".
          III obejrzę... nie mam wyjścia... bo II niczego nie wniosła oprócz zadania
          wielu pytań, ale nie w kinie. Poczekam aż przestanie być nowością w
          wypożyczalni i dopiero wtedy wrócę do tego filmu. Żal mi tylko że I przegapiłem
          i nie obejrzałem jej w kinie.
          • Gość: EbenezerDirt muszę przekonać się naocznie :) IP: 213.17.128.* 25.07.06, 13:56
      • koprofag4 Re: Ktos oszukuje producentow! Moze konsultanci? 25.07.06, 10:57
        czasem sequele to dobra rzecz..wystarczy przypomniec obcego, ostatni batman tez
        byl zupelnie przyzwoity

        ale nie zawsze wychodzi to prawda..robic miami vice bez johnsona i thomasa? kto
        na to pojdzie:)? i jeszcze bez muzyki iana hammera - zgroza:)
        • Gość: Wojtek Re: Ktos oszukuje producentow! Moze konsultanci? IP: *.tzmo.com.pl / 195.66.68.* 29.07.06, 00:47
          Za to OMEN był beznadziejny, gdybym wcześniej zerknął na pirata w życiu nie
          dałbym się do kina zaciągnąć.
      • Gość: kretyn Re: Ktos oszukuje producentow! Moze konsultanci? IP: *.infopower.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.06, 10:59
        jestem kretynem. lubię filmy i rimejki, nie cierpię smierdzacego popkornu i
        piwa w kinie. lubię filmy na dużym ekranie i nie uwazam "gwiazdy" za wyrocznie.
        nie moge sie przekonać do gwiezdnych wojen w telewizji i matrixa z kompa. Tylko
        czemu taki dupek jak tomek kruzek ma zarabiać na swoich gniotach tyle kasy.
        bijedaczek.
      • lambert77 Re: Ktos oszukuje producentow! Moze konsultanci? 25.07.06, 15:30
        Kill Bill 1 i 2 tak miał być taki był w zamyśle Tarantino więc nie rozumiem
        skąd ten przykład. Co do reszty się zgodzę ale czego oczekujesz od producentów
        filmów gdzie pierwsze skrzypce grają ludzie od marketingu.
        Jeżeli coś się raz dobrze sprzedało to dlaczego nie sprzedać tego jeszcze raz??
        A np odświeżone "reżyserskie" wersje starych filmów... No nikt mi nie powie, że
        reżyserzy wracali do tych staroci dlatego, że wcześniej czegoś nie dokręcili i
        mieli inną wizje filmu. Kasa kasa kasa. Ale niektóre kontynuacje złe nie są ...
        Wolę to od kina moralnego niepokoju serwowanego nam przez polską kinematografia
        i taki gutek jeden z drugim nie wiedzą dlaczego polskie kino kuleje.
    • Gość: jaaa Re: Piraci zdobywają kina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.06, 11:08
      A ta w ogóle to czasem filmy niskobudżetowe są o wieeeeele lepsze od tych mega
      hiper produkcji za 250 mln $. Dlatego najpierw niech pomyślą nad sensowną
      fabułą filmu, a nie nad pobiciem kolejnego rekordu kosztowności wyprodukowanego
      przez siebie produktu.
      • Gość: Uli Re: Piraci zdobywają kina IP: *.emea.veritas.com 25.07.06, 12:25
        Holywood narobi gniotow a potem wielkie zdziwienie ze ludzie tego nie ogladaja.
        Moze zanim maszynka do pieniedzy ruszy w ruch tworzac kolejna kretynska
        komedyjke o bezmozgich nastolatkach trzeba by pomyslec nad fabula.
    • Gość: liberator Polska to nie Ameryka IP: *.chrobry.pl 25.07.06, 11:13
      Gość portalu: Piotr napisał(a):

      > To nie jest zadna wina upalow. Zwyczajnie druga czesc `Piratow` jest slaba. I
      > tyle. To marketingowcy wmowili ludziom, ze to jest hicior. A tak naprawde
      > jest to przecietny gniot. Duzo, duzo slabszy od pierwszej czesci. I dlatego
      > wlasnie tak slabo sie sprzedaje. Polska to nie Ameryka. Polakom mozna wcisnac
      > duzo kitu ale nie do przesady.

      Polska to nie Ameryka i dlatego właśnie pisiory wygrały w Polsce
      • Gość: kolargol Re: Polska to nie Ameryka IP: 195.190.143.* 25.07.06, 19:17
        a w Ameryce wygral obywatel B.
        niby tylko jeden ale rozrabia za 2
        • Gość: joanna Re: Polska to nie Ameryka IP: *.gtconnect.net 25.07.06, 21:47
          > a w Ameryce wygral obywatel B.
          > niby tylko jeden ale rozrabia za 2

          oj, chyba za cala armie, nie za 2
    • Gość: FreakyMisfit W ankiecie brakuje torrenta i emula IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 25.07.06, 13:22
      W ankiecie brakuje torrenta i emula
    • rastarr Re: Piraci zdobywają kina 25.07.06, 15:25
      Słaba frekwencja w kinach, bo nie ma na co iść proszę Panów... Naprawdę lubię
      chodzić do kina, staram się chodzić często, ale kiedy biorę "rozkład jazdy" do
      ręki, to po prostu NIE MA NIC wartego obejrzenia... Można iść na średniej klasy
      filmy rozrywkowe, ale te, co są , to nawet do miana średnich nie mogą
      pretendować. Hough
    • Gość: kgb Re: Piraci zdobywają kina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 16:28
      Ja się staram kina omijać dużym łukiem mimo że lubię filmy na dużym ekranie.
      Powiedzmy: idę na 18 do multikina, płacę 18 czy 20 zł od osoby. Do 18.30 lecą reklamy (a przecież zapłaciłem za bilet do cholery). W całym kinie śmierdzi popcornem. Wokoło większośc ludzi siorbie jakieś płyny. No dobra też mogę sobie kupić i siorbać ale cena!! Wszystko 3x droższe niż w sklepie obok. Dramat. Czasem wieszają w kinach kartki że konsumpcja niezakupionych w kinie produktów zabroniona. Dobrze, że nie trzeba jeszcze dopłacać za oglądanie obojgiem oczu. Filmy w większości chała więc za tę cenę przyjemność bardzo mała.
      Kiedyś się o filmach dyskutowało. Dzisiaj większość da się opisać jednym słowem, fajny lub słaby i praktycznie nie ma o czym gadać.
      Po prostu "kultura" jaka obecnie dominuje ma niewiele do powiedzenia i nadrabia to pokazywaniem wszystkiego. Stąd ten przesyt.
    • kelob3 piraci-kicha 25.07.06, 16:57
      jedynka super-dwojka nedza
      • Gość: bubu Re: piraci-kicha IP: *.4web.pl 26.07.06, 08:49
        potwierdzam , kiszka kompletna ,aż szkoda oczu
    • Gość: Johnny Re: Piraci zdobywają kina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 10:32
      Podobno knematografia traci przez piratów ok. 6,1 miliarda dolarów. Osobiście
      uważam, że to bzdura. Znaczna większość z tych ludzi w ogóle nie kupiła by
      takiego filmu legalne czy poszła do kina, ponieważ nie mają pieniedzy na drogie
      DVD albo nie mają gdzie tych filmów zobaczyć (brak kina w najbliższej okolicy,
      nikt nie będzie jechał X kilometrów, żeby zobaczyć film).
    • Gość: precz z socjalizme Ja w Polsce od urodzenia nauczyłem się kraść . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 11:42
      Taki klimat tutaj już jest. W socjaliźmie wypada tylko kraść jak okrada nas
      państow to i my nie możemy być gorsi .
      • Gość: graf Re: Ja w Polsce od urodzenia nauczyłem się kraść IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 14:37
        TO w multikinie nie wolno własnych kanapek, ani coli ze sklepu obok pic? No
        niezła beka, już wiem ze tam nie pojde. Chodze do heliosa i nie przyszłoby mi
        do głowy ze takie cos wprowadza. Rozumiem zakaz konsumpcji wlasnego piwa w
        pubie albo obiadku w restauracji, no ale nie w kinie!
        A reklamy przed seansem tez uważam za skandal!

        Rozumiem reklamy na "darmowych" DVD dodawanych do "Gali" - płacisz za nie
        ogladajac reklamy, ale platne kino i platne DVD powinny byc pozbawione reklam -
        mozna powiedziec ze zdzieraja z klienta podwójnie.

        A co do piractwa - sciagnijcie jakis film i zróbcie 100 kopii na plytach a
        producent straci 100 razy wiecej :)
        Albo sciagnijcie i nie ogladając filmu skasujcie go - czy producent coś stracił?
      • iulius Re: Ja w Polsce od urodzenia nauczyłem się kraść 26.07.06, 14:57
        Ciekawe, czy te badania wpływu piratów dotyczą także całkowicie niekomercyjnego
        rozpowszechniania filmów w Sieci? Wytwórnie twierdzą, że to też piractwo. Dziwny
        to pirat, co na procederze swym nie zarabia.
    • maruda.r Jeszcze muza czy już dziwka? 27.07.06, 07:06

      Wyniki wprawiły w osłupienie szefów studiów z Hollywood - okazało się, że cała
      amerykańska branża filmowa traci za sprawą piratów ok. 6,1 mld dol. rocznie.

      ***************************************

      Bujda na resorach. Twierdzenie, że gdyby nie było piractwo, to każdy musiałby
      kupić film, można włożyć między bajki.

      Ale nie o tym. O sprawie zasadniczej: czy Hollywood tworzy sztukę czy zwyczajnie
      portretuje kawałki książek i różnych innych pomysłów? Czy o "Piratach" można
      jeszcze mówić w kategoriach sztuki? Czy Tom Cruise to jest aktor czy tylko
      cyborg powtarzający wyuczone zdania?

      Przecież Hollywood produkuje (nie tworzy) jarmarczno-odpustową papkę. Sprawnie
      zrealizowaną, ale tylko papkę. Doznajemy jeszcze jakiś wzruszeń oglądając
      Batmana? A może zastanawiamy się udręką artysty oglądając Supermana?

      Kto powiedział, że jarmarczne gadżety muszą zostac wykupione w 100%? Gdyby nie
      piraci, to większości tej chały nie obejrzałby nawet pies z kusą łapą. Śmiało
      można zaliczyc te 6 mld USD w koszty promocji tandety. I nie biadolić, że Cruise
      musiał zrezygnować z 1/3 gaży, tylko się cieszyć, że ktoś chce to badziewie
      jeszcze oglądac.





Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka