Dodaj do ulubionych

Polska żona dla rolnika

07.08.06, 10:26
Moze i europejczyk, ale pewnie potrafi przylozyc tak samo jak Wacek spod budki
z piwem. Ten moze upija sie w pubie. Biznes, czysty biznes. Tania zona, tania
sila robocza, tanie polsko-francuskie dzieci.
Obserwuj wątek
    • Gość: katolik Polska żona dla rolnika IP: *.bulldogdsl.com 07.08.06, 10:30
      Co to za katoliczki co za szkopow i zydow za maz.
      • Gość: mezzo Re: Polska żona dla rolnika IP: 80.50.75.* 07.08.06, 11:06
        Doczytaj dokładnie - katoliczek szukają Francuzi. Podejrzewam, że także Włosi i
        Hiszpanie - to wszystko kraje katolickie. Niemcy to kraj protestancki.
        A nawet jak tam katolik szuka żony, to co Ci przeszkadza. Że niby Polak lepszy
        katolik niż Niemiec? A to niby z jakiej racji. Że niby my to naród wybrany?
        Lepszy od innych? Jak dziwewczyny nie mogą porządnego faceta w Polsce znaleźć,
        bo albo pijak, albo macho, albo rasista, to szukają za granicą.
        • jorn Re: Polska żona dla rolnika 07.08.06, 11:11
          Gość portalu: mezzo napisał(a):
          >>Niemcy to kraj protestancki.<<

          Bzdura. Niemcy, to kraj mieszany - na wschodzie i na północy dominują
          protestanci, na zachodzie i na południu - katolicy (jeden z nich nawet ostatnio
          papieżem został).
          • Gość: kashubianin robia sobie marke w ten sposob na "zachodzie" ... IP: *.ipt.aol.com 07.08.06, 11:42
            ... i w ten sposob nam robia wstyd na cala europe! no i sami sobie robia marke,
            bo na tak zwanym zachodzie dziewuszki ze "wschodu" to nic wiecej niz objekt
            do ...... bzzzzzzzzzzzz :-))
            • Gość: drzezi Re: robia sobie marke w ten sposob na "zachodzie" IP: *.atm2-0-1081072.0x50a0fff2.arcnxx15.customer.tele.dk 08.08.06, 04:10
              Zgadzam sie :))
              dla mnie to jest legalna prostytucja. Dziewczynom sie zle zyje w kraju, i chca
              wyjechac do bogatszego kraju, ale nie wiedza jak, no i tutaj anatomia sluzy
              pomocą :))
              W zyciu taki facet nie bedzie szanowal kobiety co poleciala na nazwe kraju, jak
              nie bedzie chciala robic za sex-niewolnice, to sie znajdzie inna dziewuszke....
              Glupie!!!!!!!!
          • ambl Re: Polska żona dla rolnika 07.08.06, 13:43
            jorn napisał:"Kaczyńscy muszą odejść"Odejdą ale az na emeryturę
            • Gość: mleko i woda Re: Polska żona, a polityka IP: *.natpool7.outside.ucf.edu 07.08.06, 23:08
              "ambl..." Pozostaje miec tylko nadzieje, iz osobnicy typu
              szalonych blizniakow (bracia K.), Giertycha,
              czy Leppera odejda na mocno przyspieszone
              emerytury!!!
          • arius5 Bo glupie Polki jeszcze w sredniowieczu siedza 08.08.06, 03:45
            i Polki beda prac, gotowac i sprzatac
            Na Zachodzie kobiety robia to, co mezczyzni i ani im w glowie zycie sluzacej u
            wiesniaka
            • dobrotka06 Re: Bo glupie Polki jeszcze w sredniowieczu siedz 08.08.06, 10:28
              Dziękuję bardzo. Nie jestem typem "bluszcza" ale robić tego "wszsytkiego co
              mężczyźni" też bym nie chciała.
              A skąd u was taka pewność, że oni szukają dupy i sprzątaczki w jednym? To przez
              pryzmat własnych poglądów tak ich oceniacie?
              Ja bym tam wolała być "służącą u wieśniaka" w cywilizowanym kraju, w którym
              jest normalny poziom życia niż zapie..ć jak perszing na wysokości lamperii
              za tysiąc brutto i jeszcze służyć polskiemu małżonkowi za wielofunkcyjnego
              robota. Tam przynajmniej można żyć mając jeden etat.
              I o co ta wojna?!
              • Gość: Eb Re: Bo glupie Polki jeszcze w sredniowieczu siedz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 12:51
                dokładnie... ja również nie mam ochoty robić tego wszystkiego co faceci, bo i
                po co? jestem przecież kobietą i facetem być nie chcę. lubię swój dom, kuchnię,
                sprzątanie. lubię dbać o swojego mężczyznę. nie... nie jestem kurą domową. mam
                dobrą pracę, świetnie zarabiam, ale dom jest dla mnie oazą spokoju, miejscem do
                którego wspaniale jest wracać. ja nie chcę i nie muszę szukać szczęścia gdzieś
                daleko, ale jeśli ktoś chce? sądzę, że równie dobrze można być szczęśliwą żoną
                rolnika z Hiszpanii, Włoch, czy Francji, jak i Ziutka-listonosza z
                Brzeczyszczyszewa w Polsce :)
        • Gość: kashubianin w reichu jest ok. 46% kat., 47% protestantow a ... IP: *.ipt.aol.com 07.08.06, 11:45
          reszta to prawoslawni i inne koscioly chrzescianskie, jezeli wezniesz tylko
          chrzescian pod uwage. oczywiscie jest tez full ateistow, hindusow, budystow,
          zydow, no i szczegolnie muzulmanow.
        • Gość: majka Re: Polska żona dla rolnika IP: 145.253.254.* 07.08.06, 14:29
          Brawo mezzo
      • Gość: hehehe Re: Polska żona dla rolnika IP: 81.19.200.* 07.08.06, 12:08
        > Co to za katoliczki co za szkopow i zydow za maz.

        a co ma piernik do wiatraka?
        lepszy szkop czy zyd, niz lysy oplak w dreasach:))))
    • ohnedich Re: Polska żona dla rolnika 07.08.06, 10:50
      Każdy patrzy wg siebie Panie K.F. To że ty wystajesz pod wspomnianą budką
      z "pyffkiem",zapewne na zasiłeczku(czyli także za moje pieniądze!!) i lejesz
      żonkę codzień to nie znaczy że w Żabolandii nie znajdzie się przyzwoity facet
      który naprawdę doceni zalety naszych babek,w końcu polki są the best;-))
      • konrad.frankowski Do Pana Ohnedich 07.08.06, 11:57
        Jak szanowny Pan wspomnia, mierz Pan swoja miara. Pracuje w UK i nie wystaje pod
        wspomniana budka z "piffkiem", (poza tym napisalem "piwem"), a moja narzeczona
        jest Polka. Doskonale Pan sam wiesz, co Polskie dziewczeta robia "na saksach" i
        doskonale sam Pan widziales niejednokrotnie polskie dziewczeta z roznych
        plaszczyzn spolecznych wspolczesnej Polski, które szukajac szczescia pakuja sie
        w tarpaty. I to wlasnie mialem na mysli.
    • Gość: als Re: Polska żona dla rolnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 11:07
      a niemcy nie dbają już o czystość rasy?
    • r306 Hmmmmmmmmmmm 07.08.06, 11:08
      "a zostać żoną Francuza czy Hiszpana to marzenie niejednej kobiety"

      hmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm...............
      • Gość: Lucusia Re: Hmmmmmmmmmmm IP: 212.244.186.* 07.08.06, 11:18
        Bo wiesz, tam podają ręke na powitanie też kobietom, a żona może jechać samochodem nie tylko wtedy jak mężuś popił na imieninach i trzeba jego zwłoki odwieźć do domu.
        Zresztą tam nie jest kultuwowana polska tradycja, że przy sobocie i niedzieli chłop muuusi sie napić.
        • r306 Strasznie cienkie wytlumaczenie.... 07.08.06, 11:38
          ... zwlaszcza w stosunku do kogos, kto nie pije...
          • Gość: Lucusia Re: Strasznie cienkie wytlumaczenie.... IP: 212.244.186.* 07.08.06, 11:45
            A jesteś gospodarzem ze wsi?
            • r306 Na wsi mieszkam, chociaz gospodarzem nie jestem... 07.08.06, 11:56
              Trzydziesci lat na tej samej wsi, kilku z czlonkow rodziny, to gospodarze (i
              gospodynie). Znam ludzi mieszkajacych na mojej wsi - nie potwierdzam Twojego
              stereotypu.
              • lucusia3 Re: Na wsi mieszkam, chociaz gospodarzem nie jest 07.08.06, 12:49
                No to fajna ta Twoja wieś. Ja znam wsie z kilku regionów Polski, sama mieszkam na wsi (nie do końca już prawdziwej, bo za blisko miasta) i niestety to co widze wcale mi sie nie podoba.
                Na południu Polski (Bieszczady, Beskidy) jako kobieta to nie mam szans, żeby ktos mi podał rękę, a będę dziwowiskiem, gdy nie wyniosę się na imprezie rodzinnej do kuchni, jak wszystkie obecne kobiety.
                Nikt nie będzie ze mna rozmawial o polityce, czy gospodarce - bo co baby na ten temat wiedzą. Ja mam sie interesowac dziecmi, gotowaniem, góra ciuchami.
                Na technice czy budownictwie nie znam się z definicji.
                Praca kobiety jest za darmo, więcej, jest bez wartości. Mąż zebrał słomę, a żona siedziała w domu ( miała tylko nakarmić zwierzeta, ugotować obiad, pomyć po nim, uprać, przypilnować dzieci). Włazi sie w brudnych butach do domu, bo nie ma czasu przeciez przebierac, domaga się rożnych rzeczy "niezbędnych" do wykonania pracy, które kobieta musi znaleźć i podać, oczywiście nie ma czasu odstawic szklanki po sobie, czy nie wyrzucac odpadków do zlewu.
                Kobieta tez nie decyduje zazwyczaj o większych wydatkach, a gdy chodzi o sprzęt gospodarstwa domowego, to zazwyczaj wystepuje forma "Kupiłem żonie.. (pralka, lodówka, kuchenka, odkurzacz - wstawic dowolne).To zaobserwowałam w rodzinach od Śląska po Podkarpacie, nie wiem jak to wygląda na pólnoc od linii Warszawy.
                Oczywiście nie dotyczy to wszystkich, ale wystarczająco wielu przypadków by mówić o trendzie.
                Kolejna sprawą jest wychowanie - dziewczęta od małego mają w domu obowiązki, zazwyczaj polegajace na pilnowaniu rodzeństwa, nawet jeśli jest też brat, to malucha ma pilnowac siostra. Siostra też ma pomagac na codzień w domu i ogrodzie, chłopcy rzadziej, przy specjalnych okazjach -żniwach, zbieraniu ziemniaków itp.Zreszta chłopcom uchodzi więcej - moga wracać podpici do domu, mamusia często to będzie kryć, nawet przed tatusiem, szybciej dostają samochód, motor i prosze nie pisać, że sobie na niego zarabiają. Kto zarabia, to zarabia.
                Nie zastanawiało Pana nigdy, dlaczego tak wiele dziewczyn uczy sie i ucieka ze wsi, a chłopców stanowczo mniej (statystyki tu sa jasne - w miastach są samotne kobiety, a na wsiach samotni mężczyźni). Zresztą nie ma nacisku na uczenie się chłopców, znam skandaliczne przypadki, gdzie niesłychanie zdolne dzieci wysyła się do zawodówek, bo "niech kończy te szkoły i zarabia, co sie będzie uczył". Chłopców sie chwali, że przeszli klasę, dziewwczynki za wyróznienia.
                Może dziewczyny po studiach, czy po maturze nie mają ochoty przynosic szklanek na alkohol, by mąż wogóle bez szkoły czy po zawodówce z kolegą mogli sobie wypić ispac, gdy one będą potem zbierać wszystko i myć, no i ewentualnie umyć zabrudzoną różnymi rzeczami podłogę.
                Są niepijący na wsi, nie przeczę, ale to nie jest norma. Pijaństwo nie jest nawet krytykowane, chyba, że ktos juz zaczyna przepijac dobytek.
                Widac naprawdę bardzo dużo kobiet ciągnących samodzielnie gospodarstwa z mężem pijakiem na karku. Nie odchodzą, bo nie mają gdzie odejść, a nikt nie pomoże, bo "jak nie wytrzymała z chłopem, to musi byc jakis numerek".
                Ja mam męża ze wsi, niepijącego, z doktoratem, bardzo rodzinnego i pracowitego. Niestety moja sytuacja nie jest normą.
                • r306 Pomine juz te elaboraty.... 07.08.06, 13:06
                  ... o podlozach spolecznych :)
                  1. Jak Ci sie wydaje - dlaczego zachodzni 'farmerzy' szukaja zon w PL?
                  2. Dlaczego dyskusja o 'wymarzonym Francuzie' przeksztalcila sie nagle w dysput
                  o tym jak zostala uksztaltowana polska wies?

                  W swym pierwszym posiecie zastanowialem sie skad ta niesamowita mrzonka i nic
                  nadto....
                  • lucusia3 Re: Pomine juz te elaboraty.... 07.08.06, 13:41
                    1.Dlatego, że się sprawdziły. Polki sa miłe, zasadniczo grzeczne (tak wychowane, nie sądze, żeby to była jakas nadzywczajna cecha wrodzona), zadbane. Jako żona Francuza czy Włocha są szanowane, robia 1/3 tego co na gospodarstwie w Polsce, mają o niebo więcej pieniędzy, mniejsze szanse na obitą głowę i podziw u rodziny. Polski mąż często nie jest w stanie żadnego z tych punktów spełnić. Zakres słownictwa w obu językach nie przekracza poziomu cienkiego serialu, więc bariera językowa jest szybko pokonywana, reszta jakos sie układa.
                    2.Dlatego, że to nie jest tak, że Polki to idiotki, które głupawo leca na cudzoziemca, bo mówi im po francusku, że ich kocha i zamacha portfelem. Oczywiście, wycofuje się, jest pewna liczba takich, ale to nie jest norma. Nie powinno sie więc z definicji wszystkich potepiac czy wyśmiewać.
                    • r306 Re: Pomine juz te elaboraty.... 07.08.06, 13:56
                      > 1.Dlatego, że się sprawdziły.
                      Dziwne, bo w artykule jest wyraznie powiedziane, ze zwyczajnie tak jak i u nas -
                      rolnicy maja zwyczajnie duzy problem ze znalezieniem 'rodzimej' zony....
                      Wiec? :)
                      Dalej w tym punkcie polecialas strasznym mrzonkami. Niestety o statusie stricte
                      materialnym. Wiem, ze w przypadku biedy i beznadziei takie uzasadnienie jest
                      jak najbardziej na miejscu, ale bym nim tak nie szafowal... bo to raczej
                      samoboj.

                      > Nie powinno sie
                      > więc z definicji wszystkich potepiac czy wyśmiewać.
                      Tak jak i z polskich rolnikow ;)
                      • lucusia3 Re: Pomine juz te elaboraty.... 07.08.06, 14:16
                        Masz racje. Szacunek należy sie także polskim rolnikom, wielu polskim rolnikom.
                        Przestawili sie szybciej na unijne metody i płatnosci niz ich koledzy z Austrii czy Francji (z tych krajów widziałam dane statystyczne) i nadrabiaja to co opóźniła komuna w niespotykanym tempie, co nie zmienia faktu, że wielu z nich to bardzo ograniczone typy. Przede wszystkim społecznie.
                        Pozdrowienia.
                      • dobrotka06 Re: Pomine juz te elaboraty.... 07.08.06, 14:18
                        Ja też mieszkam na wsi. Rodzina się śmiała, że z mężem nie powinnam mieć
                        problemu bo tam pełno kawalerów. Na razie dorobiłam się fanklubu potencjalnych
                        teściowych :) A prawda jest taka, że kawalerów owszem dużo ale ilość nie znaczy
                        jakość. Niestety żaden z nich nie tylko nie unika alkoholu, ale wręcz jako ujmę
                        traktuje niemożność popicia z sąsiadami. Po wsi, szczególnie niedzielnej,
                        walają się stada pijanych chłopów przemieszczających się od jednego "śródełka"
                        do drugiego. Przepijanie majątków jest normą. Mam przemiłą sąsiadkę która od
                        lat męczy się z alkoholikiem, który na trzeźwo sympatyczny, w ciągu wywala ją z
                        domu, robi awantury, kradnie... Nie mówiąc o tym, że sra i leje pod siebie jak
                        do domu wróci bo jest zbyt pijany żeby choć na dwór wyjść nie mówiąc o
                        trafieniu do toalety. Nie rozumiem tej kobiety. Ale ja nie boję się być
                        sama.... Chociaż faktycznie o zakupach siana czy paszy dla moich zwierząt
                        rozmawia mój ojciec, albo uprzejmy sąsiad w moim imieniu bo o kasie i biznesie
                        z babami się nie rozmawia. O dzierżawie ziemi też nie. W rezultacie ja omawiam
                        sprawy w domu i posyłam kogoś w swoim imieniu...
                        Nie wiem jacy są farmerzy na zachodzie. Wiem, że kobiety ze wsi uciekają bo to
                        ciężka fizyczna praca (faceci też dają nogę właśnie dlatego) a nie daje super
                        kokosów. Wszystkim się wydaje, że wystarczy pojechać do miasta a tam praca sama
                        się na nich rzuci i będzie łatwa i za duże pieniądze. Szczęść im Boże, podobno
                        on prowadzi ślepców... Powiem tylko, że osobiście jest mi wszystko jedno czy
                        mój potencjalny mąż byłby niemcem, duńczykiem, francuzem, włochem, murzynem czy
                        polakiem. Jeśli układ byłby cywilizowany i partnerski.... I to kwestia oceny
                        tych zachodnich kandydatów... mam jakieś przeczucie, że tam jest nieco więcej
                        normalnych, ale to wynika chyba z ogólnego ucywilizowania kraju zamieszkania....
                        • r306 Drogie Panie ;) 07.08.06, 15:41
                          Wywiazala nam sie tu dysputa spoleczno-antropologiczna, a ja chcialem tylko
                          uzyskac odpowiedz na to pytanie, dlaczego "inne" jest przedmiotem marzen :)

                          Gdy pyta sie facetow o ich marzeniach erotycznych, czesto padaja odpowiedzi o
                          seksie z Japonka, Murzynka itp. Definiuje sie to jako marzenia o egzotyce -
                          czyli czyms podniecajacym. Jak rowniez marzeniem odmiany, ktora jest dajmy na
                          to efektem rutyny w stalym zwiazku.

                          A drogie Panie, na dosc trywialne pytanie, niestety postapily nieco sztampowo -
                          czyli obsmarowaly polskich facetow ;) Ehhhhhhhhhh :)
                        • Gość: dudek Re: Pomine juz te elaboraty.... IP: *.bredband.comhem.se 08.08.06, 10:13
                          No chyba z tym murzynem to juz przesadzilas:)
                          • dobrotka06 Re: Pomine juz te elaboraty.... 08.08.06, 10:29
                            Wcale nie. Masz coś przeciwko murzynom?
        • Gość: titta Re: Hmmmmmmmmmmm IP: *.botany.gu.se 07.08.06, 18:48
          Bo tam nie musi sie napic - tam chce...
        • Gość: x. Re: Hmmmmmmmmmmm IP: 212.244.185.* 08.08.06, 08:34
          I dobrze że w Polsce nie podają , bo to kobieta pierwsza...do mężczyzny może
          ale nie musi....
    • Gość: dumka Re: Polska żona dla rolnika IP: *.dial-up.volja.net 07.08.06, 11:18
      I znowu jestesmy dumny, tym razem dlatego, ze 15 Wlochow i tyle samo Niemcow
      zlozylo Polkom oferte matrymonialna. To teraz juz na pewno mamy najpiekniejsze
      i w ogole najlepsze kobiety na swiecie. Ten narod to naprawde potrzebuje
      czegokolwiek, by leczyc swoje dziwne kompleksy.
      • Gość: kashubianin ale polki sa czesto glupie i tez niezbyt ... IP: *.ipt.aol.com 07.08.06, 16:29
        ... atrakcyjne, a juz napewno niesa w wiekszosci te wiesnaczki! Wiec francuzi
        szukaja sobie cos na bzzzzzzzzzzz i do domku aby mu robily jedzonko i
        dawali ... Bo tam kobiety sa madrzejsze i oczekuja wiecej od faceta niz pare
        krow i traktor

        wiec to dalszy przyklad, jak polki robia polsce obciach na "zachodzie", bo tam
        dziewuszki z tak zwanego "wschodu" sa objektem do bzzzzzzzz, scesto niczym
        wiecej. Ale polki sie z tym widocznie czuja bardzo dobrze, wiec gratuluje ...
    • Gość: Mar-i-ola chyba myślą, że spodkają farmera-księcia :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 12:14
      Chcą mieć tanią siłę roboczą a przy okazji żonę. W Polsce rolnicy też nie mogą
      znaleść żony, która z nimi by pracowała, a nasze rodaczki wolą wspierać
      zagranicznych rolników, jak zawsze najlepiej wyjechać ...
      • Gość: Pablito chyba myślą, że spodkają farmera-księcia IP: *.student.uni-kassel.de 07.08.06, 12:20
        Widać jak to polki ida na latwizne, chca chlopa z kasa bo w PL nie ma perspektyw
        na znalezienie owego. Ehhh... wstyd poprostu wstyd...!!!!! Spytajcie za granica
        co naprawde mysla o kobietach ze wschodu - ale nie myslcie ze jak mowia ze sa
        najladniejsze to to koniec... uwazaja ze - to sa pracowite kury domowe do bzzzi
        robienia dzieci! Szkoda...
        • dobrotka06 Re: chyba myślą, że spodkają farmera-księcia 07.08.06, 14:23
          Bo to, niestety, w dużej mierze prawda. Wiele (żeby nie powiedzieć większość)
          kobiet ze wsi to uwarunkowane wychowaniem wielofunkcyjne roboty domowe. Ale nie
          wszystkie. Są takie, które wyjadą bo chcą żyć w normalnym kraju, a to jest dla
          nich okazja. Jadą tak samo jak inni normalnie pożyć, bez stresu, że kolejny
          pomysł durnego polityka zrujnuje ich wieloletni wysiłek. To jest jakiś spoób
          ucieczki ale myślę, że nie powinno się go potępiać. Przede wszystkim chyba nie
          trzeba uogólniać. Każdy jedzie szukać czego innego. A jeśli ona znajdzie tam po
          prostu dobry dom? To dlaczego nie? I myślicie, że każdy szuka taniej siły
          roboczej? W końcu prowadzenie gospodarstwa czy w polsce czy za granicą to i tak
          sprawa rodzinna...
          • Gość: majka Re: chyba myślą, że spodkają farmera-księcia IP: 145.253.254.* 07.08.06, 14:43
            Dobrotka ,ale w niemchech prawie wszystkie gospodarstwa sa o wiele bardziej
            zmechanizowane niz w Polsce. Jest lzej
            • dobrotka06 Re: chyba myślą, że spodkają farmera-księcia 07.08.06, 17:10
              Jakoś nie zauważyłam, żeby wiele prac w mojej okolicy wykonywanych było po
              staremu czyli ręcznie... Nie wiem co tam jeszcze dałoby się zmechanizować...
              automat do wyoprowadzania krów czy jak?
              Owszem, widzę że coraz częściej sąsiedzi wracają do pracy z koniem -
              zdecydowanie lepiej działa na środowisko niż traktor, ale robią to z własnej
              woli, ekonomicznych przeliczeń, miłości do zwierząt... nie wiem. Nie z musu w
              każdym razie. A jeśli chodzi o "kobiece" zajęcia to automatyczne pralki,
              suszarki i zmywarki można dostać również w Polsce ... o ile wiem.
    • Gość: FreakyMisfit To utrwali stereotypy IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 07.08.06, 12:20
      że polska dziewczyna nadaje się przede wszystkim do zerżnięcia. Seksualna turystyka z Wysp Brytyjskich tylko to potwiedza...
      • Gość: yogi Re: To utrwali stereotypy IP: 195.3.113.* 07.08.06, 13:31
        dlaczego chca Polki bo sa latwe i daja sie traktowac jak szmaty dzis bylem
        swiadkiem rozmowy w metrze jak sniady facet powiedzial do ladnej blondynki
        gdybym nie ja to bys dalej byla w tej biednej Polsce ale juz od dawna ozenek z
        makaronem czy niemiaszkiem to awans dla naszych poleczek
        • Gość: majka Re: To utrwali stereotypy IP: 145.253.254.* 07.08.06, 14:40
          Nie wszyscy sa tacy.Ale powiedz mi mialam 2 panow do wyboru polaka i
          niemca .Myslisz kogo wybralam niemca , bo nie pil i nie wyzywal mnie od k....
          Sam widzisz polki wola tych, ktorzy sa dla nich dobrzy.Przemysl to
    • Gość: RON Re: Polska żona dla rolnika IP: 62.189.71.* 07.08.06, 12:28
      najpierw wyksztalceni, teraz mlode kobiety.
      unia wessie wszystko.
      OSTATNI GASI SWIATLO.
      • Gość: trzykrotka Re: Polska żona dla rolnika IP: *.aster.pl 07.08.06, 12:31
        A polscy rolnicy i tak mają ogromne problemy ze znalezieniem żony...
        Teraz jeszcze zagraniczniaki im podbiorą, ech :(
    • Gość: gość Zawsze to lepsze niż jakiś Uwol IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.08.06, 12:40
      spod kiosku z Wyborczą :-)





      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
      PRZYWRÓCIĆ KARĘ ŚMIERCI!!!
    • Gość: ciekawski a dlaczego francuscy farmerzy nie chca muzulmanek? IP: *.nsw.bigpond.net.au 07.08.06, 12:44
      wyjani mi to ktos?
      • ambl Re: a dlaczego francuscy farmerzy nie chca muzulm 07.08.06, 13:52
        Bo....chyba nie znają tego ich talmudu aaaa! koranu
    • Gość: ja Re: Polska żona dla rolnika IP: *.2-0.pl 07.08.06, 14:15
      Te co wyjezdzaja za granice jako "zony" to tylko i wylacznie paszczury! Które
      wiedza, ze zadnego porzadnego goscia nie spotkaja w Polsce! Ot co!
      • Gość: aa Re: Polska żona dla rolnika IP: *.lan.LKSnet / *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.06, 14:21
        fajny tekst|"dobrze wyksztalcona ( zna 2 jezyki obce )" - hahahahahahahahahah
        ahahaahahahhahahaaa
      • Gość: Dudek Re: Polska żona dla rolnika IP: *.aster.pl 07.08.06, 17:15
        Takiego "porzadnego" jak ty pewnie jestes, co?W Polsce nie ma, wszycsy porzadni
        goscie wyjechali mlotku.

        > Te co wyjezdzaja za granice jako "zony" to tylko i wylacznie paszczury! Które
        > wiedza, ze zadnego porzadnego goscia nie spotkaja w Polsce! Ot co!
    • Gość: chlop malorolny Re: Polska żona dla rolnika IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.08.06, 14:23
      Te nasze babki to lubia egzotyke - szczegolnie, gdy chodzi o zachod: albo ida
      sie gzdzic z roznymi Turkami czy innymi Arabusami (byle gdzie i z byle kim),
      albo wole doic niemieckie, francuskie czy holenderskie krowy, bo mysla, ze od
      tych zagranicznych krow (czy nawet swiniakow) prestizu im przybedzie; widac to
      golym okiem: coraz wiecej polsko-damskiego badziewia na Zachodzie
      • dobrotka06 Re: Polska żona dla rolnika 07.08.06, 14:26
        I czytając te posty znajdujemy odpowiedź na pytanie dlaczego polki wyjeżdżają
        na zachód..... Skoro rodacy mają o nich takie zdanie....

        A jakby to babki z zachodu szukały męża w polsce (oczywiście fantastyka, wiem)
        to co, też byście pisali, że polacy to tylko do zerżnięcia się nadają? (o
        Boże, co ja piszę? O jakiej polsce?)
    • bergman1 fajne zupki owocowe i pierogi 07.08.06, 14:32
      będą dziennie jeść.
    • Gość: kugi Re: Polska żona dla rolnika IP: *.icpnet.pl 07.08.06, 15:06
      Niestety, taka szczera prawda, że kobiety zawsze w pewnym sensie były
      postrzegane jako towar, a część kobiet sama siebie nadal tak postrzega :/ Ale
      jest i gorsza prawda. Że polski ród męski jest w upadku i jego jakość na wsiach
      (wspomniany alkoholizm i brak zaradności) jest skandaliczna. Jak bym był kobietą
      i widział takie przykłady (może nie wszędzie są) to bym się nie zastanawiał. Ale
      to co innego, a co innego swędzenie w kroku na widok zagranicznego portfela, cóż
      różnie bywa i zależy to od tego co mózgu siedzi.
      • Gość: mimi Re: Polska żona dla rolnika IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 07.08.06, 15:39
        Czy ktos obecnie przeprowadzal statystyki ile kobiet na przypada na 1 faceta.
        Nigdy nie zapomne tekstu jednego pana Polaka ktory na moje negatywne
        ustosunkowanie odpowiedzial zebym tak nie krecila nosem bo na 1 Polaka
        przypadaja 3 Polki.
      • Gość: dudek Ten pan ma duzo racji IP: *.bredband.comhem.se 08.08.06, 10:32
        Polscy mezczyni naduzywaja alkoholu i tytoniu.Sa najczesciej wulgarni i malo
        zaradni.Duzo pozostawia do zyczenia ich kondycja.Zle sie ubieraja.Maja maniery
        spod budki z piwem.Sa zniewiesciali lub pokrywaja wszystko chamstwem i
        agresja ,jak nie bandzior to histeryk.
        Czesto nie dbaja o higiene i smierdza.
        Kobiety odwrotnie zawsze zadbane ,pachnace ,lubiace spokoj,dbajace o siebie i
        swoja wymowe.Myslace bardziej o zyciu w kategoriach rodzinnych.
        Tylko ze kobiet w Polsce jest wiecej.A mezczyzn nie dosc ze mniej to jeszcze
        polowa sama sie deklasuje tym co wyzej napisalem.
        I jeszcze jedno takie pieknosci to stad nie wyjezdzaja,raczej dziewczyny ze
        wsi ,ktore znaja sie na robocie i ktore i tak mialy male szanse aby sie z kims
        zwiazac.
        Proponuje na to spojrzec jeszcze od innej strony.Jaka czesc stanowi te
        kilkadziesiat czy kilkaset kobiet w skali rocznej?Moze wiec nie ma
        problemu,tylko patrzycie przez pryzmat jakiejs zlosci czy zawisci.A moze
        poprostu te zlosc wyzwolil w was ten artykul dosc nieszczesliwymi
        sformulowaniami typu "polki marza o wyjsciu za maz za hiszpana".
        Tu wasza narodowa dyma zostala mocno naruszona.Nacjonalistyczne czy
        rasistowskie podejscie i stworzenie problemu na papierze ,bo w rzeczywistosci
        go nie ma.
        Te polki nie beda pierwsze i ostatnie ,ktore wyjada.
        Ne badzcie jak psy ogrodnika,ze sami nie wezmiecie i innemu tez nie dacie.
        Powiem waszym tokiem rozumowania -te rzeczy sie nie wymydla:))
    • Gość: gość W sumie szkoda tych rolników IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.08.06, 15:25
      Na pewno spora część z tych dziewczyn wykorzysta męża z kraju unijnego
      jako "odskocznię" do dalszych przygód.
      • dobrotka06 Re: W sumie szkoda tych rolników 07.08.06, 15:57
        I na pewno też część znajdzie tam swoje szczęście.
        Zamiast psioczyć na "sprzedajne kobiety" panowie Polacy powinni się za siebie
        wziąć. Bo portfel to nie wszystko, gospodarka także. Trzeba o siebie trochę
        zadbać i nieco się możę postarać to kobiety od was nie będą uciekać.
        A te, które uciekają z wielodzietnych rodzin, małych gospodarstw, które nie
        mogą wyżywić licznej rodziny? Chwała im za to - uszczęśliwią jakiegoś gościa a
        rodzinie będzie lżej z mniejszą ilością paszczy do wykarmienia...
        • Gość: gość Uciekają nie "od Polaków" tylko "do kasy" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.08.06, 16:07
          Każdy może żyć jak chce, oczywiście, tyle że ci panowie z Francji czy Niemiec
          mogą się trochę rozczarować...
        • Gość: dudek Re: W sumie szkoda tych rolników IP: *.bredband.comhem.se 08.08.06, 10:37
          Tez masz sporo racji.Przeciez w Polsce 12 % ludnosci zyje na skraju nedzy
          totalnej.
    • Gość: jarek.kucypera Re: Polska żona dla rolnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 19:45
      > Moze i europejczyk, ale pewnie potrafi przylozyc tak samo jak Wacek spod budki
      > z piwem.

      Ale wam tu niektórym gula podskoczyła, samce z innego terytorium przyjeżdżają i
      bezczelnie samice podbierają ;) He, he, he
      • Gość: dudek Re: Polska żona dla rolnika IP: *.bredband.comhem.se 08.08.06, 10:39
        a tobie nie podbieraja?:)
        Masz zagrania jak siatkarka Kucypera(pilka plazowa).
    • Gość: mleko i woda Re: Polska żona dla rolnika - i nie tylko polska ! IP: *.natpool7.outside.ucf.edu 07.08.06, 23:04
      A chlopcy szukaja "taniej zony" nie tylko w Polsce...
      Prosze sprawdzic rozne agencje dzialajace, np. na
      Litwie, Ukrainie, Slowacji (itd.)!
    • Gość: Gosc Gazety. Re: Polska żona dla rolnika IP: *.home.cgocable.net 07.08.06, 23:28
      Z tego co czytamy, to Polskie dziewczyny,czy kobiety tylko nadaja sie do pracy
      w polu na farmie. Czyzby az tak nisko spadly ich ambicje i wyksztalcenie. Tak z
      tego wynika,ze tylko gumioki im pozostaja i rozmiatanie gnoju.
    • Gość: magrat5 Re: Polska żona dla rolnika IP: *.chello.pl 07.08.06, 23:40
      Nie wiem czemu nikt nie zwrócil uwagi na to, że w tym artykule jest napisane,
      ze za granica męzów szukają kobiety, które nie mogą ich znaleźc w Polsce.
      Z moich doświadczeń wynika, że u nas naprawdę fajni i wartościowi ( itpd...)
      mężczyźni żenią się mlodo, i są w mniejszości, a reszta wlaśnie podpada pod ww.
      negatywne opisy. Czyli dla pewnej częsci kobiet brakuje mężczyzn nadających sie
      na mężów, ponieważ nasi panowie, ci którym się w życiu nie powiodlo lubią
      sięgać po alkohol i uzalać się nad sobą, a nie ma większego koszmaru, niż
      mężczyzna, który zaczyna tracić wiarę w siebie i swoją męskość ( np kiedy
      starci pracę).
      Reasumując: przewaga podaży nad popytem.
      Dlatego kobiety, którym sie nie udalo znaleźć mężów w Polsce szukają ich za
      granicą.
      ( to jeden z poowdów,moim zdaniem glówny, ale nie jedyny)
    • Gość: femine Re: Polska żona dla rolnika IP: *.kosa.net.pl 08.08.06, 00:29
      ja też kiedyś zastanawiałam się nad tym skąd bierze się tak duża popularność
      Polek wśród obcokrajowców i nie żebym uważała, że niesłusznie, owszem mamy
      swoje zalety, ale ich reakcje uważam za przesadzone, nie jesteśmy znów takie
      wyjątkowe i lepsze od innych nacji. Poczytałam sobie m.in. różne zagraniczne
      serwisy randkowo- matrymonialne i odkryłam coś bardzo niemiłego dla mnie jako
      Polki. Pewnie niejedna osoba miała takie odczucia. Obcokrajowcy mają gó..ane
      pojęcie o Polsce, Polkach, ale za to mają swoje WYOBRAŻENIE o Polce i o nim
      piszą. Według tego stereotypu to "idealna", dla określonego typu facetów
      (macho), kandydatka na żonę, czyli uległa wykonawczyni jego poleceń, niezbyt
      wymagająca (co już potwierdza się w komentowanym tekście), sama dbająca o cały
      dom, owszem wykształcona babka, ale nie na tyle ambitna, by iść do pracy i
      zarabiać, bo przecież Polka jest taka rodzinna i woli zostać w domu z dziećmi,
      ble... ble... Oprócz tego to także "ładna buzia", którą ja-superfacet będę mógł
      się pochwalić przed innymi: spójrzcie ale ze mnie casanova, jakiego lachona
      wyrwałem! Wątek blond włosów i jasnych oczu pojawia się szczególnie często na
      włoskich i hiszpańskich portalach. Ale to płytkie. A na dodatek Polka na 100%
      jest katoliczką, więc na pewno będzie mi wierna, ale za to ja będę mógł
      wyskakiwać na boki do woli, bo przecież dla Polki rodzina jest najważniejsza i
      na pewno mi wybaczy zdradę. Nie zapominajmy, że Kościół Katolicki nie toleruje
      rozwodów (z nielicznymi wyjątkami), a Polka = gorliwa katoliczka. Na jednej
      hamerykańskiej stronie wyczytałam, że KAŻDA Polka potrafi dziergać na drutach,
      sama wypieka chleb, a sex to tylko po ślubie. Nie wiem, bardziej to śmieszne
      czy żałosne, ale mi było po prostu przykro. Takie rewelacje wcale nie są
      wyjątkiem. Poczytajcie sobie opisy Polek na tych serwisach matrymonialnych,
      forach internetowych. Więcej tam fantazji niż rzeczywistości. A te instrukcje
      manipulowania Polką, by zakochała się w obcokrajowcu to ohydne przedmiotowe
      traktowanie 2-giej osoby. Aha, strony reklamujące Polki jako idealne żony
      wyjaśniają także ich "lepszość" nad stereotypowo uległymi Tajkami,
      Muzułmankami, Latynoskami, etc. My po prostu należymy do kręgu cywilizacji
      zachodniej ( aczkolwiek tej gorszej części Europy) i łatwiej się będzie z nami
      dogadać niż z kimś z zupełnie odmiennego kręgu kulturowego. Wystarczy nas
      dzikuski tylko trochę ucywilizować, zaszpanować gadżetami, a już będziemy
      siusiać z zachwytu.
      Obcokrajowcy szukający Polki wydają mi się podejrzani właśnie ze względu na
      nasz stereotyp. Na pewno są wyjatki, ale obcokrajowiec ma naprawdę marne szanse
      poznać jakie jesteśmy naprawdę, w internecie jest pełno szajsu o nas.
      Na gumowym drzewku (gumetree.com) w sekcji chłopak szuka dziewczyny Polki,
      wogóle Wschodnioeuropejki są bardzo często poszukiwane albo właśnie jako
      kandydatki na żonę albo jako nowe mięso seksualne do przetestowania. Nie trudno
      znaleźć post jakiegoś pseudo-eksperta od seksu, który przechwala się: byłem już
      w łóżku z Hinduską, Australijką, Brazylijką, itd....., a teraz pora na Polkę.
      Przynajmniej chłopak jest szczery :) :(. Często też Niemcy, Brytyjczycy czy
      Amerykanie wybrzydzają, właściwie obrażają swoje rodaczki, by w ten sposób
      podlizać się Polkom, ale sposób w jaki je opisują sprawia, że tracę do nich
      szacunek. Dzisiaj marudzi na Brytyjkę, a przecież jutro może być kolej na mnie.
      Kto mi zagwarantuje, że nie. Czy ja chcę być z facetem, który w taki okropny
      sposób szkaluje inne kobiety? Nie. Takie komplementy mi śmierdzą. A co na temat
      takiego faceta mówią jego współrodaczki? Wartałoby poznać 2 strony. Niestety w
      wiekszości zakompleksione Polki budują swoją samoocenę na takich porównaniach
      krzywdzących inne kobiety i zadowolone paradują po Europie: jesteśmy najlepsze.
      To jest taki paradoks, według mnie nam Polkom brakuje zarówno wiary w siebie
      jak i pokory. Może jakbyśmy siebie ceniły i były doceniane nie dawałybyśmy się
      złapać na tanie komplementy i umiałybyśmy wymagać od mężczyzn, żeby nas
      szanowali. Niestety nie nastąpi to szybko i nadal usłysze od jakiejś
      wykształconej, młodej, ambitnej i mieszkajacej w dużym mieście koleżanki, że
      ona nigdy nie pozwoliłaby, żeby jej facet zmywał naczynia, to takie niemęskie
      (pewnie kurczy się penis). Chyba niejedna niskowykształcona kobieta ze wsi jest
      bardziej wymagajaca, chociaż statystycznie ma na to mniejsze szanse. No cóż,
      nie chcemy,żeby o nas źle mówiono, to powinniśmy trochę inaczej wychowywać
      dziewczynki i chłopców i sami zacząć siebie nawzajem cenić.
      Co mnie poraża swoją naiwnością w komentarzach to przeciwstawianie rzekomo
      beznadziejnych Polaków rzekomo wspaniałym Zachodnioeuropejczykom. Ot co, cały
      kompleks prowincji wyszedł na wierzch. Nie trzeba chyba jeździć po Europie,
      zeby wiedzieć, że w KAZDYM państwie są łajdaki pijący bez przerwy, tłukący
      swoje żony oraz fajni mężczyżni, których warto pokochać. Jeśli nadal są Polki
      myślące inaczej, nich poczytają statystyki na temat przemocy w rodzinie we
      Włoszech, Niemczech czy Norwegii i w tych innych państwach, do których
      chciałyby pojechać. W końcu znacie języki obce, prawda? Demonizowanie swoich
      mężczyzn i idealizowanie obcych jest zabiegiem, który ma usprawiedliwiać wybór
      męża nierodaka, ale może się to skończyć tragicznie. Wszystkim życzę jak
      najlepiej, ale błagam o trochę sceptycyzmu. Jak to się dzieje, że ci wszyscy
      obcokrajowcy nie mogą znależć żon u siebie? Jak się dobrze orientuję to w
      Europie tylko w Albanii zahwiana jest równowaga między płciami na korzyść
      mężczyzn, więc nie chodzi o to, że we Francji, Niemczech, itd. jest za mało
      kobiet. I co to znaczy, że tamtejsze kobiety mają za duże wymagania? A może
      mają je w sam raz, tylko tamci mężczyźni nie potrafią im sprostać? Może
      tamtejsze kobiety mają powody, żeby nie chcieć być z tymi mężczyznami? Nie wiem
      jak jest, ale nie kupuję tezy, że Polki można traktować jako gorsze, a gorsze
      zadowolą się kimś, kto został odrzucony przez te lepsze. Ja Polka nie jestem
      gorsza od innych i mam tak samo prawo wymagać, obcokrajowiec który ma inne
      wyobrażenie po prostu mnie obraża. Nie ufam biurom matrymonialnym swatajacym
      Polki z obcokrajowcami, bo traktują nas przedmiotowo bazując na krzywdzącym
      stereotypie, a na dodatek zbijają na tym kasę. To zdanie, że każda Polka marzy
      o mężu Francuzie czy Niemcu napisało dziecko, nie? Drogie dziecko, wyobraź
      sobie proszę, że są Polki, które nie chcą mieć męża wogóle, a z francuskich
      produktów wybierają wino i seks. Sorry, ze tak się rozpisałam, po prostu ten
      temat strasznie mnie grzeje.

      • r_mol To chyba nie tak 08.08.06, 09:31
        Trudno mowić o "obiektywnie wartościowym" czy "obiektywnie bezwartościowym"
        mężu (żony to też dotyczy). Zależy kto czego szuka. Akurat stabilizacja
        materialna jest , zwłaszcza dla kobiet z biedniejszych środowisk, dość kluczową
        sprawą w małżenstwie, a trudno liczyć na materialną stabilizację kiedy mąż
        należy do opisanego przez "Gazetę" jakiś czas temu "pokolenia 1200 brutto" czy
        nawet zarabia polską średnią krajową.
        • Gość: rifikiki Re: To chyba nie tak IP: *.kosa.net.pl 08.08.06, 12:39
          ciekawe czy te Polki wychodziłyby za mąż za tych obcokrajowcoów, jeżeli miałyby
          zadowalającą sytuację materialną? Bo jeżeli główną motywacją zawarcia
          małżeństwa jest kasa to żal mi tych kobiet i tych mężczyzn, którzy w tej
          wymianie są tylko narzędziem do uzyskania innego celu, jakim jest lepszy status
          majątkowy. To jest nieuczciwe. Nie ma nic złego jeśli ktoś chce polepszyć swój
          byt, ale liczy się sposób, w jaki chce się to uzyskać, tzw. koszty ludzkie.
          Jak widać w komentowanym artykule obie strony zgodziły się potraktować siebie
          samych jak przedmioty w wymianie. Pewnie są siebie warte.
          A te przekonania o łatwej stabilizacji majątkowej na wsi we Włoszech, ha ha
          ha. People get real! Ludzie najpierw poznajcie realia wsi
          zachodnioeuropejskiej, a potem snujcie marzenia.

      • Gość: dudek KryzysX3-brak wzorcow,brak idola,brak ojca IP: *.bredband.comhem.se 08.08.06, 11:20
        To ze kryzys ekonomiczny ma wplyw na nasze wybory dziwi wszystkich ,jakby sie
        wczoraj narodzili.Tak jak w przyrodzie samica szuka najsilniejszego i najlepiej
        sytuowanego samca tak samo od zaraniow dziejow jest z ludzmi.
        Kryzys drugi to dewaluacja przekonan i pojec w kontekscie pierwszego,mam tu na
        mysli kompleksy i wyobrazenia.
        Trzeci i nie mniej przez to wazny jest kryzys plci,bez wzgledu na narodowosc
        obserwouje sie odwrocenie rol.Kobiety sa coraz bardziej meskie a mezczyni coraz
        bardziej zniewiesciali.To zniewiescienie ,przeklada sie na slowo macho co
        oznacza w pojeciu hiszpanskim "synek mamusi".Taki mlody histeryk trzymajacy sie
        spodniczki do sredniego wieku.Kazdy problem czy przeszkode pokrywajacy agresja
        i waleniem w twarz (ale tylko slabszych fizycznie-czytaj kobiet).Czesto
        brylantyna na wlosach opalenizna i zlote lancuszki i kolczyk w uchu.Orginal
        dosc z zachwiana osobowoscia i niepwny w obrebie kontaktow z plcia przeciwna.To
        przeklada sie na prymitywizm i wyuzdany sex.Czesto ukryty poped do wlasnej plci.
        Kobiety zbyt obciazone praca fizyczna ,sportem,oraz zbyt duzym ciezarem zycia
        wypelniac zaczely role meskie ,najpierw z yciu publicznym, potem w rodzinie.
        Problem nie lezy w z achwianiu proporcji w ilosci mezczyzn i kobiet.Juz dzis w
        Polsce 60 % to rodziny rozbite.Dzieci w nich wyrastajace potzrbuja obojga
        rodzicow inaczej wyrosna na kalekich ludzi,ktorzy nie funkcjonuja w zadnym
        zwiazku i powiela bledy swoich rodzicow.
        Brak ojca w rodzinie jest szkodliwy zarowno dla malej dziewczynki jak i chlopca.
        Odsylam do ksiazek Berta Helingera specjalisty od "systemowego ustawiania
        rodziny",relacji "matak corka,"ojciec syn"(takie sa chyba tytuly tych ksiazek.
        Lektura tylez ciekawa co nie dla kazdego moze zrozumiala przez swoja zbytnia
        fachowosc.Ja zrozumialem bo wczytalem sie mocno,a czego nie umialem pojac
        pytalem specjalistow.
        Gdzies w tym artykule splycono wiekszy problem niz tu zostal opisany,stad
        wiekszosc wypowiedzi krytycznych i nie do konca obiektywnych.
    • daniel40 Re: Czemu Polki biorą odpady, których cudzoziemki 08.08.06, 03:27
      nawet by nie ruszyły?
    • Gość: drzezi Re: Polska żona dla rolnika IP: *.atm2-0-1081072.0x50a0fff2.arcnxx15.customer.tele.dk 08.08.06, 04:12
      Poza tym - dlaczego ten rodzynek na zdjeciu jest z daleka pokazany? Czy moze to
      bylo powodem ze nie mogla sie odnalezc w Polsce??? :)))
    • Gość: dudek Wieczorem sam sex,w dzien robot kuchenny. IP: *.bredband.comhem.se 08.08.06, 09:57
      No i masz babo placek nie przeszkadza im nawet ze sie nie beda porozumiwac,byle
      w lozku byla dobra i w kuchni pitrasila zarcie,a w niedziele zeby wystepowala
      jak okaz do pokazania dla calej wiochy.
      Kobieta nieowlnica ,ktora jak zle trafi to przezyje z niewyzytym wiesniakiem
      pieklo.Nie rozumiem skad ta radosc pracownicy biura ?Moze na 10 3 z tych kobiet
      beda szczesliwe bo trafia na dobrych mezow.To czysta loteria.
      Juz tak polki wychodzily za arabow i wlochow,jakos problematycznie bylo.
      Niemcy bardziej szanuja swoje kobiety.Juz sam fakt ze nie chca lolitki 18 lat
      tylko pania pod 50 tke swiadczy o nic dobrze.Malzenstwa polsko niemieckie sa
      udane.Te z wlochami i arabami -beznadzieja.Hiszpan jest podobny w usposobieniu
      i mentalnosci do wlocha.Taki zwiazek niczego dobrego nie wrozy kiedy facet chce
      blondynke 18 letnia za zone.Taniej mu wyjdzie niz chodzenie do burdelu i
      mniejsze ryzyko zarazenia.No ale jak macie glodem przymierac dziewczyny w
      Polsce i do tego nie tkniete "falusem rozkoszy "calymi latami to jedzcie tam.
      Tylko nie podpisujcie intercyzy zadnej o rozdzielnosci majatku!Zawsze mozecie
      sie upierac ze wasze dzieci potrzebuja zabezpieczenia majtkowego w razie
      smierci czy rozwodu ojca(nawet tego przybranego).
      Jak macie corki w nastoletnim wieku to odradzam taki zwiazek,chyba ze
      zostawicie je z dziadkami w Polsce.
      • dobrotka06 Re: Wieczorem sam sex,w dzien robot kuchenny. 08.08.06, 10:41
        W Polsce też są "kawalery" do wzięcia. Już były jakieś artykuły, że całe wsie
        czekają na żony - i jakoś nikt się tak nie bulwersował... A, ze dla wielu
        kobiet taki "zagraniczny" mąż to marzenie? To oczywiste - jeśli daje im szansę
        na wyrwanie się z biedy to są w stanie wiele znieść.....
      • Gość: EB Re: Wieczorem sam sex,w dzien robot kuchenny. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.06, 13:08
        Gość portalu: dudek napisał(a):
        "Moze na 10 3 z tych kobiet beda szczesliwe bo trafia na dobrych mezow.To
        czysta loteria."

        A jaki odsetek ludzi w ogóle ma szanse na "bycie szczęśliwym"? 30% to jak sądzę
        bardzo dużo. Trudno jest w życiu trafić na właściwą osobę, a poszukiwania
        gdzieś poza Polską tylko poszerzają możliwości. Nie jestem tylko pewna, czy
        firma matrymonialna jest właściwym źródłem informacji na temat potencjalnych
        partnerów. Jakoś nie bardzo mam zaufanie do tego typu instytucji.
    • rolki3 Agappe - reklama biura 08.08.06, 11:25
      Przecież ten cały artykuł oparty jest o jedną jedyną nazwę biura pośredn.
      matrymonialnego. Jakieś Agappe, które kasuje niemałe pieniądze za pośrednictwo.
      Artykuły, które traktują o jakimś trendzie, powinny być przekrojowe i wymieniać
      co najmniej kilka nazw różnych biur/instytucji, albo nie wymieniać nazw wcale.
      To zwykła prymitywna reklama biura.
      • Gość: dudek z innej beczki IP: *.bredband.comhem.se 08.08.06, 11:41
        Wieszacie psy na tych nieszczesnych kobietach ,ktore chca sobie poprawic
        byt.Czesto maja dzieci i sa bez pracy ,co wychodzi na jedno przy skromnych
        zarobkach.Ostatnio gdzies wyczytalem ze w Berlinie dworzec opanowali mlodzi
        chlopcy z Polski ktoryz za pieniadze swiadcza uslugi sexualne(dla mezczyn).
        To jest wstyd bo proceder ma dosc duza skale i trwa juz od kilkunastu
        lat.Polskie media o tym milcza.
        Dla przeciwwagi podam ze czeste sa za granica rozprawy w sadach o zbiorowe
        gwalty na cudzoziemkach przez polakow pracujacych tam sezonowo (na polu przy
        zbiorach).
        Mloda ladna kobieta nie powinna nigdy wyjezdzac w pojedynke czy tylko z
        kolezanka do pracy na zachodzie!!!!!!!!
        Wroci na 100 %zgwalcona okradziona i bedzie miala szczescie jak wroci cala i
        zdrowa.Polacy pracujacy na polach to straszna holota.Psychologia grupy i nacisk
        oraz przywodctwo najglupszych i najbardziej agresywnych jej czlonkow tu
        przerasta ludzkie wyobrazenie.Wlochy ,Francja czy Szwecja miejsce nie ma
        znaczenia.Warunki higieniczne uragajace czlowieczenstwu,praca malo platna i jak
        dla galernikow.W kolo duzo zlodzieji i kryminalistow.Czy Ci ludzie w Polsce sa
        tacy sami nie wiem.
        Potem sie dziwicie ze o polakach zle pisza i mowia.Polacy sami nie dabaja na
        zachodzie o swoj wizerunek.
        NAJWIEKSZYM ZAGROZENIEM DLA JEDNEGO POLAKA NA ZACHODZIE JEST DRUGI POLAK!!!!
        Jezeli cos sie wam zlego przytrafi badzicie pewni ze
        podkablowal ,okradl,sprzedal(wybrac dowolne) mogl tylko inny Polak.
        To juz nie teoria to praktyka potwierdzona z wlasnych bardzo bogatych
        obserwacji,z mediow oraz z opowiadan ludzi ,ktorzy zjezdzili swiat.
        Moze dla dziewczyny wyjazd do Hiszapni na gospodarstwo czy do Wloch to zbyt
        wielkie ryzyko ,ale mniejsze do Danii czy Niemiec.
        Francja na dwoje baba wrozyla.
        Kazdy w zyciu probuje zyc na miare mozliwosci i nie oceniajmy zbyt
        pochopnie ,tylko krytkujac nie wiedzac nic o drugim czlowieku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka