Dodaj do ulubionych

Leczenie homoseksualistów w imię Boga

29.01.07, 19:15
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • pe1 Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga 29.01.07, 19:18
      Choroby się leczy, ale homoseksualizm chorobą nie jest. EOD
      • mulla_komar Jak to nie jest? 29.01.07, 19:30
        Wyobraz sobie ze nagle cala ludzkosc stalaby sie homoseksualna. Gatunek ludzki
        by wymarl. A skoro mozna to leczyc to co to jest?
        • Gość: :)))) Re: Jak to nie jest? IP: *.acn.waw.pl 29.01.07, 19:36
          mulla_komar napisał:

          > Wyobraz sobie ze nagle cala ludzkosc stalaby sie homoseksualna. Gatunek ludzki
          > by wymarl. A skoro mozna to leczyc to co to jest?

          A można? Magia uprawiana przez pana Niemca leczeniem nie jest. Zresztą to wszystko kwestie
          definicji. Wg mnie (i wielu innych) wiara w bogów jest poważną dysfunckją zaburzającą orientację w
          świecie i podlega ona (opornie) leczeniu. Odrzucenie rozumu na rzecz bezpodstawnej wiary w
          nieistniejące byty jest chorobą psychiczną. Wyobraź sobie, że wszyscy odrzucili rozum i wiedzę i
          poświęcili się modłom i rojeniom o boskiej interwencji w miejsce uprawy roli, badań naukowych czy
          pracy w fabrykach. Jak wtedy wyglądałaby ludzkość?
          • mulla_komar Re: Jak to nie jest? 29.01.07, 19:44
            Nie wiem bo religia mnie nie interesuje. Z tego co wiem nikt nigdy nie odrzuca
            rozumu, ale nawet jesli by to zrobil i zaczal bezgranicznie sluchac nauczan
            boskich to Bog nakazuje m.in. 'kto nie pracuje ten niech nie je' itp. Wiec
            ludzie palali by sie rola, rozmnazaniem a i praw by przestrzegali.

            Homoseksualizm mozna leczyc. M.in. w Holandii sa bardzo dobre terapie. Nie pisz
            ze nie znasz tematu, skoro zabierasz glos na ten temat.
            • Gość: kfas Współczucie dla chorych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 20:19
              Każdy normalny człowiek wie, że homoseksualizm jest chorobą i to bardzo poważną.
              To CIĘŻKIE ZABURZENIE OSOBOWOŚCI. Na nic zda sie tu podpieranie autorytetem WHO,
              czy innych lewicowych organizacji. Z faktami sie nie dyskutuje. Inną sprawą jest
              to, że faktycznie chorym należy się współczucie i pomoc. Nie można jednak pomóc
              inwalidzie, który nie uznaje swojego kalectwa, a więcej - chce, by jego brak rąk
              i nóg uznać za normę, a dobrze wyrośnięte kończyny za patologię.

              Zatem homoseksualizm trzeba leczyć, ale pomóc można tylko tym, którzy tego chcą.
              Ci, którzy nie chcą powinni być odseparowani od społeczeństwa, gdyż propagują
              idee sprzeczne z ludzką naturą i deprawujące nieletnich. Statystyki mówią same
              za siebie - wśród środowisk homoseksualnych panuje największa rozwiązłość,
              najwięcej (relatywnie) przypadków HIV, gwałtów i morderstw. Zdrowe społeczeństwo
              nie może tolerować takich patologii.
              • Gość: me Re: Współczucie dla chorych... IP: 81.219.158.* 29.01.07, 20:27
                O jakich statystykach mówisz? Skoro powołujesz się na jakieś (których notabene
                nie znamy) to podaj źródło - rok przeprowadzenia.
                Faktem jest że nie możesz ich podać bo jest to bzdura a celem twojej wypowiedzi
                było tylko upuszczenie swojej homofobii.
                Znasz jakiegoś geja skoro się wypowiadasz jacy są? Nie znasz. I to na 100 %.
                A może nawet twój najlepszy kolega jest gejem a ty o tym nie wiesz.
                • Gość: kfas Re: Współczucie dla chorych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 20:36
                  Statystyki sa powszechnie dostępne - np. statystyki policyjne. Tu masz rację, że
                  coraz trudniej w nich odnaleźć dane dot. homoseksualistów. Dlaczego? Bo lobby
                  gejowskie wytrwale walczy, by tzw. "orientacji seksualnej" w nich nie zamieszczać.

                  Co do kolegów... Sam dobieram sobie towarzystwo i unikam np. prymitywów
                  sypiących przekleństwami, ludzi z tzw. półświatka, kryminalistów i typów
                  patologicznych (oczywiście nie chodzi mi o zwyczajnych chorych i inwalidów).
                  Znałem jednak kilku takich "typków", którzy w zupełności potwierdzają
                  przedstawione tezy.
                  • zupa_wolowa Ja tam zacząłbym leczyć księży 29.01.07, 21:09
                    Statystyki są nieubłagalne: społecznie są daleko bardziej szkodliwi od gejów.
                    Zobaczcie sami:
                    Kościół a pedofilia
                    • Gość: kfas Re: Ja tam zacząłbym leczyć księży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 22:56
                      Kościół Katolicki i wiele innych kościołów chrześcijańskich walczy rzeczywiście
                      o prawdziwą godność człowieka. Z tego powodu jest "solą w oku" rozmaitych
                      patologicznych środowisk, które zakładają m.in. takie strony jak ta do której
                      nawiązujesz (może sam jesteś autorem?).
                      Nie znaczy to, że Kościół jako całość jest zupełnie czysty. Nie jest, bo w jego
                      szeregi stara się wniknąć wielu homoseksualistów, pedofili i innych ludzi
                      godnych pożałowania. Mimo ostrej selekcji w seminariach, niektórym sie to udaje
                      i oto sa przykre efekty. Niemniej, per saldo, Kościół opowiada sie zdecydowanie
                      po dobrej stronie. Ja np. mam znakomitego, mądrego i godnego zaufania
                      proboszcza. Wiem też, że wielu jest takich jak on.
                      • Gość: toto Kosciol jest sekta zrzeszajaca godnych litosci lud IP: *.fbx.proxad.net 29.01.07, 23:45
                        Kosciol jest sekta zrzeszajaca godnych litosci ludzi wierzacych w zabobony.
                        Spasnieci "kaplani" zeruja na nich by sie bogacic i zdobywac wladze
                        • Gość: sceptyczna skoro jesteś zagorzałym ateistą to nie masz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 08:46
                          zielonego pojęcia jak wygląda wspólnota kościoła od wewnątrz. Jeśli wiara w Boga przynosi ludziom nadzieje, dodaje siły i pozwala stać się lepszym nie widzę powodu do jego piętnowania. Patologie zdarzają się wszędzie, ale to nie jest powód do całkowitej dyskryminacji instytucji kościelnych. Dzięki ich działaniu wielu ludzi otrzymuje pomoc, więc nie wmówi mi nikt, że tego typu działanośc jest szkodliwa. Twój żal jest irracjonalny i bardzo subiektywny. Nie wnikam jaka jest tego przyczyna, ale może warto, abyś zdobył się na pewien dystans, bo jak narazie kieruje tobą zwyczajnie nienawiść. Dlatego nie jesteś wiarygodny w tym co piszesz.
                          • xtrin Re: skoro jesteś zagorzałym ateistą to nie masz 30.01.07, 08:57
                            > Jeśli wiara w Bog a przynosi ludziom nadzieje, dodaje siły i pozwala
                            > stać się lepszym nie widzę powodu do jego piętnowania. [...] Dzięki ich
                            > działaniu wielu ludzi otrzymuje pomoc, więc nie wmówi mi nikt,
                            > że tego typu działanośc jest szkodliwa.

                            Niestety, w rozważanym przypadku - kościelnym "leczeniu" homoseksualizmu - ta
                            działalność jest szkodliwa. Dla samych "leczonych" (choć jak pisałam wcześniej
                            są to w zasadzie beznadziejne przypadki i tak) jak i dla reszty społeczeństwa.
                            Starczy poczytać ten wątek - tego typu praktyki stają się "argumentem" homofobów.
                            • Gość: Mary świat stanął na głowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 09:43
                              Pomysł Blaira krytykuje prymas Anglii i Walii Kardynał Cormac Murphy-O'Connor. Jego zdaniem, premier powinien uszanować to, że dla Kościoła małżeństwo to święty sakrament i nie może nim być związek ludzi o tej samej płci. Według duchownego, ustawa - która zabrania nawet ludziom wierzącym odmówić adopcji gejom - stawia ich "w konflikcie z sumieniem". Brytyjscy katolicy zagrozili, że jeśli nowa ustawa wejdzie w życie, po prostu zamkną prowadzone przez siebie sierocińce i domy dziecka.
                              • xtrin Re: świat stanął na głowie 30.01.07, 09:50
                                > Brytyjscy katolicy zagrozili, że jeśli nowa ustawa wejdzie w życie,
                                > po prostu zamkną prowadzone przez siebie sierocińce i domy dziecka.

                                A to ciekawe... znaczy się prowadzą je w ramach politycznego nacisku?
                                • Gość: PiTer Homoseksualizm - rzecz nabyta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 15:42
                                  Najprostszym dowodem na to, że omoseksualizmu nie dziedziczy się w genach jest
                                  to, że homoseksualiści zwykle nie mają potomstwa. Zatem jest to rzecz nabyta, a
                                  nie dziedziczna. Skoro tak, to powinna być odwracalna.
                                  • nikodem123 Re: Homoseksualizm - rzecz nabyta 14.02.07, 23:02
                                    > Najprostszym dowodem na to, że omoseksualizmu nie dziedziczy się w genach jest
                                    > to, że homoseksualiści zwykle nie mają potomstwa. Zatem jest to rzecz nabyta,
                                    a
                                    > nie dziedziczna. Skoro tak, to powinna być odwracalna.

                                    No i mamy kolejnego nieuka, który wierzy w skuteczność terapii naprawczych.

                                    LPRo-towarzyszu PiTer, wzielibyście sobie jakiś podręcznik genetyki do ręki,
                                    zamiast nam tu głosić jakieś teorie genetyczne rodem z komunizmu w stylu
                                    Łysenki.

                                    Uwarunkowania genetyczne mogą być przekazywane w genach, chociaż same prowadzą
                                    do bezpłodności lub braku możliwości posiadania potomstwa. To jest fakt znany
                                    nauce.

                                    Hemofilia typu A zabijała w dzieciństwie (teraz mamy preparaty krwiopochodne),
                                    a jednak rodziły się i rodzą do dziś dzieci z tym kodem genetycznym. To była
                                    wprawka dla Ciebie, bo chodziło tylko o jeden gen.

                                    A teraz uważaj, coś trudniejszego! Dziedziczenie wielogenowe.

                                    Cukrzyca insulinozależna też zabijała (teraz mamy insulinę) w dzieciństwie, a
                                    rodziły się i rodzą dzieci z tym kodem genetycznym.

                                    Jak sam widzisz: Łatwo być cwaniakiem, gdy jest się nieukiem. Ale po co się tak
                                    publicznie dawać kompromitować. Założę się, że nigdy nie słyszałeś o
                                    dziedziczeniu poligenowym.
                              • Gość: ratio Re: świat stanął na głowie IP: 81.219.116.* 15.02.07, 14:22
                                Hihihih myślałem że padne -"zagrozili że zamkną..." G. prawda - nie zamkna bo
                                biorą z budzetu ogrmną kase za ich prowadzenie. Czyli de facto rozchodzi się
                                klerowi znów o kase - problem polega na tym że Blair powiedział że skoro
                                dopuszczone sa adopcje homoseksualne to po spełnieniu odpowiednich warunków nie
                                można zabronić parze homo adoptować dzieciaka - można postąpić innaczej w
                                sensie niezgodzić sie na taką adopcje ale jako że Wlk. Bryt. jest państwem
                                świeckim (w przeciwieństwie do Polski) to nie może finansować ośrodków
                                adopcyjnych, które nie stosują się do obowiązującego prawa - tłumacząc to
                                jakimś swiatopoglądem - oni mówią możecie odmówić adopcji dla homo działając
                                jako stowarzyszenie chrześcijańskie - tyle że działacie na własny rachunek.
                                Uczciwe postawienie sprawy. Czyli drodzy państwo - Kościłowi znów rozchodzi się
                                o kase a nie o moralność. Jakoś mam wrażenie że nikt nie zauważa tego że
                                kościół zamiast strzec i nauczać dekalogu zawsze wydaje "sądy moralne" mówi co
                                jest a co nie jest moralne - tyle że jak się temu przyjżeć to zawsze chodzi o
                                zachowanie władzy, wpływów i dochodów kościołowi oraz chodzi o to żeby
                                niewielkim syumptem wysiłku utrzymać się przy tej władzy przez następne 1000
                                lat.
                      • Gość: arm Re: Ja tam zacząłbym leczyć księży IP: *.chello.pl 29.01.07, 23:46
                        > Kościół opowiada sie zdecydowanie po dobrej stronie

                        bzdura, kosciol to instytucja, bez zadnej przejrzostysci w dzialaniu, ktora trwa po to, aby utrzymywac wladze nad umyslami, i ssac kase. Kociol nie jest potrzebny do wiary w Absolut (celowo nie uzylem nazwy "Bog":]). Wrecz przeciwnie, co to za wiara, kiedy wszystko podaja Ci od malego na tacy, w taki a nie inny sposob. Kazdy powinien sam poznac prawde.
                        • Gość: kfas Re: Ja tam zacząłbym leczyć księży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 23:51
                          > co
                          > to za wiara, kiedy wszystko podaja Ci od malego na tacy, w taki a nie inny spo
                          > sob. Kazdy powinien sam poznac prawde.

                          Dobra postawa - zachęcam do poszukiwań! Czytaj biblię, a wtedy sam się
                          przekonasz o wartości Kościoła, którego tak na prawdę nie znasz.
                          • pe1 Re: Ja tam zacząłbym leczyć księży 30.01.07, 00:39
                            a po co ma czytać? w biblii są same pierdoły
                            • Gość: misiek ty pe to dajesz do pieca IP: *.cg.shawcable.net 30.01.07, 04:59
                              wiemy ze biedron i niemiec cie wykorzystali
                              i porzucili. teraz masz zal ze swiat taki okrutny
                          • klusujacy.hipopotam Re: Ja tam zacząłbym leczyć księży 30.01.07, 09:15
                            > Dobra postawa - zachęcam do poszukiwań! Czytaj biblię, a wtedy sam się
                            > przekonasz o wartości Kościoła, którego tak na prawdę nie znasz.

                            Chłopie, znajdź sobie lepszy zestaw lektur niż te wypociny półdzikich pastuchów
                            sprzed 3000 lat. Że też ludziom chce się jeszcze czytać taki chłam...
                    • wacek44 Twój nick to dupa_wołowa ? 29.01.07, 23:13
                  • majster_g Re: Współczucie dla chorych... 30.01.07, 01:13
                    Gość portalu: kfas napisał(a):

                    > (...) Bo lobby
                    > gejowskie wytrwale walczy, by tzw. "orientacji seksualnej" w nich nie
                    zamieszczać.

                    Jedyne "lobby" jakie znam to Ojca Rydzyka.
                • wacek44 I zakręcił oburzony bioderkami 29.01.07, 23:12
                  Heej chlopaki, kocham was - tak wołasz w waszym klubie ?
                • Gość: koias Re: Współczucie dla chorych... IP: *.ds5.agh.edu.pl 29.01.07, 23:40
                  Ja znam,
                  mój kolega który do mnie przyszedł i powiedział:
                  Jestem chory, pomóż mi proszę, jestem homo...
                  Za to go podziwiam. Udało mu się. Dlaczego? Bo chciał i próbował.
                • Gość: Włodek Piekut Re: Współczucie dla chorych... IP: 199.67.203.* 30.01.07, 09:01
                  KFAS. Zgadzam sie z Tobą zupełnie, nie chce mi sie czytać tych bredni które
                  wypisują ludzie dalej i zatrzymalem sie na Twoim glosie rozsadku.
                  Homoseksualizm ma to samo podłoże co zachowanie polegajace na tym, ze w danych
                  konkretnych przypadkach na kogoś lub na coś nie wiadomo dlaczego sie wsciekamy.
                  Tym wspolnym podlozem jest nasze dziecinstwo, ktorego biale tablice zapisywane
                  sa juz czesto w zyciu prenatalnym. Wiele z naszych aktualnych zachowan wynika z
                  tego, ze bedac malym dzieckiem nap. 2,3 letnim bylismy swiadkami pewnych
                  sytuacji i te sytuacje wlasnie na trwale uksztaltowaly nasz charakter. Kluczem
                  do zrozumienia naszego zachowania jest dziecinstwo. Znany jest przypadek
                  homoseksualisty, ktory wyleczyl sie z tego zaburzenia po tym jak dowiedzial
                  sie, ze jego matka bedac z nim juz w zaawansowanej dosc ciazy wspolzyla z obcym
                  mezczyzna. To wielka tajemnica jak to sie dzieje, ze 6miesieczne dziecko
                  (liczac od poczecia) czuje, ze ten mezczyzna, ktory wtargnal we wnetrze jego
                  matki nie jest ojcem. Co najdziwniejsze zas, chlopiec ow dorastajac
                  znienawidzil swoja matke a przez to i inne kobiety zwracajac swoja oreintacje
                  ku mezczyznom. Co zadzialalo? Prawdopodobnie to, ze nie mogl podswiadomie
                  wybaczyc, ze jego matka zdradzila jego ojca z innym mezczyzna. Ojciec zas nigdy
                  wczesniej sie o tym nie dowiedzial. Sprawa wyszla przy okazji bardzo szczerej
                  rozmowy matki z synem. Wowczas w obustronnych lzach syn przebaczyl matce i
                  stopniowo mezczyzni przestali go interesowac... Mam nadzieje, ze ta historia
                  pozwoli kazdemu zrozumiec jak rodzi sie homoseksualizm...
                  To bzdura, ze ktos jest genetycznym spadkobierca albo jest genetycznie
                  skierowany na wlasna plec...
                  Poza tym interesujace, ze tylko u ludzi istnieje zjawisko homoseksualizmu, a u
                  zwierzatek nie? Czy jedlibysmy miesko z takiej swinki, o ktorej wiedzielibysmy,
                  ze non stop po kacikach napada inne knurki i popycha je w ...? No wlasnie zycze
                  smacznego. Ci sami, ktorzy mowia o wyzwoleniu w sferze plciowosci pomiedzy
                  mezczyzna i kobieta "robice gdzie chcecie i jak chcecie, wszystko dozwolone"
                  tak czesto powoluja sie na prawa natury, podajac za przyklad zwierzatka. Pytam
                  sie wiec, a gdzie do cholery u zwierzatek wystepuje homoseksualizm? Na ile
                  sposobow pieprza sie pieski? Tylko czlowiek jest taki popaprany, ze udziwnia
                  sobie, zakladajac sobie rozne smycze etc, albo czyniac akrobatyczne figury.
                  Nienormalnym staje sie fakt, ze Ci ktorzy zostali splodzeni ze zwiazku kobiety
                  i mezczyzny pragna w doroslym zyciu usankcjonowac jako norme wlasnie nie taki
                  zwiazek ale zwiazek dwojga ludzi tej samej plci. Malo tego tego norma ma stac
                  sie homoseksualizm a patologia normalna zdrowa rodzina...
                  Pozdrawiam
                  • klusujacy.hipopotam Re: Współczucie dla chorych... 30.01.07, 09:24
                    > Znany jest przypadek homoseksualisty, ktory wyleczyl sie z tego zaburzenia po
                    > tym jak dowiedzial sie, ze jego matka bedac z nim juz w zaawansowanej dosc
                    > ciazy wspolzyla z obcym

                    Ba, znane są przypadki uprowadzenia przez Obcych

                    > Poza tym interesujace, ze tylko u ludzi istnieje zjawisko homoseksualizmu, a u
                    > zwierzatek nie?

                    Przypadki homoseksualnych zachowań w świecie zwierząt są doskonale
                    udokumentowane, więc nie pie*dol. Nie jest winą użytkowników forum, że jesteś
                    ignorantem.

                    > Czy jedlibysmy miesko z takiej swinki, o ktorej wiedzielibysmy, ze non stop
                    > po kacikach napada inne knurki i popycha je w ...? No wlasnie zycze smacznego.

                    Jaaa... aleś pojechał. Żądaj u masarza certyfikatu weterynarza-seksuloga, że
                    świnka, której mięsko kupujesz była 100% hetero. I uważaj żebyś w szynce - ze
                    świńskiej dupy wykrawanej przecie - nie znalazł uwięzionych plemników innego
                    knurka, bo będziesz musiał je wyciągać za ogonki spomiędzy zębów. Boszsz co za
                    debil...
                    • Gość: Włodek Piekut Re: Współczucie dla chorych... IP: 199.67.203.* 30.01.07, 09:59
                      ..."obcym meżczyną" napisałem... Jak nie umiesz zdania doczytać to nie zabieraj
                      glosu...
                      • klusujacy.hipopotam Re: Współczucie dla chorych... 30.01.07, 10:25
                        Wiem, co napisałeś. Takiego steku głupot napisanych przez totalnego durnia dawno
                        nie czytałem. A żeś dureń, to właśnie potwierdziłeś swoim niezrozumieniem
                        prostego chwytu stylistycznego. Żegnam, szkoda czasu na polemikę
                  • Gość: Pronto Re: Współczucie dla chorych... IP: 83.238.11.* 30.01.07, 09:36
                    Szanowny Włodku,
                    Bardzo to ładne co pisze i mądre i takie prawdziwe. Ale mnie ciemniaka gnębi
                    jedna wątpliwość - po co takie modliszki żrą tych swoich partnerów, co?
                    • Gość: Włodek Re: Współczucie dla chorych... IP: 199.67.203.* 30.01.07, 10:13
                      :) Jak napisałes to modliszka zjada swojego partnera. Czyli samica samca.
                      Kopuluja sobie razem, tyle ze potem nastepuje zwyczajny kanibalizm, czyli
                      zjadanie przez jednego osobnika danego gatunku innego osobnika tego samego
                      gatunku...
                      Z uszanowaniem,
                      Włodek

                  • xtrin Re: Współczucie dla chorych... 30.01.07, 09:46
                    > To bzdura, ze ktos jest genetycznym spadkobierca albo jest genetycznie
                    > skierowany na wlasna plec...

                    Dowody, dowody. Bo wzruszająca historyjka to zdecydowanie za mało.

                    > Poza tym interesujace, ze tylko u ludzi istnieje zjawisko
                    > homoseksualizmu, a u zwierzatek nie?

                    Przykro mi niezmiernie, ale muszę rozwiać Twoje złudzenia - wśród zwierząt jak
                    najbardziej występuje homoseksualizm.
                    • Gość: Włodek Re: Współczucie dla chorych... IP: 199.67.203.* 30.01.07, 10:15
                      > > Poza tym interesujace, ze tylko u ludzi istnieje zjawisko
                      > > homoseksualizmu, a u zwierzatek nie?
                      >
                      > Przykro mi niezmiernie, ale muszę rozwiać Twoje złudzenia - wśród zwierząt jak
                      > najbardziej występuje homoseksualizm.

                      DOWODY, DOWODY!!!! Bo wzruszające zdanie to zbyt mało jak na próbe odpowiedzi...
                      • xtrin Re: Współczucie dla chorych... 30.01.07, 11:51
                        > DOWODY, DOWODY!!!!

                        www.sfgate.com/cgi-bin/article.cgi?f=/c/a/2004/02/07/MNG3N4RAV41.DTL
                        endo.endojournals.org/cgi/content/abstract/145/2/478
                        www.nhm.uio.no/againstnature/gayanimals.html (tutaj masz nawet obrazki :)).

                        Teraz proszę przedstaw dowody, o jakie prosiłam w poprzednim poście.
              • mark.parker Re: Współczucie dla chorych... 29.01.07, 21:19
                Gość portalu: kfas napisał(a):

                > Każdy normalny człowiek wie, że homoseksualizm jest chorobą i to bardzo poważną
                > .
                > To CIĘŻKIE ZABURZENIE OSOBOWOŚCI. Na nic zda sie tu podpieranie autorytetem WHO
                > ,
                > czy innych lewicowych organizacji. Z faktami sie nie dyskutuje.
                > .
                > Ci, którzy nie chcą powinni być odseparowani od społeczeństwa Zdrowe społeczeństw
                > o
                > nie może tolerować takich patologii.

                Dałe(a)ś właśnie świadectwo, że nie jesteś zupełnie normalny(a). Nawet płci nie
                potrafisz sobiew wybrać, a już pisanie o WHO, że jest to organizacja lewicowa
                dowodzi, że cierpisz na paranoję typową dla prawaków. A może po prostu nie
                lubisz ludzi oświeconych, bo wiedza zagraża Twojemu postrzeganiu świata przez
                pryzmat kościelnych biuletynów. Z tego na pewno możesz się leczyć. Chęć budowy
                obozów koncentracyjnych już przerabialiśmy. Polska nie wyszła na tym najlepiej.
                • tadeusz_ja Re: Współczucie dla mark.parker 29.01.07, 21:22
                  Polskokatolicki belkot
                  • mark.parker Re: Współczucie dla mark.parker 29.01.07, 22:17
                    tadeusz_ja napisał:

                    > Polskokatolicki belkot

                    Szczerze przyznam, Tadeuszu, że nie rozumiem tej wycieczki :)
                • Gość: kfas Re: Współczucie dla chorych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 23:01
                  Pedofilię i zboczenie nazywasz OŚWIECENIEM ??? Jak to się ma do WIEDZY ???
                  Chyba nie wiesz co mówisz i wypisujesz na tym forum... Z tą płcią, to już
                  doprawdy nie rozumiem. Nie sądziłem, że dewiacja seksualna zaburza nawet
                  ośrodki logicznego myślenia - to dla mnie rzeczywiście nowe doświadczenie.
                  • Gość: rat Re: Współczucie dla chorych... IP: 81.219.116.* 15.02.07, 15:06
                    "Pedofilię i zboczenie nazywasz OŚWIECENIEM ??? Jak to się ma do WIEDZY ???"
                    Otoż nija się ma a przynajmniej do Twojej. Dyskusja nie dotyczy pedofilii wiec
                    pleciesz co ci ślina na jezyk przyniesie a jesli mylisz pedofilie z
                    homoseksualizmem to znaczy że jesteś debilem
                • wacek44 Dziwak 29.01.07, 23:17
                  Jak oświecenie polega na zaglądaniu kolesiowi do odbytu to dziękuję za taką
                  lewuchowatą mądrość i wolę być prawakiem.
                  • klusujacy.hipopotam Re: Dziwak 30.01.07, 09:26
                    Przecież to właśnie wy, prawackie katościerwa, macie obsesje na punkcie
                    zaglądania innym ludziom w ich prywatne dupy.
                  • Gość: ratio Re: Dziwak IP: 81.219.116.* 15.02.07, 15:12
                    heheh odpowiem w podobnym duchu - jesli konserwatyzm i moralność
                    (heteroseksualizm) ma polegać na zagladaniu lasce do pochwy lub odbytu to ja
                    dziękuje za taką mądrość.
                    Swoją madrość już pokazałeś wacku44 swoim postem jeśli dla Ciebie swój
                    światopogląd (konserwatywny) realizujesz jedynie zaglądając lasce do pochwy to
                    raczej nie sądze żebyś rozumiał o czym się tu rozmawia więc sobie daruj i
                    wracaj do łopaty...
              • kika843 Re: Współczucie dla chorych... 29.01.07, 23:20
                Gość portalu: kfas napisał(a):

                > Każdy normalny człowiek wie, że homoseksualizm jest chorobą i to bardzo
                poważną
                > .
                > To CIĘŻKIE ZABURZENIE OSOBOWOŚCI. Na nic zda sie tu podpieranie autorytetem
                WHO
                > ,
                > czy innych lewicowych organizacji. Z faktami sie nie dyskutuje. Inną sprawą
                jes
                > t
                > to, że faktycznie chorym należy się współczucie i pomoc. Nie można jednak
                pomó
                > c
                > inwalidzie, który nie uznaje swojego kalectwa, a więcej - chce, by jego brak

                > k
                > i nóg uznać za normę, a dobrze wyrośnięte kończyny za patologię.
                >
                > Zatem homoseksualizm trzeba leczyć, ale pomóc można tylko tym, którzy tego
                chcą
                > .
                > Ci, którzy nie chcą powinni być odseparowani od społeczeństwa, gdyż propagują
                > idee sprzeczne z ludzką naturą i deprawujące nieletnich. Statystyki mówią same
                > za siebie - wśród środowisk homoseksualnych panuje największa rozwiązłość,
                > najwięcej (relatywnie) przypadków HIV, gwałtów i morderstw. Zdrowe
                społeczeństw
                > o
                > nie może tolerować takich patologii.
                Twoje tradycyjne polskie myślenie całkowicie Cię zaślepia. Homoseksualizm nie
                jest sprzeczny z naturą. Po prostu część społeczeństwa rodzi się
                homoseksualistami. Nieprawdą jest, ze geje i lesbijki deprawują nieletnich.
                Młodzież deprawują politycy i księża, którzy na każdym kroku przeczą temu, co
                mówią o wierności i uczciwości. Przykład płynie z góry. Dlaczego chcesz
                odseparować gejów i lesbijki od społeczeństwa? Zdziwiłbyś się, gdybyś wiedzial,
                jak wiele znanych Ci osób jest homoseksualistami.
              • Gość: ala Re: Współczucie dla chorych... IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.07, 23:21
                ty prostaku przebrany w inteligentne pioro,znam Wasza heteroseksualna moralnosc
                uzywacie gdzie mozeci i z kim mozeci dla kogo te domy publiczne i pracujace tam
                niewolnice heteroseksualne????????
                Palasz nienawiscia,a zacznij kochac drugiego czlowieka takim jakim jest.
                • kika843 Re: Współczucie dla chorych... 29.01.07, 23:26
                  Gość portalu: ala napisał(a):

                  > ty prostaku przebrany w inteligentne pioro,znam Wasza heteroseksualna
                  moralnosc
                  >
                  > uzywacie gdzie mozeci i z kim mozeci dla kogo te domy publiczne i pracujace
                  tam
                  >
                  > niewolnice heteroseksualne????????
                  > Palasz nienawiscia,a zacznij kochac drugiego czlowieka takim jakim jest.
                  Heteroseksualna moralność polega na tym, że mówi się o jednym, rzuca kamieniami
                  w homosekualistów, prostytutki, a następnie zdradza żonę w niezliczonych
                  burdelach, maltretuje ją albo daje upust gwałcąc.
                • Gość: kfas Re: Współczucie dla chorych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 23:32
                  Droga Alu!

                  Może jestem prostakiem, jak domniemujesz, ale miałem i ciagle mam jedną żonę,
                  której nie zdradzam a z domów publicznych nigdy nie korzystałem. Moja
                  zdecydowana postawa wynika właśnie z miłości. Cóż ma chirurg zrobić z wrzodem
                  na skórze? Pielęgnować i przyklepywać, by powstała zgorzel? Nie - wrzód trzeba
                  wyciąć i sama o tym wiesz...

                  Wiem, że to niezbyt miło stać na straconej pozycji, ale pomyśl - może masz
                  jeszcze szansę?
                  • kika843 Re: Współczucie dla chorych... 29.01.07, 23:35
                    Gość portalu: kfas napisał(a):

                    > Droga Alu!
                    >
                    > Może jestem prostakiem, jak domniemujesz, ale miałem i ciagle mam jedną żonę,
                    > której nie zdradzam a z domów publicznych nigdy nie korzystałem. Moja
                    > zdecydowana postawa wynika właśnie z miłości. Cóż ma chirurg zrobić z wrzodem
                    > na skórze? Pielęgnować i przyklepywać, by powstała zgorzel? Nie - wrzód
                    trzeba
                    > wyciąć i sama o tym wiesz...
                    >
                    > Wiem, że to niezbyt miło stać na straconej pozycji, ale pomyśl - może masz
                    > jeszcze szansę?
                    Gej to nie wrzód, którego trzeba się pozbyć. On nikomu krzywdy nie czyni.
                    Gdybyś miał w sobie tę miłość, o której piszesz, zrozumiałbyś, że dwoje
                    mężczyzn też potrafi się darzyć tym uczuciem i nie zmuszałbyś ich do rezygnacji
                    z miłości.
                    • Gość: kfas Re: Współczucie dla chorych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 23:48
                      > Gej to nie wrzód, którego trzeba się pozbyć. On nikomu krzywdy nie czyni.

                      Niestety, nie masz racji. Sa ludzie, którzy maja nieszkodliwe upodobania - np.
                      zbierają korki od butelek. Oni rzeczywiście nikomu nie szkodzą. Środowiska
                      gejowskie to jednak zupełnie cos innego. Usiłują zmusić zdrowe społeczeństwo do
                      zaakceptowani ich chorych i zwyrodniałych norm moralnych. Kolejne kroki to:
                      legalizacja tzw. związków partnerskich, adopcji dzieci i innych praw
                      przynależnych tylko RODZINIE. Społeczeństwo musi bronić rodziny, bo to podstawa
                      naszej cywilizacji. Osobiście nie mam nic przeciwko uczuciu Józka do Waldka,
                      choć ze względów estetycznych wydaje mi się to obrzydliwe. Prywatnie
                      odwróciłbym wzrok. Jedna ze względów SPOŁECZNYCH nie mogę pozwolić, by Józek z
                      Waldkiem zawarli formalny związek, a tym bardziej zaadoptowali dzieci. Nie mogę
                      tez dopuścić, by którykolwiek z nich był np. nauczycielem i miał jakikolwiek
                      kontakt z mimi dziećmi.


                      • xtrin Re: Współczucie dla chorych... 29.01.07, 23:56
                        > Jedna ze względów SPOŁECZNYCH nie mogę pozwolić,
                        > by Józek z Waldkiem zawarli formalny związek

                        Dlaczego nie?
                        Co złego się stanie, gdy Waldek będzie mógł mówić o Józku "mój mąż"? Jak to
                        negatuwnie wpłynie na małżeństwo Marty i Pawła?
                        • Gość: kfas Re: Współczucie dla chorych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 00:01
                          Dlatego, że nie mozna mylić pojęć: mokre i suche, jasne i ciemne, niskie i
                          wysokie. Jeżeli będziemy wypaczali sens podstawowych słów, to wszelka
                          komunikacja stanie sie niemożliwa. Homoseksualiści bardzo lubią taki zamęt, bo
                          tylko wtedy mogą jakoś bronic swych spaczonych i chorych idei.
                          • kika843 Re: Współczucie dla chorych... 30.01.07, 00:04
                            Gość portalu: kfas napisał(a):

                            > Dlatego, że nie mozna mylić pojęć: mokre i suche, jasne i ciemne, niskie i
                            > wysokie. Jeżeli będziemy wypaczali sens podstawowych słów, to wszelka
                            > komunikacja stanie sie niemożliwa. Homoseksualiści bardzo lubią taki zamęt,
                            bo
                            > tylko wtedy mogą jakoś bronic swych spaczonych i chorych idei.
                            O ile mi wiadomo geje i lesbijki nie mają na celu zaprzeczać stwierdzonym i
                            uznanym faktom. Nie twierdzą, że jak deszcz pada, to jest sucho. Jeżeli zaś
                            chodzi o porównania to homoseksualizm wcale nie jest tym czarnym, a
                            heteroseksualizm tym białym. Dlaczego uważasz , że heterycy mają przewagę nad
                            gejami? Oni nie twierdzą, że ludzkość ma przestać być heteroseksualna, potrafią
                            uszanować inną orientację, w przeciwieństwie do wielu heteryków, którzy popadli
                            na manię wielkości.
                            • Gość: ratio Re: Współczucie dla chorych... IP: 81.219.116.* 15.02.07, 15:19
                              Ta mania o której piszesz wynika z kompleksów. Jeśli nagle prawa gejów zrównano
                              by z prawami hetero to takie gów..no jak kfas nie miałby chłopców do bicia i
                              nagle by sie okazało że nie ma wiekszego ścerwa i nieudacznika niż on - więc w
                              jego dobrze pojętym interesie jest ponizanie homoseksualistów.
                          • xtrin Re: Współczucie dla chorych... 30.01.07, 00:08
                            Jeszcze raz:
                            W bloku na jednym piętrze mieszkają sobie po lewej Mata i Paweł - młode
                            małżeństwo, po prawej Józek i Waldek - para homoseksualna.
                            Jaki to (negatywny) wpływ będzie mieć na małżeństwo po lewej legalizacja związku
                            po prawej?
                            • Gość: kfas Re: Współczucie dla chorych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 00:18
                              Przede wszystkim współczuję Marcie i Pawłowi. To równie przykre sąsiedztwo jak
                              melina pijacka lub półświatek przestępczy. Będą np. musieli bardzo uważać na
                              swoje dzieci. Większość homoseksualistów ma skłonność do pedofilii.
                              • xtrin Re: Współczucie dla chorych... 30.01.07, 00:22
                                > Przede wszystkim współczuję Marcie i Pawłowi.

                                To nie jest odpowiedź na moje pytanie.

                                > Większość homoseksualistów ma skłonność do pedofilii.

                                Bzdura. Równie dobrze możesz napisać "większość niebieskookich ma skłonność do
                                filatelistyki".
                              • kika843 Re: Współczucie dla chorych... 30.01.07, 00:26
                                Gość portalu: kfas napisał(a):

                                > Przede wszystkim współczuję Marcie i Pawłowi. To równie przykre sąsiedztwo
                                jak
                                > melina pijacka lub półświatek przestępczy. Będą np. musieli bardzo uważać na
                                > swoje dzieci. Większość homoseksualistów ma skłonność do pedofilii.
                                Kto Ci podobnych bredni naopowiadał? A może to właśnie para gejów będzie
                                musiala uważać na swoją córkę, żeby mąż Marty nie zgwalcił ich córki? A może
                                powinnam bać się o swoje dzieci, jeśli mieszkam w pobliżu kościoła, bo księża
                                także często okazują się być pedofilami?
                      • kika843 Re: Współczucie dla chorych... 30.01.07, 00:00
                        Gość portalu: kfas napisał(a):

                        > > Gej to nie wrzód, którego trzeba się pozbyć. On nikomu krzywdy nie czyni.
                        >
                        >
                        > Niestety, nie masz racji. Sa ludzie, którzy maja nieszkodliwe upodobania -
                        np.
                        > zbierają korki od butelek. Oni rzeczywiście nikomu nie szkodzą. Środowiska
                        > gejowskie to jednak zupełnie cos innego. Usiłują zmusić zdrowe społeczeństwo
                        do
                        >
                        > zaakceptowani ich chorych i zwyrodniałych norm moralnych.
                        To nie są chore upodobania. Oni sobie orientacji nie wybierali. Zwyrodniałe
                        normy? Co masz na myśli? Oni tak samo kochają, cierpią, wychowują dzieci. Część
                        z nich nawet chodzi do Kościoła, ktory zdaje się ich przekreślać. Oni nie
                        głoszą chorych idei. Nie twierdzą, że należy zalegazlizować zabijanie,
                        kradzieże. Oni niczym się od nas nie różnią. Borykają się z tymi samymi
                        problemami, żyją wśród nas. Są tacy sami jak my. Świadczy o tym fakt, że jeżeli
                        homoseksualiści nie dokonają coming outu, to nie wiesz, że są
                        homoseksualistami.
                        Kolejne kroki to:
                        > legalizacja tzw. związków partnerskich, adopcji dzieci i innych praw
                        > przynależnych tylko RODZINIE. Społeczeństwo musi bronić rodziny, bo to
                        podstawa
                        >
                        Rodzina homoseksualna to też rodzina. Najważniejsze, żeby dwoje ludzi się
                        kochało, rozumiało, szanowało i chciało ze sobą być. Geje powinni adoptować
                        dzieci, bo wielu skrzywdzonym przez życie dzieciom mogą dać miłość, ktorej
                        wychowankowie bidula są spragnieni.
                        > naszej cywilizacji. Osobiście nie mam nic przeciwko uczuciu Józka do Waldka,
                        > choć ze względów estetycznych wydaje mi się to obrzydliwe. Prywatnie
                        > odwróciłbym wzrok. Jedna ze względów SPOŁECZNYCH nie mogę pozwolić, by Józek
                        z
                        > Waldkiem zawarli formalny związek, a tym bardziej zaadoptowali dzieci. Nie
                        mogę
                        >
                        > tez dopuścić, by którykolwiek z nich był np. nauczycielem i miał jakikolwiek
                        > kontakt z mimi dziećmi.
                        >
                        >
                        W jaki sposób mieliby zaszkodzić Twemu dziecku, ucząc np. matematyki? Uczą tak
                        samo, nowych teorii nie wprowadzają, w klasach nie robą orgii. A swoje względy
                        estetyczne, pozostaw sobie. Ja też nie lubię np. bieli, ale nie zabraniam
                        ludziom ubierać się na biało.
                        • xtrin Re: Współczucie dla chorych... 30.01.07, 00:05
                          > Ja też nie lubię np. bieli, ale nie zabraniam ludziom ubierać się na biało.

                          Ani tym bardziej nie postulujesz, aby ubierającym się na biało nie dawać ślubów,
                          nie pozwalać na adopcje czy nie zatrudniać w szkołach.
                          I o to tylko chodzi.
                          • Gość: phoebe Re: Współczucie dla chorych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 00:09
                            Choroba jest takim stanem organizmu, kiedy to czujemy się źle, a owego złego
                            samopoczucia nie można jednak powiązać z krótkotrwałym, przejściowym
                            uwarunkowaniom psychologicznym lub bytowym, lecz z dolegliwościami wywołanymi
                            przez zmiany strukturalne lub zmienioną czynność organizmu. Przez dolegliwości
                            rozumiemy przy tym doznania, które są przejawem nieprawidłowych zmian struktury
                            organizmu lub zaburzeń regulacji funkcji narządów.
                            nie wiem jak wam ale mi to definicji homoseksualizmu nie przypomina..
                          • kika843 Re: Współczucie dla chorych... 30.01.07, 00:12
                            xtrin napisała:

                            > > Ja też nie lubię np. bieli, ale nie zabraniam ludziom ubierać się na biał
                            > o.
                            >
                            > Ani tym bardziej nie postulujesz, aby ubierającym się na biało nie dawać
                            ślubów
                            > ,
                            > nie pozwalać na adopcje czy nie zatrudniać w szkołach.
                            > I o to tylko chodzi.
                            >
                            Dokładnie taka jest idea. Nie mamy prawa nikomu niczego zabraniać tylko
                            dlatego,że nam to się nie podoba. Jeżeli ktoś nikomu nie szkodzi, to ma prawo
                            żyć tak, jak chce. Ubierać się na biało, jeść ryby, być gejem. Nie ograniczajmy
                            praw innych ludzi ze względów subiektywnych, własnych odczuć, preferencji,
                            gustu estetycznego. Bądźmy sobą i dajmy być sobą innym.
                        • Gość: kfas Re: Współczucie dla chorych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 00:12
                          > W jaki sposób mieliby zaszkodzić Twemu dziecku, ucząc np. matematyki? Uczą
                          tak
                          > samo, nowych teorii nie wprowadzają, w klasach nie robą orgii.

                          To bardzo naiwne i niedojrzałe myślenie. Nauczyciel zawsze jest pewnym wzorcem.
                          Dlatego nie można zaakceptować by był choćby "byłym kryminalistą" (nawet jeśli
                          juz nie kradnie) lub zboczeńcem (czyli tzw. "przedstawicielem innej
                          orientacji"). Nie chodzi tu tylko o homoseksualizm. Równie niewskazana będzie
                          dziwna miłość pana od matematyki do zwierzątek lub, powiedzmy, doniczek na
                          kwiatki.

                          Poza tym, statystyki sa bezduszne, lecz prawdziwe. Prawdopodobieństwo, że
                          homoseksualista okaże się (w sprzyjających okolicznościach) również pedofilem
                          jest SETKI (jeżeli nie tysiące) razy wieksze niż w przypadku nauczyciela
                          pozbawionego takich dwiacji.
                          • kika843 Re: Współczucie dla chorych... 30.01.07, 00:17
                            Gość portalu: kfas napisał(a):

                            > > W jaki sposób mieliby zaszkodzić Twemu dziecku, ucząc np. matematyki? Ucz
                            > ą
                            > tak
                            > > samo, nowych teorii nie wprowadzają, w klasach nie robą orgii.
                            >
                            > To bardzo naiwne i niedojrzałe myślenie. Nauczyciel zawsze jest pewnym
                            wzorcem.
                            >
                            > Dlatego nie można zaakceptować by był choćby "byłym kryminalistą" (nawet
                            jeśli
                            > juz nie kradnie) lub zboczeńcem (czyli tzw. "przedstawicielem innej
                            > orientacji"). Nie chodzi tu tylko o homoseksualizm. Równie niewskazana będzie
                            > dziwna miłość pana od matematyki do zwierzątek lub, powiedzmy, doniczek na
                            > kwiatki.
                            >
                            > Poza tym, statystyki sa bezduszne, lecz prawdziwe. Prawdopodobieństwo, że
                            > homoseksualista okaże się (w sprzyjających okolicznościach) również pedofilem
                            > jest SETKI (jeżeli nie tysiące) razy wieksze niż w przypadku nauczyciela
                            > pozbawionego takich dwiacji.
                            Idąc Twoim tokiem myślenia można by postulować o zniesienie religii ze szkół.
                            Po pierwsze, wśród księzy jest najwięcej pedofili. Po drugie, są oni wzorem
                            osób żyjących w celibacie, czyli jeśli nauczyciel jest wzorem, to wszyscy
                            uczniowie chodzący na religię będą w przyszłość księżmi, a społeczeństwo
                            teoretycznie straciłoby ręce do normalnej pracy, ludzie teoretycznie
                            przestaliby się rozmnażać. Nie przesadzaj, dla uczniów nauczyciel to nie wzór,
                            idol, który należy bezkrytycznie naśladować. Poza tym homoseksualizmu nie można
                            się nauczyć. Po drugie, wątpię, żeby na matematyce nauczyciel opowiadal o
                            swojej orientacji. Przyznam szczerze, że w mojej szkole nie było takiej
                            spoufałości i uczniowie nie wiedzieli, czy pani X ma męża, dziecko, czy też nie.
                          • Gość: rat Re: Współczucie dla chorych... IP: 81.219.116.* 15.02.07, 15:31
                            Otóż mylisz się zasadniczo i jakoś od początku dyskusji mówisz o jakis
                            statystykach tyle że ich nie przytaczasz. Niestety co do pedofilii nie masz
                            żadnej gwarancji że heteroseksualny pan od matematyki nie bedzie molestował
                            Twojej córki w przeciwieństwie do tego homoseksualnego - to są brednie wyssane
                            z palca. Zresztą jak z tym ogólnym przekonaniem że rozprzestrzenianie sie HIV
                            jest powodowane przez homo - otóz wg najnowszych badań jest to wierutna bzdura
                            bo okazuje się że większa zachorowalność (procentowa! nie w liczbach
                            bezwzględnych) jest w środowisku hetero - co swoją droga jest wynikiem
                            rozpowszechnianego mitu o którym wspomniałem.
                      • Gość: brodajan Re: Współczucie dla chorych... IP: *.home1.cgocable.net 30.01.07, 03:17
                        Kfasie,choc bardzo bys chcial i bardzo wtrwale o to walczyl,przyszlosc nie
                        nalezy do takich jak Ty.Swiat sie zmienia co minuta.Konserwy szkodza zdrowiu.Sa
                        po prostu nieswieze.
              • Gość: mako Re: Współczucie dla chorych... IP: *.ds5.agh.edu.pl 29.01.07, 23:37
                Ja słyszałem, że homoseksualizm został skreślony z listy chorób w wyniku
                głosowania urzędasów...i dlatego niby chorobą ma nie być?
                • kika843 Re: Współczucie dla chorych... 29.01.07, 23:40
                  Gość portalu: mako napisał(a):

                  > Ja słyszałem, że homoseksualizm został skreślony z listy chorób w wyniku
                  > głosowania urzędasów...i dlatego niby chorobą ma nie być?
                  Homoseksualizm to nie choroba. Prowadzono także badania, które to potwierdziły.
                  • Gość: dh Re: Współczucie dla chorych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 23:48
                    > > Ja słyszałem, że homoseksualizm został skreślony z listy chorób w wyniku
                    > > głosowania urzędasów...i dlatego niby chorobą ma nie być?
                    > Homoseksualizm to nie choroba. Prowadzono także badania, które to potwierdziły.

                    Wikipedia:Wysunięto również hipotezę, że o orientacji seksualnej decyduje budowa
                    mózgu. Przeprowadzono badania, które sugerowały m.in., że trzecie jądro
                    podwzgórza INH3 u gejów jest znacznie mniejsze niż u mężczyzn heteroseksualnych.
                    Różnica dotyczy też spoidła wielkiego: u mężczyzn heteroseksualnych jest ono o
                    18% większe niż u kobiet i o 35% większe niż u mężczyzn homoseksualnych. Badania
                    te nie pokazały jednak, czy zmiany w mózgu są wynikiem, czy przyczyną
                    homoseksualizmu. Dodatkowo krytycy zauważają, iż wszyscy badani ze zmianami
                    zmarli na AIDS co mogło mieć wpływ na wyniki badań gdyż sam wirus mógł wpływać
                    na zmiany w mózgu. W 2004 podobne różnice w budowie mózgów zaobserwowała grupa
                    naukowców z Oregon Health Sciences University wśród męskich osobników owiec
                    wśród których obserwowano zachowania homoseksualne w porównaniu do osobników
                    wykazujących zachowania heteroseksualne[2].

                    HIPOTEZA ->> nic nie potwierdzono...jak nie wiesz to nie pisz
                    • xtrin Re: Współczucie dla chorych... 29.01.07, 23:57
                      To, co przytoczyłeś nijak nie przeczy zacytowanemu zdaniu, że potwierdzono, iż
                      homoseksualizm nie jest chorobą.
                  • Gość: kfas Re: Współczucie dla chorych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 00:29
                    > Homoseksualizm to nie choroba. Prowadzono także badania, które to potwierdziły

                    Dawno się tak nie uśmiałem!!!
                    A na wyspie Galapagos kilku tubylców prowadziło badania, które potwiedziły, że
                    niektóre nosorożce są słoniami.
                    • kika843 Re: Współczucie dla chorych... 30.01.07, 00:31
                      Gość portalu: kfas napisał(a):

                      > > Homoseksualizm to nie choroba. Prowadzono także badania, które to potwier
                      > dziły
                      >
                      > Dawno się tak nie uśmiałem!!!
                      > A na wyspie Galapagos kilku tubylców prowadziło badania, które potwiedziły,
                      że
                      > niektóre nosorożce są słoniami.
                      Nie sprowadzajmy sprawy do absurdu. To nie było badania tubylców, tylko poważne
                      naukowe badania.
                      • Gość: kfas Re: Współczucie dla chorych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 00:36
                        > Nie sprowadzajmy sprawy do absurdu. To nie było badania tubylców,
                        > tylko poważne naukowe badania.

                        Najpierw trzeba miec choćby najbledsze pojęcie co znaczą "poważne naukowe
                        badania" a potem pisać takie dyrdymały.
                        • xtrin Re: Współczucie dla chorych... 30.01.07, 00:37
                          A ironia to taki owoc :).
                        • kika843 Re: Współczucie dla chorych... 30.01.07, 00:42
                          Gość portalu: kfas napisał(a):

                          > > Nie sprowadzajmy sprawy do absurdu. To nie było badania tubylców,
                          > > tylko poważne naukowe badania.
                          >
                          > Najpierw trzeba miec choćby najbledsze pojęcie co znaczą "poważne naukowe
                          > badania" a potem pisać takie dyrdymały.
                          Najlepiej powoływać się na nieomylność księży. Przecież zawsze mają rację. Albo
                          samemu tworzyć statystyki odnośnie gejów-pedofili.
              • majster_g Re: Współczucie dla chorych... 30.01.07, 01:12
                Gość portalu: kfas napisał(a):

                > Każdy normalny człowiek wie, że homoseksualizm jest chorobą i to bardzo
                poważną

                Bzdura.
              • toiro Re: Współczucie dla chorych... 30.01.07, 08:42
                Gość portalu: kfas napisał(a):

                > Każdy normalny człowiek wie, że homoseksualizm jest chorobą i to bardzo poważną
                > To CIĘŻKIE ZABURZENIE OSOBOWOŚCI. Z faktami sie nie dyskutuje. Inną sprawą jest
                > to, że faktycznie chorym należy się współczucie i pomoc. Nie można jednak pomóc
                > inwalidzie, który nie uznaje swojego kalectwa, a więcej - chce, by jego brak rąk
                > i nóg uznać za normę, a dobrze wyrośnięte kończyny za patologię.
                >
                > Zatem homoseksualizm trzeba leczyć, ale pomóc można tylko tym, którzy tego chcą
                Zdrowe społeczeństwo
                > nie może tolerować takich patologii.

                jako zdrowy "hetero-obywatel" stwierdzam, że ty masz masz poważne zaburzenia
                osobowości i nie głoś swoich moherowych mądrości wypowiadając się w imieniu
                całego społeczeństwa. nie pozdrawiam ;)
              • usefa Re: Współczucie dla chorych... 30.01.07, 09:02
                wspolczuc nalezy tylko i wylacznie tobie, szkoda slow na polemizowanie z toba i
                twoimi pogladami. wypowiadasz sie na temat nie majac najmniejszego rozeniania w
                tej materii. przykre jest tylko to ze w naszym spoleczenstwie sa jeszcze tacy
                ludzie jak ty ale na szczescie coraz mniej. Kaleką jestes TY.
            • tadeusz_ja Belkoczesz mulla_komar !!Jak każdy niedouczony 29.01.07, 21:20
              "Dres"Homedexualizm chorobą nie jest!!
              • czlowiek_z_drewna Re: Belkoczesz mulla_komar !!Jak każdy niedouczon 29.01.07, 21:24
                co to jest <"Dres"Homedexualizm>?
                Wiesz co? Masz lepsze argumenty od mully. Mnie przekonales. Masz jeszcze jakes
                przekonujace stwierdzenia? Np. na temat potkniecia sie Premiara RP?
              • wacek44 Trochę tak trochę nie 29.01.07, 23:14
                Generalnie jest to zboczenie sksualne. A powody sa różne. Degeneracja,
                deprawacja i inne
                • pe1 Re: Trochę tak trochę nie 30.01.07, 00:45
                  to ciekawe skąd się bierze u zwierząt
                • Gość: arm Re: Trochę tak trochę nie IP: *.chello.pl 30.01.07, 00:45
                  a co Cie obchodzi co ktos robi w lozku? zajmij sie soba. zacznij zmieniac swiat od siebie.
            • majster_g Re: Jak to nie jest? 30.01.07, 01:11
              mulla_komar napisał:

              (...)
              > Homoseksualizm mozna leczyc. M.in. w Holandii sa bardzo dobre terapie.

              Na ksiezycu tez.
            • Gość: biblista Re: Jak to nie jest? IP: *.dsl.vic.optusnet.com.au 30.01.07, 08:56
              "Kto nie pracuje niech nie je" - to rzekomo Bog powiedzial(a)? Tak naprawde to
              slowa jednego z autorow Nowego Testamentu i tyle, nawet nie wiemy jak sie
              naprawde ow autor nazywal.
          • wacek44 Leczą, lecza z pederastii w Holandii np 29.01.07, 23:11
            Nie posraj się ze złości bo kochaś nie będzie chciał ale co fakt to fakt:
            pederastia jest uleczalna.
            • Gość: ratio Re: Leczą, lecza z pederastii w Holandii np IP: 81.219.116.* 15.02.07, 15:39
              A nie sprawdziłeś gdzie leczą z ignorancji?
          • Gość: kryszal87 Re: Jak to nie jest? IP: *.ds5.agh.edu.pl 29.01.07, 23:35
            Jedyne naukowe wyjaśnienie tego, jak powstał świat musi opierać się na
            ingerencji jakiegoś bóstwa. Więc wiara w byty nie jest bezpodstawna
            • pe1 Re: Jak to nie jest? 30.01.07, 00:46
              Gość portalu: kryszal87 napisał(a):

              > Jedyne naukowe wyjaśnienie tego, jak powstał świat musi opierać się na
              > ingerencji jakiegoś bóstwa. Więc wiara w byty nie jest bezpodstawna

              jedyne naukowe wyjaśnienie, że ktoś wygłasza takie brednie jest takie, że
              skończył edukację na 7 klasie szkoły podstawowej
          • Gość: kasia Re: Jak to nie jest? IP: *.ksautomotive.pl 30.01.07, 09:32
            tak jak wygląda do tej pory. Przeciez od zarania dziejów jest BÓG. A jak go
            nawet brakowało to ludzie tworzyli sobie inne bustwa. Człowieku dorośnij
            wreszcie i nie oceniaj czegos czego nie znasz do końca. A homoseksualizm nie
            jest norlmaly, bo tak jak powiedziała przedmówczyni; gatunek ludzki by wymarł!
        • arius5 Re: Jak to nie jest? 29.01.07, 19:59
          mulla_komar napisał:

          > Wyobraz sobie ze nagle cala ludzkosc stalaby sie homoseksualna. Gatunek ludzki
          > by wymarl.


          i co wielkiego, gdyby gatunek ludzki wymarl ?
          I tak kiedys wymrze, w czy ty widzisz problem ?
          • mark.parker Re: Jak to nie jest? 29.01.07, 21:10
            arius5 napisał:

            > mulla_komar napisał:
            >
            > > Wyobraz sobie ze nagle cala ludzkosc stalaby sie homoseksualna. Gatunek l
            > udzki
            > > by wymarl.

            Jakoś od milionów lat tak się nie dzieje, więc skąd ta trwoga? Jesteś
            rozbrajający :))))))))))))))) Ostatecznie pozostaje jeszcze klonowanie, tylko że
            wtedy rodziłyby się same dziewczynki :))))))))))))))))))))))))))
            • czlowiek_z_drewna Re: Jak to nie jest? 29.01.07, 21:16
              Co masz na mysli? Ze skoro od milionow lat nie stalo sie tak, ze cala ludzkosc
              stala sie pedofilami, czy bezplodnymi, to znaczy ze to nie sa choroby? To znaczy
              ze choroba jest to, na co zachoruje caly gatunek?
        • kaczka_w_buraczkach Re: Jak to nie jest? 29.01.07, 20:32
          Dlaczego "cała ludzkość" miałaby stać się nagle homoseksualna?
        • xtrin Re: Jak to nie jest? 29.01.07, 20:35
          > Wyobraz sobie ze nagle cala ludzkosc stalaby sie homoseksualna.
          > Gatunek ludzki by wymarl.

          Jeżeli przyjmiemy taką definicję choroby ("chorobą jest coś, co, jeżeli obejmie
          całą ludzkość spowoduje wymarcie gatunku") to za chorobę należałoby uznać m.in.
          płeć żeńską oraz męską czy powołanie kapłańskie.

          > A skoro mozna to leczyc to co to jest?

          Leczyć można wszystko, nawet niebieski kolor oczu. Pytanie czy można WYLECZYĆ.
          • czlowiek_z_drewna Re: Jak to nie jest? 29.01.07, 20:40
            Mysle ze Mullowi chodzilo o to ze jesli np. ludzkosc przyjelaby pewne zachowania
            lub ogarnely ja pewne przypadkosci, ktore spowodowalyby jej wymarcie to te
            zachowania/przypadlosci nalezaloby uznac za chorobliwe. Tak jak np.
            samookaleczanie, bezplodnosc.
            Pedofilia np totez poped seksualny, a uznawany jest za chorobe.
            • xtrin Re: Jak to nie jest? 29.01.07, 20:46
              > Mysle ze Mullowi chodzilo o to ze jesli np. ludzkosc przyjelaby pewne
              > zachowania lub ogarnely ja pewne przypadkosci, ktore spowodowalyby jej
              > wymarcie to te zachowania/przypadlosci nalezaloby uznac za chorobliwe.
              > Tak jak np. samookaleczanie, bezplodnosc.

              O tym przecież pisałam. To jest bzdurna definicja choroby - gdyby cała ludzkość
              była kobietami również oznaczałoby to koniec gatunku. Podobnie gdyby wszyscy
              nagle poczuli powołanie i potrzebę życia w celibacie. A przecież płci czy
              powołania nie uznajemy za choroby.
              Samookaleczanie lub bezpłodność natomiast tak, ale z innych przyczyn.

              > Pedofilia np totez poped seksualny, a uznawany jest za chorobe.

              Oczywiście, nie każdy popęd seksualny jest zdrowy.
              • czlowiek_z_drewna Re: Jak to nie jest? 29.01.07, 20:55
                Zle definiujesz problem. Gdyby zaczely rodzic sie same kobiety, zdrowe, zdolne
                do rodzenia, a nie rodziliby sie mezczyzni, oznaczaloby to ze gatunek meski
                ogarnela jakas choroba, ktora zabila meskie geny czy co tam sie stalo.

                Celibat to swiadomy wybor, czlowiek decyduje, ze nie bedzie uprawial seksu.
                Uwazasz ze homoseksualizm to swiadomy wybor?
                • xtrin Re: Jak to nie jest? 29.01.07, 20:59
                  > Zle definiujesz problem. Gdyby zaczely rodzic sie same kobiety, zdrowe, zdolne
                  > do rodzenia, a nie rodziliby sie mezczyzni, oznaczaloby to ze gatunek meski
                  > ogarnela jakas choroba, ktora zabila meskie geny czy co tam sie stalo.

                  Gdyby zaczęli się rodzić sami homoseksualiści oznaczałoby to, że
                  heteroseksualistów ogarnęła jakaś choroba. :)

                  > Celibat to swiadomy wybor, czlowiek decyduje, ze nie bedzie uprawial seksu.
                  > Uwazasz ze homoseksualizm to swiadomy wybor?

                  Zakładam, że powołanie kapłańskie to coś, co się ma albo nie ma. Następnie
                  przychodzi wybór podążania za nim, a co za tym idzie - celibatu.
                  Podobnie w przypadku homoseksualizmu - orientację się ma, można się nią kierować
                  lub zmusić do działania wbrew niej.
                  • czlowiek_z_drewna Dokladnie tak. Dobrze ze sie zgadzamy. 29.01.07, 21:09
                    'Gdyby zaczęli się rodzić sami homoseksualiści oznaczałoby to, że
                    heteroseksualistów ogarnęła jakaś choroba. :)'

                    Oczywiscie. Ogarnela ich choroba homoseksualizmu. Podobnie jakby rodzili sie
                    samo syfilitycy (czy jak ich tam zwal) oznaczaloby to ze ludzi oarnela choroba
                    sylifisu.

                    > Zakładam, że powołanie kapłańskie to coś, co się ma albo nie ma.

                    To zakladaj. Dla mnie to wybor. Myslisz ze Wieglus mial powolanie? :P
                    • xtrin Re: Dokladnie tak. Dobrze ze sie zgadzamy. 29.01.07, 21:31
                      > Oczywiscie. Ogarnela ich choroba homoseksualizmu.

                      Czyli w przykładzie z kobietami i mężczyznami mężczyzn ogarnęłąby choroba
                      kobiecości? :)

                      > To zakladaj. Dla mnie to wybor. Myslisz ze Wieglus mial powolanie? :P

                      To już jego prywatna sprawa.
                      • czlowiek_z_drewna Re: Dokladnie tak. Dobrze ze sie zgadzamy. 29.01.07, 21:40
                        > Czyli w przykładzie z kobietami i mężczyznami mężczyzn ogarnęłąby choroba
                        > kobiecości? :)

                        Nie wiem jaka choroba, nazwij ja jakos i dogadamy sie. Bycie kobieta nie jest
                        choroba, natomiast anomalia, ktora by spowodowala ze mezczyzni przestali sie
                        rodzic bylaby choroba.

                        > To już jego prywatna sprawa.

                        Czy ty nie pamietasz co pisales przed momentem? Ze to powolanie a nie wybor?
                        czyli skoro nie wybor to nie prywatna sprawa.
                        • xtrin Re: Dokladnie tak. Dobrze ze sie zgadzamy. 29.01.07, 21:50
                          > Nie wiem jaka choroba, nazwij ja jakos i dogadamy sie. Bycie kobieta nie jest
                          > choroba, natomiast anomalia, ktora by spowodowala ze mezczyzni przestali sie
                          > rodzic bylaby choroba.

                          Zgubiłeś się. Przypomnij sobie początek tej dyskusji.
                          Chodziło o to, że nie jest wystarczającym powodem do uznania danej cechy za
                          chorobę to, że jeżeli objęłaby ona całą ludzkość to owa ludzkość by wyginęła.
                          Nie wnikamy w powody, dla których miałoby tak się stać, oceniamy samą sytuację.

                          > czyli skoro nie wybor to nie prywatna sprawa.

                          A niby dlaczego?
                          Jeżeli ktoś ma trzecie jądro to nie jest to jego wybór, ale bądź co bądź
                          prywatna sprawa :).
                          • czlowiek_z_drewna Re: Dokladnie tak. Dobrze ze sie zgadzamy. 29.01.07, 22:23
                            > Chodziło o to, że nie jest wystarczającym powodem do uznania danej cechy za
                            > chorobę to, że jeżeli objęłaby ona całą ludzkość to owa ludzkość by wyginęła

                            Wlasnie ze jest. To jest wystarczajacy powod, tylko ze ty starasz sie udowodnic
                            ze gdyby nagle wygineli mezczyzni czy kobiety to oznaczaloby ze pozostala plec
                            bylaby chora. Ja staram Ci sie wytlumaczyc ze gdyby na ziemi zostalyby same
                            kobiety to toco to spowodwalo byloby choroba. Podobnie jak to ze na swiece
                            zostaliby sami homosesualisci, pedofile, syfilitycy itd.

                            > A niby dlaczego?
                            > Jeżeli ktoś ma trzecie jądro to nie jest to jego wybór, ale bądź co bądź
                            > prywatna sprawa :).

                            Podobnioe jak to ze ktos jest chory na homoseksualizm, syfilis, grype czy
                            homofobie. Tzn. ze nie powiniennes o tym pisac, skoro tak bardzo szanujesz
                            prywatnosc. Czy robisz to tylko wtedy kiedy nie pasuje Ci odpowiedz na pytanie?
                            • xtrin Re: Dokladnie tak. Dobrze ze sie zgadzamy. 29.01.07, 22:34
                              > Wlasnie ze jest. To jest wystarczajacy powod

                              Nie jest, ponieważ spełnia ten warunek wiele cech, których nie uznajemy za chorobę.

                              > Ja staram Ci sie wytlumaczyc ze gdyby na ziemi zostalyby same
                              > kobiety to toco to spowodwalo byloby choroba.

                              Tak samo gdyby zostali sami homoseksualiści to to co to spowodowało byłoby
                              chorobą, a nie homoseksualizm per se. Kapisz?

                              > Podobnie jak to ze na swiece
                              > zostaliby sami homosesualisci, pedofile, syfilitycy itd.

                              Syfilis jest chorobą zakaźną.

                              > Podobnioe jak to ze ktos jest chory na homoseksualizm, syfilis, grype czy
                              > homofobie.

                              Homoseksualizm nie jest chorobą.

                              Gubisz się w dyskusji.
                              • emenefix Re: Dokladnie tak. Dobrze ze sie zgadzamy. 29.01.07, 22:36
                                jestes gejem?
                                • xtrin "ona jest pedałem" 29.01.07, 23:06
                                  Jest to fizycznie niemożliwe. Jestem kobietą :).
                              • mulla_komar Re: Dokladnie tak. Dobrze ze sie zgadzamy. 29.01.07, 23:06
                                > Nie jest, ponieważ spełnia ten warunek wiele cech, których nie uznajemy za
                                chor
                                > obę.

                                Np? Bycie homoseksualista jest choroba bo eliminuje zachowania majace na celu
                                potrzymanie gatunku. Bycie kobieta nie jest choroba bo nie wyklucza popedu
                                skutkujacego podtrzymaniu gatunku. Rownie dobrze moglbys podac przyklad ze
                                kazdy nagle staje sie butelka coca coli i wmawiac mi ze wzwiazku z tym
                                homoseksualizm nie jest choroba.

                                > Syfilis jest chorobą zakaźną.

                                O! czyliuwazasz ze syfilis jest choroba a nie to co go powoduje (zazwyczaj seks
                                z osoba zarazona)

                                > Homoseksualizm nie jest chorobą

                                Jest
                                • xtrin Re: Dokladnie tak. Dobrze ze sie zgadzamy. 29.01.07, 23:12
                                  > Np? Bycie homoseksualista jest choroba bo eliminuje zachowania majace
                                  > na celu potrzymanie gatunku.

                                  Podobnie jak trwanie w celibacie. Czy księży należy leczyć?
                                  Pozwól, że zacytuję: obywatelu, nie pi.. bez sensu.

                                  > O! czyliuwazasz ze syfilis jest choroba a nie to co go powoduje
                                  > (zazwyczaj seks z osoba zarazona)

                                  Syfilis jest chorobą, ale nie dlatego, że gdyby wszyscy byli syfilitykami to
                                  ludzkość by wymarła.

                                  > Jest

                                  Nie jest.
                                  • mulla_komar Re: Dokladnie tak. Dobrze ze sie zgadzamy. 29.01.07, 23:31
                                    > Podobnie jak trwanie w celibacie. Czy księży należy leczyć?
                                    > Pozwól, że zacytuję: obywatelu, nie pi.. bez sensu.

                                    Juzci napisalem ze celibat to dobrowolny wybor. Myslisz ze homoseksualizm jest
                                    dorowolny? Ksieza maja poped seksualny, staraja sie go nie sluchac ale tez
                                    wymykaja sie na panienki. Uwazasz ze homoseksualisci wymykaja sie 'na panienki'.
                                    Jak papiez zniesie celibat to ksieza beda mogli sie zenic. Myslisz ze jak
                                    Boerdon powie ze homosie moga spac z kobietami to ci masowo rzuca sie na panie?
                                    Celiba jest ustanowiony prawem kosicielnym. To jest swostek papieru wymagajacy
                                    danych zachowan. Switkiem papieru nie ustanawia sie choroby. Co najwyzej chora
                                    sytuacje. Tak jabys napisal ze podatek progresynwy to choroba.


                                    > Syfilis jest chorobą, ale nie dlatego, że gdyby wszyscy byli syfilitykami to
                                    > ludzkość by wymarła.

                                    Wlasnie dlatego. Umiera nosiciel. Gdyby wszysybyli chorzy, ludzkosc by wymarla.

                                    Dobranoc.
                                    • xtrin Re: Dokladnie tak. Dobrze ze sie zgadzamy. 29.01.07, 23:49
                                      > Juzci napisalem ze celibat to dobrowolny wybor.

                                      Eh, ręce opadają...
                                      TO NIE MA ZNACZENIA czy to wybór czy nie.
                                      Nie jest poprawnym rozumowanie "cecha X w całej populacji powoduje jej wymarcie
                                      => cecha X jest chorobą". Wystarczy pod X podstawić np. "płeć żeńska" czy
                                      "celibat" by osiągnąć sprzeczność. Nie ma w tym zdaniu mowy o wyborze, powodach
                                      takiego stanu czy czymkolwiek innym.

                                      > Switkiem papieru nie ustanawia sie choroby.

                                      Uprzedzeniami także nie. Choć same w sobie chorobą być mogą.

                                      > Wlasnie dlatego. Umiera nosiciel.

                                      No widzisz. A nosiciel homoseksualizmu nie umiera. Jakie to proste? :)
                                      • mulla_komar Naucz sie czlowieku dyskutowac. 30.01.07, 18:20
                                        Rece ci opadaja? WYBRALES SOBIE TRZY NAJWYGODNIEJSZE DLA CIEBIE zdania i jes
                                        zakwestionowales. Na syfilis sie umiera a na homoseksualizm nie? Na wrastajacy
                                        paznokiec czy bezplodnosc tez sie nie umiera, podobnie jak na impotencje.

                                        Odnies sie do wszystkich argumentow, bo one z siebie wynikaja a nie wybieraj
                                        sobie tych, ktore CI pasuja olewajac inne.

                                        > TO NIE MA ZNACZENIA czy to wybór czy nie

                                        Ja to nie ma?

                                        > Nie jest poprawnym rozumowanie "cecha X w całej populacji powoduje jej wymarcie
                                        > => cecha X jest chorobą".

                                        Wlasnie ze jest poprawne.

                                        Wystarczy pod X podstawić np. "płeć żeńska" czy
                                        > "celibat" by osiągnąć sprzeczność. Nie ma w tym zdaniu mowy o wyborze, powodach
                                        > takiego stanu czy czymkolwiek innym.

                                        Ani celibat jest wyborem dobrowolnym. Jesli ktos decyduje sie na zycie bez
                                        seksu, to jest to pewien wybor, ktory mozna zmienic.

                                        Jesli nagle cala populacja stalaby sie plci zenskiej to tak, bylaby to choroba.

                                        > Uprzedzeniami także nie. Choć same w sobie chorobą być mogą.

                                        Jakimi znowu uprzedzeniami? Po co glupie wycieczki osobiste?

                                        > No widzisz. A nosiciel homoseksualizmu nie umiera. Jakie to proste? :)

                                        Umiera bezdzietnie, tak jak 'nosiciel' bezplodnosci. Syfilityk moze sie
                                        przynajmniej romnazac.
                                        • xtrin Re: Naucz sie czlowieku dyskutowac. 30.01.07, 18:51
                                          > Odnies sie do wszystkich argumentow, bo one z siebie wynikaja
                                          > a nie wybieraj sobie tych, ktore CI pasuja olewajac inne.

                                          Wybacz, ale nie mam zamiaru wdawać się z luźne dygresje, wolę skoncentrować się
                                          na kwestii podstawowej.

                                          > Jesli nagle cala populacja stalaby sie plci
                                          > zenskiej to tak, bylaby to choroba.

                                          Nie pytamy o to, czy powstanie monopolu danej cechy byłoby chorobą, ale czy ta
                                          cecha sama w sobie jest chorobą.
                                    • kika843 Re: Dokladnie tak. Dobrze ze sie zgadzamy. 29.01.07, 23:50
                                      mulla_komar napisał:

                                      > > Podobnie jak trwanie w celibacie. Czy księży należy leczyć?
                                      > > Pozwól, że zacytuję: obywatelu, nie pi.. bez sensu.
                                      >
                                      > Juzci napisalem ze celibat to dobrowolny wybor. Myslisz ze homoseksualizm
                                      jest
                                      > dorowolny? Ksieza maja poped seksualny, staraja sie go nie sluchac ale tez
                                      > wymykaja sie na panienki. Uwazasz ze homoseksualisci wymykaja sie 'na
                                      panienki'
                                      > .
                                      > Jak papiez zniesie celibat to ksieza beda mogli sie zenic. Myslisz ze jak
                                      > Boerdon powie ze homosie moga spac z kobietami to ci masowo rzuca sie na
                                      panie?
                                      >
                                      > Celiba jest ustanowiony prawem kosicielnym. To jest swostek papieru
                                      wymagajacy
                                      > danych zachowan. Switkiem papieru nie ustanawia sie choroby. Co najwyzej
                                      chora
                                      > sytuacje. Tak jabys napisal ze podatek progresynwy to choroba.
                                      >
                                      >
                                      > > Syfilis jest chorobą, ale nie dlatego, że gdyby wszyscy byli syfilitykami
                                      > to
                                      > > ludzkość by wymarła.
                                      >
                                      > Wlasnie dlatego. Umiera nosiciel. Gdyby wszysybyli chorzy, ludzkosc by
                                      wymarla.
                                      >
                                      > Dobranoc.
                                      >
                                      Celibat to dobrowolny wybór, świadczy to jeszcze bardziej o tym, iż jest to
                                      chore. Człowiek udaje, że nie odczuwa popędu seksualnego, co jest niemożliwe.
                                      Potrzeby seksualne zalicza się do potrzeb fizjologicznych. Homoseksualizm nie
                                      jest dobrowolny, z tym się ludzie rodzą. Twoje przykłady są dziwne i nie widzę
                                      między nimi związku. Co ma ksiądz korzystający z uslug burdelu do geja, który
                                      nie uprawia seksu z kobietami? W przypadku księdza można mówić dodatkowo o
                                      obłudzie. Gej jest choć szczery.
                                      • klusujacy.hipopotam Re: Dokladnie tak. Dobrze ze sie zgadzamy. 30.01.07, 09:43
                                        > Celibat to dobrowolny wybór, świadczy to jeszcze bardziej o tym, iż jest to
                                        > chore. Człowiek udaje, że nie odczuwa popędu seksualnego, co jest niemożliwe.

                                        Jest jak najbardziej możliwe. Wg niektórych badań procent osób nie odczuwających
                                        popędu seksualnego zbliżony jest do odsetka osób o orientacji homoseksualnej.
                                  • klusujacy.hipopotam Re: Dokladnie tak. Dobrze ze sie zgadzamy. 30.01.07, 09:33
                                    > Podobnie jak trwanie w celibacie. Czy księży należy leczyć?

                                    Zdecydowanie. W ośrodkach zamkniętych.
                                • kika843 Re: Dokladnie tak. Dobrze ze sie zgadzamy. 29.01.07, 23:45
                                  mulla_komar napisał:

                                  > > Nie jest, ponieważ spełnia ten warunek wiele cech, których nie uznajemy z
                                  > a
                                  > chor
                                  > > obę.
                                  >
                                  > Np? Bycie homoseksualista jest choroba bo eliminuje zachowania majace na celu
                                  > potrzymanie gatunku. Bycie kobieta nie jest choroba bo nie wyklucza popedu
                                  > skutkujacego podtrzymaniu gatunku. >
                                  > Jest
                                  >
                                  >
                                  Według Twojej definicji chorobą jest także celibat(tu się zgadzam), stosowanie
                                  antykoncepcji, sterylizacja, a tak nie jest. To, że ktoś nie decyduje się
                                  podtrzymać gatunku, nie oznacza, że jest chory. Masz prawo wyboru. Poza tym
                                  geje i lesbijki mogą mieć dzieci i część z nich je ma , dzięki in vitro, bankom
                                  nasienia, surogatkom lub też w wyniku stosunku heteroseksualnego.
                                • pe1 Re: Dokladnie tak. Dobrze ze sie zgadzamy. 30.01.07, 00:53
                                  mulla_komar napisał:

                                  > Np? Bycie homoseksualista jest choroba bo eliminuje zachowania majace na celu
                                  > potrzymanie gatunku.

                                  Kolego, opowiadasz straszne dyrdymały. Bycie homo nie oznacza bezpłodności.
                                  Można mieć dzieci, jeśli się chce.
                            • oktawianc Re: Dokladnie tak. Dobrze ze sie zgadzamy. 29.01.07, 22:35
                              Nie byłoby chorobą. Na przykład Bóg postanowi wybić wszystkich mężczyzn,
                              przylecą kosmici i zabiją lub uprowadzą wszystkich mężczyzn, można jeszcze
                              tysiąc innych powodów, dla braku mężczyzn wymyślić.
                              Chorobą jednak nie będą.
                              To czy homoseksualizm w myśl jakiejś definicji można uznać za chorobę czy nie,
                              to wg mnie sprawa drugorzędna. Podstawowa natomiast to to czy jest w jakikolwiek
                              sposób szkodliwy? Ja uważam, że nie, tak więc usilna walka z tym zjawiskiem jest
                              zbędna.
                              • mulla_komar Re: Dokladnie tak. Dobrze ze sie zgadzamy. 29.01.07, 23:12
                                Jest wiele chorob, ktore nie sa szkodliwe. czy homoseksualizm jest szkodliwy to
                                sie dowiemy jak pierszwe dzieci zaadoptowane przez homoseksualistow osiagna
                                doroslosc. Moim zdaniem jesli wyrosna na homoseksualistow to bedzie to
                                szkodliwe... choc nie, sorry, to bedzie w zadadzie pozyteczne dla planety bo
                                mamy przeludnienie.

                                Natomiast caly artykul jest o kolesiu ktory leczy homoseksualizm za pieniadze
                                prywatnych ludz, ktorzy prywatnie do niego przychodza i placa mu. Znaczy uznaja
                                swoj stan za nienaturalny (chorobe czy co tam chcemy) i chca sie wyleczyc. Czy
                                terapia bedzie skuteczna to zobaczymy. Facet dziala prywatnie wiec ja bedzie
                                mial sukcesy to utrzyma sie na rynku.
                                • kika843 Re: Dokladnie tak. Dobrze ze sie zgadzamy. 30.01.07, 00:09
                                  mulla_komar napisał:

                                  > Jest wiele chorob, ktore nie sa szkodliwe. czy homoseksualizm jest szkodliwy
                                  to
                                  >
                                  > sie dowiemy jak pierszwe dzieci zaadoptowane przez homoseksualistow osiagna
                                  > doroslosc. Moim zdaniem jesli wyrosna na homoseksualistow to bedzie to
                                  > szkodliwe... choc nie, sorry, to bedzie w zadadzie pozyteczne dla planety bo
                                  > mamy przeludnienie.
                                  >
                                  Homoseksualizmu nie można nabyć. Gdyby tak było, to nie byłoby gejów, bo
                                  wszyscy wzrastali w rodzinach heteroseksualnych.
                                  > Natomiast caly artykul jest o kolesiu ktory leczy homoseksualizm za pieniadze
                                  > prywatnych ludz, ktorzy prywatnie do niego przychodza i placa mu. Znaczy
                                  uznaja
                                  >
                                  > swoj stan za nienaturalny (chorobe czy co tam chcemy) i chca sie wyleczyc.
                                  Czy
                                  > terapia bedzie skuteczna to zobaczymy. Facet dziala prywatnie wiec ja bedzie
                                  > mial sukcesy to utrzyma sie na rynku.
                                  Ci ludzie uważają się za nienormalnych, bo społeczeństwo im to wmawia, nie
                                  akceptuje ich orientacji seksualnej. Te osoby sa napiętnowane.
                                • xtrin Re: Dokladnie tak. Dobrze ze sie zgadzamy. 30.01.07, 00:17
                                  > Moim zdaniem jesli wyrosna na homoseksualistow to bedzie to szkodliwe

                                  Homoseksualiści wyrastają w heteroseksualnych rodzinach, dlaczego więc
                                  heteroseksualiści nie mogą w homoseksualnych?
                                  Zapewne będzie wśród takich dzieci pewna nadreprezentacja homoseksualistów, ale
                                  przyczyną tego stanu rzeczy będzie raczej ich większa łatwość do pogodzenia się
                                  z takową orientacją, a nie jakieś "tworzenie" homoseksualistów.

                                  > Znaczy uznaja swoj stan za nienaturalny (chorobe czy co tam chcemy)
                                  > i chca sie wyleczyc.

                                  Artykuł traktuje o leczeniu z homoseksualizmu osób WIERZĄCYCH. Problemem w tym
                                  przypadku nie jest homoseksualizm, ale dysonans pomiędzy nim a wiarą.
                                  • kika843 Re: Dokladnie tak. Dobrze ze sie zgadzamy. 30.01.07, 00:24
                                    xtrin napisała:

                                    > > Moim zdaniem jesli wyrosna na homoseksualistow to bedzie to szkodliwe
                                    >
                                    > Homoseksualiści wyrastają w heteroseksualnych rodzinach, dlaczego więc
                                    > heteroseksualiści nie mogą w homoseksualnych?
                                    > Zapewne będzie wśród takich dzieci pewna nadreprezentacja homoseksualistów,
                                    ale
                                    > przyczyną tego stanu rzeczy będzie raczej ich większa łatwość do pogodzenia
                                    się
                                    > z takową orientacją, a nie jakieś "tworzenie" homoseksualistów.
                                    >
                                    W pełni się z Tobą zgadzam. Ci ludzie po prostu nie będą wstydzili się swej
                                    prawdziwej orientacji, nie będą udawać heteryków, żeby nie stracić miłości
                                    rodziców.
                                    > > Znaczy uznaja swoj stan za nienaturalny (chorobe czy co tam chcemy)
                                    > > i chca sie wyleczyc.
                                    >
                                    > Artykuł traktuje o leczeniu z homoseksualizmu osób WIERZĄCYCH. Problemem w tym
                                    > przypadku nie jest homoseksualizm, ale dysonans pomiędzy nim a wiarą.
                                    >
                                    I właśnie ten dysonans przyczynia się do tego, że szukają oni rozpaczliwie
                                    drogi do wyrzeknięcia się własnej tożsamości, co nigdy się im nie powiedzie, bo
                                    nie można przestać być gejem. Można udawać, że jest się heterykiem, ale
                                    frustracja kiedyś o sobie przypomni i homoseksualista będzie miał poczucie, iż
                                    stracił swoje zycie, był nieszczęśliwy , i może wtargnąć się na swoje życie.
                                    • xtrin Re: Dokladnie tak. Dobrze ze sie zgadzamy. 30.01.07, 00:32
                                      > W pełni się z Tobą zgadzam. Ci ludzie po prostu nie będą wstydzili się swej
                                      > prawdziwej orientacji, nie będą udawać heteryków, żeby nie stracić miłości
                                      > rodziców.

                                      I to jest ze wszechmiar pożądany proces. Szczególnie, że będzie mieć to także
                                      dodatni wpływ na resztę społeczeństwa.
                                      Mam wielką nadzieję, że kiedyś homoseksualizm będzie równie "kontrowersyjny" jak
                                      dziś leworęczność.

                                      > I właśnie ten dysonans przyczynia się do tego, że szukają oni
                                      > rozpaczliwie drogi do wyrzeknięcia się własnej tożsamości, co nigdy
                                      > się im nie powiedzie, bo nie można przestać być gejem. Można udawać,
                                      > że jest się heterykiem, ale frustracja kiedyś o sobie przypomni i
                                      > homoseksualista będzie miał poczucie, iż stracił swoje zycie, był
                                      > nieszczęśliwy , i może wtargnąć się na swoje życie.

                                      To są ludzie bardzo nieszczęśliwi. Finansowe na nich żerowanie jest po prostu
                                      niegodne, szczególnie w wykonaniu osoby mieniącej się dobrym chrześcijaninem.
                                      Niektórzy z nich być może mają szansę jakoś ten problem rozwiązać, ale zapewne
                                      większość skończy marnie.
                                      • kika843 Re: Dokladnie tak. Dobrze ze sie zgadzamy. 30.01.07, 00:39
                                        xtrin napisała:

                                        >
                                        > I to jest ze wszech miar pożądany proces. Szczególnie, że będzie mieć to także
                                        > dodatni wpływ na resztę społeczeństwa.
                                        > Mam wielką nadzieję, że kiedyś homoseksualizm będzie równie "kontrowersyjny"
                                        ja
                                        > k
                                        > dziś leworęczność.
                                        >
                                        Ja też mam taką nadzieję. Wierzę, że kiedyś nie trzeba będzie tłumaczyć
                                        ludziom, że homoseksualizm to nie jest choroba tak , jak dziś nikomu nie trzeba
                                        tłumaczyć, że leworęczność to choroba.

                                        > To są ludzie bardzo nieszczęśliwi. Finansowe na nich żerowanie jest po prostu
                                        > niegodne, szczególnie w wykonaniu osoby mieniącej się dobrym chrześcijaninem.
                                        > Niektórzy z nich być może mają szansę jakoś ten problem rozwiązać, ale zapewne
                                        > większość skończy marnie.
                                        >
                                        To jest żerowanie na poczuciu zagubiebia, samotności i nieszczęściu drugiego
                                        człowieka. Większość skończ tragicznie. Wystarczy, że spojrzymy np. na dzieci,
                                        którym rodzice wybrali zawody, które nie odpowiadają ich preferencjom,
                                        zdolnościom, zainteresowaniom. Takie dzieci po iluś latach czują się
                                        niespełnione, nieszczęsliwe, popadają w depresję. Nie można zmusić człowieka do
                                        wyzbycia się własnej tożsamości.
                                  • klusujacy.hipopotam Re: Dokladnie tak. Dobrze ze sie zgadzamy. 30.01.07, 09:37
                                    > Artykuł traktuje o leczeniu z homoseksualizmu osób WIERZĄCYCH. Problemem w tym
                                    > przypadku nie jest homoseksualizm, ale dysonans pomiędzy nim a wiarą.

                                    Obstawiam, że łatwiej wyleczyć z zaburzeń psychicznych znanych jako "wiara" niż
                                    z homoseksualizmu.
                            • kika843 Re: Dokladnie tak. Dobrze ze sie zgadzamy. 29.01.07, 23:39
                              czlowiek_z_drewna napisała:

                              > > Chodziło o to, że nie jest wystarczającym powodem do uznania danej cechy
                              > za
                              > > chorobę to, że jeżeli objęłaby ona całą ludzkość to owa ludzkość by wygin
                              > ęła
                              >
                              > Wlasnie ze jest. To jest wystarczajacy powod, tylko ze ty starasz sie
                              udowodnic
                              >
                              > ze gdyby nagle wygineli mezczyzni czy kobiety to oznaczaloby ze pozostala
                              plec
                              > bylaby chora. Ja staram Ci sie wytlumaczyc ze gdyby na ziemi zostalyby same
                              > kobiety to toco to spowodwalo byloby choroba. Podobnie jak to ze na swiece
                              > zostaliby sami homosesualisci, pedofile, syfilitycy itd.
                              >
                              To nie kobiety pozostałe na ziemi byłyby chore. Musiałoby dojść do jakiejś
                              sytuacji, ktora spowodowałaby wyginięcie mężczyzn. I ta przyczyna, która
                              wywołałaby wyginięcie mężczyzn, bylaby jakąś chorobą, patologią.
                              > > A niby dlaczego?
                              > > Jeżeli ktoś ma trzecie jądro to nie jest to jego wybór, ale bądź co bądź
                              > > prywatna sprawa :).
                              >
                              > Podobnioe jak to ze ktos jest chory na homoseksualizm, syfilis, grype czy
                              > homofobie. Tzn. ze nie powiniennes o tym pisac, skoro tak bardzo szanujesz
                              > prywatnosc. Czy robisz to tylko wtedy kiedy nie pasuje Ci odpowiedz na
                              pytanie?
                • Gość: maksiu Re: Jak to nie jest? IP: 218.185.9.* 29.01.07, 21:52
                  mowa o bombie M
              • klusujacy.hipopotam Re: Jak to nie jest? 30.01.07, 09:32
                > A przecież [...] powołania nie uznajemy za choroby.

                No ja nie wiem, nie wiem...
            • kika843 Re: Jak to nie jest? 29.01.07, 23:30
              > Mysle ze Mullowi chodzilo o to ze jesli np. ludzkosc przyjelaby pewne
              zachowani
              > a
              > lub ogarnely ja pewne przypadkosci, ktore spowodowalyby jej wymarcie to te
              > zachowania/przypadlosci nalezaloby uznac za chorobliwe. Tak jak np.
              > samookaleczanie, bezplodnosc.
              > Pedofilia np totez poped seksualny, a uznawany jest za chorobe.
              Pedofilia to dewiacja, ale homoseksualizm to orientacja. Ludzie, nie dajcie
              sobie wmówić tego, co głosi LPR. Oni specjalnie używają określenia pederasta,
              żeby społczeństwu kojarzyło się negatywnie z pedofilem.
        • Gość: Agnostyk Re: Jak to nie jest? IP: *.range86-134.btcentralplus.com 29.01.07, 21:22
          Wyobraz sobie, ze nagle, kazdy mezczyzna zostaje ksiedzem katolickim i kazdy
          zyje w celibacie. Gatunek ludzki by wymarl. Znaczy, ze kaplanstwo i celibat sa
          chorobami. Dlaczego sie ich nie leczy ?
          • mulla_komar Re: Jak to nie jest? 29.01.07, 21:34
            pokscie na ksiedza to jest wybor. Uwazasz homoseksualizm za wybor?

            Ksieza jak by nie bylo musza sie wyrzekac swoich popedow i cwiczyc silna wole a
            i tak im nie wychodzi i maja dzieci (potajemnie zreszta). Uwazasz ze
            homoseksualisci zmuszaja sie do wspolzycia z mezczyznami a tak naprawde kazdy z
            nich woli kobiety?

            I wreszcie, ksieza w kazdej chwili mogliby miez zony i dzieci, wystarczy ze
            papiez zmieni dokrtyne kosciola czy co oni tam maja. Myslisz, ze jak Szymon
            Boedron pewnego dnia powie ze homoseksualisci moga juz wspolzyc z kobietami to
            oni nagle odejda od praktykowania homoseksualizmu i pojda z nimi wspolzyc?

            Ludzie, przestancie wreszcie sie tak gimnastykowac zeby udowodnic ze
            homoseksualizm chroba nie jest. Juz wole wasze argumenty ze WHO zaglosowala ze
            to nie jest choroba.
            • xtrin Re: Jak to nie jest? 29.01.07, 21:45
              > Myslisz, ze jak Szymon Boedron pewnego dnia powie ze homoseksualisci
              > moga juz wspolzyc z kobietami to oni nagle odejda od praktykowania
              > homoseksualizmu i pojda z nimi wspolzyc?

              Sądzę, że dla dobra ludzkości większość by się poświęciła :).
            • kika843 Re: Jak to nie jest? 30.01.07, 00:21
              mulla_komar napisał:

              > pokscie na ksiedza to jest wybor. Uwazasz homoseksualizm za wybor?
              >
              > Ksieza jak by nie bylo musza sie wyrzekac swoich popedow i cwiczyc silna wole
              a
              > i tak im nie wychodzi i maja dzieci (potajemnie zreszta). Uwazasz ze
              > homoseksualisci zmuszaja sie do wspolzycia z mezczyznami a tak naprawde kazdy
              z
              > nich woli kobiety?
              >
              > I wreszcie, ksieza w kazdej chwili mogliby miez zony i dzieci, wystarczy ze
              > papiez zmieni dokrtyne kosciola czy co oni tam maja. Myslisz, ze jak Szymon
              > Boedron pewnego dnia powie ze homoseksualisci moga juz wspolzyc z kobietami to
              > oni nagle odejda od praktykowania homoseksualizmu i pojda z nimi wspolzyc?
              >
              > Ludzie, przestancie wreszcie sie tak gimnastykowac zeby udowodnic ze
              > homoseksualizm chroba nie jest. Juz wole wasze argumenty ze WHO zaglosowala ze
              > to nie jest choroba.
              Po pierwsze, Biedroń ma na imię Robert. Po drugie, nie widzę szans na
              zniesienie celibatu tak samo, jak nie widzę szans na legalizację antykoncepcji
              w Kościele katolickim. Po drugie księża składają ślub czystości, więc nawet
              zmiana prawa w Kościele nie zwolniłaby ich od ego ślubu.
              • klusujacy.hipopotam Re: Jak to nie jest? 30.01.07, 09:48
                > Po drugie księża składają ślub czystości, więc nawet zmiana prawa w Kościele
                > nie zwolniłaby ich od ego ślubu.

                Bardzo proszę, powstrzymajcie się od używania słów w ich katolickim znaczeniu,
                bo religijna nowomowa wypacza rzeczywistość. Zachowania seksualne nie są czymś
                "brudnym", żeby powstrzymywanie się od nich nazywać "czystością" (swoją drogą,
                jak bardzo trzeba mieć zryty czerep, żeby taką antonimię wymyślić)
          • Gość: zatara Re: Jak to nie jest? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 21:41
            >Znaczy, ze kaplanstwo i celibat sa chorobami.

            Tak, uwazam ze sa.

            >Dlaczego sie ich nie leczy ?

            Z tego samego powodu dla ktorego mamy wlosy na plecach.
            Za wczesny etap rozwoju homo sapiens, tu potrzeba jeszcze
            tysiecy lat.
            • mark.parker Re: Jak to nie jest? 29.01.07, 22:35
              Gość portalu: zatara napisał(a):

              > >Znaczy, ze kaplanstwo i celibat sa chorobami.
              >
              > Tak, uwazam ze sa.
              >
              > >Dlaczego sie ich nie leczy ?
              >
              > Z tego samego powodu dla ktorego mamy wlosy na plecach.

              Kto ma, ten ma - podejrzewam, że taki wiceminister oświaty jest cały owłosiony,
              bo nie przeszedł przecież ewolucji, której nie uznaje :))))))))))))))
        • kika843 Re: Jak to nie jest? 29.01.07, 23:14
          mulla_komar napisał:

          > Wyobraz sobie ze nagle cala ludzkosc stalaby sie homoseksualna. Gatunek ludzki
          > by wymarl. A skoro mozna to leczyc to co to jest?
          Nie wymarłby, bo człowiek zna metodę in vitro, banki nasienia, zastępcze
          matki. Homoseksualizmu nie można leczyć. Z tym się człowiek rodzi i to jest
          fragment tożsamości człowieka. Takie próby leczenia doprowadzają tylko do prób
          samobójczych gejów i lesbijek. Homoseksualistom sugeruje się, że są chorzy i
          ci, którzy do tej pory żyli w szczęśliwych związkach, rezygnują z nich i czują
          się nieszczęśliwi.
          • wacek44 Jakie tam szczęśliwe związki 29.01.07, 23:20
            ... jak przeciętny pedzio ma kilkudziesięciu do kilkuset tzw partnerów. A swoją
            droga czy oni nie mają problemów z trzymaniem kału ?
            • pe1 Re: Jakie tam szczęśliwe związki 30.01.07, 00:58

              Ja jestem całkiem przeciętny i miałem w życiu zaledwie kilku. Nie zapowiada się,
              żebym w przyszłości miał ich więcej, bo od lat jestem wierny swojemu partnerowi
              i chcę mu pozostać wierny do śmierci.

              podobnie zachowuje się i czuje masa innych "przeciętnych pedziów"

              Nie dość, że opowiadasz dyrdymały, to jesteś potwornie ordynarnym chamem.
              • kika843 Re: Jakie tam szczęśliwe związki 30.01.07, 01:03
                pe1 napisał:

                >
                > Ja jestem całkiem przeciętny i miałem w życiu zaledwie kilku. Nie zapowiada
                się
                > ,
                > żebym w przyszłości miał ich więcej, bo od lat jestem wierny swojemu
                partnerowi
                > i chcę mu pozostać wierny do śmierci.
                >
                > podobnie zachowuje się i czuje masa innych "przeciętnych pedziów"
                >
                > Nie dość, że opowiadasz dyrdymały, to jesteś potwornie ordynarnym chamem.
                Gratuluję Ci znalezienia szczęścia. Tak trzymaj! Nie przejmuj się atakami
                homofobów, tylko żyj i bądź szczęśliwy ze swoim partnerem. Życzę Wam z całego
                serca wszystkiego najlepszego.
        • wacek44 Uprzejma prośba 29.01.07, 23:18
          Opisz proszę przygotowanie do stosunku i stosunek seksualny dwóch pederastów.
          Jak to jest takie piąkne to o co chodzi ?
          • pe1 Re: Uprzejma prośba 30.01.07, 00:58
            po prostu przyznaj, że cię to kręci
        • Gość: eumaks Re: Jak to nie jest? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.07, 07:20
          a wyobraź sobie że nagle wszyscy mężczyźni idą odczuwaja powołanie i zostaja
          kapłanami katolickimi - ludzkość wymiera jeszcze szybciej
        • eumaks Re: Jak to nie jest? 30.01.07, 07:30
          a wyobraź sobie, że nagle cała męska częśc ludzkości odczuwa powołanie do
          kapłaństwa i zostaje księżmi - gatunek wymiera rónież nie można gadac gadać
          takich głupot
        • eumaks Re: Jak to nie jest? 30.01.07, 07:43
          a jakby wszyscy zostali księzmi to tez by gatunek wymarł
        • Gość: PiTer Homoseksualizm - rzecz nabyta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 15:41
          Najprostszym dowodem na to, że homoseksualizmu nie dziedziczy się w genach jest
          to, że homoseksualiści zwykle nie mają potomstwa. Zatem jest to rzecz nabyta, a
          nie dziedziczna. Skoro tak, to powinna być odwracalna.
      • raveness1 Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga 29.01.07, 19:49
        Kolejny zakomleksiony psychopata-dorobkiewicz.
        Swiat pelen jest Jezusow...i idiotow, ktorzy za nimi podazaja.
      • Gość: aron Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga IP: *.lublin.enterpol.pl 29.01.07, 20:27
        to coś takiego jest jeszcze dozwolone w UE?
      • Gość: duzy banan faktycznie wyleczyc sie chyba tego nie da IP: *.snclavalin.com 29.01.07, 20:55
        ale nie opowiadaj ze to nie choroba.
        Byc takim to obciach najwiekszy jaki sobie
        wyobrazam.
        Widzilem zdjecia z parady "rownosci",
        wiesz jaki jest rym do rowno?
        • pe1 Re: faktycznie wyleczyc sie chyba tego nie da 30.01.07, 00:59
          zapewne chodzi ci o rzeczownik opisujący zawartość twojej czaszki
        • Gość: osiek Re: faktycznie wyleczyc sie chyba tego nie da IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.07, 10:35
          Gość portalu: duzy banan napisał(a):

          > ale nie opowiadaj ze to nie choroba.

          Ale nie opowiadaj, że to choroba...

          > Byc takim to obciach najwiekszy jaki sobie
          > wyobrazam.

          Masz bardzo ubogą wyobraźnię... można jeszcze być chrześcijaninem, zwolennikiem
          PiS, albo - co gorsza - bananem...

          > Widzilem zdjecia z parady "rownosci",

          A ja widziałem paradę... pardon, procesję bożocielną...

          > wiesz jaki jest rym do rowno?

          A wiesz jaki jest rym do "wuj"?

          i w ogóle jesteś jak zwykły banan ;P

        • Gość: PiTer Re: faktycznie wyleczyc sie chyba tego nie da IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 15:46
          Najprostszym dowodem na to, że homoseksualizmu nie dziedziczy się w genach, jest
          to, że homoseksualiści zwykle nie mają dzieci, więc nie przekazują swych cech
          szczególnych dalej. Zatem jest to rzecz nabyta, a nie dziedziczna. Skoro tak, to
          powinna być odwracalna.
      • Gość: phoebe Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 21:15
        Jestem dość młodą osobą i czytając te wszystkie komentarze musze przyznać, że
        się pogubiłam troszkę...z tego co mi wiadomo celem kazdego gatunku (w tym takze
        homo sapiens) jest przetrwanie, przedłużenie tego gatunku, a więc wydanie na
        świat potomstwa. Jak mozna więc mówić ze homoseksualizm jest rzeczą całkowicie
        normalną, podobnie jak różńe kolory skóry? Z drugiej strony uderzył mnie
        przedstawiony na forum i w artkule "fakt" ze homoseksualizm jest "nabyty", że
        wynika z przebytej w dzieciństwie traumy itp. To skad w takim razie u zwierząt
        obserwuje się ten sam procent homoseksualnych zachowań w populacji jak u ludzi?
        (też trauma z dzieciństwa bo "tata-lew" bił, pił i zdradzał
        żonę...??!!)...Wydaję mi się, że legalizowanie związków partnerskich powinno być
        jak najbardziej dozwolone (żeby po prostu sie tym ludziom łatwiej żyło), ale
        ciekawi mnie jakie są opinie psychologów na temat adoptowaia przez
        homoseksualistów? Czy aby na pewno dziecko wychowane w takiej rodzinie bedzie
        umialo się odnaleść w związku heteroseksualnym? czy dziewczyna wychowana przez
        dwoch mężczyzn (i na odwrót) bęzie umiala odnaleść sie jako matka? mam nadzieje,
        że ktos kompetentny rozwieje moje wątpliwości...pozdrawiam, 18-stolatka.
        • xtrin Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga 29.01.07, 21:42
          > z tego co mi wiadomo celem kazdego gatunku (w tym takze homo sapiens) jest
          > przetrwanie, przedłużenie tego gatunku, a więc wydanie na świat potomstwa.
          > Jak mozna więc mówić ze homoseksualizm jest rzeczą całkowicie
          > normalną, podobnie jak różńe kolory skóry?

          Ewolucja podąża dość zawiłą drogą. Z jej punktu widzenia potrzebne jest
          przeżycie i udoskonalenie gatunku, a nie jego pojedynczych osobników. W
          przypadku zwierzęcia stadnego (a takim jest homo sapiens) chodzi o przetrwanie
          stada z daną grupą genów. Nie jest wykluczone, że pewien procent osobników
          homoseksualnych zwiększał szanse stada na przetrwanie, tym samym ewolucyjnie
          motywując istnienie nieprokreacyjnej orientacji (w ograniczonym zakresie).

          > jakie są opinie psychologów na temat adoptowaia przez homoseksualistów?

          Podzielone :).

          > Czy aby na pewno dziecko wychowane w takiej rodzinie bedzie umialo się
          > odnaleść w związku heteroseksualnym? czy dziewczyna wychowana przez
          > dwoch mężczyzn (i na odwrót) bęzie umiala odnaleść sie jako matka?

          Czy dzieci wychowane w związku heteroseksualnym potrafią odnaleźć się z związku
          homo? Tak, większość homoseksualistów dorastała w rodzinach hetero.
          Czy dziewczynka wychowana tylko przez ojca będzie umiała być matką? Przy dobrym
          wychowaniu - niewątpliwie. Historia ludzkości zna mnóstwo takich przypadków.

          Wszystko w zasadzie zależy od jednostkowych przypadków. Jeżeli rodzice są
          rozsądni i odpowiedzialni to ich płeć czy orientacja nie mają większego znaczenia.
          • Gość: phoebe Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 22:24
            Nie jest wykluczone, że pewien procent osobników
            > homoseksualnych zwiększał szanse stada na przetrwanie, tym samym ewolucyjnie
            > motywując istnienie nieprokreacyjnej orientacji (w ograniczonym zakresie).

            napisaleś tak bo Ci tak wygodnie, czy masz coś konkretnego na myśli?
            • xtrin Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga 29.01.07, 22:52
              > napisaleś tak bo Ci tak wygodnie, czy masz coś konkretnego na myśli?

              A dlaczego ma być mi tak wygodnie?

              I o co konkretnego Ci chodzi?
              Faktem jest, że homoseksualizm występuje, nie tylko wśród ludzi, ale także wśród
              zwierząt. Jeżeli przetrwał ewolucję to zapewne były ku temu jakieś powody.
              Staram się wskazać jakie to powody być mogły.
              Oczywiście potrzeba tutaj poczynić założenie, że homoseksualizm ma swoje
              genetyczne podstawy. Nie musi być to "gen homoseksualizmu". Dziś często uważa
              się, że orientacja determinowana jest w trakcie życia płodowego, więc ową
              genetyczną podstawą może być właśnie skłonność do tworzenia takiego a nie innego
              środowiska w łonie matki.
              Pozostaje pytanie jak homoseksualizm przyczynia się dodatnio do przeżycia stada.
              Mam tutaj pewną teorię. W środowisku naturalnym głównym ograniczeniem płodności
              stada nie jest ilość rozmnażających się osobników (w szczególności ilość
              osobników męskich ma niewielkie znaczenie), ale dostępność pożywienia i
              bezpieczeństwo młodych. Stąd niewielki procent osobników homoseksualnych nie ma
              wielkiego, negatywego wpływu na ilość potomstwa w całości stada. Jednocześnie,
              jako niepozbawiony instynktu samozachowawczego ani stadnego osobnik taki może
              przyczyniać się do stada dobrobytu. Co więcej, niepoświęcając sił i czasu na
              własne potomstwo jest w stanie działać dla stada w ogólniejszym i szerszym
              zakresie. Jednocześnie jego nieprokreacyjnie ukierunkowany popęd nie stanowi
              zagrożenia dla innych osobników w stadzie, a jego samego zaspokaja. Tym samym
              genetyczne podstawy homoseksualizmu w stadzie się umacniają.
              • rsmtd Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga 29.01.07, 23:28
                xtrin napisała:

                > Faktem jest, że homoseksualizm występuje, nie tylko wśród ludzi, ale także wśró
                > d
                > zwierząt. Jeżeli przetrwał ewolucję to zapewne były ku temu jakieś powody.
                > Staram się wskazać jakie to powody być mogły.

                Jakiś czas temu przeczytałem książkę pod tytułem 'Geny a charakter' niestety nie
                pamiętam autorów. Z książki tej wynika, że homoseksualizm u kobiet i mężczyzn
                mają różne podłoże. U kobiet jest to bardziej cecha nabyta rozwijająca się w
                ciągu życia (np. u kobiet zdarzają się konwersje z homo na hetero i odwrotnie –
                według tej książki), u mężczyzn natomiast zdeterminowana genetycznie (i
                wcześniej wspomnianych konwersji raczej brak). Można zadać pytanie – dlaczego
                gen homoseksualizmu utrzymuje się w populacji skoro nie sprzyja posiadaniu
                potomstwa (przez homoseksualnych mężczyzn), a co za tym idzie powinien być przez
                ewolucję wyeliminowany. Otóż jeden i ten sam gen może powodować różne skutki w
                zależności od towarzystwa w jakim się znajduje (innych genów). Przykład: każdy z
                nas ma po dwie kopie tych samych genów, jedną od matki, drugą od ojca. Kopie te
                mogą występować w wielu różnych wersjach. Istnieje sobie taki gen występujący w
                wersjach A i B. Jeśli ktoś odziedziczy po rodzicach dwie wersje A (przypadek AA)
                to nie dzieje się nic, jeśli odziedziczy A i B (AB) to będzie bardziej odporny
                na choroby zakaźne układu pokarmowego, jeśli odziedziczy dwie wersje B (BB) to
                zachoruje na mukowiscydozę. Autorzy książki uważają, że gen (wersja – o ile
                dobrze pamiętam fachowo nazywa allelem) homoseksualizmu utrzymuje się w
                populacji bo w jakiejś specyficznej konfiguracji z innymi genami przynosi
                korzyści (jeszcze nie wiadomo jakie) osobom, które go posiadają, a dokładniej
                podejrzewają, że przynosi korzyści kobietom, które są jego nosicielkami. W tym
                wypadku homoseksualizm byłby skutkiem ubocznym działania tego genu na mężczyzn.
                Niezależnie jak kiepsko to zabrzmi ja uważam homoseksualizm za anomalię.
                Dlaczego tak uważam? - wystarczy zadać sobie pytanie o cel, mianowicie: Po co
                natura 'wymyśliła' seks? Odpowiedź: w celu prokreacji. Reszty już chyba nie
                muszę tłumaczyć.
                • xtrin Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga 29.01.07, 23:45
                  > Jakiś czas temu przeczytałem książkę pod tytułem 'Geny a charakter'

                  Książki nie znam, natomiast o ile mi wiadomo nie istnieje póki co ogólnie
                  akceptowana (w środowiskach naukowych) teoria o podłożu homoseksualizmu, więc
                  jak rozumiem to o owym genie jest jedynie jedną z teorii, nie popartą
                  jednoznacznymi dowodami. Jakkolwiek jest dość przekonywująca.

                  > Niezależnie jak kiepsko to zabrzmi ja uważam homoseksualizm za anomalię.

                  Anomalią można nazwać wszystko, co występuje w mniejszości, więc i
                  homoseksualizm. Tylko czy coś z tego wynika?
                  Leworęczność także jest anomalią. Istnieje jakiś (choć nie do końca znany)
                  powód, dla którego większość jest praworęczna, a jednak część się z tego
                  wyłamuje. Dziś leworęczność jest anomalią uznawaną za zupełnie niewinną i w
                  zasadzie nie spotyka się z ostracyzmem, a przecież nie zawsze tak było.

                  > Po co natura 'wymyśliła' seks? Odpowiedź: w celu prokreacji.

                  Nie tak do końca, przynajmniej jeżeli mowa o homo sapiens.
                  Dla człowieka seks ma znaczenie o wiele głębsze niż tylko prokreacja. No,
                  przynajmniej dla części ludzi :). Sama prokreacja nie tłumaczy też dlaczego
                  sprawia on nam taką przyjemność i dlaczego chętnie kopulujemy nawet nie będąc
                  zdolnymi do zapłodnienia.
                  Czy seks po menopauzie jest anomalią? Przecież nie ma w nim prokreacyjnego celu! :)
                  • rsmtd Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga 30.01.07, 00:19
                    > > Po co natura 'wymyśliła' seks? Odpowiedź: w celu prokreacji.
                    >
                    > Nie tak do końca, przynajmniej jeżeli mowa o homo sapiens.
                    > Dla człowieka seks ma znaczenie o wiele głębsze niż tylko prokreacja.

                    Zgoda w stu procentach, ale celem pierwotnym i podstawowym jednak jest
                    prokreacja, przy okazji okazało się (w przypadku człowieka), że może służyć
                    jeszcze czemuś więcej. Kolejny przykład: kiedyś na Ziemi pojawiły się dinozaury,
                    które w celu zabezpieczenia się przed zimnem na drodze ewolucji 'wykształciły'
                    sobie pióra jako warstwę izolacyjną. Przy okazji niejako (przypadkiem) okazało
                    się, ze te pióra mogą się świetnie nadawać do latania, ale pierwotnie to była
                    jak już napisałem warstwa izolacyjna chroniąca przed zimnem i dopiero z czasem
                    zaczęła służyć czemuś zupełnie innemu.

                    > Sama prokreacja nie tłumaczy też dlaczego
                    > sprawia on nam taką przyjemność i dlaczego chętnie kopulujemy nawet nie będąc
                    > zdolnymi do zapłodnienia.

                    To akurat proste. Nie wystarczy tylko postarać się o potomstwo, trzeba jeszcze o
                    nie zadbać, wychować, w przypadku człowieka do tego potrzebna jest rodzina
                    (przez większą część naszej historii kobieta nie była w stanie samodzielnie
                    wychować potomstwa. Konieczna jej była pomoc mężczyzny. Dopiero teraz się to
                    zmienia). Seks zyskał funkcję cementowania związku, więzi pomiędzy kobietą i
                    mężczyzną czyli rodziny. Trwała rodzina sprzyja posiadaniu potomstwa,
                    zapewnieniu mu lepszych życiowych perspektyw, czyli jednak ostatecznie wracamy
                    do prokreacji.
                    • xtrin Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga 30.01.07, 00:26
                      > Przy okazji niejako (przypadkiem) okazało się, ze te pióra mogą się
                      > świetnie nadawać do latania, ale pierwotnie to była jak już napisałem
                      > warstwa izolacyjna chroniąca przed zimnem i dopiero z czasem
                      > zaczęła służyć czemuś zupełnie innemu.

                      I z czasem okazało się, że fajnie się lata, nawet bez piór :).

                      > To akurat proste.

                      W podobny sposób homoseksualizm cementuje związek dwóch osób, czyniąc je tym
                      samym bardziej przydatnymi dla stada (dbając nie tylko o siebie, ale i o
                      partnera jesteśmy skłonni do wydajniejszego działania).
                      • rsmtd Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga 30.01.07, 00:56
                        > W podobny sposób homoseksualizm cementuje związek dwóch osób, czyniąc je tym
                        > samym bardziej przydatnymi dla stada (dbając nie tylko o siebie, ale i o
                        > partnera jesteśmy skłonni do wydajniejszego działania).

                        Niestety nie. Jeśli rzecz rozpatrujemy na płaszczyźnie ewolucji (odrobinkę się
                        tym kiedyś interesowałem) to ewolucja nie 'działa' na poziomie gatunku czy stada
                        lecz na poziomie pojedynczego osobnika (a niektórzy twierdzą nawet, że na
                        poziomie pojedynczych genów). Wewnątrz stada, czy też w obrębie gatunku oprócz
                        współpracy występuje przede wszystkim konkurencja i to najostrzejsza z
                        możliwych. Dla mnie największym zagrożeniem wcale nie jest przedstawiciel innego
                        gatunku, np. szczur. Z pracy mnie przecież nie wygryzie i nie zajmie mojego
                        miejsca, dla mnie największym zagrożeniem jest inny człowiek. Ponadto nie ważne
                        jest czy jakieś zachowanie przynosi korzyść grupie czy nie. Ważne jest czy gen
                        warunkujący to zachowanie (jeśli jest ono uwarunkowane genetycznie) ma szansę na
                        powielenie się w następnych pokoleniach. W naszym przypadku ma, ale nie za
                        sprawą homoseksualistów choćby nie wiem jak byli pożyteczni.
                        • xtrin Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga 30.01.07, 01:13
                          Ewolucja działa na poziomie osobniczym, ale jej działanie jest ukierunkowane na
                          cały gatunek, czy wręcz na całą przyrodę. Pojedynczy, choćby najwspanialszy
                          egzemplarz nie ma dla ewolucji znaczenia.
                          • rsmtd Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga 30.01.07, 01:39
                            xtrin napisała:

                            > Ewolucja działa na poziomie osobniczym, ale jej działanie jest ukierunkowane na
                            > cały gatunek, czy wręcz na całą przyrodę. Pojedynczy, choćby najwspanialszy
                            > egzemplarz nie ma dla ewolucji znaczenia.
                            >

                            Tu się niestety nie zgodzimy. Ewolucja nie działa w sposób celowy, to tylko
                            zbiór przypadkowych zdarzeń, które same w sobie niczemu nie służą, a więc
                            ewolucja nie może być na cokolwiek ukierunkowana.
                            Pojedynczy osobnik ma znaczenie i to zasadnicze. Przecież jakaś nowa cecha nie
                            pojawia się jednocześnie u wszystkich osobników danego gatunku, ale w wyniku
                            mutacji właśnie u pojedynczego osobnika. Jeśli ta cecha okaże się przypadkiem
                            korzystna to będzie się stopniowo rozprzestrzeniać w populacji, to znaczy liczba
                            potomków tego zmutowanego osobnika będzie się zwiększać kosztem potomków
                            osobników niezmutowanych (będą przegrywać konkurencję o żywność, partnera itd).
                            Polecam książki Dawkinsa (chyba tak to się pisze) na temat genetyki.
                            • xtrin Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga 30.01.07, 08:51
                              > Jeśli ta cecha okaże się przypadkiem korzystna

                              I tu leży wampir pogrzebany - w ocenie owej "korzystności" danej cechy.
                              • rsmtd Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga 30.01.07, 10:54
                                xtrin napisała:

                                > > Jeśli ta cecha okaże się przypadkiem korzystna
                                >
                                > I tu leży wampir pogrzebany - w ocenie owej "korzystności" danej cechy.
                                >

                                Cecha korzystna to taka, która sprzyja rozprzestrzenianiu WłASNYCH genów.
                                Ale załóżmy, że rzeczywiście jest jakiś dobór grup, stad osobników i na ten
                                dobór ma wpływ (pozytywny) homoseksualizm ich członków. Powoływałaś się na
                                zwierzęta stadne, ale przecież nie wszystkie zwierzęta żyją w stadach. Jeśli
                                twoja teoria jest prawdziwa to homoseksualizm nie ma prawa pojawić się u
                                zwierząt żyjących ze swej natury samotnie. Czy tak jest? Przyznaję nie wiem, ale
                                jeśli nie to cała teoria się sypie. Moim zdaniem homoseksualizm niczemu nie
                                służy, to tylko wypadek przy pracy. Natura nie jest nieomylna.
                                • xtrin Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga 30.01.07, 11:56
                                  > Czy tak jest? Przyznaję nie wiem, ale jeśli nie to cała teoria się sypie.

                                  W większości tak. Ale nic się nie sypie, podałam jedynie jedno z możliwych
                                  wytłumaczeń istnienia homoseksualizmu, które nie musi odnosić się do wszystkich
                                  przypadków ani nie musi być wyłącznym powodem.
                                  • rsmtd Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga 30.01.07, 12:35
                                    xtrin napisała:


                                    > W większości tak. Ale nic się nie sypie, podałam jedynie jedno z możliwych
                                    > wytłumaczeń istnienia homoseksualizmu, które nie musi odnosić się do wszystkich
                                    > przypadków ani nie musi być wyłącznym powodem.
                                    >

                                    Twoje wytłumaczenie nie trafia do mnie, moim zdaniem jest błędne, Ale widze, że
                                    nie przekonam Ciebie, moje argumenty jakoś na Ciebie nie działają (zresztą twoje
                                    na mnie też), więc chyba każde z nas będzie musailo pozostać przy swoim zdaniu.
                                    Pozdrawiam i zmykam do roboty. Miło się gawędziło.
                • klusujacy.hipopotam Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga 30.01.07, 10:21
                  > Dlaczego tak uważam? - wystarczy zadać sobie pytanie o cel, mianowicie: Po co
                  > natura 'wymyśliła' seks? Odpowiedź: w celu prokreacji. Reszty już chyba nie
                  > muszę tłumaczyć.

                  W ten sposób rolę seksu u gatunku homo sapiens (i, jak wynika z badań i
                  obserwacji, u większości naczelnych) może pojmować jedynie ktoś, kto poddany był
                  przez lata religijnej indoktrynacji. Owszem, seks służy prokreacji, niemniej
                  jednak ma poza tym cały szereg innych funkcji społecznych, kulturowych a nawet
                  ekonomicznych. Śmieszne są podszyte religijnymi uprzedzeniami teoryjki, jakoby
                  seks był li-tylko wyrazem miłości między kobietą i mężczyzną. Choć niestety są
                  jest to pogląd głęboko zakorzeniony, szczególnie w umysłach różnych nawiedzonych
                  panienek i egzaltowanych paniczyków, którzy tylko ze swoim partnerem, tylko z
                  miłości i tylko pod kołderką, a potem któregoś dnia potężne zdziwko, bo
                  rzeczywistość nijak nie chce się dopasować do tych założeń.
          • klusujacy.hipopotam Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga 30.01.07, 09:58
            > Ewolucja podąża dość zawiłą drogą. Z jej punktu widzenia potrzebne jest
            > przeżycie i udoskonalenie gatunku, a nie jego pojedynczych osobników.

            Pitolicie, Hipolicie. Ewolucja nie ma na celu przeżycia i doskonalenia ani
            gatunku, ani pojedynczych jego egzemplarzy. Ewolucja nie ma czegoś takiego jak
            "punkt widzenia" ani ogóle celu jako takiego ani nie definiuje tego co
            potrzebne. Zapoznaj się z najnowszymi osiągnięciami biologii ewolucyjnej to
            dowiesz się, że ewolucja to tak naprawdę współzawodnictwo genów, i nie chodzi
            wcale o to, że są one obdarzone jakąkolwiek inteligencją czy chęcią rywalizacji,
            po prostu do kolejnej puli wchodzą te, które wyszły z poprzedniego losowania,
            toteż premiowany jest każdy efekt działania genu, który przekłada się na większą
            szansę wygranej w losowaniu. Takie dodatnie sprzężenie zwrotne, nic ponadto.
      • Gość: SG Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga IP: *.chello.pl 29.01.07, 21:26
        Jak to nie jest? Dlatego ze tak w 1973 w glosowaniu zdecydowali?
        Jest choroba, a to, ze ktos jest chory wcale nie znaczy, ze traci cos ze swej
        godnosci
        • pe1 Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga 29.01.07, 21:32
          Gość portalu: SG napisał(a):

          > Jak to nie jest? Dlatego ze tak w 1973 w glosowaniu zdecydowali?
          > Jest choroba, a to, ze ktos jest chory wcale nie znaczy, ze traci cos ze swej
          > godnosci

          i dowodem na to jest to, że ty tak uważasz. gratuluję zadufania w sobie
      • Gość: oli Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga IP: 218.185.9.* 29.01.07, 21:46
        oczywiscie ze to choroba, i dotego zakazna!
        • pe1 Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga 30.01.07, 01:00
          zakazana choroba, dobre sobie


          możesz mi skoczyć ze swoimi zakazami
      • Gość: zdzislaw kowalski Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga IP: 218.185.9.* 29.01.07, 22:14
        nikt mi nie powie ze mocne rzniecie w dupsko nie jest choroba
        • pe1 Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga 30.01.07, 01:01
          nikt mi nie powie, że ordynarne chamstwo nie jest chorobą
        • Gość: osiek Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.07, 11:02
          > nikt mi nie powie ze mocne rzniecie w dupsko nie jest choroba

          A delikatne rżnęcie w dupsko? :D
      • sibeliuss Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga 29.01.07, 22:50
        pe1 napisał:

        > Choroby się leczy, ale homoseksualizm chorobą nie jest. EOD

        Dokładnie tak.
      • wacek44 Leczenie pederastów skuteczne również w Holandii 29.01.07, 23:09
        i nie tylko. Ponadto w USA mają sukcesy lecznicze i to bez kombinacji i bez
        cudzysłowu z wyrazem leczenie. To jest fakt, udowodnione, więc niekoniecznie
        trzeba upierać się przy dupomodzie.
      • kika843 Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga 29.01.07, 23:10
        Homoseksualizm to nie choroba. Chorobą jest wyrzekanie się własnego
        homoseksualistu, bo jest to zaprzeczanie własnej tożsamości, skazywanie siebie
        na nieszczęśliwe życia. Ten pan po prostu znalazł łatwy sposób zarobku i żeruje
        na gejach, którzy czują się wyalienowani z racji swej orientacji seksualnej.
        • xtrin Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga 29.01.07, 23:19
          > Ten pan po prostu znalazł łatwy sposób zarobku i żeruje na gejach,
          > którzy czują się wyalienowani z racji swej orientacji seksualnej.

          Nie jest to niestety takie proste. Ten pan kieruje swoją ofertę do
          homoseksualistów wierzących. Takie osoby są w tragicznej sytuacji, rozerwane
          pomiędzy własnymi potrzebami cielesnymi a duchowymi. Niestety, jedynym
          prawdziwym tutaj rozwiązaniem byłaby zmiana podejścia Kościoła do kwestii
          homoseksualizmu, ale na to potrzeba jeszcze wiele czasu. Do tej pory wszystkie
          te osoby muszą same borykać się z tym problemem. Jeżeli ktoś im w tym jest w
          stanie rzeczywiście pomóc to dobrze. Nie sposób na podstawie krótkiego artykułu
          ocenić, czy ten pan jest taką osobą, ale niewątpliwie pobieranie za to opłaty
          nie świadczy o nim dobrze.
    • a.giotto Leczenie homoseksualistów w imię Boga 29.01.07, 19:19
      istnieją chyba bardziej skuteczne i profesjonalne metody leczenia. ale nie
      przeczytamy o nich w GW.
      • wrezz Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga 29.01.07, 19:21
        a.giotto napisał:

        > istnieją chyba bardziej skuteczne i profesjonalne metody leczenia. ale nie
        > przeczytamy o nich w GW.

        Ładny bełkot.
        • Gość: drozd krótkie pytanie: Gdy ktoś urodzi się gejem to... IP: *.bater.net.pl 29.01.07, 19:31
          jest to:

          a) rzeczą nienomalną
          b) rzeczą normalną
          • mulla_komar Jest to nienormalne 29.01.07, 19:32
            Bo nikt nie rodzi sie gejem.
            • pe1 Re: Jest to nienormalne 29.01.07, 21:34
              nie masz zielonego pojęcia na ten temat
          • Gość: Krzyś Re: krótkie pytanie: Gdy ktoś urodzi się gejem to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 19:48
            A skąd mozemy wiedzieć , że ktoś urodził sie gejem?
            W jaki sposób mozna to sprawdzić u niemowlaka?
            • czlowiek_z_drewna Po tym jak sie ubiera oczywiscie. 29.01.07, 21:59
              A jak bys to inaczej sprawdzil?
          • klusujacy.hipopotam Re: krótkie pytanie: Gdy ktoś urodzi się gejem to 30.01.07, 10:02
            Pytanie: czy gdy ktoś urodzi się wierzącym to jest to:
            a) rzeczą nienomalną
            b) rzeczą normalną

            Odpowiedź (credits to Mułła Komar):
            Jest to nienormalne, bo nikt nie rodzi się wierzącym.
        • mulla_komar Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga 29.01.07, 19:31
          Napisz czego nie rozumiesz z 'belkotu'. Moze uda mi sie wyasnic ten krotki tekst.
          • wrezz Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga 29.01.07, 19:45
            Rozumiem ten tekst. Jest on bełkotem. Jeśli nie roumiesz dlaczego to mogę Ci to
            wyjaśnić.
            • mulla_komar Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga 29.01.07, 19:46
              Wyjasnij prosze.
              • wrezz Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga 29.01.07, 19:50
                > istnieją chyba bardziej skuteczne i profesjonalne metody leczenia. ale nie
                > przeczytamy o nich w GW.

                Uważam, że wypowiedź ta jest bełkotem, gdyż stawia w stosunku do GW żądanie
                pisania o rzeczach "chyba istniejących". Olałbym to, ale podejrzewam autora
                komentarza o chęć manipulacji, wyworzenia wrażenia, że takie metody na pewno
                istnieją, a GW nie chce o nich pisać. Z wrodzonej skłonności do prawdy
                skomentowałem to jako bełkot.
                • mulla_komar Ok. No to ja ci napisze ze istnieja 29.01.07, 19:53
                  na pewno lepsze sposoby i nie sa obe oparte na wierze a na psychologii. Nawet
                  cos tak o tym kiedys w wyborczej pisali, nie pamietam kiedy.
                  • wrezz Re: Ok. No to ja ci napisze ze istnieja 29.01.07, 19:54
                    No, i to jest konkretna wypowiedź, a nie bełkot jakiś ;-).
            • wrezz Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga 29.01.07, 19:46
              Acha, dla jasności. Nie pisałem oczywiście o artykule, tylko o zacytowanej
              wypowiedzi.
          • arius5 A kiedy zaczna leczyc z katolicyzmu ? 29.01.07, 20:01
            To jaks dziwna choroba mozgu i chyba w Polsce maja wlasnie epidemie
            • emenefix Re: A kiedy zaczna leczyc z katolicyzmu ? 29.01.07, 22:40
              leczysz sie juz psychicznie?
      • kaczka_w_buraczkach Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga 29.01.07, 20:33
        a.giotto napisał:

        > istnieją chyba bardziej skuteczne i profesjonalne metody leczenia. ale nie
        > przeczytamy o nich w GW.

        Jakie? Wyręcz GW.
      • mark.parker Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga 29.01.07, 20:52
        Arogancja pewnych kół, które chcą mi wmówić, że homoseksualizm to męka albo
        choroba, przechodzi wszelkie wyobrażenie. Proszę zwrócić uwagę, że facet
        posługuje się tekstami sprzed wielu tysięcy, a co najmniej kilkudziesięciu lat,
        podczas gdy rozumienia homoseksualizmu posunęło się dalej. Opierając się na
        innych tekstach sprzed tysięcy lat mógłbym dowodzić, że Ziemia jest płaska i
        stanowi centrum orbity Słońca. Do takich teorii lepiej nadaje się jednak
        wiceminister edukacji PRL-bis oraz jego zwierzchnik, czyli sam koniopodobny,
        który ewolucji najwyraźniej nie przeszedł.
        • Gość: zatara Glupis. A szkoda. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 21:51
          Czytalem niektore Twoje wypowiedzi, i mialy sens.
          A teraz pieprzysz. Skomentuj co napisalem w tym watku.
    • Gość: ijiu KOlejny nawiedzony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 19:20
      Ciekawe po co ludzie zajmuja sie szerzeniem takich bzdur??? Ok nie kazdy musi
      akcpetwoac homosexualistow ale to kazdego prywatna sprawa z kim spi. jesli
      temu panu bylo zle jako gejowi i teraz czuje sie lepiej to cool ale istnieje
      duzo gejow, ktorzy nei maja problemow ze swoja orientacja, wiec moze lepiej
      niech kazdy zajmie sie swoim zycie a nie wtraca sie w cudze.
      • mulla_komar Wlasnie! Odczep sie od tego Pana. 29.01.07, 19:34
        Zalozyl sobie prywatny biznes, cena za godzine spotkania nie mala. Chodza do
        niego ci co chca, nie biora klientow z lapanki. Co cie tak boli? To ze sa
        ludzie, ktorym nie jest dobrze z ich seksualnoscia i ze im sie pomaga?
      • wacek44 Pewnie 29.01.07, 23:15
        Jak chce to niech se śpi nawet z kozą. Ale młodą bo stara mu odgryzie. Ale po
        co zaraz parady zboczeńców ?
    • biscotto Leczenie homoseksualistów w imię Boga 29.01.07, 19:22
      Musimy zrozumiec roznice pomiedzy seksualnym pociagiem i seksualnym stylem
      zycia. Seksualny pociag czlowieka (tzn heteroseksualny, homoseksualny lub
      biseksualny) sa produktem wplywu socjalnego, psychologicznym konfliktem z
      powodow dysfukcji rodzinnej, wykorzystaniem seksualnym w okresie dzieciecym,
      oraz genetycznym (czyli czlowiek jest tym kim jest, i nie ma powodu do
      zadnych oskarzen.)

      Jakkolwiek seksualny styl zycia jest juz jedynie wyborem.

      Nalezy o tym pamietac i mysle, ze to o to wlasnie chodzi w tym 'leczeniu'.
      • xtrin Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga 29.01.07, 20:42
        Gdzieś dzwonią, ale nie za bardzo wiesz gdzie.

        Należy rozróżnić orientację homoseksualną od zachowań homoerotycznych.
        Orientacja jest - do czego dziś przychyla się nauka - kwestią wrodzoną i
        niezmienną. Nie jest też nijak sama w sobie zła.
        Zachowania homoerotyczne natomiast mogą mieć różne podstawy (środowisko, brak
        innych możliwości spełnienia, prezentacja siły, ciekawość, etc) i rzeczywiście
        można z nich "leczyć".
      • mark.parker Homoseksualny styl życia? 29.01.07, 20:56
        biscotto napisał:

        > Musimy zrozumiec roznice pomiedzy seksualnym pociagiem i seksualnym stylem
        > zycia. Seksualny pociag czlowieka (tzn heteroseksualny, homoseksualny lub
        > biseksualny) sa produktem wplywu socjalnego, psychologicznym konfliktem z
        > powodow dysfukcji rodzinnej, wykorzystaniem seksualnym w okresie dzieciecym,
        > oraz genetycznym (czyli czlowiek jest tym kim jest, i nie ma powodu do
        > zadnych oskarzen.)
        >
        > Jakkolwiek seksualny styl zycia jest juz jedynie wyborem.
        >
        > Nalezy o tym pamietac i mysle, ze to o to wlasnie chodzi w tym 'leczeniu'.

        Co to jest "homoseksualny styl życia"? Ze niby ja wolę gulasz, a Ty kotlety
        wieprzowe? To dlatego, że jesteś heterykiem a ja gejem? Bardzo mnie to ciekawi,
        ponieważ osoby dotknięte chorobą homofobii często mówią o "homoseksualnym stylu
        życia". Serio :)
        • biscotto Re: Homoseksualny styl życia? 30.01.07, 01:03
          Bardzo bym prosil o nieco bardziej przemyslane odpowiedzi, bo reakcja
          defensywna jest tutaj nie na miejscu. Nikogo nie oskarzam o bycie niedobrym.
          Tlumacze jedynie fakt. Styl zycia jest zespolem zachowan wystepujacym w sposob
          powtarzalny. Nie musi to byc codziennie.
          Dajmy na to, mamy do czynienia z mezczyzna (lub osoba,) ktora ma pociag
          seksualny do malych dzieci. Ten pociag sam w sobie nie jest niczym zlym. Zlo
          kryje sie w konsekwentnym zachowaniu zgodnym z pociagiem - czyli przestepstwem
          natury kryminalnej. Osoba taka nie moze byc traktowana jako 'chora' za to, ze
          ma pociag do nieletnich. Ale ktos, kto pojdzie za pociagiem i zacznie aktywnie
          zaspokajac swoje 'potrzeby' staje sie kryminalista.
          Teraz przechodzac do sprawy homoseksualnej - pociag do osob o tej samej plci
          nie jest niczym zlym. Zaspokajanie potrzeb, jakkolwiek, jest niejednoznaczne z
          punktu widzenia spoleczenstwa (tendecja na swiecie jest widoczna i posuwa sie w
          strone akceptacji.) Stad tez ksiazki na temat seksuologii nie nazywaja
          homoseksualizmu odhyleniem, ale czyms powiedzmy 'okay.' Kosciol natomiast
          (rowniez Judaizm i Islam) opierajacy sie na Biblii uznaje homoseksualizm
          (aktywny) za zlo. Pewnie mozna znalezc kilka przykladow z Biblii wyjasniajacych
          dlaczego, ale sprawa sprowadza sie generalnie do jednej kategorii - do
          cudzolostwa (adultery) i do faktu, ze Bog stworzyl kobiete, i ze mezczyzna
          powinien oposcic swoja rodzine i zwiazac sie z kobieta. Jesli wiara, ktora
          uznaje Biblie za prawde ma byc wiara, to niestety, nigdy nie uzna
          homoseksualizmu (aktywnego) za nic innego jak za grzech. Stad tez jest
          zrozumialym, ze instytucje koscielne (zydowskie czy muzulmanskie) organizowaly,
          ogranizuja i beda organizowac takie miejsca dla ludzi, ktorzy wierza w Biblie i
          potrzebuja pomocy. Dzieki Bogu sa tacy i miejmy nadzieje, ze ludzi, ktorzy wola
          palka i piesciami wybijac grzech (lub zmuszac do swojego pogladu,) zamiast
          czyniac dobro, bedzie jak najmniej.
    • rudy_rudolf to on nie mieszka razem z żoną?? 29.01.07, 19:23
      skoro facet mówi,że na pierwszym pietrze mieszka jego zona i dzieci to w takim
      ukladzie gdzie mieszka on sam?wychodzi z tego,ze nie z zona.Wiec sie nie
      wyleczyl tak do konca....o ile w ogole mozna sie z tego uleczyc

      fajne prezenty walentynkowe
    • Gość: skeezy Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga IP: *.chello.pl 29.01.07, 19:25
      emenefix napisał:

      > No chorobe sie leczy. Co w tym dziwnego???
      Więc na co czekasz? Biegnij do lekarza.
    • mulla_komar Dobrze ze istnieja takie organizacje. 29.01.07, 19:27
      I ze zagubieni ludzie moga wrocic do normalnosci. Zycze temu panu powodzenia w
      boznesie i zeby nigdy nie dostal dotacji panstwowych bo to zniszczy interes.
      • Gość: pbp Re: Dobrze ze istnieja takie organizacje. IP: *.chello.pl 29.01.07, 19:35
        To może jeszcze ktoś zacznie robić interes na operacyjnym zmienianiu czarnych w
        białych i odwrotnie? A tak poważnie, ten człowiek sprawia wrażenie
        niezrównoważonego i nie zdziwiłbym się gdyby jego seksualne frustracje w końcu
        wymknęły się spod kontroli i przybrały chorobliwą formę. Tylko czekać jak się
        taki okaże seryjnym przestępcą seksualnym..
        • mulla_komar Ktos robi cos co Ci nie pasuje to od razu go 29.01.07, 19:40
          podejrzewasz o rozne schorwania. Czyli rozumiem ze jesli nie podobalby Ci sie
          homoseksualizm tez nazwlabym to choroba?

          > To może jeszcze ktoś zacznie robić interes na operacyjnym zmienianiu czarnych w
          > białych i odwrotnie?

          Jesli za ich wlasne pieniadze to w czym problem? Kraza mity ze Miachael Jackson
          chcial to osiagnac. Czy to prawda to nie wiem bo jest mi to calkowicie obojetne.
          • mulla_komar Re: Ktos robi cos co Ci nie pasuje to od razu go 29.01.07, 19:45
            'Czyli rozumiem ze jesli nie podobalby Ci sie
            homoseksualizm tez nazwlabym to choroba?'

            oczywiscie powinno byc 'nazwalbys'

            oki, uciekam, nie jest t otemat w ktym spedzalbym za duzo czasu bo mi naprawde
            wisi temat homoseksualizmu.
            Pozdr.
        • mark.parker W Waszyngtonie też był taki, co "leczył" 29.01.07, 21:00
          gejów. I tak by pewnie "leczył" do dziś, gdyby nie został zaobserwowany w
          klubie, kiedy się lizał z chłopakiem. Późniejsze tłumaczenia, że chciał go
          "nawrócić" niewiele dały :)))))))))))))))
        • Gość: dfdytws Re: Dobrze ze istnieja takie organizacje. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 21:20
          > A tak poważnie, ten człowiek sprawia wrażenie
          > niezrównoważonego i nie zdziwiłbym się gdyby jego seksualne frustracje w końcu
          > wymknęły się spod kontroli i przybrały chorobliwą formę. Tylko czekać jak się
          > taki okaże seryjnym przestępcą seksualnym..

          raczej stwierdzą u niego schizofrenię bezobjawową albo pomroczność jasną
          • czlowiek_z_drewna Re: Dobrze ze istnieja takie organizacje. 29.01.07, 21:26
            Dokladnie, tak jak wrogom jedynie slusznego systemu.
    • Gość: .................. Leczenie homoseksualistów w imię Boga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 19:37
      część homoseksualistów uznaje swoją przypadłość za dewiację
      część uznaje swoje skłonności za powód do dumy i paradowania

      Więc może opowiadanie o "kulturze gejowskiej" w przypadku np. Caravaggia jest
      propagandowym chamskim nadużyciem lobby homofaszystów????
    • katrina_bush Tresowanie niepoprawnej chuci w imię Boga ? 29.01.07, 19:40
      Tresowanie niepoprawnej chuci w imię Boga ?

      Czego to nawiedzeni nie wymyślą...

      Od kiedy fantazja seksualna to pies policyjny ?
    • Gość: Pawel Bien, Paryz A dlaczego nie ksiezy-pedofilow? IP: *.w81-48.abo.wanadoo.fr 29.01.07, 19:43
      Bycie homoseksualista - szczesliwym lub nieszczesliwym - to zadna choroba ( wg oficjalnych danych i wspolczesnej nauki ), ani przestepstwo ( wylaczajac kraje islamskiego ekstremizmu oraz etyke fundamentalistow chrzescijanskich, np. sekciarzy-melomanow ojca Guru z Torunia ).

      Dzialanosc tych nieszczesnych misjonarzy ma odwrocic uwage od prawdziwego zagrozenia, ktore chyha wewnatrz Kosciola ( ba, roznych chrzecijanskich kosciolow! ), a mianowicie "ksiezowski styl zycia" prowadzacy do dyskretnych praktyk pedofilskich uzwanych przez wspolczesna nauke za patologie ( czy jak wola wierni roznych kosciolow za "zboczenie" ) oraz za czyny karalne w panstwach swieckich ( wylaczajac Polske - kraj katolickiego fundamentalizmu, w ktorym nie bylo ANI JEDNEGO glosnego skandalu pedofilskiego z udzialem duchownych, chociaz to najbardziej klerykalne panstwo na swiecie, poza oczywiscie Watykanem ).

      Zatem - czekamy...
      • mulla_komar Re: A dlaczego nie ksiezy-pedofilow? 29.01.07, 19:47
        'wg oficjalnych danych i wspolczesnej nauki' moglbys podac jakies dane? tylko
        prosze, nie wyniki glosowania, bo przeglosowac tosobie mozna nawet ze ziemia
        jest plaska.
        • Gość: Pawel Bien, Paryz Re: A dlaczego nie ksiezy-pedofilow? IP: *.w81-48.abo.wanadoo.fr 29.01.07, 19:53
          Bibliografia jest spora, wylaczajac parafialne broszurki i zurnaliki Swiadkow Jehowy dla ktorych rozne teorie ( a wiec posrednio nauka ) to ogolnie rzecz biorac, by uzyc okreslenia jednego z katolickich mullow w obecnych rzadzie "klamstwo"...

          Nieakceptowanie wlasnej "kondycji psychoseksualnej" wg wspolczesnej seksuaologii jest uzwanane za "zaburzenie psychiczne". Mam nadzieje, ze nadejda czasy, w ktorych wiara w Duchy Sw. nie bedzie prywatna sprawa kazdego ( katolika ) czlowieka, ale podobnym "zaburzeniem"...

          • czlowiek_z_drewna Re: A dlaczego nie ksiezy-pedofilow? 29.01.07, 20:36
            Aleś podał zrodła. Brawo.
            • Gość: Pawel Bien, Paryz Re: A dlaczego nie ksiezy-pedofilow? IP: *.w81-48.abo.wanadoo.fr 29.01.07, 22:39
              Wszystkie podreczniki do psychologii, seksuologii, psychologii i socjologii ( kilkaset tytulow! ). Milej lektury!!!

              Szczegolnie polecane dla studentow, oprocz sluchaczy Wyzszej Szkoly Kultury Spolecznej i Medialnej w Toruniu. Tam wystarczy Biblia i modlitwa ku pokrzepieniu szarych komorek.
              • mulla_komar Re: A dlaczego nie ksiezy-pedofilow? 29.01.07, 23:22
                Wszystkie? Zartujesz chyba.
                • pe1 Re: A dlaczego nie ksiezy-pedofilow? 30.01.07, 01:06
                  dokładnie wszystkie, chyba że znasz jakiś, który twierdzi inaczej

                  jeśli tak - podaj tytuł, autora i datę wydania
                  • mulla_komar Re: A dlaczego nie ksiezy-pedofilow? 30.01.07, 18:22
                    Zaraz zaraz, to ja najpierw prosilem o zrodla. Dlaczego mam ci cos podawac skoro
                    ty nic mi nie zaprezentowales?
      • kaczka_w_buraczkach Bo to zaczyna być 'normą' 29.01.07, 20:39
        w chorym świecie celibatu :-(
      • Gość: ertsx Re: A dlaczego nie ksiezy-pedofilow? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 21:27
        > Bycie homoseksualista - szczesliwym lub nieszczesliwym - to zadna choroba (
        wg
        > oficjalnych danych i wspolczesnej nauki

        ta ,,współczesna nauka'', czyli w tym wypadku WHO, stwierdziła, że
        homoseksualizm nie jest chorobą n a d r o d z e g ł o s o w a n i a - jest
        to wielce merytoryczny argument i wróży tego typu nauce wspaniałą przyszłość...
        • pe1 Re: A dlaczego nie ksiezy-pedofilow? 30.01.07, 01:08
          na tej samej drodze głosowania uznano, że czarnoskóry to nie jest niższy gatunek
          człowieka zasługujący na niewolnictwo, albo że kobietom wolno wykonywać
          wszystkie zawody i uczestniczyć w demokratycznych wyborach

          jeśli ci przeszkadzają demokratyczne metody potwierdzania porządku społecznego,
          do wynocha do iranu
          • Gość: Pawel Bien, Paryz Re: A dlaczego nie ksiezy-pedofilow? IP: *.w81-48.abo.wanadoo.fr 30.01.07, 09:35
            Wynocha do Iranu, albo do Watykanu!

            Nie podoba Ci sie panstwo demokratyczne, negujesz wspolczesna nauke, podwazasz wiarygodne teorie, za nic masz swieckie autorytety to prosze kup sobie bilet w jedna strone do Iranu, tam na pewno poczujesz wszedobylskiego Boga i nie bedzie razil Ciebie swiecki styl zycia, ktory dla nas Europejczykow jest norma.

            Szczesliwej drogi!

            - - -
            Prawdziwym zagrozeniem dla Polski nie sa rozni obcy,
            ale sami... Polacy - Jan Nowak Jezioranski.
        • klusujacy.hipopotam Re: A dlaczego nie ksiezy-pedofilow? 30.01.07, 11:18
          Za to wszelkiej maści religijni popaprańcy ustalają "prawdę" na podstawie baśni
          i legend półdzikich starożytnych koczowniczych pastuchów. Zaiste, biblijne
          brednie to przykład wspaniałych merytorycznych argumentów w dyskusji nad
          homoseksualizmem. Jak w ogóle, w obliczu osiągnięć współczesnej nauki, można
          powoływać się na to gó.. sprzed 3000 lat?!
    • arkun No w końcu! 29.01.07, 19:48
      W końcu kościół może powiedzieć "mamy specjalistów od lecznia
      homoseksualizmu" ! Co i raz pojawiają się takie sensacje, narobią szumu a potem
      jakoś znikają i przepadają gdzieś w odchłani kościelno-dewockich mroków.
      I tylko temu to słóży.
      Gdyby homoseksualizm można było leczyć już dawno setki klinik na świecie
      robiłoby na tym potężne pieniądze w ramach i z błogosławieństwem nauki. I
      zapewniam, że ich klientami byliby w dużym procencie księża.
      • jusup Re: No w końcu! 29.01.07, 20:33
        Dziesiątki klinik robi na tym pieniądze.. Tylko, że musi robić to po cichu (bo
        inaczej może podpaść lewicującym od zawsze mediom), nie jest to pewne łatwa
        sprawa a że chorym się wmawia, ze nie sa chorzy tylko musza żyć z
        homoseksualizmem (choćby chcieli się wyleczyć) to zjawisko to nie jest
        powszechne... ALe wielu chciałoby siię leczyć
    • Gość: .............. Leczenie homoseksualistów w imię Boga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 20:14
      ...według idiotów którzy wierzą takim indywiduom jak Michnik czy Urban, PRL był
      pewnie rajem dla homoseksualistów.
    • halev Homofobia 29.01.07, 20:15
      1. Orientacja seksualna nie jest chorobą, więc raczej trudno ją leczyć

      2. Świat jest pełen "naprawiaczy", którym przeszkadza to, że ktoś kogoś kocha, a
      jakoś nie przeszkadza im, że tysiące ludzi giną w wojnach, z głodu, od chorób
      itd. Ciekawe, nie?

      3. Jeśli ktoś ma ze sobą problem i chce się leczyć, niech się leczy

      4. Homofobia oznacza lęk przed osobami homoseksualnymi, ergo: ci, którzy tak
      strasznie na gejów napadają, po prostu się ich boją (fobie można leczyć)

      5. O ile świat byłby piękniejszy, gdyby wszyscy ludzie zajmowali się swoim
      życiem, zamiast cudzym...
      • Gość: Les brak mi słów do niektórych IP: *.chello.pl 29.01.07, 20:33
        Ja jestem lesbijką i nie mam jakoś z tym problemu, nie uważam się za osobę,
        chorą, której trzeba współczuć. Miałam wcześniej facetów, ale to nie było to.
        Teraz dopiero jestem szczęśliwa bo jestem z osobą, która mnie kocha i tworzymy
        udany związek. Nie mówcie, że skoro mam dobrą pracę, ukochaną osobę i uśmiech
        na twarzy to jestem chora!!!! I nie wiąże się to tylko z moimi preferencjami
        sexualnymi bo mimo, że jest mi dobrze z moją dziewczyną, to nie sex jest
        dla nas najważniejszy tylko to, że czujemy się w swoim towarzystwie cudownie.
        Niech się leczą Ci, którzy mimo "poprawnej" orientacji nie potrafią tworzyć
        dobrych związków. Życze wszystkim "zdrowym" by byli tak szczęśliwi w swoich
        "zdrowych" upodobaniach jak ja jestem szczęśliwa w swoich "chorych"
        • Gość: SEL lesbijki nie są chore ale geje i zoofile tak. IP: *.imp.gda.pl 29.01.07, 20:46
          lesbijki zachwycają się pięknem ciała kobiety i my mężczyźni to rozumiemy.
          Ponadto lesbijki wszystkie są biseksualne tzn mogą uprawiać seks z mężczyzną i
          wydawać potomstwo więc ich skłonności są niegroźne. Inaczej rzecz się ma z
          gejami . Podobnie jak zoofile są zboczeńcami. mOŻNA TO WYLECZYĆ ale nie w
          każdym przypadku.
          • halev Re: lesbijki nie są chore ale geje i zoofile tak 29.01.07, 21:06
            O matko! Kolejny biedny, który boi się o swój zadek :)
            Ale popatrzeć na dwie babeczki to chętnie, co? I kto tu jest zboczeńcem? Ha?!

            I ciekawa teoria (ciekawe skąd zaczerpnięta):
            SEL napisał(a):
            > Ponadto lesbijki wszystkie są biseksualne tzn mogą uprawiać seks z mężczyzną i
            > wydawać potomstwo

            Gdzie ja żyję? Skąd się ludziom takie rzeczy lęgną w głowach?

            Biorąc pod uwagę powyższą teorię, można uznać, że geje też mogą uprawiać seks z
            kobietami, mieć dzieci itd. I gdzie tu logika? Lesbijki są ok, a geje nie, bosz,
            co za ciemnogród...
            • Gość: SEL gejostwo jest przeplecione z pedofilią IP: *.imp.gda.pl 29.01.07, 21:14
              > Biorąc pod uwagę powyższą teorię, można uznać, że geje też mogą uprawiać seks z
              >> kobietami, mieć dzieci itd. I gdzie tu logika?
              Logika jest prosta gejom przy kobietach nie staje.
              • Gość: Klia Re: gejostwo jest przeplecione z pedofilią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 21:19
                Skąd wiesz?
              • Gość: Gda Re: gejostwo jest przeplecione z pedofilią IP: *.such.nat.hnet.pl 29.01.07, 21:31
                A lesbijkom przy facetach nie wilgotnieje...
                • Gość: Klia Re: gejostwo jest przeplecione z pedofilią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 21:39
                  Gość portalu: Gda napisał(a):

                  > A lesbijkom przy facetach nie wilgotnieje...

                  Tacy jak SEL nie przejmują się podobnymi subtelnościami.
                • Gość: SEL lesbijki nie są wyklęte przez biblie IP: *.imp.gda.pl 29.01.07, 21:44
                  a geje są:
                  "Nie będziesz cieleśnie obcował z mężczyzną jak z kobietą. Jest to
                  obrzydliwością” - głosi Stary Testament.
                  • Gość: Klia Re: lesbijki nie są wyklęte przez biblie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 21:48
                    Stary Testament głosi też wiele innych nieciekawych rzeczy. PO TO powstał Nowy
                    Testament, żeby te wszystkie wypaczenia naprawić.

                    • Gość: SEL Czy coś przeoczylem? IP: *.imp.gda.pl 29.01.07, 22:00
                      > Stary Testament głosi też wiele innych nieciekawych rzeczy. PO TO powstał Nowy
                      > Testament, żeby te wszystkie wypaczenia naprawić.
                      Czy coś przeoczyłem czy Nowy Testament potempia lesbijki?
                      • Gość: xx Re: Czy coś przeoczylem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 22:04
                        posiadanie kilku żon było w starym testamencie uważane za rzecz chwalebną.
                        Chciałbyś do tych czasów wrócic? czasem można odnieść wrażenie, że właśnie z
                        tamtąd przyszedłeś..może sie za dużo Borata naoglądałeś...
                  • Gość: kapitan Nieprawda,Biblia potepia ten grzech,ale nie .... IP: 81.210.62.* 29.01.07, 22:36
                    człowieka.Jezus po to przyszedł,żeby zbawić.Dlatego też ten pastor służy
                    ludziom o innej orientacji seksualnej i jest wyjście.Jezus wszystko może.
                    • mark.parker Re: Nieprawda,Biblia potepia ten grzech,ale nie . 29.01.07, 22:52
                      Gość portalu: kapitan napisał(a):

                      > człowieka.Jezus po to przyszedł,żeby zbawić.Dlatego też ten pastor służy
                      > ludziom o innej orientacji seksualnej i jest wyjście.Jezus wszystko może.

                      Czy jesteś skłonny uznać, że istnieją inne religie, które nie podzielają opinii
                      chrześcijan na temat Jezusa? Zresztą Jezus sam został uznany za boga dopiero w
                      IV wieku n.e. w drodze głosowania na soborze nicejskim. Cza głosowanie biskupie
                      jest bardziej wartościowe niż głosowanie ekspertów z WHO? Czy ci sami, którzy
                      drwią tu z WHO, będą mieli odwagę powiedzieć, że głosowanie nicejskie jest
                      bezwartościowe?
                  • klusujacy.hipopotam Re: lesbijki nie są wyklęte przez biblie 30.01.07, 11:23
                    Stary Testament? To te bajki żydowskich pastuchów, półdzikusów, którzy nie
                    stworzyli nigdy nawet porządnej cywilizacji porównywalnej z innymi okolicznymi z
                    tego okresu? Te wypociny, gdzie brednia goni bzdurę i pogania absurdem? Piękne
                    sobie źródło mądrości znalazłeś, nie ma co...
              • franek9915 Tak jak ty z debilizmem i psychozą 30.01.07, 09:15
                o matko co za Ciemnogród
          • wacek44 Z kim ci odmieńcy wchodzą w kontakt ? 29.01.07, 23:23
            Słyszałem o kozach, owieczkach. Może ktoś tę listę rozwinąć ? Dla potomności.
            Pomnik im zbudujemy. Tacy biedni.
        • Gość: Kacper Re: brak mi słów do niektórych IP: *.wyrzysk.net.pl 29.01.07, 20:58
          Jedyny snsowny post, może dlatego, że napisany przez osobę bezpośrednio
          zainteresowaną "problemem". Uważam, ze kazda pereferencja seksualna (pomijam
          pedofilie) jest cechą osobniczą, podobnie jak preferencje smakowe, estetyczne itp.
          Chorobą umysłową tchnie chęć klasyfikowania owych zachowań jako normalne lub też
          nienormalne, złe i dobre, moralne lub niemoralne... słuchając homofobicznego
          bełkotu zastanawiam się czy nie można powołać grup samopomocowych pozwalających
          umolnic się od nałogu głupoty, zabobonu czy tak szkodliwego intelektualnie
          katolicyzmu.
          • Gość: SEL Zoofil ,pedofil ,gej są w jednym worku IP: *.imp.gda.pl 29.01.07, 21:03
            Uważam, ze kazda pereferencja seksualna (pomijam
            > pedofilie) jest cechą osobniczą, podobnie jak preferencje smakowe, estetyczne i
            > tp.
            A dlaczego to pomijasz pedofilie toż to zboczenie najbliższe gejom, większym
            zboczeniem jest ttylko zoofilia. Naprawdę nie widzisz podobieństw pomiędzy
            pedofilią a gejostwem. ?
            • xtrin Re: Zoofil ,pedofil ,gej są w jednym worku 29.01.07, 21:06
              > A dlaczego to pomijasz pedofilie toż to zboczenie najbliższe gejom

              Wskaż jakiekolwiek dowody na poparcie tej bzdurnej tezy.

              > Naprawdę nie widzisz podobieństw pomiędzy pedofilią a gejostwem. ?

              Nie.
              • Gość: SEL Re: Zoofil ,pedofil ,gej są w jednym worku IP: *.imp.gda.pl 29.01.07, 21:11
                > Wskaż jakiekolwiek dowody na poparcie tej tezy.
                Proszę bardzo: niektórzy geje golą sobie nogi ,żeby dla swych gejów partnerów
                wyglądac bardziej chłopięco tj pedalsko.
                Gejostwo przeplata się z pedofilią i pewnie dobrze o tym wiesz.
                • xtrin Re: Zoofil ,pedofil ,gej są w jednym worku 29.01.07, 21:29
                  > Proszę bardzo: niektórzy geje golą sobie nogi ,żeby dla swych gejów
                  > partnerów wyglądac bardziej chłopięco tj pedalsko.

                  Hehe, a żeś wymyślił...
                  Niektóre (tak na oko 95%) kobiety golą sobie nogi, żeby dla swoich hetero
                  partnerów wyglądać bardziej dziewczęco tj heterycko.
                  Z czego wynika, że heterosekualizm jest blisko związany z pedofilią :)..

                  > Gejostwo przeplata się z pedofilią i pewnie dobrze o tym wiesz.

                  Nie, dobrze wiem, że homoseksualizm ma z pedofilą dokładnie tyle samo wspólnego
                  co heteroseksualizm.
                • kika843 Re: Zoofil ,pedofil ,gej są w jednym worku 30.01.07, 00:49
                  Gość portalu: SEL napisał(a):

                  > > Wskaż jakiekolwiek dowody na poparcie tej tezy.
                  > Proszę bardzo: niektórzy geje golą sobie nogi ,żeby dla swych gejów partnerów
                  > wyglądac bardziej chłopięco tj pedalsko.
                  > Gejostwo przeplata się z pedofilią i pewnie dobrze o tym wiesz.
                  Heterycy też golą całe ciało, dbają o swoją fryzurę, podążąją za modą. To się
                  nazywa metroseksualność.
                • Gość: osiek Re: Zoofil ,pedofil ,gej są w jednym worku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.07, 12:07
                  Gość portalu: SEL napisał(a):

                  > > Wskaż jakiekolwiek dowody na poparcie tej tezy.
                  > Proszę bardzo: niektórzy geje golą sobie nogi ,żeby dla swych gejów partnerów
                  > wyglądac bardziej chłopięco tj pedalsko.
                  > Gejostwo przeplata się z pedofilią i pewnie dobrze o tym wiesz.

                  O! Jestem pedofilem - moja kobieta goli sobie nogi, żeby wyglądać bardziej
                  dziewczęco :D

                  SEL się przejęzyczył. Miało być "Księżostwo przeplata się z pedofilią" :D:D:D
                  Aczkolwiek trzeba uczciwie przyznać, że zazwyczaj z pedofilią homoseksualną... :D
              • halev Re: Zoofil ,pedofil ,gej są w jednym worku 29.01.07, 21:12
                Wydaje mi się, że ludzie mylą pedofili i pederastów, bo nazwa jest podobna (a na
                dodatek słowo "pederasta" jest pejoratywne).

                Ktoś, kto do jednego wora wrzuca pedofila i geja nie widzi podstawowej różnicy:
                gej geja do niczego nie zmusza, a pedofil dziecko i owszem.
                • Gość: SEL Re: Zoofil ,pedofil ,gej są w jednym worku IP: *.imp.gda.pl 29.01.07, 21:20
                  > Wydaje mi się, że ludzie mylą pedofili i pederastów, bo nazwa jest podobna

                  Nazwa podobna bo ma ten sam źródłosłów.
                  Geje i pedofile są w jednym worku.
                  • Gość: Klia Re: Zoofil ,pedofil ,gej są w jednym worku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 21:31
                    SEL
                    > Geje i pedofile są w jednym worku.

                    Chyba jednak nie, bo:

                    >Ktoś, kto do jednego wora wrzuca pedofila i geja nie widzi podstawowej różnicy:
                    >gej geja do niczego nie zmusza, a pedofil dziecko i owszem.


                    • Gość: ppp Re: Zoofil ,pedofil ,gej są w jednym worku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 21:34
                      a zoofil? gdzie go w takim razie zakwalifikujesz?
                • xtrin Re: Zoofil ,pedofil ,gej są w jednym worku 29.01.07, 21:34
                  > Wydaje mi się, że ludzie mylą pedofili i pederastów, bo nazwa jest podobna

                  To o wiele więcej, niż podobieństwo.
                  Słowo pederastia wywodzi się z greckiego i oznacza "miłość do chłopców". W
                  starożytnej Grecji było to często spotykane, że starszy mężczyzna wiązał się
                  (także erotycznie) z młodym, dojrzewającym młodzieńcem. Dziś coś takiego jest
                  uznawane za pedofilię, jakkolwiek wówczas nie uznawano takich związków za naganne.

                  > (a na dodatek słowo "pederasta" jest pejoratywne).

                  Stąd dziwaczny upór niektórych, by tego brzydkiego słowa używać.
                  • Gość: ktoś to wszystko jest żałosne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 10:50
                    ten cały bełkot pseudonaukowy i te śmieszne chamskie okrzyki dochodzące z tego forum. Zrozumcie wy nazywani homofobami i wy patrzący na upodobania homoseksualne przychylnym okiem, liczy się tylko szacunek do drugiego człowieka. Bez względu na jego płeć, rasę, przynależność wyznaniową czy nawet preferencje seksualne, liczy się człowiek i to co dobrego robisz dla innych , nietylko dla samego siebie. W dzisiejszych czasach stopień wykształcenia czy też sytuacja materialna człowieka stała się wyznacznikiem społeczeństwa, wszystko inne zaczęło schodzić na drugi plan. Zamiast zionąć nienawiścią do katolików i homoseksualistów wypracujcie jakiś model porozumienia między sobą. Każdy ma prawo do życia i do własnych poglądów. Kościół uważa homoseksualizm za grzech, ale nie ma prawa potępiać człowieka, nawet jeśli jego zdaniem zgrzeszył. Homoseksualiści mają prawo do decydowania o własnym życiu, ale nie mają prawa do wyszydzenia przekonań religijnych drugiego człowieka. To jest sprawa indywidualna każdego człowieka, czy jest wierzący , czy nie jest, a nazywanie religii zabobonem jest dla niektórych obraźliwe i nie świadczy o osobie, wygłaszającej takie poglądy najlepiej. Nauka nie jest w stanie udzielić odpowiedzi na wiele dręczących ludzkość pytań, dlatego pytanie z zakresu sensownośći wiary jest samo w sobie trochę naiwne, śmierć rozstrzygnie kto z Nas sie myli, a kto ma rację.
            • Gość: Kacper Re: Zoofil ,pedofil ,gej są w jednym worku IP: *.wyrzysk.net.pl 29.01.07, 21:49
              wiedzisz przyjacielu (moje kozy) podobieństwo pomiedzy gejem a pedofilem jest
              mniej więcej takie samo jak pomiedzy tobą a człowiekiem inteligentnym... czyli
              niestety zerowe. Poza tym nie rozumiem dlaczego orientacje homoseksualne łączysz
              z zoofilia? Co ma piernik do wiatraka?
          • xtrin Re: brak mi słów do niektórych 29.01.07, 21:04
            > Jedyny snsowny post, może dlatego, że napisany przez osobę bezpośrednio
            > zainteresowaną "problemem". Uważam, ze kazda pereferencja seksualna (pomijam
            > pedofilie) jest cechą osobniczą, podobnie jak preferencje smakowe, estetyczne

            Orientacja jest czymś więcej niż "preferencją seksualną" (choć bywa i tak
            określana). Preferencją może być np. umiłowanie seksu oralnego czy SM, ale
            definiuje ona - w normalnej sytuacji - wyłącznie nasze życie erotyczne, ale nie
            wpływa bezpośrednio na życie emocjonalne. Orientacja seksualna determinuje nie
            tylko to z kim sypiamy - to kwestia wtórna - ale nade wszystko z kim się
            wiążemy. Stąd różnica między homoseksualistą, a osobą przejawiającą jedynie
            zachowania homoerotyczne (np. gwałty w więzieniach, pozbawione emocjonalnego
            związku).
      • Gość: duzy banan Nikogo nie obchodzi jak sie kochacie IP: *.snclavalin.com 29.01.07, 21:13
        ja na przyklad nie chce wiedziec, bo
        z ogolnikow juz mnie to brzydzi...

        Chcecie spokoju to sami sie uspokojcie,
        po co komu parady, albo wasze "malzenstwa"
        albo, o zgrozo, adopcje dzieci.

        Prowokujecie ludzi i potem placze ze dyskryminacja...
      • emenefix Re: Homofobia 29.01.07, 22:41
        męczysz wyswiechtanymi bzdurami
    • zat4ra Homoseksualizm jest choroba. Psychiczna. 29.01.07, 20:36
      Zawsze zadziwiala mnie skrajnosc pogladow na temat homoseksualizmu.
      Z jednej strony przerozne nawiedzone religijne swiry, twierdzace ze
      to "grzech" i zarzucajace temuzez niemoralnosc.

      To samo w sobie chore - bo nic co sprawia przyjemnosc ludziom
      dobrowolnie bioracym w tym udzial, nie moze byc niemoralne.
      Nie mam nic przeciwko homoseksualistom. Niech sobie robia co
      chca ze swoimi cialami. Ich sprawa, ich prawo.

      Z drugiej strony jest idiotyczne twierdzenie ze homoseksualizm
      to taki "lifestyle" po prostu. Ot, taki sobie wybor, bardzo cool.
      (Z czym mozna spotkac sie bardzo czesto zwlaszcza w UK).

      Otoz nie. Pozadanie fizyczne mezczyzny do kobiety to, podobnie jak
      potrzeba oddychania, spozywania pozywienia i wody, jeden z podstawowych
      ludzkich atawizmow sluzacych przetrwaniu gatunku.
      Wedlug mnie ktos kto odmawia oddychania i odzywia sie piaskiem,
      jest chory psychicznie, (jak to pisal Vonnegut - w jego mozgu uwolnila
      sie zla chemia). I tak samo mysle o mezczyznach utrzymajacych stosunki
      seksualne z innymi mezczyznami - ot, cos tam sie poprzestawialo w
      tej skomplikowanej aparaturze jaka jest ludzki mozg.

      Choroba jednak to nieszkodliwa dla osob postronnych, i nie zagrazajaca
      nikomu oprocz zainteresowanych, dlatego leczenie jej powinno byc
      absolutnie dobrowolne, a sam akt kompletnie legalny, jak wszytkie
      narkotyki zreszta, na przyklad tez.
      • tadeusz_ja Re: w Twoim mózgu uwolnila sie zla chemia zat4ra 29.01.07, 21:25
        To wszystko!
        • Gość: zatara Ja uzywam mozgu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 21:32
          W przeciwienstwie do ciebie, glupiutki tadziu,
          co widac po sile twoich argumentow.
        • wacek44 Ty się posuwasz z jakims kochasiem ? 29.01.07, 23:24
          Co przedtem robicie ? lewatywkę ? Jesteś dawcą czy biorcą ?
          • Gość: zatara Masz uszkodzony mozg, matolku? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.07, 00:28
            Skad taki chory pomysl? Dymam sobie fajne laski czasem. I tyle.
            A wam, pedalom, niczego nie bronie, wrecz was bronie.
            Za glupi jestes zeby to zrozumiec?
        • kartoflisko Tadziu, to ty nie tylko folsdojcz ale jeszcze 30.01.07, 06:26
          pederasta? Aj waj, narobilo sie u Ciebie, biedaku.
    • xtrin Re: Bzdurne pytanie 29.01.07, 20:37
      > Znamienne, że spora część homoseksualistów i zachowań homoseksualnych
      > ma miejsce w rejonach dysfunkcyjnych społecznie: np. więzienia,
      > inetrnaty, wojsko itp.

      Sam dowodzisz tragicznej nieznajomości tematu myląc zachowania homoerotyczne
      (praktykowane np. w więzieniach) z orientacją homoseksualną.
      • Gość: kfas Re: Bzdurne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 20:47
        Klasyczna próba "wywrócenia kota ogonem" za pomocą sugestii, że autor komentarza
        posiada jakąś "wyższą wiedzę" potwierdzoną użyciem nowego terminu - w tym
        wypadku "homoerotyzm". Czymże jest ten "homoerotyzm" jak nie patologią? Czy mam
        dzielić np. nakomanów na "ekstazistów", "heroiniarzy" i "wąchaczy kleju"? Po co
        mi taki podział? W każdym przypadku prowadzi do uzależnienia i samozagłady. Może
        jedni uważają sie lepsi niż drudzy? Nam jednak taka "wiedza" jest zbyteczna.
        • xtrin Re: Bzdurne pytanie 29.01.07, 20:57
          > Nam jednak taka "wiedza" jest zbyteczna.

          No i to jest kwintesencja problemu - nie wiesz, nie chcesz wiedzieć, ale
          oceniasz i się wymądrzasz. A nie znasz nawet różnicy pomiędzy orientacją
          seksualną a zachowaniem seksualnym. Szkoda słów.
          • Gość: kfas Re: Bzdurne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 22:44
            Pseudowiedza gejowska nie jest żadną wiedzą. W ten sposób geje mamią
            perfidnie "maluczkich" usiłując wcisnąć im kit pod pozorem nauki. Prawdziwa
            nauka posługuje się językiem matematyki i zajmuje się znacznie poważniejszymi
            zagadnieniami. Stąd nikt nie powinien mieć kompleksów wpychając homoseksualizm,
            homoerotyzm, pedofilię, pederastię i mnóstwo innych sprośności do jednego wora
            z napisem "zboczenia, perwersja i patologia".

            Szkoda słów, bywaj zdrów! (czyli sie lecz!, bo h. to choroba duszy i umysłu)
            • xtrin Re: Bzdurne pytanie 29.01.07, 22:55
              > Pseudowiedza gejowska nie jest żadną wiedzą.

              Innymi słowy: to z czym się nie zgadzam nie jest żadną wiedzą.
              Bardzo wygodne, ale niezwykle ograniczające podejście.
              • Gość: kfas Re: Bzdurne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 23:06
                Czytaj uważnie: nie jest to obszar NAUKI I WIEDZY lecz zwykły bełkot.

                Z drugiej strony rozumiem, bo tego co nienormalne nie da się normalnie (w
                ramach logiki boolowskiej - czytaj: dwuwartościowej) uzasadnić. Dlatego musicie
                sie bronić tak głupio, bo po prostu nie macie innego wyjścia. lecz tutaj nie
                trzeba sie bronic tylko LECZYĆ!
                • xtrin Re: Bzdurne pytanie 29.01.07, 23:09
                  Twój proboszcz nie pouczał Cię, że nieuzasadniona agresja jest grzechem?
                  • Gość: kfas Re: Bzdurne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 23:25
                    Ha,ha! Niezłe!
                    Przegrywasz dyskusję na płaszczyźnie moralnej,
                    przegrywasz dyskusję na płaszczyźnie naukowej,
                    więc czepiasz się mojego proboszcza ???

                    Ja żadnej agresji nie wykazuję. Uważam jednak za wysoce szkodliwą wszelką
                    gejowską propagandę, pseudotolerancyjność i głupią nowomowę. Może nawet nie
                    zdajesz sobie sprawy jak bardzo destrukcyjnie wpływacie na społeczeństwo -
                    zwłaszcza jego najmłodszą część.

                    Nie chcecie się leczyć, to przynajmniej siedźcie cicho! Na taką tolerancję
                    jestem w stanie przystać. Na swoje nieszczęście geje i lesbijki są bardzo
                    ekspansywni. Byc może staraja się znaleźć w świecie zewnetrznym jakąś namiastkę
                    usprawiedliwienia dla swej dewiacji. W normalnym społeczeństwie ekspansja
                    deprawacji MUSI powodować SPRZECIW.
                    • xtrin Re: Bzdurne pytanie 29.01.07, 23:32
                      > Przegrywasz dyskusję na płaszczyźnie moralnej,
                      > przegrywasz dyskusję na płaszczyźnie naukowej,
                      > więc czepiasz się mojego proboszcza ???

                      Dziecko drogie, abym jakąkolwiek dyskusję miała przegrywać to wpierw musiałaby
                      się takowa rozpocząć. Na jakiejkolwiek płaszczyźnie. Z Tobą jest to chyba jednak
                      niemożliwe.
                      • Gość: kfas Re: Bzdurne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 23:53
                        KO
                        • xtrin Re: Bzdurne pytanie 29.01.07, 23:58
                          Dawno po dobranocce, paciorek i spać!
                    • kika843 Re: Bzdurne pytanie 30.01.07, 01:07
                      Gość portalu: kfas napisał(a):

                      > Ha,ha! Niezłe!
                      > Przegrywasz dyskusję na płaszczyźnie moralnej,
                      > przegrywasz dyskusję na płaszczyźnie naukowej,
                      > więc czepiasz się mojego proboszcza ???
                      >
                      > Ja żadnej agresji nie wykazuję. Uważam jednak za wysoce szkodliwą wszelką
                      > gejowską propagandę, pseudotolerancyjność i głupią nowomowę. Może nawet nie
                      > zdajesz sobie sprawy jak bardzo destrukcyjnie wpływacie na społeczeństwo -
                      > zwłaszcza jego najmłodszą część.
                      >
                      > Nie chcecie się leczyć, to przynajmniej siedźcie cicho! Na taką tolerancję
                      > jestem w stanie przystać. Na swoje nieszczęście geje i lesbijki są bardzo
                      > ekspansywni. Byc może staraja się znaleźć w świecie zewnetrznym jakąś
                      namiastkę
                      >
                      > usprawiedliwienia dla swej dewiacji. W normalnym społeczeństwie ekspansja
                      > deprawacji MUSI powodować SPRZECIW.
                      Homofobię się leczy, homoseksualizm nie. Myślisz, że jesteś bardziej moralny,
                      jeżeli dokopiesz gejom? Przynosi Ci to jakąś satysfakcję?
            • klusujacy.hipopotam Re: Bzdurne pytanie 30.01.07, 10:06
              > Pseudowiedza gejowska nie jest żadną wiedzą.

              Pewnie, lepsza jest Prawdziwa Prawda(TM) zawarta w baśniach i legendach
              żydowskich pastuchów sprzed 3000 lat. O, tam to są dopiero mądrości zawarte.

              > W ten sposób geje mamią perfidnie "maluczkich" usiłując wcisnąć im kit pod
              > pozorem nauki.

              W jeszcze gorszy sposób kapłani i szamani wszelkiej maści mamią perfidnie
              "maluczkich" usiłując wcisnąć im gó.. w najgorszej postaci pod pozorem prawd
              objawionych.
        • Gość: zciekawosci Re: Bzdurne pytanie IP: *.nycmny.east.verizon.net 29.01.07, 20:57
          kfas: Nam jednak taka "wiedza" jest zbyteczna
          wam? tzn-komu? arogantom tego swiata??
          • Gość: kfas Re: Bzdurne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 23:08
            Nam normalnym = niezboczonym.
    • Gość: kapitan Skąd tyle żółci i napastliwości IP: 81.210.62.* 29.01.07, 21:07
      Przecież uleczenie przez wiarę jest dobrowolne.Facet jest dla mnie
      wiarygodny,"siedział "w temacie ,Bóg go uwolnił,pomaga innym gdzie większość
      ludzi ma bliźniego gdzieś.Jest wielu ludzi,którzy jednak odczuwają problem w
      związku ze swoją odmienną orientacją seksualną a z drugiej strony chcą żyć jak
      nauczał Jezus
    • czlowiek_z_drewna Bez sensu cenzorzy! 29.01.07, 21:15
      Koles napisal ze 'choroby sie leczy i po co te cudzyslowy' a wyscie go wycieli.
      • emenefix Re: Bez sensu cenzorzy! 29.01.07, 22:43
        no wycieli. wisi mi to. GW to widocznie oaza gejostwa. nie narusyzłem
        regulaminu, ale co tam, skasujmy go bo nie mysli tak jak my
    • Gość: el to nie jest choroba, to jest zboczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 21:34
      Niech mi nikt nie mówi, że to normalne kiedy dwóch facetów spółkuje. Jak to
      robią technicznie? A kobiety? Przepraszam bardzo, czym one się zadowalają?
      Załóżmy, że wszystkie kobiety będą lisbijkami, to co wtedy? Jak mają wychować
      dzieci? Czego będą dzieci się uczyły od nich? JUż widzę chłopców, którzy nie
      mieli ojca. Zniewieściałe ciotki będą z nich i nic więcej
      • Gość: Szymon Re: to nie jest choroba, to jest zboczenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 21:40
        Obseszyn...
      • Gość: osiek Re: to nie jest choroba, to jest zboczenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.07, 12:24
        Gość portalu: el napisał(a):

        > Niech mi nikt nie mówi, że to normalne kiedy dwóch facetów spółkuje. Jak to
        > robią technicznie? A kobiety? Przepraszam bardzo, czym one się zadowalają?
        > Załóżmy, że wszystkie kobiety będą lisbijkami, to co wtedy? Jak mają wychować
        > dzieci? Czego będą dzieci się uczyły od nich? JUż widzę chłopców, którzy nie
        > mieli ojca. Zniewieściałe ciotki będą z nich i nic więcej

        Niech nikt mi nie mówi, że to normalne, jak facet chodzi w sukience. Nawet,
        jeśli w komplecie z koloratką.
    • vomitorium1 Leczenie homoseksualistów w imię Boga 29.01.07, 21:41
      martin hoffmann
      to wspaniały człowiek
      nie dość, że wyleczył się z pedalstwa
      to wierzę, że Bóg mu pomoże przezwyciężyć
      choroby umysłowe
      • vomitorium1 Re: Leczenie homoseksualistów w imię Boga 29.01.07, 21:56
        własne
    • Gość: Sandra Po co dyskusja? Jest wyraznie napisane... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 22:12
      "Nie będziesz cieleśnie obcował z mężczyzną jak z kobietą. Jest to obrzydliwością”
      • Gość: osiek Re: Po co dyskusja? Jest wyraznie napisane... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.07, 12:26
        Gość portalu: Sandra napisał(a):

        > "Nie będziesz cieleśnie obcował z mężczyzną jak z kobietą. Jest to obrzydliwośc
        > ią”

        Skoro o tym mowa, to święty Paweł nakazuje, aby biskup był przykładnym ojcem i
        mężem jednej żony (chyba w liście do Tymoteusza, ale nie pamiętam)
    • Gość: mandragora nawet sekty nie są tak naiwne IP: *.203.rev.vline.pl 29.01.07, 22:25
      brzmi to jak uproszczona wersja agitacji do sekty
      • Gość: gość czy wszystko czego nie znasz lub nie rozumiesz IP: 81.210.62.* 29.01.07, 22:37
        jest sektą?
        • Gość: frykotyku Pederastia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 23:01
          Z całym szacunkiem dla homoseksualistów ale preferencje i orientacje to sobie
          można mieć względem mody, muzyki czy polityki.

          Pederastia jest odchyleniem a nie jakąś tam preferencją. I nie pomoże tu
          lewackie pranie mózgów

          Gay pride. Duma? Dumnym można być z jakiegoś dokonania. Dokonanie: wpakowanie
          członka w zadek

          Gay culture: 'literackie' opisy gejowskich orgii, vide 'Lubiewo', wychodzi na to
          że na takim samym poziomie jak pornoczytadła ze stacji benzynowych.

          Chcecie się panowie nawzajem zabawiać, na zdrowie i miłej zabawy, ale bez
          przrostu formy nad treścią i bez podtykania tego pod nos innym.
          • xtrin Re: Pederastia 29.01.07, 23:08
            > Gay pride. Duma? Dumnym można być z jakiegoś dokonania.

            "Gay pride" to określenie równie durne co "black pride". I równie zrozumiałe.
            Każda grupa, która dopiero co wyzwala się z jakiejś opresji dąży do
            samookreślenia i szuka w sobie siły.

            > Dokonanie: wpakowanie członka w zadek

            Zawsze mnie śmieszy fascynacja wszelakich homofobów seksem analnym :).
            • Gość: frykutyku Homofob pride IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 23:10
              Seks analny jest chyba podstawą tożsamości pederasty, więc skąd zdziwienie?
              A może się mylę?
              • xtrin Re: Homofob pride 29.01.07, 23:13
                > Seks analny jest chyba podstawą tożsamości pederasty, więc skąd zdziwienie?
                > A może się mylę?

                Mylisz się.

                Natomiast zaczynam podejrzewać, że seks analny jest podstawą tożsamości homofoba :).
                • Gość: frykutyku Re: Homofob pride IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 23:40
                  Mylę się? To co jeszcze jest treścią waszej 'kultury'? Waszego 'nurtu', waszej
                  'tożsamości'?

                  Ach wiem! Wieczna pretensja i zaczepki. Na przykłąd o nazewnictwo. Najpierw
                  'pederaści', potem zamiast tego: 'kochający inaczej', potem 'homoseksualiści',
                  też nie, teraz 'geje'....Za 10 lat może będziecie się chcieli nazywać 'tęczowe
                  elfy'? A za nazwanie gejem będziecie rzucać waszą gej-klątwę?

                  No właśnie gej-klątwa: homofob. Buhuuuuu, włąśnie mnie tak nazwałeś. Dobrze że
                  to tylko forum bo musiałbym się kajać...

                  'homofob', no tak jeżeli podtyka się komuś nachalnie pod nos i każe oglądać coś
                  co mu się nie podoba a nawet nieco brzydzi to odruch niechęci jest oczywisty...

                  • xtrin Re: Homofob pride 29.01.07, 23:52
                    > Mylę się?

                    Tak, mylisz się. Może będzie to dla Ciebie szokiem, ale nie wszyscy
                    homoseksualiści praktykują seks analny.

                    PS. Ani homoseksualistą, ani gejem, ani nawet pederstą być nie mogę z przyczyn
                    obiektywnych, więc daruj sobie te personalne zaczepki.
              • wacek44 Pederasta 29.01.07, 23:26
                Rozumiem, że seks analny to wkładanie penisa w odbyt mężczyzny ?
            • wacek44 Re: Pederastia 29.01.07, 23:21
              A może robicie to inaczej ? To zresztą nie jest fascynacja tylko zdziwienie, że
              można grzebać penisem w cudzym kale.
              • Gość: Michaśka-literatka Widzę i czuję że znajome ci grzebanie w kale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 23:26
                Kiedyś widziałam jak na Rynku w Kraku gołębie wydłubywały dziubkami ziarenka z
                końskiego kału, to chyba jakieś zbocznie międzygatunkowe?
                • wacek44 Nie widzisz lesbo różnicy ? 29.01.07, 23:40
                  To co widziałaś to szukanie pożywienia. A czego szukał pederasta penisem w
                  odbycie innego pederasty ? No czego ? Chyba nie nasion jakiejś rosliny tylko
                  kału ludzkiego jak mniemam, nieprawdaż ? Lubisz zboczeńców ? Nie dziwie się.
                  Swój do swego ciągnie.
                  • xtrin Re: Nie widzisz lesbo różnicy ? 29.01.07, 23:54
                    Widzę, że niezwykle Cię to jara. W takim razie idź sobie czegoś w cudzym odbycie
                    poszukać, ulżysz sobie i czytającym to forum przy okazji.
                    • arsen44 Re: Nie widzisz lesbo różnicy ? 30.01.07, 03:10
                      Kiedy WHO uznało odbytnicę za narząd płciowy?
                  • wist Re: Nie widzisz lesbo różnicy ? 13.02.07, 13:27
                    wacek44 napisał:

                    > To co widziałaś to szukanie pożywienia. A czego szukał pederasta penisem w
                    > odbycie innego pederasty ? No czego ? Chyba nie nasion jakiejś rosliny tylko
                    > kału ludzkiego jak mniemam, nieprawdaż ? Lubisz zboczeńców ? Nie dziwie się.
                    > Swój do swego ciągnie.
                    nastepny od skarpetek (znaczy sie - cyklisci albo pedaly ;D)... mylisz pojecia, wacus.
                    slowo pederasta pochodzi od greckiego paiderastia - "milosc do chlopcow", albo paiderastes - "kochajacy chlopcow", czyli okresla raczej doroslego uprawiajacego seks z chlopcami. miales na mysli pedala, tylko bales sie ze cie zakrzycza?
                    rzucanie 'lesbami' przychodzi ci latwiej...? pewnie bicie kobiet tez jest latwiejsze? :>

    • paskudek89 Re: Bzdurne pytanie 29.01.07, 22:35
      Jezuniu, jak czytam takie opinie to aż mi się wszystko w środku przewraca! I to
      niby ma być ta katolicka tolerancja, słuchanie nauk pana Jezuza i Jana Pawła
      II. Obydwoje się w grobie przewracają. Ale wracając do tematu. Czytałam kiedyś
      (zresztą też na jakimś forum poświęconym podobnemu tematowi), że w naturze
      występuje więcej niż dwie płcie (to po pierwsze), a po drugie w naturze jest
      coś takiego, że rodzą się homoseksualne osobniki, po to, aby same nie miały
      potomstwa i mogły opiekować się swoim rodzeństwem na wypadek śmierci rodziców.
      Czyli homoseksualizm jest całkowice naturalny, ci ludzie tacy się rodzą, czyli
      Pan Bóg takimi ich stwarza. Czy to to się wam podoba, czy nie!
      • emenefix Re: Bzdurne pytanie 29.01.07, 22:40
        Człowieku. Komu ma sie w srodku przewracac? cyba nie Tobie. mi sie przewraca jak
        czytam te wypociny. Homoseksualizm NIE JEST niczym normalnym! jest zboczeniem,
        ułomnoscia, problemem, odstepstwem od normy. teorie o 2 płciach to mzonki
        propagowane przez fanatycznych homosów.
        • pe1 Re: Bzdurne pytanie 30.01.07, 01:03
          takim samym odstępstwem od normy jak leworęczność i rude włosy
      • Gość: kfas Re: Bzdurne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 23:14
        Drogie dziecko, po pierwsze zawsze sprawdzaj co czytasz, zwłaszcza w
        internecie, gdzie teksty nie są recenzowane i każdy może pisać rózne głupoty -
        co tylko ślina na język przyniesie. Tak też pewnie było i w tym przypadku. Bądź
        pewna, że geje wymyślą każdą głupotę, byleby tylko było po ich zboczonej myśli.
        Przyroda ma rzeczywiscie rózne oblicza, ale ludzie to nie ślimaki i nas
        obowiązują inne normy zachowania.
    • Gość: Naród Polski Gejoza IP: *.aster.pl 29.01.07, 23:14
      Osoby o których mowa cierpią na "gejozę", łac. gaeiosis, gr. geiosis. Jest to
      schorzenie znane już od starożytności
      • wist Re: Gejoza 13.02.07, 13:39
        Gość portalu: Naród Polski napisał(a):

        > Osoby o których mowa cierpią na "gejozę", łac. gaeiosis, gr. geiosis. Jest to
        > schorzenie znane już od starożytności
        a moglbys podac jakies zrodla...? przyznam sie, ze nie kojarze tych terminow, a lubie sie uczyc nowych rzeczy.

        slowo 'gej' jest spolszczeniem angielskiego 'gay' (czyli szczesliwy, wesoly) - chyba nie sugerujesz, ze to slowo pochodzi od nazwy starozytnego schorzenia?
    • Gość: Michaśka-literatka Sieć przyjaźni 150 członków z Austrii i Niemiec.., IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 23:17
      Ale się uśmiałam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka