Gość: Tomasz IP: 72.32.68.* 03.12.07, 21:22 Mam 25 lat i jedno malrzenstwo za soba. Ciekaw jestem co sadza o tym dziewczyny/kobiety. Czy ma to dla was wieksze znaczenie gdybyscie mialy sie spotykac z takim facetem? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ? Ślubuję ci rozwód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 21:23 Tylko po co wydawać tyle kasy na ślub i rozwód? Mam znajomych, którzy pobierają się z myślą "w razie czego istnieją rozwody"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ra Ślubuję ci rozwód IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.07, 21:31 moze ustanowic instytucje malzenstwa na czas np. na rok z opcja przedluzenia ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK Re: Ślubuję ci rozwód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 23:12 > moze ustanowic instytucje malzenstwa na czas np. na rok z opcja przedluzenia ;- > ) Wbrew pozorom to jest dość stary pomysł - od setek lat praktykowany np. przez irańskich szyitów en.wikipedia.org/wiki/Nikah_Mut%27ah Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gościu 47lat Re: Ślubuję ci rozwód IP: *.chello.pl 03.12.07, 21:38 Niektórzy są emocjonalnie nierozwinięci nawet do 30-tki. Myślę,że podjęcie decyzji o ślubie jest ważniejsze niż decyzja o pobraniu kredytu hipotecznego na 40 lat, przy najniższej stopie refinansowania budowy przez Rodziców:) Tak więc zanim powiesz TAK - zastanów się 5 razy, a potem bądź po prostu konsekwentny w życiu z drugą osobą, która ci zawierzyła i postanowiła też zmienić swoje życie. Jeżeli jedno z Was się wycofa to koniec jest pewny jak 2+2. Mój staż to 24 lata i od cholery naprawdę wielkich problemów - ale jesteśmy z żoną konsekwentni aby być razem i wspólnie starać się dożyć do końca. Wierzymy, że się nam uda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kl Re: Ślubuję ci rozwód IP: *.bielsko.dialog.net.pl 03.12.07, 21:58 Zgadzam się. Sam mam za sobą niewiele stażu. Zaledwie 8 lat. Sporo jednak przeszliśmy i wiemy: Chcemy być ze sobą. Takie short-małżeństwa, to oznaka braku dojrzałości, ucieczki przed odpowiedzialnością, ponoszeniem konsekwencji za własne wybory. Małżeństwo jest jak budowa solidnego domu rozłożonego na lata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mąż Małżeństwo- proste i płytkie jak nowa przyjemność IP: *.tktelekom.pl 03.12.07, 21:42 konsumpcyjna w centrum handlowym. Tak dziś jest. Zabawne, ile blichtru i kasy jest przy tym wszystkim. Limuzyny, wystawne wesela - zastaw się a postaw się. I zaraz po - rozwód. Ja jestem staromodny i dobrze mi z tym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaśka Re: Ślubuję ci rozwód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 21:43 oczywiście, że ma to znaczenie, jesteś już obciążony pewnym bagażem doświadczeń i niekoniecznie jest to pozytywem, jeśli zdecydowałeś się na małżeństwo w tak młodym wieku i nie wyszło no to świadczy tylko o braku konsekwencji i lekkomyślności, nie każdej dziewczynie to pasuje, jeśli raz się rozwiodłeś to kolejne razy będą łatwiejsze ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaleo Re: Ślubuję ci rozwód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 22:21 Oj Kaska, naprawde troche luzu, nie swiadczy to tylko o braku konsekwencji i lekkomyslnosci. bo co jesli kobieta z ktora byl, okazala sie nieznosna zolza, z ktora nie ma porozumienia, ktorej -jak sie okazalo po paru latach - jedyna misja zyciowa jest ztlamsic i upokorzyc mezczyzne? wiem ze i tak bywa, bo sama taka kobieta jestem/bylam. Jasne ze jest duzo rozwodow ale z drugiej strony jest teraz duzo wiecej par zyjacych latami w szczesliwych zwiazkach partnerskich bez slubu. Ci co pragna "konsumowac" zwiazki beda je kosumowac ze slubem (rozwodzac sie np. po roku) i bez slubu (zmieniajac namietnie partnerow). Ci ktorym zalezy na troskliwym budowaniu trwalych wiezi i dzieleniu poezji i prozy zycia z jedna ukochana osoba, robia to ze slubem i bez slubu. Problemem nie jest kryzys milosci i zwiazkow tylko kryzys instytucji, ktore w dzisiejszym spoleczenstwie sa nieprzystajace do realiow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agatka Ślubuję ci rozwód IP: *.bac.pppool.de 03.12.07, 21:50 jestem 8 m-cy po slubie a juz mysle o odejsciu, facet przed slubem byl ``aniolem`` a teraz o wszystko awantury, przy kolejnym wysluchiwaniu ze mam sie wyprowadzic poprostu to zrobie z przyjemnoscia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Ślubuję ci rozwód IP: *.lublin.mm.pl 04.12.07, 01:59 Moja stara ma to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuzia maz nie chce dziecka IP: *.bac.pppool.de 03.12.07, 21:55 wiec musze odejsc, bardzo pragne dziecka, a on ze niezdecydowania czy chce czy nie, podjal za nas oboje decyzje ze jednak nie. Nie potrafie juz z nim byc, mimo ze go kocham, pragnienie bycia mama jest silniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: porajska777 Re: maz nie chce dziecka IP: *.104.hitech-net.pl 04.01.15, 03:07 moj maz nie chce o dziecku rozmawiac,jetesmy 8 lat ze soba, ja 27 on 35 lat Odpowiedz Link Zgłoś
vomitorium1 Ślubuję ci rozwód 03.12.07, 22:02 czy biegli w temacie zbadali jaki taki delikwent ma w ciągu roku staż pozamałżeński ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Macho Re: Ślubuję ci rozwód IP: *.123.135.62.dyn.user.ono.com 03.12.07, 22:52 Dodaj jeszcze "przedmałżeński"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c97 Re: Ślubuję ci rozwód IP: *.acn.waw.pl 03.12.07, 22:27 graba, mam 26 lat i to samo za sobą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosku11 Ślubuję ci rozwód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 22:34 czytam te wszystkie opinie, i chciałabym zadać Wam jeszcze jedno pytanie. czy w dzisiejszym pędzącym na łeb świecie jesteśmy w stanie zatrzymać się obok naszej "drugiej połówki" i wierzyć że całe życie przed nami, i kolejne pytanie: czy ta "dróga połówka" też tego chce, czy w ucieczce przed troskami dnia codziennego nie uciekamy sami od siebie, czy nie jest nam łatwiej po prostu powiedzieć:Słuchaj, nie daje rady, wysiadam z tego, nie chcę walczyćo to...wiem,że nie zawsze rozwody są z tego powodu, czasem są one koniecznością, ratunkiem przed totalnym zniszczeniem samych siebie, ale nie można ślubować sobie czegokolwiek w Kościele czy w USC z warunkiem,że przecież są rozwody... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktos Ślubuję ci rozwód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 22:46 od malżeństwa z rozsadku lepszy jest rozwod z rozsadku.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polak To ateizm do tego doprowadza IP: *.kolornet.pl 03.12.07, 23:08 zabicie Boga we własnym sumieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ticoticoStudio Re: To ateizm do tego doprowadza IP: *.chello.pl 04.12.07, 04:31 co za głupoty wypisujesz, co ma Bóg do rozwodu, po prostu wielu z nas jest fatalnie wychowywanych, ja uciekłam w małżeństwo przed starymi, potem się rozwiodłam i znów wróciłam do starych, i dopiero 7 lat po rozwodzie zdecydowałam się pójsc do psychologa, dowiedziec sie i zrozumieć czemu mi nie wyszło etc., mam 34 lata i zaczynam dopiero zyc po swojemu, co wcale nie jest proste, bardzo mnie smieszą osoby które mówią ze rozwód to brak konsekwencji, otóż zależy kiedy, bycie z facetem, który nie pracuje, w niczym nie pomaga i nie chce miec dziecka jest nonsensem, zalecam dużą ostrożność w negatywnym kategoryzwaniu tych, którzy sie rozwiedli... Odpowiedz Link Zgłoś
tarura Co 10. rozwodnik ma tylko rok stażu? To smutne 03.12.07, 23:30 ale co wesołe, to że co 10. rozwódka też nie ma więcej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chit-chat Re: Ślubuję ci rozwód IP: *.chello.pl 03.12.07, 23:41 kiedys wydawalo mi sie ze przeszlosc faceta nie ma znaczenia. niestety, nie da sie jej calkowicie uniknac :( dlatego kolejny raz na pewno nie zdecydowalabym sie na zwiazek z rozwodnikiem, to dla mnie zbyt ciezkie :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bonitritti Ślubuję ci rozwód IP: *.limes.com.pl 03.12.07, 23:46 Nie śmiejcie się ze starych panien, starych kawalerów,singli i singielek. To lepsze niż rozwodnik/czka, po małżeństwie trwajacym rok. Nie jesteście nic a nic lepsi, chociaż tak się wam wydaje. Ranienie drugiego człowieka, to nie życie pełnią życia. Nie mówcie mi też banałów o tym, że lepiej spróbować, niż nie. Do małżeństwa trzeba dorosnać i trzeba spotkać właściwą osobę. A na to drugie nie do końca mamy wpływ. Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 To są ci, którym sie wydawało że chcąc napic się 03.12.07, 23:49 piwa, muszą kupować browar;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meg 10 tys rozwodek i 15 tys rozwodnikow????? IP: *.UCHSC.EDU 03.12.07, 23:49 co to w polsce az tylu bigamistow czy jak heheheh myslalam ze malzenstwo to 2 osoby czyli po rowno tych rozwodnikow powinno byc hehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
swoboda_t Ślubuję ci rozwód 03.12.07, 23:52 "W Polsce rocznie przybywa ponad ponad 10 tys. rozwódek i 15 tys. rozwodników, którzy nie przekroczyli 30. roku życia. Wśród nich aż 2 tys. rozwódek i 5 tys. rozwodników ma mniej niż 25 lat" Dziwnie te liczby się prezentują. Mam rozumieć, że te kilka tysięcy facetów ponad ilość kobiet żeni się z babkami po 30-tce?? P.S.: Ludzie, jak nie cuzjecie klimatu, to się nie pobierajcie. Małżeństwo winno być ukoronowaniem związku, a nie jego podstawą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Macho Re: Ślubuję ci rozwód IP: *.123.135.62.dyn.user.ono.com 04.12.07, 00:09 Małżeństwo służy zabezpieczeniu interesów majątkowych kobiety i zaznaczeniu która jest moja a która nie. Poza tym większego sensu to nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ox Re: Ślubuję ci rozwód IP: *.zab.nat.hnet.pl 04.12.07, 00:42 Po co wlasciwie brac slub i jednoczesnie myslec o rozwodzie? Przyklad pierwszej pary obrazuje wlasnie taka sytuacje. Umowili sie, ze jakby co to sie rozwioda. Zdaje sie, za w oczach Boga odstawili tylko szopke (o ile brali koscielny). Tego slubu w ogole nie bylo. Warto w ogole pobierac sie z gory zakladajac, ze w razie czego to sie rozwiedziemy? Odpowiedz Link Zgłoś
wilhelm4 Ślubuję ci rozwód 04.12.07, 01:36 Już jak braliśmy ślub, umówiliśmy się, że gdy nadejdzie ten moment, to się rozwiedziemy - przyznaje kobieta ------- No to nie braliscie slubu, bo tego nie mozna nazwac "slubowania". Poprostu sami sie sobie chcieliscie podobac w roli glownej i udawac, ze macie piekne "slubne" zdjecia. ZAL MI WAS, WSPOLCZUJE CHARAKTEROWYM/EMOCJONALNYM BIEDAKOM (choc sam jestem po rozwodzie - ale tzw.normalnego, powaznego ZWIAZKU malzenskiego). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Facet Kobietom się w doopach poprzewracało IP: *.bb.sky.com 04.12.07, 02:21 Wyobrażają sobie, że w dniu ślubu nastąpi cud i ich wybranek przemieni się w księcia z bajki, będzie codziennie wokół nich skakał, czytał w ich myślach, a przy okazji zarabiał 10000zł miesięcznie. Tymczasem facet się nie zmienia, po ślubie jest dokładnie taki sam jak przed ślubem. Rozczarowanie. Kobiety, pora dorosnąć! Nie można tak idealistycznie patrzeć na świat. Nie można dosłownie traktować słów księży zachwalających jak to cudowne jest życie po ślubie, bo więź jest wzmocniona sakramentem małżeństwa. Otwórzcie oczy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ticoticoStudio Re: Kobietom się w doopach poprzewracało IP: *.chello.pl 04.12.07, 04:39 facet po slubie to się zmienia na gorsze, bo jeszcze mniej mu sie chce niż przed, oglądając życie moich znajomych, choć wolałabym byc z kimś zastanawiam sie jaki ma to sens?one siedzą w domu z dziecmi oni pracują a po robocie siadają przy komputerze, w weekendy jadą do supermarketu, ew. ktos ich odwiedzi, potem biora kredyt na dom, i są udupieni do konca zycia, moze bycie z drugim człowiekiem jest zwyczajnie przereklamowane? panom w doopach tez sie poprzewracało, zdaje im sie, ze kazda co jest sama na nich poleci, chocby byl głupi, byle jaki i niewyględny, czasem mysle, ze gdyby nie fakt ze kobiety chca miec dzieci i do tego potrzebuja faceta przynajmniej w pierwszych latach zycia dziecka, zdecydowanie mniej ludzi byłoby ze soba, nie mówiac o zawieraniu małżeństw... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alien Re: Kobietom się w doopach poprzewracało IP: 193.109.212.* 06.12.07, 10:19 @ticoticoStudio. Kobiety, żeby mieć dziecko w obecnych czasach wcale nie potrzebują do tego faceta! Wystarczy dobra klinika, dawca nasienia i lekarz, który Ci to "zainstaluje". Proste jak drut. A tak przy okazji nie pomyślałaś, że niektórzy ludzie, w tym również faceci nie odczuwają potrzeby posiadania dzieci?? Ja np. nie chcę mieć dzieciaków, bo ich zwyczajnie nie lubię, a wbijanie mi do głowy na każdym kroku, że dzieci są fajne powoduje efekt wręcz odwrotny do zamierzonego. Niemniej jednak życzę Ci szczęścia, jakkolwiek je definiujesz. Pzdr, A. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Szybko i byle jak IP: *.hsd1.il.comcast.net 04.12.07, 04:49 Tak dzisiaj sie zyje - wszystkiego mozna liznac i niewiele z tego w nas zostaje. Obojetne czy dotyczy to wiedzy, pracy, zakochania bez szansy na milosc, czy nawet religii (te powszechne rozczarowania Bogiem). Rozwod przetraca kregoslup normalnym ludziom. A jesli po kims "splywa", to trudno uwierzyc, ze jest zdolny/a do zbudowania prawdziwego zwiazku. Odpowiedz Link Zgłoś
janonet4 Ślubuję ci rozwód 04.12.07, 10:02 Wnaszymkraju trzebaZ ALEGALIZOWAC BIGAMIE to bedie najlepsze rozwianie oraz wykrzeslic z KONTYTUCJI rodzine-oraz znieśc kodes cywiny w ksiede małestwo-zobowizanie-aby wrzscie ktosc najł prwade o polskie rosdzienir-czyli to co gadaja polity to puste frazesy. zyjemy w kraju gdzie młodzi robia to jest na zachodzie,a zaniedługo to dzieci stana bytnim cieżarem-jeszcze troche Odpowiedz Link Zgłoś
makabi Ślubuję ci rozwód 04.12.07, 11:48 Po co mówić o małżeństwach z gwarancją na rozwód. Jak wiel młódych ludzi ma traktować małżeństwo jako cos trwałego, jako związek nie tylko ekonomiczny i społęćzny ale uczuciowy, skoro tych więzi uczuciowych nie wynieśli z domu. I nie zawsze jest to wina rodziców. Jak często młodzi ludzie nie intersują sie swoją własną rodzina. Dom rodzinny częściej przypomina hotel albo schornisko turystyczne a rodzice to tylko darmowa 24godzinna room-service i bankomat. Z drugiej strony, wielu naszych rodziców pracowało od matury do emerytury w tym samym zakładzie pracy. Z diziada pradziada mieszkli w tej samej miejscowośći. A teraz? Pracę zmieniamy w zyciu kilka, kilkanaście razy. Nie ma na 100% pewnego zatrudnienia. Mieszkania i otoczenie też zmieniamy w zależności od sytuacji i okolicznoosći. Nasi rodzice czy dziadkowie kupili lodówkę czy telewizor i używali te urzadzenia kilkanascie lat. Jak sie popsuły to szukali fachowca od naprawy. A teraz kupujemy pralke automatyczną, która po 4, 5 latach nie nadaje sie do naprawy bo taniej wychodzi kupić nową. KOmputer zmieniamy co 3, 4 lata bo dlsze robudowywanie go ne ma sensu. Telewizor podobnie. Coraz mniej jest fachowców od remontów i naprawa, za coraz więćej instalatorów. Dlaczego wieć małżeństwo ma być wyjątkiem? NIe podoba mi sie partner, poszukuję czegoś innego, w otoczeniu są nowsze modele, trzeba coś z tym zrobić. NIby to zjawisko nie tylko polskie. Ale to oznaka kryzysu wartośći rodziny, kryzysu autorytetu. Małżęnstwo to też firma, spółka cywilna. Można do niego podejść jak do podmotu ekonomicznego. Rzecz nie w tym, ze jak rozwodó bęzie mniej to sytuacja sie zmieni. Mniej rozwodów to więćej kocahnek, kochanków i konkubin i kunkubentów. Jak ludzie nie chcą ze sobą być to nie bedą i juz. Tylko gdzie w tym wszystkim wartość małżeństwa, wartość rodziny. Uroda przemija. Sprawność i atrakcyjność seksualna czy imprezowa też. A dwoje ludzi pozostaje. I co jak nie mają o czym porozmawiać, jak nie nauczyli sie ze sobą być a nie tylko kochać sie, upijać w klubie w halasie muzyki. Małżeństwo, rodzina, dom. A przecieżile jest ważniejszych temató, praca, kariera, nowe gadżety, ciuchy. Nawet na dzieci ne ma czasu i ochoty i to nie na ich wychowanie tylko na ich poczęcie. Zamiast moć o dojrząłośći prozmawiajmy o odpowiedzialnośći za siebie i za innych. NIe szukajmy winy gdzie indziej. a na marginesie. Jestem żonaty od sześciu lat. Na swoją żonę czekałem wcześniejsze siedem może więćej, bo wiekszość z tego trwał jej rozwód. NIe zawsze jest w związku kwieciscie i różano. Ale zawsze po buirzy wychodzi słońće. Zawsze rano budzę sie mając obok siebie tego kogoś wyjątkowego. I to jest najważniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alien Re: Ślubuję ci rozwód IP: 193.109.212.* 06.12.07, 10:13 fajnie powiedziane makabi! Podpisuje sie pod tym!! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vvvv Re: Ślubuję ci rozwód IP: 89.72.91.* 21.10.09, 20:02 Nie bede brała żadnego slubu! Nie chce sie potem rowodzic, a zdaje sobie sprawe z odpowiedzialnosci, ktorej nie sprostam. Nie chce! Nie chce brac tego na siebie. Odpowiedz Link Zgłoś