Dodaj do ulubionych

Za grosze nie robię

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.08, 09:56
Dlaczego przy takich artykułach nikt nie pisze, ze dotyczą one tylko
zachodniej i środkowej Polski. U nas na wschodzie jest zupełnie inaczej . Ja
od półtoraroku nie mogę znaleźć porządnej pracy i wegetuję ciągle za 1100 brutto
Obserwuj wątek
    • Gość: tue Za grosze nie robię IP: 193.151.48.* 03.01.08, 10:59
      Następny wielki mi EXPERT.
    • Gość: rynek-pracy.blog.p Za grosze nie robię IP: 193.151.48.* 03.01.08, 12:50
      "Na chętnych bez kwalifikacji czekają miejsca w sklepach i dużych fabrykach".
      Niestety prawda wygląda tak, że jak ktoś nie posiada kwalifikacji, lub wykonuje
      pracę, której można się "nauczyć" w ciągu 8 lub 16 godzin (wszelkie linie
      produkcyjne, montownie, proste prace na wtryskarkach, wykładanie towarów, kasa),
      zawsze będzie nisko opłacany.
      Smutne to, bo każdy ma prawo do normalnego i godnego życia, ale prawdziwe.
    • barnabiszon nie robię BO NIE MA PRACY 03.01.08, 13:02
      Od lipca 2006 roku poszukuje w Warszawie pracy. Mam 26 lat stażu
      pracy, w tym 16 w banku, wyższe wykształcenie - bankowość i
      ubezpieczenia. Rozesłałem setki aplikacji zamieściłem w wielu
      portalach moje CV, w gratce i ogłoszeniach drobnych WP zamieszczałem
      swoje ogłoszenia - ZERO ODPOWIEDZI. Podjąłem się akwizycji
      ubezpieczeń ale nie odnosiłem w tym sukcesów. Ja po prostu szukam
      stabilnej pracy bez planów sprzedażowych, lecz takiej nawet w
      Warszawie nie ma. Jest tylko ciągły wyścig szczurów. Ale najbardziej
      mnie zastanawia całkowity brak propozycji pracy w odpowiedzi na
      ogłoszenia. Czyżbym się już w tym kraju do niczego nie nadawał ???
      • Gość: m Re: nie robię BO NI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.08, 13:36
        barnabiszon napisał:

        > Warszawie nie ma. Jest tylko ciągły wyścig szczurów.

        Witamy w kapitaliźmie.
    • swoboda_t W artykule jest koszmarny byk. 03.01.08, 16:37
      Jak ktoś nie wie jaki, to sugeruję wklepać w google "śląsk
      wikipedia" i już będzie jasne. Ad meritum - jak takie sklepy,
      fabryki czy magazyny dadzą niewykfalifikowanemu pracownikowi 1500
      netto na początek, perspektywę podwyżek i miłą atmosferę, to nie
      będą miały problemów z personelem. Ceny mamy zachodnie, więc i
      pensje powinny zacząć do zachodnich równać. Za 1000zł to może
      studentka na waciki robić a jak firmy nie stać to papa.
    • Gość: pawel Re: Za grosze nie robię IP: *.domainunused.net 03.01.08, 16:43
      Te artykuły nie dotyczą niczego realnego, myślisz że na zachodzie Polski jest
      eldorado ? Przyjedź na Śląsk i spróbuj znaleźć pracę to sam zobaczysz.
    • wredny_franek Za grosze nie robię 03.01.08, 17:59
      OBYWATELE! Czas zmienić ten kraj! ... na inny.
    • Gość: Bialorusin Za grosze nie robię IP: *.brest.beltelecom.by 04.01.08, 14:24
      Jaki reki do pracy szuka Poska za 400-450$ ??? tym bardziej w Wa-
      Wie. Nawet Bialorusiny zarobiaje blizko 400$, w miastach
      oczewiszcie... To mniej za Polske, ale i koszty ktez mniej.
      Moim zdaniem, polacy maje przewage edynie w tym, bo maje mozliwosc
      latwego wyjazda do UE.
    • Gość: Wanda Wolińska Za grosze nie robię IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.08, 14:45
      Autorka artykułu " Za grosze nie robię" podała informację,że w
      Warszawie jest praca w bankach, firmach konsultingowych, urzędach i
      ministerstwach. Czy "metro" może podać pełną informację o tych
      wolnych miejscach pracy ?
      Zainteresowana - bezrobotna z Łomży.( tel. 517 802 271 )
      • potomar Re: Za grosze nie robię 07.01.08, 12:18
        Gość portalu: Wanda Wolińska napisał(a):

        > Zainteresowana - bezrobotna z Łomży.( tel. 517 802 271 )

        To może lepiej prosić o wykaz ofert pracy w Łomży?
    • Gość: basti23 Nie ma pracy w Warszawie !!! IP: *.acn.waw.pl 05.01.08, 09:39
      Mam 25lat i mieszkam w Warszawie. Jestem świeżo upieczonym absolwentem SGGW
      (zarządzanie i inżynieria produkcji). Mimo, iż studiowałem dziennie posiadam już
      3letnie doświadczenie w pracy na stanowisku kierowniczym (co prawda w
      gastronomii, ale miałem pod sobą 8 osób). Pracy szukam od 7 tygodni, do tej pory
      wysłałem 70 aplikacji - odezwała się tylko jedna firma, która zaprosiła mnie na
      testy. Nie mam wygórowanych wymagań finansowych, ani tym bardziej nie zamierzam
      wyjeżdżać za granicę (Kocham Polskę!). Pracy w Warszawie nie MA !!! Jeśli by
      była to chyba ktoś by mnie zaprosił na rozmowę kwalifikacyjną podczas której
      mógłby zapoznać się z moimi "żądaniami", ale jeśli do takiej rozmowy nawet nie
      dochodzi to tezę, iż praca w stolicy jest, tylko pracodawcy proponują zbyt
      niskie zarobki uważam za N I E T R A F I O N ą !!! Skoro w każdej firmie
      prywatnej poszukują jakiegoś pracownika, to niby czemu nikt się do mnie nie
      odzywa ??? :( Życzę innym większego powodzenia w poszukiwaniu pracy !!!
      • Gość: Zegarmistrz Re: Nie ma pracy w Warszawie !!! IP: *.subscribers.sferia.net 05.01.08, 10:11
        Mam 24 lata i od pół roku mieszkam w Brwinowie pod Warszawą. Posiadam
        wykształcenie wyższe niepełne. Nie mam doświadczenia na stanowisku kierowniczym,
        ani jakiegokolwiek innego poza praktykami nauczycielskimi , których nie ukończyłem.

        Mimo to znalezienie pierwszej pracy zajęło mi jedynie tydzień. Od tej pory
        średnio co miesiąc zmieniałem prace, za każdym razem otrzymując średnio 20%
        podwyżkę (lub pracę w zmniejszonym nakładzie godzin). W Warszawie jak
        najbardziej jest praca dla osób, które znają swoją faktyczną wartość i chce im
        się pracować, a nie liczą na to, znajdą ciepłą posadkę szefa i to bez planów
        sprzedażowych.

        Nie rozumiem też arumentacji, że u kogoś w regionie pracy nie ma. U mnie też nie
        było, więc wyjechałem. Trzeba kuć własny los, a nie czekać, aż praca sama nas
        znajdzie.

        Ps. A 70 aplikacji to ja rozsyłam w tydzień. Jak szukać roboty, to na poważnie.
        • Gość: basti23 Re: Nie ma pracy w Warszawie !!! IP: *.acn.waw.pl 05.01.08, 20:48
          Znam swoją faktyczną wartość, moje wymagania finansowe nie są ani wysokie, ani
          nie są dla mnie najistotniejsze... zresztą w jaki sposób niedoszli pracodawcy
          wiedzą o moich "za wysokich wymaganiach" skoro nawet nie pofatygowali się
          zaprosić na rozmowę kwalifikacyjną !!!

          Nie jestem też śmierdzącym leniem bojącym się pracy - podczas studiów (od 3 roku
          - tryb dzienny) pracowałem miesięcznie ponad 220 godzin na stanowisku zastępcy
          szefa kuchni !!! Pracowałem 15godzin dzienne, praca była stojąca, nie było mowy
          o wygodach...

          Dlatego wypraszam sobie Twoją argumentację - nie mam wymagań wygórowanych ani
          nie boję się pracy !!! po prostu nikt do mnie nie dzwoni !!!

          Jeśli chodzi o ilość aplikacji - starannie selekcjonuję ogłoszenia, nie wysyłam
          aplikacji, jeśli nie spełniam wymagań pracodawcy, a liczba 70/tygodniowo wydaje
          mi się za duża, wydaje mi się wręcz hurtowa....

          PS- ciesz się, że Tobie się udało !!!
          • Gość: Adomas Re: Nie ma pracy w Warszawie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.08, 19:33
            Jako człowiek który pracował już w kilkunastu miejscach i który prowadził też
            rekrutację powiem ci parę rzeczy:
            1. Wysyłanie CV nie wystarczy, musisz chodzić i się narzucać. Dlaczego?
            Bo CV wysyłasz nie tylko ty. Twoje CV z jakiegoś powodu jest odrzucane, może
            nawet z tego powodu, że nie podoba się ludziom na przykład twoje zdjęcie albo
            nie dałeś zdjęcia, albo czcionka czy inny niemerytoryczny powód. Pomyśl jakie
            stosy CV przerabiają działy rekrutacji. Czasami jak się pokażesz i zrobisz dobre
            wrażenie na sekretarce to ona zechce z Tobą pracować i cię wciśnie chociaż do
            drugiego etapu rekrutacji czyli na rozmowę kwalifikacyjną.
            Chodzić też warto, nawet aby się dowiedzieć że ogłoszenie w prasie jest już
            nieaktualne i rekrutacja się zakończyła.
            2. Nigdy nie mów ani nie pisz "nie mam wysokich wymagań finansowych". Nikt nie
            chce zatrudniać ludzi bez ambicji. Nawet jeśli faktycznie chcieliby płacić mało
            to nie możesz się na to godzić. To się podoba. Poza tym zadowalając się małymi
            pensjami psujesz rynek pracy i robisz innym krecią robotę.
            3. Nikt do ciebie nie ma obowiązku dzwonić, zazwyczaj jest napisane - oddzwonimy
            jedynie do wybranych kandydatów. Czasami w czasie rekrutacji zwrot "oddzwonimy
            do Pana" po rozmowie kwalifikacyjnej oznacza w zawoalowany sposób powiedzenie
            "NIE". Jeśli nie możesz znieść czekania, zadzwoń sam ale jeśli się w tej
            rozmowie nie dowiesz niczego konkretnego to nie dzwoń więcej.
            4. Nie użalaj się tyle nad sobą, to źle wygląda i ludzie nie chcą pracować z
            takimi osobami.
            5. Wysyłaj aplikacje nawet tam gdzie nie spełniasz wymagań. Czasami wymagania są
            napisane "pro forma" a w procesie rekrutacji się liczą inne rzeczy. Zdziwiłbyś
            się ile razy się dostałem do pracy bez spełniania wymagań. Czasami wystarczy
            dobrze wyglądać i ładnie mówić. A reszty się szybko nauczysz już w pracy.
            Wysyłaj więc aplikacje nawet tam gdzie chciałbyś pracować, ale wydaje Ci się, że
            nie masz szans tam pracować.
            Nie masz nic do stracenia.
            Trzymam kciuki, nie pękaj, uda Ci się.
        • Gość: warsz Re: Nie ma pracy w Warszawie !!! IP: *.aster.pl 06.01.08, 11:20
          Jesteś szczęściarzem, ci ze wsi i z prowincjonalnych miasteczek
          zawsze mają szczęście,tu zarobią u siebie wydadzą ,przywiozą kurę od
          ojców i jakoś żyją kosztem tych którzy nie mają ojców na wsi i na
          prowincji.A pogonić swoje lokalne samorządy do roboty niech u siebie
          tworzą miejsca pracy, a nie przyjeżdzają do miast pracują za grosze
          bo im się i tak opłaci i zaniżają pensje innym.
    • Gość: aaa Za grosze nie robię IP: *.elektron.ds.polsl.pl 06.01.08, 11:10
      Niewiedzialem ze potechnikum zostaje sie inzynierem. Ciekawe
    • raveness1 Re: Za grosze nie robię 10.01.08, 07:36
      " W sytuacji, kiedy tak bardzo brakuje rąk do pracy, jak najszybciej
      trzeba skończyć z utrzymywaniem w pełni zdrowych ludzi, których
      jedynym problemem jest lenistwo - uważa Jacek Męcina z Konfederacji
      Pracodawców Prywatnych. "

      Najpierw, wy pracodawcy, skonczcie z waszym (niejedynym bynajmniej)
      problemem jakim jest pazernosc, a pozniej dopatrujcie sie klody w
      oku pracownikow.
      Nazywanie kogos leniem, dlatego ze nie chce tyrac za 800 zl. / mies.
      jest zalosna hipokryzja, bo jesli nie, to czemu nie zamkniesz
      swojego biznesu jeden z drugim i sam nie zaczniesz tyrac za wyzej
      wymieniona sumke? Chyba nie jestescie leniwi, wiec w czym problem?
    • Gość: Adomas Re: Za grosze nie robię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.08, 19:08
      A dlaczego się nie przeprowadzisz w takim razie?
    • Gość: ja Re: Za grosze nie robię IP: *.chello.pl 21.01.08, 22:01
      A najlepsze jest to, że ten artykuł był w metrze, które w Szczecinie za 3 godz
      stania w mrozie i w deszczu daje swoim kolporterom 14 zł...
    • markus.kembi Re: Za grosze nie robię 22.01.08, 12:25
      Proszę, nie p'dolcie głupot, że "na lepiej wykształconych czekają miejsca w bankach", bo mnie akurat odrzuciły wszystkie banki. Wszystkie z wyjątkiem jednego, bo tam akurat zatrudnienia nie szukałem, po tym, czego się naczytałem o tym, jak traktuje się tam pracowników. Niektóre banki/grupy finansowe odrzucały moją kandydaturę wielokrotnie, na różne stanowiska. Dziennikarz, zanim coś napisze, powinien sprawdzić prawdziwość swoich informacji. Ale tacy już są dziennikarze - najpierw piszą, później myślą, ale też tylko czasami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka