Dodaj do ulubionych

Naukowcy-showmani robią furorę w internecie

IP: 212.244.79.* 08.01.08, 00:36
suuuuper!
Obserwuj wątek
    • Gość: antyamerykanin Re: Naukowcy-showmani robią furorę w internecie IP: *.elk.net.pl 23.01.08, 17:19
      eeee tam, typowy głupi hamerykaniec co nie wie gdzie Polska leży.
      • Gość: jan Tak sie 12-letnie dzieci fizyki uczy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.08, 17:23
        Na prestizowej uczelni na zajeciach z fizyki studentom demonstruje
        sie dzialanie elektrostatycznosci, albo trajektorie spadajacego
        przedmiotu? Zgroza.
        • poszeklu Re: Tak sie 12-letnie dzieci fizyki uczy. 23.01.08, 17:36
          Lepiej pozno niz wcale.

          jan napisal:
          >
          > Na prestizowej uczelni na zajeciach z fizyki studentom
          > demonstruje sie dzialanie elektrostatycznosci, albo
          > trajektorie spadajacego przedmiotu? Zgroza.
        • Gość: ES Re: Tak sie 12-letnie dzieci fizyki uczy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 17:39
          Dostancie sie i skonczcie MIT, wtedy ponarzekacie na baze programowa tej uczelni.
          • Gość: RMS Re: Tak sie 12-letnie dzieci fizyki uczy. IP: *.city-connect.pl 23.01.08, 17:49
            Dokładnie. MIT to najlepsza uczelnia techniczna na świecie. Stosunek ilości
            pracowników naukowych z tytułem doktora do ilości studentów jest najwyższy i
            wynosi blisko 1:1 (!). Jest to najbardziej poważana Uczelnia zaraz po Harvardzie
            (nota bene mieszczącym sie w tym samym stanie). Niestety dla nas (tych co nie
            uczy się w nich jak 12-letnie dzieci - MIT jest w rankingach kilkaset pozycji
            przed jakąkolwiek polską uczelnią).

            Poza tym merytorycznie wcale nie jest to "zgroza". Już na pierwszym wykładzie z
            Mechaniki Newtonowskiej wprowadzane są rówanania różniczkowe. A to że gość ma
            charyzmę? Przynajmniej ktoś coś pamięta z tego wykładu i na pewno na nim nie śpi.

            Tak jak napisał przedmowca - dostań się i ukończ - wtedy pogadamy.
            • Gość: qwertry nawet nie w tym stanie a w tym samym mieście! IP: *.chello.pl 23.01.08, 21:58
              oddalony jest kilka przystanków Red Line
              • Gość: tak Re: nawet nie w tym stanie a w tym samym mieście! IP: *.autocom.pl 24.01.08, 15:08
                tak wysiadam na Kendall Sq.
          • Gość: jan Re: Tak sie 12-letnie dzieci fizyki uczy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.08, 17:50
            Ja to juz troche za stary jestem, ale ty jak masz o kilkadziesiat
            tysiecy dolarow za duzo, to mozesz jechac.
            • cesarz_lodow_smietankowych Re: Tak sie 12-letnie dzieci fizyki uczy. 24.01.08, 01:55
              Stary i głupi. Jak myślisz, dlaczego polscy (i ogólnie: europejscy) naukowcy
              wyjeżdżają pracować do USA?
              • Gość: student fizyki Re: Tak sie 12-letnie dzieci fizyki uczy. IP: *.acn.waw.pl 25.01.08, 00:25
                Wiadomo dlaczego. Część profesorów z mojego wydziału fizyki na uniwersytecie też
                wyjeżdża do USA na tamtejsze uczelnie. Po co? Aby zarobić godziwe pieniądze. Nie
                oszukujmy sie. Nauczyciel akademicki, doktor czy też profesor w USA zarabia jak
                na tamtejsze warunki naprawdę nie mało. W Polsce naukowców sie nie docenia,
                zarabiają grosze. Są pasjonatami dlatego to jeszcze robią.

                Jeśli chodzi o ten magiczny stosunek 1:1 doktorzy : studenci... To argument
                śmieszny. Czemu niby taki przelicznik jest? Czemu mają tyle set publikacji
                więcej niz uczelnie polskie? Bo ściągają naukowców z całego świata do siebie.
                Płacą im tyle że niewielu sie zastanawia czy jechać a raczej co spakować. A
                jeśli sie powołujemy na stosunki ilościowe: FUW, czyli mój wydział Fizyki ma 240
                samodzielnych nauczycieli akademickich (pracownicy naukowi ze stopniem naukowym
                min. doktor i zatrudnieni przynajmniej na etacie adiunkta) i 500 studentów.
                Prawie 1:2.

                Ci wykładowcy są światowej sławy naukowcami. W świecie matematyczno-fizycznym
                ich nazwiska są naprawdę znane.

                A czemu nasz Uniwersytet nie jest wyżej niz MIT, mimio iż w jakichkolwiek
                studenckich konkursach fizycznych, matematycznych, informatycznych bijemy ich
                raz za razem? Bo budżet całego Uniwersytetu jest małą cząstka budżetu MIT.
                Nienawidzę jak ktoś ksenofobicznie do granic możliwości umniejsza znaczenie
                Polski bo gdzieś tam jest na pewno o wiele lepiej itd. Bzdura. W ścisłych
                przedmiotach liczą sie uczelnie chińskie, rosyjskie i polskie. Amerykańskie
                uczelnie mają fantastyczny sprzęt, owszem. Dlatego naukowcy ze wschodu (Polska,
                Rosja) swoje badania prowadzą tam. Na chwałę tamtym uczelniom... Radzę przyjrzeć
                się uczelniom jakie skończyli wykładowcy MIT. Niewielu to absolwenci owego MIT.
                Nie chciałbym takze żeby ktoś odczytał z mojego postu ze susponuję iż nie ma
                wybitnych naukowców amerykańskich. Owszem, są. Ale nie są lepsi od innych. MIT w
                mocno subiektywnych rankingach przewodzi. Może lepiej badać poziom wiedzy
                absolwentów? Wtedy weryfikacja byłaby bardziej obiektywna.

                A jeśli chodzi o pracę. Matematycy i fizycy o nią się martwic nie muszą.
                Zapewniam :) Kumple z Politechniki też na brak ofert nie narzekaja :) I to nie
                tylko polskich ofert. Mam na myśli europejskie i globalne.
          • Gość: złośliwa Re: Tak sie 12-letnie dzieci fizyki uczy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 19:56
            Świete słowa!!!!! To barachło nawet nie wie, że jest to najlepsza uczelnia
            techniczna na Świecie. Jej absolwenci są rozchwytywani i dostaja najwyższe
            pensje. Dostać sie tam, i skończyć, to wyczyn nie lada i umysłowośc trzeba mieć
            o 1000 lat świetlnych wyżej od coniektórych tu forumowiczów. Ale wiadomo
            przeciez, z histori społeczeństw, że najgłupsi mają najwięcej do powiedzenia - z
            pogardą, oczywiście - o najmadrzejszych.
            • Gość: Kran Re: Tak sie 12-letnie dzieci fizyki uczy. IP: *.chello.pl 23.01.08, 22:10
              Gdybyś była mniej złośliwa, a bardziej czytająca i myśląca, to byś
              wiedziała, że MIT wcale nie jest uczelnią techniczną.
              Nazwa "Institute of Technology" jest historyczna, ale dziś jest to
              uniwersytet z pełnym zestawem wydziałów - humanistycznych,
              artystycznych, naukowych i oczywiście technicznych (tak, tak, drogie
              złośliwe dziecko - w USA inżynierię studiuje się na najlepszych
              uniwersytetach, podział na politechniki i uniwersytety nie jest
              powszechnym modelem edukacji). Jeśli chcesz sprawdzić, co można
              studiować na MIT, to zajrzyj tu:

              web.mit.edu/facts/academic.html
              • Gość: złośliwa Re: Tak sie 12-letnie dzieci fizyki uczy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 23:02
                MIT zasłynęła, najpierw, z inżynierii i wypusciła najwiecej wynalazców i
                inzynierów w USA. To, że się rozrosła i ma inne wydziały nie świadczy o tym, że
                nie jest uczelnia o najlepszej renomie politechnicznej. A czy wiesz, ze jednak
                sa uczelnie techniczne? np.San Luis Obispo Poly Cal? i inne "Poly". Pozdrawiam.
                • Gość: Kran Re: Tak sie 12-letnie dzieci fizyki uczy. IP: *.chello.pl 24.01.08, 10:59
                  Nie brnij dalej w bzdury, bo tylko się kompromitujesz coraz
                  bardziej. Zanim znowu coś palniesz, sprawdź choćby w interneci. Tu
                  jest na przykład informacja ze strony twojego San Luis Obisco Poly

                  www.calpoly.edu/%7Ergp/programs.html
                  Oferuje on studia również w naukach humanistycznych (nawiasem
                  mówiąc, stawianie go w jednym szeregu z MIT to kpina ze zdrowego
                  rozsądku). Masz tu jeszcze jeden przykład, California Institute of
                  Technology, tak jak MIT jeden z najlepszych UNIWERSYTETÓW na
                  świecie, popatrz czego tam uczą:

                  www.caltech.edu/
                  A tu przykład innego rodzaju: Stanford University, też jeden z
                  najlepszych, ale choć to Uniwersytet, można na nim studiować
                  inżynierię, sprawdź tu:

                  www.stanford.edu/home/academics/departments.html
                  Inżynierię można też studiować na University of Colorado at Boulder -
                  sam tam kiedyś wykładałem. Nie warto dalej ciągnąć tej listy. Naucz
                  się rozumieć, co czytasz. Napisałem, że podział na politechniki i
                  uniwersytety NIE JEST UNIWERSALNYM MODELEM KSZTAŁCENIA, ale tu i
                  ówdzie występuje. Nie przeczy to regule, że na najlepszych
                  amerykańskich uczelniach nie ma takiego podziału. I nie należy
                  wyciągać wniosków z samej nazwy uczelni. Zanim zaczniesz się
                  wymądrzać, najpierw zajrzyj do źródeł.
                  • Gość: dawid Re: Tak sie 12-letnie dzieci fizyki uczy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.08, 13:21
                    a tu masz mądralo stronę Poznan University of Technology:
                    www.put.poznan.pl/en
                    Politechnika Poznańska JEST uniwersytetem, i to nie dlatego że się tam uczy
                    kierunków nietechnicznych...
            • uii Re: Tak sie 12-letnie dzieci fizyki uczy. 23.01.08, 22:16
              A wiesz na przyklad ze ten profesor konczyl studia u siebie w
              Holandii, podobnie jak wielu najlepszych tam naukowcow? Tam wcale
              najlepiej nie ucza, ale najlepiej placa no i sa powazne srodki na
              prowadzenie badan (nawet takich jak badanie kregow w zbozu). Ludzie
              z polskich uczelni, ci o 1000 lat swietlnych z tylu sa w stanach
              traktowani jak wszechstronnie wyksztalceni ludzie renesansu. To sa
              po prostu rozne systemy ksztalcenia - tam ucza rozwiazywac problemy
              a nie je zrozumiec, odwrotnie niz w Europie.
              • lucusia3 Re: Tak sie 12-letnie dzieci fizyki uczy. 24.01.08, 16:05
                W Polsce tez nie uczą ich rozumieć - u nas trzeba zasadniczo wyklepać formułkę.
                a tak na marginesie - gościa by u nas wyrzucili z uniwersytetu, a z reszta by raczej nie wyżył, bojesli do jednego wykładu przygotowuje sie 25 godzin, to pracuje pewnie gdzies 50 godzin tygodniowo. a gdzie druga i trzecia praca?
                W Polsce profesor fizyki zarabia nie całe 3 tys. na rekę, więc gdyby chciał żyć tylko z jednej pensji (gdzie trzeba jechać na konferencje, kupić książki, mnóstwo papieru, dobry komputer, pisać artykuły itd), to musiałbymiec dobrze zarabiającą żonę.
        • cesarz_lodow_smietankowych Re: Tak sie 12-letnie dzieci fizyki uczy. 24.01.08, 01:53
          Nie ma nic bardziej żałosnego od tępego zakompleksionego polaczka, który
          wypisuje brednie na forum bo nie potrafi zrozumieć sensu artykułu.
        • Gość: osgoode Re: Tak sie 12-letnie dzieci fizyki uczy. IP: *.dsl.bell.ca 24.01.08, 05:56
          gdyby tak sie uczylo byliby nauczeni, uwierz mi ze zaden z trzech
          andrzejow w klasie ani bogdan ani darek czy piotrek (wymieniam
          alfabetycznie) nie wspominajac juz kolezanki aldony, ani czy
          janinki po maturze zielonego pojecia o elektrostatyce czy
          trajektorii nie mieli. Byli oczywiscie uczeni, programy zaliczone,
          raporty napisane, premie uznaniowe, nagrody i odznaki odebrane,
          czyli git! Mysle ze nie dociera do Ciebie prosta roznica systemow
          gdzie w jednym nacisk kladzie sie na uczenie a nie nauczenie,
          robienie a nie zrobienie i usilowania a nie osiagniecia. Wyniki
          widoczne dookola i na codzien.
        • Gość: fizyk równanie w dół IP: *.punkt.pl 24.01.08, 10:32
          Gość portalu: jan napisał(a):

          > Na prestizowej uczelni na zajeciach z fizyki studentom demonstruje
          > sie dzialanie elektrostatycznosci, albo trajektorie spadajacego
          > przedmiotu? Zgroza.
          >
          nie zgroza, ale równanie w dół, o którym pisał Dawkins
          w "Rozplatanie tęczy".
        • Gość: skrzat waldek Re: Krotkie wyjasnienie - roznice IP: 65.219.223.* 24.01.08, 18:16
          System i filozofia nauczania na amerykanskich uniwersytetach sa inne niz w
          Polsce. Czesto bywa tak, ze na wyklady z fizyki/chemii chodza studenci z
          kierunkow ktore nie maja wiele wspolnecgo z fizyka. Tok studiow jest
          zaprojektowanych tak, ze kazdy kierunek posiada pewna ilosc przedmiotow, tzw.
          "elective credit", ktore trzeba zaliczyc z dowolnej dziedziny scislej lub
          humanistycznej. W ten sposob osoba studiujaca np logopedie trafia na wyklady z
          chemii lub fizyki...i dla nich wlasnie sa organizowane zajecia typu "Intro to
          physics" itp.
          • Gość: złosliwa Re: Krotkie wyjasnienie - roznice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.08, 23:10
            Czyli phisics 101.
            • Gość: student fizyki Re: Krotkie wyjasnienie - roznice IP: *.acn.waw.pl 25.01.08, 00:36
              W Polsce nazywamy to odchamem i też funkcjonuje.

              A jeśli chodzi o kierunki ścisłe... Obecnie przenikanie sie chemii, fizyki,
              matematyki, biologi, geografii jest nieuniknione. Wiedza i specjalizacje staja
              sie coraz bardziej interdyscyplinarne. Zespoły naukowców z różnych dziedzin
              pracują jako jedności. Przyszłości należy do humanistów XXI wieku.
              [Humanista->podpowiedź dla co niektórych: Leonardo da Vinci, Kartezjusz,
              Leibnitz byli humanistami. Humanista to człowiek wszechstronnie wykształcony ]
              Przyszłość należy do ścisłowców. A jeżeli ten profesor popularyzuje
              fizykę->niechaj to czyni i chwała mu za to. Ale posłuchałem tych wykładów. Nie
              zachwycajmy sie nieziemskim poziomem. Mój fizyk z liceum rzekłby że to na
              poziomie dla jego królika Bagsa jest.

              A zbijanie argumentów że kadra naukowa MIT nie wywodzi sie z samego MIT tylko z
              głównie europejskich uniwersytetów tekstami: Zakompleksiony polaczek, jest
              naprawdę żenującą ripostą.
      • Gość: d Re: Naukowcy-showmani robią furorę w internecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 18:02
        Lewin jest Holendrem, ignorancie.
      • Gość: Elemeledudki Re: Naukowcy-showmani robią furorę w internecie IP: *.85-237-165.tkchopin.pl 23.01.08, 18:25
        W jakim stanie leży Atlanta?

        Odpowiedz bez zaglądania do wiki

        Powodzenia
        • stoova Re: Naukowcy-showmani robią furorę w internecie 23.01.08, 21:59
          Nikt od amerykanów nie wymaga znajomości miast wojewódzkich!
          • dalatata Re: Naukowcy-showmani robią furorę w internecie 24.01.08, 00:49
            to co jest stolica Myammar oraz St Kitts?

            od kiedy znajomosc stolic malo znaczacych krajow nie czyni nikogo
            lepszym fizykiem. mozna by nawet powiedziec ze znajmosc stolic wiele
            znaczacych krajow.... bo dobrym fizykiem jest sie dzieki znajomsci
            fizyki. a pytanie o stolice Polski jest co najwyzej przykladem na
            polskie kompleksy narodowe.

            a prof. jest super. i ta lekkosc i brak napuszenia przydaloby sie
            wiekszosci polskich profow, szczegolnie tych, ktorzy wykladaja swoj
            wlasny podrecznik, ktory potem odpytuja na egzaminie.
      • Gość: złośliwa Re:Do antyamerykanina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 19:50
        eeee tam, typowy głupi hamerykaniec co nie wie gdzie Polska leży. -
        I całe Jego szczęście, bo jeśli ten kraj Polska - jest pełen takich "naukowców",
        jak ty, to nie miałby tu z kim rozmawiać. "ty" z małej litery z braku szacunku.
      • Gość: mentor Co za bzdury ludzie potrafią pisać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 22:17
        Gość portalu: antyamerykanin napisał(a):

        > eeee tam, typowy głupi hamerykaniec co nie wie gdzie Polska leży.

        Co za kompletna bzdura! (No, chyba że to głupia prowokacja). Po
        pierwsze, Lewin jest Holendrem, choć od dawna mieszka w USA. Po
        drugie, swietnie wie, gdzie leży Polska, bo w niej był, a w dodatku
        kiedyś ożenił się z Polką... ;-)

        Uwielbiam takich, co zawsze muszą zabrać głos, choć nie mają bladego
        pojęcia o temacie... ;-/
      • cesarz_lodow_smietankowych Re: Naukowcy-showmani robią furorę w internecie 24.01.08, 01:50
        Żałosne.

        antyamerykanin napisał(a):

        > eeee tam, typowy głupi hamerykaniec co nie wie gdzie Polska leży.
      • Gość: wojti Re: Naukowcy-showmani robią furorę w internecie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.08, 10:15
        Ty za to pamiętasz ile ryżu Chiny wyeksportowały do Rosji w 1980 roku i nic z
        tego dla świata nie wynika :)
    • fredf Naukowcy-showmani robią furorę w internecie 23.01.08, 17:28
      Pan profesor bardzo zabawnie pokazuje czym zajmuje się fizyka tym ludziom,
      którzy nie mają o niej pojęcia. Ale aby zrozumieć fizykę należy niestety
      postudiować trochę równania różniczkowe (i to jest naprawdę zabawne! Niestety
      niedostępne dla wszystkich!) bo takie show w stylu telewizyjnych showmanów
      fizyki nie nauczy. Zresztą przez setki lat fizykę popychali ludzie, którzy i tak
      sami do tego doszli, bez potrzeby śmiesznych pokazów. Sami często robili takie
      pokazy "dla gawiedzi" w celu popularyzacji wyników swoich badań. Profesor Lewin
      jest z pewnością godnym następcą tych pomysłowych ludzi.
      • Gość: były student Re: Naukowcy-showmani robią furorę w internecie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.08, 17:51
        To sa kursy z poziomu Undergraduate, co wcale nie zmienia faktu ze mozna takze i
        posgraduate pokazac pomyslowo (jak robil Feynman).

        Na Hozej (wydzial fizyki UW) pamietam wcale nie gorsze wyklady z fizyki. Chyba
        te pamietam najlepiej (chocby prof. Andrzej Hennel "Fizyka dla biologów"), ale
        kojarze też innych bardzo ciekawych showmanów (Andrzej Gołębiewski ?).

        Tu nie ma czego zazdrościć MIT.
        • Gość: k Re: Naukowcy-showmani robią furorę w internecie IP: *.171.118.226.crowley.pl 23.01.08, 22:15
          Dokładnie, ja miałam swego czasu fizykę z profesorem Gajem, i też nam robił 'show' w ramach wykładu :)
      • Gość: RMS Re: Naukowcy-showmani robią furorę w internecie IP: *.city-connect.pl 23.01.08, 17:55
        Masz dużo racji, ale myślę że co innego dydaktyka, a co innego badania naukowe.
        Wiadomo, że badania naukowe to nieraz żmudna i mało fascynująca sprawa dla
        laika. Natomiast dydaktyka to moim zdaniem marketing wiedzy. Nie widzę nic złego
        w zabawnym i interesującym prowadzeniu wykładów. Szczególnie w przypadku gdzie
        nie ma podstaw do zmartwień o poziom nauczania. Egzaminy na MIT do
        najłatwiejszych nie należą (choć średnio zdolny student każdej uczelni
        technicznej powienen dać radę) o czym można się przekonać dzięki OpenCourseWare.
      • Gość: Kran Re: Naukowcy-showmani robią furorę w internecie IP: *.camk.edu.pl 23.01.08, 17:55
        Fizyka JEST bardzo ciekawa i zabawna i bardzo dobrze, że istnieją
        gdzieś na świecie wykładowcy, którym chce się ten widowiskowy i
        rozrywkowy aspekt fizyki demonstrować. To wcale nie znaczy, że w ich
        wykładach nie ma aparatu matematycznego (równań różniczkowych) - oni
        po prostu pokazują, co się za tymi równaniami kryje. Pokazany w
        filmie wykłąd to jest oczywiście jeden z wykładów dla
        początkujących. W USA jest taki system, że nie ma osobnych wykładów
        z fizyki czy matematyki dla różnych wydziałów tego samego
        uniwersytetu. Każdy, kto ma fizykę w programie studiów, chodzi na te
        same wykłady. Poziom i trudność wykładów wzrasta z semestru na
        semestr. Późniejsi fizycy zaliczają więcej poziomów, humaniści i
        inni nie-fizycy kończą edukację na wcześniejszym etapie. Jest bardzo
        ważne, żeby do fizyki zapalić tych właśnie, którzy nie będą
        fizykami - bo zawodowi fizycy dla nich między innymi pracują. W ten
        sposób dobrzy wykładowcy zapewniają amerykańskiej nauce życzliwą i
        rozumiejącą publiczność. Ci studenci, którzy potem zostaną fizykami,
        też doceniają mądre i zabawne wykłady i nie ma sensu narzekać, że
        początkowo są one tak proste. To jest świetna robota!
      • unhappy Re: Naukowcy-showmani robią furorę w internecie 23.01.08, 18:07
        fredf napisał:

        > Ale aby zrozumieć fizykę należy niestety
        > postudiować trochę równania różniczkowe (i to jest naprawdę zabawne! Niestety
        > niedostępne dla wszystkich!)

        Praktycznie każdy może zrozumieć tzw. akademicki kurs matematyki. I jest to
        dostępne dla wszystkich - trzeba mieć tylko czas i co najważniejsze CHĘCI :)
        Ważne jest też usunięcie braków ze szkoły podstawowej gdzie nieudolni
        nauczyciele matematyki dzielili dzieci na "matematyczne" i "niematematyczne".
        • Gość: RMS Re: Naukowcy-showmani robią furorę w internecie IP: *.city-connect.pl 23.01.08, 18:12
          unhappy napisał:
          > Ważne jest też usunięcie braków ze szkoły podstawowej gdzie nieudolni
          > nauczyciele matematyki dzielili dzieci na "matematyczne" i "niematematyczne".

          Masz dużo racji. Sam pamiętam to ze szkoły podstawowej. Co gorsza w podstawówce
          to średnowieczne podejście (umysły ścisłe i humanistyczne) wychodziło od
          nauczycieli, ale w liceum zauważyłem że wychodziło od uczniów. To może byc
          głębszy problem niżeli się wydaje.
          • unhappy Re: Naukowcy-showmani robią furorę w internecie 23.01.08, 21:24
            Gość portalu: RMS napisał(a):

            > Masz dużo racji. Sam pamiętam to ze szkoły podstawowej. Co gorsza w podstawówce
            > to średnowieczne podejście (umysły ścisłe i humanistyczne) wychodziło od
            > nauczycieli, ale w liceum zauważyłem że wychodziło od uczniów. To może byc
            > głębszy problem niżeli się wydaje.

            Matematyka jest Królową Nauk czy się to komuś podoba czy nie :) Niestety
            decydenci bardzo często są raczej intelektualnie wątli i ma to przełożenie na to
            jak matematyka jest traktowana - nie jako podstawa do rozumienia otaczającego
            świata ale jak przedmiot jeden z wielu.

            Podam swój przykład - do połowy siódmej klasy byłem matematycznym osłem. Nie
            umiałem matematyki, byłem "humanistyczny" a moim marzeniem było nie mieć dwójki
            z matematyki na semestr. Z lekka przerażona rodzicielka rozsupłała więc węzełek
            z oszczędnościami i zamówiła dla mnie korepetycje. I co się okazało? Nie byłem
            "humanistyczny" - byłem tylko skończonym leniem i obibokiem. Po kilku miesiącach
            korepetycji matematyka stała się moim ulubionym przedmiotem. A swoją
            matematyczną edukację skończyłem na PW nie otrzymując nigdy oceny niższej niż
            "dobry".
    • Gość: ~~ Naukowcy-showmani robią furorę w internecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 17:56
      Studiowalem na Wydziale Mechanicznym Politechniki Lubelskiej i nie takie
      eksperymenty widzialem. Pan prof. Sangwal na wykladach demonstrowal rowniez z
      udzialem studentow zasade zachowania pedu, kretu, energii. No ale u nas nie bylo
      niestety kamer, za to smiechu duzo wiecej niz na tym filmiku a i mysle, ze nie
      mniej osob zrozumialo o co chodzi w tych eksperymentach niz w slawetnym MIT'cie.
      • Gość: bklasdausdyg Re: Naukowcy-showmani robią furorę w internecie IP: *.lama.net.pl 23.01.08, 18:36
        nigdy nie zapomnę wkładania palców do ciekłego azotu na fizyce :D
    • gdkj Fizyka - piękna rzecz. 23.01.08, 17:56

    • Gość: tez fizyk Naukowcy-showmani robią furorę w internecie IP: *.ee.surrey.ac.uk 23.01.08, 18:26
      Ja do dzisiaj pamietam kurs mechaniki na UJ z prof. Kulessa. Bylo i smiesznie i
      ciekawie a krawat wkrecony w silnik elektryczny caly czas wisi u Niego w gabinecie.
    • damianbsc Naukowcy-showmani robią furorę w internecie 23.01.08, 18:31
      pasjonat, ktory kocha swoja prace ...a ludzie sie ucza, bo nauka przez zabawe to
      czysta przyjemnosc :):):):):):):)
    • Gość: wyznawiec wyznawcy profesora ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 19:15
      profesor ma wyznawców? a co jego wielbiciele za przeproszeniem
      wyznają lub wyznawają - wyznają swoje grzechy czy wyznawają w
      nim ... no juz sam nie wiem jak zapytać, bo to głupie.
      • stoova Re: wyznawcy profesora ? 23.01.08, 22:05
        Poczytaj sobie słownik zanim zaczniesz się wymądrzać.
        sjp.pwn.pl/lista.php?co=wyznawca
    • Gość: eeeee Re: Naukowcy-showmani robią furorę w internecie IP: *.wolfson.cam.ac.uk 23.01.08, 20:00
      jak ktos moze twierdzic, ze dzieki fizyce cos ZOBACZYL/ZROZUMIAL
      skoro fizyka jedynie OPISUJE to co i tak widac? fizyka jedynie
      opisuje za pomoca matematyki to co obserwuje sie na co dzien i nic
      wiecej;
      • darr.darek TAK, dzięki fizyce Świat jest bardziej zrozumiały 23.01.08, 21:07
        Gość portalu: eeeee napisał(a):
        > jak ktos moze twierdzic, ze dzieki fizyce cos ZOBACZYL/ZROZUMIAL
        > skoro fizyka jedynie OPISUJE to co i tak widac? fizyka jedynie
        > opisuje za pomoca matematyki to co obserwuje sie na co dzien i nic
        > wiecej;

        Rozumieć otaczające zjawiska fizyczne a tylko obserwować bez podstaw wiedzy i
        snuć swoje teorie, to są dwie różne sprawy.
        Najprostszym przykładem takich nierozumiejących fizyki są kierowcy-amatorzy,
        którzy próbują udowadniać jak to "wyciągają silnikiem" samochód z poślizgu na
        zakręcie lub jak to potrafia maksymalnie skracać drogę hamowania dzięki
        równoczesnemu hamowaniu silnikiem na niższym biegu.

        Matematyka to tylko narzędzie pomocnicze dla fizyka, któś kto mówi, że całki lub
        różniczki sa podstawą rozumienia fizyki, ten nie zna fizyki - on zna tylko pewne
        wyuczone metody matematyczne (owszem, niezbędne w fizyce) stosowane tylko dla
        wyuczonych sytuacji fizycznych.


      • Gość: pawel Re: Naukowcy-showmani robią furorę w internecie IP: *.chello.pl 23.01.08, 22:34
        Jedni tylko patrzą co się dzieje inni Widzą ;)
      • Gość: badacz Re: Naukowcy-showmani robią furorę w internecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.08, 00:15
        Celne choć banalne. Fizyka to nie magia - to że eksperyment na wykładzie się
        udał czy jak mówi prof. Lewin ,,fizyka działa'' to nic dziwnego - w końcu
        twierdzenia fizyczne opisują zastaną przez nas materialną rzeczywistość. Po
        kilkunastu latach rozwoju tej nauki umiemy wiele zjawisk wyjaśnić a nawet
        przewidzieć, ale fakt - fizyka zawsze jest wtórna, w tym sensie że stara się
        (zawsze z pewnym przybliżeniem - co nieuniknione) opisać zastane zdarzenia,
        zależności.

        Dla fanów filmu ,,Pi'': to nie jest tak że fizykom czy matematykom udało się
        odkryć prawa rządzące światem - oni po prostu wyciągnęli wnioski z obserwacji i
        opisali to co udało im się zaobserwować i wydedukować za pomocą aparatu
        matematycznego.
        • Gość: Kran Re: Naukowcy-showmani robią furorę w internecie IP: *.camk.edu.pl 25.01.08, 14:21
          Hej, "badaczu", co dokładnie miałeś na myśli pisząc "po kilkunastu
          latach rozwoju tej nauki"? Czy to znaczy, że według ciebie fizyka
          powstała około roku 1990? Czy może znaczy, że przedtem się nie
          rozwijała?

          • darr.darek hehehe 25.01.08, 21:59
            Gość portalu: Kran napisał(a):
            > Hej, "badaczu", co dokładnie miałeś na myśli pisząc "po kilkunastu
            > latach rozwoju tej nauki"? Czy to znaczy, że według ciebie fizyka
            > powstała około roku 1990? Czy może znaczy, że przedtem się nie
            > rozwijała?

            Dobre pytanie :)

            Ponadto poprzednik popełnił myśl:
            >to nie jest tak że fizykom czy matematykom udało się
            >odkryć prawa rządzące światem - oni po prostu wyciągnęli wnioski z
            >obserwacji i opisali to co udało im się zaobserwować i wydedukować

            ... i znowu popełnił błąd. Pomijając, że do obserwacji zjawisk fizycznych
            potrzeba niemniej zmysłu odkrywczego niż do obserwacji zjawisk w innych naukach
            przyrodniczych, to błąd tego gościa polega na tym, że nie rozumie odkryć
            fizycznych wynikających pierwotnie wyłącznie z rozwijania abstrakcyjnej
            koncepcji a dopiero potem wnioski były potwierdzane badaniami.
            Tak jest i z teorią względności Einsteina i z teorią kwarków itd..

    • Gość: złośliwa My ...polacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 20:10
      Kochani rodacy.
      Często czytam wypowiedzi internautów, pod różnymi artykułami. I ogarnia mnie
      przerazenie na temat tego, jakim jesteśmy nardkiem. Większość wypowiedzi zionie
      jadem, nienawiścią i pogardą dla innych. To straszne, co sie widzi/czyta w tych
      wypowiedziach. Z wszystkiego potraficie zrobić g.ó..no. A mmowia, że w 98% to
      jest naród katolicki. To czego Was ten KK nauczył. Skąd ten jad nienawiści?
      Żałosny naród. I jeszcze uwżający się za pępek Świata. Tfu!!
      • Gość: tomek Re: My ...polacy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.08, 21:06
        bardzo głębokie, nowatorskie a przede wszystkim Twoje;):/
      • Gość: olin Kto tu zieje jadem? IP: *.c5425.msk.pl 23.01.08, 21:42
        Przeczytaj swoj komentarz. I polecam psychoterapie.?
        • Gość: Bolek Re: Kto tu zieje jadem? IP: 70.91.50.* 24.01.08, 06:00
          A ty przeczytaj wszystkie inne komentarze to bedziesz wiedzial o
          czm "zlosliwa" mowi.
          • Gość: tay Re: Kto tu zieje jadem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.08, 12:27
            Dokladnie, zgadzam się ze Złośliwą. Fora tego typu to w dużej części skupiska
            ludzi złośliwych i zakompleksionych. Zawsze te 50-75% napisze, że taki profesor
            to frajer, ignorant, tani festyniarz, popełnił kilka błedów, na pewno się
            nakradł i pewnie żyd bo ma nosa dziwnego. Wystarczy wejsc na zagraniczne fora i
            od razu ludzie jakoś lepiej podchodzą do świata.
            • Gość: skrzat waldek Re: Kto tu zieje jadem? IP: 65.219.223.* 24.01.08, 17:50
              Taak? o jakich zagranicznych forach mowisz? Jakis czas temu portal yahoo
              zablokowal komentarze do artykulow wlasnie dlatego ze "dyskusje" kipialy
              nienawiscia, rasizmem oraz kiepskimi prowokacjami...a moze to wlasnie tez przez
              Polakow.
      • cesarz_lodow_smietankowych Re: My ...polacy 24.01.08, 01:58
        Niestety, masz rację.
      • Gość: taki Re: My ...polacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.08, 19:55
        To nie Polacy to Internet. Poziom komentarzy na popularnych portalach generalnie
        jest żenujący, to nie domena polaków. Czasami jest to nawet zabawne np. na
        youtubie oglądałem kiedyś fragment z filmu ,,Lost world'' o dinozaurach z 1923
        roku. Któryś z komentarzy brzmiał: ,,lol, looks sooooooooooooooooooooooo fake!''.
      • Gość: schatan w głowie Katolicy siedzą w kościołach ,a te 2 % w necie . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 19:56
        Internet jest opętany przez szaszystów i komufistów .
    • rp78 Blad progfesora- na sali nikt sie nie zorientowal 23.01.08, 21:01
      Na jednym z dodanych filmikow, profesor rozwiazuje najprostszy obwod
      elektryczny - fizyka ze szkoly podstawowej (w Polsce
      przynajmniej...). Patrze ze zdziwieniem co on tam wypisuje... czyzby
      w USA mieli inne Prawo Ohma?! Po chwili leci w pomniejszonym okienku
      komentarz profesora, nagrany juz po wykladzie, ze sie pomylil, kreda
      mu objechala i takie tam... Zdarza sie, zwlaszacza jak sie jest
      skoncentrowanym na robieniu SHOW dla widowni i do kamery. Ale
      szokiem, jest dla mnie to ze z widowni nikt sie nie zorientowal i
      nie zareagowal. Studenci siedza na tym pieknym obrazowym wykladznie
      jak na tureckim kazaniu... Widac, ze "fajerwerki profesora" niewiele
      wnosza do rozumienia fizyki przez sluchaczy obecnych na sali...
      Zastanawiam sie co to za grupa... MIT to prestizowa uczelnia, sam
      znam zreszta kilku bardzo lebskich gosci, bedacych absolwentami tej
      uczelni i jednego wykladowce, ze ktorego wykladami (gloszonymi takze
      w MIT) ledwo nadazalem, z powodow moich brakow w rachunku
      tensorowym. Wnioskuje z tego, ze maja tam dobry poziom. Ale to co
      pokazuja filmiki to zabawa a nie nauka... Wydaje mi sie ze te
      wyklady profesora to jest takie przedszkole do Fizyki dla gawiedzi z
      ulicy, a nie wyklady gloszone do regularnych studentow na poziomie
      akademickim...
      • Gość: RMS Re: Blad progfesora- na sali nikt sie nie zorient IP: *.city-connect.pl 23.01.08, 21:14
        Też mnie to dziwi że nikt się nie odzywa. I to akurat jakaś dziwna reguła bo na
        innym wykładzie, tym razem z Obwodów Elektoricznych i Elektrycznych wykladowca
        zadaje pare bardzo prostych pytań ale nikt nie odpowiada (albo tego nie
        słychać). Z drugiej strony przerwać takiemu zakręconemu profesorowi będąc na
        pierwszym semestrze to też wyzwanie :-)
        • rp78 Re: Blad progfesora- na sali nikt sie nie zorient 23.01.08, 21:23
          Czy ja wiem, przerwanie profesorowi w wykladznie na 1szym semestrze
          to nie jest jakies szczegolne wyzwanie... jesli ma sie cos
          konstruktywnego do dodania... Sam niejednokrotnie to robilem i wcale
          nie uwazam, ze jestem jakos niezwykle odwazny. Normalnym jest, ze
          ludzie sie myla, a zwykle profesorowie (Ci bez kompleksow), chetnie
          przyjmuja uwagi i cenia studentow ktorzy uwaznie sluchaja, a
          wylapujac ich potkniecia wykazuja sie zrozumieniem rzeczy.
          • Gość: RMS Re: Blad progfesora- na sali nikt sie nie zorient IP: *.city-connect.pl 23.01.08, 21:28
            Tak jak wcześniej napisałem - samego mnie to dziwi. A to o pierwszym semestrze
            to było pół-serio. Oczywiście zauważyleś coś co mnie również kiedyś mocno zdziwiło.
            • Gość: ja Re: Blad progfesora- na sali nikt sie nie zorient IP: *.chello.pl 23.01.08, 21:40
              a ja np. dupa jestem niesmiala, i nigdy sie nie odzywam na wykladzie
              • rp78 Re: Blad progfesora- na sali nikt sie nie zorient 23.01.08, 21:46
                Wyglada na to, ze na wykladznie o ktorym pisalem siedzialy
                same "niesmiale dupy" ;). Troche mi to nie pasuje do natury
                Amerykanow... Usprawiedliwieni przedstawiciele Azji (skosne oczy
                widoczne na sali). Oni z natury nie potrafia dyskutowac z
                wykladowcami.
      • darr.darek anagdota o Reaganie 23.01.08, 21:53
        rp78 napisał:
        > MIT to prestizowa uczelnia

        Lewicowa, dość agresywna dziennikarka zadaje pytania prezydentowi Reaganowi:
        - dlaczego uważa Pan kraje socjalistyczne za imperium zła, był Pan kiedykolwiek
        w kraju socjalistycznym ?

        Reagan:
        - Nie ... ach, przepraszam, byłem !
        Byłem w Massachusetts.

    • Gość: śledczy Współwyznawcy reklamują syna z pokolenia Leviego IP: *.finemedia.pl 23.01.08, 22:50
    • Gość: Kapitan pokazy w lublinie IP: *.nat.student.pw.edu.pl 23.01.08, 23:19
      taa.. a o naszych polskich corocznych i nawet lepszych niż te
      pokazach w lublinie to już napisać niemogli.. dziennikarze kurde..
      • cesarz_lodow_smietankowych Re: pokazy w lublinie 24.01.08, 02:02
        O pokazach w Lublinie? W New York Times?
    • Gość: karolina Re: Naukowcy-showmani robią furorę w internecie IP: *.bsd.uchicago.edu 24.01.08, 00:15
      :) Wlasnie tak fizyki uczyl nas moj profesor. Myslalam, ze on tylko taki
      zwariowany, ale widac grono profesorow fizyki ma wielu takich osobnikow. Na
      kazdym z wykladu klasa pokladala sie ze smiechu, a czasem drzala o profesora
      zdrowie (czy zycie, gdy dotykal kilkutysieczno-watowe 'plates')! Dzieki takiemu
      nauczaniu i podejsciu, caly ten dosc trudny material uniwersyteckiej (mozna
      powiedziec, filarowej calorocznej) fizyki byl o wiele latwiejszy do przyswojenia
      i wiele z tego pamietam caly czas! :) Nawet mozna bylo polubic fizyke (co tez mi
      sie przytrafilo). Pozdrowienia dla nauczycieli fizyki!
      Karolina
    • Gość: Atomek Hehe, ale takie rzeczy uczą u nas w liceum! IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.01.08, 02:15
      Ciekawe jakim "kultem" cieszy się ten profesor, bo nie uwierzę, że
      na MIT trzeba ludziom udowadniać dynamikę Newtona na zajęciach.
      • Gość: karolina Re: Hehe, ale takie rzeczy uczą u nas w liceum! IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 24.01.08, 02:29
        Przeszlam przez dosc dobre liceum (na profilu niehumanistycznym) w Polsce i
        bardzo dobry college w USA i na 100% - to co ucza w Polsce w liceum nie jest
        tym, co na 'calculus based' fizyce w amerykanskich collegach jest.
        Na pewno pokrywa sie material, ale stopien w jakim sie go omawia oraz sposob
        dochodzenia do roznych 'rzeczy' (i obliczenia) sa o wiele bardziej zaawansowane
        czy skomplikowane.

    • andsol-br Furora i post-furora 24.01.08, 04:03
      Krzysztofie, dzięki za linkę, ciekawy artykuł. Jest już tu sporo komentarzy, przeczytałem wszystkie, wprawdzie dużo mądrych rzeczy już tu napisano (te niemądre to nieuchronny koszt dotarcia do mądrych), ale chyba mam do dodania coś bez powtarzania PT komentujących.

      Drobne zastrzeżenie: nie spieszyłbym się z zestawianiem tego wykładowcy w jednej linii z Feynmanem. Jeśli Feynmanowi odjąć show, zostaje jeszcze wizja olbrzymiej części fizyki, rozpisana na wiele tomów podręczników i własne badania, które zasłużyły na Nobla.

      Myślę, że ocena (nawet jeśli krytyczna) W.Lewina nie zmusza do wybierania jedynego, bo lepszego modelu. Różne są potrzeby, przygotowanie, możliwości słuchaczy i wydaje się niewątpliwe, że do pewnych taki właśnie model dociera a inny mógły być odrzucony. I to jest normalne. Gdyby nie było różnorodności podejść studentów i wykładowców, YouTube byłoby tańszą od uniwersytetu alternatywą.

      Wolałbym widzieć analizy innego postawienia sprawy: kogo i dokąd to prowadzi. Jeśli przygotowuje on wykład przez 25 godzin, czy ma wśród studentów naśladowców, którzy oddadzą 25 godzin plus kilka lat przygotowań na rozgryzienie detali? Oczywiście, to nie może być programem dla wszystkich, ale czy on daje zaproszeniem do wspinania się na wysoką górę czy olśniewającą odmianą Cirque du Soleil, której widz nie zamiesza powielić?

      Przypuszczam, że nie ma tu szybkich i jednoznacznych odpowiedzi i dlatego dobrze jest gdy ktoś próbuje i tego podejścia. I jest potwierdzeniem klasy MIT, że choć można domyślać się uśmieszków czy kpinek jego kolegów, to jednak człowieka nie wygryziono stąd. Są bowiem takie kraje, w których stężenie złej woli wykopałoby go szybko pod jakimś pretekstem, na przykład weryfikacją ilości jego publikacji w pismach z listy filadelfijskiej.

      Mam też komentarz do komentarza o królowej nauk. Spór o roli matematyki - jest ona impulsem dla fizyki czy tylko ozdóbką w publikacjach - jest bardzo stary, więc może zostanie mi wybaczone powtórzenie starego dowcipu o Feynmanie, który wdarł się na wykład Marka Kaca i ni z tego, ni z owego zaatakował: „czy to prawda, że gdyby nie było matematyki to rozwój fizyki opóźniłby się o tydzień?” Na to Kac spokojnie odparował: „zupełna prawda, właśnie o ten tydzień, w którym Pan Bóg stworzył świat”. (Nie od rzeczy jest dodać, że relacje, jakie obaj, matematyk i fizyk mieli z Panem Bogiem, były takie sobie.)

      Więc nie wdając się w sedno tego sporu powiem (jako matematyk), że to taki typ królowej, która sprząta, zamiata i maluje, czyli ktoś mógłby powiedzieć o niej, że to służąca. I tak ją widzę, ale odradzam próbę wynajęcia jej usług za psi grosz. To bardzo wyspecjalizowana służąca i wie, za co prosi o kasę. A że ten czy tamtem wielki za dawnych czasów tak miłośnie się odnosił do swojej dziedziny, to nie powód, żeby takie głupstewka powtarzać w XXI wieku.

      andsol.blox.pl
      • Gość: mietek Re: Furora i post-furora IP: 81.26.0.* 24.01.08, 14:27
        Świetny komentarz. W zupełności się z nim zgadzam :)
        • andsol-br Re: Furora i post-furora 24.01.08, 22:05
          @Mietek: dzięki za moralne poparcie. To zawsze jest cenne, a w terenie tak podminowanym jak forum Gazety - bezcenne.

          @Nessie-jp: w dwóch akapitach opowiedziałaś z dużym wdziękiem i celnością o dwóch wielkich problemach dzisiejszego nauczania. Mam nadzieję, że nie ma przeciwwskazań z cytowaniem Twoich uwag. Gdybyś uważała, że jest jakiś problem, proszę, zastukaj i zabroń: andsolbr małpiszcze gmail kropsko com

          andsol.blox.pl
      • Gość: OnaTaka Re: Do andsol-br IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.08, 23:02
        Gratuluje. Wreszcie wpis na poziomie!!!!!!!!!!
    • Gość: baobab Studia zaoczne na DVD IP: *.autocom.pl 24.01.08, 17:31
      Kiedy się wreszcie skończą wielogodzinne spędy sobotnio - niedzielne na
      studiach zaocznych, kiedy wykłady na DVD staną się standardem? Przecież żyjemy w
      21 wieku!
      • unhappy Re: Studia zaoczne na DVD 24.01.08, 19:21
        > Kiedy się wreszcie skończą wielogodzinne spędy sobotnio - niedzielne na
        > studiach zaocznych, kiedy wykłady na DVD staną się standardem? Przecież żyjemy
        > w
        > 21 wieku!

        Są różne rodzaje studiów. Są zaoczne i tam masz zjazdy a są i zdalne (np. OKNO
        na PW). I na pewno zdalne będą się bardzo intensywnie rozwijać. Użyj google'a a
        zobaczysz, że jest tego całkiem sporo - łącznie z wykładami telewizyjnymi.
    • nessie-jp Naukowcy-showmani robią furorę w internecie 24.01.08, 20:34
      Malkontentom przypomnę, że i u nas Wydział Fizyki PAN organizuje pokazowe
      wykłady dla wszystkich, gdzie w ciekawy sposób demonstruje rozmaite zjawiska
      fizyczne i przybliża podstawy naukowe, które pozwalają te zjawiska wyjaśnić. Nie
      są to zajęcia DLA studentów fizyki, tylko zajęcia organizowane przez fizyków --
      dla wszystkich ciekawskich. M.in. dla mnie, bo fizyka teoretyczna bardzo mnie
      ciekawi, choć w praktyce jestem z fizyki zupełnie, za przeproszeniem, durna. Ale
      czy trzeba być krytykiem sztuki, żeby podziwiać obraz? Czy trzeba być studentem
      fizyki, żeby dopytywać się "A dlaczego to działa?"

      Bardzo brakuje takich doświadczeń w polskich szkołach. Pamiętam te
      przygnębiające lekcje fizyki, podczas których nauczyciel czytał na głos OPIS
      DOSWIADCZENIA (!!!), a potem trzeba było robić zadania. Czysta abstrakcja. Temat
      lekcji: "Doświadczenie z zachowaniem kropel oleju w polu elektrostatycznym".
      Faktyczna treść lekcji
    • Gość: Targun Naukowcy-showmani robią furorę w internecie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.02.08, 11:08
      Jak mizerny musi byc poziom fizyki wykladanej przez tego czlowieka
      na uniwersytecie (?!), skoro poswieca tyle czasu na wyjasnienie
      prostych zjawisk, ktore kazdy student powinien znac ze szkoly
      sredniej?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka