Dodaj do ulubionych

Lekomani w mundurkach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 04:48
Prosty skutek zapaści służby zdrowia (skutkującej brakiem dostępu do
profilaktyki zdrowotnej prowadzonej przez specjalistę) połączonego z zapaścią
systemu edukacji (skoncentrowanego na przygotowaniu do różnorodnych testów)...
Obserwuj wątek
    • Gość: elle Re: Lekomani w mundurkach IP: *.chello.pl 05.02.08, 06:12
      a niech go boli, nie dam mu tabletki.
      nie mnie boli.
      a takie podejście jest OK?
      • Gość: tj Re: Lekomani w mundurkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 10:25
        masz racje takie podejscie Nie jest dobre . Prosze aby metro jezeli pisze o
        takich sprawach niech napisze , ze co 5 lub co 4 dziecko w Polsce ma stała
        chorobe.Kiedys w klasie było 1 dziecko ze stała chorobe teraz minimum 4 w klasie
        . w klasie mojej corki były az 10 dzieci z tym po przeszczepach narzadów nerek 2
        i 1 po operacji zastwki przeszczepie
        nerki . w tym 1 z cukrzyca 4 alergików ( z moja corka stwierdzona celiakia) oraz
        3 z chorobami nerek.w klasie było 25 uczniów
      • aiczka Re: Lekomani w mundurkach 05.02.08, 11:12
        Właściwe podejście to dążenie do znalezienia przyczyny bólu i próba
        przeciwdziałania jej. Przymulanie się tabletkami jest bez sensu.
        Jeśli u kogoś przyczyny bólu są znane i nie da się ich inaczej zlikwidować, to
        użycie środka przeciwbólowego jest uzasadnione i zapewne zalecone przez lekarza
        - nie tego dotyczy tekst.
        • Gość: Miś Naród lekomanów IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 05.02.08, 12:15
          W narodzie jest coraz bardziej powszechne przekonanie, że lekarz i
          tabletki we wszystkim pomogą. Dobrze, że GW publikuje artykuł - może
          to pomoże ludziom zdać sprawę, że nasze organizmy mają swoje słabe
          strony ale mają też wbudowane mechanizmy obronne. Nadmiar tabletek
          szkodzi, nie pomaga.

          Mam 62 lata i nie dawno miałem operacje dwu przepuklin. W pierwszy
          dzień po operacji brałem tabletki przeciwbólowe. Na drugi dzień je
          odstawiłem, bo ból pomagał mi wiedzieć jakie ruchy są dla moich
          szwów szkodliwe, a jakie akceptowalne; jaka pozycja jest dobra, a
          jaka szkodliwa.

          Często mam bóle w krzyżu. Do głowy mi nie przychodzi brać tabletki.
          Wiem, że stare kości i stawy muszę rozruszać. Po 10 min szybkiego
          spaceru ból mi mija. Czy spacer nie jest zdrowszy od tabletek?

          Ból nie zabija człowieka tylko informuje nas o problemie. Może w
          szkole trzeba uczyć dzieci filozoficznego podejścia do życia?
          Większej akceptacji rzeczywistości?
          • Gość: Moni Re: Naród lekomanów IP: 64.254.235.* 05.02.08, 14:46
            Wlasnie, dzieci zbyt malo czasu spedzaja na swiezym powietrzu,
            siedza godzinami przed komputerem i telewizorem, nie mowiac juz o
            ktorej ida spac. Gdy ja bylam w podstawowce nie bylo zmiluj sie.
            Godzina 21:00 i musialam byc w lozku. Odpowiedia ilosc aktywnosci
            fizycznej i snu a przynajmniej polowa tych problemow zniknela by bez
            sladu. Ja mam dwojke dzieci i jakos zadko nam sie zdarza siegac po
            jakiekolwiek srodki przeciwbolowe, co najwyzej dwa-trzy razy do
            roku. Sama tez przy byle bolu po leki nie siegam. Na bol zoladka sa
            doskonale mieszanki ziolowe albo chociazby i mieta przy
            niestrawnosci, na uspokojenie warto sprobowac melisy a na bol glowy
            nic nie robi tak dobrze jak spacer na swiezym powietrzu. Naduzycie
            lekow jest spowodowane roznymi czynnnikami, miedzy innymi reklamami,
            ktore wpajaja ludziom, ze cudowna tabletka zalatwi problem, otoz nic
            bardziej mylnego!
          • Gość: królkrólów Re: Naród lekomanów IP: *.crowley.pl 05.02.08, 20:44

            > W narodzie jest coraz bardziej powszechne przekonanie, że lekarz i
            > tabletki we wszystkim pomogą.

            lekarz to nawet nie jest potrzebny, co najwyżej jako sekretarka z odpowiednią
            pieczątką
            coraz częściej pacjenci przychodzą i od progu dyktują co im przepisać, a jak
            zaproponujesz że zbadasz i postawisz diagnoze to cie ofukną, bo oni sami juz
            wiedzą lepiej co im jest i czym to leczyć
            niektórzy to najchętniej na telefon dyktowaliby recepty...
            ja tam jestem za tym, zeby głupi ludzie faszerowali te swoje dzieci czym się da
            i jak się da, taka selekcja naturalna :)
    • Gość: interpio Lekomani w mundurkach IP: 80.54.202.* 05.02.08, 06:42
      Zmienić kształcenie w szkołach każdego typu - na kształcenie
      praktycznych umiejętności w posługiwaniu się językiem angielskim,
      większy nacisk na matematykę, fizykę, chemię i informatykę.
      Resztę ograniczyć do minimum. Mniej bezsensownego kucia.
      • kkrzysie.kk Re: Lekomani w mundurkach 05.02.08, 07:23
        No zobacz, teraz to problem. Tylko kto go stworzył?
        Kto dziecku zawsze Zapobiegawczo dawał różne leki?
        Dzieci nauczyły się, że "tak się robi". I teraz z każdym bólem idą do apteki. I nie wiedzą jaką krzywde czynią własnej osobie. Nie mówie tu o uzależnieniu, to są skrajne przypadki. Z drugiej strony, teraz coraz częstsze. Tylko co zrobi lekarz, inny spec. Gdy trzeba będzie podać lek takiemu dziecku, nawet bardzo potrzebny. Załóżmy do ratowania życia (wypadek, nagła choroba). I on (lek) nie zadziała, ponieważ tolerancja na jego działanie będzie już tak duża. Jak ustalić dawke? Wd czego?
        • Gość: tj Re: Lekomani w mundurkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 09:59
          Raczej bardzo przesadzili w tym artykule . Leki przeciwbólowe podaje sie w
          przypadku silniejszego bólu lub temperatury powyzej 38,5 stopnia.
          Co ma zrobic matka w przypadku 5 latki , która juz kanałowe leczenie zebów
          zalicza . Plomby wytrzymuja najwyzej 1 rok czasu ( mam dobrego lekarza alwe
          córka ma chorobe kosci ). Miała juz 5 złaman patologicznych Tez nie mam podawac
          jej nic znieczulajacego.No to jest totalna bzdura- skoro przez tydzień nawet w
          szpitulu leciała na lekach przeciwbólowych silniejszych niz ja jej podawałam i 2
          dni na uspakających . fakt faktem jest troche skrajnym przypadkiem. W dodaktu
          ona i jej siostry maja alergie pokarmowe w okresie od kwietnia do listopada leca
          na lekach alergicznych równiez na sterydach ( przepisanych przez lekarzy ) Ale
          niekiedy dokupuje sie na bez recepty.No tak sa lekomankami , bo bez leków trudno
          im nawet było chodzic do szkoły. Te leki sa podawane zachowaczo w mniejsze
          ilosci czyli raz dziennie przy nasilonych objawach nawet 2*2.Maja tez ustalona
          diete dla kazdej znich , która nalezy przestrzegac . równiez podawane sa
          sztucznie rózne suplementy diety akurat uzgodnione z lekarzami.
          Niestety kiedys moz dojsc do tego , ze jakis lek nie zadziała. tak to juz jest.


          Jesli chodzi o nastolatków którzy wizieli samowolnie za duze dawki leków
          uspakajacych ( sa w spiczace) Tak to jest ,ze młodziez próbuje sie odurzyc i
          próbuje róznego "swiństwa"Kiedys wachali kleje , równiez narkotyki teraz leki
          .ale tak było i w tym przypadku nie nalezy przesadzac .
          wg tej ankiety bede taka matka , która podaje leki .Gdyz wiem kiedy nalezy podac
          a kiedy nie. Niekiedy dziecko potrafi nabrac , ale w moim przypadku był to 1
          wyjatek . Moje juz dwie córki sa duze Jedna juz pełnoletnia.
          • aiczka Re: Lekomani w mundurkach 05.02.08, 11:20
            > Raczej bardzo przesadzili w tym artykule . Leki przeciwbólowe podaje sie w
            > przypadku silniejszego bólu lub temperatury powyzej 38,5 stopnia.

            Nie wiem, czy przesadzili. Przede wszystkim - nie piszą o osobach chorych,
            którym środki przeciwbólowe podaje się, bo nie ma innej rady. Piszą o osobach
            takich, jak moje koleżanki, które już dziesięć lat temu regularnie odwiedzały
            szkolną pielęgniarkę, żeby dostać coś przeciwbólowego. Dla mnie to było
            niepokojące - powinny były zostać skierowane do lekarzy, żeby zbadać, dlaczego
            wciąż potrzebują pomocy. Być może szkoła stanowiła dla nich duże obciązenie
            psychiczne - w takim razie lepsza byłaby psychoterapia, jakiś trening
            relaksacyjny czy coś w tym rodzaju. Nie wyglądało, żeby za każdym razem miały
            temperaturę powyżej 38,5 stopnia - w takim wypadku raczej powinny zostawać w
            domu i się leczyć niż przychodzić do szkoły.
      • Gość: Ateo Re: Lekomani w mundurkach IP: *.autocom.pl 05.02.08, 10:50
        I praktyczną naukę posługiwania się językiem polskim! Poprawnie! Nie sugeruje,
        że Ty zrobiłeś błędy pisząc post, ale zwróć uwagę na to, że coraz mniej dzieci
        potrafi poprawnie pisać i składnie się wypowiadać. Chemia i fizyka im w tym nie
        pomoże. Nie możesz jedynie posiadać wiedzy, musisz ją też umieć sprzedać
        (zaprezentować). Takie czasy.

        A jakie alternatywne rozwiązanie widzą autorzy artykułu?
        • Gość: Pola Re: Lekomani w mundurkach IP: *.net128.okay.pl 05.02.08, 11:08
          I dużo WFu, a ja bym chciała jeszcze przedmioty artystyczne i
          dochodzimy do tego, co w szkole już jest od dawna. I to jest dobre.
          Małego nauczyć/pokazać mu wszystkiego po trochu, starszych
          specjalizować.
          • Gość: Miś i historię, i religię, i angielski IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 05.02.08, 12:04
            Gość portalu: Pola napisał(a):
            > I dużo WFu, a ja bym chciała jeszcze przedmioty artystyczne

            Koniecznie trzeba dodać historię oraz religię aby wyrosły na Polaków-
            patriotów-katolików. Również języki obce aby potrafiły się
            porozumieć z ludźmi z innych krajów w zintegrowanej Europie.

            Aby dobrze się uczyły muszą się dobrze wyspać - potrzebują więc
            tabletki nasenne. Aby się rano szybko obudziły trzeba im dać tableki
            pobudzające. Aby głowa przestała ich boleć trzeba im dać tabletki
            przeciwbólowe. Na wiosnę trzeba im dać tabletki przeciwalergiczne,
            bo są pyłki w powietrzu i mają katar.

            Rodziców trzeba leczyć u psychiatry. Bez tego dzieciom nikt nie
            pomoże. Ale czy w Polsce mamy tylu psychiatrów? Poza tym Polacy
            wstydzą się pójść do psychiatry, bo sąsiedzi pomyślą, że człowiek
            jest wariatem. Ale czy psychiatra da człowiekowi zdrowy rozsądek i
            umiarkowanie?
            • Gość: tomeczek i koniecznie podstawy psychiatrii :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 13:31
              Gość portalu: Miś napisał(a):

              > Rodziców trzeba leczyć u psychiatry. Bez tego dzieciom nikt nie
              > pomoże.

              Żeby uczniowie mogli sami się zdiagnozować (lub siebie nawzajem)

              A u kogo mają się leczyć psychiatrzy, którzy jednocześnie są rodzicami? :)
    • naprawdetrzezwy No i niech poumierają. 05.02.08, 08:05
      To się nazywa naturalna selekcja.


      W przyrodzie od zarania dziejów...
    • Gość: basia ketopron zawsze mowilem ze konowaly nas wykoncza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.08, 09:05
    • Gość: ZiomisławPaliblant Jeszcze się dziecko zestresuje na matematyce... IP: *.e-wro.net.pl 05.02.08, 09:23
      Wiadomo, że matematyka jest szkodliwa. Ja bym zalecał strzelić pięćdziesiątkę na uspokojenie.
    • Gość: Martini Lekomani w mundurkach IP: 89.186.4.* 05.02.08, 09:28
      To wszystko jest spowodowane nadmiarem nauki, większość z uczniów po prostu nie
      radzi sobie z nią i szuka pomocy w lekach. Często jest także strach przed
      pójściem do szkoły z winy NAUCZYCIELI, którzy pastwią się na uczniach. W
      szkołach średnich po wybraniu profilu przedmioty mniej ważne powinny być
      ograniczone do minimum, bo po co komu w klasie humanistycznej 3h matematyki jak
      to wszystko i tak jest powtórzenie z gimnazjum [a większość humanistów nie radzi
      sobie z matematyką, czy fizyką] ? Co z tego jak młodzi Polacy są wykształceni
      jak nic z tego nie mają? Bez sensem jest stałe podnoszenie poziomu, które
      prowadzi tylko do tych wszystkich samobójstw i uzależnień, BO MŁODZIEŻ SOBIE Z
      TYM NIE RADZI, NIE RADZI! dlaczego politycy nie chcą tego zrozumieć i ciągle aby
      dokładają obowiązków uczniom? Może warto się nad tym zastanowić i wprowadzić
      jakąś reformę.
      • Gość: student Re: Lekomani w mundurkach IP: 213.199.198.* 05.02.08, 09:34
        Pierniczysz, pierniczysz. Za dużo ameryckich seriali. Może jeszcze w
        ogóle zabronić matematykom polskiego a humanistom matmy? Może masz
        17 lat i jeszcze nic nie wiesz?
        • Gość: Martini Re: Lekomani w mundurkach IP: *.chello.pl 05.02.08, 11:14
          Studencie nie chodzi o to, żeby w ogóle zabronić. Nie w tym sens, po prostu
          powinno to być ograniczone do pewnego stopnia. Skoro w trzeciej klasie liceum
          [humanistycznej] na stałe odchodzą takie przedmioty jak fizyka [albo chemia,
          albo geografia, albo biologia] to dlaczego w pierwszej klasie męczyć młodzież,
          bodajże dwiema, chociaż to jeszcze zależy od programu szkoły, godzinami ów wyżej
          wymienionego przedmiotu? można ograniczyć to do jednej godziny, bo dzieci już
          znają to z gimnazjum, to tylko powtórka, przypomnienie, które w większości
          przypadków i tak się w życiu nie przydaje i tak. Mam trochę więcej lat niż 17,
          ale może i masz racje uważając, że jeszcze nic nie wiem,jak tam pasuje. Ja po
          prostu wyrażam swoje zdanie.
      • Gość: K Re: Lekomani w mundurkach IP: *.adsl.inetia.pl 05.02.08, 11:15
        Gość portalu: Martini napisał(a):

        Nie masz racji pisząc, iż matematyka nie jest potrzebna w szkole humanistycznej. Chodzi o to, że pewne części mózgu lepiej się rozwijają podczas np. rozwiązywania zadań matematycznych. Ta wiedza nie jest potrzebna bezpośrednio humaniście, ale pośrednio jest niezbędna do np. łączenia jakichś faktów.

      • Gość: Moni Re: Lekomani w mundurkach IP: 64.254.235.* 05.02.08, 15:05
        A dlaczego mlodziez sobie z tym wszystkim nie radzi? Bo
        przyzwyczaili sie, ze rodzice wszystkie problemy za nich beda
        zalatwiac. Kiedy ja bylam w liceum wkuwania tez bylo co niemiara,
        ale sama musisalm sobie a tym radzic, to samo z pastwiacymi sie
        nauczycielami. Rodzic nie lecial od razu do szkoly na skarge jak to
        sie teraz dzieje. Wszystkie te "madre" artykuly z poradnikow dla
        rodzicow mozna sobie za przeproszeniem do d... wsadzic. Jak dziecko
        nie ma problemow z ktorymi samo musi sie uporac bo wie, ze rodzic
        zawsze wszystko za nie zalatwial to trudno sie dziwic, ze nie
        potrafi sie uporac z najprostszymi sytuacjami. Gdzies tam w Sudanie,
        gdzie kilkuletnie dzieci czesto musza przejac role doroslych jakos
        samobojstwa sie nie zdarzaja ani nawet skrajne sytuacje stresowe, bo
        dzieci sa przyzwyczajone do faktu, ze zycie nie jest latwe i jakos
        sobie z tym trzeba radzic (tam dzieci umieraja glownie z glodu).
        Moze to bardzo skrajne porownanie, ale dzieci musza sie nauczyc
        radzic ze stresem same, bez pomocy rodzicow. I moze wlasnie w tym
        problem.
    • Gość: student Lekomani w mundurkach IP: 213.199.198.* 05.02.08, 09:31
      No i co z tego? Ja też łyknę sobie czasem valium, tramal albo troche
      kodeiny. Skoro wolno mi truć się wódą to wolno mi odprężyć się lekiem
      • kkrzysie.kk Re: Lekomani w mundurkach 05.02.08, 09:43
        I tutaj wychodzą uroki naszego wspaniałego systemu oświaty. Seryjne wypuszczanie ludzi z bardzo dobrą ogólną wiedzą. Którzy i tak nie radzą sobie ze znalezieniem pracy. Dlaczego? Ponieważ np taki humanista, nie chce pracować jako ekonom. (inna sprawa, że teraz ciężko o jakąkolwiek prace)-nawet skończenie studiów nic nie zmienia.
        Tak ogólna wiedza, tylko tak na prawdę komu ona potrzebna w przyszłej karierze? Przecież jeśli chceszz, to sam nadrobisz swoje braki.

        Ameryknański system szkolnictwa, jednak wcalę nie jest taki zły. Wybierasz jeśli się oczywiście nadajesz tylko to co chcesz.

        Nie ma to jak kształcić ogólnie super wykształconych, nie rzadko z paroma tytułami magistrów
        • Gość: QNN Re: Lekomani w mundurkach IP: *.chello.pl 05.02.08, 10:34
          Krzysiek...ekonom to nie to samo co ekonomista. Polecam słownik języka polskiego....


          Co do tematu - nie zgodzę się z tym, że jest za dużo nauki. Wcale nie. Ta nauka jest źle prowadzona, źle usystematyzowana. Poza tym, nigdy nikt nie uczy JAK należy się uczyć, przyswajać wiedzę, powtarzać. Taki przedmiot, jak "doskonalenie pamięci i technik uczenia się" powinien się znaleść w podstawówce i być kontynuowany aż do liceum. Bardzo by ułatwił życie wielu uczniom.

          Co do "humanistów" i "ścisłowców" - skończmy wreszcie z tym podziałem. Nie ma ludzi "jednostronnych". Chociaż zauważyłam, że "humanistami" nazywają się ci, którzy nie mogą przyswoić sobie matematyki...więc może nie nadużywajmy tych pojęć. Bo są nieostre i kompletnie zafałszowane przez codzienny język.

          Co do leków. Jak boli, to dziecko ma wytrzymywać? Dziękuję pięknie. Ból także jest szkodliwy, ma wiele poważnych dla zdrowia konsekwencji. Może prowadzić do zaburzeń psychicznych takich jak nerwica i depresja, towarzyszące im stan lękowe itp. a także zwyczajnego uszkodzenia systemu nerwowego. radziłabym się zastanowić,czy lepiej podać tabletkę czy też narazić dziecko na takie konsekwencje. Poza tym każdy człowiek ma inną tolerancję bólu i stresu. Generalizowanie świadczy tylko o tym, że po raz kolejny chcemy zautomatyzować wychowanie naszych dzieci - bo tak jest łatwiej - nie trzeba ich słuchać.

    • Gość: LUTY Ten syrop to..... ten z kodeiną IP: *.promax.media.pl 05.02.08, 09:48
      na kaszel, trzeba wypic cały! i one go piją.
      • frant3 Re: Ten syrop to..... ten z kodeiną 05.02.08, 11:02
        Sirupus Pini Compositus - syrop sosnowy złożony, w którym kodeiny jest jak... na lekarstwo.
        Zastosowanie/Wskazania:
        Leczenie pomocnicze stanów zapalnych górnych dróg oddechowych z kaszlem i uczuciem duszności.
        Działanie:
        Przeciwkaszlowe, wykrztuśne, przeciwbakteryjne, przeciwzapalne.
        Sposób użycia:
        Dorośli 3 x dziennie po łyżce stołowej, dzieci powyżej 4 roku życia 3 x dziennie łyżeczkę do herbaty.
        Źródło: Herbapol.

        Działanie nieporządane kodeiny:
        Senność, osłabienie, zawroty głowy, zaparcie, spowolnienie rytmu oddechowego (najczęściej u osób w wieku podeszłym i dzieci), reakcje alergiczne, wysypka, swędzenie skóry.
        Źródło: Wikipedia.

        >>>>>>>>>
        Nieboska satyra
        • Gość: Aya Re: Ten syrop to..... ten z kodeiną IP: *.adsl.inetia.pl 05.02.08, 20:13
          Chodzi o tussipect i zawartą w nim efedrynę, która w połączeniu z red bullem
          daje kopa. Dzieciaki łykają tego całe blaszki i potem chodzą po szkole i
          trzymają sie za serce. Albo o tabletki Acodinu (nie wiem czy on też jest
          dostępny w syropie). Efekt odwrotny: halumny, euforia.
    • jandu1 Lekomani w mundurkach 05.02.08, 10:29
      Dziwie się dziecią,młodzierzy a tym bardziej osobą starszym,że
      ciagle biorą tabletki!!!! Ja ostatni raz chyba z dwa miesiace temu
      wziełem dwieTabletki na gardło,ale i to pozniej miałem wielkie
      wyrzute ,że wziełem. Dziwie sie ludzią jak stoją w aptekach po
      leki.Ja prawie wogóle nie biore,bo wiem,że to sama chemia i niszczy
      organizm.Jak ludzie moga wierzyc w głupie zapewnienia z reklam TV,ż
      ecos pomoże.Tryb zycia,dieta,sport Tak.ale nie lekarstwa.Nie chce i
      nie bede juz nigdy,żadnych tabletek jadł i nie dawał zarabiac firma
      farm...!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • nessie-jp Re: Lekomani w mundurkach 07.02.08, 19:01
        jandu1 napisał:

        > Dziwie się dziecią,młodzierzy a tym bardziej osobą starszym,że
        > ciagle biorą tabletki!!!!

        To się przestań dziwić, weź coś od bólu oczu i skorzystaj ze słownika
        ortograficznego. Nie bój się, żadnej chemii tam nie ma
    • Gość: yep Lekomani w mundurkach IP: *.chello.pl 05.02.08, 12:37
      jest bardzo wiele syropów, które są hmm można to tak określić łatwo dostępnymi
      narkotykami, zawierając tą wyżej wymienioną kodeinę, ale także efedrynę czy
      dekstrometrofan.
    • Gość: K@ZeK Lekomani w mundurkach IP: *.chello.pl 05.02.08, 12:46
      Dlatego ja powiedziałem że moje dzieci będa tylko na suplementach NUTRILITE, bo mam zaufanie do tej firmy. Jedyna, która robi naprawde z naturalnych składników zresztą pokazywany był swojego czasu godzinny program o tej firmie na Discovery Ch. więc samo to mówi za siebie a dodatkowo to jest jedyna firma z tej branży która dostała nagrodę ONZ. chyba więcej nie muszę mówić
      • Gość: zuo Re: Lekomani w mundurkach IP: *.ds13.agh.edu.pl 05.02.08, 16:27
        > Dlatego ja powiedziałem że moje dzieci będa tylko na suplementach NUTRILITE, bo
        > mam zaufanie do tej firmy. Jedyna, która robi naprawde z naturalnych składnikó
        > w zresztą pokazywany był swojego czasu godzinny program o tej firmie na Discove
        > ry Ch. więc samo to mówi za siebie a dodatkowo to jest jedyna firma z tej branż
        > y która dostała nagrodę ONZ. chyba więcej nie muszę mówić
        I pracuję w tej firmie?
        • Gość: K@ZeK Re: Lekomani w mundurkach IP: *.adsl.inetia.pl 06.02.08, 13:04
          nie nie pracuję ale mam do nich dostęp.
        • skory1 Re: Lekomani w mundurkach 01.03.08, 16:59
          Gość portalu: zuo napisał(a):

          > I pracuję w tej firmie?

          A co to ma do rzeczy?
          Lekarze z BIOMOL-MED też je polecają i nie mają w tym żadnego bezpośredniego
          interesu, poza pomocą swoim pacjentom w uzyskiwaniu równowagi mineralnej organizmów.
          Ich też zamierzasz oskarżać o stronniczość? ;)
    • Gość: zue zuo Re: Lekomani w mundurkach IP: *.ds13.agh.edu.pl 05.02.08, 16:32
      Głównym problemem polskiej oświaty jest to, że dzieci chodzą w mundurkach a nie powinny / nie chodzą w mundurkach a powinny, oraz, że zamiast lektury prawicowej jest lewicowa / zamiast lewicowej jest prawicowa.

      Co przy tym znaczy, że 20% z nich to lekomani? Co z tego, że co 3 jest niedożywione? To żadne problemy.
      • skory1 Re: Lekomani w mundurkach 01.03.08, 17:01
        Gość portalu: zue zuo napisał(a):

        > Co przy tym znaczy, że 20% z nich to lekomani? Co z tego, że co 3
        > jest niedożywione? To żadne problemy.

        Nie dla kogoś, kto ma niedożywione dziecko.
    • Gość: :) coraz wiecej tez faszeruje swoje dzieci chamstwem IP: *.wroclaw.mm.pl 05.02.08, 16:51
      i to widac na ulicach
    • Gość: Celestynka Lekomani w mundurkach IP: *.aster.pl 05.02.08, 17:04
      Skądś to znam. Zupełnie jakbym czytała o moim bracie: jak mnie coś boli, to albo idę spać, albo smaruję jakąś maścią, jeśli jest to ból 'zewnętrzny'. Tymczasem cokolwiek nie bolałoby mojego brata, zawsze musi brać leki... Porażka...
      • Gość: KRIS W Re: Lekomani w mundurkach IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.02.08, 17:55
        a CO ROBI IZBA LEKARSKA, GDZIE STANDARTY LECZENIA ETC, CHOCIAZ TO
        WSZYSTKO MAMY W kANADZIE NIE JEST LEPIEJ A GORZEJ BO cLINTONOWSKA
        POPRAWNOSC POLITYCZNA KNEBLUJE WSZYSTKIM USTA NIE TYLKO W KLINIKACH
        ALE PRZED WSZYSTKIM W SZKOLACH, NAUCZYCIELE ZADAJA OD RODZICOW ABY
        DZIECI BYLY WSADZANE NA MEDYKAMENTY RITALINE I INNE, SA CHOROBY
        PSYCHICZNE U DZIECI ALE SA ROWNIEZ INNE METODY LECZENIA TABLETKI
        LATWO PRZYPISAC I CZES. PAMIETA 20 LAT TEMU PODCZAS ROTACJI
        PSYCHIATRYCZNEJ NA 6-TYM ROKU MEDYCYNY W POZNANIU ZWIEDZALISMY
        SZKOLE SPECJALNA Z DZECMI NADPOBUDLIWYMI, NAUKA ZACZYNALA SIEE OD 2
        GODZIN KOSZYKOWKI. DOBRY LEKARZ I DUSZPASTERZ KAROL MEISNER DORADZAL
        STUDENTOM SPIJ 7 GODZIN I BIEGAJ CODZIENNIE 5 KM.
        WIEC W TRAMPKI I NA SZOSE A KTO MOZE TO NA NARTY PO SZKOLE.
        • Gość: 3 Re: Lekomani w mundurkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.08, 11:08
          Wyłącz "Caps lock".
    • arras_1333 Lekomani w mundurkach 05.02.08, 20:40
      Rodzice od małego faszerują lekami i pilnują, aby nawet bakteria się nie
      prześlizgnęła. A potem mamy od groma alergików, astmatyków i ogólnie słabe
      fizycznie społeczeństwo. Staram się nie brać leków nawet przy przeziębieniu(może
      poza witaminami), czas choroby ani się nie skraca ani się nie wydłuża.
      • Gość: iza Re: Lekomani w mundurkach IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 05.02.08, 22:29
        nadmiar spozywania leków jest zatrwazający
        jest dużo powodów dla których dzieciaki sa słabsze niz kiedys
        -mniejsza ilosc godzin wf
        -ograniczenie lekcji na salach gimnastycznych,bo ...na zewnątrz ZA ZIMNO,(jaki
        problem ubrac dres,czapkę i pobiegac,pograc w piłke..?
        -dzieci te młodsze MUSZą się wybiegac,ale szkoła im tego nie ułatwia)
        -edukacja zmierza w kierunku organizowania testów,olimpiad,sprawdzianów zamiast
        kłasc większy nacisk na praktyczną stronę przyswajanych wiadomości,bądz
        dochodzenia do wniosków na drodze doświadczenia
        -wprowadza sie mało zdrową rywalizacje o stopnie,srednie,bycie najlepszym (od
        tego winny byc lekcje WF)a mniej patrzy sie na umiejętnosci
        -nadzór kuratoryjny interesują srednie i statystyka a nie indywidualny rozwój
        człowieka
        -przeładowany program nauczania i stres nauczyciela który sie nie wyrabia z
        materiałem,goni tematy bez ULEZENIA sie wiedzy bo sam ma nad sobą dyrektora,a
        ten MąDRYCH PANóW z KURATORIUM
        -dzieci chcąc sprostac wymaganiom rodziców i nauczycieli muszą odreagowac,na
        początku "leci"psychika,potem "siada" ciało
        -rodzice chcą z dzieci zrobic alfę i omegę,więc szkoła szkoła ale potem są
        jeszcze dodatkowe zajęcia w efekcie czego dziecko nie ma czasu na
        zabawę,najnormalniejsze w swiecie dziecinstwo,spędzanie czasu z mamą,ojcem i
        rodzenstwem a ogródku,na rybach w lesie na rowerze czy nawet przed telewizorem
        oglądając rodzinny film

        kazdy goni za swoim stąd wszystko nam sie sypie
      • nessie-jp Re: Lekomani w mundurkach 07.02.08, 19:04
        > Rodzice od małego faszerują lekami i pilnują, aby nawet bakteria się nie
        > prześlizgnęła. A potem mamy od groma alergików, astmatyków i ogólnie słabe
        > fizycznie społeczeństwo.

        Ano właśnie
        • Gość: óó Re: Lekomani w mundurkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.08, 11:14
          > Ano właśnie
          • nessie-jp Re: Lekomani w mundurkach 08.02.08, 16:01
            > Proszę cię, czytaj ze zrozumieniem...
            >
            > Polskie dzieci nie chorują masowo na jakieś poważne choroby,

            Odpowiadałam na post powyżej, w którym autorka bezstrosko stwierdza, że większa
            liczba chorych dzieci to wynik "faszerowania antybiotykami" przez głupich rodziców.

            Nie.

            Większa liczba chorych dzieci to wynik zmniejszonej umieralności dzieci. Kiedyś,
            bez antybiotyków, te dzieci by umarły. Teraz żyją, ale ciągle są chore.

            A już szczytem głupoty jest chwalenie się, że ktoś nie bierze leków. NAWET przy
            przeziębieniu. Jak powtarzam, zdrowy chorego nie zrozumie. Równie dobrze można
            by twierdzić, że od noszenia okularów psuje się wzrok, bo wszyscy, co noszą
            okulary, mają popsuty wzrok, a ty nigdy okularów nie nosiłaś i proszę
            • skory1 Re: Lekomani w mundurkach 01.03.08, 17:07
              nessie-jp napisała:

              > zdrowy chorego nie zrozumie.

              Fakt. Efekt zapatrzenia w czubek własnego nosa. Dość powszechny także wśród
              Polaków.;)

              Równie dobrze można
              > by twierdzić, że od noszenia okularów psuje się wzrok, bo wszyscy, co noszą
              > okulary, mają popsuty wzrok, a ty nigdy okularów nie nosiłaś i proszę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka