roar
05.02.08, 17:34
"nie była to gra komputerowa, bo wydano ją tylko na konsolę Playstation 2."
Nie ma to, jak argumentacja poprzez czepianie się słówek. Szkoda tylko, że dzisiejsze konsole do gier to wedle wszelakich definicji rodzaj wyspecjalizowanych komputerów, więc jedynym, który się kompromituje nieznajomością semantyki, jest autor artykułu.
A sama opisana akcja zwalczania dyletanctwa bardzo słuszna, adekwatna i, przede wszystkim, skuteczna. I oby takich więcej.