Dodaj do ulubionych

Magistrze, do łopaty!

IP: *.chello.pl 21.02.08, 08:07
Jak sobie pomyśle że moje kuzynki mają teraz magistra a tuż przed maturą miały
problemy z tabliczka mnożenia to sie nie dziwie.
Tytuł magistra jest teraz nic nie wart, warta jest za to wiedza.
Obserwuj wątek
    • Gość: Bruno Magistrze, do łopaty! IP: *.class147.petrotel.pl 21.02.08, 08:11
      "WYŻSZA wykształcenie oznacza mniejsze podwyżki pensji" jaka jakość wykształcenia, taka płaca.
      • zezowaty_cyklop Re: Magistrze, do łopaty! 21.02.08, 08:50
        > "WYŻSZA wykształcenie oznacza mniejsze podwyżki pensji"
        > jaka jakość wykształcenia, taka płaca.

        Dodam:
        Jaka baza taka podwyżka.
        Jak robotnik zarabiał 1000zł to podwyżka 500zł to dla niego 50% więcej.
        Jak magister zarabiał 2000zł to podwyżka 500zł to dla niego 25% więcej.
        Jak ktoś spał na matematyce to się dziwi i wymyśla teorie ekonomiczne i
        społeczne na wyjaśnienie tajemniczego zjawiska, że nagle 2+2=4.
        • Gość: doktor Re: Magistrze, do łopaty! IP: *.iopan.gda.pl 22.02.08, 11:33
          Gdzie dali magistrowi 500zł podwyżki?
          Ja dostałem 50zł, ale mam doktorat :(
          • Gość: ~siostra oddzialow Re: Magistrze, do łopaty! IP: *.208.34.195.revers.nsm.pl 22.02.08, 15:15
            a co to za doktor co nie leczy? co cie dzwi50 zl
            • sokolasty Re: Magistrze, do łopaty! 22.02.08, 22:00
              "Uznali, że pięć tysięcy za proste prace wykończeniowe to za mało, i pojechali
              do Irlandii."

              Coś mi sie w to nie chce uwierzyc. 5kPLN, nawet BRT, to nie kasa, zarabiając
              którą warto wyjeżdżać. IMO.
    • forumowy.komentator Magistrze, do łopaty! 21.02.08, 08:13
      Jednym słowem klasa robotnicza rośnie w siłę.
      A kafelki w domu to sobie sam położę.
      • frant3 Re: Magistrze, do łopaty! 21.02.08, 12:26
        A ja wolę wykładać na uniwersytecie ;-)

        --
        frant.one.pl
        • charm Re: Magistrze, do łopaty! 21.02.08, 12:33
          > A ja wolę wykładać na uniwersytecie ;-)
          Na prywatnej uczelni, czy na państwowej?

          Bo na państwowej doktorantom (przynajmniej tu, gdzie pytałam) niewiele ponad
          1000zł (bez składek na zus, itp. oczywiście można dorabiać, ale chyba po to ktoś
          się poświęca nauce, żeby pracować naukowo i nie musieć pracować jeszcze gdzieś),
          później jest lepiej, ale poniżej habilitacji 5tyś jest niemal nieosiągalne, a
          kładąc kafelki/wykunując inne tym podobne prace tak...
          (nie mówię oczywiście o prywatnych uczelniach, gdzie sytuacja wygląda zupełnie
          inaczej)
          • frant3 Re: Magistrze, do łopaty! 21.02.08, 16:22
            Wolę wykładać płytki na uniwersytecie niż w domu, bo tam przynajmniej mam spokój i jakiś grosz wpadnie, a w domu inno mamusia krzyczy, że krzywo kładę. A jak ja mam prosto kłaść, jak mamusia stoi mi nad głową i krzyczy?!

            --
            frant.one.pl
    • Gość: andrzej Otworzyc granice IP: *.cg.shawcable.net 21.02.08, 08:32
      Nalezy otworzyc nieco granice na pracownikow ze Wschodu. Podwyzszanie plac
      byloby rozwiazaniem gdyby szlo w parze ze wzrostem efektywnosci. Na dluzsza mete
      nie ma sensu podwyzsac plac, bo motywacja Polakow do wyjazdow na Zachod bedzie
      istniala tak dlugo jak beda istnialy wyzsze zarobki na Zachodzie (w relacji do
      kosztow utrzymania oczywiscie). Zeby gospodarka mogla sie rozwijac -a firmy
      mogly sie przez to miec wiecej pieniedzy do inwestowania i tworzenia przez to
      miejsc pracy - nalezy przyjac pracownikow z innych krajow o nizszych zarobkach.
      Obecne pozwolenia na prace dla obcokrajowcow - maks 6 miesiecy pracy w ciagu
      roku - to krok w dobrym kierunku, choc jeszcze zbyt maly.
      • Gość: andrzej Re: Otworzyc granice IP: *.cg.shawcable.net 21.02.08, 08:34
        -a firmy mogly przez to miec wiecej pieniedzy do inwestowania i tworzenia miejsc
        pracy -
      • Gość: :) Otworzyc granice - przelecą przez Polskę na zachód IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.08, 10:39
        > Nalezy otworzyc nieco granice na pracownikow ze Wschodu.

        Przyjadą na tydzień i zobaczą że za polską płacę nie stać ich na
        dach nad głową i jedzenie. Pojadą więc dalej na zachód europy
        zamiast w Polsce zarabiać jak w III świecie. Tyle da otwarcie granic.
      • Gość: wt Na jaki wschod? IP: *.tykocin.sdi.tpnet.pl 21.02.08, 12:38
        Rosjanie nie przyjadą,Białorusini i Ukraincy wiecej zarobią w
        Moskwie czy Petersburgu....

        chyba ,że myslisz o chinczykach ,Bangladeszu i reszcie....

        Tylko ,że wtedy mamy takie warianty:

        1. Przyjezdzaja,słabe pensje więc jadą dalej

        2.Zostają i zaniżają Polakom stawki-może imigrant z np Bangladeszu
        przezyje za dolara dziennie, Polak nie

        3.Co wynika z punktu nr 2 poziom zyciowy obniża sie do tego
        stopnia,że jeszcze wiecej ludzi emigruje na zachód

        I mozna tak do momentu gdy wszyscy Polacy wyjada-ślepa uliczka,
        szkodliwa .
        • Gość: wt Re: Na jaki wschod? IP: *.tykocin.sdi.tpnet.pl 21.02.08, 12:40
          Szkodliwa utopia, jeszcze wieksza bieda i wyzysk niz obecnie-plus
          problemy społeczne takich jakich nie mamy, a jakie maja Francuzi ze
          swoimi muzułmanami, czy angole z Azjatami.
        • rasklaat Re: Na jaki wschod? 22.02.08, 22:15
          w UK bezrobocie jest najwyższe wśród ludzi z Bangladeszu właśnie. Są najleniwsi, najniżej kwalifikowani, nie uczą się języka. Jeśli tutaj sobie nie radzą to co będą robić w Polsce?
      • Gość: james Re: Otworzyc granice IP: *.sdl.vectranet.pl 21.02.08, 13:22
        pytanie czy ludzie ze wschodu beda tu siedziec majac pod bokiem bogate Niemcy?
      • Gość: orient Re: Otworzyc granice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 19:35
        Oczywiście. Trzeba szeroko otworzyć granicę, wziąć zamach, zasadzić andrzejowi
        kopa i zamknąć za andrzejem granicę. Idioci nie są Polsce potrzebni.
      • Gość: eed Re: Otworzyc granice IP: 62.22.41.* 22.02.08, 11:35
        Chcialbys aby nadal pracownikowi fizycznemu placono 1200 zl i nie
        jest istotne jak ma za to przezyc
        W Polsce jest bardzo zywe powiedzenie "nie chcialo sie nosic teczki,
        trzeba nosic dzis woreczki" odzwierciedlajace pogardliwy stosunek do
        pracownikow fizycznych "tzw" roboli
        Jasne, godne zycie nalezy sie tylko wyksztalciuchom...
        • Gość: ja jak nie wiesz, nie mów IP: *.centertel.pl 22.02.08, 12:51
          początkujący nauczyciel nie ma 1000 zł. Który "robol" np. do kładzenia kafelek
          będzie za tyle pracował? Tylko że nauczyciela kształci się 10 lat, a potem cały
          czas, a kafelki można się nauczyć kłaść w tydzień...
      • Gość: efektywny_polak Re: Otworzyc granice IP: *.ericsson.net 22.02.08, 12:59
        Ja chciałem napomknąć o wywołanym temacie efektywności. W swoim poście piszesz:
        1. W Polsce nie można podwyższać płacy, bo nie idzie za nią wzrost efektywności
        pracy
        2. Polacy jeżdżą za granicę w celu uzyskania większych zarobków. Tam takie
        zarobki nie są problemem.
        Wniosek: Efektywność pracy na Zachodzie jest wyższa niż w Polsce. Kto więc za
        nią odpowiada. Chyba nie pracownicy, którzy i w Polsce i na Zachodzie są ci sami.
      • 0tdr0 Re: Otworzyc granice 25.02.08, 08:27
        Chlopie! Wracaj do Polski i zapieprzaj z nami za orzeszki zamiast spoza Polski
        wypisywac liberalne dyrdymaly nie majace odpowiednika w rzeczywistosci.
        Moze nie pamietasz, ale od kilkunastu lat wydajnosc rosla, a podwyzki byly
        symboliczne, ponizej poziomu inflacji. Z czym do ludzi?
    • Gość: tik Magistrze, do łopaty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 08:36
      Ja mgr na emeryturze, dostałem od 01.01.2008 r. podwyżkę o 1 zł, bo tak
      drastycznie w Polsce podwyższa się kwotę wolną od podatku, że daje to rocznie
      kwotę ok. 12 zł. Polska najwięcej ściąga podatku PIT z biedoty. Nawet mający
      minimalną emeryturę ok. 600 zł zapłaci podatek PIT. Polska kwota wolna, to około
      3000 zł, a na świecie to przeważnie 15000$ lub 10000 Euro. W niektórych krajach
      nie ma podatku od emerytur. Wstydzę się Polski.
      • jibik Re: Magistrze, do łopaty! 21.02.08, 11:51
        Zobacz ile masz w Anglii: koło 5000L. W przeliczeniu na ich zarobki to wcale nie
        więcej. Podobnie z podawanymi przez Ciebie sumami. Więc to nie do końca taka
        polska specyfika.

        Nie bronię tu skarbówki, bo i po co, ale taka już jest ta konstrukcja podatków.
        Jakby kwota wolna była dużo wyższa, to pewnie też by się znaleźli emeryci
        płacący podatek.
      • Gość: klasa srednia. Re: Magistrze, do łopaty! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.08, 21:45
        Tusk zapowiada podatek liniowy, wiecie co to znaczy? Zmniejszą
        podatki tym co najwięcej zarabiają. Kto zapłaci powstałe braki,
        oczywiście pracujący najbiedniejsi i średniacy.
    • Gość: das_spiel_ist_aus wita,rozumita IP: *.adsl.alicedsl.de 21.02.08, 08:45
      byly olbrzymie dysproporcje w strukturach spoleczno-gospodarczych i bezrobocie spowodowalo emigracje,a ta z koleji zmienila popyt na sile robocza,a to spowodowala reakcje czyli podaz.
      ps.chcielista mnie podmienic,a to mogloby spowodowac katastrofe,bo skad takie glaby jak wy mozecie posiadac wiedze trzech profesorow,dzieseciu doktorow i magistrow w nieskonczonosc.
      • Gość: tina Re: wita,rozumita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 08:59
        Pieprzyszycie tow.wita.Zlikwidowano w Polsce szkolnictwo zawodowe bo
        inny tow. Balcerowicz uwazał ,że bezrobotnymi w okresie
        jego "cudownych reform " są jedynie osoby bez wyższego
        wykształcenia.Społeczeństwo mu uwierzyło i zaczął się pęd na studia
        szczególnie marketingi ,politologie,historie ,astronomię i inne
        kierunki gdzie jest mała możliwość zatrudnienia.
        W dodatku "renomowane" uczelnie zaczęły przyjmować nawet osoby z
        maturą giertychową ,byle móc utrzymać swoją pseudonaukową kadrę.W
        Polsce obecnie kształci się więcej młodzieży w szkolnictwie wyższym
        niż w Niemczech ,a tam również narzeka się ,że im więcej się uczysz
        tym mniej zarabiasz.
        • Gość: calagan Re: wita,rozumita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.08, 23:52

          Pieknie klamstwa opowiadasz. A jak plynnie. W Polsce odsetek osob
          wyksztalconych byl makabrycznie niski. Glownie dlatego, ze studiowac
          mozna bylo tylko na uczelniach panstwowych, a te mialy ograniczona
          pojemnosc. Ludzie rzucili sie na studia, bo wyzsze wyksztalcenie w
          latach 90 dawalo lepsza place. A ludzi z Giertychowska matura jest
          ulamek procenta. Ale co tam - jak gadac bzdury, to po calosci.
          • Gość: miki Re: wita,rozumita IP: *.acn.waw.pl 23.02.08, 00:14
            Studia dają podstawę do dalszej kariery zawodowej nie zawód. Ludzie o niższym
            wykształceniu mieli po prostu nic do stracenia, a dużo do zyskania.
            W naszej firmie kierowca z uprawnieniami 5 tys netto w sezonie. Pracownik działu
            sprzedaży - obsługa sprzedażowa, czyli masę papierów, odpowiedzialność - dochód
            miesięczny 1,5 tys netto.
            Dochodziło do śmiesznych że kierowca, był tak pewny swojej pozycji że nawet jak
            ewidentnie łamał swoje obowiązki. To nic mu nie można było zrobić, bo się zaraz
            obrażał i nie chciał pracować (dosłownie - obrażał i był agresywny). Nawet
            zwolnić go nie można było go trudno było znaleźć nowego. A on nawet tygodnia by
            nie szukał nowej pracy.
            Z jednej strony to trochę dobrze i źle że jest taka sytuacja.
    • Gość: haga Magistrze, do łopaty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 08:53
      Nauczyciel akademicki, ostatnia podwyżka w 2002 r. Uczelnia nie zrealizowała
      podwyżek ustawowych, tzw. III etap, za zgodą Ministerstwa Szkolnictwa Wyższego.
      Podwyżek nie będzie również w tym roku. W zamian są groźby zwolnienia, ciągłe
      kontrole, oceny, zamordyzm.
    • Gość: ZiomisławPaliblant Wyższe wykształcenie znaczy dokładnie... NIC. IP: *.e-wro.net.pl 21.02.08, 09:06
      Dzis się kupuje dyplom w dowolnej Wyższej Szkole Lansu and Baunsu, i gotowe, następny magister wyprodukowany.
      • Gość: u-bot Wyższe wykształcenie znaczy dokładnie... NIC IP: *.mediaserv.net 21.02.08, 12:54
        Fakt! Dzisiaj, żeby być magistrem wystarczy płacić czesne. Niejednokrotnie tacy
        pseudo magistrzy wiedzą mniej niż chłopak po zasadce. Najśmieszniejsze jest to,
        że właśnie ci "pseudo" najbardziej się obnoszą ze swoim wykształceniem i
        wrzeszczą, że nikt ich nie docenia:D
        • charm Re: Wyższe wykształcenie znaczy dokładnie... NIC 21.02.08, 13:14
          > Fakt! Dzisiaj, żeby być magistrem wystarczy płacić czesne. Niejednokrotnie tacy
          > pseudo magistrzy wiedzą mniej niż chłopak po zasadce. Najśmieszniejsze jest to,
          > że właśnie ci "pseudo" najbardziej się obnoszą ze swoim wykształceniem i
          > wrzeszczą, że nikt ich nie docenia:D

          Dużo zależy od uczelni, na częsci prywatnych faktycznie tak jest.
          Ale na moim kierunku, na państwowej uczelni, z prawie 200 osób zostały 4... Taki
          mgr jest bardzo wiele wart, bo te studia do łatwych nie należą...
          • Gość: james Re: Wyższe wykształcenie znaczy dokładnie... NIC IP: *.sdl.vectranet.pl 21.02.08, 13:26
            reszta nie wiedziala ze trzeba dac w "lape"? :)
          • Gość: realista Re: Wyższe wykształcenie znaczy dokładnie... NIC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 13:33
            Dużo zależy od uczelni, na częsci prywatnych faktycznie tak jest.
            "Ale na moim kierunku, na państwowej uczelni, z prawie 200 osób
            zostały 4... Taki
            mgr jest bardzo wiele wart, bo te studia do łatwych nie należą..."

            Dużo zależy od samego zainteresowanego a nie od uczelni. Po
            tych "elitarnych" uczelniach wychodzą często ciołki z głowami
            nabitymi teorią nie potrafiące wcielić jej w czyn.
            • sokolasty Re: Wyższe wykształcenie znaczy dokładnie... NIC 22.02.08, 22:05

              > Dużo zależy od uczelni, na częsci prywatnych faktycznie tak jest.
              > "Ale na moim kierunku, na państwowej uczelni, z prawie 200 osób
              > zostały 4... Taki
              > mgr jest bardzo wiele wart, bo te studia do łatwych nie należą..."
              >

              Tak z ciekawości - co to za studia?
      • Gość: ja może twoje, moje jest profesjonalne... IP: *.centertel.pl 22.02.08, 19:03
    • Gość: gosc Magistrze, do łopaty! IP: *.cmkp.edu.pl 21.02.08, 09:18
      ale bzdury - pracuje w budzetowce w zeszlym roku dostalam 80 zl
      podwyzki!
      to niby ma byc te prawie 6 procent....
      • parazyd Re: Magistrze, do łopaty! 21.02.08, 11:23
        jesli zarabiałaś 1333zł to to jest dokładnie te 6% :)
      • Gość: anyu Re: Magistrze, do łopaty! IP: 82.146.248.* 21.02.08, 14:21
        gościu to dostałeś b.dużo.Ja emeryt po 42 latach pracy (inżynier mechanik
        kierujący zespołem około 100 pracowników) nie dostałem nic a moja emerytura
        wynosi 1250 zł na rękę.
    • Gość: liberał Magistrze, do łopaty! IP: *.crowley.pl 21.02.08, 09:42
      dlatego po raz kolejny powtarzam: do budowy tych wszystkich
      stadionów, autostrad czy nawet mieszkań "sprowadzać" jak najwięcej
      Chińczyków, czy Wietnamczyków, zapłaci im się po 2 tyś - to dla nich
      jest 10 razy więcej niż mogą zarobić u siebie
      nie może być tak że lekarz czy sędzia zarabia połowę tego co
      budowlaniec!!
      • Gość: realista Re: Liberale pitolicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 09:55
        Jak ty to sobie wyobrażasz? Mamy nasze podatki ładować na utrzymanie
        przedziwacznych kierunków na państwowych uczelniach,tylko
        dlatego ,że one "chcom być elitarne" a ich kadra chce podwyżki
        kształcąc ludzi w nieprzydatnych zawodach ,którzy i tak wylądują na
        zmywaku w Anglii? Niech ta uczelniana kadra swoje hobby uprawia za
        swoje pieniądze.
        • damianbsc Re: Liberale pitolicie 21.02.08, 10:12
          skoro pani sprzedaje w Dublinie art spozywcze w tej samej cenie co w PL i stac
          ja by placic 8.65/h (euro) pracownikowi czyz nie oznacza to, ze w PL tez
          powwinno ja stac na takie place?? (lub przyblizone).
          • Gość: calagan Re: Liberale pitolicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.08, 23:57

            Ale im dojscie do tego poziomu zajelo troche czasu i wiazalo sie z
            podniesieniem poziomu zycia w calym kraju, a nie li tylko z
            podniesieniem placy. A u nas kazdy chcialby juz zarabiac tyle, ile
            tam sie zarabia po 50 latach wzglednie spokojnego rozwoju.
      • Gość: wielblad13 Re: Magistrze, do łopaty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 11:30
        ale jestes toporny... boisz sie stracic swojej pozycji? dlaczego nie konkurujesz
        o ta place przy lopacie? albo dlaczego chcesz zeby przy lopacie konkurowac z
        niewolnikami? a moze tak chinscy lekarze? moze adwokaci? moze notariusze? tez
        beda robic za powiedzmy te 2k dlaczego nie tak ? tylko do lopaty chcecie
        niewolnikow? skoro tak chcecie konkurencji to moze powalczyc o budowlanca z unni
        europejskiej? myslicie ze tam nie ma budowlancow? se tacy kiepscy? jestescie
        debilni w swoich sadach na temat zubozenia spoleczenstwa lepiej zaplacic
        ukraincowi niz pozwolic rodakowi na normalne zycie wstyd i to niby wykasztalceni
        a tacy "ulomni"
      • rasklaat Re: Magistrze, do łopaty! 22.02.08, 22:22
        ... a mieszkać będą po dwudziestu na jeden barakowóz (spanie na zmiany) i jeść ryż w wersji 1.0 "na sypko" czyli suchy prosto z torby
    • Gość: jurij Re: Magistrze, do łopaty! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.08, 10:17
      To jeszcze nic, moja była sąsiadka: mgr zarządzania przedsiębiorstwami po
      Wyższej Szkole Bankowej w Poznaniu:
      ledwo umiała obsługiwać komputer,
      prawie zero edytorów tekstu, o excelu nie wspomnę.
      • Gość: tina Re: Magistrze, do łopaty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 10:56
        Prawo popytu i podaży-ten kto jest potrzebny zarabia więcej ,to
        chyba normalne?
        • charm Re: Magistrze, do łopaty! 21.02.08, 11:40
          Gość portalu: tina napisał(a):

          > Prawo popytu i podaży-ten kto jest potrzebny zarabia więcej ,to
          > chyba normalne?
          No tak, bo zdaniem części lekarze nie są potrzebni, bo jeszcze ma kto leczyć,
          nauczyciele nie są potrzebni, bo przecież jest ich dużo, poza tym często myślą o
          innych (swoich pacjentach, uczniach), a nie po prostu wyjeżdżają...
          • Gość: wielblad13 Re: Magistrze, do łopaty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 12:07
            > > Prawo popytu i podaży-ten kto jest potrzebny zarabia więcej ,to
            > > chyba normalne?
            > No tak, bo zdaniem części lekarze nie są potrzebni, bo jeszcze ma kto leczyć,
            > nauczyciele nie są potrzebni, bo przecież jest ich dużo, poza tym często myślą
            > o
            > innych (swoich pacjentach, uczniach), a nie po prostu wyjeżdżają...
            >
            zapominasz ze te zawody sa uzaleznione od podatkow a one od poziomu zatrudnienia
            i wysokosci pensji a jak zatrudnimy ukraincow albo chinczykow to juz nie
            bedziemy ich leczyc nie bedziemy ksztalcic ich dzieci wiec lepiej pomyslec
            wczesniej a nie kisic sie w swojej pazernosci i malostkowosci... bogatsze
            spoleczenstwo to bogatsi ludzie nawet ci najmniej wyksztalceni... wyksztalcenie
            daje wiecej mozliwosci ale nie wiecej pieniedzy... bo co przeszkadza konkurowac
            nawet o ta lopate?
            • charm Re: Magistrze, do łopaty! 21.02.08, 12:25
              Gość portalu: wielblad13 napisał(a):

              > > > Prawo popytu i podaży-ten kto jest potrzebny zarabia więcej ,to
              > > > chyba normalne?
              > > No tak, bo zdaniem części lekarze nie są potrzebni, bo jeszcze ma kto lec
              > zyć,
              > > nauczyciele nie są potrzebni, bo przecież jest ich dużo, poza tym często
              > myślą
              > > o
              > > innych (swoich pacjentach, uczniach), a nie po prostu wyjeżdżają...
              > >
              > zapominasz ze te zawody sa uzaleznione od podatkow a one od poziomu zatrudnieni
              > a
              > i wysokosci pensji a jak zatrudnimy ukraincow albo chinczykow to juz nie
              > bedziemy ich leczyc nie bedziemy ksztalcic ich dzieci wiec lepiej pomyslec
              > wczesniej a nie kisic sie w swojej pazernosci i malostkowosci... bogatsze
              > spoleczenstwo to bogatsi ludzie nawet ci najmniej wyksztalceni... wyksztalcenie
              > daje wiecej mozliwosci ale nie wiecej pieniedzy... bo co przeszkadza konkurowac
              > nawet o ta lopate?
              Powinno się konkurować o wszystkie zawody, wtedy będą pracownicy będą lepsi, itp.
              Nie pracuję w sektorze publicznym.
              Uważam jednak, że sytuacja, gdy gorzej wykształceni zarabiają czasem
              wielokrotnie więcej niż ludzie po studiach (nie mówimy o jednostkach, które nie
              znają tabliczki mnożenia) jest delikatnie mówiąc chora.
              Brzmi jak w dowcipie "żeby zarabiać 1000zł to trzeba być mgr..."

              Im wyższa średnia krajowa, tym lepiej.
              Ale rozkład płac w zawodach, w odniesieniu do średniej, powinien być zbieżny z
              rozkładem niezbędnej wiedzy/umiejętności, aby dany zawód wykonywać.
              • wielblad13 Re: Magistrze, do łopaty! 21.02.08, 17:47
                charm napisał:

                > Powinno się konkurować o wszystkie zawody, wtedy będą pracownicy będą lepsi, it
                > p.
                > Nie pracuję w sektorze publicznym.
                > Uważam jednak, że sytuacja, gdy gorzej wykształceni zarabiają czasem
                > wielokrotnie więcej niż ludzie po studiach (nie mówimy o jednostkach, które nie
                > znają tabliczki mnożenia) jest delikatnie mówiąc chora.
                > Brzmi jak w dowcipie "żeby zarabiać 1000zł to trzeba być mgr..."
                >
                > Im wyższa średnia krajowa, tym lepiej.
                > Ale rozkład płac w zawodach, w odniesieniu do średniej, powinien być zbieżny z
                > rozkładem niezbędnej wiedzy/umiejętności, aby dany zawód wykonywać.
                >
                >
                "gorzej wykształceni zarabiają czasem wielokrotnie więcej niż ludzie po
                studiach" a co to jest owe wyksztalcenie? hmmm to ze ma sie poczucie wlasnej
                wartosci? czy moze wieksza pensja bez wysilku?? wieksze wyksztalcenie czego?
                jesli na jedno miejsce politologa jest tysiace to co? ile powinien zarabiac? nie
                oszukujmy sie juz dluzej bo nawet mniej wyksztalceni znaja sile i wartosc
                pieniadza ;) a zycie jest takie ze wyksztalcenie daje jedynie ucieczke przed
                praca fizyczna i nic wiecej haha chcesz wiecej to musisz posiadac wiedze a nie
                papierek a jesli ja posiadasz to nie martwisz sie o to ze ktos zarabia wiecej
                tak poprostu....
                • charm Re: Magistrze, do łopaty! 21.02.08, 18:34
                  Żeby znać swoją wartość nie trzeba mieć skończonych studiów - nie to decyduje o
                  wartości człowieka!

                  Poza tym praca umysłowa jest równie ciężka jak praca fizyczna, przykro mi, że
                  niektórzy tego nie rozumieją.
                  Cokolwiek się robi powinno się robić to dobrze, najlepiej jak się potrafi.

                  I nie chodzi o martwienie się że ktoś zarabia więcej. Jeśli ktoś jest
                  specjalistom w swoim fachu, to ok. Ale przykre jest, że np nauczyciele, lekarze,
                  itp tak mało zarabiają.
                  (Żeby nie było domysłów - nie jestem ani jednym, ani drugim)
                  • wielblad13 Re: Magistrze, do łopaty! 21.02.08, 19:15
                    charm napisał:

                    > I nie chodzi o martwienie się że ktoś zarabia więcej. Jeśli ktoś jest
                    > specjalistom w swoim fachu, to ok. Ale przykre jest, że np nauczyciele, lekarze
                    > ,
                    > itp tak mało zarabiają.
                    > (Żeby nie było domysłów - nie jestem ani jednym, ani drugim)
                    >
                    tylko cieszyc sie ze wzrostu plac bo place w wspomnianych przez ciebie zawodach
                    sa pochodna ilosci zatrudnionych i ich pensji :) a nie zadnym trudnym do
                    wytlumaczenia widzimisie i wyssanych z palca obciazeniach lepiej juz tak nie
                    rozmawiac nikt az tak cienmy to tu nie jest
                    pozdrawiam
                • slartibartfast Re: Magistrze, do łopaty! 22.02.08, 11:55
                  Już spieszę z wyjaśnieniem:

                  Wykształcenie to podnoszenie kwalifikacji, pozwalające na pracę z wykorzystaniem
                  technologii (kopacz vs. operator koparki), rozwój owych technologii (inżynier
                  projektujący maszyny do kopania tuneli) bądź rozpowszechnianie wiedzy służącej
                  tym celom (nauczyciel, wykładowca politechniki). Oczywiście, wykształcenie daje
                  ucieczkę przed pracą fizyczną. Gdyby nie pokolenia wykształconych ludzi,
                  uprawiałbyś kapustę i grykę stosując trójpolówkę i orząc za pomocą wychudzonej
                  krowy, względnie żony. Szkoda, że tego nie rozumiesz.

                  Kiedyś może wystarczało ludziom, jeżeli w okolicy był garncarz, kowal i
                  zielarka, dziś bez lekarzy, technologów, informatyków czy menedżerów świat by
                  nie pociągnął tygodnia. I wiesz co? To są ludzie wykształceni. Może zamiast na
                  uniwersytetach mogliby terminować w cechach jak drzewiej bywało, ale to też - o
                  zgrozo - kształcenie.

                  Malkontentom polecam rozległe tereny trzeciego świata. Na pewno da się tam
                  znaleźć przytulne jaskinie.
                  • qube do slartibartfast 24.02.08, 11:45
                    to fajnie ze znalazl sie kiedys madry co wymyslil koparke itp ulatwienia. ale
                    wedlug ciebie oznacza to ze ja prosty technik - robol powinieniem do konca zycia
                    czapkowac kazdemu magistrowi? a kimze jest ta ogromna rzesza magistrow
                    inzynierow po studiach zaocznych? moze podaj przyklad wybitnego wynalazcy
                    naukowca po zaocznych. zaoczne to fabryka pseudomagistrow i pseudoinzynierow.
                    bystry inzynier po studiach dziennych zawsze znajdzie dobra prace.

                    robol dzis zarabia wiecej i slusznie bo chleb tyle samo kosztuje magistra jak i
                    tego robola.

                    i przestancie lenie obiboki uwazac ze papier automatycznie daje wam prawo
                    zadania lepszego zycia.
                    • slartibartfast Re: 25.02.08, 12:55
                      qube, namyśl się trochę.

                      W którym miejscu powiedziałem, że "robol powinien czapkować"??
                      O tym jest ten wątek, że osoby wykształcone to darmozjady, które uczyły się za
                      państwowe pieniądze i teraz domagają się uznania z powodu zdobytego papierka.
                      Jako facet z doktoratem czuję się nieswojo, jeżeli słyszę że jestem w tym kraju
                      niepotrzebny. I pół biedy, jeżeli słyszę to od Ciebie (no offence), ale takie
                      przesłanie dostaję od swojego kraju. Coś jest nie tak. Przy takiej dyskusji
                      powinieneś zdawać sobie sprawę z jednej sprawy. Osoby, które z pasji poznawczej
                      albo chęci przyłożenia się do zaprojektowania nowej koparki czy lekarstwa,
                      decydują się na wyższe wykształcenie, zaczynają pracę zarobkową około 30 roku
                      życia (wliczam w to doktorat) - do tego czasu pozostając na utrzymaniu rodziców,
                      lub pracując w barach. Po tym, jeśli zatrudnią się na uczelni lub w państwowym
                      instytucie dostaną góra 2000 zł na rękę. W tym momencie ich koleżanki i koledzy,
                      którzy mieli dość nauki po podstawówce, dostają często dwukrotnie wyższą kasę i
                      to już od 15 lat. A skoro chleb kosztuje tyle samo, to wyjaśnij mi proszę
                      dlaczego to ma być słuszne??
                      Oto Twoja sprawiedliwość dziejowa: bałwan który w szkole podstawowej zajmował
                      się bójkami i nie umie sklecić poprawnie dwóch zdań w mowie (bo przecież nie na
                      piśmie!) dziś raczy przyklejać kafelki do ścian i łyknie przez 2 tygodnie
                      fuszerowanej roboty moje trzy wypłaty?

                      Tak, ŻĄDAM lepszego życia. Niekoniecznie lepszego od Twojego.

                      pozdrawiam
                    • ignispl Re: do slartibartfast 25.02.08, 14:52
                      qube napisał:

                      > to fajnie ze znalazl sie kiedys madry co wymyslil koparke itp ulatwienia. ale wedlug ciebie oznacza to ze ja prosty technik - robol powinieniem do konca zycia czapkowac kazdemu magistrowi?

                      Nie zamierzam cię namawiać do czapkowania ale powiedz mi mój drogi, dlaczego jesteś technikiem i dlaczego zawodówka nie wystarczyła? Czy nie jest tak przypadkiem że lepiej dzięki temu zarabiasz?

                      >a kimze jest ta ogromna rzesza magistrow inzynierow po studiach zaocznych? moze podaj przyklad wybitnego wynalazcy naukowca po zaocznych. zaoczne to fabryka pseudomagistrow i pseudoinzynierow.

                      Zgadzam się kolego i dlatego proponuje zamieścić osobny wątek o jakości nauczania zaocznego na kierunkach technicznych.

                      > bystry inzynier po studiach dziennych zawsze znajdzie dobra prace.
                      robol dzis zarabia wiecej i slusznie bo chleb tyle samo kosztuje magistra jak i tego robola.

                      Boski argument ale sam przyznasz że dysproporcja płacy na rzecz robotnika za wykonywanie pracy fizycznej zniechęca większość ludzi do wykonywania zawodów wymagających wykształcenia. Czas życia jednostki poświęcony na naukę także trzeba traktować jak inwestycję. Np. lekarz czy naukowiec opracowujący nową szczepionkę nie bazują na wiadomościach sprzed 30 lat. Chcesz może żeby lekarz który prowadzi twoją operację używał narkozy w postaci drewnianego młotka lub butelki rumu(modne jeszcze 100 lat temu)?

                      > i przestancie lenie obiboki uwazac ze papier automatycznie daje wam prawo zadania lepszego zycia.

                      Ogólnie takie teksty jak twoje dowodzą że twoja świadomość na temat skomplikowania nowoczesnego społeczeństwa i mnogości zachodzących w nim zależności i interakcji jest mocno uproszczona. Jeżeli twoja ocena wydajności pracy sprowadza sie do podliczenia widocznych gołym okiem efektów (może wykonanych przedmiotów a może długości wykopanych rowów) to najwyższy czas się podszkolić. A nie, przepraszam nie zamierzasz przecież dołączyć do nas - obiboków.
                      Pozdrawiam serdecznie.
    • Gość: tajga Magistrze, do łopaty! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.08, 11:21
      "W gorszej sytuacji znalazł się Adam Okoń z Gdańska, współwłaściciel firmy
      budowlanej. - Niektórym ludziom dałem w ubiegłym roku nawet 50-proc. podwyżki,
      ale i tak nie udało się ich zatrzymać w kraju. Uznali, że pięć tysięcy za proste
      prace wykończeniowe to za mało, i pojechali do Irlandii. Zostaliśmy ze
      wspólnikiem sami - żali się." Nie wierzę w taką sytuację! Gdyby ktoś dawał 5tys.
      PLN miesięcznie za pracę to 100% by miał pracowników. Nawet ja chyba bym się
      zastanowił nad zmianą pracy i poszedł do Pana A.Okonia i zrezygnował z pracy za
      biurkiem.
      • parazyd Re: Magistrze, do łopaty! 21.02.08, 11:27
        Też od razu pomyślałem, że to jakas bujda na resorach. Niech ten pan
        się ujawni a nie będzie się mógł opędzić od pracowników. A tak Okoń
        nabrał wody w usta i myśli że mu to ujdzie płazem :)
      • Gość: james Re: Magistrze, do łopaty! IP: *.sdl.vectranet.pl 21.02.08, 13:29
        oczywiscie ze bzdura, klamliwa kapitalistycxzna swinia lze jak najeta , za 5 000
        bym przyszedl do roboty z pomocnikiem nawet(i 3 ma kumplami)
        • Gość: detektyw Re: Magistrze, do łopaty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.08, 13:26
          Tutaj link do strony, można wysłac maila do pana Okonia. w sprawie pracy ;) Zobaczymy co odpowie, czy naprawdę daje 5k za pracę
      • Gość: Andrzej Do tajgi od Andrzeja IP: *.tktelekom.pl 22.02.08, 15:48
        Tajga!!! Masz 300% racji. Napisałem to samo !!!! Gdyby on mi dał tylko 4000 a
        nie 5000, to ja NATYCHMIAST się u niego zatrudniam!!!!

        Z zawodu jestem technologiem robót wykonczeniowych, mam 36 lat i około 16 lat
        praktyki zawodowej.

        A prawda jest taka, że tu gdzie mieszkam, czyli w Opolu dostaje oferty za 7,50
        zł brutto, więc siedzę na tyłku zarejestrowany w PUP-ie, a od czasu do czasu
        posiłkuję się wyjazdami do Holandii.

        Pismak z wybiórczej kłamie, takich zarobków w polsce nie ma!!!!!
    • charm Re: Magistrze, do łopaty! 21.02.08, 11:37
      Ale za wiedzę pracodawcy również nie chcą płacić. Bo absolwentów jest dużo.
      Ale to kpina, żeby pracownicy fizyczni zarabiali lepiej niż lekarze,
      nauczyciele, programiści. Nie po to studiowałam, przez wiele lat się uczyła,
      żeby pracować teraz za grosze. Więc nie ma się co dziwić, że tak wiele młodych
      ludzi wyjeżdża.

      Płaca powinna być też adekwatna do posiadanych umiejętności/wiedzy oraz do
      odpowiedzialności jaka się z nią wiąże.
      • Gość: realista Re: Magistrze, do łopaty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 13:42
        Ale za wiedzę pracodawcy również nie chcą płacić. Bo absolwentów
        jest dużo.
        Ale to kpina, żeby pracownicy fizyczni zarabiali lepiej niż lekarze,
        nauczyciele, programiści. Nie po to studiowałam, przez wiele lat się
        uczyła,
        żeby pracować teraz za grosze. Więc nie ma się co dziwić, że tak
        wiele młodych
        ludzi wyjeżdża.

        Płaca powinna być też adekwatna do posiadanych umiejętności/wiedzy
        oraz do
        odpowiedzialności jaka się z nią wiąże.
        • charm Re: Magistrze, do łopaty! 21.02.08, 14:12
          Czy lżejszą pracę - nie powiedziałabym - praca umysłowa również jest ciężka, o
          czym wielu zapomina.
          Mój kumpel dla relaksu, dla odpoczynku od pracy wyjeżdża np na wyrąb lasu... bo
          wbrew temu, co może się wydawać, praca umysłowa bywa bardzo ciężka i męcząca...

          Studia płatne - zgadzam się, ale pod warunkiem zapewnienia sensownego systemu
          stypendialnego.
          W USA studia są płatne, powiedziałabym nawet, bardzo drogie. Ale ktoś bardzo
          zdolny ma szansę na stypendium, dzięki któremu nawet gorzej sytuowana osoba może
          skończyć skończyć. I gdy je skończy wie, że może liczyć na godziwą płacę za
          swoją pracę.
          (nie mówię o stypendiach sportowych, to lekkie przegięcie w drugą stronę... ale
          o stypendiach naukowych).
          Maksymalne stypendium za wyniki w nauce na wydziale matematyki-fizyki-chemii
          wynosiło ostatnio 250zł miesięcznie - czy to jest kwota, za którą da się wyżyć?
          Karnet na stołówce studenckiej kosztuje więcej...
          • Gość: realista Re: Magistrze, do łopaty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 14:43
            "Maksymalne stypendium za wyniki w nauce na wydziale matematyki-
            fizyki-chemii
            wynosiło ostatnio 250zł miesięcznie - czy to jest kwota, za którą da
            się wyżyć?
            Karnet na stołówce studenckiej kosztuje więcej..."

            A kto powiedział ,że masz wyżyć za ten karnet? Mój znajomy w
            Niemczech żeby skończyć studia medyczne w innym mieście musiał
            korzystać z oszczędności nie tylko rodziców ale i swojego dziadka.
            Jeżeli twoich rodziców nie stać ,zawsze możesz w czasie wakacji
            dorobić za granicą.

            • charm Re: Magistrze, do łopaty! 21.02.08, 14:53
              >
              > A kto powiedział ,że masz wyżyć za ten karnet? Mój znajomy w
              > Niemczech żeby skończyć studia medyczne w innym mieście musiał
              > korzystać z oszczędności nie tylko rodziców ale i swojego dziadka.
              > Jeżeli twoich rodziców nie stać ,zawsze możesz w czasie wakacji
              > dorobić za granicą.
              >

              Nie mówię o stypendium socjalnym, czy czymkolwiek w tym stylu. Ale nawet
              zaliczając się do najlepszych na roku trzeba pracować/mieć bogatych
              rodziców/cokolwiek w tym stylu.

              A stypendium naukowe w założeniu są po to, żeby ci najlepsi poświęcali czas na
              naukę, nie tylko od sesji do sesji, a nie byli zmuszeni pracować. Niestety to
              tylko założenie.
            • Gość: obserwator2 Re: Magistrze, do łopaty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 19:28
              W roku 1959, po 2-gim roku dostałem stypendium naukowe w wysokości
              850zł płatne 12 miesięcy w roku. Żyłem za to jak król. Tymbardziej,
              że dostawałem jeszcze tzw. stypendium mieszkaniowe i żywieniowe.
              Oznaczało to, że dom studencki miałem za darmo, a posiłki w stołówce
              za grosze.
              Tak byłem rozbestwiony, że po całonocnym brydżu nie chciało mi się
              wstawać tak wcześnie by zdążyć na obiad na Krakowskim Przedmieściu.
              Od razu szedłem do Hotelu Saskiego na obiad, a potem do Fukiera na
              wino.
              Niech ktoś powie, że PRL nie dbał o "Janków Muzykantów"!!!
              • Gość: obserwator2 Re: Magistrze, do łopaty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 19:35
                Zamiast do Saskiego, chodziliśmy też do "Bazyliszka". Stamtąd do
                Fukiera (albo "Pod Samsona") było zdecydowanie bliżej.
                A wino u Fukiera było w cenie detalicznej - od 21 do 28 zł za
                butelkę. Co za czasy!
                • potomar Re: Magistrze, do łopaty! 26.02.08, 10:14
                  Gość portalu: obserwator2 napisał(a):

                  > A wino u Fukiera było w cenie detalicznej - od 21 do 28 zł za
                  > butelkę. Co za czasy!

                  To chyba tak jak teraz.
              • Gość: Magister_z_lat_70. Re: Magistrze, do łopaty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.08, 01:10
                Piszesz: <Niech ktoś powie, że PRL nie dbał o "Janków Muzykantów"!!!
                > Tak, tak, dbał! I to długo, bo i za Gierka były dla kandydatów na
                studia punkty za tzw. pochodzenie. Ale już wtedy absolwenci studiów
                nie byli "pieszczoszkami PRL-u", rządowy program pn. "Magister"
                niczemu sensownemu nie służył. Tzw. blokady etatów w firmach to była
                codzienność i można było tylko szukać znajomości albo czekać, aż
                obserwator2 i inni z jego pokolenia przejdą na emeryturę :)
          • Gość: ewita Re: Magistrze, do łopaty! IP: *.zgora.dialog.net.pl 24.02.08, 20:26
            U nas w kraju Ci najzdolniejsi również nie narzekają na brak ofert
            pracy i propozycje płacowe. Mogą przebierać. Ty za to sprawiasz
            wrażenie sfrustrowanego magistra. Na codzień można spotkać tabuny
            takich magistrów co to nie potrafią nawet dobrego cv spłodzić.
            Proponuję zapisanie do PIS partii nieudaczników i etatystów żyjąych
            na koszt pracowitszych obywateli, w skrajnym przypadku telefon do
            ojca dyrektora. Dla niego każda niedowartościowana dusza jest ważna.
            Można nawet zostać ekspertem radia maryja.
      • qube Re: Magistrze, do łopaty! 24.02.08, 11:49
        charm napisał:

        > Nie po to studiowałam, przez wiele lat się uczyła,
        > żeby pracować teraz za grosze.

        ooo - to was boli wlasnie. "ja mam studia skonczone wiec wszystko mi sie nalezy
        a robole won do lopat rowy kopac bo ja jestem pan magister!"

        dobrze ze wreszcie liczy sie fachowa wiedza i umiejetnosci a nie tylko papier w
        kieszeni.
    • Gość: xxx Magistrze, do łopaty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 11:41
      może podawajcie kwoty netto jakie były a nie procenty
      bo
      "- górnictwa - o 6,1 proc."

      to wychodzi całkiem nieźle od 5000zł
    • Gość: tk Magistrze, do łopaty! IP: *.net.autocom.pl 21.02.08, 12:00
      Tak przebiega ustawianie jakiegos kraju w pozycji neokolonii -
      potrzebni sa jego mieszkańcy jako pracownicy fizyczni/usługowi, ew.
      talenty można sprowadzic do siebie. Los nauczycieli na nędzarskich
      pensjach jest i tak lepszy niż w pod okupacją sowiecką czy niemiecką.
      • Gość: Tomek Wieruszewski Re: Magistrze, do łopaty! IP: *.unregistered.net.exatel.pl 21.02.08, 18:27
        Nie ośmieszaj się z ta okupacją! Za okupacji niemieckiej w
        Bydgoszczy i okolicach wymortdowano parę tysięcy nauczycieli (w
        samej Dolinie Śmierci w Fordonie około 200), po stronie sowieckiej
        wywiezono na wsch tysiące nauczycieli, część wymordowano! Jak śmiesz
        pisać takie obraźliwe brednie?!
    • Gość: Misia Polacy zepchnięci do roli sprzątaczy i kelnerów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.08, 12:23
      To było do przewidzenia. Coraz bardziej się kształcimy, zdobywamy różne
      certyfikaty, dyplomy. Zarabia na tym jakieś niewielkie lobby, a prawda jest
      taka, że rynek nie potrzebuje wykształciuchów. Zastępują ich coraz częściej
      ludzie z układu i z takimi zaprzyjaźnieni. Nie jesteś w układzie, to nie masz
      szans na dobrą i dobrze oplacaną pracę. I wszystko. Mam wyższe wykształcenie,
      wiele kursów i co z tego? Nie będąc w określonym ukladzie wysoko postawionych
      ludzi nie mam szans na dobrze opłacaną pracę.
    • Gość: wiwa Magistrze, do łopaty! IP: *.13.rev.vline.pl 21.02.08, 13:07
      Nauczyciele tradycyjnie w grupie o najniższej podwyżce, 40 zł na rękę
      • Gość: realista Re: Magistrze, do łopaty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 13:27
        Gość portalu: wiwa napisał(a):

        > Nauczyciele tradycyjnie w grupie o najniższej podwyżce, 40 zł na
        rękę

        Zapomniałas dodać 18 godz.tygodniowo , trzy miesiące wakacji +
        wymuszone na uczniach korepetycje.
        Nikt nie kazał zostawać ci nauczycielem.Zmień zawód i kładż płytki
        jeżeli jest tak żle.
        • Gość: wojtek Re: Magistrze, do łopaty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.08, 11:19
          Gość portalu: realista napisał(a):

          > Zapomniałas dodać 18 godz.tygodniowo , trzy miesiące wakacji +
          > wymuszone na uczniach korepetycje.

          Następny, który wierzy w tych 18 godzin... Ręce opadają. Owszem, pewnie duża część niewiele to przekracza (bo każdy przekracza, i to obowiązkowo; te trzy miesiące wakacji też są bardziej na papierze), ale równanie w dół, zwłaszcza w edukacji, to chyba najgorszy pomysł.
    • darioes pierwsze słyszę 21.02.08, 13:22
      jakie podwyżki w edukacji?!!!
    • Gość: kwintus Magistrze, do łopaty! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.08, 14:04
      Też się dziwię.Wiem o kilku koleżankach magistrach, które maturę zdały zaledwie
      na trójach, nie przeczytały / i nadal nie czytają/ książek, nie mają żadnych
      zainteresowań,mówią nie poprawnie po polsku / a kurde lekcje wykładają/.Wiedza
      ich ogranicza się do momentu wkucia materiału na egzamin. Takich mamy
      nauczycieli, szczególnie na wsi.
      • charm Re: Magistrze, do łopaty! 21.02.08, 14:18
        W każdym zawodzie są tacy, którzy dobrze wykonują swoją pracę, i tacy, którzy
        nie bardzo wiedzą, co robią...
        Są tacy ludzie po studiach, i są tacy po zawodówce...

        Są lekarze, którzy pytają "co pani przepisać", są nauczyciele, którzy sami nie
        rozumieją, czego uczą, są mechanicy, którzy bardziej psują niż naprawiają, są
        informatycy, których wiedza kończy się na znajomości windowsa, i tak dalej, i
        tak dalej... (co do innych - był taki program "usterka"...)

        Ale nie można na tej podstawie uogólniać, w każdej dziedzinie są lepsi fachowcy
        i gorsi, co do których określenie "fachowiec" jest znacznym nadużyciem...
      • charm Re: Magistrze, do łopaty! 21.02.08, 14:25
        > Też się dziwię.Wiem o kilku koleżankach magistrach, które maturę zdały zaledwie
        > na trójach, nie przeczytały / i nadal nie czytają/ książek, nie mają żadnych
        > zainteresowań,mówią nie poprawnie po polsku / a kurde lekcje wykładają/.Wiedza
        > ich ogranicza się do momentu wkucia materiału na egzamin. Takich mamy
        > nauczycieli, szczególnie na wsi.

        Takich mamy nauczycieli - czesto, bo przy takich płacach nauczycielami zostają
        tylko wybitni zapaleńcy, albo tacy, którzy nic innego nie potrafią.

        Znałam rewelacyjnego nauczyciela (tzn znam nadal) - uczył matematyki. Miał
        bardzo dużą wiedzę, potrafił zainteresować uczniów, jednocześnie bardzo
        wymagający, ale potrafiący przekazać wiedzę.
        I co z tego? Zapał powoli był tłumiony przez inne argumenty, jak np konieczność
        płacenia za mieszkanie, chęć zjedzenia czegoś, plany założenia rodziny, itp...
        Nadal chętnie wróciłby do szkoły, ale mimo to pracuje w prywatnej firmie za
        kilkakrotnie więcej...
    • Gość: s-p-i-n Magistrze, do łopaty! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.08, 17:33
      W życiu nie liczą się tylko pieniądze. Jeżeli praca, którą
      wykonujesz daje Ci satysfakcję i lubisz to co robisz to nawet średni
      zarobek dla Ciebie jest ok, a jeżeli zarabiasz dużo a praca, którą
      wykonujesz Ci ciąży to długo nie pociągniesz. Wiem to z
      doświadczenia. W zeszłym roku zrezygnowałem z wykonywanej pracy
      tylko dlatego, ze miałem jej juz dośc i do tego wszystkiego
      dochodziła jeszcze osoba szefa, który to nie miał szacunku dla
      pracowników. a nawet zdarzało się że i dla klientów. Dziś w nowej
      pracy mam podobne zarobki, spokój... a mój stary pracodwaca został
      na lodzie i do dnia dzisiejszego nie znalazł pracownika. Od kąd
      Polska weszła do UE rozpoczęła sie era pracownika, to pracownik
      dyktuje warunki,a pracodawcy - szczególnie prywaciarze - albo pójdą
      na ustępstwa albo będą musieli sami pracowac na utrzymanie własnej
      firmy.
      • charm Re: Magistrze, do łopaty! 21.02.08, 17:44
        Gość portalu: s-p-i-n napisał(a):
        > W życiu nie liczą się tylko pieniądze. Jeżeli praca, którą
        > wykonujesz daje Ci satysfakcję i lubisz to co robisz to nawet średni
        > zarobek dla Ciebie jest ok, a jeżeli zarabiasz dużo a praca, którą
        > wykonujesz Ci ciąży to długo nie pociągniesz. Wiem to z
        > doświadczenia.

        Ważne, żeby robić to, co się lubi, żeby praca dawała satysfakcję, itp. Ale
        czasem jeść też trzeba, za coś utrzymać dzieci, itp.
        • Gość: niepełne zawodowe Re: Magistrze, do łopaty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.08, 17:42
          To rynek ustala wysokość zarobków.Obserwuj rynek.Chcesz dużo zarabiać to bierz
          sie za prace remontowe.Nigdzie nie ma powiedziane że płaca zależy od
          wykształcenia.Gdyby tak było to najbogatsi ludzie na świecie byli by
          profesorami,doktorami.Do zarabiania pieniędzy potrzebne jest to "coś",a o tym
          czymś w szkole ci nie powiedzą.
          • potomar Re: Magistrze, do łopaty! 26.02.08, 10:03
            Gość portalu: niepełne zawodowe napisał(a):

            > To rynek ustala wysokość zarobków.Obserwuj rynek.Chcesz dużo zarabiać to bierz
            > sie za prace remontowe.

            Myślisz, że każdy nadaje się do prac remontowych?
    • Gość: Jacek Magistrze, do łopaty! IP: *.klc.vectranet.pl 21.02.08, 17:37
      Ciekaw jestem skad panstwo macie takie informacje na temat zarobkow w
      budownictwie? Jesli w kielcach elektromonter zarabia 1200zł.
      Jestem elektrykiem 20 lat i 7 lat temu zarabialem wiecej anizeli w obecnej chwili.
    • Gość: pracownik socjalny Magistrze, do łopaty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.08, 10:57

      my pracownicy Domu Pomocy Społecznej w POWIECIE KŁODZKIM od 2003roku,
      nie dostaliśmy nic, tylko ciągle mniej o rosnącą składkę na NFZ.
      W styczniu 2008r tylko pokojowe dostały podwyżkę do najniższej płacy.
      Proszę nas umieścić w danych GUS
    • Gość: bambi7 Magistrze, do łopaty! IP: *.csk.pl 22.02.08, 11:35
      zgodnie z tym rozumowaniem duze podwyzki powinni dostać młodzi
      inżynierowie, bo podobno coraz mniej ludzi kończy politechniki...
      czesto jest jednak tak, że ci wyżej wymienieni w ogóle nie mają pracy

      prawdą jest to, że przez ostatnie kilkadziesiąt lat żaden rząd nie
      szanował ludzi z wyższym wykształceniem - najważniejsi byli górnicy,
      rolnicy i tzw. klasa robotnicza
    • kruk51 Magistrze, do łopaty! 22.02.08, 13:31
      A no ! O co ? Nareszcie pracodawcy, biznesmeni i innego rodzaju szaro
      strefowcy zaczynają rozumieć, że kapitalizm to taka gadzina działająca
      w obie strony. Można dostać w łapę i można dostać w dupę. Gdyby iloraz
      inteligencji był u nich wyższy a nie poniżej przeciętnej podglądnęli by
      żydów ( oczywiście bez obrazy narodu żydowskiego ) i dowiedzieli by się
      co to znaczy kapitalizm. Zaś Panowie i Panie; magistrzy, magistrowie,
      magistrunie, magisterki..... winni zrozumieć, że są mądrymi tylko w tym
      co umieją. Natomiast tytuł naukowy nie jest nobilitacją społeczną.
    • Gość: Andrzej Re: Magistrze, do łopaty! IP: *.tktelekom.pl 22.02.08, 15:36
      Ale brednie!!!!! Jakie 5000zł dla pracownika przy robotach
      wykonczeniowych............

      To są brednie znerwicowanych pismaków z wyborczej!!!!

      Prawda jest taka ,że np. w Opolu skąd piszę nie można dostać nawet 10 zł (
      dziesięc złotych ) na godzinę!!!!

      Ostatnia propozycja od firmy jaka dostałem to 7,50 zł brutto!!! ( słownie:
      siedem piedziesiąt)

      Jeżeli ci panowie z Gdanska daja 5000 zł na miesiąc, to JA MOGE TAM PRZYJECHAC
      NATYCHMIAST!!!!!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka