edzia.1
11.03.08, 09:49
To znaczy że dzieci urodzone po 1.09.już w momencie urodzenia stoją na
straconej pozycji bo albo nigdy nie trafią do przedszkola gdyż szansa na
przyjęcie do drugiej grupy jest równa zeru albo wedle geniuszy na stołkach
powinny iść do szkoły rok później. To się nazywa dyskryminacja po polsku w
świetle czegoś co nazywają prawem. Mam dosyć tego kraju tych niedouczonych i
nieprzygotowanych polityków, polityka prorodzinna przecież to jakiś żart.