Gość: alka IP: 195.117.159.* 18.03.08, 12:18 nie dokładam pieniędzy do cierpienia kur w klatkach. mniejsza cena mnie nie skusi! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: elemele Re: Kto nas robi w jajo IP: *.agora.pl 18.03.08, 12:53 ja nigdy nie patrzyłam na te numerki. Ale teraz zacznę. Jakoś mnie nie przekonuje, że tym kurom w klatkach tak cudownie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miś w cuda wierzycie? IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.03.08, 16:33 a ile dla polaka kosztuje zrobić pieczątkę z tym cudnym zerem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qnick Lepsze fałszywe 0 niż 3 IP: *.iop.krakow.pl 20.03.08, 17:28 W naszym kraju każdy przejaw świadomego kupowania jest na wagę złota. Dlaczego jeansy, buty, koszulki i inne rzeczy z polskiego sklepu rozpadają się po 3 miesiącach a te same rzeczy z zachodu po 3 latach? Bo handlowcy dobrze wiedzą, że ciemny z nas naród i 0,5% promocji wystarczy żebyśmy najgorszy szajs kupili. Zacznijcie ludzie myśleć, bo nas ekonomiści będą ru.. po kres czasu! Odpowiedz Link Zgłoś
pierre_ogi Kto nas robi w jajo 18.03.08, 12:56 o... z tymi numerkami to niezly numer... slyszalem tez ze teraz juz E sie nie stosuje jako konserwantow tylko wszedzie enzymy jakies... a ludzie czytaja E nie widza i zadowoleni. swietny artykul!!! prosze o test i wyjasnienia oznaczen do twarozkow, jogurtow, miesa, i wszystkiego z tzw. "koszyka" co jest pomocne w odsiewie klamstw ktore sa powszechne od informacji ktore sa istotne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikroos Re: Kto nas robi w jajo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.08, 15:11 Oj, niewiedza wychodzi... Po pierwsze: "E" nie oznacza, że produkt jest szkodliwy, tylko, że jest zarejestrowanym dodatkiem do żywności. Po drugie: co jest złego w enzymach? Masz jakiś literaturowy przykład na to, że taki enzym może być dla człowieka szkodliwy? Bo z tego, co mnie uczyli przez ostatnie lata, to taki np. lizozym dodawany coraz częściej do sera selektywnie(!) uszkadza komórki bakteryjne, zatrzymując w ten sposób zakażenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E 300 Re: Kto nas robi w jajo IP: *.pools.arcor-ip.net 20.03.08, 14:59 Bez paniki, E to wcale nie znaczy, zle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przemek Re: Kto nas robi w jajo IP: *.chomiczowka.waw.pl 20.03.08, 20:49 Lista E jest dostępna w Internecie. Nie wszystkie E to konserwanty. E oznacza po prostu oznaczenie normy UE. Np E 153 to węgiel drzewny a E162 to betanina - kolor czerwony, naturalny pozyskiwana z buraków czewonych. E 460 to celuloza, a E 901 to wosk pszczeli. Tak więc proszę się za bardzo nie podniecać tematyką, bo to było modne w latach 90. Odpowiedz Link Zgłoś
wypasiona_foczka Kto nas robi w jajo 18.03.08, 14:52 A ja jajka przywożę tylko ze wsi, od znajomych. Ich kury biegają swobodnie, dziobią sobie trawkę, kamyczki, pszenicę... Takie jajko smakuje i wygląda ZUPEŁNIE inaczej, przede wszystkim żółtko jest ŻÓŁTE a nie pomarańczowe. Zupełnie szczerze mówię, że nie wyobrażam juz sobie kupowania i jedzenia jajek "klatkowych". One dla mnie śmierdzą po prostu i nie mam tu na myśli zapachu "nieświeżosci". Znajomym płacę 40 groszy za sztukę (po tyle jajka na wsi "chodzą") i jest to raptem... 5 groszy (!) drożej niż gdybym kupowała w sklepie. Różnica w cenie jest śmieszna a jakość takiego jajka dużo lepsza. Jesli dodatkowo pod uwage bierze się fakt, że nie powino się zjadać wiecej niż 3-4 jajek tygodniowo to argumenty o zaletach niższej ceny klatkowych trójek zupełnie mnie nie przekonują... bo i tak oszczędzam nie więcej niż 50 groszy na tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: Kto nas robi w jajo IP: *.Red-88-27-80.staticIP.rima-tde.net 18.03.08, 22:01 To, ze dziobna trawke to mile, ale nie chce sie wglebiac co jeszcze podziobia sobie kurki aby jajo bylo tak aromatyczne... Ale i tak jestem za, i tylko za wybieganymi jajami Odpowiedz Link Zgłoś
edziumajowy Re: Kto nas robi w jajo 19.03.08, 12:41 prawda jest taka, ze jakby sie komukolwiek z nas zaslonilo oczy i dalo do sprobowania kilka roznych jaj ugotowanych na twardo, to nie udalo by nam sie rozroznic z jakiego typu hodowli one pochodza. I jeszcze dodajmy ze kurka wiejska moze i widzi niebo nad glowka,ale niestety czesto dziobie sobie na trawce blisko jezdni (na wsiach sa tez jezdnie, nie tylko drozki polne)i juz zanieczyszen zjadanych nie widzi. A te metale ciezkie sa potem w jaju. A tak na marginesie to dziwi nasze zupelnie odrotne niz w przypadku jaj podejscie do mleka. Jakos naturalne, prosto od wiejskiej krowy mleko wszystkim smierdzi. A to ze sklepów, jako UHT jest bezpieczne, pozbawione bakteri i tak naprwde aromatu swiezego mleka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kulana Re: Kto nas robi w jajo IP: *.aster.pl 20.03.08, 08:33 Wielu dorosłych faktycznie nie odróżni, ale dzieci mojej znajomej bezbłędnie wyczuwają. Fermowych nie chcą jeść. Ale dzieci w ogóle mają bardziej wrażliwy zmysł smaku, dlatego w dzieciństwie wiele potraw nam nie smakuje. W Polsce wcale nie łatwo znaleźć jajka z innym numerem niż "3". A jak się uda, to np. w Warszawie jaja "0" kosztują ok. 1 zł. To sporo. Trzymanie kur przez całe ich życie w klatkach uważam za potworne barbarzyństwo i żadne bredzenie, że one to lubią, mnie nie przekona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kmk Re: Kto nas robi w jajo IP: 82.177.11.* 20.03.08, 08:42 Problemem podstawowym nie jest tu smak jajka czy tez zanieczyszczenia. Problemem jest barbarzynstwo nad kurami. O tym zapomniano napisac, ze kury znoszace jajka 3 maja obciete dzioby - by sie nawzajem nie uszkodzi. Wiec jesli mam kupowac niezbyt smaczne jajka, tylko ponizej 3. 3 dni temu po 30 minutowym szukaniu udalo mi sie znalezc jajka z 2 - w Carrefour, a pani ekspedientka, ktora poprosilam o pomoc w poszukiwaniach potraktowala mnie jak wariata. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Kto nas robi w jajo 20.03.08, 15:37 Gość portalu: kmk napisał(a): > Problemem podstawowym nie jest tu smak jajka czy tez zanieczyszczenia. > Problemem jest barbarzynstwo nad kurami. Zgadzam się, Z tego względu nie kupuję jajek z 3-ką. Stać mnie jeszcze na to, żeby nie torturować zwierząt dla oszczędności. Kupuję te 2-ki (ściółkowe), bo są dość łatwo dostępne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanys Re: Kto nas robi w jajo IP: *.centertel.pl 20.03.08, 18:31 Bez przesady, kura to nie człowiek, a nawet nie pies. Nie ma życia wewnętrznego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poeta ales to poetycko ujął :) IP: *.telprojekt.pl 20.03.08, 20:31 ales to poetycko ujął :) Odpowiedz Link Zgłoś
sliwka1977 Re: Kto nas robi w jajo 20.03.08, 21:18 hanys napisał(a): > Bez przesady, kura to nie człowiek, a nawet nie pies. Nie ma życia wewnętrznego > . Kura to samo sobie myśli o Tobie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
megasceptyk Re: Kto nas robi w jajo 20.03.08, 10:08 Ale już w ugotowanych na miękko różnicę zauważy każdy. Odpowiedz Link Zgłoś
wypasiona_foczka Re: Kto nas robi w jajo 20.03.08, 10:13 Dokładnie to chciałam dopisać... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmi Re: Kto nas robi w jajo IP: *.fbx.proxad.net 20.03.08, 16:13 Dobra, nie jestem dzieckiem a CZUJE te roznice i bardzo niechetnie jem jajka na miekko z obozu koncentracyjnego. Naatomiast syn mojej kolezanki, malec, zawsze WYPLUWA jajko z trojka. Nie ma szans zeby go oszukac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Kto nas robi w jajo IP: 195.20.110.* 20.03.08, 09:09 cześć foczka, a czy Twoi znajomi mogliby też dal nas przywozić takie jajeczka. jestem zainteresowana Odpowiedz Link Zgłoś
wypasiona_foczka Re: Kto nas robi w jajo 20.03.08, 09:49 Obawiam się, że to mało prawdopodobne. Mają z 10 tych kurek więc nie jest to produkcja masowa :))) Jeśli szukasz wiejskich, prawdziwych jajek to zamast biegać do hipermarketu gdzie takowych nie uwidzisz możesz się przejśc na jakiś nieduży targ. Nie wiem w jakim miescie mieszkasz ale bardzo często na targi przyjeżdzają babuszki ze wsi z jajkami, śmietaną itp. i od takiej babci można je kupić. Czasem stoją przed małymi marketami między straganami z pietruszką. Takie jajka łatwo poznac bo każde jest innej wielkości i często są hmmm...brudne :))) Nie zgodzę się, że nie ma różnicy w smaku choc przyznaję, że nie kazdy tą róznicę wyczuwa. Wszyscy mamy różną wrażliwośc smakową. Ja po prostu czuję, że fermowe jajka śmierdzą. Nie podoba mi się ich nienaturalny, pomarańczowy kolor i spróbowawszy jajek wiejskich jakoś juz do fermowych nie mogę się przełamać. No i te bidne kury trzymane w miniklateczkach całe życie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wieśniak wiejskie jajka na targu? oj watpliwe IP: *.telprojekt.pl 20.03.08, 20:47 bardzo czesto babcie na targu sprzedaja niestemplowane jajka z ferm przykre ale prawdziwe niestety ale jak sie nie ma naprawde zaufanych znajomych to raczej sie prawdziwych wiejskich jajek nie kupi z innej beczki ktos tu pisal, ze nie lubi czerwonych zoltek tylko woli te zolte - takie jak maja wiejskie jaja chcialbym tutaj napisac, ze jak od 10 lat jem jajca ze sklepu - zapewne w 96% sa to te z chowu klatkowego to chyba jeszcze nie trafilem na jajko z ciemnym prawie czerwonym zółtkiem - zawsze sa bladziutko zolte jak bylem mlody to jajka wiejskie charakteryzowal wlasnie ten czerwony kolor zoltka nie wiem skad dlaczego wiekszosc osob twierdzi z tymi kolorami zupelnie co innego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalny Re: wiejskie jajka na targu? oj watpliwe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.08, 00:24 Kolor żóltka zależy od barwników: naturalnych lub sztucznych. Kiedyś dodawało się suszu z lucerny bądź wyciągi z buraczka - efekt żóltko o intensywnym ciemnym, pomarańczowym zabarwieniu ( około 15 punktów skali BASF ). Żółtka w jajach z chowu klatkowego powinny być w przedziale 12 -13 punktów (pomarańcz), wybarwienie pochodzi głównie z premiksu dodawanego do paszy. Kury żywione paszą ekologiczną mają wybarwienie około 9 do 10 punktów ( ciemna żółć). Jeśli trafi się na jajka od kur zarodowych wtedy wybarwienie żółtka mieści sie w przedziale 3 -4 ( kolor słomki). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E 300 Re: Kto nas robi w jajo IP: *.pools.arcor-ip.net 20.03.08, 15:01 Wiesz co te kury wydziobuja z ziemi? Moze dioksyne? A kolor jajek swiadczy tylko o rodzaju paszy. Od kukurydzy sa czerwone. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kurnik Re: Kto nas robi w jajo IP: *.pools.arcor-ip.net 20.03.08, 18:56 Pomaranczowe zoltka zaleza od karmy, wiec klatka nie ma z tym nic wspolnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: julia Kto nas robi w jajo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 15:04 a ja bym chetnie kupowala jajka inne niz 3 w supermarkecie. i nawet nie musza byc to "0", wystarczylyby mi "1". w niemczech nawet w najtanszym markecie nie da sie kupic "3". sa 0, 1 i 2. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e.beata Kto nas robi w jajo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 21:47 "Nie przesadzałabym też ze stresem u kur - mówi dr Józefa Krawczyk z Instytutu Zootechniki w Krakowie. - Są już specjalne modyfikowane genetycznie gatunki, które po prostu lubią siedzieć w klatkach i nie odnalazłyby się na wolności. A tych, które chodzą po polu, czasem mi bardziej żal - czy deszcz, czy słota, taplają się w błocie.' Tak może powiedzieć tylko ktoś chory. Nawet genetycznie modyfikowany gatunek to jednak nadal zwierzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SmerdaJajeczny Re: Kto nas robi w jajo IP: *.imid.med.pl 20.03.08, 08:47 Niedługo usłyszymy o genetycznie zmodyfikowanych Chińczykach, którzy po prostu lubią harować w obozach pracy :))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Re: Kto nas robi w jajo 20.03.08, 09:17 Po prostu zachód zrobił z kurami to co z ludźmi - w zamian za bezpieczeństwo, żarcie i dach nad głową oddano wolność :) smok Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E 300 Re: Kto nas robi w jajo IP: *.pools.arcor-ip.net 20.03.08, 15:03 Na zachodzie nie widzialem juz od lat jajek z 3. Nawet najtansze Normy i Aldi sprzedaja 0 i 1. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sceptyczka ja to i tak.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 21:58 ja to i tak jajek nie jadam, to co ja sie bede wypowiadac.. Odpowiedz Link Zgłoś
moherowy_baranek Re: Kto nas robi w jajo 19.03.08, 01:59 Gość portalu: alka napisał(a): > nie dokładam pieniędzy do cierpienia kur w klatkach. mniejsza cena > mnie nie skusi! A co to za różnica dla jajka. Zresztą nie wiadomo co było pierwsze: jajo czy kura? Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Kto nas robi w jajo 20.03.08, 15:41 moherowy_baranek napisała: > Gość portalu: alka napisał(a): > > > nie dokładam pieniędzy do cierpienia kur w klatkach. mniejsza cena > > mnie nie skusi! > > A co to za różnica dla jajka. Zresztą nie wiadomo co było pierwsze: jajo czy ku > ra? Zadna różnica dla jajka. Ogromna różnica dla człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
vtec_z Na razie... 20.03.08, 08:55 ... to widziałem kiedyś na bazarze sprzedawczynię jaj chłopskich ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Normalny Kto nas robi w jajo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 08:54 Jan Bożek chyba nigdy nie był na fermie z systemem chowu klatkowego, bo ja nigdy nie widziałem 4 kur na powierzchni kartki A4. O ekologii będziemy mogli myśleć jak przeciętnego Kowalskiego stać będzie na zakup jajka w cenie 1 zł/szt. To, że ktoś kupi na wsi 30 jajek nie świadczy o tym, że są to jajka rewelacyjne: mogą być zniesione przed 1 do 2 tygodni wcześniej przez typowe kury zas-raj-duchy zniesione często w oborze, pod płotem lub przy wychodku - smacznego! Jeśli mażna od gospodyni kupić tych jajek 60, 90 to te kury same na polu się nie najadły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anonymous normalny? IP: *.hstl1.put.poznan.pl 20.03.08, 11:25 Takie są właśnie efekty nieuctwa - "normalny" nie potrafi ani czytać ze zrozumieniem ani powstrzymać się od wypowiadania się na tematy, o których pojęcia nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalny Re: normalny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 18:25 Norma pow. w systemie klatkowym 550 cm2/1 szt. - zwracam honor mimo, że nazywasz mnie nieukiem. Bez stempelka na jajku można sprzedawać jajka ze stada do 50 szt. w gospodarstwie. Czyli typowe jajko wiejskie , tu upieram się powinno kosztować około 1 zł/szt. Sposób liczenia: 50 szt. kurek odchowanych w wieku 18 tyg kosztuje 850 zł ( zaszczepione na pomór, IBD, IB i salmonella - nie chcemy, żeby nam chorowały - chodzi o ich dobro ) 50 szt. (1 kura zjada około 0,15 kg paszy dziennie x 365 dni )= 2700 kg - nie mogą być głodne bo jak na podwórku nic nie znajdą to gotowe nam nie złożyć wiejskiego jajka. Pasza, bo tak łatwiej przedstawić koszt żywieniowy wynosi około 1200 pln/tonę - czyli potrzeba nam 3240 pln na całe stado w roku. Łączny koszt 4090 zł w roku produkcyjnym. Szczęśliwe kury złożą nam 50 szt. kur x 300 jajek w roku = 15000 szt. ( wersja bardzo optymistyczna, ale niech tam). Zatem szt. w produkcji 0,27 pln./szt. Zatem tygodniowo gospodarstwo będzie miało statystycznie 300 jajek do sprzedania - na które ponosi koszt 81 pln. Wyda przynajmniej 15 zł na koszt podróży do najbliższego miasteczka aby je sprzedać - zatem 96 zł kosztów co daje nam kwotę 0,32 pln.Nie uwzględniam kosztów opłat targowych, których nie znam. Ile chciałbym zarobić na takim deficytowym towarze - przynajmniej 0,50 pln/szt. czyli około 150 zł raz w tygodniu. Zatem cena jajka minimum 0,82 pln bez względu na jego wielkość. W ofercie jajka od 1 do 7 dni od zniesienia. Nie wierzę zatem w jajka wiejskie po 40 groszy/szt. na targu. Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie chciał zarobić na tym interesie 24 pln raz w tygodniu. Aby mieć jajka ze stemplem "O" - trzeba ponieść koszt około 15000 pln na stemplownicę, zarejestrować fermę i mieć nadany numer identyfikacyjny nadany przez weterynarię. W roku 2004 ferm jaj konsumpcyjnych mogących posługiwać się stemplem "0" zatwierdzonych zgodnie z dyrektywą 2002/4/WE (mające nadany Weterynaryjny numer identyfikacyjny) w Polsce był 5 (słownie : pięć ) a szt. kur utrzymywanych w tym systemie 5200 szt. Czy dużo się od tego czasu zmieniło nie wiem, ale chyba nie. Odpowiedz Link Zgłoś
wypasiona_foczka Re: normalny? 20.03.08, 20:50 Gość portalu: normalny napisał(a): > Nie wierzę zatem w jajka wiejskie po 40 groszy/szt. na targu. > Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie chciał zarobić na tym interesie > 24 pln raz w tygodniu. Zgadzam się. Jajka wiejskie muszą byc droższe ale w swej kalkulacji nie uwzgledniasz faktu, że nie każde jajka wiejskie na targu pochodzą od "zawodowego" producenta. Ja pisałam raczej o przypadkach w których na targ jedzie babcia, która ma dwadzieścia kur i jedna krowę. Bierze na sprzedaż jajka sztuk 30, dwa słoiki swojskiej śmietany, mleko w plastikowej butelce po coca-coli, parę korzonkow chrzanu, pięc główek czosnku i 3 pęczki natki pietruszki :) Rozkłada się z tym wszystkim na targu rozgladając trochę nerwowo czy aby straż miejska nie wlepi jej mandatu za handel bez pozwolenia. Nie wiem gdzie mieszkasz, ja na wschodzie Polski i tutaj taki rodzaj drobnej targowej sprzedaży jest często spotykany. Kto jest z Lublina wie o takich babuszkach sprzedajacych swojskie produkty na targu przy ul. Ruskiej, przy Aldiku na Czechowie czy pod Stokrotką na miasteczku akademickim :) Wszyscy są zadowoleni: babcia sprzeda co tam ma i zarobi parę groszy a kupujący wie, że kupił jedzenie ze wsi. Ja od takiej babci kupowałam jajka po 50 i 60 gr. Jak przywożę od znajomych ze wsi płacę po 40 gr/szt. bo tyle sobie życzą i za tyle sprzedają także sąsiadom, którzy kur nie mają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalny Re: normalny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.08, 00:42 Pozdrawiam mieszkańców Lublina, ale zapytaj czy babcia może sprzedać Ci 330 szt. bo koleżanka potrzebuje tyle na wesele ( gośćmi będą sami ekolodzy). Ręczę,że będzie tyle miała w przeciągu godziny, przecież szczęśliwe kury są tuż za rogiem i właśnie znoszą jajka. Interes musi się kręcić ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smakosz Kto nas robi w jajo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 09:00 jajko jest jajkiem i nie róbcie ludziom wody z mózgu Odpowiedz Link Zgłoś
wypasiona_foczka Re: Kto nas robi w jajo 20.03.08, 10:09 Otóż nieprawda! Każde jedzenie z hodowli przemysłowej (wieprzowina, drób, jajka) smakuje i pachnie inaczej niż pochodzące z proddukcji "naturalnej". Nie twierdzę, że lepiej, bo to kwestia gustu ale inaczej. Mięso ma inny wygląd, inną konsystencję, inny zapach. Jajka inny kolor, smak. Każdy, kto choć raz jadł mięso zwykłej wiejskiej kury wie, że nie ma ono NIC wspólnego z fermowym kurczakiem - jest twardsze, bardziej "łykowate", ale dużo intensywniejsze w smaku. To nie jest "robienie ludziom wody z mózgu" ale szerzenie świadomości by konsumenci wiedzieli co kupują i świadomie decydowali co jedzą i co dają jeść swoim dzieciom. Jeśli ktoś woli jedzenie z ferm bo jest tańsze lub bardziej mu smakuje - proszę bardzo, to jego wybór ale każdy powinien wyboru tego móc dokonać świadomie. Ciągle istnieje wiele mitów dotyczących żywności, które biora się z niewiedzy. Np. wspomniane wyżej "E". Większośc ludzi sądzi, że to "chemia". Z drugiej strony, wystarczy na paczce najtańszych fermowych jajek z Tesco napisać "wiejskie" i naród się rzuca nie zadając sobie trudu sprawdzenia czy to 0,1,2,3. Najtańsze nektary i napoje oznaczane jak soki (często z krzykliwym dopiskiem 100% choć to faktycznie woda + cukier + barwnik + kwas cytrynowy), przed ostatnimi świętami spotkałam w sklepie "Suszone śliwki staropolskie", made in China oczywiście.... Przyklady mozna mnożyć w nieskończonośc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doma Kto nas robi w jajo IP: *.238.84.18.ip.airbites.pl 20.03.08, 09:06 w Londynie w kazdym sklepiku na rogu zawsze mialam wybor jajek z numerkami 0,1,2. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: róg czy sklepy w londynie sa tylko na rogach? IP: *.telprojekt.pl 20.03.08, 20:59 jesli tak to dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Świadoma Jaja z chowu klatkowego to trucizna IP: *.marymont.pl 20.03.08, 09:23 mnie oświeciła książka "Zdrowie na własne życzenie" Józefa Słoneckiego, którą gorąco polecam wszystkim, którym naprawdę zależy na zdrowiu. Odnośnie jajej z 3 cytuję z książki: " 3-jaja z chowu klatkowego. Są to jaja kur, które nigdy nie widzą słońca, żyją w klatkach tak ciasnych, że kurom trzeba przycinać dzioby, żeby się nie poraniły na wzajem. Dla oszczędności nie daje im się żadnej ściółki, lecz całe życie stoją na siatce. Karmione są specjalną paszą z dodatkiem barwników pozwalających uzyskać odpowiedni kolor żółtek. Do karmy nierzadko dodaje się mączkę zwierzęcą, wyprodukowaną albo z ryb albo... z wyeksploatowanych kur niosek. Ponieważ w tych warunkach łatwo rozprzestrzeniają się choroby, kury nie mogłyby przeżyć bez systematycznego faszerowania ich ANTYBIOTYKAMI, a one PRZENIKAJĄ do jajek, które kupujemy. Produkcja jaj z chowu klatkowego jest tania, toteż i jaja są bardzo tanie, o wiele tańsze od innych. Ale choćby były za darmo, TO CZY WARTO JEŚĆ TRUCIZNĘ? " Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalny Re: Jaja z chowu klatkowego to trucizna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 18:31 stosowanie mączek mięsno - kostnych w paszach jest w naszym kraju prawnie zabronioneod kilku lat., a leki mają okres karencji, zatem sprzedaż jaj winna być wstrzymana. Wszystko zależy od przestrzegania prawa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: myszek a co mnie obchodzi szczęśliwość kury? IP: *.ds.pg.gda.pl 20.03.08, 09:26 Ludzie to mają gdzieś czy jajko będzie z farmy czy z chowu naturalnego. Prawda jest taka, że mamy wolny rynek i to cena dyktuje warunki. Nie mogą być jajka produkowane wyłącznie na wsiach na polu bo po prostu by to nie wystarczyło, tych jajek było by za mało. A jeśli rolnicy zwiększyli by ilość kur to by się zadeptywały, po jakimś czasie zaczęli by je pakować w klatki i znowu byśmy wrócili do ferm... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anonymous Re: a co mnie obchodzi szczęśliwość kury? IP: *.hstl1.put.poznan.pl 20.03.08, 11:27 No właśnie na tym polega wolny rynek, biedoty nie stać na wiejskie jajka od szczęśliwych kur a tych, którzy potrafili wziąć swe życie we własne ręce jest na tyle mało, iż jajek wiejskich wystarczy dla nich bez trudu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tay Re: a co mnie obchodzi szczęśliwość kury? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 11:32 Szczesliwosc i zdrowie kury przeklada sie dosc mocno na smak jaj, nie czujesz tego? Moze nie iales okazji probowac prawdziwych wiejskich jajek, polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: a co mnie obchodzi szczęśliwość kury? 20.03.08, 12:07 Gość portalu: myszek napisał(a): > Ludzie to mają gdzieś czy jajko będzie z farmy czy z chowu naturalnego. Prawda > jest taka, że mamy wolny rynek i to cena dyktuje warunki. Nie mogą być jajka p > rodukowane wyłącznie na wsiach na polu bo po prostu by to nie wystarczyło, tyc > h jajek było by za mało. A jeśli rolnicy zwiększyli by ilość kur to by się zade > ptywały, po jakimś czasie zaczęli by je pakować w klatki i znowu byśmy wrócili > do ferm... jesteś W TAK DUŻYM BŁĘDZIE, ze nawet nie wiem od czego chcąc ci cokolwiek wytłumaczyć..moze jednak nie warto... to że Ty taki jesteś wcale nie znaczy że WSZYSCY tacy są... powiem krótko, to co napisałeś to jedna wielka bzdura! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tay Re: Kto nas robi w jajo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 11:29 Ja też wolę wiejskie, są dużo smaczniejsze, nie czuć tego dziwnego posmaku i ladniej pachną. Założę się, że za kilka lat naukowcy odkryją ze zdziwieniem, że strach i cierpienie zwierząt przed śmiercią ma skutki uboczne dla człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kri Kto nas robi w jajo IP: *.toya.net.pl 20.03.08, 12:00 To skandal, że w naszych sklepach właściwie są w sprzedaży tylko jajka z chowów klatkowych. trzeba się nieźle naszukać, żeby znaleźć te z 2, czyli z chowu ściółkowego..szczerze mówiąc nigdy jeszcze nie trafiłam na jajka z numerkiem 1, czy 0. Nareszcie ktoś poruszył ten temat!!! Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond ALMA kury zielononóżki 20.03.08, 12:05 w Almie można dostać. od czasu gdy pojawiły sie na rynku kupuje TYLKO takie, jak nie ma- nie jem innych www.kurka.com.pl/linki.htm jeśli kogoś nie obchodzi los zwierząt to świadczy to jedynie o jego głupocie i braku wrażliwości. ale cóż "chłop to u nas jednak ciemny jest" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miś Re: ALMA kury zielononóżki IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.03.08, 16:36 > jeśli kogoś nie obchodzi los zwierząt to świadczy to jedynie o jego głupocie i > braku wrażliwości. > ale cóż "chłop to u nas jednak ciemny jest" Głupiś i ciemny jak but. 50 groszy za g.warte jajko dla większości i tak za drogo. Życzę Ci byś choć przez miesiąc popróbował przeżyć za pieniądze jakimi dysponuje ta "ciemnota" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waclaw Re: Kto nas robi w jajo IP: 212.160.172.* 20.03.08, 12:35 ja jem tylko jajka zaczynające się od -1. jajka znosi kura która właściciela trzyma w klatce Odpowiedz Link Zgłoś
ivonne07 Re: Kto nas robi w jajo 20.03.08, 12:58 U mnie w pobliskich sklepach też nie ma jajek poniżej 3. Raz udało mi się kupic 2, ale bardzo długo trzeba ich było szukac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marzena Re: Kto nas robi w jajo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.08, 13:11 Polacy i tak mają gdzieś los kury, która zniosła jajko dla nich najważniejsza jest CENA i tylko CENA. Dlatego takie artykuły i tak nie odniosą skutku. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cennik jasne, ze cena jest najwazniejsza ... Ci wszyscy IP: *.telprojekt.pl 20.03.08, 21:08 jasne, ze cena jest najwazniejsza ... Ci wszyscy, ktorych tak martwi los kurek zarabiaja po prostu wystarczajaco duzo, zeby ich było stac na wspolczucie i nie maja prawa nazywac reszty spoleczenstwa, ktorej ledwie na chleb starcza ze sa głupi jesli ktos zarabia duzo to jest niemal pewne, ze kilka innych osob pracuje na jego pensje za grosze - przeciez na tym sie opiera kapitalizm, ze wszyscy dobrze zarabiac nie moga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: invest michel Re: Kto nas robi w jajo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 16:44 prosze o sms odzwonie ipowiem gdzie kupic jaja z 2 ,1 ,o www.investmichel.pl tel.602 255 324 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grażyna Re: Kto nas robi w jajo IP: 212.160.172.* 20.03.08, 14:01 Gość portalu: waclaw napisał(a): > ja jem tylko jajka zaczynające się od -1. jajka znosi kura która > właściciela trzyma w klatce hahaha znkomite, bardzo montypythonowskie, uśmiałam się do łez :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg0,75 Tylko dlaczego zaraz "0" IP: *.ceramika.agh.edu.pl 20.03.08, 14:01 Takie kury - hodowane na dziko - to nawet własnego koszyka gdzie by mogły jaja składać nie mają. Typowo 'wiejskie' jaja to "1" - kury w chowie otwartym, z zapewnionym dostępem do kurnika (gdzie mogą się chować np. na widok jastrzębia lub do składania jaj). Nie dajmy się zwariować, "0" też kury stresuje... Odpowiedz Link Zgłoś
wrexham Re: Tylko dlaczego zaraz "0" 20.03.08, 15:18 mnie tez jedynka wystarczylaby w zupelnosci, tymczasem juz jaja z dwojka trudno znalezc; kiedys byly jaka z chowu sciolkowego wlasnie z dwojka, a teraz juz nie ma; widzialam za to kretyna w tv, jakiegos anglojezycznego, ktory tlumaczyl ludziom, ze kury ktore chodza po podworku zjadaja robaki i kamyki, i ze chyba nie wyobrazaja sobie, zeby takie jajko zjesc! dlatego tez on, producent jaj, trzyma swoje kury w klatkach, zeby im dostep do tych trucizn i swinstw odciac; i pewnie niektorzy sie oburzyli, ze kury jedza robaki! moze jeszcze nie wiedza skad kurze jajko wypada? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pupa skad te jajka wypadaja ?? IP: *.telprojekt.pl 20.03.08, 21:11 nie mow ze z pupy?? Odpowiedz Link Zgłoś
bieta1 Kto nas robi w jajo 20.03.08, 15:32 W moim 120-tysięcznym mieście znalazłam jeden jedyny sklep, gdzie są (prawie zawsze) jajka z numerem 1. Jeśli ich czasem nie ma, a są mi potrzebne, kupuję "ściółkowe" z nr 2. Obawiałam się, że przed świętami mogę mieć kłopot z "jedynką", ale na szczęście wczoraj kupiłam bez problemów większą ilość. Poczytajcie, warto: empatia.pl/str.php?dz=96&id=390&str=1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Klamstwo ze niemczech trudno kupic IP: *.pools.arcor-ip.net 20.03.08, 16:21 jajka z numerem 3 z chodowli w klatkach.!!! tych jest najwiecej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mnk ach, ci "eksperci" ;) IP: *.mrs.modulonet.fr 20.03.08, 19:11 "Na rynku znajdują się odmiany kur przystosowane do chowu klatkowego w wyniku prowadzonej w tym kierunku selekcji" buhahahaha :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Kto nas robi w jajo IP: *.aster.pl 20.03.08, 19:35 Nie jem jajaek z 3,zawsze zwracam na to uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal ...znoszą jajka świeże i dobre. IP: *.acn.waw.pl 20.03.08, 22:26 świetny tekst Gościa z fermy "...kury znoszą jajka świeże i dobre". A Ci głupi ekolodzy pewnie myślą, że kura na fermie niesie nieświeże jaja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kacper.tedi stemple na jajkach IP: *.centertel.pl 22.11.09, 09:27 Należy zmusić firmy farmerskie żeby na opakowaniach jaj oprócz nazwy np. "EKOLOGICZNE" widniał również numer /przynajmiej początkowy/stempla który jest/mało widoczny/na jajkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wesz Wsie jaja z Tesco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.10, 22:46 To jakieś wszy mutanty znoszą te jaja.Czeka nas plaga... Odpowiedz Link Zgłoś