Dodaj do ulubionych

Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt mie...

IP: 213.25.26.* 08.05.08, 08:19
"W Polsce kompletnie zapomniano o tzw. klasie średniej. Rodzinach,
w których mąż i żona zarabiają po tysiąc, dwa tysiące zł." - czy
ta gazeta ma ludzi za debili, jak to jest klasa średnia ?
Obserwuj wątek
    • Gość: anka Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt mie.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.08, 09:33
      przeczytalam ten artykul i cisnienie mi skoczylo!!jakie 7tys/m2??
      jak ktos chce mieszkac w centrum to i owszem, ale da sie tez kupic
      za ok5tys/m2 (kupilam takie w warsz.miesiac temu), tez chcialabym
      miec gromadke dzieci, ale najpierw sie trzeba zastanowic czy ma sie
      gdzie mieszkac a pozniej zakladac rodzine, a nie na odwrot; narzekac
      jest latwo, trudniej zabrac sie do roboty.
      • Gość: bonia61 Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.08, 11:14
        na tej zasadzie o której piszesz ( najpierw mieszkanie, dobra praca , wyszaleć
        się a potem dzieci) to nie byłoby małych dzieci.Zastanawiają się tylko egoiści
        którzy są egoistami i chcą żyć wygodnie, łatwo i przyjemnie. Zycie to nie bajka.
        • Gość: anka Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.08, 12:36
          czyli najpierw zalozyc rodzine, miec dzieci, a potem zastanawiac sie
          skad wziac pieniadze na zycie??no gratuluje podejscia bonia61!!
          jestem egoistka bo nie chce wyciagac reki do innych po pomoc tylko
          sama sobie radzic w zyciu?chyba jeszcze raz musisz sobie przemyslec
          definicje egoizmu; powodzenia zycze.
          • Gość: antek Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.08, 10:19
            Pogadamy Anka za parę lat, zobaczymy jak sobie poradzisz, nie wiem ile masz lat,
            ale człowiek bez kasy rodziców, który chce zarabiać uczciwie może zapewnić
            swojej rodzinie godne warunki w wieki, kiedy już nie może mieć dzieci, więc
            wybór jest taki: masz dzieci i próbujesz zarobić "w trakcie", albo najpierw
            zarabiasz, zarabiasz, zarabiasz i jest już za późno :)
            • quleczka Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m 12.05.08, 10:24
              > wybór jest taki: masz dzieci i próbujesz zarobić "w trakcie", albo najpierw
              > zarabiasz, zarabiasz, zarabiasz i jest już za późno :)

              Tylko jak swiadomie zdecydowales, ze probujesz zarobic "w trakcie" to nie
              powinienes narzekac, gdy kiepsko Ci to pozniej wychodzi ;)
              • Gość: antek Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.08, 10:32
                Tu się zgadzam: nie powinno się narzekać. Zawsze można sobie wyobrazić takiego
                zapobiegliwego, który siedzi sam jak palec w tej swojej złotej klatce i pisze na
                forach głupoty w stylu "jestem singlem i daje mi to szczęście" :)
                • Gość: słowik bez klatki Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.08, 14:48
                  To nie głupoty, tylko szczera prawda. Już w I RP było ludowe porzekadło - Kto ma
                  pszczoły ten ma miód, kto ma dzieci ten ma smród. A tak przy okazji jestem tym
                  "ohydnym" trzydziestoparoletnim singlem i mam mieszkanie bez kredytu. Ależ
                  cierpię...
                • Gość: Bilbo Glupi tytul na str glownej IP: *.brutele.be 12.05.08, 20:38
                  3 miliony Polaków nie stać na własne mieszkanie...

                  powinni dodac ...w Warszawie!
              • Gość: Gaga Dzieci i zarobki nie mają nic do siebie! IP: *.ip.netia.com.pl 14.05.08, 09:51
                Po prostu szlag mnie trafia jak czytam, ze albo dzieci i ciułanie,
                albo samotność w złotej klatce! Urodziłam pierwsze dziecko rok po
                studiach, drugie po trzech latach. Mieszkaliśmy najpierw w 16
                metrowym pokoju w trójkę, teraz mamy własne mieszkanie i własnie
                budujemy dom. W międzyczasie kilkakrotnie awansowałam i ja i mój
                mąż. Mamy dużo szczęścia, ale naprawdę dzieci nie przeszkadzają. I
                nie mają w tym temacie nic do rzeczy!
                Dla mnie wzorem do nasladowania pozostanie zawsze rodzina mojej
                koleżanki - czwórka dzieci, które wychowywała samotna matka - każde
                z tych dzieci ma teraz swoje dzieci, swoje mieszkanie, dobrą pracę.
                I to nie wg zasady najpierw się dorobię a potem założę rodzinę!
                To czy się ma mieszkanie nie zależy od liczby osób w rodzinie, tylko
                od zaradności, chęci i odrobiny szczęścia.
                • Gość: Bebla Re: Dzieci i zarobki nie mają nic do siebie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 14:57
                  dobrze, że miałaś za co kończyc studia. Nas była trójka i moich
                  rodziców stać było na wysłanie na studia, tylko mojego brata. Ja
                  mając 35 lat skończyłam liceum, pózniej studium. Nic mi to nie dało;
                  nikt nie potrzebował niedoświadczonej trzydziestoparolatki, chociaż
                  kierunek, który kończyłam jest na "topie". Teraz próbuję w własnych
                  sił i mając na czysto (po opłaceniu rachunków z działalności) 500zł,
                  jestem zadowolona. Szlag mnie trafia, kiedy ludzie płaczą, że
                  zarabiają biedne 1000- 1500 zł. Dużo bym dała, żeby tyle zarabiać.
                  Tacy nie wiedzą, co to bieda, a społeczeństwo jest coraz to uboższe,
                  widzę to w swoim otoczeniu.
            • Gość: Bilbo Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.brutele.be 12.05.08, 11:40
              Ty antek widzisz tylko skrajnosci?

              Wiec mozesz byc ulizanym pantoflem, albo mezem pioracym zone 3x dziennie. Nie ma
              stanow posrednich?

              A nie przyszlo Ci do glowy, ze najpierw zdobywasz 2-3 lata doswiadczenia, stala
              pozycje i dopierowtedy zaczynasz myslec o dziecku? Macierzynstwo w wieku 30 lat
              to nie jest tragedia.
        • xagog Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m 12.05.08, 12:25
          Planowanie i organizacja to Twoim zdaniem egoizm?To,że ktoś nie płodzi dzieci
          nie mając im czego dać i zastanawia się nad tym jak wystartować ja nazywam
          inteligencją,kreatywnością,a nie egoizmem.
          • xagog Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m 12.05.08, 12:27
            xagog napisał:

            > Planowanie i organizacja to Twoim zdaniem egoizm?To,że ktoś nie płodzi dzieci
            > nie mając im czego dać i zastanawia się nad tym jak wystartować ja nazywam
            > inteligencją,kreatywnością,a nie egoizmem.

            To do bonia 61
          • Gość: Bebla Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 15:04
            nie mam dzieci, bo mnie na nie nie stać, przy zarobku poniżej 900zł.
            Mąż nie ma pracy. Jako sportowiec, dorobił się jedynie postępującego
            zwyrodnienia kręgosłupa z orzeczeniem lekarza, że nie może stać, ani
            siedzieć. Nigdzie go nie chcą. Zus nie chce przyznać renty po 33
            latach pracy. Zasr... kraj, tu sie nie da żyć. A te darmozjady tuczą
            tyłki z naszych podatków.
        • Gość: Irysek Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.lodz.mm.pl 12.05.08, 19:10
          No i dobrze, właśnie tak należy planować, wtedy nie było by głodnych i biednych
          dzieci. Zycie jest krótkie...
        • Gość: au Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.acn.waw.pl 12.05.08, 20:07
          urodzić jest prosto na wychowanie potrzebne są środki , lepiej
          pomyśleć a potem cos robić.... życie jest jedno nie mam zamiaru
          spedzać go na narzekaniu i lamentowaniu
        • Gość: katarzyna28 Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: 213.172.178.* 23.12.08, 10:11
          my z mężem walczymu o mieszkanie już 4 rok. Prawię się udało.
          Wykańczzamy poddasze i na święta przeprowadzamy się do swojego M3
          55m2 nadbudowanego na domu tesciów. Innego wyjścia nie było.
          PRzez te wszystkie lata - zrezygnowaliżmy z posiadania dziecka -
          choć gdyby nie brak mieskzania - nasze dziecko prewnie miało by już
          ze 2-3 lata.
          Po studiach nie było jednak różowo. Najpierw szukanie pracy, potem
          walka o mieszkanie.
          Coś za coś - trudno. Nie każdy musi mieć dzieci.
      • Gość: oem Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.85-237-178.tkchopin.pl 12.05.08, 07:37
        Pewnie rodzice tobie kupili , jak 99% młodych i potem sie chwalicie dumnie "
        kupiłem" bądź "kupiłam". Zakładać rodzinę bez mieszkania to następna sprawa, bo
        dorabiając się czegoś w Polsce, można liczyć na dzieci w dość późnym wieku z
        dużym prawdopodobieństwem niedorozwoju.
        • Gość: abdul Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: 213.77.45.* 12.05.08, 10:05
          głupi(a) jesteś jak but - bo zgodnie z Twoją zasadą, to gdzie
          mieszkanie z Twojej młodości? Przepiłeś czy w kasynie przegrałeś?
      • Gość: max Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: 81.255.164.* 12.05.08, 08:30
        ...czytając,te wypociny ,aż się we mnie gotuje.odpowiedzcie proszę w
        takim razie ,kiedy młodzi ludzie mają zakładać rodziny ,mieć
        dzieci ? w wieku 45 lat? aż się"dorobią"?mnie nikt nie wyposażył
        kiedy wchodziłem w dorosłe życie .kupa lat szarpania sie w wynajętym
        z żona, dzieckiem.po paru latach kiedy zdobyłem odpowiednią pozycję
        zawodową (przeszedłem kilka firm)i w końcu godziwe zarobki...mam
        34lata i dopiero teraz udało mi się wziąść kredyt,jestem na etapie
        kupowania mieszkania. moje pytanie , a co z ludźmi ,którzy np
        zarabiają 1000zł .w małych miejscowościach jest to częsty
        przypadek .brak rynku pracy .tam nikt nie wybuduje tbs-u, a
        mieszkania z rynku wtórnego chodzą średnio po 2,5 -3 tys. zł.
        to nam daje ok. 130tys . za mieszkanie do remontu. i kto takim
        ludziom da kredyt. niestety ,płacimy teraz za błędy
        komunizmu.płaci za to młode pokolenie ...na zachodzie,w stanach
        wygląda to zupełnie inaczej.państwo,w dużej mierze partycypuje w
        kosztach mieszkania pomimo ,że kredyt płacą do konca życia.
        ale żyją ....i to jak....
        • tw.zenek Cytat z innego forum: 12.05.08, 08:47
          "życie nie polega na spłacaniu kredytu.... "
        • Gość: jerzyk Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.dhcp.bluecom.no 12.05.08, 15:01
          ...na zachodzie,w stanach
          > wygląda to zupełnie inaczej.państwo,w dużej mierze partycypuje w
          > kosztach mieszkania

          czesc, o czym Ty mowisz, jaka partycypacja ??

          pozdrawiam, zycze powodzenia
        • sierzant_nowak Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m 12.05.08, 17:46
          > to nam daje ok. 130tys . za mieszkanie do remontu. i kto takim
          > ludziom da kredyt. niestety ,płacimy teraz za błędy
          > komunizmu.płaci za to młode pokolenie

          niech dzieci podziekuja rodzicom i dziadkom, ktore glosowaly na komuchow z AWSu, 2xSLD, potem PiSu... poszlo w pi.. kasy na gornikow? Na 15% akcji ni z gruchu ni z pietruchy dla pracownikow prywatyzowanych firm. A zadluzenie roslo (co sie odbija w podatkach, w stawkach ZUS na lewe renty i wczesniejsze emerytury dla Bog wie kogo)
          • Gość: Matros Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: 62.73.210.* 13.05.08, 01:37
            A teraz poszli i zaglosowali na najwiekszych komuchow - tych z PO.
      • Gość: obs Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.08, 19:06
        > przeczytalam ten artykul i cisnienie mi skoczylo!!jakie 7tys/m2??
        > jak ktos chce mieszkac w centrum to i owszem

        ???? W centrum to 10, 12, 15 tys/m2! No chyba że ktoś chce luksusów,
        wtedy i 30 i więcej tysięcy za metr. Otóż właśnie za 7 tys to można
        kupić na obrzeżach. Coś dawno nie patrzyłaś w oferty!
      • Gość: au Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.acn.waw.pl 12.05.08, 20:05

        bravo!!!!!
    • penutka Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt mie.. 08.05.08, 15:11
      Naszą zdolność kredytową wyliczyli na 200 tys. zł. Za to nie można
      kupić w Warszawie nawet klitki - opowiada Agata.
      Po wpisaniu w szybko.pl kryterium do 200 tys. zł w Warszawie
      znajdujemy 118 mieszkań co prawda 1-pokojowych, ale niektórych w
      zupełnie przyzwoitym standardzie. Kolejne tendencyjne bzdury służące
      biciu piany i napędzaniu klientów deweloperom.
      • 4g63 Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m 09.05.08, 10:33
        to sobie mieszkaj do końca życia w takiej klitce w 4, 5 osób.. mieszkasz sobie w
        pałacu pewnie z matusią która gotuje obiadki i bezsensowne głupoty klawiaturze
        na forum
        • Gość: czytelniczka Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.ip.netia.com.pl 10.05.08, 21:30
          do 4g63:

          To wedlug Ciebie mieszkac w cztery osoby w pokoju, ktory ma 8 metrow
          kwadratowych?
          Nie rozumiem Twojego sposobu myslenia. Koniecznie chcesz sie do
          czegos przyczepic.
          Jesli bys mial do wyboru pokoj o powierzchni osmiu metrow
          kwadratowych czy kawalerke o powierzchni 25 metrow kwadratowych, to
          co bys wybral?
          To znaczy, ze stac ta rodzine na wlasne mieszkanie, a jak juz dzieci
          podrosna i kobieta wroci do pracy ich zarobki beda wieksze, wiec
          calkiem mozliwe ze z czasem wymienia mieszkanie na wieksze. Nie
          mozna miec wszystkiego od razu, jesli sie wczesniej nie pomyslalo,
          ze lepiej najpierw postarac sie o wlasne lokum, a pozniej dopiero o
          dzieci. Czy to tak trudno zrozumiec?
          • Gość: slawek73 Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.08, 08:15
            piszesz od rzeczy. właduje sie w kredyt hipoteczny na 30 lat i potem
            kiedy ma to mieszkanie zmieniać? i za co? myślisz ze mu dochody o
            300% wzrosna?! bo nastepny hipoteczny trzeba bedzie brać....
            • quleczka Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m 12.05.08, 09:29
              nie powiem kto tu pisze od rzeczy... mieszkanie z kredytem hipotecznym tez mozna
              sprzedac i to wcale nie za 30 lat.

              a co do wzrostu dochodow o 30% ...to czemu nie? moze na przyklad za 5 lat jak
              dziewczynki pojda do przedszkola to zona pojdzie do pracy i dochody im wzrosna o
              100% :)

              • wdakra Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m 12.05.08, 13:25
                A wiesz, ile kosztuje przedszkole?
            • bopin Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m 12.05.08, 14:54
              Gość portalu: slawek73 napisał(a):

              > piszesz od rzeczy. właduje sie w kredyt hipoteczny na 30 lat i potem
              > kiedy ma to mieszkanie zmieniać? i za co? myślisz ze mu dochody o
              > 300% wzrosna?! bo nastepny hipoteczny trzeba bedzie brać....

              Nie słyszałeś nigdy GŁĄBIE o sprzedaży mieszkania z obciążoną hipoteką. Albo, że
              nowym, wyższym kredytem można spłacić zaległy kredyt i kupić nowe mieszkanie? Z
              kredytu w kredyt, to właśnie inzynieria finansowa w skali mikro.
              • Gość: dgf Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.08, 15:54
                bopin napisał:

                > Gość portalu: slawek73 napisał(a):

                "o sprzedaży mieszkania z obciążoną hipoteką. Albo, ż
                > e
                > nowym, wyższym kredytem można spłacić zaległy kredyt i kupić nowe
                mieszkanie? Z
                > kredytu w kredyt, to właśnie inzynieria finansowa w skali mikro."

                To jest właśnie powszechna praktyka w USA.
                • bopin Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m 13.05.08, 13:25
                  Gość portalu: dgf napisał(a):

                  >
                  > To jest właśnie powszechna praktyka w USA.

                  No i chwalić Boga jakoś to działa
      • Gość: poirytowana Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: 217.153.136.* 12.05.08, 08:15
        "Pracuje w Warszawie jako motorniczy. Na rękę zarabia 2300 zł. Jego żona jest na
        urlopie wychowawczym."
        Jesli tak zle sie mieszka z rodzicami, zawsze mozna zonke odeslac do pracy!!!!
        Ja rowniez dostaje podobna pensje - maz zarabia tyle samo i jakos stac nas na
        oplacenie kredytu hipotecznego... Ale cos za cos... Jak zdecydujemy sie na
        dziecko, nie bede sobie mogla pozwolic na urlop wychowawczy...
        KOMPLETNE BZDURY, nie rzeczowy artykul... Zycie to sztuka wyboru..
        Skoro nie odpowiada obecna sytuacja, zamiast uzalac sie nad soba i gniesc sie
        razem w jednym mieszkanku, zawsze mozna cos zmienic!!!!
      • Gość: greg0,75 Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.ceramika.agh.edu.pl 12.05.08, 10:11
        A sprawdziałaś czy nie są to aby "reklamy" typu "tamto mieszkanie jest już sprzedane, ale mamy równie ładne, niewiele droższe"?
        Bo ja już takie rzeczy widziałem.
      • Gość: El Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.era.pl 12.05.08, 10:52
        Właśnie przejrzałem pobieżnie te oferty, 80% to mieszkania poniżej 25m2,
        większość jest do remontu, kilka to mieszkania w TBS, strych do zaadoptowania.
        Tak więc rzeczywiście nie jest tragicznie ale daleko od normalności.
      • Gość: aaaaaaaaaaaaaaaa Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.ies.krakow.pl 12.05.08, 11:39
        zapomnialas doliczyc jeszcze wszystkie oplaty manipulacyjne, co ci podniesie
        koszt do ok 250tys pewnie. a na to juz ich moze nie byc stac madralo
    • Gość: fifi Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt mie.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.08, 15:15
      Autorzy akcji nie zdają sobie sprawy z faktycznych barier.Tkwią one w
      dostępności terenów-odblokowanie ich poprzez likwidację bezsensownego tzw planu
      zagospodarowania,który w dzisiejszym wykonaniu narzuca tyle ograniczeń,że nie
      można wybudować nawet typowego domu,bo...gminny urzędnik /wiem,biuro/narzucił
      np.kąt nachylenia i rodzaj pokrycia dachu.Kolejny bezsens to tzw adaptacja...ja
      niczego nie chcę zmieniać ,więc dlaczego mam adaptować/wiem geologia,a tak
      fachowo-geomorfologia/,no i marże 100% to podstawa.Np.dom w stanie surowym
      otwartym może być wybudowany za ok 65% ceny kosztorysowej/bez udziału pracy
      własnej/Kupując u dewelopera prezentujesz mu luksusową terenówkę.Ale ja już nie
      wierzę w zmiany,lobby skubiące inwestorów w połączeniu z naiwnością
      budujących,kupujących będzie zawzięcie broniło swoich interesów.To 30 latkowie
      powinni budować domy,wychowywać dzieci a nie poszukiwać pokoju do wynajęcia.Czy
      to można zmienić...tak,jeżeli jest wola zmian,ale jej nie widać,cóż,ze słabym
      partnerem się nie rozmawia.
      • Gość: czytelniczka3 Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.ip.netia.com.pl 08.05.08, 20:58
        Zgadzam sie z przedmowcami. Same glupoty w tym artykule. Ja zarabiam
        2000zl na reke. Rok temu kupilam sobie kawalerke za 155tys zl w
        Pruszczu Gdanskim, czyli mam wiecej metrow kwadratowych niz na
        rodzina. Oczywiscie wzielam kredyt, bo po 3 latach pracy moje
        oszczednosci starczyly tylko na oplaty zwiazane z kupnem mieszkania.
        Spokojnie radze sobie ze splata kredytu. Kredyt i oplaty to okolo
        1000zl mojej pensji. Jak widac ta rodzina ma wiecej niz ja. Do tego
        nie musi kupowac mieszkania w centrum Warszawy. W ogole o wiele
        tansze mieszkanie znajdzie w mniejszym miescie, wiec moze warto
        zastanowic sie nad jakas zmiana i zaczac od proby znalezienia pracy
        w mniejszym miescie.
        Poza tym Ania ma racje. Powinno sie pomyslec z czego sie bedzie zylo
        zanim zalozy sie rodzine. Moze trzeba bylo poprzestac na jednym
        dziecku jesli to byla wpadka, bo i tak sie zdarza.
        A nie teraz narzekac. Wedlug mnie ta rodzina sama sobie zgotowala
        taki los. Choc i tak nie maja zle. Ludzie zyja gorzej, nie maja co
        do garnka wlozyc. Niestety widac, ze kolejni typowi Polacy, ktorzy
        tylko narzekac potrafia.
        Ja bym raczej na ich miejscu winy szukala w sobie.
        • 4g63 Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m 09.05.08, 10:38
          to szukaj. i co kredyt spłacasz 1000zł, 500zł czynszu, to zostaje Ci 500zł
          miesięcznie przez najbliższe kilka lat na życie - nie żartuj że za to
          przezyjesz, a nawet, to chyba na skraju nędzy i co, po kilkudziesięciu latach
          takieog życia, będziesz właścicielką kawalerki w której nawet rodziny założyć
          nie można.

          Człowiek pracujący powinien być w stanie kupić mieszkanie i normalnie żyć, od
          najniższych stanowisk, to jest nienormalne że w tym kraju się tak nie da.
          A waszym tokiem rozumowania to cywilizacja i wszystkie zwierzęta dawno by
          wymarły bo rzadko kiedy ktoś dochodzi do stanu kiedy może powiedzieć, o dzisiaj
          mam już tyle że mogę założyć rodzinę.
          macie podejście od dupy strony że tak powiem, i właściwie to czego wy
          bronicie?????>?
          • Gość: anka Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.08, 14:39
            "rzadko kiedy ktoś dochodzi do stanu kiedy może powiedzieć, o dzisiaj
            mam już tyle że mogę założyć rodzinę." to w takiej sytuacji uwazasz
            ze nalezy zalozyc rodzine, a pozniej niech mi ktos pomoze ja
            utrzymac?? przez takie podejscie, ja i wielu innych ludzi placimy
            skladki, ktore zamiast isc na leczenie, emerytury itp. przeznaczone
            sa na dofinansowywanie ludzi ktorzy nie radza sobie z dzisiejszym
            realiami; poza tym nie wmowisz mi, ze w innych krajach pracujacy za
            najnizsza pensje zyja bez jakichkolwiek problemow fianansowych!
            • Gość: G. Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.ip.netia.com.pl 14.05.08, 10:08
              Tak - należy najpierw założyć rodzinę. Z planem na przyszłość.
              Ludzie - w Niemczech nawet dobrze zarabiających nie stać na kupno
              mieszkania czy domu. Powszechnym jest wynajmowanie mieszkań i domów.
              I nie jest to rzadna tragedia.
              Pomoc socjalna w Wielkiej Brytanii pozwala całym rodzinom żyć na
              bardzo dobrym poziomie (wynajęcie mieszkania, państwo dopłaca do
              zakupu mebli, samochodu itp. - rozmawiaąłm o tym parę dni temy z
              Brytyjczykami) - nasze składki na ZUS sa tak wysokie nie dlatego, że
              mamy rozbuchany system pomocy niezaradnym obywatelom, ale dlatego że
              rodzi się zbyt mało dzieci, a na emerytury pozwala się przechodzić
              50 letnim osobom. To jest dramat!


              A składki i podatki są wysokie własnie dlatego, że
          • Gość: czytelniczka3 Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.ip.netia.com.pl 09.05.08, 23:18
            "to szukaj. i co kredyt spłacasz 1000zł, 500zł czynszu, to zostaje
            Ci 500zł"

            Czytać ze zrozumieniem, to Ty nie umiesz. Wyraźnie napisałam, że
            kredyt i opłaty to około 1000zl, więc zostaje mi na życie 1000zł. I
            spokojnie mi starcza i wcale nie na skraju nędzy. Robiąc zakupy nie
            zwracam uwagi gdzie jest tańszy chleb czy masło. Stać mnie na
            kupienie sobie owoców, słodyczy, które uwielbiam, wyskoczyć ze
            znajomymi na pizzę. Nawet Ci więcej powiem. Mimo, że dopiero od
            września spłacam kredyt już odłożyłam sobie kasę na laptopa.
            Postanowiłam jak najszybciej wymienić komputer stancjonarny, aby mi
            mniej miejsca zajmował.
            Stać mnie na kupienie sobie nowych ubrań, butów. Nie ma miesiąca
            żebym sobie czegoś takiego nie kupiła. W końcu jestem kobietą. Na
            kosmetyki oczywiście też kasa musi się znaleźć.

            I wątpię żebym z takim podejściem do życia, że wiele w stanie jestem
            zrobić, tylko musi mi się chcieć, nie zarabiała w przyszłości
            więcej. Ja pracuję dopiero 3 lata. Moja pierwsza pensja to było
            1000zł. Na pewno za 3 lata dostanę awans. Na widoku już mam fajną
            dodatkową pracę od września w piatki popoludniami i w soboty.
            I wcale nie chodzi o to, że trzeba czekac na moment, ze jak juz bede
            miala pewnosc, ze dam rade utrzymac rodzine, to ją zakladam. Ale
            jakis maly plan by sie przydal. Chociaz wlasny kąt, a nie dwojka
            dzieci i 8 metrow kwadratowych!!! I narzekanie, jak to mi zle.

            Z Twojej wypowiedzi wynika, ze tylko w Polsce jest tak zle, a w
            kazdym innym kraju kazdy zyje na odpowiednim poziomie. Wierzysz w
            to? Bo ja nie. W kazdym kraju sa w miastach biedne dzielnice gdzie
            ludzie zyja na skraju nedzy. A polska rodzina zarabiajaca 3000zl
            miesiacznie narzeka, ze tak jej ciezko.
            • Gość: ... Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.85-237-178.tkchopin.pl 12.05.08, 07:42
              Coś głupoty klepiesz.
            • Gość: lol Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.udt.pl 12.05.08, 08:05
              Mi tez sie wydaje, ze piszesz od rzeczy. Ja mieszkam sam i jakos na
              jedzenie + oplaty typu tv+internet+telefon+paliwko spokojnie pojdzie
              800 - 1000zl i to bez zadnych dodatkowych rozrywek.
              • quleczka Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m 12.05.08, 09:34
                no coz...to, ze ty wydajesz 800-1000 zl to nie znaczy, ze ktos inny tez musi?

                Ja place za oplaty w wynajmowanym mieszkaniu ok 100zl, do tego 66zl za bilet
                miesieczny i reszte mam na zycie.

                Nie wydaje wiecej niz 500-600zl miesiecznie na to wszystko razem.

                Wiele lat zylam w Warszawie wynajmujac pokoj za wlasnie 800-1000zl z czego
                jakies 450zl szlo na wynajem - naprawde sie da - tylko trzeba sie troche
                postarac. Nie jadlam w tym czasie tylko chleba z maslem ;)

                • Gość: lol Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.udt.pl 12.05.08, 12:42
                  quleczka napisała:

                  > no coz...to, ze ty wydajesz 800-1000 zl to nie znaczy, ze ktos
                  inny tez musi?
                  >
                  > Ja place za oplaty w wynajmowanym mieszkaniu ok 100zl, do tego
                  66zl za bilet
                  > miesieczny i reszte mam na zycie.
                  >
                  > Nie wydaje wiecej niz 500-600zl miesiecznie na to wszystko razem.
                  Ty chyba zartujesz??
                  >
                  > Wiele lat zylam w Warszawie wynajmujac pokoj za wlasnie 800-1000zl
                  z czego
                  > jakies 450zl szlo na wynajem - naprawde sie da - tylko trzeba sie
                  troche
                  Wiesz jak mieszkalem w akademiku i jedzonko z domu pobieralem to tez
                  tyle wydawalem.
                  > postarac. Nie jadlam w tym czasie tylko chleba z maslem ;)
                  No wlasnie bo na maslo juz brakowalo ;)
                • Gość: zet Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.chello.pl 12.05.08, 23:33
                  jest jeszcze coś takiego jak jakość życia i tego zwyczajnie nie przeskoczysz, żyć na poziomie się za tysiaka na miesiąc nie da - i jeszcze ten kredyt na głowie - nie pojadę na wakacje bo kredyt, nie pójdę na koncert bo kredyt, nie pójdę do kina bo kredyt, nie pójdę na imprezę bo kredyt, nie kupię sobie butów bo kredyt, itd. itp. tylko współczuć
            • Gość: slawek73 Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.08, 08:11
              przestań sciemniać i napisz ile wzięłaś tego kredytu i na ile
              lat.ile wynosi rata? i ile płacisz za czynsz swiatło gaz wodę,
              telefon i drobiazgi typu net itd.
              Policzymy. zobaczymy.
              • adam_mich Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m 12.05.08, 08:23
                150 tys kredytu to wyjdzie jakieś 700 zl raty ...
            • Gość: Eddie Andersson Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.lodz.mm.pl 12.05.08, 19:26
              Jedna opcja to spłacanie kredytu do końca życia i zamartwianie się po nocach
              żeby przypadkiem nic złego się nie przytrafiło.
              Druga opcja - praca 8 godzin, po południu i jeszcze w weekendy.
              A gdzie czas na cieszenie się życiem i spędzanie czasu z rodziną którą się już w
              międzyczasie zaplanowało i założyło.
              Swoją drogą 1000zł dla jednej osoby na miesiąc to nie za wiele, chyba że się
              kupuje ciuchy na bazarach i je się też byle co...
          • Gość: myszek Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.ds.pg.gda.pl 12.05.08, 08:30
            > Człowiek pracujący powinien być w stanie kupić mieszkanie i normalnie żyć, od
            > najniższych stanowisk, to jest nienormalne że w tym kraju się tak nie da.

            Pokaż mi kraj gdzie tak jest to tam wyjadę ;)
            • Gość: mx Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.ydp.com.pl 12.05.08, 09:18
              Niemcy, Austria
              • Gość: zet Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.chello.pl 12.05.08, 23:35
                oj nie do końca, w Niemczech przynajmniej z kupnem mieszkań nie jest tak wesoło, ale człowieka pracującego stać chociaż na wynajem i nie obciąża to przesadnie domowego budżetu
          • Gość: lucek Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.08, 08:34
            Gość portalu: czytelniczka3 napisał(a):

            > Ja zarabiam 2000zl na reke.
            > Kredyt i oplaty to okolo 1000zl mojej pensji.

            4g63 napisał:

            > to szukaj. i co kredyt spłacasz 1000zł, 500zł czynszu,
            > to zostaje Ci 500zł
            > miesięcznie przez najbliższe kilka lat na życie


            4g63, na życie zostaje jej 1000zł. Na jedną osobę wystarczająco.
        • Gość: dgf Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.adsl.inetia.pl 12.05.08, 15:59
          Gość portalu: czytelniczka3 napisał(a):


          "W ogole o wiele
          > tansze mieszkanie znajdzie w mniejszym miescie, wiec moze warto
          > zastanowic sie nad jakas zmiana i zaczac od proby znalezienia
          pracy
          > w mniejszym miescie."

          Wszystko ładnie pięknie, tyle że w mniejszym mieście pewnie nie ma
          tramwajó i niepotrzebny jest motorniczy. W ogóle w mniejszych
          miejscowościach o pracę trudniej a zarobki są niższe. Więc jeśli
          sobie motorniczy nawet znajdzie pracę w tym "mniejszym mieście" a
          nadal jeszcze będzie gnieździł się z rodziną np. przy teściach w tym
          dużym mieście, to będzie płacił dodatkowo za dojazdy do swojej nowej
          pracy, w której będzie zarabiał mniej... no i zdolność kredytową też
          będzie miał automatycznie mniejszą.


    • Gość: Władek Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.chello.pl 12.05.08, 08:23
      Tak, to jest klasa średnia, po wyszli z podstawówki
      • tw.zenek "...na życie zostaje jej 1000zł" 12.05.08, 08:40
        Może zamiast się kłócić, napiszecie jakiś poradnik - jak przeżyć w dużym mieście
        (Warszawa, Kraków, Wrocław) za 1000 zł??
        • quleczka Re: "...na życie zostaje jej 1000zł" 12.05.08, 09:36
          a co to za problem?

          moim zdaniem na zycie w Warszawie wystarczy spokojnie 500-700zl :)

          podkreslam na zycie - nie mowimy tu o mieszkaniu i oplatach

          66zl bilet miesieczny na komunikacje
          20zl dziennie na jedzenie i inne

          i spokojnie miescisz sie dobrze ponizej 1000zl :)
          • Gość: mx Re: "...na życie zostaje jej 1000zł" IP: *.ydp.com.pl 12.05.08, 09:38
            20 zl na jedzenie ROTFL ja w stołówce pracowniczej wydaję więcej
            Ty nie mieszkasz w takim mieście prawda ? chyba ze żywisz się w MC
            • quleczka Re: "...na życie zostaje jej 1000zł" 12.05.08, 09:45
              mieszkam, jak najbardziej w Warszawie od 6 lat

              a bozia raczek nie dala by samemu sobie ugotowac, ze trzeba codziennie jadac za
              ponad 20zl w stolowce?

              ja gotuje w domu - wychodzi ok 10zl za obiad, czasem gora 15 jak mam dwa dania
              plus salatka jakas dobra

              jak jestem na miescie to ide do greenwaya na przyklad - mc donalda nie odwiedzam

              naprawde nie oszczedzam jakos strasznie :)

              za 1000zl masz po odjeciu biletu 930zl - to daje 30zl na dzien

              za to nie jest wcale tak trudno przezyc :)
              • bambussi to co proponujesz to nie życie, to wegetacja... 12.05.08, 10:22
                zauważ że potrzeby przeciętnego człowieka nie koncentrują się
                wyąłcznie w tórjkącie praca-spanie-jedzenie(wydalanie)...

                czasem trzeba gdzieś wyskoczyć po pracym kupić sobie coś do ubrania,
                jakąś płytę, książkę itp., trzeba sobie raz do roku wakacje zrobić,
                czasem się choruje i jakies leki sa potrzebne

                a jak się ma dzieci to już jest finansowy worek bez dna...

                w Warszawie mieszkam od urodzenia i przeszedłem wszystkie "szczeble"
                życia tutaj na kolejnych poziomach finansowych, do mieszkania na
                garnuszku rodziców, po pierwszą pensję 890 na rekę, 8 lat temu,
                świezo po studiach - myślałem że się potnę :))), poprzez
                stabilizację finansową aż po założenie rodziny...

                i powiem jedno - trzyosobowa rodzina, żeby być w stanie utrzymac się
                w Warszawie na PRZYZWOITYM poziomie powinna mieć dochody rzędu 4000
                netto (łącznie oboje małżonków)... jest to absolutne minimum które
                spowoduje, że da się jako tako ZYĆ, a nie WEGETOWAĆ

                a życie za 30 pln na dzień to jak zycie za miskę ryżu - wybacz, dla
                większości ludzi z jakimi-takimi ambicjami i choćby minimalnym
                poczuciem własnej wartości to co proponujesz jest nie do przyjęcia
                (i bardzo dobrze, bo niezgoda na rzeczywiść jast motorem do zmian na
                lepsze)

                swoją droga, kto Ci tak mózg wyprał że płacą Ci głodową stawkę a Ty
                jeszcze się cieszysz że masz 30 pln na dzień?????????
                • quleczka Re: to co proponujesz to nie życie, to wegetacja. 12.05.08, 10:29

                  > i powiem jedno - trzyosobowa rodzina, żeby być w stanie utrzymac się w
                  Warszawie na PRZYZWOITYM poziomie powinna mieć dochody rzędu 4000 netto (łącznie
                  oboje małżonków)... jest to absolutne minimum które spowoduje, że da się jako
                  tako ZYĆ, a nie WEGETOWAĆ

                  tu sie zgadzam :)

                  > a życie za 30 pln na dzień to jak zycie za miskę ryżu - wybacz, dla
                  > większości ludzi z jakimi-takimi ambicjami i choćby minimalnym
                  > poczuciem własnej wartości to co proponujesz jest nie do przyjęcia

                  ja nie mowie o 30zl na dzien na 3 osoby jakby ktos nie zauwazyl?

                  > swoją droga, kto Ci tak mózg wyprał że płacą Ci głodową stawkę a Ty
                  > jeszcze się cieszysz że masz 30 pln na dzień?????????

                  nikt mi nie placi glodowej stawki i nikt nie powiedzial, ze zarabiam 30zl na dzien

                  ja powiedzialam ile wydaje na dzien na CODZIENNE WYDATKI - podkreslam. naprawde
                  mam za to wszystko co mi do jedzenia potrzebne i pojscie na knajpki czy na kawe
                  gdy mam ochote tez.

                  dodatkowo wydaje jeszcze na mieszkanie, przejazdy do rodzinnego domu (prawie
                  200zl by pojechac tam na weekend) , na podroze w lecie i inne.

                  zarabiam okolo 30-40zl na godzine, a nie 30 na dzien...i nikt mi mozgu nie
                  wypral :) i moje poczucie wartosci ma sie swietnie :)

                  oszczednosci tez mam :)
                  • Gość: mx Re: to co proponujesz to nie życie, to wegetacja. IP: *.net2u.pl 12.05.08, 10:38
                    ahh teraz rozumiem masz na mysli bardzo ograniczony koszyk potrzeb z
                    tymi 30zl a wydajesz wiecej tylko tego nie uwzgledniasz. Wiesz co
                    mysle ze jesli faktycznie miala bys 30zl na dzien to nie sadze abys
                    napisala ze to wystarcza, zastanów się. Nie pamiętam już teraz
                    dokladnie twojej wypowiedzi ale jesli mowisz ze wydaje 30zl na dzien
                    to uwzglednij tam wszysko a nie tylko jedzenie i kawe w knajpie bo
                    takie wyliczenie moim zdaniem traci sens
                    • quleczka Re: to co proponujesz to nie życie, to wegetacja. 12.05.08, 10:42
                      wyliczenie bylo od poczatku z zalozeniem, ze jest to na ZYCIE - nie uzglednialam
                      kosztow mieszkania i oplat, wakacji (nie sa obowiazkowe) i innych przyjemnosci

                      nie twierdze, ze jest to super przyjemne zyc za 1000zl na miesiac ale wiem, ze
                      jako studentka mialam wlasnie tyle i zylam ...z czego tylko polowa byla na zycie
                      bo reszte pochlanialo mieszkanie..
                      • Gość: lol Re: to co proponujesz to nie życie, to wegetacja. IP: *.udt.pl 12.05.08, 12:51
                        Ło matko!!! QUleczka jak czytam co ty piszesz to mi sie slabo robi.
                        Jak bylem studentem to za mniej sie zylo. Tylko ze codzienny
                        odgrzewany schabowy przeplatany spaghetti jakos mi sie znudzil. Daj
                        juz sobie spokoj i nie wmawiaj, ze sie tak da zyc.
                        • quleczka Re: to co proponujesz to nie życie, to wegetacja. 12.05.08, 14:08
                          a czy ja mowie, ze to zycie w luksusie?

                          jak ktos umie gotowac to nie musi jesc ciagle spagetti z sosem ze sloika ;) inne
                          rzeczy nie sa drozsze w przygotowaniu...a co zlego wschabowym to nie wiem :p


                          jak mlode malzenstwo na starcie chce zarobic na wlasne mieszkanie to czasem tak
                          trzeba...

                          a nie narzekac, ze za 1000zl sie nie da i ze na taksowki po warszawie nie starcza :)
                          • Gość: xyz Re: to co proponujesz to nie życie, to wegetacja. IP: *.mpwik.com.pl 12.05.08, 14:52
                            Ale Wy sie kłucicie! Nie znając realiów warszawskich.
                            Jesteśmy trzy osobową rodziną. Po zrobieniu wszystkich opłat zostaje
                            nam 800zł na miesiąc. A dziecku trzeba co nieco kupić - jogurciki,
                            słodycze, jakeiś kredki...
                            Wszystko przejadamy, jak potrzebujemy kupić sobie coś do ubrania
                            finansują nas rodzice.
                            Zaczełam po macierzyńskim prace, narazie zarabiam grosze, ale będzie
                            lepiej. Na żłobek się nie załapaliśmy, więc parę lat siedziałam w
                            domu.
                            Nie nażekam, wierzę, że będzie lepiej, choć na drugie dziecko chyba
                            się nie zdecyduję. Ale jak dziatkowie przejdą na emeryturę, a ja
                            będę miała stabilną sytuację w pracy... Kto wie...
              • Gość: mx Re: "...na życie zostaje jej 1000zł" IP: *.ydp.com.pl 12.05.08, 10:33
                wiesz nie wiem jak w Warszawie ale np w Gdańsku mało gdzie dojedzesz
                tramwajem albo kolejką. Więc trzeba np. utrzymać auto koszt - 600zl,-
                /mc bez amortyzacji!. Do tego jest masa wydatków, któych ty nie
                uwzględniasz. propte wydatki - kosmetyki 100zl/mc, ubrania 100zl/mc,
                wycieczki (wiadomo ze jest to np raz 2000 ale srednio na miesiac)
                200zl/mc, amortyzacja sprzetu/wyposazenia min 300zl/mc, opieka
                medyczna min 60zl/mc, rozrywka min 200/mc... nie uważam że to jest
                skrajny przypadek to jest normalne życie!
                • quleczka Re: "...na życie zostaje jej 1000zł" 12.05.08, 10:40
                  ok, nie uwzglednialam wycieczek i wiekszych zakupow ubraniowych i - to fakt :)

                  kosmetyki udaje mi sie kupowac w tej kwocie co wspomnialam...to bylo usrednione
                  - zawyczaj wychodzi mi kolo 10-15zl samo jedzenie na dobe, wiec reszta zostaje
                  na inne rzeczy

                  twoj przypadek tez uwazam za normalne zycie - nie przecze - ja naprawde nie
                  jestem jakas fanatyczka bez mozgu ;)

                  chodzilo mi tylko o to, ze jak ktos sie gniezdzi w malej klitce po po wzieciu
                  kredytu mialy tylko 1000zl na zycie i ze za to niby sie nie da przezyc to nie
                  prawda...

                  ok, nie twierdze, ze jest to super zycie - na wakacje sie raczej za 1000zl
                  miesiecznie nie pojedzie, dobrych ciuchow tez nie kupi, ani auta za 600zl nie
                  utrzyma...

                  ale zyc sie da :)

                  P.S. mieszkajac w Warszawie i pracujac w jednym miejscu naprawde mozna sie
                  obejsc bez samochodu :)
              • tuitam_online Re: "...na życie zostaje jej 1000zł" 12.05.08, 19:12
                rozumiem, że jadasz tylko obiad, a książki czytasz tylko te z
                biblioteki
                Aha, chyba od czerwca ma być podwyżka biletów ztm
            • swoboda_t Re: "...na życie zostaje jej 1000zł" 12.05.08, 09:46
              Ja wydaję na żarcie jakieś 20 zeta dziennie. Kilka razy w tygodniu
              jadam obiady na mieście (pizzerie, knajpki, bary), czasem coś zrobię
              w domu. Jem dużo - półmetrowa pizza to dla mnie nic niezwykłego. Nie
              tylko da się, ale to zupełnie normalna stawka. Jak ktoś nie może/nie
              lubi jadać na mieście to wystarcza połowa tej kwoty (i nie mówię tu
              o wegetacji), więc wyliczenia sa jak najbardziej ok.
              • quleczka Re: "...na życie zostaje jej 1000zł" 12.05.08, 09:49
                ufff, a myslalam, ze tylko ja jestem taka nienormalna, ze zyje za 20zl i nie
                widze duzego problemu w tym

                tez przynajmniej 1-2 w tygodniu jadam na miescie, chodze dosc czesto do kawiarni
                na kawe i w ogole jakos super nie oszczedzam na zakupach jedzeniowych.

                w sklepie na jedzenie wydaje co 2-3 dni okolo 30zl i to nie liczac za bardzo,
                wrzucam do koszyka to co potrzebuje i tyle.
                • Gość: ichi51e Re: "...na życie zostaje jej 1000zł" IP: *.dslgb.com 13.05.08, 00:58
                  mnie jak zrobilam zakupy to zawsze starczalo zarcia na tydzien - suma
                  ok 60 zl. Bynajmniej nie jadalam caly czas makaronu :) (makaron paczka
                  - 3 zeta, i teraz qwiz - na ile jednej osobie wystarczy paczka
                  makaronu... reszta na czysto) Ludzie nie oszukujmy sie jak ktos jest
                  biedny (a jak nazwac 2500 na 4 os?)to po pierwsze - zona do pracy (tam
                  jest brat, ojciec, matka w tym domu!)albo godzimy sie z tym ze
                  jestesmy biedni a jak ktos jest biedny to ma na zarcie, ubrania,
                  oplaty - A NIE MA na rozrywki -oglada wtedy tv albo gra w karty!
            • Gość: Maruda Re: "...na życie zostaje jej 1000zł" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.08, 09:49
              20PLN dziennie na żarcie - tak, da się tak żyć, ale ile można jechać na
              konserwach i "zupkach chińskich"?

              PS. od czerwca bilet 30-dniowy miejski normalny(bez ulgi) będzie kosztować 78PLN
              • quleczka Re: "...na życie zostaje jej 1000zł" 12.05.08, 09:53
                zupek chinskich ani konserw nie jadlam nigdy poza czasami wakacyjnych obozow w
                szkole.

                za 20zl dziennie mam normalne kanapki z serem i warzywami, makrela, szucha
                krakowska czy czyms innym.

                na obiad makaron z miesem i sosem ( nie najtanszy ze sloika ale taki normalny
                robiony z pomidorow w puszcze z miesem, pieczrkami itp) albo ryz z warzywami
                albo ziemniaki z miesem - cokolwiek.

                do tego kupuje tez slodycze, jogurty, wode mineralna i inne rzeczy :)
                • tw.zenek Trzeba jeszcze tylko mieć czas na: "tanie życie" 12.05.08, 10:07
                  Mieć czas kupić, ugotować... A jak się zasuwa na dwóch etatach jedząc na mieście
                  i jeżdżąc taksówkami (albo nawet własnym samochodem, który też kosztuje), to
                  spróbuj wyżyć za 30 zł dziennie.

                  MPK jest dobre dla tych, którzy jadą raz do pracy, a potem drugi raz z pracy do
                  domu. Niestety nie wszyscy tak pracują.

                  Poza tym, jakoś nie widzę w Twoim budżecie miejsca na: pieluchy, wózek i buciki
                  dla dziecka.
                  • quleczka Re: Trzeba jeszcze tylko mieć czas na: "tanie życ 12.05.08, 10:17
                    Mi gotowanie obiadu zajmuje jakies 30 minut ale to chyba nie ma zwiazku.

                    No coz, jak ktos sie zywi w stolowkach gdzie obiad kosztuje 20pare zlotych i
                    jezdzi po miescie taksowkami bo ma prace na dwoch etatach, ktora nie pozwala mu
                    na utrzymanie samochodu....no coz, mozna wynajdowac skrajne sytuacje, tylko po co?

                    pewnie gdyby pracowac w jednym miejscu nawet zarabiajac mniej, nie wydawac po
                    25zl na obiad na miescie i nie jezdzic taksowkami to wyszloby na to samo, a
                    czasu by wiecej zostalo :)

                    W moich kalkulacjach nie ma kosztow posiadania dziecka bo bedac samotna osoba z
                    1000zl na zycie swiadomie bym sie na dziecko nie zdecydowala.

                    Za to w twoich kalkulacjach (brak czasu na ugotowanie obiadu , dwa etaty,
                    jezdzenie taksowkami miedzy pracami) to chyba nie ma nie tylko pieniedzy ale
                    przede wszystkim czasu na dziecko...
                    • juriusz Re: Trzeba jeszcze tylko mieć czas na: "tanie życ 12.05.08, 14:31
                      Zgodzę się, że można żywić się za tyle, ale nie ratuje to sprawy w sytuacji
                      kryzysowej. Pewnego pięknego dnia obudziłem się z takim bólem zęba, że wyłem. Po
                      wizycie u dentysty ból zniknął, podobnie jak 200 zł. , czyli przy tych
                      kalkulacjach 20% miesięcznego budżetu. Poza tym ja nie wyobrażam sobie życia bez
                      książek, muzyki i kina, a nowość płytowa potrafi kosztować i ponad 60 zł, bilet
                      do kina to minimum 13 złotych. Może mi ktoś napisać, że to fanaberie i da się
                      bez tego życ, ale jednak uważam, że pracując powinniśmy być w stanie pozwolić
                      sobie na takie "luksusy".
                      • Gość: Eddie A. Re: Trzeba jeszcze tylko mieć czas na: "tanie życ IP: *.lodz.mm.pl 12.05.08, 19:44
                        Zwłaszcza że bez nich zostaje człowiekowi tylko beznadziejna i ogłupiająca tv.
                        Niektórzy ludzie potrzebują czegoś więcej.
                  • Gość: 0.o Re: Trzeba jeszcze tylko mieć czas na: "tanie życ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.08, 13:34
                    Jak ktoś sie rozbija taxami po mieście to chyba kryterium 30 pln/dobe jest dla niego obce.
                • Gość: Eddie A. Re: "...na życie zostaje jej 1000zł" IP: *.lodz.mm.pl 12.05.08, 19:42
                  Makreli, krakowskiej, schabowego... w ogóle nie jadam. Lubie za to ser
                  holenderski po 34zł za kg, wędzonego łososia jak i inne dania z tej ryby, syrop
                  klonowy, dobrą oliwę z oliwet, drogą herbatę i kawę. Parę razy w miesiącu do
                  kawiarni - ok 15 zł. Papierosów nie palę. Po tym co kto wkłada do koszyka w
                  sklepie można poznać jak żyje chociaż potem wsiada np do niezłego autka. WOLNY
                  WYBÓR!
              • Gość: lol Re: "...na życie zostaje jej 1000zł" IP: *.udt.pl 12.05.08, 12:55
                To musi kolejny irlandzki cud. Mnie juz Qrva krew zalewa przez te
                podwyzki. Moze sa chetni zeby na wiejska pojechac??
          • Gość: Eddie A. Re: "...na życie zostaje jej 1000zł" IP: *.lodz.mm.pl 12.05.08, 19:29
            CHYBA ŻART, 20 zł na jedzenie i inne??? Co ty jesz człowieku?
        • Gość: andy A kto zmusza ludzi do zycia w duzych miastach? IP: *.dip.t-dialin.net 12.05.08, 11:26
          Jak ktos ma zawod, ktory nie pozwala na zycie w duzym miescie
          (to znaczy taki za 1000 zl miesiecznie to moze zyc w malym)
          W malym miescie albo na wsi nie potrzeba biletu miesiecznego,
          warzywa mozna uprawiac w ogrodku, a chalupe tez za pol darmo mozna wynajac.
          • toej Re: A kto zmusza ludzi do zycia w duzych miastach 12.05.08, 11:54
            I tutaj się mylisz...w małym mieście nie ma pracy więc dojeżdżasz czasami i
            100km....w sklepach wszystko droższe - nie ma super- i hipermarketów...do
            lekarza trzeba jechać też daleko...fakt mieszkania tańsze,ale nie tak bardzo,
            żeby zrekompensować minusy
            • quleczka Re: A kto zmusza ludzi do zycia w duzych miastach 12.05.08, 14:04
              ale male miasto jeszcze nie oznacza od razu malutenskiego miasteczka czy wioski?

              a co z miastami majacymi ok 100-300 tys mieszkancow?

              ceny mieszkan sa i tak o dobra polowe nizsze od warszawy na przyklad, a
              pozostale wymienione wady jednak ich nie dotycza.
    • Gość: deaduser Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt mie.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.08, 08:53
      Nie dość, że rząd nic nie robi, to jeszcze pociotek premiera jest
      deweloperem-oszustem.
      Swoją drogą, ciekaw jestem jak w jednym z podwarszawskich miasteczek utrzymać
      rodzinę za 3000zł, z czego kredyt hipoteczny to prawie 1000zł, a niemal drugie
      tyle to opłaty. Jeśli nie ma się do dyspozycji ok. 3000zł na dorosłą osobę, to
      nie ma co marzyć o spłacaniu kredytu hipotecznego.
    • Gość: prawda w oczy kole kapitalizm to nedza o zlodziejstwo IP: *.aster.pl 12.05.08, 08:54
      • bopin Re: kapitalizm to nedza o zlodziejstwo 12.05.08, 14:56
        Komunizm to bogactwo i powszechna szczęśliwość GŁĄBIE
    • tw.zenek Zastanówcie się, o czym piszecie 12.05.08, 09:03
      Z jednej strony twierdzicie, żeby nie czekać z zakładaniem rodziny, a z drugiej
      strony, o kredytach na całe życie, dodatkowych pracach i 1000 złotych na
      miesiąc, które zostaje w kieszeni.

      To ja się teraz pytam:

      po pierwsze - czy jak pojawią się dzieci to ten 1000 zł ulegnie jakiemuś
      cudownemu rozmnożeniu??

      po drugie - co to jest za "rodzina", która żyje w stresie przez 30 lat, żeby
      mieć z czego spłacać kredyt.

      po trzecie - jaki sens mieć dzieci, skoro widuje się je przez godzinę dziennie -
      albo wtedy jak już śpią, albo jeszcze gorzej - przez kilka godzin w niedzielę, u
      dziadków.

      Nagle się okazuje, że: "dzieci mają dzieci", a rodzice nawet nie zauważyli, bo
      przez 15 lat na kredyt zapie..ali
      • Gość: lol Re: Zastanówcie się, o czym piszecie IP: *.udt.pl 12.05.08, 09:16
        I tu wlasnie trafiles w sedno.
      • xapur Nic dodać, nic ująć. 13.05.08, 08:29

    • Gość: maciej Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: 217.96.17.* 12.05.08, 09:24
      Dokładnie - klasa średnia to mieszka w domach jednorodzinnych na przedmieściach,
      a nie w blokach
      • Gość: Michaił Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.toya.net.pl 12.05.08, 09:44
        Masz rację... ale tylko wówczas, jeżeli masz na myśli amerykańską klasę średnią.
        Polska mieszka w blokach.
        • Gość: wojtek Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.08, 14:42
          Gość portalu: Michaił napisał(a):

          > Masz rację... ale tylko wówczas, jeżeli masz na myśli amerykańską klasę średnią
          > .
          > Polska mieszka w blokach.

          Może więc to nie jest klasa średnia ;)
          • Gość: Michaił Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.toya.net.pl 12.05.08, 15:08
            Jest, jest, gdyż czynnikiem definiującym przynależność do danej warstwy
            społecznej na pewno nie jest miejsce "zamieszkania" delikwenta ;-)
    • polsz czemu nie pójdzie do pracy?? 12.05.08, 09:52
      500 zł zasiłku opiekuńczego jej wystarcza? Skoro mieszkają z rodzicami pewnie
      nie trzeba by wydawać na nianie a 2k na rękę to chyba więcej niż te 0,5k. Swoją
      drogą mają racje, człowieka nie stać na zakup mieszkania. Wraz z żoną zarabiamy
      4,5 miesięcznie, 800zł niania, 300 czynsz, 20o media, telefony i net 300, raty
      za meble i agd - 500. Razem daje 2100zł. Zostaje 2400 na trzy osoby, w tym małe
      dziecko, które rośnie, potrzebuje nowych ciuchów co miesiąc, do tego pieluszki,
      odżywki i inne takie. Nie wydolimy jeszcze rat za mieszkanie na poziomie 1500 zł.
      Rozumiem mieszkania w habitacie dla dwóch z tych trzech rodzin bo naprawdę nie
      mają gdzie mieszkać ale jakim cudem to małżeństwo doktorantów załapało się na
      habitat?? Siedzą na mieszkaniu ponad 70 m2, napewno jeszcze parę lat, potem może
      dostaną wypowiedzenia a może nie. Znów jakieś układy?


      Testy IQ: www.iq-test.pl/?d=5087
      Nagrody za darmo: www.look4win.pl/rejestracja.php?polec=fredator
      • quleczka Re: czemu nie pójdzie do pracy?? 12.05.08, 09:55
        polsz napisał:

        >Skoro mieszkają z rodzicami pewnie nie trzeba by wydawać na nianie

        ciekawe podejscie :)

        a od kiedy to wszyscy rodzice nie pracuja i nie maja nic do roboty poza
        nianczeniem wnukow?

        ale swoja droga to tez uwazam, ze ta kobieta niedlugo moglaby pojsc do pracy jak
        tak im ciezko z pieniedzmi
      • wdakra Re: czemu nie pójdzie do pracy?? 12.05.08, 13:42
        polsz napisał:

        > 500 zł zasiłku opiekuńczego jej wystarcza?

        Jak pójdzie do pracy za 1000 zł, a za nianię zapłaci 800, to zostanie jej mniej
        niż te 500.
      • tuitam_online Re: czemu nie pójdzie do pracy?? 12.05.08, 19:17
        polsz napisał:

        > Skoro mieszkają z rodzicami pewnie
        > nie trzeba by wydawać na nianie
        A może rodzice jeszcze pracują?
        Btw gdzie jest niania za 800 plnów?

      • Gość: Bebla Re: czemu nie pójdzie do pracy?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 15:09

        wam się chyba w tyłkach poprzewracało. Mając z mężem 4.5 tysiaka,
        byłabym szczęśliwa, bo to bardzo dużo, a mając nianię, to już
        dobrobyt. Nie możecie posłać dzieciaka do przedszkola?
    • lava71 manipulacja ... wale nie drobna 12.05.08, 10:05
      Jak się mówi, że kogoś na coś stać to powinno się uwzględniać obecnie posiadaną
      gotówkę a nie zdolność kredytową. Przy takiej definicji to te 3mln zamieniają
      się w dużo większą liczbę.
      Nie chodzi o to żeby się kłócić jak wyżyć za 1kzł czy jak poradzić sobie ze
      spłatą kredytu hipotecznego na kawalerkę na 30 lat przy zarobkach 3kzł. Sedno
      tematu tkwi w nienaturalności samej sytuacji w nieruchomościach w świetle
      przeciętnych zarobków Polaków. Zostaliśmy wpędzeni w sytuację gdzie możliwość
      posiadania czegokolwiek wiąże się z zaciąganiem katorżniczego kredytu na
      ...właściwie całe aktywne życie. Mediom i bankom właśnie o to chodzi aby
      zepchnąć cały ciężar problemu na zupełnie inne tory. A przecież jeszcze kilka
      lat temu było zupełnie inaczej ... czy już zapomnieliśmy jak mieszkania były po
      1-2kzł/mkw a mkw gruntu liczyło się w pojedynczych złotówkach? Tu tkwi sedno
      problemu. To cena samej nieruchomości jest kluczem do problemu ... a kredyt
      hipoteczny niby takim "wytrychem", który potrafi wszystko rozwiązać.
      Tak jak ktoś już napisał wcześniej ... Życie nie powinno polegać na spłacaniu
      kredytów. I to jeszcze na co???? na kawalerki po naście mkw?
      Trzeba wreszcie zrozumieć, nie ma co liczyć na spadki cen w nieruchomościach
      dopóki nie zaczniemy myśleć w kategoriach gotówki a nie zdolności kredytowej.
      Bez tego zawsze będą istnieć "analitycy" w nieruchomościach, którzy wartość
      mieszkania/domu będą szacować na podstawie zdolności kredytowej potencjalnych
      nabywców. Ta zmiana teraz musi odbyć się w nas ... tak samo jak odbyła się w
      ostatnich latach gdy tak łatwo daliśmy się przekonać do życia na kredyt.
      • lava71 ... dodatkowo 12.05.08, 10:22
        Jak by ktoś nie zauważył to temat artykułu i sam artykuł odnosi się do kredytu
        hipotecznego a nie do samego mieszkania. To jest już pierwsza pochodna samego
        problemu ... jaka będzie druga? ... rozwinięcie się rynku handlu organami w celu
        zapewnienia spłacalności kredytów? ... a jaka będzie trzecia? ... niewolnictwo i
        handel ludźmi?
        To się nazywa lewarowanie kolejnymi lewarami.
        • Gość: mieszkaniec Polski Re: ... dodatkowo IP: 82.160.246.* 12.05.08, 10:31
          Kolejnym krokiem będzie zobowiązanie do pracy na rzecz banku przez całą rodzinę
          i jej potomków na czas bezterminowy (tzn. aż "kredyt" ulegnie spłaceniu czyli
          np. 500 lat). Jednym słowem powrót zależności feudalnej.
      • Gość: Michal Krzycki Re: manipulacja ... wale nie drobna IP: 217.153.172.* 05.11.08, 04:09
        Bardzo mi sie podoba ta twoja wypowiedz. Tylko nie rozumiem, co mamy
        zmieniac my? Mam prosic w firmie zeby placili mi nie 2000 netto ,
        tylko 5000 netto? Mam siebie oszukiwac, ze dostane prace za chocby
        3000 netto? Nie wiem, co mialbym zmienic, ale zgadzam sie, ze to
        jest chore, ze niedawno metry liczylo sie w tysiacu a teraz w
        kilkudziesieciu tysiacach. To jest chore, ten kraj to krak dla
        nowobogackich, reszta moze umierac, albo splacac kredyt za M1 przez
        cale zycie, zyjac tym samym na krawedzi ubostwa.
    • Gość: Ha Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt mie.. IP: 212.106.138.* 12.05.08, 10:10
      Hmm.

      Opłaty:
      Komórka średnio 100-200 zł
      Internet 80 zł
      Czynsz za M1 300 zł
      Dojazd do pracy około 400 zł
      Jedzenie, hmm około 600-800 zł bez szaleństw
      Ta pani płaci około 700 zł za kredyt

      2580 zł/ miesięcznie tak "normalnie"

      A teraz gdzie tu dzieci, żona, ubrania, "luksusy" ?

      Obecnie ceny mieszkań są horrendalne. Poza tym są jeszcze single.
      Gdy ma się założoną rodzinę i żona pracuje, wspólne dochody około 4-5 tyś, hmm,
      to już można myśleć o kredycie itd... ale singiel raczej ma przechlapane. Mowa
      oczywiście o tych samotnikach, którzy zarabiają około 1500-2000 zł.

      Cóż przyszły ciężkie czasy... Zresztą nie ma co wydziwiać, mieszkania przez te
      parę lat poszły niebotycznie w górę, a zarobki nie. I tu leży problem.
      Z tego co obserwuję, w Polsce życie zaczyna być nawet droższe niż na Zachodzie i
      nie porównuję z zarobkami, ale z realnymi kosztami.
      Paranoja.

      Może szykuje się wyrównanie zarobków? Hahaha

      Sądzę również, że dla kogoś kto chce mieć własny kąt, jest to możliwe, jednakże
      jak bardzo będzie to "bolesne" finansowo to już sprawa oddzielna... Wszystkim
      natomiast życzę własnych luksusowych "czterech ścian".


      • quleczka Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m 12.05.08, 10:21
        Gość portalu: Ha napisał(a):
        > Dojazd do pracy około 400 zł

        Jakby ten koszt zlikwidowac albo zamienic na 70zl...to by reszta na te ubrania i
        luksusy byla ;)

        > Cóż przyszły ciężkie czasy... Zresztą nie ma co wydziwiać, mieszkania przez te
        > parę lat poszły niebotycznie w górę, a zarobki nie. I tu leży problem.
        > Z tego co obserwuję, w Polsce życie zaczyna być nawet droższe niż na Zachodzie
        > i
        > nie porównuję z zarobkami, ale z realnymi kosztami.
        > Paranoja.

        Tu sie zgodze niestety. Ceny mieszkan i ich wynajmu sa nieproporcjonalnie
        wysokie do zarobkow u nas. Zreszta nie tylo u nas - Rumunii jest na przyklad
        jeszcze gorzej pod tym wzgledem.

        Tylko, ze nic na to specjalnie nie poradzimy niestety :/

        Za to zawsze bawia mnie rozpaczliwe posty jak przezyc za 1000zl i nic nic na to
        nie poradze ;)
        • lava71 Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m 12.05.08, 10:29
          "... Ceny mieszkan i ich wynajmu sa nieproporcjonalnie wysokie do zarobkow u nas
          ... Tylko, ze nic na to specjalnie nie poradzimy niestety :/"
          To największy błąd w myśleniu ...to jest właśnie sednem problemu i to powinno
          być rozwiązane w pierwszej kolejności ... inne problemy są tylko pochodnymi
          podstawowego.
          Takie myślenie właśnie wpajają nam banki i media ... że nic z tym się zrobić nie
          da i że jedyną możliwością są kredyty. Tyle, że przy takim myśleniu ceny
          nieruchomości zawsze będą szacowane na podstawie zdolności kredytowej a nie
          faktycznej zamożności nabywcy. Dodatkowo ... im większe zarobki tym wyliczona
          zdolność będzie większa ... a tym samym górny pułap cenowy także wyższy.
          • quleczka Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m 12.05.08, 10:30
            a co ja moge zrobic z tym, ze cena metra kwadratowego w wawie kosztuje ok 10 000?

            ja osobiscie...a nie rzad - no co?
            • lava71 Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m 12.05.08, 10:39
              rząd ... jak to co ... powinien być nacisk na politykę banków ... aby zmienić
              sposób przyznawania kredytów (dla dobra polskiego społeczeństwa). To co trzeba
              zrobić to zbić sztuczny popyt napędzany kredytami hipotecznymi ... to powinno
              pociągnąć spadki cen w nieruchomościach i przywrócenie jako takiej realności
              cenowej.
              Może ktoś się przywali, że piszę głupoty i zaprzeczam prawom wolnego rynku ...
              ale to jest jedyny sposób. W przeciwnym razie banki zaczną udzielać kredytów na
              100 i 200 lat a wtedy zdolność osiągną wszyscy.
              Najważniejszym zadaniem naszych polityków jest to aby uwolnić jak najwięcej
              gruntów do sprzedaży ... plany zagospodarowania przestrzennego i rozwój
              infrastruktury na peryferiach miast. To jest główny klucz do "możliwości"
              posiadania własnego dachu nad głową. Brak takich działań jest największym
              hamulcem rozwoju i także przyczyną obecnych cen w nieruchomościach.
              • quleczka Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m 12.05.08, 10:44
                co rzad moze to latwo powiedziec...

                ja pytalam sie co ja jako ja moge z tym zrobic?

                bo wlasnie tego dotyczylo moje wczesniejsze stwierdzenie, ze nic na to nie
                poradze...ze ceny sa takie wysokie.

                • lava71 Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m 12.05.08, 10:57
                  rząd jest reprezentantem narodu więc wiemy co możemy zrobić w przypadku braku
                  jego działań na rzecz rozwiązania problemu.
                  Na innym polu sprawa jest bardziej złożona ... przede wszystkim powinniśmy
                  uświadamiać wszystkich wkoło co jest głównym powodem obecnej sytuacji cenowej
                  ... kredyty. Ludzie muszą zacząć myśleć opierając wydatki o gotówkę a nie
                  kredyty. Wszystkie kredyty, oprócz inwestycyjnych są z założenia złe bo prowadzą
                  do konsumpcyjnego stylu życia.
                  Problem jednak w tym taki, że my występujemy jako jednostki a banki i media to
                  instytucje, które mogą przekazywać informację tysiącom ludzi na raz. Ale bez
                  takiego mrówczego działania "od spodu" dojdzie do społecznej katastrofy w
                  przyszłym pokoleniu. Jeżeli teraz młodzi nie mogą nawet marzyć o własnym
                  mieszkaniu to i nie będą chcieli zakładać rodzin i mieć dzieci. Model rodziny
                  2+1 to najzwyczajniej w świecie katastrofa dla nas obecnie pracujących. Na
                  starość będziemy dziadami.
              • Gość: ichi51e Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.dslgb.com 13.05.08, 01:54
                Dla banku to zaden biznes pozyczyc komus kto nie jest w stanie oddac -
                co z tego ze moga go na 100 lat rozlozyc. Zobacz co sie stalo w
                stanach
            • Gość: ichi51e Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.dslgb.com 13.05.08, 01:53
              Nie kupowac. Towar mozna sprzedac za tyle za ile ktos jest gotow
              zaplacic...Jak dlugo ludzie beda kupowac , ci co maja na sprzedaz beda
              podnosic cene
            • Gość: Michal Krzycki Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: 217.153.172.* 05.11.08, 04:15
              Czyli w tym momencie, po pol roku pracy w Irlandii i oszczedzaniu
              kasy, po wydaniu polowy pieniedzy, stac mnie na metr kwadratowy.
              Zajebiscie!
          • Gość: guest Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.chello.pl 13.05.08, 06:46
            ty głupi/głupia jesteś, czy tylko takiego/taką udajesz bo agora ci
            płaci?
        • Gość: szaka-l Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: 82.110.65.* 12.05.08, 11:09
          Wszyscy tutaj mówicie o tym jak sobie radzic samemu... Placimy
          wszycy podatki (no prawie wszyscy) i to panstwo powinno pomagac
          ludziom ktorzy chca miec dzieci, to przecierz jest przyszlosc
          naszego panstwa. Kto bedzie pracowal na emerytury gdy nas bedzie
          coraz mniej. Nie mam dzieci, jestem singlem (jak narazie) nie
          zarabiam tez super kasy, ale uwazam ze ludzie ktorzy oddaja sie
          karierze, powinni ponosic wieksze koszty i nie powinni sie z pogarda
          wypowiadac o ludziach ktorzy najpierw marza o dzieciach. Powinnismy
          sie raczej zastanowic jak im pomoc. Oczywiscie wszystko wedlug
          zasady "dac wedke a nie rybe".
          • Gość: Sobiepan Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.08, 15:30
            Kocham takie socjalistyczne gadki - "państwo musi, państwo da, państwo ma
            obowiązek". Te czasy już minęły, ale jak widać Polacy mentalnie tkwią po uszy w
            marazmie PRLu. Chcesz mieć dzieci i mieszkanie? To zastanów się jak na obie
            "zachcianki" zarobić, a nie żądaj aby inni ci to zapewnili. Czy ja prosiłem was
            o mieszkanie? Nie, sam na nie zarobiłem (i nie mam nawet 40 lat) Jak będę
            planował dzieci to też do nikogo nie będę wyciągał ręki. Chcieć to móc, a nie na
            odwrót.
            • Gość: ello Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.chello.pl 12.05.08, 17:52
              Właśnie, że ma obowiązek, i nie uważam, że to jakaś socjalistyczna gadka. Przy
              czym państwo nie musi mi podsuwać gotowych rozwiązań pod nos, ale nie powinno mi
              przynajmniej utrudniać wybudowania domu, tudzież w inny sposób mnie ograniczać.
              Niedawno rozmawiałem ze znajomym, który przekształcił ziemię rolną na działki.
              Co zrobiło nasze państwo? Już spieszę z odpowiedzią:
              - gmina w przypadku sprzedaży działki przed upływem pięciu lat od momentu
              przekształcenia zażądała od niego opłaty w wys. 30% ceny sprzedawanej działki,
              - w przypadku jeśli gość sprzeda kilka działek (ma ich łącznie chyba 4) to wg
              opinii urzędu skarbowego powinien zapłacić VAT wynoszący 22% (jest to kwestia
              dyskusyjna, gdyż orzecznictwo sądów administracyjnych idzie w przeciwnym
              kierunku, ale nie ma tu jasnego, jednoznacznego stanowiska),
              - energetyka (de facto też państwowa) zażądała od gościa za przesunięcie linii
              energetycznej nad działką 100 tys. zł (200 metrów trakcji).
              Reasumując, w większości państw władza pomaga obywatelom, w innych przynajmniej
              pozostaje neutralna, a nasza wszystko utrudnia. Nie uważam, że tak powinno być.
              A te działania państwa, które przedstawiłem powyżej w oczywisty sposób
              ograniczają ilość ziemi pod zabudowę na rynku, lub podnoszą jej cenę.
        • toej Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m 12.05.08, 12:03
          Ceny wynajmu w Polsce są nieproporcjonalnie wysokie?? Raczej zupełnie
          normalne...W Niemczech w małym miasteczku przy polskiej granicy koszt wynajmu
          mieszkania (z opłatami eksploatacyjnymi) to jakieś 450 EUR. I co ma powiedzieć
          niemiecki listonosz, który zarabia 1000 EUR - narzeka jak i u nas
    • Gość: prawda Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt mie.. IP: *.punkt.pl 12.05.08, 10:37
      Przy takich cenach mieszkań tylko obcokrajowcy moga kupować,dla narodu polskiego drzwi sa zamknięte na cztery spusty.a co będzie za kilkanaście lat jak dzisiejsze dzieci wyrosna ? Ich rodzice nie maja gdzioe mieszkac a co bedzie z nimi/ to będzie kryzys tego państwa,to będzie wojna na bogaczy i polityków, ja bym juz sie martwił.To skandal żeby zarabiając 1000-2000zł człowiek nie miał nawet szans na własny kąt.Powinno budowac sie mieszkania jak w latach gierkowskich co z tego,że blokowiska ale przynajmniej ma sie pokoje,kuchnie i łazienke własne.Jakos wtedy mogli budowac a psy wieszacie na tamtym okresie a co macie teraz?Gdyby ten obecny ustrój był 30 lat wczesniej w Polsce ulice zamieniłyby sie w namioty i budy z kartonów.
      • Gość: Michal Krzycki Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: 217.153.172.* 05.11.08, 04:21
        Az sie lezka w oku kreci, jak mi sie przypomni jak budowali
        blokowiska. Wiesz, mieszkam w takim na Tarchominie, teraz buduja
        tylko ladniejsze budynki i chronione zwykle. Jak dla mnie luksusowe.
        My mamy swoje blokowiska i mam swoja kuchnie i pokoje dwa i jestem
        szczesliwy i to bylo normalne kiedys. Masz racje, zgadzam sie z tym,
        gdyby nie wybudowano dawniej takich budynkow, dzis spalbym w
        namiocie.
    • jasio.4 Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt mie.. 12.05.08, 10:44
      Mam wspaniały pomysł: Z zysków (ale nie z płaconych podatków) Przedsiębiorstw
      Państwowych należy stworzyć fundusz mieszkaniowy na długoterminowe pożyczki
      mieszkaniowe. Jeżeli maleńki prywatny przedsiębiorca ze swoich zysków buduje
      sobie willę, to jak wielkie możliwości kryją się w wielkich przedsiębiorstwach,
      takich jak kopalnie, koleje itp. Aby fundusz był odnawialny, kredyt musi być
      spłacany a koszty eksploatacji też muszą pokrywać lokatorzy!
    • Gość: a-aa Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt mie.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.08, 10:52
      Wkurza mnie to że wszyscy myslą że wszystko się należy. Ja żeby nie
      mieszkać z matką wziełam kredyt z ojcem na 200000 i kupiłam 60 m2.
      Mając dochód na rodzinę 1500 zł. Mój mąz wtedy rozkręcał działalnośc
      i nic nie zarabiał. Wzięliśmy się w garść, poszukaliśmy lepszych
      prac i teraz bez problemu spłacamy te 1000 zł miesięcznie- mając
      łacznie dochódu 10000 netto. ale jak się nie chce to się nie ma.
      Jakby gość zrobił prawo jazdy na Tira to by kosił 5000 miesięcznie.
      Decyzji o drugim dziecku na 8 m2 nie będę komentować. Jak się ma
      takie warunki trzeba się podwójnie zabezpieczać, albo nie narzekac
      na swój los. państwo powinno pomagać, ale w wyjątkowych sytuacjach,
      np. kiedy w rodzinie jest bardzo ciężka choroba i jedna osoba nie
      może pracować a nie tam, gdzie jest 2 młodych, zdrowych ludzi...
      • Gość: Michal Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.ip.netia.com.pl 05.11.08, 04:24
        Nie kazdy nadaje sie na kierowce Tira, poza tym nalezysz z tymi
        zarobkami i statusem do klasy innej niz ci ktorzy sie tu
        wypowiadaja. Ludzie zarabiaja zwykle ponizej 2000zl i to nie jest
        ich wina. Nienawidze czytac takich glupot typu "jakbyscie chcieli to
        byscie zarabiali wszysy po 5000zl, trzeba chciec". Glupia
        ingorantko. Znam madrych ludzi ktorzy zarabiaja 1400zl i nie zostaje
        im nic na cos wiecej poza zarciem i biletem. I to nie ich wina, bo
        pracy szukaja. Nie kazdego stac na wyzsze wyksztalcenie.
    • Gość: z ale przeciez wszyscy emigranci wracaja do polski IP: *.dublin.corp.yahoo.com 12.05.08, 11:11
      o tym tylko trabia gazety, ze nie opłaca sie pracowac w UK i Irlandii ze wszyscy
      juz wracaja by zobacyzc cud nad wisłą!
      • Gość: Michal Krzycki Re: ale przeciez wszyscy emigranci wracaja do pol IP: *.ip.netia.com.pl 05.11.08, 05:26
        To samo mowili jak bylem w Irlandii i Anglii. Jakos nie widze
        roznicy poza tym, ze zmniejszyla sie liczba firm nabierajacych ludzi
        na niby marketing (akwizycje) i ogolnie jest wiecej ogloszen, tyle,
        ze za rownie marne pieniadze. Moge sie uwazac za szczesciarza, bo
        zarabia, w polotach 2000zl na reke, a wiekszosc moich znajomych
        nawet tyle nie wyciaga. Tylko, ze ja musze pracowac na noce i w
        swieta.
    • Gość: nina Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt mie.. IP: *.limes.com.pl 12.05.08, 11:24
      Mam mieszane uczucia po przeczytaniu tego artykułu. Pensje są za
      małe, żeby przyzwoicie żyć, to fakt. Poraża fakt, że nie stać lludzi
      wykształconych, młodych na mjieszkanie.
      Ale nigdzie ich na to nie stać! Np. we wloszech (ludzie mieszkają z
      rodzicami do 40 lat).
      To jedna rzecz. Druga... Decyzję o macierzyństwie odkaładam od kilku
      lat. Założenie było takie: najpierw studia, praca, wynajmowane
      mieszkanie (wynajmowaliśmy choć mąż zarabiał 1000 zł na rękę, a ja
      680 - pierwsza praca), własne mieszkanie (kupiliśmy w 2005 roku i
      niech mi nikt nie mówi, że 4 lata temu nikt nie mógł myśleć o
      mieszkaniu jak zarabiał ponad 2000 zł na rękę, zwłaszcza że żona -
      przypadek z Pizza Hut- też jeszcze wtedy zarabiała). Spłukaliśmy się
      kompletnie, spaliśmy na pożyczonym materacu turystycznym przez
      baardzo długi czas... Dopiero teraz - kiedy pensje wzrosły -
      mogliśmy zrobić w nim remont.
      Mam 29 lat i nie mam dzieci, bo mnie zwyczajnie nie stać. Rachunki
      (w tym kredyt) pochłaniają 2000 zł miesięcznie. Poczekam do czasu,
      kiedy przynajmniej 1 pensja wystarczy na ich opłacenie.
      I tak jak mówię - mam mieszane uczucia co do osób, które ustawiły
      odwrotną kolejność - najpierw dziecko, a potem się zobaczy. Jakby
      co, to państwo pomoże.
      • Gość: szaka-l Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: 82.110.65.* 12.05.08, 11:54
        nie o to chodzi, aby ludziom którzy splodzili dzieci dawac pieniadze
        na mieszkanie, ale przecierz do cholery cos sie musi zmienic.
        Przecierz nie moze tak byc, ze sie spi na materacu przez kilka lat
        byle tylko jakos przetrwac.
        Nie poto do Unii wstepowalismy, zeby teraz niemoc sobie pozwolic na
        wlasne mieszkanie, bo wszystkie sa wykupywane przez zachodnich
        inwestorów w celach spekulacyjnych. Cos z tym wkoncu trzeba zrobic,
        abye przcietna polska rodzina mogla sobie pozwolic na mieszkanie.
        Nawet w Niemczech mieszkania sa tansze. Ceny w Berlinie sa nizsze
        niz w Warszawie, czy to nie jest chore? Mamy sie na to zgadzac?
        Jasne ze mozna wyzyc jakos za 1000 zl, ale jak tak wszycy beda mowic
        to sie nic nie zmieni.
        Pozatym bedzie jeszcze coraz gorzej. Nietylko ceny mieszkan urosly,
        teraz dobija nas ceny zywnosci, uslug, które beda wzrastac poniewaz
        place beda rosly.
        Masz stac i patrzec jak wszystko drozeje a ty mimoze z podwyrzka
        pensji to w portfelu masz coraz mniej?
        • Gość: Michal Krzycki Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.ip.netia.com.pl 05.11.08, 05:29
          Zgadzam sie i to jest przykre. Trudno sie nie zgodzic. Nie jestesmy
          analitykami, politycy, ekonimisci dostaja pieniadze za to. Nie znamy
          przyczyn, wiemy tylko tyle, ze coraz trudniej zyc godnie na
          poziomie, niezaleznie od wyksztalcenia i umiejetnosci.
    • Gość: Kasia A reszta sobie radzi? IP: *.max.com.pl 12.05.08, 11:48
      3 milionów nie stać a reszta daje radę? Kto kogo zmusza do
      mieszkania we Wrocławiu, Warszawie, Krakowie? To już nie ma
      mniejszych miejscowości, w których ceny są tańsze. "Biedni ludzie,
      którzy sobie nie radzą" - chcą mieszkać w wielkich miastach to niech
      najpierw zarobią na to. Pochodzę z małego miasta i nie mam co marzyć
      o przeprowadzeniu do większego miasta. Dlatego próbuję się urządzić
      na miejscu. A inni płaczą że państwo im nie daje pięknego mieszkania
      tam gdzie chcą - no o co tu chodzi?? A jak już państwo daje socjalne
      mieszkania to czemu ludzie o nie nie dbają! Ja rozumiem że można być
      biednym i nie mieć pieniędzy na jedzenie - ale trzeba od razu
      wszystko niszczyć na około swojego miejsca zamieszkania i mieć
      brudno? Wymagajmy najpierw czegoś od siebie - a nie wszystko niech
      nam państwo da!
    • Gość: aserdtfhy kredyt=mieszkanie IP: 195.94.201.* 12.05.08, 12:09
      To jeśli mi dadzą kredyt na 30-40 lat po 2000 miesięcznie to już ma
      znaczyć, że mnie STAĆ na mieszkanie?! Czym się to różni od
      zaprzedania się jak chłop pańszczyzniany?
      >przepracować co najmniej 500 godzin przy budowie kilkurodzinnego
      >domu, w którym zamieszkają. Kiedy rodzina dostaje klucze do
      >mieszkania zaczyna je spłacać - w nieoprocentowanych ratach
      >rozłożonych na 20 lat.
      Niby logiczne, ale zazwyczaj to nie jest tak, ze przez 500 godzin
      sie nudzę i nie mam co robić.
      Przepaść pomiędzy tym co konieczne a tym na co stać jest ogromna i
      non stop rośnie. Kredyty tutaj niczego nie załatwią - przyczynią się
      tylko do powstania niewolnictwa.
    • Gość: OLKA Żałosny artukuł...niech ci ludzie zajmą się pracą! IP: 78.133.159.* 12.05.08, 12:20
      Ja też pochodzę z małej miejscowości i po przeprowadzce do W. przez
      wiele lat tułałam się z jednego wynajmowanego mieszkania do innego.
      Zaczęliśmy od małej kawalerki na kredyt (bez niczyjej pomocy
      rodziny, PAŃSTWA!!!), niedawno udało nnam się zmienić mieszkanie na
      większe. Konsolidacja kredytu na 30 lat, i da się. Nie wierzę że się
      nie da. Na obrzeżac miasta są tańsze mieszkania no ale jak się ma
      wymagania żeby mieszkac w centrum w nowoczesnych budynkach, to
      trzeba się zabrać za pracę a nie wyciągać rękę i tylko narzekać.W
      Warszawie jest bardzo dużo pracy i nie wierzę, że którąkolwiek z
      opisanych rodzin, gdy 2 osoby będą pracowały, że ich nie będzie stać
      na używane 30 metrowe mieszkanie na obreżach. No ale Pańtwo by
      chcieli dużo zarabiać, kończyć pracę o 16 i jeszcze dostać
      mieszkanie w świetnej lokalizacji. NA SZCZĘŚCIE CZASY GDZIE
      DOSTAWAŁO SIĘ ZA DARMO, JUŻ SIĘ KOŃCZĄ, JAK SIĘ CHCE COŚ MIEĆ TO
      TRZEBA WŁOŻYĆ W TO TROCHĘ PRACY A NIE TYLKO UŻALAĆ SIĘ NAD SOBĄ!!!
      • ruda.ja Re: Żałosny artukuł...niech ci ludzie zajmą się p 12.05.08, 12:31
        Olka nie nakręcaj się ;O)
        my przez 6 lat wynajmowaliśmy mieszkanie, dlatego że żaden bank nie chciał nam
        dac kredytu - jakiegokolwiek a nie diabli wiedzą jak wysokiego, żadnego - brak
        zdolności kredytowej, brak wkładu własnego, żadnego poręczenia ani majątku,
        pracowaliśmy oboje (2-3 tyś. mieś to było za mało dla banku żeby dac kredyt ok.
        200 tyś) mimo że przecież wystarczy ruszyc tym co się ma w czaszce i pomyślec
        "skoro mają na wynajem mają też na ratę" ale po co!!?? takie procedury. po
        sześciu latach się udało, na dniach odbieramy własne dwupokojowe, wcale nie w
        centrum, tylko na zadupiu.
        dlatego Olu zastanów się zanim zaczniesz ocenia nie wszyscy są leniami + chcą
        mieszkac w prestiżowych dzielnicach wielkich miast...
    • Gość: m gdyby nie pomoc rodziców IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.08, 12:46
      to prawie nikogo młodego by nie było stać.
    • Gość: wniemczech Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt mie.. IP: *.pool.einsundeins.de 12.05.08, 12:47
      W Niemczech większość młodych (i dużo starszych też) mieszka w wynajmowanych
      mieszkaniach. Nikt nie rzuca się na kupowanie mieszkań. Dlaczego w kraju każdy
      musi mieć własne mieszkanie?
      • Gość: mx Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.ydp.com.pl 12.05.08, 12:49
        ale też wynajem w stosunku do zarobków jest 1000x bardziej
        przystępny niż w polsce.
      • Gość: greg0,75 Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m IP: *.ceramika.agh.edu.pl 12.05.08, 13:02
        > Dlaczego w kraju każdy
        > musi mieć własne mieszkanie?

        ... bo u nas z mieszkaniami na wynajem też jest krucho...
        • jasio.4 Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m 12.05.08, 14:55
          Z jakiegoś powodu posprzedawano za grosze dawne mieszkania zakładowe, mieszkania
          kwaterunkowe itp. Nie popiera się budowy mieszkań na wynajem.To wielki błąd, bo
          brak takich mieszkań zmniejsza mobilność pracowników. Naturalnie, za wynajem w
          ostatecznym rachunku płaci się więcej, ale łatwiej dostosować wielkość i
          standard mieszkania do aktualnych potrzeb i możliwości płatniczych. Takie
          mieszkania muszą być budowane, ale ci co je mają budować muszą mieć gwarancję,
          że nikt nie nakaże im tych mieszkań sprzedać, że lokatora można wykwaterować i
          że czynsz pozwoli nie tylko utrzyma substancję ale przyniesie godziwy zysk!
      • bopin Re: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt m 12.05.08, 14:58
        Gość portalu: wniemczech napisał(a):

        > większość (...)mieszka w wynajmowanych

        A te wynajmowane to od kogo?
    • Gość: emigrant brednie ludzie pleta o zachodzie IP: *.104.240.220.dynamic.dsl.comindico.com.au 12.05.08, 12:49
      Na zachodzie moze ? okolo 30 procent ludzi ma wlasne domy, a reszta
      wynajmuje lokum. Malo tgo z tych 30 procent to moze TYLKO polowa
      zostanie splacona a druga polowa to bedzie placona cale zycie i
      NIGDY nie zostanie splacona. O Tak wyglada prawda o domach na
      zachodzie.
    • Gość: gerwazy.zaganiacz Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt mie.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.08, 13:09
      potwierdza sie ,ze wiekszosc Polakow ma problemy z rozumieniem czytanego tekstu
      ten artykuł to kryptoreklama organizacji Habitat for Humanity, o dzialaniach
      ktorej polecam poczytac w ostatnim lub przedostatnim numerze tygodnika NIE

    • Gość: trawaa chyba "trzech milionow nie stac...." <no txt> IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.08, 13:12

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka