Miasta na billboardach

02.09.08, 00:01
Poniżej link do wydania elektronicznego artykułu:

emetro.newspaperdirect.com/epaper/viewer.aspx

Tak sobie myślę, jak łatwo krytykować z pozycji "specjalistki od
reklamy" z uniwersytetu... Polecam ostatni akapit, gdzie pani
ekspert twierdzi, że logo jest podstawą promocji miasta, po czym
wykazuje się totalnym niezrozumieniem hasełka "7 km do Raju".

To mnie tak rozbawiło, że chętnie zaprosiłabym tę panią na wycieczkę
do Raju (z wielkiej litery! przecież na billboardzie jest wyraźnie
napisane!)
www.jaskiniaraj.pl/
Jak można być doktorem i tego nie wiedzieć?

Nie było tam lepszego eksperta pod ręką? Bo te uwagi
odnośnie "wycinanek" z Gdańska i chaotycznej kompozycji Szczecina
też jak kulą w płot.


PS Nie mam nic wspólnego z żadną z agencji, które wykonały te
reklamy, ale wiem, jak "wdzięczny" jest proces pracy z klientem,
typu "biuro promocji miasta".
Pełna wersja