onijari
28.06.05, 14:18
Mieszkam obok bardzo rozrywkowych ludzi... Co tydzien albo i kilka razy w
tygodniu wrzaski, krzyki, impreza goni impreze. I ja rozumiem, ze oni chca
sie bawic, ale kultura nakazywalaby choc uprzedzic innych sasiadow o
planowanej imprezce. A poza tym nie mieszkaja tu przeciez sami, nalezy
zwrocic troche uwagi na innych. Probowalismy z nimi rozmawiac; na spokojnie
itp. Przynioslo skutek na jakis tydzien. A potem od nowa to samo. W koncu
wkroczyla policja. No i dopiero sie zaczelo... A to ktos grozi pobiciem, a to
sie dziwnie przyglada na klatce itp. No i co z tym zrobic? Z jednej strony
zaczynam sie bac, a z drugiej.. mam wiecznie nie spac? Macie jakies dobre
rady na takich sasiadow?