Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Reserved - o co chodzi???

    29.01.10, 11:28
    Próbuję dodzwonić się do DOWOLNEGo sklepu Reserved w Warszawie lub
    Poznaniu i wszędzie "abonent nieosiągalny" lub nie odbierają. Czy to
    jakaś nowa polityka firmy? Wykluczam raczej przypadek, bo dzwonię do
    wszystkich sklepów i NIGDZIE nie można się dodzwonić o żadnej porze.
    Sprawa jest dla mnie pilna bo sól przeżarła mi buty zimowe, nie mam
    w czym chodzić a tylko tam były buty które pasowały na moje małe
    stopy i grube łydki.
    Gdyby któraś z Was była w Reserved w Warszawie lub ewentualnie
    Poznaniu proszę Was o info, są to czarne kozaki na płaskiej
    podeszwie, takie "buty kota w butach" z cienkim sznurkiem na górze,
    przed przeceną 399,90. Mogą byc tez brazowe, jakiekolwiek.
    Kod z paragonu M1337-99X-36 (36 to rozmiar).
    Z góry dziękuję!
    Obserwuj wątek
      • ja-26 Re: Reserved - o co chodzi??? 29.01.10, 13:50
        We wszystkich sklepach Reserved na terenie całej Polski nie mają już
        telefonów, więc się nie dodzwonisz, tak sobie wymyślili
        • klakierka Re: Reserved - o co chodzi??? 29.01.10, 14:01
          ale czemu? hehe to śmieszne ...
        • miska_malcova Re: Reserved - o co chodzi??? 29.01.10, 17:30
          ja-26 napisała:

          > We wszystkich sklepach Reserved na terenie całej Polski nie mają już
          > telefonów, więc się nie dodzwonisz, tak sobie wymyślili

          żeby im doopy nie zawracać?
          • michalkkielce Re: Reserved - o co chodzi??? 29.01.10, 17:41
            Nie chodzi o zawracanie dupy, lecz przede wszystkim o oszczędności.
            Firma do tego stopnia zaciska pasa, że od swoich Klientów ściąga
            haracz w postaci opłaty za reklamówki przy kasie.

            Tutaj szczegóły:
            mr-vintage.blogspot.com/2010/01/ekonomiczne-reserved.html
            • gabrielafrancuz Re: Reserved - o co chodzi??? 29.01.10, 17:45
              Nie wiem, czy wróciłabym do tego sklepu, gdyby ktoś kazał mi zapłacić za
              reklamówkę :D
              • michalkkielce Re: Reserved - o co chodzi??? 29.01.10, 18:55
                Ja już tam nie wrócę, mimo że dotychczas regularnie kupowałem tam
                bieliznę.
              • cledomro Re: Reserved - o co chodzi??? 31.01.10, 22:20
                Ale z tym płaceniem za reklamówkę to przecież teraz standard, wprowadzono to
                chyba we wszystkich marketach. Ja zawsze noszę ze sobą płócienną torbę na zakupy
                i bardzo nie lubię, gdy muszę sprzedawców przekonywać, że nie potrzebuję
                reklamówek, więc takie akcje mnie cieszą.
                • maggi9 Re: Reserved - o co chodzi??? 31.01.10, 22:29
                  No właśnie.W spożywczych trzeba płacić za reklamówke i jakoś nikt z tego afery
                  nie robi a tutaj sie zrobila wielka kłótnia o torebki w RE.
                  Tak sie właśnie ostatnio zastanawiałam, że skoro w marketach każą płacić to
                  dlaczego w sieciówkach odzieżowych nie.
                  • magdaksp Re: Reserved - o co chodzi??? 31.01.10, 22:39
                    tym bardziej, ze w marketach nie przekazuja tej kasy na cele charytatywne.
                  • jop Re: Reserved - o co chodzi??? 03.02.10, 10:41
                    Do spożywczego zazwyczaj nie idziesz z nastawieniem "jak mi się coś
                    spodoba, to coś kupię", tylko z zamiarem zakupu konkretnych rzeczy,
                    które raczej na pewno kupisz; no, może jakiejś jednej rzeczy nie
                    będzie, ale braki w sklepach to raczej przeszłość i idąc z
                    listą "cukier, mąka, masło, jogurt, dżem, chleb" masz nieomal
                    pewność, że kupisz co trzeba. Do sklepu z ciuchami - raczej
                    odwrotnie, nigdy nie masz pewności, czy uda się coś kupić, więc
                    wleczenie siatki na wszelki wypadek to spora przesada. Duża torba
                    zajmuje sporo miejsca i przeszkadza, nigdy nie wiadomo, co się kupi
                    i jakich to będzie rozmiarów - ostatnio zupełnie spontanicznie
                    kupiłam dość puchatą kurtkę z wielkim kołnierzem i w ogóle nie
                    dysponuję torbą, w której by się zmieściła (a na zakupy z walizką
                    chodzić nie zamierzam).
            • bgoralska1972 Re: Reserved - o co chodzi??? 31.01.10, 22:01
              Tak to jest z firmami którym wydaje się, że są polskim TopShopem ;)
      • bgoralska1972 Re: Reserved - o co chodzi??? 31.01.10, 21:57
        Tną koszty ;) Firma ma problemy finansowe nie wiem czy poważne.

        Mnie kiedyś zatkało jak pan zaproponował mi tam kupienie sobie reklamówki.
        • baglady Re: Reserved - o co chodzi??? 31.01.10, 22:10
          juz nie robcie efery z tych reklamowek, bo to sie smieszne robi
          • blu88 Re: Reserved - o co chodzi??? 01.02.10, 14:42
            ale akurat to nie sa zwykle reklamowki, tylko torby papierowe i z tego co
            pamietam to jest napisane, ze zysk z ich sprzedazy idzie dla jakiejs fundacji.
            wiec bez przesady, zaplacic 50gr za papierowa torbe to nie tragedia i chyba
            zaden z tego sposob na oszczednosci ;]
            • michalkkielce Re: Reserved - o co chodzi??? 02.02.10, 17:00
              Kombinatorstwo i tyle - inaczej tego nazwac się nie da.

              Nikt tutaj nie zauważył, że marka Reserved przekazuje ułamek tego co
              ściągnie z klientów na rzecz fundacji WWF a cała reszta jest
              CZYSTYM ZYSKIEM
              dla firmy. Przykre jest to, że firma której
              podstawową działalnością jest projektowanie i sprzedaż ubrań
              postanowiła dodatkowo zarabiać na sprzedaży toreb papierowych.

              Jak ktoś nie wierzy, że podstawowym celem wprowadzenia płatnych
              toreb był cel biznesowy, a nie pomoc szarym fokom, to zachęcam do
              przeczytania konkretnych wyliczeń na moim blogu:
              mr-vintage.blogspot.com/2010/01/ekonomiczne-reserved.html
              Na wprowadzeniu płatnych toreb firma zaoszczędzi ok. 20 mln złotych
              rocznie.

              Dobrze zarządzana marka powina mieć wkalkulowane darmowe torby w
              swoją marżę
              , tak jak ma wkalkulowane koszty oświetlenia, czynsz
              i dziesiątki innych pozycji kosztowych.

              Proszę sobie wyobrazić sytuację taką, że idziemy do restauracji i
              zamawiamy danie, które kelner nam przynosi na patelni i w garnku,
              mówiąc, że może nam to przełożyc na talerze jeśli dodatkowo
              zapłacimy.
              • baglady Re: Reserved - o co chodzi??? 02.02.10, 17:30
                ok, ale nie reserved pierwszy i nie ostatni. dlaczego akurat tego sklepu sie
                uczepiles?
                • michalkkielce Re: Reserved - o co chodzi??? 02.02.10, 17:59
                  Dlatego, że firma ta świadomie wprowadza w błąd klientów
                  wmawiając im bajke o celach charytatywnych.

                  Skoro piszesz, że Reserved nie jest pierwszą marką, to podaj
                  przyklady marek o podobnej pozycji, które wprowadziły płatne torby.

                  Ja takiej marki nie znam, natomiast płatne reklamówki widziałem w
                  Biedronce.
                  • magdaksp Re: Reserved - o co chodzi??? 02.02.10, 19:55
                    zartujesz?przecież w każdym supermarkecie sa płatne reklamowki-leclerc(sa tylko
                    duze torby za 99gr-wymieniają je za darmo jak sie zniszcza), real(maja zielone
                    reklamowki ponoć biodegradowalne platne chyba z 60gr), carefour(jasnozielone
                    platne podobnie jak w realu),chyba jedynie tesco nie ma płatnych siatek, ale
                    mogę sie mylic i mogli juz takie wprowadzić.w ikei od kilku miesiecy sa tylko
                    łatne papierowe torby. nawet u mnie w sklepie pod domem sa płatne
                    siatki(20groszy za sztuke)!wiec oco chodzi z tym reserved?w czym ono takie
                    wyjątkowe?dodam, ze wydaje mi sie, ze zadna z w powyzszych(międzynarodowych)firm
                    nie przekazuje kasy z siatek na cele charytatywne.oprocz ikei
                    • gizmo292006 Re: Reserved - o co chodzi??? 03.02.10, 00:40
                      a "nasze" krakowskie sklepy reserved tak się wycwaniły że mają do zaoferowania klientowi tylko te największe torby... "niestety dostawa się opóżnia" hehe już tak 2 miesiące :)
                      Ja tam nie zbiednieję jak wydam dodatkowo te 69gr ale jak oferują wybór to takowy powinien być ...
                    • michalkkielce Re: Reserved - o co chodzi??? 03.02.10, 00:52
                      magdaksp napisała:

                      > zartujesz?przecież w każdym supermarkecie sa płatne reklamowki-leclerc(sa tylko
                      > duze torby za 99gr-wymieniają je za darmo jak sie zniszcza), real(maja zielone
                      > reklamowki ponoć biodegradowalne platne chyba z 60gr), carefour(jasnozielone
                      > platne podobnie jak w realu),chyba jedynie tesco nie ma płatnych siatek, ale
                      > mogę sie mylic i mogli juz takie wprowadzić.w ikei od kilku miesiecy sa tylko
                      > łatne papierowe torby. nawet u mnie w sklepie pod domem sa płatne
                      > siatki(20groszy za sztuke)!wiec oco chodzi z tym reserved?w czym ono takie
                      > wyjątkowe?dodam, ze wydaje mi sie, ze zadna z w powyzszych(międzynarodowych)fir
                      > m
                      > nie przekazuje kasy z siatek na cele charytatywne.oprocz ikei

                      Pomiędzy supermarketami a sklepami/salonami z odzieżą jest zasadnicza różnica.

                      W supermarkecie klient płaci za towar, a w salonach z odzieżą płaci również za
                      tzw. wartości dodane, do których zaliczyć można REKLAMÓWKI, ładny zapach,
                      czyste podłogi, dobre oświetlenie, muzykę......
                    • jop Re: Reserved - o co chodzi??? 03.02.10, 10:50
                      Ja akurat wymienionych przez Ciebie sklepów unikam - kupuję głównie
                      w Almie, gdzie nikt nikomu reklamówek nie reglamentuje, a od 50 zł w
                      górę dostaje się duże i solidne.

                      Ale nie o to chodzi. Ani zakupów spożywczych, ani wypadu do IKEI nie
                      dokonuje się spotkanicznie - o, mam 10 minut do spotkania, a akurat
                      przechodzę koło sklepu, to może mi coś wpadnie w oko. A jeśli nawet
                      idę na zakupy ciuchowe, to przeważnie nie wiem, czy w ogóle coś
                      kupię i co to będzie. I z tego powodu nie zamierzam na wszelki
                      wypadek wlec kraciastych toreb a la Rosjanka z targu - bo taką
                      musiałabym ciągnąć ze sobą, żeby zmieścić moje statystyczne zakupy
                      ubraniowe.

                      Ludzie, czy Wy naprawdę jesteście tępi jak obuch siekiery, że nie
                      rozumiecie tak elementarnych rzeczy?
                      • baglady Re: Reserved - o co chodzi??? 03.02.10, 11:29
                        nie , nie jestesmy tępi-jak nie mam torby ze soba to ja po prostu kupie i nie
                        bede lamentowac nad tym, ze bede ubozsza na rzecz wwf o 50gr.
                        • michalkkielce Re: Reserved - o co chodzi??? 03.02.10, 18:01
                          Problem polega na tym, że z tych Twoich 50 gr fundacja WWF otrzyma
                          0,5 grosza a właściciel marki LPP zgarnie od Ciebie 49,5
                          groszy.
                          • baglady Re: Reserved - o co chodzi??? 03.02.10, 20:01
                            masz na to dowody?
                            • martadss Re: Reserved - o co chodzi??? 03.02.10, 20:17
                              no właśnie?

                              Nie wierzę też w ogóle w Twoje obliczenia. Na jakich badaniach bazujesz? Mam
                              doświadczenia związane z pracą w dwóch sklepach marek należących do LPP -croppie
                              i Housie i wiem jedno: klientom wydaje się MNIEJ reklamówek niż jest paragonów.
                              (to moja wypowiedź)
                              • michalkkielce Re: Reserved - o co chodzi??? 03.02.10, 22:25
                                martadss napisała:

                                > no właśnie?
                                >
                                > Nie wierzę też w ogóle w Twoje obliczenia. Na jakich badaniach >bazujesz?

                                A jakich tu badań trzeba??? Profesorów z Instytutu Matematyku???

                                Przedstawiłem konkretne dane i uważam, że osoba inteligenta potrafi wyciągnąć z
                                tego wnioski.
                                • martadss Re: Reserved - o co chodzi??? 03.02.10, 23:25
                                  Założyłam, że nie jesteś pracownikiem sklepu udostępniającym wszystkim wyniku
                                  salonu w którym pracujesz (tzw. tajemnica handlowa), a posiłkujesz się jakimiś
                                  innymi sprawdzonymi źródłami danych i o te źródła właśnie pytam.
                                  • michalkkielce Re: Reserved - o co chodzi??? 04.02.10, 08:17
                                    martadss napisała:

                                    > Założyłam, że nie jesteś pracownikiem sklepu udostępniającym wszystkim wyniku
                                    > salonu w którym pracujesz (tzw. tajemnica handlowa), a posiłkujesz się jakimiś
                                    > innymi sprawdzonymi źródłami danych i o te źródła właśnie pytam.

                                    Moje źródło niech pozostanie tajemnicą, ale skoro pracujesz/pracowałaś w
                                    Reserved, to doskonale powinnaś wiedzieć, że te dane są realne.

                                    Nawet jeśli przyjmiemy, że 30% klientów nie chce reklamówek, to i tak w skali
                                    roku otrzymujemy kwotę kilkunastu mln złotych, jakie LPP przeznacza na reklamówki.
                                  • michalkkielce Re: Reserved - o co chodzi??? 04.02.10, 08:22
                                    martadss napisała:

                                    > Założyłam, że nie jesteś pracownikiem sklepu udostępniającym wszystkim wyniku
                                    > salonu w którym pracujesz (tzw. tajemnica handlowa), a posiłkujesz się jakimiś
                                    > innymi sprawdzonymi źródłami danych i o te źródła właśnie pytam.

                                    Jedna poprawka. Teraz zauważyłem, że nie pracowałaś w Reserved, lecz w innych
                                    sklepach, a pomiędzy markami Cropp, House a Reserved jest BARDZO wiele
                                    różnic.
                                    Między innymi ilość paragonów, ilość klientów, inny profil klienta... więc ja
                                    swoje wypowiedzi opieram na realnych danych, a Ty na domysłach.
                                    • martadss Re: Reserved - o co chodzi??? 04.02.10, 12:22
                                      Mój tok myślenia: dzień sklepowy: 12 godzin razy 60 minut razy 60 sekund, to
                                      daje 43200 sekund, podzielić przez zakładane przez Ciebie 1000 paragonów: jeden
                                      paragon co 43,2 sekundy. Realne, ale moim zdaniem tylko podczas weekendu. W dniu
                                      powszednim między godziną 9 a 16 klientów jest o wiele mniej. Średnio
                                      kilkanaście paragonów na godzinę.
                                      • martadss Re: Reserved - o co chodzi??? 04.02.10, 12:35
                                        ajjjjjj

                                        Przepraszam, moja pomyłka. Przeczytałam tekst jeszcze raz: mówisz o 7000
                                        paragonów na miesiąc, nie na tydzień. Jednak czytanie ze zrozumieniem to trudna
                                        rzecz. W takim układzie daje to uśredniony wynik 233 paragonów na dzień, a wiec
                                        wynik jak najbardziej realny uwzględniając nikły ruch w dni powszednie i "wysyp"
                                        klientów w weekend.
                            • jop Re: Reserved - o co chodzi??? 04.02.10, 09:56
                              Reserved broni się rękami i nogami przed ujawnieniem, ile naprawdę z
                              każdej torby przeznacza na foki. Już sam ten fakt powinien dać do
                              myślenia każdemu, kto ma IQ większe niż rozwielitka.
                      • nessie-jp Re: Reserved - o co chodzi??? 03.02.10, 20:43
                        > idę na zakupy ciuchowe, to przeważnie nie wiem, czy w ogóle coś
                        > kupię i co to będzie. I z tego powodu nie zamierzam na wszelki
                        > wypadek wlec kraciastych toreb a la Rosjanka z targu - bo taką
                        > musiałabym ciągnąć ze sobą, żeby zmieścić moje statystyczne zakupy
                        > ubraniowe.

                        No, to w ogóle się dziwię, że nie żądasz od sklepu, żeby ci za darmo niewolnika
                        do targania tych waliz dostarczał, skoro już łaskawie tam zrobisz zakupy...


                        > Ludzie, czy Wy naprawdę jesteście tępi jak obuch siekiery, że nie
                        > rozumiecie tak elementarnych rzeczy?

                        Nie, nie jesteśmy tępi, zastanawiamy się tylko, jak to możliwe, że taka nadziana
                        forsą osoba, która kupuje ciuchy w objętości przekraczającej kraciastą torbę
                        Rosjanki żałuje 60 groszy (0,60 PLN) na torebkę przy kasie... O ile procent to
                        powiększa kwotę, którą wydajesz na "swoje statystyczne zakupy odzieżowe"?

                        Bardzo popieram każdą firmę, która NIE rozdaje za darmo opakowań. Już samo to,
                        że jedna z drugą ciumcia się zastanowi, czy kolejna torebka na pewno jej
                        potrzebna, jest większym zyskiem dla środowiska, niż jakiekolwiek pieniądze
                        przekazane jakiejkolwiek fundacji.

                        Na wypadek, gdyby ktoś nie zrozumiał:

                        - Nie potrzebujesz torby? Nie kupujesz i nie zanieczyszczasz środowiska!

                        - Potrzebujesz? To odżałujesz te 60 groszy, skoro ci taka potrzebna, prawda?
                        • magdaksp Re: Reserved - o co chodzi??? 03.02.10, 20:58
                          dokladnie tak. dla mnie płatne torby maja ten ogromny plus, ze ludzie juz nie sa
                          tacy chetni do ich brania jak musza za nie zaplacic.
                          • martadss Re: Reserved - o co chodzi??? 03.02.10, 21:08
                            Ludzie na szczęście w ogóle są coraz mniej chętni, nawet gdy torby są bezpłatne.
                            Coraz częściej słyszę przy kasie od klienta, że nie chce reklamówki, bo już ma.
                            • magdaksp Re: Reserved - o co chodzi??? 03.02.10, 21:19
                              i bardzo dobrze
                        • jop Re: Reserved - o co chodzi??? 03.02.10, 21:31
                          > Nie, nie jesteśmy tępi, zastanawiamy się tylko, jak to możliwe, że
                          > taka nadziana forsą osoba, która kupuje ciuchy w objętości
                          > przekraczającej kraciastą torbę Rosjanki żałuje 60 groszy (0,60
                          > PLN) na torebkę przy kasie...

                          Nadziane forsą osoby m.in. właśnie dlatego są nadzianymi forsą osobami, że nie
                          dają się po frajersku dymać bez wazeliny nabijając kabzę jakiejś firemce pod
                          pseudoszczytnymi hasłami.
        • martadss Re: Reserved - o co chodzi??? 03.02.10, 19:52
          > Tną koszty ;) Firma ma problemy finansowe nie wiem czy poważne.


          Nie wiem, skąd masz te informacje, prawda jest taka:
          www.bankier.pl/inwestowanie/profile/quote.html?symbol=LPP&format=chart&period=1Y&size=B
      • n_nicky Re: Reserved - o co chodzi??? 03.02.10, 23:31
        W to, że Reserved przeznacza całość lub większość pieniędzy ze sprzedanych toreb
        na wwf czy cokolwiek innego z definicji nie wierzę. To tylko społeczna
        odpowiedzialność biznesu, coś, co zauważono jakiś czas temu i czego w
        przyszłości będzie jeszcze więcej niż jest obecnie. Dlaczego? Dlatego, że wielu
        ludzi kupi te bajki, a przy okazji można na tym nieźle zarobić.

        W przypadku supermarketów i sklepów spożywczych wprowadzenie płatnych reklamówek
        miało jeden pozytywny skutek - mnóstwo ludzi używa obecnie tylko wielorazowych,
        materiałowych toreb.

        Swoją drogą dyskusja toczy się tylko na temat reklamówek, a moim zdaniem są
        rzeczy, na które nikt lub prawie nikt nie zwraca uwagi, a które są nie mniej
        szkodliwe niż te nieszczęsne torby - mam na myśli absurdalnie wielkie paragony w
        wielu sklepach, stosy papierowych torebek w fast foodach, opakowania leków
        (wielki kartonik na 10 tabletek...) i rozmiar ulotek dla pacjenta dołączanych do
        leków, tysiące plastikowych pojemników, w których sprzedaje się żywność w
        działach garmażeryjnych w sklepach...itd. Skutki dla środowiska nie mniejsze,
        jeśli nie większe niż skutki używania plastikowych reklamówek.
        • nessie-jp Re: Reserved - o co chodzi??? 04.02.10, 02:01
          > Swoją drogą dyskusja toczy się tylko na temat reklamówek, a moim zdaniem są
          > rzeczy, na które nikt lub prawie nikt nie zwraca uwagi, a które są nie mniej
          > szkodliwe niż te nieszczęsne torby

          Oczywiście, ale jednak te torby
          • ko_kartka Re: Reserved - o co chodzi??? 05.02.10, 13:20
            > Fastfoody też generują potworne ilości śmieci, jak słusznie zauważyłaś. Ciekawe
            > ,
            > czy klienci rzeczywiście zużywaliby takie ilości papierowych podkładek na tace,
            > serwetek, papierków, pudełeczek i owijaczków, gdyby za każdą z tych rzeczy
            > musieli zapłacić
            • nessie-jp Re: Reserved - o co chodzi??? 05.02.10, 16:28
              > Wydawało mi się, że już płacą...? Kto finansuje te papierki i foliówki - Carita
              > s?

              A za "bezpłatną" torbę w Reserved to uważasz, że kto do tej pory płacił, jak nie ty?

              Do ludzi nie dociera, że koszt tych opakowań ponoszą i tak, a potem jedna z
              drugą ciumcia wrzeszczy na forum, jaki to straszny rozbój, że jej kazali 60
              groszy za torbę zapłacić...


              > A problem jest innego rodzaju - to, że firmy zmuszają klienta do zapłacenia za
              > opakowanie, jednocześnie nie odliczając od ceny towaru kosztu tego opakowania.

              Dla mnie tego problemu nie ma, bo dla mnie najważniejsze jest w tym wszystkim,
              że klienci (i sklep) generują mniej śmieci. Nawet jeśli odbywa się to
              straszliwym kosztem 60 groszy, obciążającym klienta.
              • mr.vintage Re: Reserved - o co chodzi??? 06.02.10, 10:38
                nessie-jp napisała:

                > > Wydawało mi się, że już płacą...? Kto finansuje te papierki i
                foliówki -
                > Carita
                > > s?
                >
                > A za "bezpłatną" torbę w Reserved to uważasz, że kto do tej pory
                płacił, jak ni
                > e ty?
                >
                > Do ludzi nie dociera, że koszt tych opakowań ponoszą i tak, a
                potem jedna z
                > drugą ciumcia wrzeszczy na forum, jaki to straszny rozbój, że jej
                kazali 60
                > groszy za torbę zapłacić...
                >

                O tym pisałem wyżej: dobrze zarządzana marka ma wkalkulowane
                wszystkie pozycje kosztowe w finalną cenę produktu
                .

                Proszę mi powiedzieć dlaczego wcześniej ta cena była wkalkulowana w
                cenę produktu, a obecnie klient musi za to dodatkow zapłacić?

                Jeśli ktoś mi napisze, że chodzi o ekologię i zmniejszenie ilości
                odpadów, to nazwę go IDIOTĄ.

                Odpowiedź jest bardzo prosta. Wystarczy wejść na stronę LPP i
                wczytać się w raporty inwestorskie. Osoba średnio inteligentna
                wyczyta z nich, że w ostatnich miesiącach marża ze sprzedaży była
                niższa o kilka procent w stosunku do analogicznego okresu z roku
                poprzedniego.


                Zatem wprowadzenie płatnych toreb, to nic innego jak ŁATANIE
                BUDŻETU
                spółki.
                • nessie-jp Re: Reserved - o co chodzi??? 06.02.10, 16:56
                  > O tym pisałem wyżej: dobrze zarządzana marka ma wkalkulowane
                  > wszystkie pozycje kosztowe w finalną cenę produktu
                  .
                  >
                  > Proszę mi powiedzieć dlaczego wcześniej ta cena była wkalkulowana w
                  > cenę produktu, a obecnie klient musi za to dodatkow zapłacić?


                  Czy muszę wielkimi literami i z krzykiem? :) Czy może wystarczy, że jeszcze raz
                  powtórzę to, co powiedziałam dwa razy powyżej?

                  Ogromną zaletą JAWNEGO unaoczniania klientowi kosztu opakowań (czyli: płacisz za
                  nie przy kasie) jest to, że klient zaczyna rozsądniej gospodarować tymi
                  opakowaniami. Mówiąc prostym językiem
                  • confused.girl Re: Reserved - o co chodzi??? 06.02.10, 17:59
                    Nessie - zgadzam się z Tobą co do śmieci, chociaż bardziej odpowiada mi polityka
                    Tesco, które przez samo informowanie klientów zmniejszyła zużycie toreb
                    plastikowych o 30%, bez traktowania ich jak debile, których można robić w "bambuko".
                    Ale imo to się tyczy głównie sklepów ogólnobranżowych. W sklepie z ciuchami i
                    tak potrzebujesz torby, przecież nie będziesz latała z lnianym workiem przy
                    sobie, bo kto wie, kiedy przy okazji odwiedzisz centrum handlowe i znajdziesz
                    coś ciekawego dla siebie. Poza tym to nie jest tak, że te opakowania były
                    wkalkulowane w cene, a teraz nie są, więc klient na tym zyskuje. Dla producenta
                    to podwójny zysk - nie musi płacić za torby oraz zwiększa marżę na artykuły.
                    To nie jest ok - w spożywczym masz wybór - wiesz, że idziesz na zakupy, więc
                    bierzesz ze sobą torbę wielokrotnego użytku. A w sklepie z ciuchami jaki masz
                    wybór? Przecież nie upchasz sukienek po kieszeniach:( Nie sądze, żeby w reserved
                    zmalało zużycie toreb (no chyba, że w wyniku 'zniknięcia' klientów;)). Przecież
                    do tej pory pakowali oszczędnie kilka ciuchów do jednego worka, a klienci nie
                    rządali więcej foliówek, bo są za darmo.
                    • nessie-jp Re: Reserved - o co chodzi??? 06.02.10, 18:37
                      W sklepie z ciuchami i
                      > tak potrzebujesz torby, przecież nie będziesz latała z lnianym workiem przy
                      > sobie, bo kto wie, kiedy przy okazji odwiedzisz centrum handlowe i znajdziesz
                      > coś ciekawego dla siebie.

                      Ja mam taką torbę składaną do formatu koperty
                  • blondzidelko Re: Reserved - o co chodzi??? 06.02.10, 18:50
                    Ale jesli mialoby to funkcjonowac jak myslisz, to powinni cene opakowania odliczyc od ceny kupowanej rzeczy. Wtedy mialoby to sens, bo tak placi sie 2 razy. Jesli kupuje bluzke za 100 i nie mam jej w co zapakowac, to place 100. Jesli kupuje ja i mam w co zapakowac, to place 100 - cena opakowania. To mialoby chyba nawet wiekszy sens, a i w ten sposob firma odcielaby sie od zarzutow, ze dodatkowo zarabia na sprzedazy opakowan.
      • iluminacja256 Re: Reserved - o co chodzi??? 06.02.10, 17:09
        Generalnie jestem przeciw jakimkolwiek reklamówkom gdziekolwiek -
        choc, owszem doskonale wiem, ze czasem brak reklamówki to koszmar.
        Ale człowiek przezyje jakos trzy koszmary i nauczy sie barć ze sobą
        coś innego...

        ps. Chodzi mi o bardzo pragmatyczną rzecz - pozbierajcie swoje
        plastikowe opakowania wywalane do smieci z miesiąca - dwóch ( od
        past do zebów, zeli, szamponów, po reklamówki, opakowania po
        pierogach, opaowania po jogurtach ( wiem, brzmi glupio, wiem trzeba
        umyć )--------------> będziecie PRZERAZONE iloscią smieci trudnych
        do utylizacji, które produkuje jeden człowiek. Nawet jesli to
        segregować ( co w Polsce jest fikcją , bo nie ma recyklingu) to po
        prostu smieci nas w takim tempie niedługo zawalą ...
        • mr.vintage Re: Reserved - o co chodzi??? 06.02.10, 17:55
          Idąc tym tropem sugerujecie:
          - klient kupując wędlinę w sklepie będzie musiał ze sobą nosić
          pojemnik na wędlinę, bo przecież foliowe woreczki są szkodliwe dla
          środowiska,
          - klient kupując popcorn w kinie musi przyjść z własną miską, bo
          przecież kubełki na popcorn są szkodliwe dla środowiska,
          - klient kupując obiad w restauracji dostanie go na patelni, bo
          przecież mycie talerzy jest szkodliwe dla środowiska,

          i tak dalej...

          Nie popadajmy w skrajności.

          Jestem w stanie zrozumieć płatne reklamówki w sklepach spożywczych,
          gdzie średnia marża wynosi 25%, ale nie w odzieżówce, gdzie średnia
          marża wynosi ok. 70%.
          • iluminacja256 Re: Reserved - o co chodzi??? 06.02.10, 18:05
            Nie chodzi o sprowadzanie dyskusji do absurdu, jak to zazwyczaj bywa
            np. w rozmowach o wegetarianimie.

            Chodzi o to, ze naprawde zrezygnować z reklamówki mozna -
            niezależnie od firmy i całosci tej dyskusji.

            Bardzo wiele obyczajów w Polsce po 89 roku jest do kitu - mleko w
            woreczku lub kartonie ( kiedyś w butelce zwrotnej), piwo w
            plastikowych kubeczkach w ogodkach ( choć ogródki pubowe, a w
            pubach - kufle), na wszystko reklamówki, szkło w duzej meirze
            bezzwrotne, wszystkie napoje w PET-ach ...itp Tu nie chodzi o głupie
            Reserved, ale o szerszą skalebardzo niefajnego zjawiska - jakby
            wszystko TRZEBA BYŁO opakowac w plastik

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka