Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje

    24.04.11, 18:54
    no coz, w zasadzie powinnam sie skupic na slowie bozym i modlitwie bedac w kosciele a nie na japonkach pani stojacej o krok ode mnie ale...
    ubiorem wyrazamy szacunek, respekt
    oddajac ostatni poklon na pogrzebie zakladamy stosowna garderobe, idac do kosciola na uroczysta swiateczna msze podobnie, niestety nie wszyscy zdaja sie wiedziec o tym
    przyjscie do kosciola na msze wielkanocna w japonkach to nie tylko brak wychowania, to przede wszystkim brak szacunku i respektu, szacunku dla miejsca i respektu dla tradycji




    Obserwuj wątek
      • kadfael Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 24.04.11, 20:07
        No, ale może przynajmniej delikwentce było wygodnie;) ja dziś w lesie widziałam kobietę w 15-centymetrowych błyszczących szpileczkach.
        • jak_matrioszka Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 24.04.11, 21:11
          Moze zostala zabrana na wyjscie-niespodzianke i zle zgadla? ;)
          • tralalumpek Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 24.04.11, 22:12
            tak, z pewnoscia bylo
            a poza tym wiele innych 'niespodziewanych spacerow' sie nagle w kosciele znalazlo, ot ciekawostka wielkanocna :)
            • jak_matrioszka Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 24.04.11, 22:32
              Ja mialam na mysli te szpilki w lesie :) W kosciele bywam tylko w ramach zwiedzania i malo uwagi zwracam na to co inni maja na sobie, przypuszczam jednak ze japonki wystepuja rownie czesto w kosciolach jak i na ulicach miast, w zyciu nie widzialam turysty z obuwiem zastepczym :D
              • tralalumpek Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 25.04.11, 08:21
                ach tak? a to wejdz sobie w japonkach i zwiadzaj domy modlitwy innych wyznan...
                • jak_matrioszka Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 25.04.11, 22:46
                  Nieeee!!! Tylko nie w japonkach! Ja w tym obrzydliwstwie nie chodze, moge w szpilkach ;)
      • nie-tak Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 24.04.11, 22:35
        tralalumpek napisała:

        > no coz, w zasadzie powinnam sie skupic na slowie bozym i modlitwie bedac w kosc
        > iele a nie na japonkach pani stojacej o krok ode mnie ale...
        > ubiorem wyrazamy szacunek, respekt
        > oddajac ostatni poklon na pogrzebie zakladamy stosowna garderobe, idac do kosci
        > ola na uroczysta swiateczna msze podobnie, niestety nie wszyscy zdaja sie wiedz
        > iec o tym
        > przyjscie do kosciola na msze wielkanocna w japonkach to nie tylko brak wychowa
        > nia, to przede wszystkim brak szacunku i respektu, szacunku dla miejsca i respe
        > ktu dla tradycji
        ......................................................

        Meczą cie jakieś kompleksy tralalumpek w stosunku do innych którzy przyszli gdzieś tam nieodpowiednio według twojego "wyrafinowanego" gustu ubrani? Czy jesteś klachulą / plotkarą zza rogu która nie da żyć w spokoju i ich woli innym tak jak oni chcą albo wolą? Co cie obchodzi ubiór innych?
        Tym się reklamujesz na forum? Kobieto to co napisałaś jest twoją żenadą, braku tolerancji dla innych?
        Za prawdę prosto w oczy obraza jest nie wskazana, wskazane jest wyciągniecie wniosku jak i nauki z krytyki.

        _______________________________________________________________
        • tralalumpek Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 25.04.11, 08:23
          chetnie poczytam czym dla ciebie jest tolerancja czyli co ty pod tym slowem rozumiesz i jak sie ona ma do tego co napisalam w pierwszym poscie:
          "...przyjscie do kosciola na msze wielkanocna w japonkach to nie tylko brak wychowania, to przede wszystkim brak szacunku i respektu, szacunku dla miejsca i respektu dla tradycji ..."
      • niebo.nad.berlinem Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 24.04.11, 22:37
        A mnie zastanawia to, że forum "moda" stało się forum "savoir-vivre" na pół ze "znajdź mi styl, bo nie potrafię".
        W zasadzie prawie wyłącznie składa się z wątków: Co sądzicie o bluzce/sukience/butach etc.
        Albo: Co włożyć na chrzciny/wesele/egzamin etc.


        Dziewczyny, naprawdę nie wiecie, czy coś Wam się podoba?
        Potrzebujecie rady kogoś, kogo nie widziałyście na oczy? I nie wiecie, czy przypadkiem nie ubiera się jak skrzyżowanie Beaty Kozidrak z Cruellą de Mon?

        No i ten drugi typ wątków - jak można nie wiedzieć, co wypada włożyć np. na komunię chrześnicy czy inną podobną okazję. No nie kumam.
        • forumowiczka.to.ja Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 24.04.11, 22:47
          niebo.nad.berlinem napisała:

          > A mnie zastanawia to, że forum "moda" stało się forum "savoir-vivre" na pół ze
          > "znajdź mi styl, bo nie potrafię".

          To fakt.

          > Dziewczyny, naprawdę nie wiecie, czy coś Wam się podoba?

          Może i wiemy, bo skoro zamieszczamy link/zdjęcie to do czegoś co nam się właśnie podoba, ale nie mamy pewności co do dodatków, okazji itp

          > Potrzebujecie rady kogoś, kogo nie widziałyście na oczy? I nie wiecie, czy przy
          > padkiem nie ubiera się jak skrzyżowanie Beaty Kozidrak z Cruellą de Mon?

          Doradzający sugerują konkretne opcje: dodatki, kolory, fasony. Łatwo wyłapać kto jest Cruellą a kto zna się na rzeczy.

          > No i ten drugi typ wątków - jak można nie wiedzieć, co wypada włożyć np. na kom
          > unię chrześnicy czy inną podobną okazję. No nie kumam.

          Hmmmm, na tym forum często szuka się po prostu inspiracji. Ja sama widziałam coś tam, ale kilka-kilkadziesiąt głów to nie to samo co jedna-moja. Więc czerpię z tego, co widziały inne. Wybieram dla siebie najlepsze i już. Wg mnie po to jest to forum.
        • tralalumpek Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 25.04.11, 08:32
          wiekszosc osob ktore tutaj pisza to wlasnie osoby nie majace pojecia ani o modzie ani o sposobie dobierania stroju do sytuacji
          o ile jednego sie nie naucza, nie tylko na tym forum ale i od najlepszej stylistki, to z pewnoscia gustu bo to sie ma albo nie to to, o czym pisalam w temacie watku czyli znaczenie slow szacunek, respekt, tradycja....za to odpowiedzialny jest na piewrwszym miejscu dom
          • lonely.stoner Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 25.04.11, 11:46
            no ale jakie to byly japonki? gumowe? czy moze jakies eleganckie, skorzane z Mediolanu?? bo sam kroj japonki jako styl obuwia niestety nic mi nie mowi.
            A z tego co napisalas to mi sie przypomina taki typowy stereotyp polskiego katolika:
            do Kosciola ( o ile nie jest to jakas wazna uroczystosc typu slub, chrzciny czy jakas rocznica, tylko zwykla msza niedzielna ) to zwykly sie stroic takie wioskowe baby, co to na targu zakupily nowy plaszcz i aby pochwalic sie wszystkim kumom we wsi specjalnie wkladaly na okazje mszy swietej. I potem po przyjsciu do domu mogly sobie oplotkowac w co kto byl ubrany, jakim przyjechal samochodem etc. A juz najwiekszy obciach na swiecie to bylo jak ktos przyszedl do Kosciola na piechote, wiec wszystkie somsiady ze wsi nawet jesli droga pieszo zajmowala 10 minut, jechaly samochodem :D I nie zapominajmy o tym- ze kazdy staral sie spiewac najglosniej zeby jego wlasnie Bog najpierwszego uslyszal!!!
            • silvestra Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 25.04.11, 12:12
              Nie bardzo rozumiem, o co ta kłótnia...
              Do kościoła wchodzę głównie jako zwiedzająca, czasem, rzadko, z okazji ślubu, pogrzebu itd.
              I samo przez się się rozumie, że z okazji uroczystej wejdę ubrana tak, żeby nikogo nie urazić.
              Ale zwiedzając kościół w upalny dzień, chodząc z plecakiem, nie będę zmieniała szortów na długa spódnicę;) ani japonek na eleganckie pantofle; jeśli trafię przypadkiem na mszę, to po prostu nie wejdę.
              Najwyżej przed meczetem trochę się okryję, ale to wynika z bardziej restrykcyjnych zasad muzułmanów wobec golizny; za to japonki tam raczej zdejmę i zostawię w przedsionku;p

              Ale też nie robiłabym wielkiego szumu z powodu japonek na weselu - jeden przegina w jedna stronę, drugi w drugą - śmieszne są wyfiokowane paniusie, ale jeśli im z tym dobrze, niech się ubierają jak chcą.
              A propos byłam na ślubie dawanym przez księdza, któremu spod sukienki wyglądały niebieskie dżinsy i sportowe obuwie - nie wiem, czy to normalne, nie znam się na tych zwyczajach, ale państwo młodzi tego księdza uwielbiali, nie z powodu stroju wcale:)
              • silvestra Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 25.04.11, 12:13
                sorry, chodziło mi o japonki na mszy wielkanocnej, nie na weselu
            • adwarp Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 03.05.11, 08:31
              "co to na targu zakupily nowy plaszcz i aby pochwalic sie wszystkim kumom we wsi specjalnie wkladaly na okazje mszy swietej."

              trudno,żeby w tym nowym płaszczu szły na pole, czy do obory.
        • adwarp Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 03.05.11, 08:26
          "naprawdę nie wiecie, czy coś Wam się podoba?"
          "jak można nie wiedzieć, co wypada włożyć np. na komunię chrześnicy czy inną podobną okazję. No nie kumam."

          odkąd popularne są deklaracje
          "najważniejsze,żebyś ty się dobrze czuła", "noś, co cię obchodzi co inni myślą"

          można się potem pogubić, co można a co nie;)
      • aga.pier Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 25.04.11, 13:57
        piszesz jakbys nie wiedziała, że są kobiety które mają wyczucie stylu, smaku i miejsca i takie, które nie mają. I tych drugich nikt niczego nie nauczy i nie zmieni. Daj więc sobie na luz bo się nie dowiesz dlaczego...
        • tralalumpek Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 25.04.11, 14:33
          aga, jeszcze raz....ja napisalam na temat szacunku i tradycji a tradycje uwazam za prawie wazniejsza od religii
          ale za duzo filozofowania jak na tak luzny czas jakim sa swieta :)
          • nie-tak Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 25.04.11, 18:20
            tralalumpek napisała:

            > aga, jeszcze raz....ja napisalam na temat szacunku i tradycji a tradycje uwazam
            > za prawie wazniejsza od religii
            > ale za duzo filozofowania jak na tak luzny czas jakim sa swieta :)
            _______________________________________________________________
            Zdefiniuj nam ta twoja tradycje jak i szacunek do niej, napisz nam czego tradycja zabrania a co zezwala.
            • usunelamkonto Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 27.04.11, 21:30
              wesele i chrzciny to sie rozumie. jest sala, kosciol itp wiec pantofle i sukienka/wyjsciowy stroj obowiazuje

              ale jesli chodzi o komunie to zalezy gdzie jest dalej wyprawiana. w ogrodku gospodarzy przy ew grilu absurdalne jest moim zdaniem siedzenie przy stole w garniturze/w sukni. moja rodzina wyprawila komunistce "przyjecie" w ogrodku. domownicy sie poprzebierali w luzne t-s czy tam jeansy . ja nie bylam az tak wyjsciowo ubrana, w kosciele tez nie stalam

              w swieta nie bylam w kosciele(nie zgadzam sie z wiara kosciola) ale w same swieta chodzilam luzno ubrana - adidasy, materialowe rozsciagliwe spodnie. w poniedzialek wielkanocny bylam na wycieczce w okolicy i chodzilismy po lesie i po skalkach - trudno tu chodzic w szpilkach, garniaku i garsonkach

              ladniejsze ozdobne japonki nie sa takie zle, poza tym do kosciola sie powinno chodzic z wiary a nie na pokaz mody


              • alessia27 Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 27.04.11, 22:03
                tralalumpek to podobnie do ciebie.
                Tez nie masz szacunku do innych bynajmniej tutaj na forum.
                No bo do lubianych to ty nie nalezysz.
                • malamelania Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 27.04.11, 22:11
                  Bynajmniej z językiem polskim jesteś na bakier, koleżanko :DDD
                  A tematem wątku jest szacunek do miejsca i okoliczności, a nie do bliźnich - czego najwyraźniej nie raczyłaś doczytać.
                  • alessia27 Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 27.04.11, 22:22
                    kochana ciesz sie ze potrafisz po mnie cokolwiek poczytac.Polskiego naczylam sie z TV
                    Ja nie mieszkac w polsce od dziecinstwa a teraz jestem juz duza i mam duze dziecko wiec sie nie czepiaj.Jezyk ktory uzywam na codzien mam opoanowany :)
                    • alessia27 Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 27.04.11, 22:24
                      sjp.pwn.pl/slownik/2447001/bynajmniej_I
                      a mnie sie wydaje ze dobrze napisalam :)
                      • gabi1234 Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 29.04.11, 21:52
                        a mnie się wydaje, że jednak NIE :)
      • a74-7 Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 27.04.11, 23:26
        tralalumpek napisala:"...przyjscie do kosciola na msze wielkanocna w japonkach to nie tylko brak wychowania, to przede wszystkim brak szacunku i respektu, szacunku dla miejsca i respektu dla tradycji ..."
        dla miejsca i tradycji byc moze , ale chyba nie brak szacunku dla Boga ,tlumpku ,co ?
        Dobrze ze przyszla do kosciola , dla Pona Buczka nie przeszkadzalo by nawet boso :-))
        Pon Buczek wybacza grzesznicom ponoc :-)) A ty nie mozesz...
        tralalumpek napisala:tradycje wazniejsze od religii
        To bywasz w kosciele dla tradycji tylko ????
        Next time moze lepiej skupic sie na slowie bozym i modlitwie ....
      • rag-doll.pl Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 28.04.11, 11:37
        hmmmm, watek zaczęty i tak rozdmuchany nie jest z pozoru tak prosty...
        O ile ktoś wierzy w Boga i Jego miłość, wie, że w czymkolwiek przyjdzie, Ten go przyjmie, bo ani respektu, ani szacunku nie ma się na nogach tylko w głowie i sercu. Kto jest "bliżej" szacunku do Boga ten , kto ma "czyste" serce i przychodzi w japonkach, czy ktoś stosownie ubrany, który po wyjść zieje nienawiścią i obłudą?? "moda" w Kościele jest rzeczą umowną i od wieków ewoluującą, ale idąc tym tropem i przecząc swoim pierwszym wywodom, można by było sądzić, że można przyjść do Kościoła w stroju kąpielowym.... Prawda chyba jest gdzieś po środku, ale na pewno nie nam oceniać. Żeby zakończyć po Bożemu:„Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni” Ew. Łukasza 6:37,
        • nioma Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 28.04.11, 11:44
          nie znam sie na zwyczajach koscielnych, nie bywam ale mam pytanie: sandały tez sa nie n amiejscu? i wszelkie inne odkryte obuwie czy tylko japonki?
          • alessia27 Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 28.04.11, 11:47
            nioma tegy najlepiej zapytac tralalumpa...
            Ona taka swiatowa i obyta.
            • nioma Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 28.04.11, 11:51
              strach pytac, jadem i żółcią Cię zaleje...
              mam nadzieje, ze odpowie ktos sympatyczny i normalny, a nie twór z nadetym ego.
              • alessia27 Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 28.04.11, 11:59
                ja na ogol mysle ze do koscioal sie idzie pomodlic a nie patrzec co kowalska ma na nogach,
                jaka bluzke ma na sobie i ze ten kolor zeszlego tygodnia wyszedl z mody.
                Ja japonek nie posiadam do kosciola nie chodze bo jak tam takie jak tralalumpek
                urzeduja to dziekuje.Ale jak jest cieplo to w czym te japonki przeszkadzaja ?
                No chyba, ze tralalump chodzi w lipcu w kozakach do kosciola, tak co nogi zakryje.
        • tralalumpek rag-doll.pl 28.04.11, 11:59
          • alessia27 Re: rag-doll.pl 28.04.11, 12:04
            tralalumpek odbilo ci sie ?
          • tralalumpek Re: rag-doll.pl 28.04.11, 12:05
            no i sie wyslalo bez tekstu....

            temat ktory poruszylam jest rzeczywiscie bardziej zlozony i dla niektorych w tym watku chamsko pyskujacych zbyt trudny do zrozumienia bo przeciez analfabecie nie wytlumaczysz znaczenia slow
            a tak 'grubiej' temat ujmujac, jacyz niewychowani, niepoprawni i durni sa ci politycy ktorzy musza buty zdejmowac w pewnych miejscach ktore zwiedzaja, jacyz niepowazni i zacofani sa wszyscy, kiedy na pogrzebach przyodziewaja stroje odpowiednie do tradycji.....itp itd
            tylko po co ja ten watek rozwijam? ten ktoc temat ruzumie nie musi tu nic udowadniac a jak wyzej napisalam, analfabecie i tak sie nic nie wytlumaczy

            • alessia27 Re: rag-doll.pl 28.04.11, 12:10
              masz racje, dlatego nie bedziemy tobie odpisywac juz na ten post, bo analfabecie i tak nie wytlumaczysz.
      • a74-7 Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 28.04.11, 14:39
        nie szafowala bym analfabetyzmem na twoim miejscu ,
        na slub ,wesele i komunie zaprasza sie wybranych gosci , natomiast do kosciola ma prawo wejsc kazdy tego potrzebujacy .
        Jesli usiadzie w kosciele obok ciebie kloszard - ze wszystkimi jego zapachami - ty zapewne rzucisz mu zle spojrzenie i pouczysz go o jego zaniedbanym wygladzie ??? .
        Ciekawe co Pan Bog o tym pomysli :-)
        Dlugo dosc zyje , nie widzialam jeszcze nikogo w kosciele w stroju kapielowym , tudziez dziekuje opatrznosci ze nie mieszkam w kraju o wierze muzulmanskiej ,gdzie nakazy sa na porzadku dziennym
        • hankaanka11 Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 28.04.11, 17:22
          Zdaje się, że chęc atakowania autorki zwyciązyła w tym wątku nad chęcią zrozumienia, o co jej chodzi :)
          Poruszony został temat uroczystej mszy wielkanocnej, a nie jakiegokolwiek innego nabożenstwa - a więc nie ma sensu wspominać o upałach, ani o przypadkowym wejściu do kościoła, ani o pozostałych okolicznościach tłumaczących plażowy stroj czyli japonki.
          Wielkanoc jest dla katolikow największym świetem kościelnym -a nalezy chyba uznać, ze kto chodzi do kościoła, ten katolikiem jest. :) Pominmy kloszarda, ktory ma zwykle tylko jedno ubranie - reszta ludzi dokonuje wyboru, co załozyć i jakoś nie widzę uzasadnienia dla takich wyborów, o jakich napisała Tralalumpek.
      • a74-7 Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 28.04.11, 18:10
        widzisz punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia :-)
        Do londynskich kosciolow przychodza np turysci czasami nawet z plecakiem , ,
        na msze swiateczne rowniez bo akurat sa w trakcie zwiedzania miasta , a chca uczestniczyc w waznej swiatecznej dla nich mszy . Wiec japonki to akurat maly pikus .
        • musam Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 29.04.11, 21:48
          a moze lepiej poczytac Stary i Nowy Testament i podpatrzyc , jaka dawniej "moda" panowala w Kosciele ;-)

          Moim zdaniem liczy sie wiara i sam fakt, ze ktos do kosciola wchodzi zeby sie pomodlic...a nie zeby oberwowac co inni maja na nogach.
      • gabi1234 Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 29.04.11, 21:53

        tral...zgadzam się z tobą w całej rozciągłości - sama bym tego lepiej nie ujęła :)
      • znana.jako.ggigus nie rozumiem 30.04.11, 11:04
        co Cie obchodzi, co nosza inni ludzie? co innego pomyslec, co za ehm kreacja, a innego wypisywac na forum np.
        a moze miala japonki, bo ja obtarly swiateczne buty i byla z wizyta i gospodyni dala jej jedyne buty, ktore pasowaly na obtarte stopy?
        a moze lubi japonki, dobrze sie w nich czuje i Tobie nic do tego i juz.
        wyrazila ubiorem szacunek (lub jego brak), przywiazanie do konewncji (lub brak przywiazania), nieznajomosc regul albo celowe ich lamanie.

        przypominasz mi kolezanki z bylej pracy, ktore przez prawie dwa lata komentowaly za kazdym razem, kiedy ubralam dzinsowa mini, a bylo to dosc czesto
        • new.models Ja doskonale rozumiem. 30.04.11, 12:09
          Oczywiście Tralalumpek masz rację i tak jak na ślub nie powinno się chodzić w białej sukni, na pogrzeb w kolorach tęczy-bo okazujemy szacunek parze młodej/zmarłym, tak do kościoła nie chodzimy w wyuzdanych ku...kich strojach tudzież w japonkach.

          Dress code (w pracy)wymyślono i narzucono w niektórych placówkach nie bez przyczyny-a przyczyną podejrzewam były tłumy dokładnie takich kobiet jak te-które piszą w tym wątku-czyli bez kompletnej umiejętności dobierania stroju do sytuacji.
          • musam Re: Ja doskonale rozumiem. 30.04.11, 12:24
            w Kosciele obowiazuje tylko jedyny "Code" = 10 Przykazan i milosc do blizniego......
            zenujace te wywody co , kto na siebie wlozyl. Lepiej pomyslcie nad na waszym jadliwym (grzesznym :-)) obgadywaniem innych, drogie Katoliczki.
            • new.models Re: Ja doskonale rozumiem. 30.04.11, 12:33
              musam napisała:

              > w Kosciele obowiazuje tylko jedyny "Code" = 10 Przykazan i milosc do blizniego.
              > .....
              > zenujace te wywody co , kto na siebie wlozyl. Lepiej pomyslcie nad na waszym ja
              > dliwym (grzesznym :-)) obgadywaniem innych, drogie Katoliczki.

              Nie chciałbym Cie rozczarować, nie jestem katolikiem, ale wiem co na siebie włożyć kiedy wchodzę do w/w budynku. Szanuję w/w placówkę i ludzi się tam znajdujących.
            • nie-tak Re: Ja doskonale rozumiem. 30.04.11, 13:01
              musam napisała:

              > w Kosciele obowiazuje tylko jedyny "Code" = 10 Przykazan i milosc do blizniego.
              > .....
              > zenujace te wywody co , kto na siebie wlozyl. Lepiej pomyslcie nad na waszym ja
              > dliwym (grzesznym :-)) obgadywaniem innych, drogie Katoliczki.
              _______________________________________________________________
              jestem tego samego zdania.
              • znana.jako.ggigus zdzlo w oku blizniego 30.04.11, 15:08
                predzej dojrzy niczym belke we wlasnym.
                Jak nauczal Jezus, tolerancyjny czlowiek.
            • jolunia01 Re: Ja doskonale rozumiem. 19.05.11, 10:20
              musam napisała:

              > w Kosciele obowiazuje tylko jedyny "Code" = 10 Przykazan...

              No, o ile pamietam to tam na medalowej pozycji jest "Pamietaj, abys dzień święty święcił". Elegancki, a przynajmniej nie rażący, ubiór doskonale się w tym pojęciu święcenia mieści. Japonki zdecydowanie nie.
          • znana.jako.ggigus jakponki to dla ciebie to samo 30.04.11, 15:06
            co dekolt do pasa?
            ciekawe podejscie
            nawet jesli ktos taki dekolt zaklada, to moze nie ma wyczucia? nie MUSI miec.
            dress code to zbior regul, jakie nudzace sie pindzie, redaktorki (z o jak osemka, celowe) modowe i inne kobiety przekonane, ze wiedza lepiej, wymyslily sobie.
            • new.models Re: jakponki to dla ciebie to samo 30.04.11, 16:37
              znana.jako.ggigus napisała:

              > co dekolt do pasa?
              > ciekawe podejscie
              > nawet jesli ktos taki dekolt zaklada, to moze nie ma wyczucia? nie MUSI miec.
              > dress code to zbior regul, jakie nudzace sie pindzie, redaktorki (z o jak osemk
              > a, celowe) modowe i inne kobiety przekonane, ze wiedza lepiej, wymyslily sobie.


              W kościele i japonki i piersi na wierzchu sa tym samym-brakiem szacunku . Zresztą nie tylko ja-niekatolik -katolicki portal ma takie samo zdanie:
              www.jezus.com.pl/wydarzenia/magazyn/jakistrojdokosciola,wyd,fok,080710.html
              • musam Re: jakponki to dla ciebie to samo 30.04.11, 20:19
                jako nie katolik podejazanie zawziecie obraniasz drescodu w kosciele ;-)

                szkoda ze wcieles jeszcze linku Radia Maria...
                • nie-tak Re: jakponki to dla ciebie to samo 01.05.11, 10:14
                  musam napisała:

                  > jako nie katolik podejazanie zawziecie obraniasz drescodu w kosciele ;-)
                  >
                  > szkoda ze wcieles jeszcze linku Radia Maria...
                  _______________________________________________________________
                  On chce nam powiedzieć: wszystkim po równo i dla wszystkich jednakowy ubiór, tak jak było w Chinach za Mao.
                  • aqua48 Szacunek 01.05.11, 15:16
                    Dress code wcale nie został wymyślony przez nudzące się paniusie i nie jest taki głupi jak niektórzy sądzą. Jest po to żeby nie epatować swoim wyglądem otoczenia, tylko pozwolić ludziom skupić się na pracy, obsłudze klienta, albo w przypadku kościoła - modlitwie.
                    Nigdy nie zapomnę wrażenia jakie na mnie zrobiła pani z biura nieruchomości wyglądająca jak drag queen (miała nawet rękawiczki do łokci) oraz lekarz pogotowia, któremu spod mocno opadających spodni wystawały brudne gacie i tłuste owłosione pośladki. Okazanie innym szacunku również przez strój nie wydaje mi się wygórowanym oczekiwaniem w kościele, urzędzie, szkole, a nawet sklepie gdzie też klienci oczekują czystego i schludnego wyglądu od sprzedawcy. Można w spożywczym, w czasie upału kroić żółty ser i mortadelę w rozciągniętym i niedopranym bikini, z wałkami na głowie i obgryzionymi paznokciami, ale czy naprawdę tego oczekują wszyscy oburzeni na zwrócenie uwagi na niestosowność japonek w kościele? Jeśli nie to gdzie przebiega granica?
                    • nie-tak Re: Szacunek 01.05.11, 17:15
                      aqua48 napisała:

                      > Dress code wcale nie został wymyślony przez nudzące się paniusie i nie jest tak
                      > i głupi jak niektórzy sądzą. Jest po to żeby nie epatować swoim wyglądem otocze
                      > nia, tylko pozwolić ludziom skupić się na pracy, obsłudze klienta, albo w przyp
                      > adku kościoła - modlitwie. _______________________________________________________________
                      Coraz to lepiej, dress code i kościół, od kiedy? :-))))))))
                      • aqua48 Re: Szacunek 01.05.11, 22:23
                        nie-tak napisała:

                        > Coraz to lepiej, dress code i kościół, od kiedy? :-))))))))

                        Od zawsze? Widziałaś księdza w szortach i podkoszulku przy ołtarzu? :-))))))
                        • nie-tak Re: Szacunek 01.05.11, 22:33
                          aqua48 napisała:

                          > nie-tak napisała:
                          >
                          > > Coraz to lepiej, dress code i kościół, od kiedy? :-))))))))
                          >
                          > Od zawsze? Widziałaś księdza w szortach i podkoszulku przy ołtarzu? :-))))))
                          _______________________________________________________________
                          Tak daleko nie byłam z moimi myślami, żeby gdzieś tam zaglądać gdzie twoje myśli cie wodzą. U nas ksiądz w sutannie? Jak żyje nie widziałam jeszcze naszych księży w sutannie, w jeans, w koszuli, T-Shits, w spodniach, ...
                          • nioma Re: Szacunek 02.05.11, 09:48
                            ponawiam pytanie: jesli japonki sa zakazane (zle widziane) to co z innymi odkrytymi butami? Jak sie maja do tego sandaly? Pantofle peep toe?
                            Czy generalnie CAŁE stopy powinny byc zakryte?
                            Czy mozna zalozyc sandalki z cienkich paskow czy tez nie?
                            Pytam z czystej ciekawosci, nie bywam w kosciolach i zupelnie nie znam "ichniego" dress codu
                            • aqua48 Re: Szacunek 02.05.11, 12:22
                              Japonki nie są "zakazane", ale jako strój raczej plażowy źle widziane, tak samo jak krótkie spodnie i duże dekolty oraz odkryte ramiona, ja na sukienkę bez rękawów zarzucam jakiś cieniutki szal, nie wymaga to strasznego wyrzeczenia, a jakoś lepiej. Sandałki z paseczkami dlaczego nie? Ale na przykład raziłyby mnie zabłocone rozdeptane buciory jeśli nie jest to kaplica w górach i wiadomo, że innych ludzie schodzący ze szlaku po deszczu mieć na nogach nie będą mieli. Zastanów się po prostu jakbyś poszła ubrana do starszej osoby z wizytą?
                            • tralalumpek Re: Szacunek 02.05.11, 13:49
                              do ogolnej oglady nalezy wiedziec jak sie znalezc w kosciele czy to katolickim czy muzulmanskim czy jakimkolwiek innym miejscu
                              pisanie: nie wiem bo nie bywam' ....no coz , przemilcze
                              • black_magic_women Re: Szacunek 02.05.11, 14:41
                                tralalumpek napisała:

                                > do ogolnej oglady nalezy wiedziec jak sie znalezc w kosciele czy to katolickim
                                > czy muzulmanskim czy jakimkolwiek innym miejscu
                                > pisanie: nie wiem bo nie bywam' ....no coz , przemilcze

                                Nic dodać,nic ująć!
                        • alessia27 Re: Szacunek 03.05.11, 08:33
                          aqua48 napisała:

                          > nie-tak napisała:
                          >
                          > > Coraz to lepiej, dress code i kościół, od kiedy? :-))))))))
                          >
                          > Od zawsze? Widziałaś księdza w szortach i podkoszulku przy ołtarzu? :-))))))


                          a wiesz co ksiadz ma pod spodem ?
                          Pozatym ksieza gwalca dzieci i nikt nikt nic nie mowi a kobiecie nie wolno zalozyc japonek do kosciola bo afera sie robi ...
                    • znana.jako.ggigus co to jest dress code? 02.05.11, 22:38
                      en.wikipedia.org/wiki/Social_aspects_of_clothing
                      reguly dotyczace okazji. Brudne majtki i tluste owlosione posladki (rozumiem, ze masz wymagania dotyczace wygladu posladkow lekarza) to inna sprawa.
                      wiesz, tak na marginesie - raz skrecilam sobie latem noge, dostalam do tego w miedzyczasie okres i kiedy wieczorem wyladowalam na pogotowiu, spocona, z brudnymi nogami (bylo lato i bylam boso) w obcym miescie, lekarz, ktory mnie opartywal, widzial, bo musial moje zakrwawione matjki, na szczescie nie wyglosil wywodu, ze sie trzeba umyc, zanim sie idzie do lekarza.
                      sa rozne sytuacje - moze lekarz z brudnymi majtami mial na glowie wiele innych rzeczy tego dnia, bo tluste posladki kazdemu sie moga zdarzyc.
                      a pani od nieruchomosci mogla miec np. bielactwo nabyte, jakas alergie (moja mama miala takie cos po kocie latami co wiosne)
                      moze nie dress code, ale zwykla empatia i sympatia - wg mnie - nakazuja nie wsadzac nosa tam, gdzie on nie nalezy - w sprawy innych ludzi.
                      • aqua48 Re: co to jest dress code? 02.05.11, 23:15
                        znana.jako.ggigus napisała:

                        (rozumiem, z
                        > e masz wymagania dotyczace wygladu posladkow lekarza)

                        Tak, mam - wolałabym inie być zmuszoną do ich oglądania niezależnie od tego jak wyglądają.

                        > wiesz, tak na marginesie - raz skrecilam sobie latem noge, dostalam do tego w m
                        > iedzyczasie okres i kiedy wieczorem wyladowalam na pogotowiu, spocona, z brudny
                        > mi nogami (bylo lato i bylam boso) w obcym miescie, lekarz, ktory mnie opartywa
                        > l, widzial, bo musial moje zakrwawione matjki, na szczescie nie wyglosil wywodu
                        > , ze sie trzeba umyc, zanim sie idzie do lekarza.

                        Wiadomo, że ludzie z wypadków są przywożeni w stanie różnym, niezależnie od swojej woli. Co jednakże nie ma nic wspólnego z tym jak powinien wyglądać lekarz udający się do chorego na wizytę (nie chirurg który właśnie wyszedł z sali operacyjnej) Cóż, ja też nie wygłosiłam lekarzowi wykładu o tym, że:
                        -bieliznę zmienia się CODZIENNIE na czystą
                        -strój do PRACY powinien być tak dobrany, żeby tejże bielizny oraz części ciała ogólnie uznanych za wstydliwe postronnym osobom nie pokazywać. W przypadku tego lekarza wystarczyłby kitel. Było mi jednak za niego wstyd.

                        > a pani od nieruchomosci mogla miec np. bielactwo nabyte, jakas alergie (moja ma
                        > ma miala takie cos po kocie latami co wiosne

                        Alergia, moim skromnym zdaniem nie wymaga noszenia spódnic mających 15 cm długości (od pasa do brzegu), jaskrawych i kłócących się ze sobą kolorów ubrań, bardzo głębokiego dekoltu z przodu i z tyłu, nadmiaru dźwięczącej przy każdym ruchu biżuterii, niezwykle wysokich obcasów przy wzroście ponad 180 cm plus rękawiczek do łokci, oraz burzy niesfornych włosów (coś pomiędzy wczesną Wiolettą, a późną Gessler) Być może alergie na kota wymagają właśnie takiego wyglądu..

                        > moze nie dress code, ale zwykla empatia i sympatia - wg mnie - nakazuja nie ws
                        > adzac nosa tam, gdzie on nie nalezy - w sprawy innych ludzi.

                        Nie chodzi o przyczepianie się do kwestii stylu ubioru, kolorystyki czy dobrego smaku u sąsiadki, którą spotykam tylko przelotnie i wisi mi co na siebie nałoży, tylko o ubiór ludzi którzy mają do czynienia z petentami, gośćmi, klientami, pacjentami, uczniami etc i ich wygląd nie powinien odwracać uwagi od załatwianej sprawy, razić ani szokować. I po to jest właśnie stworzony dress code. Dawniej nazywało się to dobre wychowanie, czyli zbiór przepisów mówiących między innymi w jakim stroju gdzie należy czy można się pokazać.
                        • znana.jako.ggigus Re: co to jest dress code? 02.05.11, 23:55
                          nie bylam z wypadku. bylam odrazajca, brudna i zakrwawiona, ale nie z wypadku.


                          a moze ten lekarz mial dyzur ostatnie dwa dni? moze mial klopoty i nie mial czasu/ochoty na myslenie o majktach i posladkach? nie wiesz nigdy, co siedzi w dtugim czlowieku, oceniasz go z wlasnej perspektywy, moze Ty myslisz, wali sie i pali, o czystych majtkach. Ja np. niekoniecznie.
                          pani od nieruchomosci wyraza swoja osobowosc ubiorem, nie wiem, co Cie drazni, kiedy osoba ponad 180 nosi szpilki i inne rzeczy jak dekolty. jej sprawa.
                          przypominasz mi moje znajome, ktore nie mowia nic, ale rzucaja to spojrzenie, jak sobie pomaluje paznokcie na wsciekly roz/czerwien albo zaloze mini.
                          od czasu do czasu tak wyrazam moja osobowosc:))

                          Nie rozumiem, czemu ci wstyd za zle ubranego lekarza. Nie mozesz sie wstydzic za innych ludzi, on by sie powinien wstydzic za - powiedzmy - zle dobrany makijaz u Ciebie? ciezkie perfumy w srodku upalnego dnia? Fatalnie dobrany kolor wlosow?
                          to tylko takie np. , nie bierz tego osobiscie
                          • aqua48 Re: co to jest dress code? 03.05.11, 09:17
                            znana.jako.ggigus napisała:


                            > a moze ten lekarz mial dyzur ostatnie dwa dni? moze mial klopoty i nie mial cza
                            > su/ochoty na myslenie o majktach i posladkach? nie wiesz nigdy, co siedzi w dtu
                            > gim czlowieku, oceniasz go z wlasnej perspektywy,

                            Ocenia się zawsze z własnej perspektywy, a załatwiając jakąś ważną sprawę nie muszę wczuwać się w problemy osoby która mnie obsługuje, a z kolei ona nie powinna mnie (obcej osobie) zwalać ich na głowę. W pracy kłopoty na bok, a jeśli są tak duże, że przeszkadzają w normalnym funkcjonowaniu to się bierze wolny dzień.
                            No wyobraź sobie że przychodzisz do urzędu skarbowego bo źle wypełniłaś PIT-a, a urzędniczka która miała Ci to załatwić nie przyjmuje bo np tonie we łzach z powodu rozwodu. Dobra, idziesz wobec tego po butelkę wody mineralnej, a ekspedientka ma problemy z dorastającym synem i właśnie musi Ci o nich długo i szczegółowo opowiedzieć zamiast Cię obsłużyć. No, przepraszam, tak to nie działa.

                            moze Ty myslisz, wali sie i p
                            > ali, o czystych majtkach. Ja np. niekoniecznie.

                            W czasach mojego dzieciństwa popularne było powiedzenie: "myjcie się dziewczyny, bo nie znacie dnia ani godziny". Do tej pory sądziłam, że każda kobieta ma w torebce "awaryjną" podpaskę oraz paczkę chusteczek higienicznych obok lusterka, pudru i grzebienia, widocznie się pomyliłam.

                            > pani od nieruchomosci wyraza swoja osobowosc ubiorem, nie wiem, co Cie drazni,
                            > kiedy osoba ponad 180 nosi szpilki i inne rzeczy jak dekolty. jej sprawa.
                            > przypominasz mi moje znajome, ktore nie mowia nic, ale rzucaja to spojrzenie, j
                            > ak sobie pomaluje paznokcie na wsciekly roz/czerwien albo zaloze mini.
                            > od czasu do czasu tak wyrazam moja osobowosc:))

                            Drażni mnie jeśli ktoś "wyraża swoją osobowość" w miejscu i w sposób w którym nie powinien jej narzucać innym. Obojętne czy źle dobranym w PRACY ubiorem, czy jak słusznie zauważyłaś zbyt ciężkimi perfumami, czy jak np kibice piłkarscy którzy wrzeszczą swoje hasła idąc ulicą na mecz. A nawet jak młodzi ludzie z farbą, wyrażający się artystycznie na świeżo odmalowanej fasadzie budynku.
                            >
                            > Nie rozumiem, czemu ci wstyd za zle ubranego lekarza.

                            Nie był "źle" ubrany, Źle byłoby gdyby miał np. za duży garnitur z poliestru :) Jak pisałam wcześniej był totalnie niechlujny. Z racji pełnionej funkcji powinien wzbudzać zaufanie, wzbudzał obrzydzenie, co kompletnie niszczyło dość istotny fakt, że być może był kompetentnym fachowcem.

                            • znana.jako.ggigus mylisz pojecia 03.05.11, 12:19
                              czym innym jest toniecie we lzach, co uniemozliwia prace urzedniczki, a czym innym brudne majtki.
                              przechodzisz od ogolu do szczegolu jednym ruchem.
                              ubior nie uniemozliwa komunikacji z durga osoba i dlatego, sorry, ale Twoaj wypowiedz nie ma sensu.
                              tego jednego dnia akurat nie mialam zapasowych podpasek, zreszta mialam wtedy 17 lat i b. nieregularny okres, a to jest wlasnie empatia (albo jej brak) - wczucie sie w sytuacje drugiej osoby.
                              (Teraz np. w pracy bylam cale miesiace zrodlem zapawoych podpasek, to tak na marginesie.)
                              • tralalumpek Re: mylisz pojecia 03.05.11, 13:51
                                czytanie twoich wpisow sprawia bol, mozg wpada w tilt , za duza dawka kretyniny
                    • alessia27 Re: Szacunek 03.05.11, 08:21
                      aqua48 napisała:



                      >Można w spożywczym,
                      > w czasie upału kroić żółty ser i mortadelę w rozciągniętym i niedopranym biki
                      > ni, z wałkami na głowie i obgryzionymi paznokciami...

                      W rozciagnietym i brudnym to moze nie, ale jak by taki przystojniak w bokserkach,
                      dobrze umiesniony i opalony z lysa klata ta mortadele kroil, to ja bym po jeden plasterek biegala co 15 minut jak nie co 5 :)
                      Mysle ze panowie tez by korzystali z takiej okazji gdyby stala piekna kobieta w bikini i ser kroila :)
                      • aqua48 Pomarzyć tylko można... 03.05.11, 09:24
                        alessia27 napisała
                        >
                        > W rozciagnietym i brudnym to moze nie, ale jak by taki przystojniak w bokserkac
                        > h,
                        > dobrze umiesniony i opalony z lysa klata ta mortadele kroil, to ja bym po jeden
                        > plasterek biegala co 15 minut jak nie co 5 :)
                        > Mysle ze panowie tez by korzystali z takiej okazji gdyby stala piekna kobieta w
                        > bikini i ser kroila

                        Myślę, że ta mortadela trochę dużo musiałaby kosztować, ale pomysł mi się podoba :)


                      • znana.jako.ggigus czyli ladni moga wiecej? 03.05.11, 12:20
                        lekarz moze pokazywac majtki, byle byl piekny i umiesniony?
                        fajny sekszim
                        • adwarp Re: czyli ladni moga wiecej? 03.05.11, 12:57
                          "piekny i umiesniony"
                          to i bez majtek może być:)
                          • aqua48 Re: czyli ladni moga wiecej? 03.05.11, 14:34
                            adwarp napisała:

                            > "piekny i umiesniony"
                            > to i bez majtek może być:)

                            i nawet nie musi być lekarzem :):)

      • dixi Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 03.05.11, 21:37
        a można tu zadać pytanie z gatunku "czy wypada"?
        jeżeli tak, to czy wujek "komunisty" (czyli moj chlop ) musi wystąpic na uroczystości w kościele w garniturze? myślę że ujdzie porządny ubiór casual, ale - jako że na komunii byłam jakieś kilkanaście lat temu, to pewności nie mam ;
        • aqua48 Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 03.05.11, 22:18
          Jeśli to pierwsza komunia, to gala raczej garniturowa, ostatnio coraz bardziej sztywna z tego co się orientuję, w każdym bądź razie strój typu dżinsy, lub sztruksy raczej bym wykluczyła. Dla mnie te komunie pod względem ubrania zaczynają coraz bardziej wyglądać na imprezy mafiozów z amerykańskich filmów. Jeśli niekoniecznie pełny garnitur to porządne materiałowe spodnie i pasująca marynarka z krawatem, jeśli wujek nie jest chrzestnym. Najlepiej podpytaj w co będą ubrani inni goście i dostosujcie się do tego.
      • lalkaika Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 18.05.11, 01:32

        • lalkaika Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 18.05.11, 01:33
          lalkaika napisała:

          > ZIEW
          • hankaanka11 Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 18.05.11, 10:50
            Nic dziwnego, pora dość późna ;)
          • adwarp Re: wesela,chrzciny, komunie ...i inne okazje 18.05.11, 11:14

            > > ZIEW

            a jednak weszłaś i to dwa razy;)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka