Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Co Wy z tymi apaszkami?

    31.05.11, 16:26
    Zadziwia mnie wysyp apaszek, szalików itp. Jeszcze rozumiem, jak jest chłodniej, bo nie grzeje w szyję, ale dziś na przykład to jakaś masakra. Gdzie się nie obejrzałam, panie, dziewczyny w apaszkach na szyi. Owszem, wygląda to czasem ciekawie, bo dopełnia strój, ale dziś w taki upał można się udusić i bez apaszki. Zastanawiam się jak można wytrzymać z szalem na szyi w tem.ponad 30 stopni i zastanawiam się dlaczego kobiety się tak męczą.
    Obserwuj wątek
      • nessie-jp Re: Co Wy z tymi apaszkami? 31.05.11, 16:48
        A ja się zastanawiam, jak się można zastanawiać, czy komuś nie za gorąco. :)

        Takie panie jak ty chyba podchodzą do każdej mamy z wózkiem i nieproszone udzielają tysiąca porad, że przecież jemu za zimno i dlaczego nie ma czapki, albo jemu za gorąco i dzieci nie można przegrzewać i dlaczego mama mu założyła czapkę, i dlaczego nie ma butów, dlaczego ma buty, po co mu ten kaftanik, dlaczego nie ma kaftanika...

        Daj spokój. Jeśli tobie za gorąco, to nie noś apaszki.
      • maggi9 Re: Co Wy z tymi apaszkami? 31.05.11, 16:49
        Może im nie jest tak gorąco jak Tobie?
        Też widuję różnie ubranych ludzi przy takiej pogodzie.Maja na sobie takie ciuchy, w ktorych ja bym się osobiście ugotowała ale oni nie wyglądają na jakoś szczególnie nieszczęśliwych.
      • alpepe Re: Co Wy z tymi apaszkami? 31.05.11, 16:53
        apaszka to pół biedy, gorzej wyglądają jakieś straszne omotania. W Niemczech to jakaś mania. Tu bluzka bez rękawów, a tu szale straszne i to przy 30 stopniach.
      • shellerka Re: Co Wy z tymi apaszkami? 31.05.11, 16:54
        w tym roku jakoś nie, ale nosiłam w zeszłym i dwa lata temu i już to kiedyś tłumaczyłam tutaj. chodzi o gardło. mam wyjątkowo wrażliwe i jak taka rozgogolona wejdę do auta z klimą, albo do jakiegokolwiek sklepu, gdzie przewaźnie mrozi jak na alasce, momentalnie jestem chora. szalik mnie przed tym chronił.
        i zapewniam, że nie jest w nim gorąco.

        ja już nawet nie zastanawiam się, czy komuś nie za ciepło w balerinach, czy "letnich kozakach".
        bo wiem, że to co dla mnie nei do pomyślenia, dla kogoś może być wygodne, miłe itp.
        • nessie-jp Re: Co Wy z tymi apaszkami? 31.05.11, 19:09
          shellerka napisała:

          > w tym roku jakoś nie, ale nosiłam w zeszłym i dwa lata temu i już to kiedyś tłu
          > maczyłam tutaj. chodzi o gardło. mam wyjątkowo wrażliwe i jak taka rozgogolona
          > wejdę do auta z klimą, albo do jakiegokolwiek sklepu, gdzie przewaźnie mrozi ja
          > k na alasce, momentalnie jestem chora.

          Mam to samo :( Mimo, że tłumaczą mi jak komu dobremu, że człowiek się przeziębia od bakterii, a nie od przewiania, to mnie i tak zaczyna od razu drapać w gardle i pokasłuję, jak tylko wystawię gołą skórę dekoltu i pleców na działanie klimy albo jakiegoś nawiewu.


      • kasiaba1 Re: Co Wy z tymi apaszkami? 31.05.11, 17:14
        A Co ty z tym brakiem apaszki :)???
        Mnie tam w kark pali mimo posmarowania filtrem, jest mi po prostu gorąco w kark. Jak narzucę coś lekkiego- znacznie lepiej i wbrew pozorom chłodniej. Dziś mam cieniutką bluzkę ze stójką więc nie mam nic na szyi.
        Ba, nawet na plaży najczęściej siedzę z jakąś cienką bawełną na plecach- opalanie mnie nie interesuje, lubię po prostu być nad morzem.
        • szarrak Re: Co Wy z tymi apaszkami? 31.05.11, 17:23
          dokładnie. ja akurat apaszek nie noszę, ale już bluzki z długim rękawem jak najbardziej - nawet (zwłaszcza?) przy 30+ stopniach C. wprawdzie nie poliestrowe koszule, ale zwiewne, białe, z batystu - jak najbardziej. jest mi tak samo gorąco, jak nago, a przynajmniej słońce mnie nie przysmaża.
      • sabriel Re: Co Wy z tymi apaszkami? 31.05.11, 17:18
        O to pewnie do mnie między innymi było, bo nosze właśnie apaszki, szaliczki itp.
        Dzisiaj też miałam bardzo cieniutki szaliczek i jakoś mi w nim gorąco nie było.
        Chyba bardziej dżinsy mi przeszkadzały niż ten szalik.
        • monka1977 Re: Co Wy z tymi apaszkami? 31.05.11, 17:27
          to nie jest tak (jak niektóre to odebrały), że ja wściubiam nos w nie swoje sprawy, ot po prostu ciekawość ;-)
          co do zaglądania w wózki - czasem faktycznie mam ochotę zapytać taką matkę (ubraną w cienką bluzeczkę i lekkie szorty) dlaczego założyła dziacku przy temp.ponad 30 stopni na bluzeczkę jeszcze wełnianą kamizelkę (dziś autentycznie takie dziecko widziałam)...
      • malavida niekoniecznie męka... 31.05.11, 17:26
        Każdy człowiek ma swoje własne, indywidualne odczucie ciepła. Ja na przyklad pomimo młodego wieku cierpię na reumatyzm, więc nawet w gorące dni staram się mieć pod reką szal lub apaszkę i narzucam toto zawsze na siebie, gdy przebywam w pomieszczeniach z klimatyzacją bądź w miejscach z dużym przeciągiem, bo takie nagłe zmiany temperatur zazwyczaj nasilają moje dolegliwości. Poza tym zauważyłam, że (przynajmniej w moim mieście) szaleje ostatnio epidemia grypy - wszyscy wokół kaszlą i smarczą się - więc może te szaliki to wcale nie jest taki zły pomysł. No i nie zapominajmy o ludziach, którzy wstają do pracy bardzo wcześnie rano - we wczesnych godzinach rannych jest z reguły dosyć chłodno.
        • szarrak Re: niekoniecznie męka... 31.05.11, 19:44
          wiem, że to nie miejsce na takie pytania, ale ostatnio wydawało mi się, że żyję w XXIw., dlatego pozwolę sobie zapytać: co ma szalik do grypy? poza tym, że obydwa wyrazy to dwuzgłoskowce?
          • malavida Re: niekoniecznie męka... 31.05.11, 21:25
            pomaga utrzymywać wyższą temperaturę w zainfekowanych drogach oddechowych niż ta optymalna do wzrostu wirusów.
            • batutka Re: niekoniecznie męka... 01.06.11, 00:47
              malavida napisała:

              > pomaga utrzymywać wyższą temperaturę w zainfekowanych drogach oddechowych niż t
              > a optymalna do wzrostu wirusów.

              no proszę, a ja zawsze myślałam,że im mniej warstw, im bardziej się człowiek hartuje, tym zdrowszy
              • nessie-jp Re: niekoniecznie męka... 01.06.11, 01:13
                > no proszę, a ja zawsze myślałam,że im mniej warstw, im bardziej się człowiek ha
                > rtuje, tym zdrowszy

                Człowiek nie makaron...
                • alex_koz Re: niekoniecznie męka... 01.06.11, 03:53
                  nessie-jp napisała:

                  > > no proszę, a ja zawsze myślałam,że im mniej warstw, im bardziej się człow
                  > iek ha
                  > > rtuje, tym zdrowszy
                  >
                  > Człowiek nie makaron...

                  hahahaha
                • mim_maior Re: niekoniecznie męka... 01.06.11, 13:31
                  Makaronu się nie hartuje! To jakiś okropny przesąd kulinarny... :)
      • agniecha75 jedwab... 01.06.11, 06:05
        jedwab ... grzeje gdy zimno, chlodzi gdy goraco.
        Ja tam prawie zawsze mam cos na szyi... Najczesciej wlasnie jedwabne...
        Tez nie lubie byc smazona w kark i szyje...
        Plus.... mozesz sie ubrac w najzwyklejsze czarne jeansy rurki i t-shirt, albo najzwyklejsza sukienke bawelniana z H&M a po dodaniu ladnego jedwabnego szala lub apaszki.... uzyskasz calkiem fajny (czasem wyjsciowy) efekt.
        Niech zyja szale...
      • sofitell Re: Co Wy z tymi apaszkami? 01.06.11, 07:59
        Mnie dziwią obcisłe dżinsy (najczęściej z lycrą) noszone w upale, a raczej ich właścicielki.
      • nothing.at.all Re: Co Wy z tymi apaszkami? 01.06.11, 08:31
        Niektóre szale i apaszki są bardzo cienkie, przwiewne. Ja np noszę, nawet w takiej temoetarurze jak wieje, bo od razu łapię gardło. A i fakt, że czasami dopełnia strój.
      • grzeszna_marta Re: Co Wy z tymi apaszkami? 03.06.11, 18:58
        Uwielbiam apaszki zwłaszcza jedwabne ale .. to rzezc gustu
        Skoro Ciebie to nie dotyczy to ska to twoje zdziwienie wyluzujmoze pod tą apaszka cos "ciekawego " się kryje ? ale to tylko dla właścicielek i osób wtajemniczonych :D
        • musam Re: Co Wy z tymi apaszkami? 03.06.11, 20:31
          ja rowniez nosze apaszki i szaliki, fakt trend jest od jakiegos czasu i mozna je kupic w "tysiacach" kolorow, fasonow i gatunku materialu.

          jak jest goraco, nie owijam 3 razy i biore jakis lekki material, uwazam ze dodaja uroku.
      • alex_koz Re: Co Wy z tymi apaszkami? 03.06.11, 22:37
        dlaczego nosze apaszke w upale:
        1) bo uwielbiam apaszki i szaliki i wcale sie w nich nie dusze, ani sie nie mecze
        2) bo to dodatkowa ochrona przed sloncem
        3) bo niestety mam problemy ze skora (alergiczne) wiec wole sie uchronic przed niechcianymi uwagami czy pytaniami
      • gorzka4idiotka Re: Co Wy z tymi apaszkami? 06.06.11, 20:36
        Apaszki są super, ale przyznam, że w takie upały szarpnęłam się na prawdziwą jedwabną. W tym mozna spokojnie chodzić, wszystkie inne materiały po prostu grzeją i nie da się w tym wytrzymać.
        • nioma Re: Co Wy z tymi apaszkami? 07.06.11, 09:24
          ja nosze bardzo czesto apaszki i szaliki nawet w najwiekszy upal.
          po pierwsze lubie
          po drugie musze a raczej powinnam. mam klopot ze slinianka i nawet minimalne zawianie powoduje bol, dlatego szczelnie zabezpieczam szyje.
          chodze tez w upaly w dzinsach i nie jest mi goraco.
          • rock-1 Re: Co Wy z tymi apaszkami? 07.06.11, 10:01
            Dla mnie chusty/apaszki mają w upał jeszcze jedną WIELKĄ zaletę - można nimi zasłonić nos w metrze/autobusie/tramwaju. Skutecznie chronią przed smrodem.
      • beverly1985 Re: Co Wy z tymi apaszkami? 07.06.11, 13:22
        I już wiadomo, skąd się biorą kobiety chuchające na dzieci, bo przecież nawet najmniejszy wiaterek je przeziębi!
        O ile rozumiem noszenie szalików w klimatyzowanych pomieszczeniach to niezdjęcie takiegoż przy 30 stopniach z powodu potencjalnego "zawiania ślinianek" jest dziwaczne.
        • nioma Re: Co Wy z tymi apaszkami? 07.06.11, 14:22
          dziwaczne? wiesz, kompletnie mnie nie interesuje czy dla kogos jest dziwaczne to jak sie ubieram czy nie.
          lubie apaszki a przy tym chronie swoja nieszczesna slinianke. szczegolnie po tym jak po ostatnim jej przeziebieniu kamienie tak mi zablokowaly kanały, ze chodzilam dwa tygodnie z gula wielkosci pilki tenisowej. alternatywa do szalikow jest operacja. wole szaliki.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka