Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Pytanie o .... odwagę na plaży

    IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.05.04, 14:46
    Właśnie jestem na etapie kupowania kostiumu kąpielowego. W sklepach chyba
    jeszcze więcej jest ubiegłorocznego towaru niż nowego, w ogóle jeszcze nie
    mogę w mieście (Wrocław) trafić na sklep z dużą ilością towaru,żeby móc
    powybrzydzać.
    Widziałam kilka lub kilkanacie kostiumów ze stringami. I się zastanawiam i
    trochę się boje czy bym się odważyła wyjść tak na plażę.
    Dziewczyny ile z was ma kostiumy ze stringami? A jak często i gdzie je
    ubieracie? Czy w Polsce są już popularne?
    W ubiegłym roku w Hiszpani tak ze 20% dziewczyn na plaży miało stringi. I nie
    wszystkie były szczupłe. Tak się właśnie głośno zastanawiam. Ciekawe co na to
    mój mąż, czym jest bardziej misiowaty, tym bardziej robi się zazdrosny.
    Czy wypada 30letniej kobiecie nosić na plazy toples i stringi? Jestem dość
    szczupła więc raczej kompleksów nie mam. Ale odwagi też mi brak ;-)
    A jak wasi faceci reagują na wasze śmiałe plazowe pomysły?
    Obserwuj wątek
      • envi Re: Pytanie o .... odwagę na plaży 13.05.04, 15:54
        jeśli masz zgrabną figurę to luz!ja opalam się jak mi wygodnie,chociaż nie
        lubię zawalonych gęsto plaż.Jeśli idę się opalać to wkładam rzeczy na maxa
        odsłaniające to i owo.topless się nie opalam,szkoda mi piersi wystawiać na
        smażenie,mam delikatną skórę:)
      • tralalumpek Re: Pytanie o .... odwagę na plaży 13.05.04, 16:22
        Nie mam problemu ze stringami, zazwyczaj opalam sie tylko w stringach
        jezeli korzystam z basenu na dachu to nawet plywam tylko w stringach
        jestem szczupla wiec wychodze z zalozenia ze nie strasze faldami wylewajacymi
        sie spod sznureczka
        na plazy staram sie dopasowac do otoczenia, jestem jednak odwazna
        a maz? maz jest dumny ze ma taka wlasnie zone
      • kochanica.francuza Re: Pytanie o .... odwagę na plaży 13.05.04, 16:28
        Gość portalu: Żanka napisał(a):


        > mój mąż, czym jest bardziej misiowaty, tym bardziej robi się zazdrosny.
        >nic dziwnego hehe. im bardziej jest misiowaty, tym trudniej mu stawać do
        rywalizacji i ciebie.
        może zamiast okazywać zazdrość mąż by się odmisiowacił???
        • Gość: Żanka Re: Pytanie o .... odwagę na plaży IP: *.pitow.wroc.pl 14.05.04, 10:28
          Trochę mnie nie o tym pisałam. Zastanawiam się czy w naszej kulturze w wieku 30
          lat wypada na plaży paradować w stringach. Po prostu nie chcę nikomu psuć
          urlopu świeceniem prawie gołym 30letnim siedzeniem przed oczami. Akurat co do
          figury to nie mam większych zastrzeżeń, ale jednak moja skóra to nie jest juz
          skóra 19 latki więc moje pytanie było raczej natury zwyczajowej.
          Więc jak często na plazach w Pl dziewczyny noszą stringi? A te nieco starsze i
          z dzieckiem?
          I jeszcze - czy zdarzyło wam sie kupic np strój a potem nie miec odwagi go
          założyć?
          A co do męza - to jak dla mnie moze być taki jaki jest, jakos mniej sie
          zastanawiam czy aby nie podrywa koleżanek w pracy gdy ciągle szuka czegoś do
          jedzenia w domu ;-)
          • Gość: donald duck Re: Pytanie o .... odwagę na plaży IP: 194.223.152.* 14.05.04, 10:32
            > urlopu świeceniem prawie gołym 30letnim siedzeniem przed oczami. Akurat co do
            > figury to nie mam większych zastrzeżeń, ale jednak moja skóra to nie jest juz
            > skóra 19 latki więc moje pytanie było raczej natury zwyczajowej.
            O w morde... To zaczniej uprawiac sport a nie siedziec przed komputerem. Bo
            mentalnie to niestety masz blizej do 60 niz 20 lat.
          • tralalumpek Re: Pytanie o .... odwagę na plaży 14.05.04, 10:36
            Nie wiem czy wypada majac lat 30 , ja w tym roku jesienia skoncze 41 lat i jak
            wyzej ....
            • edward401 Re: Pytanie o .... odwagę na plaży 14.05.04, 12:13
              tralalumpek napisała:

              > Nie wiem czy wypada majac lat 30 , ja w tym roku jesienia skoncze 41 lat i
              jak
              > wyzej ....
              >
              >
              >
              >


              Moim skromnym zdaniem wypada ......
              Pamietajcie, że ważne jest JAk kobieta pokazuje .........

              Pozdrawiam i życzę odwagi :)
            • smellsliketen Re: Pytanie o .... odwagę na plaży 14.05.04, 12:29
              gratuluję klasy, dobrego gustu i superwyglądu
              Musisz być bardzo zadbaną i atrakcyjną kobietą, przy tym mądrą i rozsądną
              Czytam Twoje uwagi z zainteresowaniem i zawsze "włapuję" z nich coś dla siebie.
              Pa Tralalumpku

              • tralalumpek dziekuje za mile slowa)))/nt 16.05.04, 10:03

          • smellsliketen Re: Pytanie o .... odwagę na plaży 14.05.04, 12:25
            Droga Żanko!
            Bo wiedzisz znów wraca temat co wypada 30- latce,
            Otóż mam prawie 30-lat, opalam się w stringach,
            Nie ma już teraz 30- latek, którym coś wypada lub nie
            To jakieś stare naleciałości sprzed wieku,
            Dzisiaj 30-latka ma figurę nie różniącą się wiele od 19-latki, jeśli o nią dba
            i na szczęście 30 lat to początek życia a nie jego koniec.
            Skóra 30-latki niewygląda gorzej niż 19-latki, wręcz przeciwnie, jeśli się dba
            o siebie. Na plazy widziałam takie nastoletnie dzieczyny, które z zazdrością
            szeptały do siebie na mój widok, objadając się hamburgerami i ukrywając obfite
            uda pod ręcznikiem.
            Jesteś młoda, zgrabna i korzystaj z życia, a twój mąż, niech zgrzyta z
            zazdrości zębami, nic tak nie dziala mobilizująco na meża jak spojrzenia
            uznania innych panów,
            Ostatnio kupiłam piękny strój Atlantica, w czerwonym kolorze, i ...jest bardzo
            odważny, juz się nie mogę doczekać kiedy wyjdę w nim na basen lub na plażę.
          • kochanica.francuza Re: Pytanie o .... odwagę na plaży 14.05.04, 20:04
            Gość portalu: Żanka napisał(a):

            > Trochę mnie nie o tym pisałam.
            wiem, ale na temat ci nie odpowiem, bo nie podobają mi się stringi nawet pod
            spodniami.

            Z. Po prostu nie chcę nikomu psuć
            > urlopu świeceniem prawie gołym siedzeniem przed oczami.
            Mnie zepsujesz na pewno! choćbyś miała najpiękniejszą skórę na wschód od
            Greenwich! uważam, że nie powinno się pokazywać prawie gołej d...na plaży,choćby
            najpiękniejszej.


            > A co do męza - to jak dla mnie moze być taki jaki jest, jakos mniej sie
            > zastanawiam czy aby nie podrywa koleżanek w pracy gdy ciągle szuka czegoś do
            > jedzenia w domu ;-)
            Hehe, jak to dobrze,że jestem panną!te dylematy mnie omijają! a swoją drogą
            uważam,że to upokarzające zastanawiać się nad każdym gramem tłuszczu i każdą
            nierównością skóry kobiecej, podczas kiedy panom kultura pozwala misiowacieć do
            woli.
            • blinski Re: Pytanie o .... odwagę na plaży 14.05.04, 21:28
              e tam, nie słuchaj jej:)
              kochanica ma strasznie restrykcyjne podejście do mody, a to nikomu i niczemu
              nie wychodzi na zdrowie (na pewno gołej pupie, która jeśli ładna to i miło jest
              ją oglądać nawet w maksymalnych wrzynach:) choć ja osobiście preferuję tangi).







              --


              - wiesz co, po wysłuchaniu twojej argumentacji
              dochodzę do wniosku, że ty jednak udajesz.
              - taa, niby kogo!?
              - homo sapiens.
              - sam jesteś pedał!
              • kochanica.francuza Re: Pytanie o .... odwagę na plaży 14.05.04, 23:23
                blinski napisał:

                > e tam, nie słuchaj jej:)
                > kochanica ma strasznie restrykcyjne podejście do mody,

                chwileczkę kolego blinski
                podobno mamy demokrację i wolno mi mieć jakie chcę
                czy może żyjemy w jakimś kryptototalitaryzmie, który niechęć do stringów surowo
                karze?
                • blinski Re: Pytanie o .... odwagę na plaży 14.05.04, 23:48
                  ee tam, daj spokój. pisząc 'nie słuchaj jej' było dla mnie jasne, że z
                  kontekstu będzie można wywnioskować, że to po pierwsze nie jest 100%-owo
                  poważnie, po drugie raczej w formie rady:) - nie nakazu. jedyną karą dla ciebie
                  za nieuznawanie stringów jaką dopuszczam jest nieposłuchanie cię i ich
                  noszenie;).
                  pozd.




                  --


                  - wiesz co, po wysłuchaniu twojej argumentacji
                  dochodzę do wniosku, że ty jednak udajesz.
                  - taa, niby kogo!?
                  - homo sapiens.
                  - sam jesteś pedał!
                  • kochanica.francuza Re: Pytanie o .... odwagę na plaży 14.05.04, 23:50
                    blinski napisał:

                    > ee tam, daj spokój. pisząc 'nie słuchaj jej' było dla mnie jasne, że z
                    > kontekstu będzie można wywnioskować, że to po pierwsze nie jest 100%-owo
                    > poważnie, po drugie raczej w formie rady:) - nie nakazu. jedyną karą dla ciebie
                    >
                    > za nieuznawanie stringów jaką dopuszczam jest nieposłuchanie cię i ich
                    > noszenie;).
                    > pozd.
                    >
                    >
                    > wiem że nie było ale z tymi stringami coś jest na rzeczy
                    za ich nielubienie spotykają mnie kary "społeczne"
                    >
                    > --
                    >
                    >
                    > - wiesz co, po wysłuchaniu twojej argumentacji
                    > dochodzę do wniosku, że ty jednak udajesz.
                    > - taa, niby kogo!?
                    > - homo sapiens.
                    > - sam jesteś pedał!
                    • blinski Re: Pytanie o .... odwagę na plaży 15.05.04, 00:05
                      ja bym się tam nie przejmował, własne zdanie i gust trzeba mieć, choćbym nawet
                      zupełnie cię nie rozumiał;).
                      ale widzę że zaczynają te stringi na ciebie działać jak płachta na byka:)..




                      --


                      - wiesz co, po wysłuchaniu twojej argumentacji
                      dochodzę do wniosku, że ty jednak udajesz.
                      - taa, niby kogo!?
                      - homo sapiens.
                      - sam jesteś pedał!
                      • kochanica.francuza Re: Pytanie o .... odwagę na plaży 15.05.04, 18:31
                        blinski napisał:

                        > ja bym się tam nie przejmował, własne zdanie i gust trzeba mieć, choćbym nawet
                        > zupełnie cię nie rozumiał;).
                        typowo męski egocentryzm. nie tylko z Twojej strony mnie spotykają

                        > ale widzę że zaczynają te stringi na ciebie działać jak płachta na byka:)..
                        to ciekawe, bo jestem Rak;-)
                        >
                        >
                        >
                        >
                        > --
                        >
                        >
                        > - wiesz co, po wysłuchaniu twojej argumentacji
                        > dochodzę do wniosku, że ty jednak udajesz.
                        > - taa, niby kogo!?
                        > - homo sapiens.
                        > - sam jesteś pedał!
                        • blinski Re: Pytanie o .... odwagę na plaży 15.05.04, 19:25
                          nie wiem o co ci chodziło z tym egocentryzmem.. przyznałem, że nie rozumiem
                          twojego zdania i smaku, ale toleruję a nawet w pełni popieram jego obronę i nie
                          uginanie się pod naporem grupy ludzi mającej poglądy nawet skrajnie różne..
                          gdzie ty się w tym dopatrzyłaś złej woli..?
                          pozd;).
      • staua Re: Pytanie o .... odwagę na plaży 14.05.04, 23:09
        W Rumunii wszystkie dziewczyny nosza na plazy stringi. A w Szwajcarii i w
        Niemczech topless sa na basenie kobiety w kazdywm wieku. Wszystko zalezy od
        Twojej odwagi i widzimisie, IMHO.
        • envi Re: Pytanie o .... odwagę na plaży 14.05.04, 23:30
          a czy widać po tobie że masz 50 lat i jesteś babcią trójki wnucząt która
          wykarmiła swą piersią 7 dzieci?
          • anula36 Re: Pytanie o .... odwagę na plaży 15.05.04, 00:08
            no wlasnie nie widzaac po niej:)
            Dziewczyno wskakuj w stringi i swiec czym sie da, poki na to czas, po 50-tce
            mzo ejuz nie byc tak apetycznie.
      • conena Re: Pytanie o .... odwagę na plaży 15.05.04, 21:50
        nie chce mi sie czytac calosci, ale czy masz na czole wytatuowane, ze masz
        trzydziestke? jesli dobrze sie czujesz w stringasach, to dlaczego nie moglabys
        nosic?
        chyba ze jestes z tego typu kobiet, ktore wazac 50 kg przy wzroscie 175 cm
        kokietuja otoczenie tekstami typu "ale ja jestem gruba, buu". to wtedy sama
        doskonale wiesz, ze tak naprawde mozesz nosic co ci sie podoba:)
        • a19a24 Re: Pytanie o .... odwagę na plaży 16.05.04, 09:43
          Ja mam 20 lat i jestem raczej staroświecka. Moim zdaniem kobieta nie musi sie
          obnażać, żeby zwrócić na siebie uwagę. Czy żeczywiście tak cudnie wygląda
          odkryty cały tyłeczek... Chodzenie bez stanika jeszcze gorzej. Tam skóra jest
          delikatna i słońce tylko ją postarzeje, więc lepiej ją chronić przed
          przedwczesną starością. Poza tym jestem zazdrosna i nie podoba mi się jak jakaś
          kobieta wypina się na mojego narzeczonego (jak Wy byście się czuły?) A facet
          jaki by nuie był zawsze spojrzy. Niedługo to wogóle niech wszyscy na golasa
          latają...zaraz na mnie naskoczycie, ale trudno. Poprostu czasem lepiej jest
          założyć więcej niż mniej, ale niestety teraz jest na odwrót (co widać w
          teledyskach mtv o 12 w południe i na ulicy)
          • tralalumpek Re: Pytanie o .... odwagę na plaży 16.05.04, 09:57
            a19a24 napisała:

            > Ja mam 20 lat i jestem raczej staroświecka. Moim zdaniem kobieta nie musi sie
            > obnażać, żeby zwrócić na siebie uwagę.



            ************** a kto tutaj pisze o zwracaniu uwagi na siebie? ja idac na basen,
            ide sie poopalac i poplywac , inaczej mowiac ide dla siebie a nie po to zeby
            ktos na mnie zwracal uwage czy szokowac wygladem bo to przyspiesza opalanie





            Czy żeczywiście tak cudnie wygląda
            > odkryty cały tyłeczek... Chodzenie bez stanika jeszcze gorzej. Tam skóra jest
            > delikatna i słońce tylko ją postarzeje, więc lepiej ją chronić przed
            > przedwczesną starością.


            *********** rzecz gustu i wygladu



            Poza tym jestem zazdrosna i nie podoba mi się jak jakaś
            >
            > kobieta wypina się na mojego narzeczonego (jak Wy byście się czuły?) A facet
            > jaki by nuie był zawsze spojrzy. Niedługo to wogóle niech wszyscy na golasa
            > latają...zaraz na mnie naskoczycie, ale trudno.



            ******** mysle ze zaklejenie plasterm oczu narzeczonemu a najlepiej wydlubanie
            mu ich jest najlepszym zabezpieczeniem przed jego spojrzeniami na inne i lekiem
            na zazdrosc





            Poprostu czasem lepiej jest
            > założyć więcej niż mniej, ale niestety teraz jest na odwrót (co widać w
            > teledyskach mtv o 12 w południe i na ulicy)



            ********** czasami rzeczywiscie lepiej jest zalozyc wiecje niz mniej ale nie
            zawsze
          • blinski Re: Pytanie o .... odwagę na plaży 16.05.04, 11:12
            oczywiście że czasem lepiej jest założyć więcej niż mniej, ale to na pewno nie
            tyczy się plaży ani teledysków mtv:) zgodzę się, że na przykład na bankiet czy
            choćby wykład na uczelni nie wypada wpaść w krótkich szorcikach (btw które
            bardzo lubię:)) albo w zawiązanej na brzuchu koszulce.
            ŁADNY tyłeczek wygląda prześlicznie prawie cały obnażony:) a BRZYDKI brzydko;
            tyle że na te brzydkie nie muszę patrzeć.
            a twój pogląd, że kobieta nie musi się obnażać by zwrócić na siebie uwagę nie
            jest staroświecki - kobiety które więcej ukazywały od zawsze wzbudzały
            zaiteresowanie facetów; co nie znaczy że nie nie da się tego zainteresowania
            wzbudzić inaczej, np. szeroko rozumianą inteligencją (a najlepiej i tym, i
            tym:)).
            a z chorobliwą zazdrością nie żyje się zbyt wygodnie.. starałbym się to
            opanować.


            dodam jeszcze coś od siebie, już nie tyczącego się bezpośrednio a19a24.
            rozumiem, że kobieca część tego forum lubi często używać argumentu, że to co
            zakryte jest bardziej tajemnicze; i w pełni się z tym argumentem zgadzam.
            jednak większość z nich w ogóle nie rozumie o co w tym chodzi!
            bycie bardziej tajemniczym nie polega np. na założeniu zabudowanych gaci
            zamiast stringów, noszeniu wielkiego swetra zamiast obcisłego i dopasowanego
            czy worowatej spódnicy do kostek zamiast mini.
            chodzi głównie o to, by zasłonić te sfery ciała, które są dostępne jedynie dla
            wybranego (-ych), lecz nie zasłaniać wszystko! to nie czyni kobiety tajemniczą,
            tylko nieatrakcyjną.
            i tak np. dużo lepiej i kusząco wygląda na plaży dziewczyna w kostiumowych
            stringach (lub jeszcze lepiej wyciętych tangach, moich ulubionych:))
            przewiązana w talii sarongiem, niż zabudowanych gaciorach zasłaniających całe
            pośladki; najapyteczniej wygląda też mały plażowy staniczek, dwa trójkąciki
            (najlepiej zawiązyany na szyi) - lepiej zarówno od utwardzanego staniora, jak i
            od topless!
            zakryte tyle ile trzeba i nic więcej (+ kompleksy ograniczone do mnimum:)) - to
            jest właśnie to;).
            • kochanica.francuza Re: Pytanie o .... odwagę na plaży 16.05.04, 12:18
              iż zabudowanych gaciorach zasłaniających całe
              > pośladki; najapyteczniej wygląda też mały plażowy staniczek, dwa trójkąciki
              > (najlepiej zawiązyany na szyi) - lepiej zarówno od utwardzanego staniora, jak i
              > wiesz blinski...taki drobiazg...w taki stanik nie każdy biust się mieści...
              • blinski Re: Pytanie o .... odwagę na plaży 16.05.04, 12:24
                e tam, wystarczy elastyczny przywierający materiał i odpowiedznio większe
                trójkąciki:)
                choć inna sprawa z dostaniem takiego..:/




                --


                - wiesz co, po wysłuchaniu twojej argumentacji
                dochodzę do wniosku, że ty jednak udajesz.
                - taa, niby kogo!?
                - homo sapiens.
                - sam jesteś pedał!
                • kochanica.francuza Re: Pytanie o .... odwagę na plaży 16.05.04, 13:32
                  blinski napisał:

                  > e tam, wystarczy elastyczny przywierający materiał i odpowiedznio większe
                  > trójkąciki:)
                  > choć inna sprawa z dostaniem takiego..:/
                  >
                  >
                  > kostiumy na większe biusty mają i miały do dziś wszyte fiszbiny
                  jak myślisz blinski - po co? na złość facetom?
                  nie, po prostu duży biust często sam się nie trzyma
                  tak też nie trzymałby się w tych trójkącikach
                  >
                  > --
                  >
                  >
                  > - wiesz co, po wysłuchaniu twojej argumentacji
                  > dochodzę do wniosku, że ty jednak udajesz.
                  > - taa, niby kogo!?
                  > - homo sapiens.
                  > - sam jesteś pedał!
                  • blinski Re: Pytanie o .... odwagę na plaży 16.05.04, 13:48
                    no wiesz, nie wiedziałem o JAK dużym biuście mówisz.. mi osobiście fiszbiny nie
                    przeszkadzają, chodziło mi bardziej jak najmniej ukrywający model,
                    niekoniecznie o te trójkąciki.
                    • kochanica.francuza Re: Pytanie o .... odwagę na plaży 16.05.04, 13:53
                      blinski napisał:

                      > no wiesz, nie wiedziałem o JAK dużym biuście mówisz.. mi osobiście fiszbiny nie
                      >
                      > przeszkadzają, chodziło mi bardziej jak najmniej ukrywający model,
                      > niekoniecznie o te trójkąciki.
                      mam ok.100 w biuście i 75 pod nim
                      • blinski Re: Pytanie o .... odwagę na plaży 16.05.04, 15:09
                        a-ha..:)
                        jeśli tak, to chyba nie ma się co przejmować o to byś wyglądała seksownie (choć
                        jak wiem nie za bardzo ci na tym zależy:)).
                        • kochanica.francuza Re: Pytanie o .... odwagę na plaży 16.05.04, 15:39
                          blinski napisał:

                          > a-ha..:)
                          > jeśli tak, to chyba nie ma się co przejmować o to byś wyglądała seksownie (choć
                          >
                          > jak wiem nie za bardzo ci na tym zależy:)).

                          ale przynajmniej upada mit płaskich jak deska feministek.hehe;-)
                          >
                          >
                          >
                          >
                          • Gość: Klara Re: Pytanie o .... odwagę na plaży IP: *.crowley.pl 16.05.04, 16:01
                            Jeszcze wczoraj uchodziłaś na forum za lekko ociężałą, a dzisaij już za seksowną mimo woli...:)
                            Jak Ty to robisz..tylko pozazdrościć..:)))
                            • kochanica.francuza Re: Pytanie o .... odwagę na plaży 16.05.04, 20:06
                              Gość portalu: Klara napisał(a):

                              > Jeszcze wczoraj uchodziłaś na forum za lekko ociężałą, a dzisaij już za seksown
                              > ą mimo woli...:)
                              > Jak Ty to robisz..tylko pozazdrościć..:)))
                              Spytaj płeć przeciwną hehe.;-)
                              To mi przypomina historyjkę o jednym facecie,który spotkał się z dziewczyną,bo
                              twierdziła,że ma duży biust i niebieskie oczy.
                              Na miejscu okazało się - co za szok!;-) co za tragedia!;-),że ma ona okulary i
                              waży 90 kg.
                              No cóż...okulary nie zmieniają koloru oczu ;-)(wiem bo sama noszę,a że mam
                              jaskrę,to nie mogę soczewek),a przy 90 kg z pewnością miała duży biust.

            • a19a24 Re: Pytanie o .... odwagę na plaży 16.05.04, 13:05
              Tak, z zazdrością jest ciężko, ale staram się opanowywać. A jeśli chodzi o to,
              ze facet się gapi... ok, tylko są pewne granice. Mi jest nieprzyjemnie kiedy
              jadę nad morze, a koło mnie rozwala się naga niemka lub młoda, biuściasta
              greczynka i wkłada sobie między pośladki korek żeby od wewnątrz też sobie
              opalić;)
          • kochanica.francuza Re: Pytanie o .... odwagę na plaży 16.05.04, 12:19
            a19a24 napisała:

            > Ja mam 20 lat i jestem raczej staroświecka. Moim zdaniem kobieta nie musi sie
            > obnażać, żeby zwrócić na siebie uwagę. Czy żeczywiście tak cudnie wygląda
            > odkryty cały tyłeczek... Chodzenie bez stanika jeszcze gorzej. Tam skóra jest
            > delikatna i słońce tylko ją postarzeje, więc lepiej ją chronić przed
            > przedwczesną starością. Poza tym jestem zazdrosna i nie podoba mi się jak jakaś
            >
            > kobieta wypina się na mojego narzeczonego (jak Wy byście się czuły?) A facet
            > jaki by nuie był zawsze spojrzy. Niedługo to wogóle niech wszyscy na golasa
            > latają...zaraz na mnie naskoczycie, ale trudno. Poprostu czasem lepiej jest
            > założyć więcej niż mniej, ale niestety teraz jest na odwrót (co widać w
            > teledyskach mtv o 12 w południe i na ulicy)


            Zgoda,zgoda,zgoda! Nie słuchaj trampka, taka niby kobieta z klasą,a przysr...Ci
            prostacko.
      • Gość: kobra Re: Pytanie o .... odwagę na plaży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.04, 18:46
        mnie się nie podobają kobiety w stringach na plaży-nie widzę sensu żeby już wo
        góle coś zakładać -po co wchodzące w tyłek sznurki
        • blinski Re: Pytanie o .... odwagę na plaży 16.05.04, 19:09
          i właśnie to miałem na myśli pociągajacym ukrytym elemencie - cobra jak widać
          zupełnie tego nie uznaje, jest tylko czarne i białe.
          na naszych plażach akurat jest względny luzik, ale jak ktoś musi konicznie
          jechać do trendi kurortu, to niech się nie dziwi;)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka