cafem
03.09.11, 14:25
Babki, pomóżcie.
W ostatniej chwili odelegowano mnie z pracy na superhiperelegancką konferencję z prezesami banków i tym podobnymi szychami.
Co na siebie założyć???
Na pewno obowiązuje klasyka, a ja taki trochę buntownik jestem. Do biura zawsze przemycę jaki warkoczyk we włosach lub czerwone serce na szyi na rzemykach, ale tutaj się toto nie nada;) Do sztywnej elegancji mnie bardzo daleko!
Mam zabójcze czarne klasyczne szpilki w najlepszym gatunku, torebkę też mam pierwsza klasa, więc tu nie ma problemu. Ale co z ciuchami?
W zestawie klasyczna spódnica + klasyczna koszula + klasyczna marynarka wyglądam źle, 'zabudowanie' i nieproporcjonalnie. Jestem niska, z może jednym niepotrzebnym kilogramem w biodrach i średnimi cyckami + wysokie ramiona, jakbym miała poduszki na stałe pod skórą wmontowane:)
Nadrabiam szczupłymi ramionami, dobrymi nogami i długą szyją.
Najlepiej wyglądam w prostych nieprzekombinowanych zestawach smart casual: obcasy, spódnica przed kolano + zwykły biały podkoszulek lepszego gatunku + ciekawa biżuteria/porządny lekki sweter z merynosów. Lub w prostych gładkich klasycznych sukienkach przed kolano, o lekko zarysowanej talii (nie obcisłych).
Czy sukienka się nada na taką całodniową imprezę? Jeśli tak, macie pomysł czego w ogóle w sklepach szukać?
A jeśli nie, co zrobić z taką sylwetką i jakich krojów szukać?