cherry-cherry
05.05.12, 23:04
Robiac wiosenne porzadki w niezbyt uczeszczanej szafie znalazlam taka oto stara zapomniana satynowa marynarke Sinequanone. Kupilam ja chyba z 15 lat temu, zaczyna wiec juz powoli nabierac statusu vintage ;))) I tak sie zastanawiam, czy nie dac jej drugiej mlodosci i nie ponosic jej jeszcze troche, do ciemnych dzinsow rurek, do czarnych spodni cygaretek itp. Np. ze zmarszczonymi rekawami, zeby wygladala bardziej na czasie. Kolor tej marynarki jest stalowo-szary z lekka domieszka blekitu. Dodam jeszcze tylko, ze satyna nie jest taka poscielowo (czy bielizniano) gladka, tylko lekko chropowata.
Co sadzicie? Nosic, czy wywalic? Kroj nie jest za bardzo demodé waszym zdaniem? Dzieki za sugestie.
A oto i ona :
fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3106142,2,1,photo4.html