tematmoda 31.01.15, 15:54 Jakie widziałyście ostatnio? Z zauważonych w tym tygodniu na ulicy - rajstopy pod dżinsami z dziurami. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aqua48 Re: fashion faux pas 31.01.15, 17:32 tematmoda napisał(a): > Jakie widziałyście ostatnio? Z zauważonych w tym tygodniu na ulicy - rajstopy p > od dżinsami z dziurami. Przecież zimno jest... Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: fashion faux pas 01.02.15, 19:33 aqua48 napisała: > tematmoda napisał(a): > > > Jakie widziałyście ostatnio? Z zauważonych w tym tygodniu na ulicy - rajs > topy p > > od dżinsami z dziurami. > > Przecież zimno jest... Dlatego należy nosić dżinsy bez dziur. :-P Odpowiedz Link Zgłoś
kika.1986 Re: fashion faux pas 02.02.15, 08:40 nie na ulicy, ale na wigilii firmowej - silikonowe ramiaczka udajace ze ich nie ma. DRAMAT, kika *** szafa-kiki.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
5th_element Re: fashion faux pas 02.02.15, 11:35 hehe u mnie panie w powyższych okolicznościach przyrody paradowały w siateczkowych rajtach a'la córka rybaka, do tego buty na platfornie ok 4 cm z podeszwą bijącą po oczach. Nie, nie był to loubutin. Odpowiedz Link Zgłoś
mim_maior Re: fashion faux pas 02.02.15, 15:13 Tu by trzeba jednak ustalić, czy mówimy o fopach modowych (że rajstop pod dżinsy się nie nosi, że dziurawe spodnie już nie enwog, że rajstopy w ogóle są teraz niefeszyn itp.), czy też mówimy o fopach dotyczących zasad ubierania się (tu problemu nie ma - dziurawym ubraniom mówimy stanowcze i zdecydowanie "raczej nie"). Fopy modowe i te drugie będą więc kompletnie inne. A przy tym fopa modowa może być całkiem poprawnym klasycznym zestawem (np. rękawiczki i buty w jednym kolorze), natomiast fopa drugiego typu (nie wiem jak ją nazwać) będzie całkiem modna - na przykład sportowe buty do wieczorowej sukni :D Nie wiem, czy coś nie namieszałam... Moda to dziś niemal fizyka kwantowa i strach coś napisać, żeby nie wyjść na ignoranta. Odpowiedz Link Zgłoś
tematmoda Re: fashion faux pas 02.02.15, 16:47 Fizykę kwantową chociaż łatwo zdefiniować :) Są takie nieśmiertelne już faux pas jak białe kozaki z czarną podeszwą, jasne spodenki zakładane na grube rajstopy, czy czarny stanik pod białą bluzkę... Widać to na co dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus czarny stanik 02.02.15, 21:32 nie jest wtopą. Tak się nosi od Pulp fiction, ile to już lat! Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: czarny stanik 02.02.15, 22:44 znana.jako.ggigus napisała: > nie jest wtopą. Tak się nosi od Pulp fiction, ile to już lat! Eee tam. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus ano tak się nosi. Mało tego w uroczej książce, 02.02.15, 22:46 reklamowanej w GW, jak zostać paryżanką, też polecanmo noszenie czarnego stanika pod białą koszulę. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Żeby zostać paryżanką, należy 02.02.15, 22:59 przeprowadzić się do Paryża. :-P Natomiast wypociny GW mieszczą się w kategorii "jak sobie Polka wyobraża bycie Francuzką". Sesje zdjęciowe ("Paryski szyk") i książki tego typu pojawiają się co jakiś czas i niewiele mają z paryżankami wspólnego. Prawdę mówiąc, działania odwrotne ("Jak sobie Francuz wyobraża Polaka, Włoch Greka, [ i tak dalej, wpisać dowolne dwie narodowości]) dają równie absurdalne efekty. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus ta książkan napisana przez Francuzki, 02.02.15, 23:02 jest zabawna. To taki poradnik z przymrużeniem oka, dystansem i lekkością. Paryżanką, jak zapewniają autorki, można być wszędzie. I jak przypominam, zalecają czarny stanik. Wg mnie to fajnie wygląda, sama tak nosiłam i chyba znowu zacznę. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: ta książkan napisana przez Francuzki, 02.02.15, 23:04 znana.jako.ggigus napisała: > jest zabawna. To taki poradnik z przymrużeniem oka, dystansem i lekkością. Uch. Tym razem ja się wygłupiłam (nie znoszę słowa "wtopić"). > Paryżanką, jak zapewniają autorki, można być wszędzie. > I jak przypominam, zalecają czarny stanik. Trudno, niech zalecają. Nie uznam czarnego stanika do białej bluzki, choćby mi go zalecała sama Carla Bruni. :-P Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus nie musisz 02.02.15, 23:07 to nie jest zbiór obowiązujących przepisów. A jakie są Twoje ulubione wpadki? Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: nie musisz 02.02.15, 23:42 znana.jako.ggigus napisała: > to nie jest zbiór obowiązujących przepisów. > A jakie są Twoje ulubione wpadki? No wiesz, z tego, co piszesz, to ja nie wiem, co jest wpadką, bo celowo nie nadążam za modą. Modne odrosty, modne kolory flu-o-res-cen-cyj-ne (koniecznie pisane przez pisma modowe jako "fluo", żeby czytelniczki się nie przemęczyły) - ależ po co za tym nadążać? Ulubione? To, co mi się nie podoba, nie może być ulubione. To tak jakbyś pytała, jakie są moje ulubione paskudne potrawy. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus pytanie o ulubione wpadki ma 03.02.15, 14:12 podtekst i kontekst ironiczny. Jak dziurawe i dzinsy. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: pytanie o ulubione wpadki ma 03.02.15, 17:32 znana.jako.ggigus napisała: > podtekst i kontekst ironiczny. Jak dziurawe i dzinsy. Hm, w takim razie moim ulubionym przypadkiem są zaniedbane chłopy. Oraz dresiarze. Nic się jako wpadka nie kwalifikuje, ale jako się rzekło, nie znając kodów mody, nie mogę rozpoznać wpadek. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus wtopa to dla mnie 02.02.15, 21:34 natuarlne futa i kurtki puchowe, kołnierze z prawdziwym futrem (świadomie lub nie), jedwab. A to o czym piszecie, to kwestia gustu. Rajstopy pod spodniami w zimie są normalne. A jak ktoś nosi podnie z dziurami, to lepiej, że założ rajstopy i nie zmarznie. Wtopa to dla mnie bliźni wypatrujący wtopy u innych. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Wypatrywanie? To to są krasnoludki? 02.02.15, 22:18 Bo u człowieka normalnej wielkości źle zestawione elementy stroju SAME RZUCAJĄ SIĘ W OCZY, nie trzeba ich "wypatrywać". Zwłaszcza ubrania fluo-a-dalej-tak-to-strrrrrasznie-trudno-wymówić :-PPPP (fluorescencyjne). Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus znaczenie słowa wypatrywać 02.02.15, 22:33 1. «uważnie patrząc, znaleźć coś lub kogoś» 2. wypatrywać «czekać na kogoś lub na coś z niecierpliwością» Chyba źle interpretujesz znaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick No otóż to! 02.02.15, 22:43 Jeśli NAPRZECIWKO MNIE lezie osoba w podartych dżinsach, to one RZUCAJĄ SIĘ W OCZY. Nie muszę PATRZEĆ UWAŻNIE i nie czynię tego. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: No otóż to! 02.02.15, 22:46 Co innego, gdyby: a) owe dżinsy nosił krasnoludek; b) zauważyłabym u tej osoby nie dżinsy, ale coś mniej rzucającego się w oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus podarte dżinsy to najczęściej element 02.02.15, 22:48 tzw. stylizacji. W ten sposób rozumując, wszystko rzuca się w oczy i nic. Ja miałam na myśli krytykowanie wyglądu innych. Można pomyśleć sobie, owszem, ale żeby od razu informować otoczenie o efektach pracy mózgu? Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick ależ ggigusie! 02.02.15, 22:54 znana.jako.ggigus napisała: > tzw. stylizacji. W ten sposób rozumując, wszystko rzuca się w oczy i nic. (W ten sposób rozumując, możemy dojść do wniosku, że wszystko rzuca się w oczy. W zdaniu z imiesłowem współczesnym jest jeden podmiot). Bo właściwie tak jest. Każdy jakoś wygląda i każdy się rzuca. Mnie się podarte dżinsy rzucają bardziej niż całe. > Ja miałam na myśli krytykowanie wyglądu innych. Ależ ggigusie, jak mogłaś! Przenigdy nie krytykuję głośno innych na ulicy i walczyłam na forum z tym zjawiskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus ale rzucają się w oczy elementy 02.02.15, 23:00 niepasujące. A te podarte dżinsy rzadko takie są. Mnie - jeśli już - czasem rzuca się w oczy, że niektórzy ludzie psują sobie sylwetki niedobraną odzieżą. Drobna kobieta w spodniach i marynarce np. Ale pozostałość to z czasów, kiedym była ekspedientką w butiku i patrzyłam na pracę mojej szefowej. Rzadko się we mnie odzywa. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: ale rzucają się w oczy elementy 02.02.15, 23:03 znana.jako.ggigus napisała: > niepasujące. A te podarte dżinsy rzadko takie są. Możliwe. Zatem tobie się nie rzucają, ale mnie tak. Weź mi nie tłumacz, co mi się w oczy rzuca. :-P Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus nie tłumaczę, ale zwracam uwagę. 02.02.15, 23:10 Skupiasz się na rzeczach dobranych tak celowo. np kiedyś odrosty były fuj, teraz nie, bo jest moda na naturalność. Mało tego wiele kobiet, w tym ja, farbuje sobie włosy na ciemny blond, a na to wali jasne pasemka. Plus potem ciemne odrosty. Mało kogo to razi, a raczej wszyscy są zaskoczeni, bo myślą, że jestem naturalną blondynką, rozjaśnioną słońcem. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick eee tam 02.02.15, 23:39 znana.jako.ggigus napisała: > Skupiasz się na rzeczach dobranych tak celowo. No to co? Wolno mi. Ile byś nie tłumaczyła, to jest MOJA uwaga i ona się skupia na tym, na czym chce, a nie na tym, na czym Twoja. > np kiedyś odrosty były fuj, teraz nie, bo jest moda na naturalność. Mało tego w > iele kobiet, w tym ja, farbuje sobie włosy na ciemny blond, a na to wali jasne > pasemka. Plus potem ciemne odrosty. Mało kogo to razi, a raczej wszyscy są zask > oczeni, bo myślą, że jestem naturalną blondynką, rozjaśnioną słońcem. Trochę to skomplikowane, musiałabym zobaczyć. Jest moda na odrosty? Pukam się w głowę. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: eee tam 02.02.15, 23:51 heh, widzę, że jestem modna a to dlatego, że farba z amoniakiem podniszczyła mi włosy, więc postanowiłam nie robić odrostów i czekam, aż mi odrosną włosy w naturalnym kolorze ale różnica jest bardzo widoczna, czy modne są tylko takie subtelne różnice między włosem a odrostem? a poza tym jak by modne nie było, i tak mi się nie podoba, stoję na stanowisku, że widoczne odrosty są fuj, a dresu na ulicę nie nosi się, choćby wszystkie trendsetterki razem zrobiły Marsz W Dresach i Szpilkach :-) Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus roznica zawsze jest widoczna 03.02.15, 09:10 im dluzszy odrost, tym latwiej sie przyzwyczaic. Zawsze mozesz zafarbowac odrosty farba z mniejsza iloscia amoniaku. Albo odzywic wlosy. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick a to zależy 03.02.15, 17:34 ja mam obecnie włosy naturalnie dość ciemne, a ufarbowane na blond. Co innego, jeśli sobie farbujesz o ton albo dwa jaśniej. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus ja mam też ciemne włosy 03.02.15, 21:37 tyle że odrosty farbuję farbami z drogerii i stężenie amoniaku pozwala mi na nieco ciemniejszy, naturalny odcień. Ty chyba użyłaś solidnego rozjaśniacza. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: ja mam też ciemne włosy 04.02.15, 00:57 znana.jako.ggigus napisała: > tyle że odrosty farbuję farbami z drogerii i stężenie amoniaku pozwala mi na ni > eco ciemniejszy, naturalny odcień. > Ty chyba użyłaś solidnego rozjaśniacza. Prawdopodobnie najsolidniejszego z dotychczas stosowanych - śmierdział na pół dzielnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: troche przesasadzasz:) 04.02.15, 18:56 znana.jako.ggigus napisała: > pierwszy raz na blond? A skąd! Zresztą wiele lat byłam naturalną blondynką i miałam z głowy. Wiele razy farbowałam się na blond, ale nigdy farba tak nie śmierdziała ani też żadna farba nie podniszczyła mi włosów. Włosy mam bardzo mocne, bardzo sztywne i trudno je zarówno ułożyć, jak zniszczyć. Akurat ta fryzjerka miała takie farby i rzeczywiście, pierwszy raz się zetknęłam z farbą tak straszliwie śmierdzącą. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus hm to bylas 05.02.15, 08:42 naturalna blondynka, czy tez masz ciemne wlosy? Nie wierze w historie - wlosy mi sciemnialy po farbowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Włosy mi ściemniały BEZ farbowania 05.02.15, 17:40 znana.jako.ggigus napisała: > naturalna blondynka, czy tez masz ciemne wlosy? > Nie wierze w historie - wlosy mi sciemnialy po farbowaniu. Zauważ, że żyję już parę lat i przez te lata zdążyły mi ściemnieć. A szkoda. A naturalną blondynką byłam. Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus Re: Włosy mi ściemniały BEZ farbowania 06.02.15, 08:35 byc moze sciemnialy, ale nie od farbowania! Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Ggigusie, umiesz czytać? 06.02.15, 20:25 Weź przeczytaj dokładnie tytuł postu. Ten tytuł, w którym jest o ciemniejących włosach. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: fashion faux pas 03.02.15, 17:35 karolinake300 napisał(a): > Leginsy jako spodnie > legginsy Odpowiedz Link Zgłoś
maggi9 Re: fashion faux pas 05.02.15, 13:12 Kurtka sportowa/narciarska plus "elegancka" torebka. Ewentualnie podobny miks: kurtka j.w. plus skórzane oficerki i spódnica. Wszystko najlepiej zwieńczyć jakąś czapką narciarską. Płaszcz wełniany, bynajmniej nie sportowy, plus buty trekingowe. Odpowiedz Link Zgłoś
beverly1985 Re: fashion faux pas 08.02.15, 20:59 Adidasy do eleganckich spodni, Celują w tym panie w średnim wieku. Podobnie rażą mnie adidady do biurowej spódnicy- celują w tym niektóre panie u mnie w biurze, zwłaszcza te pochodzace z Holandii. Ponoć tam się tak nosi. Odpowiedz Link Zgłoś
maggi9 Re: fashion faux pas 09.02.15, 11:20 beverly1985 napisała: > Podobnie rażą mnie adidady do biurowej spódnicy- celują w tym niektóre panie u > mnie w biurze, zwłaszcza te pochodzace z Holandii. Ale one to noszą non stop? W biurze też? Czy przyjeżdżają do pracy na przykład na rowerze a potem obuwie zmieniają? Odpowiedz Link Zgłoś
znana.jako.ggigus heheh sama tak robie 09.02.15, 11:33 jazda na szpilkach to glupi pomysl Odpowiedz Link Zgłoś
lorelailee Re: fashion faux pas 09.02.15, 20:10 ja poszlam dzis psa wyprowadzic w spodniach od pizamy, to dopiero fopa bedzie jak mi kto fotkie pstryknal hue hue Odpowiedz Link Zgłoś
nastka53 Re: fashion faux pas 12.02.15, 12:54 Haha, codziennie wychodzę w piżamie, kozakach i kurtce puchowej, bo idę tak wcześnie na spacer z psem, że jestem zbyt śpiąca, żeby się przebierać :P Odpowiedz Link Zgłoś