zettrzy
27.10.04, 03:40
Ten czas kiedy sie usuwa stare ciuchy do Armii Zbawienia i lumpeksow ...
remanent butow. Tak, spodziewalam sie ze bedzie ich sporo, ale do jasnej
nieprzemakalnej, skad w mojej szafie tyle klapek?
Klapki na obcasach ... klapki plaskie ... klapki na koturnach. Bezowe,
kremowe, czarne - no dobra, te przynajmniej maja jakies zastosowanie w lecie
do pracy, ale te w panterke, przeciez nie wybieralam sie do Iraku ... te z
cieniutenienkich paseczkow, albo w jakies indyjskie hafty, czy ja to w ogole
nosilam ... tak, byly noszone, ale kiedy - no wlasnie, chyba z 5 lat temu ...
I tu nagle mialam objawienie historyczne. Przez ostatnie piec, moze szesc lat,
nie bylo zadnych innych letnich butow niz klapki, wiec stad ta kolekcja ...
ile razy chcialo sie kupic buty na lato byly tylko, wylacznie, ekskluzywnie, z
pominieciem wszystkich innych rodzajow, klapki, i to mniej wiecej we
wszystkich sklepach ...
O, moze tak na przyszla wiosne ktorys projektant sie zlituje i przywroci
jakies normalne sandalki, czy inne nieklapki, byle nie wiecej klapek, naprawde
mamy, przynajmniej ja mam, dosc takiej mody ...