Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    O reczach zbędnych i szpetnych.

    IP: 193.111.166.* 23.11.04, 14:03
    natchnął mnie temat o koszulach do spinek... Spinki przy mankietach lubię.
    Ale nie znoszę spinek do krawata: to jest okropny, zupełnie zbędny i trącący
    mocno "prowincją" detal (w tym miejscy nie mam oczywiście na mysli prowincji
    jako takiej, ale zbiór upodobań snobistycznych, kiczowatych i nowobogackich
    jakie zwykliśmy ty mianem okreslać). Spinkom do krawata mówię wyraźne: nie!

    Macie takie swoje "bziki"?
    Obserwuj wątek
      • madeleine7 Re: O reczach zbędnych i szpetnych. 23.11.04, 14:15
        Mój śp. wykładowca od negocjacji i bon tonu zawsze mawiał, że elegancki
        mężczyzna spinki do krawata kolekcjonuje ale ich nie nosi.psychologowie mówią o
        postrzeganiu w kręgach biznesowych faceta ze spinką jako kogoś o bazarowym
        guście.
        ja nie cierpię wąskich krawatów tzw.śledzi. podobno faceci noszacy takie są
        cyt.: agresywni seksualnie. dla mnie to w/w bazarowa elegancja...
        • Gość: autor Re: O reczach zbędnych i szpetnych. IP: *.bait.pl / *.bait.pl 23.11.04, 14:58
          śp. wykładowca z negocjacji czy chodzi o kogoś z sgh może ???
          • madeleine7 Re: O reczach zbędnych i szpetnych. 23.11.04, 15:04
            Tak, o Michała chodzi. jak widze kolega/koleżanka ze szkoły?

            Gość portalu: autor napisał(a):

            > śp. wykładowca z negocjacji czy chodzi o kogoś z sgh może ???
            • Gość: autor Re: O reczach zbędnych i szpetnych. IP: *.bait.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.04, 12:03
              tak kolega ze szkoły dokładnie
              • madeleine7 Re: O reczach zbędnych i szpetnych. 24.11.04, 12:18
                Gość portalu: autor napisał(a):

                > tak kolega ze szkoły dokładnie

                Taki co Michała pamięta czy tylko słyszał z opowiadań?
                • Gość: autor Re: O reczach zbędnych i szpetnych. IP: *.bait.pl / *.bait.pl 24.11.04, 15:10
                  niestety taki co go tylko z wyglądu kojarzy przyjemności bywania na zajęciach
                  niestety nie miałem...
                  • madeleine7 Re: O reczach zbędnych i szpetnych. 24.11.04, 15:12
                    żałuj. takich ludzi rzadko się spotyka.
      • Gość: Klara Re: O reczach zbędnych i szpetnych. IP: *.devs.futuro.pl 23.11.04, 14:20
        Mój śp.dziadek , który pozostawił mi kolekcję spinek do mankietów:)))) ,
        pozostawił też inne ciekawostiki. Myślę, że najlepsze są : ...podwiązki do
        skarpetek:)))))))
        Jest to jeszcze z czasów, kiedy skarpetki nie miały scigaczy i opadały więc
        dżentelmen zakładał w połowie łydki gumową podwiązkę ze spinką do sakarpetki,
        która ja podtrzymywala:))))
        Sorry, ale jak wyobrażam sobie faceta w tym eksponacie, to zbiera mi się na
        niezły ubaw...

        PS. Mam też gorset męski do smokingu:))))))))))
        • madeleine7 Re: Do Klary 23.11.04, 14:22
          Słuchaj a nie myślałaś o jakiejś wystawie tego spadku po dziadku? Ciekawe by to
          było :-)
          • Gość: Klara Re: Do Klary IP: *.devs.futuro.pl 23.11.04, 14:28
            Wiesz, za samodzielna wystawę się nie wezmę, bo to jednak zbyt
            nmało :)))))))))) Ale bardzo żałuję,że nie ma nigdzie w Polsce muzeum XIX-stego
            wieku .Wspomniane przeze mnie przedmioty mają własnie XIX-sto wieczny rodowód,
            okres ten bardzo mnie obchodzi w kulturze, bo czasem myslę sobie, że nigdy nie
            istniało tak wiele tak dziwnych pzredmiotów użytkowych , jak te z końca XIX i
            początku XX wieku ...I fajnie takie rzeczy poogladać po prostu :))) Np.
            widziałyście kiedyś takie sztuczne posladki zakładane pod sukienkę wlasnie pod
            koniec wieku :)))))) Ja nie, ale mam jedno zdjęcie , słynnie w rodzinie bo
            jakaś tam ciotka w stylu epoki ma pod spodem te "dowiazywane pośladki:))))))
            Cuda, moi państwo, po prostu cuda...Co tam nasze dzisiejsze push upy:))))
            • madeleine7 Re: Do Klary 23.11.04, 14:43
              To sie chyba nazywało tiurniura. taka poduszka na troczkach zawiazywana na
              tyłku, zeby nadać ksztalt sukni zgodny z obowiązującą modą. Jesli czytałaś
              kiedyś " Godzinę pąsowej róży" to tam jest wiele takich smaczków obyczajowych z
              1880 roku.
              a jeśli chodzi o przedmioty użytkowe to mnie zadziwia fakt jak niewiele sie
              zmieniło jeśli chodzi o parasolkę. ta sama technika, kształt i przeznaczenie.
            • Gość: Richelieu* Re: Do Klary IP: 195.117.90.* 23.11.04, 14:44
              pośladki? to zwykła tiurniura;)
              • Gość: Klara Re: Do Klary IP: *.devs.futuro.pl 23.11.04, 15:19
                Mój Boże, tiurniura to określenie fachowe :)))))) Pośladki brzmi bardziej po
                ludzku :))))))) Pozostanę zatem przy posladkach:)))
      • Gość: aghny_b Re: O reczach zbędnych i szpetnych. IP: *.238.97.108.adsl.inetia.pl 23.11.04, 16:18
        nie przepadam za klamrami do włosów typu "grzebień"
        wiem, że sa praktyczne ale z reguły mi się nie podobają...
        to już wolę zwykłe, proste spinki ;)
        • Gość: sangwinik Re: O reczach zbędnych i szpetnych. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 17:54
          drazni mnie w sumie wszelka meska bizuteria. toleruje tylko zegarki.
      • Gość: Poziomeczka Re: O reczach zbędnych i szpetnych. IP: *.chello.pl 24.11.04, 11:21
        Spinka do krawata to chyba potrzebna jest do przytrzymania krawata przy
        koszuli, jak się jest bez marynarki, by koniec nie wpadł komuś do kawy lub
        herbaty przy przychylaniu się nad biurkiem, hi hi :)
        • Gość: virtuallady Re: O reczach zbędnych i szpetnych. IP: *.vline.pl 24.11.04, 12:33
          Mój facet( który garnitury zakłada tylko od święta) bardzo sobie pluł w brodę,
          że nie pożyczył od ojca spinki do krawata, kiedy na weselu mojego kuzyna non
          stop maczał sobie krawat w sałatce z tuńczykiem.
          • Gość: marta Re: O reczach zbędnych i szpetnych. IP: 193.111.166.* 24.11.04, 14:09
            Gość portalu: virtuallady napisał(a):

            > Mój facet( który garnitury zakłada tylko od święta) bardzo sobie pluł w
            brodę,
            > że nie pożyczył od ojca spinki do krawata, kiedy na weselu mojego kuzyna non
            > stop maczał sobie krawat w sałatce z tuńczykiem.


            z opisanych przez Ciebie objawów wnioskuję, że miał po prostu za krótki krawat,
            lub stół był za nisko:)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka