Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Off topic - dajecie na Owsiaka?

    27.12.04, 23:42
    Wośp się zbliża wielkimi krokami...

    "Dzieciaki" potrzebują pomocy,a ja żądam sprawiedliwości medialnej.

    Pogódźmy te potrzeby.

    Daję sto nowych złotych polskich temu wolontariuszowi,który będzie umiał
    zdefiniować moją chorobę z podaniem podstawowych kryteriów (choroba niemedialna).

    Inaczej nie dam nawet 50 groszy.
    Obserwuj wątek
      • Gość: aga Re: Off topic - dajecie na Owsiaka? IP: *.toya.net.pl 28.12.04, 10:58
        Jasne ,ze daje.
      • tralalumpek Re: Off topic - dajecie na Owsiaka? 28.12.04, 11:05
        kochanica-francuza napisała:

        > Wośp się zbliża wielkimi krokami...
        >
        > "Dzieciaki" potrzebują pomocy,a ja żądam sprawiedliwości medialnej.
        >


        ......

        ja oddaję 1% swoich zarobkow na fundację na rzecz chorych dzieci i nie żądam
        sprawiedliwości medialnej
        • miska_malcova Re: Off topic - dajecie na Owsiaka? 28.12.04, 12:07
          jakiś grosik zawsze wrzucam
      • Gość: lili Re: Off topic - dajecie na Owsiaka? IP: *.intra / *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 12:39
        Daję sto nowych złotych polskich temu wolontariuszowi,który będzie umiał
        > zdefiniować moją chorobę z podaniem podstawowych kryteriów (choroba niemedialna
        > ).
        >
        > Inaczej nie dam nawet 50 groszy.



        to moze daj sobie lepiej spokoj, co ?

        to jest powazna sprawa - aparatura z "serduszkiem" uratowala zycie mojemu dziecku.

        • Gość: aga Re: Off topic - dajecie na Owsiaka? IP: *.toya.net.pl 28.12.04, 13:53
          Ciesze sie :)
          Pozdrawiam , ucaluj dzieciaczka :)
        • kochanica-francuza Re: Off topic - dajecie na Owsiaka? 28.12.04, 15:25
          G
          >
          >
          > to moze daj sobie lepiej spokoj, co ?
          Niestety nie mogę.Wychodzę tego dnia na zajęcia,samochodu nie mam i
          wolontariusze na pewno mnie dopadną.
          >
          > to jest powazna sprawa - aparatura z "serduszkiem" uratowala zycie mojemu dziec
          > ku.
          >
          Wiem,na co zbiera Owsiak.Mnie moja choroba czyni z życia piekło.Od dziecka,jeśli
          już tak kochamy dzieci.Czyli od prawie 30 lat.
          A że nazywa się ją fanaberią ,ignoruje lub wyśmiewa,to się wq...łam.

          Poza tym przykro mi,sponsorujemy dorosłego inwalidę.Bez naszego wsparcia
          oczywiście też by żył,tylko znacznie gorzej.No ale to się oczywiście nie liczy -
          dorosły i nie ratujemy mu życia...
          • kochanica-francuza Re: Off topic - dajecie na Owsiaka? 28.12.04, 15:27
            a poza tym dlaczego mam dać spokój?
            jeśli jakiś będzie wiedział,to orkiestrze wpadnie stówa...
            • Gość: lili Re: Off topic - dajecie na Owsiaka? IP: *.intra / *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 17:59
              a poza tym dlaczego mam dać spokój?
              > jeśli jakiś będzie wiedział,to orkiestrze wpadnie stówa...


              po prostu nie masz wyczucia
              • kochanica-francuza młodzież licealna? 28.12.04, 21:27
                Gość portalu: lili napisał(a):

                > a poza tym dlaczego mam dać spokój?
                > > jeśli jakiś będzie wiedział,to orkiestrze wpadnie stówa...
                >
                >
                > po prostu nie masz wyczucia
                wyczucie mam,jak chcę,widocznie nie chcę

                a o anoreksji,raku piersi i tego typu chorobach wie ta młodzież,mimo że jest
                dopiero licealna?
                bo to medialne choroby są
      • Gość: Richelieu* Re: Off topic - dajecie na Owsiaka? IP: 195.117.90.* 28.12.04, 14:26
        a Rydzyk powiedział, że wspierając WOŚP wspiera się narkomanów.
        Bosz, czemu nikt tej sekty nie usunie
        • tralalumpek Re: Off topic - dajecie na Owsiaka? 28.12.04, 14:38
          też nad tym sie często zastanawiałam jak takie rydzyki, jankowskie ....
          mogą się tak fantastycznie w polsce, w kraju ludzi myślących, tak długo na fali
          utrzymywać , w hołdzie i ślepym uwielbieniu i bezkarnie!
      • dordulka Re: Off topic - dajecie na Owsiaka? 28.12.04, 16:32
        Daje, daję... Muszę mieć na czym pracować, niestety.
        • Gość: marmurek48 Re: Off topic - dajecie na Owsiaka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 18:05
          A mnie wkurza, że tylko WOŚP jest w mediach. Poza tym dali by spokój z tymi
          noworodkami, ile można?? Przecież one nie są znowu tak potrzebne, wcześniaków
          nie jest znowu tak dużo. Można znaleźć lepsze cele...
          • dordulka Re: Off topic - dajecie na Owsiaka? 28.12.04, 18:38
            A mnie wkurza, ze tylko sprzet z czerwonym serduszkiem jest nowy i w pelni sprawny, wkurza mnie, ze nie moge odnalezc na oddziale zadnego porzadnego sprzetu bez tej naklejki, wkurza mnie to, ze bez wosp nasz oddzial ( i nie tylko) nie mialby czy i na czym leczyc dzieci, duzo rzeczy mnie wkurza w polsce...
          • Gość: lili Re: Off topic - dajecie na Owsiaka? IP: *.intra / *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 22:03
            Gość portalu: marmurek48 napisał(a):

            > A mnie wkurza, że tylko WOŚP jest w mediach. Poza tym dali by spokój z tymi
            > noworodkami, ile można?? Przecież one nie są znowu tak potrzebne, wcześniaków
            > nie jest znowu tak dużo. Można znaleźć lepsze cele...


            gratuluje
            chyba jestes bardzo mloda, albo po prostu koszmarnie glupia
            oby ci los kiedys nie splatal psikusa, zobaczymy wtedy czy twoje dziecko nie bedzie"tak znowu
            potrzebne".



            • kochanica-francuza Re: Off topic - dajecie na Owsiaka? 28.12.04, 22:05
              Gość portalu: lili napisał(a):

              > Gość portalu: marmurek48 napisał(a):
              >
              > > A mnie wkurza, że tylko WOŚP jest w mediach. Poza tym dali by spokój z ty
              > mi
              > > noworodkami, ile można?? Przecież one nie są znowu tak potrzebne, wcześni
              > aków
              > > nie jest znowu tak dużo. Można znaleźć lepsze cele...
              >
              >
              > gratuluje
              > chyba jestes bardzo mloda, albo po prostu koszmarnie glupia
              > oby ci los kiedys nie splatal psikusa, zobaczymy wtedy czy twoje dziecko nie be
              > dzie"tak znowu
              > potrzebne".
              >
              >
              >
              Czy w Polsce możliwe jest podwiązanie jajowodów bez przyczyn zdrowotnych,na
              żądanie pacjentki?
              • Gość: lili Re: Off topic - dajecie na Owsiaka? IP: *.intra / *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 22:18
                a to a propos czego?
                • kochanica-francuza Re: Off topic - dajecie na Owsiaka? 28.12.04, 22:33
                  Gość portalu: lili napisał(a):

                  > a to a propos czego?
                  A propos chęci "niemania " dzieci.
                  Związanych z nimi cierpień,stresów,możliwości chorób etc.
                  Nie mam na to siły,jestem już zmęczona.
                  • Gość: lili Re: Off topic - dajecie na Owsiaka? IP: *.intra / *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.04, 14:48
                    odpowiedzialam ci juz ponizej, ale dam ci jeszcze pod rozwage dwie "zlote mysli" :)
                    1.zycie nie sklada sie z samych przyjemnosci (tak,tak wiem, ze wiesz...)
                    2. za to samotna starosc to na pewno do przyjemnosci nie nalezy



                    • kochanica-francuza Re: Off topic - dajecie na Owsiaka? 29.12.04, 20:41
                      Gość portalu: lili napisał(a):

                      > odpowiedzialam ci juz ponizej, ale dam ci jeszcze pod rozwage dwie "zlote mysli
                      > " :)
                      > 1.zycie nie sklada sie z samych przyjemnosci (tak,tak wiem, ze wiesz...)
                      moje z pewnością,wierz mi.nie wiem,skąd ten sarkazm

                      nie napisałam,że moje życie jest ciągiem przyjemności,które boję się
                      przerwać.nie zamieniłabyś się ze mną

                      > 2. za to samotna starosc to na pewno do przyjemnosci nie nalezy
                      dlaczego samotna? zamierzam wyjść za mąż

                      oczywiście moje dziecko mogłoby np.dziedzicząc po przodkach skłonności
                      depresyjne,popełnić samobójstwo

                      wtedy samotna starość i tak gwarantowana
                      >
                      >
                      >
      • ludzka_budowla Re: Off topic - dajecie na Owsiaka? 28.12.04, 19:50
        nie miej pretensji o to ze komus sie pomaga...
        sprawiedliwosc medialna - o co ci chodzi ?
        oni nie przeprowadzaja akcji bo choroba jest medialna. specjalnie ta akcje
        umedialniaja wlasnie po to zeby jak najwiecej osob o tym wiedziela, zeby zdobyc
        jak najwiecej pieniedzy i co za tym idzie pomoc jak najwiekszej ilosci dzieci.

        pytac sie wolontaruiuszy mozesz, ale zapewne odpowiedzi nie uzyskasz, bo to
        najdziesciej mlodziez podstawowkowo - licealna, a nie studenci medycyny, ale
        powodzenia!! moze odnajdziesz w ten sposob super talent medyczny
        • miska_malcova Re: Off topic - dajecie na Owsiaka? 28.12.04, 20:14
          zwykle pomagam konkretnej osobie, nie daje kasy fundacjom, oprócz WOŚpP
        • Gość: Richelieu* dzieci i psy IP: 195.117.90.* 28.12.04, 20:53
          o to jej chodzi, że dzieci i psy mają w Polsce szczególne traktowanie. Jeśli
          chodzi o dzieci, to szczególne traktowanie popieram, bo nie da się inaczej,
          stąd WOŚP jest jednym z, no i co tu dużo mówić, środkiem na poprawienie humoru
          darczyńczy-lenia. Jeśli chodzi o zwierzęta zacznę popierać wtedy, kiedy wszyscy
          dorośli będą mieli zapewnioną opiekę medyczną adekwatną do ich stanu. Niestety,
          zwykło się patrzeć na problem z punktu widzenia możliwości jakie ma
          pokrzywdzony. Pies i dziecko możliwości nie mają żadnych, więc trzeba im pomóc.
          Schroniska więc są pięknym celem zbiórek kasy, animalsy i inni durnie, zamiast
          zająć się schroniskami dla ludzi, zajmują się zwierzętami, bo łatwiej, ba,
          niewyobrażalnie łatwiej złapać psa niż przekonać nałogowego bezdomnego do
          zamieszkania w schronisku w czasie zimy. W stosunku do ludzi zresztą pierwsze
          wysuwają się żądania, dlaczego nie pracuje, dlaczego pije, dlaczego to i tamto.
          Z mojego puntu widzenia, jeśli bezdomny zbiera złom (ze śmietników i wysypisk
          śmieci, nie kradnąc), jeśli zbiera butelki, to zarabia tak jak umie. W stosunku
          do psa nie mamy żadnych wymagań, biedny piesek, biedny. W psim niebie maiłby
          sto razy lepiej, ale woli się utrzymywać ogromne schroniska niż skierować
          peiniądze na potrzeby chorych dorosłych, którzy akurat mają taką chrobę o
          której nikt nie wie, a sami nie mają tej siły przebicia, którą mają nieliczne
          jednostki, aby sami walczyć. No bo jak to, rak jest "medialny", mówi się, ba,
          nawet warunkuje powodzenie towarzyskie, choroba psychiczna na przykład już nie
          bardzo. Zresztą wynika to ze strachu, jak się chory zachowa, jak ja mam się
          zachować w stosunku do niego, z dziećmi takich ceregieli nie ma, dlatego,
          straszne to porównanie, ale z dziećmi podobnie jak ze zwierzętami, łatwość
          pomocy bo wiemy, że ta pomoc zostanie przyjęta.

          WOŚP, popieram, bo gdyby nie ona nawet i noworodki nia miały by odpowiendiego
          sprzętu. Ale po noworodkach niech przyjdzie kolej na starszych.

          Na przykład na mnie, hehe, stwierdziłam, że przydałby mi się aparat na zęby,
          dojrzałam do decyzji zadrutowania. Do moich ślicznych ocząt proste zęby by się
          przydały, hehe. A tu zonk, bo ni mam forsy na tak bardzo niesamowicie i
          neisłychanie konieczną sprawę życiowej wagi.

          A na poważnie. Więcej wyleczonych będzie, jeśli większa będzie otwartość. A
          żeby była otwartość trzeba informować, informować i jeszcze raz informować, bo
          nietoleralncja wypływa ze strachu, strach z niewiedzy, niewiedza z lenistwa,
          lenistwo z głupoty, głupota z ?
          • ludzka_budowla Re: dzieci i psy 28.12.04, 21:16
            zgadzam sie z tym ze nalezaloby efektywnie pomagac wszystkim potrzebujacaym
            (biednym chorym samotynym), ale chyba dobrze wiemy ze jest to nie mozliwe. raz
            glowna uwaga skupia sie na jednej grupie innym razem an innej grupie ludzi. nie
            widze jednak sensu w negowaniu pomocy innym ludziom. poprostu nie rozumiem
            takiego podejscia jaki tu zaprezentowala zalozycielka watku i tyle. "nie
            pomagaja mi to maja nikomu nie pomagac"
            • kochanica-francuza Re: dzieci i psy 28.12.04, 21:30
              l
              >
              > takiego podejscia jaki tu zaprezentowala zalozycielka watku i tyle. "nie
              > pomagaja mi to maja nikomu nie pomagac"

              Ale ja nie chcę,żeby mi pomagać,dzięki Bogu moje leki nie są takie drogie
              (ok.200 zł miesięcznie plus około 170 na buteleczkę kropli przeciw jaskrze,nie
              wiem w jakim tempie wychodzi,ale nie o jaskrę chodzi).

              Ja chcę tylko,żeby społeczeństwo miało świadomość istnienia takiej choroby jak moja.
              Zwłaszcza że co 50 człowiek na to cierpi.
              • Gość: ola Re: dzieci i psy IP: *.katowice.msk.pl / *.devs.futuro.pl 28.12.04, 21:54
                kochanico, na jaka, jesli mozna spytac, chorobe cierpisz?? ja Cie rozumiem..
                tzn wydaje mi sie ze rozumiem. i to chyba bardzo dobrze, niestety:(
                • kochanica-francuza Re: dzieci i psy 28.12.04, 21:57
                  Gość portalu: ola napisał(a):

                  > kochanico, na jaka, jesli mozna spytac, chorobe cierpisz?? ja Cie rozumiem..
                  > tzn wydaje mi sie ze rozumiem. i to chyba bardzo dobrze, niestety:(
                  zespół kompulsywny ,depresja i chyba neurastenia,bo wszystko mnie wqrza

                  natręctwa umożliwaiją mi zaśnięcie,od 6 lat nie położyłam się spać normalnie

                  ale chodziło mi o klasyczną definicję zespołu kompulsywnego

                  no i ?
                  • Gość: ola Re: dzieci i psy IP: *.katowice.msk.pl / *.devs.futuro.pl 28.12.04, 22:02
                    skads to znam... tzw. nerwica natrectw.. np. zakaz przed wejscia do klatki
                    schodowej. niby dziwne i smieszne nie? nie strach, ale wlasnie nakaz..:(
                    • kochanica-francuza Re: dzieci i psy 28.12.04, 22:05
                      Gość portalu: ola napisał(a):

                      > skads to znam... tzw. nerwica natrectw.. np. zakaz przed wejscia do klatki
                      > schodowej. niby dziwne i smieszne nie? nie strach, ale wlasnie nakaz..:(
                      heh witam w klubie
                      bo są strachy i nakazy
              • Gość: Richelieu* Re: dzieci i psy IP: 195.117.90.* 28.12.04, 22:02
                chcę mówi dziecko
                chcę i zrobię mówi dorosły

                Świadomości społ. w pojedynkę się nie da zmienić, ale da się w pojedynkę zrobić
                coś, dzięki czemu będziemy mieć poczucie dobrze spełnionego obowiązku. Napisz
                art. i zgłoś się z nim do 10 gazet popularnych, nie medycznych, bo czasopism
                naukowych nikt normalny, hehe, nie czyta nie dając zarobić artykułodawcom.
                Pisacz artykułów do gazet popularnych nie musi ani ślęczeć nad każdym wyrazem,
                ani mieć merytorycznego przygotowania, nic. Tylko upór, że gdy w 10 miejscach
                go wywalą to pójdzie do jedenastego.

                Widziałam kilka dni temu artykuł w Wyborczej o rodzinie, gdzie on chleje, ona
                bezrobotna, 2 córki, jedna jest lekarzem, druga studentem prawa i ludzue
                pomóżcie, bo ta druga nie skończy prawa jeśli ludzie nie pomogą. Tak więc,
                jeśli poważna gazeta potrafi o takich duperelach pisać, że wyśmiałabym tą matkę
                i tą córkę tym bardziej lenia śmierdzącego siedzącego na mamusinym garnuszku i
                żebrzącego w gazetach o wparcie, swoiste kurestwo medialne, to poważna choroba
                powinna nie tylko zatrzymać wzrok na artykule, ale zaciekawić i spowodować
                zadumę.

                No i liczyć się z tym, że mając cel w postaci propagandy własnej choroby,
                trzeba stać się osobą postrzeganą właśnie przez pryzmat choroby. Dotychczas
                Kochanica była Kochanicą, studentką kulturoznawstwa na swps, fajną babką. Teraz
                stanie się chorą na chorobę X, potem kochanicą itd.
                Czy warte to zmiany choćby kawałka świadomości społ?

                Taki Owsiak. Łatwo mu było, bo opinia publiczna lubi dzieci, ale kto mówi, by
                stworzyć własną WOŚP na mairę owsiakowej.

                "Co 50 osoba", to bardzo dobre hasło, bo wyobrażalne
                • Gość: lili Re: dzieci i psy IP: *.intra / *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 22:14
                  chyba jednak zle sie do tego zabierasz, tak roszczeniowa postawa nie zjedna ci niczyjej sympatii, nawet
                  jesli wynika ze specyfiki twojej choroby.
                  stawianie takich warunkow powoduje ze dar nie jest juz darem, a szantazem, transakcja , wyrywaniem
                  czegos dla siebie.
                  nie umiesz po prostu dawac? nie dawaj, odpusc sobie.
                  • kochanica-francuza Re: dzieci i psy 28.12.04, 22:37
                    Gość portalu: lili napisał(a):

                    > chyba jednak zle sie do tego zabierasz, tak roszczeniowa postawa nie zjedna ci
                    > niczyjej sympatii, nawet
                    > jesli wynika ze specyfiki twojej choroby.

                    Raczej ze specyfiki społecznego myslenia.Chociaż faktycznie,jak poznałam paru
                    kompulsywnych,to jesteśmy dość roszczeniowi.


                    > stawianie takich warunkow powoduje ze dar nie jest juz darem, a szantazem, tran
                    > sakcja , wyrywaniem
                    > czegos dla siebie.

                    Być może.Niemniej stówa się "dzieciakom" przyda,nieprawdaż?
                    Czy to takie ważne,czym jest dar,skoro jest?
                    Nie jest to dar bezpośredni i gdyby z niego poszło było na Twoje dziecko ,nawet
                    byś nie wiedziała.

                    Czy ja nie mam prawa do świadomości społecznej ?Dlatego,że moja choroba nie jest
                    śmiertelna?


                    > nie umiesz po prostu dawac?
                    umiem,ale nie wośpowi

                    nie dawaj, odpusc sobie.
                    Nie ma.Chcesz mnie zniechęcić.
                    • Gość: lili Re: dzieci i psy IP: *.intra / *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.04, 09:36
                      kochanico :) ,
                      wspolczuje ze jestes chora, niestety wiele chorob wciaz jest "niemedialnych" albo z roznych powodow
                      "niewygodnych". Ja mialam problemy z zajsciem w ciaze i paroletnia "kuracja" kosztowala ponad
                      20 000. Problem dotyczy w Polsce co 5 malzenstwa, trwa walka o refundacje lekow i co? nic. Myslisz ze
                      ktos z wolontariuszy slyszal o PCO? nie.

                      czemu myslisz o podwiazaniu jajowodow a nie o antykoncepcji? nie wydaje mi sie zeby ten dosc
                      inwazyjny zabieg byl dobrym pomyslem. tak na marginesie- dzieci to nie tylko klopoty ( tak
                      mowie,choc moje wlasne napedzilo mi na poczatku niezlego stracha), ale szanuje twoja decyzje.
                      • kochanica-francuza Re: dzieci i psy 29.12.04, 20:43
                        malzenstwa, trwa walka o refundacje lekow
                        > i co? nic. Myslisz ze
                        > ktos z wolontariuszy slyszal o PCO? nie.
                        >
                        > czemu myslisz o podwiazaniu jajowodow a nie o antykoncepcji?
                        brałam pigułki - nawzajem z antydepresantami osłabiają swoje działanie



                        nie wydaje mi sie
                        > zeby ten dosc
                        > inwazyjny zabieg byl dobrym pomyslem. tak na marginesie- dzieci to nie tylko kl
                        > opoty ( tak
                        > mowie,choc moje wlasne napedzilo mi na poczatku niezlego stracha), ale szanuje
                        > twoja decyzje.

                        słuchaj ja jestem starą kobietą w skórze i o metryce trzydziestki.nie mam siły
                        nawet na wypady z paczką kolegów,imprezy i inne takie rzeczy,z których - jak
                        zapewne sądzisz - składa się moje życie.
                        • Gość: lili Re: dzieci i psy IP: *.intra / *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.04, 20:51
                          oki
                          koniec dyskusji
                          zycze zdrowia
                        • Gość: Richelieu* Re: dzieci i psy IP: 195.117.90.* 29.12.04, 21:18
                          Kochanico, jesteś Kochanicą, a nie przeciętną trzydziestką. Co z tego, że
                          stereotyp. I tak jesteśmy pępkami świata dla siebie. Sęk w tym żeby widzieć
                          granicę gdzie ja, a gdzie już np. stereotyp. I żeby to integralne ja było nie
                          tyle duże, co idealnie własne.
                          Nikt, poza kochanymi i świętymi, nie postawi wyżej czyjegoś interesu niż
                          swojego. Wszyscy lecimy na stereotypach, co gorsza mając nawet śwadomość, że są
                          głupie, ale nam się nie chce sprawdzać.
                          Leki. Jeśli sześćdziesięciolatka nic nie boli to znaczy, że umarł ;) WOŚP nie
                          zbiera na szećdziesięciolatków, ba, nie zbiera na osoby stare, 80+. Jak oni się
                          czują, z rentami nie pozwalającymi an wykupienie recept. Dzieci są ważniejsze.
                          Ważniesze? Bo jak dziecko umrze to wielka rozpacz, a gdy starzec to już taka
                          kolej rzeczy. Niby. A jednak to idealne pogodzenie się lwiej części osób
                          starych, że dzieciom bardziej się należy. Fakt, dorosły ma
                          najwięcej "pretensji", bo już tyle jestem, a jeszcez tyle mogę być. I właśnie
                          dlatego, że może, sam. Nie ma siły? A kto mu każe mieć siłę, może być bez
                          specjalnej siły.

                          Stara kobieta? Można by rzec, doświadczona. Zależy jaki mamy stosunek do
                          własnych doświadczeń. Stosunku nie zmieni się z dnia na dzień, ale, jak to
                          mówią, prawdziwe życie zaczyna się po czterdziestce ;)

      • lunalovelight nie. wspomagam za to schroniska dla zwierzat. n/t 29.12.04, 13:23

        • Gość: Richelieu* Re: nie. wspomagam za to schroniska dla zwierzat. IP: 195.117.90.* 29.12.04, 14:05
          o, wolno. Jednak dla mnie zwierzę stoi niżej od człowieka
          • lunalovelight Re: nie. wspomagam za to schroniska dla zwierzat. 29.12.04, 16:57
            domyslalam sie, ze Ty skomentujesz i w takich slowach :). rozumiem zreszta Twoje
            podejscie i je szanuje, choc moje jest inne i zwierzeta nie stoja dla mnie
            nizej. powiem szczerze, ze czesto ich krzywda dziala na mnie jeszcze silniej,
            niz krzywda dzieci na przyklad. coz, taka jestem. aczkolwiek dzieciom dla
            odmiany pomaga moj tata, wiec jako rodzina wyrownujemy ;).
            • Gość: Richelieu* Re: nie. wspomagam za to schroniska dla zwierzat. IP: 195.117.90.* 29.12.04, 21:27
              80 tys. zabitych w Tajlandii na przykład
              zawsze jest komu pomagać

              Kot, chciałam mieć kiedyś, ale stwierdziłam, że wcale nie chcę mieć kota, tylko
              maine coona za minimum tysiaka, więc co ze mnie za kociowielbiciel jeśli
              dachowiec mi nie miły

              pomagać. W moim przypadku pomoc, którą chciałabym móc dawać, to na przykład
              wynalezienie sejsmografu do wykrywania trzęsień, a nie rejestracji. Chociaż nie
              jestem geofizykiem, ale co tam, zawsze można się kawałek przekwalifikować. Albo
              do tworzenia jednostek sąsiedzkich zaprewniających opyt na potrzeby wszystkich
              mieszkańców. Albo albo. Kasa to bardzo łatwa pomoc
              • lunalovelight Re: nie. wspomagam za to schroniska dla zwierzat. 29.12.04, 22:12
                hm, no jasne, ze pieniadze to latwa pomoc, ale jednak pomoc. masz racje, nie
                jestem wolontariuszka w schronisku, wspomagam je tylko sumami pieniedzy. ale moj
                ojciec robi wiecej, znacznie wiecej, ale nie mnie o tym mowic, bo moze by sobie
                nie zyczyl, a poza tym to ON to robi, nie ja.
      • kochanica-francuza a propos zapytałam u źródła czyli u wośpu 30.12.04, 20:55
        czego finałem jest finał wośp.

        otóż,drogie koleżanki,finał ów jest finałem...przygotowań do finału!!!

        a początek roku szkolnego jest finałem przygotowań do niego

        do dupy z takim "finałem"(=nazwą)
        • Gość: Richelieu* Re: a propos zapytałam u źródła czyli u wośpu IP: 195.117.90.* 30.12.04, 21:33
          ee, to chodzi tylko o samą nazwę. Bo caritas, mopsy, monary zbierają kasę
          okrągły rok i figę z tego mają. Człowieka zaś trzeba kopnąć w dupę żeby się
          ruszył i wrzucił złotówkę czy dwie. Takim kopem jest właśnie jednodniowa
          zmasowana akcja od której nie da się uciec.
          Przygotowania dotyczą tylko naboru dzieci do zbiórki no i kontraktów z
          artystami żeby śpiewali i wabili ludzi wrzucających na rynki, ale samo
          słowo "finał" oznacza, że ten dzień jest, ma być szcególnie uroczysty,
          odjechany, cool zarąbisty. Oznacza koniec etapu, gdzie można usiąść i odpocząć,
          święto z muzyką i dobrym żarciem. A przy okazji zbiórka pieniędzy po to, by w
          ciągu kilku następnych meisięcy je wydawać. Finał więc to rodzaj Sylwestra,
          Bożego narodzenia, Wielkanocy. Z pięknym zabiegiem słowotwórczym dzięki,
          któremu czujemy się właśnie na końcu długiej drogi po wrzuceniu złotówki. A
          jeśli przeszliśmy nawet ne idąc to należy nam się, serduszko, muzyczka i co tam
          jeszcze.
          proste jak drut
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka