Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Szkolna moda...

    IP: *.icpnet.pl / 62.21.96.* 09.02.05, 22:30
    Jestem licealistką... chodze do szkoły której głownym "profilem" jest moda,
    choć ja akurat jestem w klasie ogólnoksztalcącej...
    Dyrekcja pozwala nam sie ubierac jak chcemy, malować równiez jak chcemy...
    Czasem na korytarzu można nabawić się kompleksów. Gdzie się nie
    spojrzy.Mnóstwo blondynek, opalonych na solarium, w różowych ciuszkach,
    odkrytym brzuchem gdzie wystaje kolczyk, biodrówki butki ze szpicem rzecz
    jasna... i co ja biedna haha brunetka o bladek buźce mam zrobic? :)
    ...pomimo,ze to niby szkola w ktorej powinno sie miec własny styl, to nie
    wyobrazam sobie, żeby ktoś pokazał się w ubraniach mocno odcinajacych się od
    reszty.
    Ostatnio zafascynowal mnie "nowoczsesny styl retro"... buty zaokrąglone, z
    jakąś malutką kokardeczką, delikatne ale kobiece, do tego jakis plaszczyk
    przewiązany w pasie...wszystko odpowiednio połączone kolorystycznie,i bardzo
    sie ucieszyłam, że odnalazłam jakby mój malutki styl,w którym dobrze się
    czuje, ale nie wiem czy bede potrafiła wyłamać sie z tego tłumu, znieśc
    spojrzenia wszystkich którzy myślą, ze wyglądają super modnie ( a zakrawa to
    juz na tandete)...nie uwazam,zeby moje ciuszki,ktore wynalazlam w sklepach
    przyznam dosc niedawno byly jakies wyjątkowe, chociaz dla mnie coś wyrażają...
    :)wiem,ze ten wątek jest bez składu i ladu, ale co byście zrobily.
    Pokazać się NAGLE z zupełnie innej strony, zalozc to co sie lubi, cos nie do
    konca jeszcze popularnego, szczegolnie w szkolach i "podać się na języki"
    szkolnej społeczności?? Czy zostać szarą myszką...ale w bezpiecznym cieniu?
    poza tym, mam pytanie...czy gdzieś na allegro, lub w jakims sklepie (ktory
    jest rowniez w Poznaniu) widziałyście torbe, która nadaje się do szkoły- jest
    pojemna, ale nie kojarzy się strasznie ze stylem sportowym (tj.plecaki)?
    Obserwuj wątek
      • Gość: derika Re: Szkolna moda... IP: *.petrus.com.pl 10.02.05, 07:29
        radzę odciąć się od tego co wokoło i ubierać sie dokładnie tak jak Tobie się
        podoba, skup się na sobie i bez porównań do innych pracuj nad własnym stylem.
        Pamiętaj że to myślenie "co inni powiedzą"
        po 1. jest mocno ograniczające,
        a po 2. zawsze znajdzie sie ktoś komu się Twój styl nie spodoba (jaki by nie
        był) NIGDY WSZYSTKIM NIE DOGODZISZ dlatego na nich nie patrz:)
      • lucy215 Re: Szkolna moda... 10.02.05, 09:13
        nie przejmuj się tłumem ;o)
      • Gość: Klara Re: Szkolna moda... IP: *.4web.pl 10.02.05, 11:04
        No i wspaniale, że nie chcesz wyglądać jako teledyskowe klony, od których roją
        sie ulice:))) a takie buty z kokardką to po prostu mój zachwyt w tym roku,
        wreszcie coś w sklepach , co lubię:)))))))
        Jesli masz ochotę to wklej jakiś link butów , które Ci się podobają, moze okaże
        się, że mamy identyczny styl???:))))))))))
        • Gość: Ola Re: Szkolna moda... IP: *.icpnet.pl / 62.21.96.* 10.02.05, 11:31
          :)img10.allegro.pl/photos/400x300/41/4101/410140/41014089_6
          butki...tak na szybko wyszukałam..np. tego typu, choc akurat mam troszke wyższe.
          :) balerinki - to ja chyba wszystkie uwielbiam :) Byle były wygodne...
          • Gość: morgana Re: Szkolna moda... IP: *.techsys.pl / 81.210.124.* 10.02.05, 12:17
            czytajac twoj watek czulam sie jakbym ja to pisala. w jojej szkole jest
            identycznie, na korytazach pelno pseudo lasek ubranych od stop do glow na
            rozowo z wielkimi plastikowymi kolczykami i kilometrowymi tipsami oczywiscie
            rozowymi. jednak sa tez dziewczyny ktore ubieraja sie normalnie czyli np. na
            sportowo lub bardziej elegancko ale nie zakladaja na siebie rozowego kubraczka
            ani nie siedza dziennie 20 min. solarium. i to wlasnie one wygladaja 100 razy
            lepiej niz te wszystkie lolitki z kilogramami pudru na twazy.
            styl o ktrorym wspomialas rowniez bardzo mi przypadl do gustu. ostatnio kupilam
            sobie spodnice w stylu retro jest naprawde super i na pewno bede w niej chodzic
            do szkoly. tobie tez radze ubierac sie w to co ci sie podoba i nie patrzec na
            innych bo tylko wtedy bedziesz sie czula soba.
            pozdarwiam
          • Gość: kk bardzo ladne te buty IP: *.jci.com 10.02.05, 17:45
            a co do obgadywania, to pewnie nie obejdzie sie bez, szczegolnie jesli masz
            intrygujacy i odmienny styl

            ja pozostalam myszka przez cale liceum, dopiero teraz powolutku ucze sie
            mowic 'wlasnym glosem' i wiesz co? trzeba bylo zaczac wczesniej :)))

            nic nie musisz od razu, mozesz np. w przeciagu 2 m-cy stopniowo zmieniac
            elementy, zaczac na przyklad od butow. zeby nie wygladalo pierwszego dnia ze
            sie przebralas za kogos :))
      • Gość: ilaria Re: Szkolna moda... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 12:34
        > Czasem na korytarzu można nabawić się kompleksów. Gdzie się nie
        > spojrzy.Mnóstwo blondynek, opalonych na solarium, w różowych ciuszkach,
        > odkrytym brzuchem gdzie wystaje kolczyk, biodrówki butki ze szpicem rzecz
        > jasna...

        No ale skąd te kompleksy, bo ten opis raczej temu przeczy :)? Ja bym się
        obawiała raczej, że dostanę ataku śmiechu :). Gdy chodziłam do liceum
        (niedawno) też zdarzały się takie panienki, ale jeszcze nie była
        to "obowiązująca" moda i raczej każdy ubierał się jak chciał. Dziewczyno, myśl
        samodzielnie, najgorsze co możesz zrobić to zostać kolejnym klonem :). A jeśli
        ktoś się krzywo spojrzy, to powinnaś odebrać to pozytywnie - że jesteś jakąś
        indywidualnością na tle tych manekinów. Gdyby każdy miał się przejmować tym co
        ludzie powiedzą...
        • Gość: Ola Re: Szkolna moda... IP: *.icpnet.pl / 62.21.96.* 10.02.05, 13:18
          :))
          Kompleksów...gdy wyglądaja jakby własnie wróciły z dyskoteki, a szare- od stóp
          do głowy przykryte dziewczynki, wyglądają przy takich naprawde kiepsko....
          Pomimo,ze to wlasnie ONE są ubrane powiedzmy- stosownie.
          :) drugi problem...
          nauczyciele.
          Eh... niestety, ale to moze wydac się dziwne, wsrod nauczycielek panuje czasem
          wieksza zazdrosc i zawisc niz u osob z korytarzy....
          Kiedy ktoś sie czyms odróżnia, - szczegolnie strojem (i odstaje od
          większosci) moze miec pewnosc, ze codziennie bedzie miał "niespodziewane"
          odpytywanie.>:(*
          • Gość: Klara Re: Szkolna moda... IP: *.4web.pl 10.02.05, 13:28
            Ladne te butki, które wkleiłaś, ale ja preferuję raczej czarne, takie z
            zapięciem na guzik i paskiem:) I tu ktoś wkleił kiedyś takie czarne wkładane z
            różową kokardką - oblęd!
            BTW. Czy teraz w liceum nie zmienia się butów? U mnie były parkiety i
            musieliśmy lazić w trampkach i tym podobnych, czy się to komus podobało, czy
            nie;///////
            • Gość: Ola Re: Szkolna moda... IP: *.icpnet.pl / 62.21.96.* 10.02.05, 13:40
              ano niee.
              teraz w liceum królują szpilki z "noskami" :)
              • Gość: Klara Re: Szkolna moda... IP: *.4web.pl 10.02.05, 13:46
                hmmm...to może u ciebuie tak jest, bo wiesz co? w tym moim, gdzie mialam jakiś
                czas temu praktyki, ciągle panienka nie mająca butow na zmianę jest wywalana do
                domu, po buty:))))) I poważnie chodzą w trampkach:)
                • Gość: Ola Re: Szkolna moda... IP: *.icpnet.pl / 62.21.96.* 10.02.05, 13:53
                  :) heh... osobiscie nie znam zadnej szkoly z takimi tradycjami.
                  Jestem ZA mundurkami!! :)haha. Skonczyłyby sie problemy :P
                  • Gość: klara Re: Szkolna moda... IP: *.4web.pl 10.02.05, 14:07
                    Szkołę z mundurkami też znam---> I LO w Łodzi:)))) Zawsze wysoko w rangingu
                    najlepszych szkół w Polsce:)
                    • Gość: zamiejscova Re: Szkolna moda... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 22:29
                      Gość portalu: klara napisał(a):

                      > Szkołę z mundurkami też znam---> I LO w Łodzi:)))) Zawsze wysoko w rangingu
                      >
                      > najlepszych szkół w Polsce:)

                      Tak, tylko że samą marynarkę ciężko nazwać "mundurkiem" :/. No, ale tak czy
                      owak, nie spotyka się tam panienek-tapicerek. :)
          • naels Re: Szkolna moda... 10.02.05, 15:07
            Olu, moge ci dac dwie rady: pierwsza dosc banalna, juz ja slyszalas od innych
            forumowiczek, a druga zrzedliwa i pewnie ci sie nie spodoba. Po pierwsze: miej
            swoj styl i nos sie tak, jak tobie to pasuje. Ubierajac sie w cos, w czym sie
            zle czujesz i tak nie bedziesz ladnie wygladac, bo to widac. Po drugie (i to
            jest ta rada, ktora pewnie uznasz za zrzedzenie starej, upierdliwej ciotki-
            moralizatorki) nie przejmuj sie tak bardzo tym, co ty i inni macie na sobie.
            Wiem, ze w wieku kilkunastu lat szkola jawi sie jako drugi (czy moze pierwszy)
            dom, miejsce spotkan, a kolezanki jako najwieksze autorytety na swiecie. Ale to
            przede wszystkim miejsce, gdzie przychodzisz zdobywac wiedze i umiejetnosci.
            Docenisz to za kilka, kilkanascie lat, kiedy te umiejetnosci uchronia cie przed
            losem bezrobotnej spod budki z piwem. Dlatego badz po prostu soba, pies drapal
            kolezanki i ich buty z czubem; wazne jest to, co masz w sobie, a nie na sobie!
            • okoasia Re: Szkolna moda... 16.02.05, 17:16
              100% poparcia dla naels!!!wiedza nie plotki! nadal sie ucze a juz widze roznice
              ze wiecej zyskalam ubierajac sie wygodnie niekoniecznie modnie czy ladnie, bo
              skupialam sie na nauce. potem bylo troche farbowania wlosow itd. teraz znowu
              wracam do naturalnosci i do zabierania glosu na lekcjach a nie na
              przerwach...pozdrawiam wszystkie naturalne dziewczyny i "szare myszki"- bo to
              one tak naprawde sa piekne.
      • fanka_grzeskow_czekoladowych Również licealistka 16.02.05, 19:21
        Zaczne moze od tego, ze ja rowniez jestem licealistka, jednak w przeciwienstwie
        do Twojej szkoly, u mnie blondynek (hmm... czemu wszyscy czepiaja sie akurat
        blondynek! Zalosnyy stereotyp) w za ciasnych biodrowkach jest naprawde niewiele
        i mozna je policzyc na palcach jednej reki.
        Zdecydowana wiekszosc dziewczyn ubiera sie w sposob raczej klasyczny, ale za to
        urozmaicaja ubior swietnymi dodatkami. Ja akurat wyrozniam sie sposrod nich, bo
        moj styl jest raczej sportowy, klubowy (House, New Yorker, etc...) i mam (za
        przeproszeniem) gleboko GDZIES, czy komus sie podoba moj ubior, czy nie.
        Przynajmniej latwo mnie skojarzyc :)
        I wcale nie czuje sie lepsza od blondynek w rozu, czy kogos tam jeszcze. Moze i
        sa tandetne, ale skoro im to nie przeszkadza, sa szczesliwe, to ok :P
        Kazdy ma prawo do tego, aby ubierac sie jak chce.

        Pzdr
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka