Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    kwestia biustonosza

    31.03.05, 14:49
    Dziewczyny i kobiety mam pytanie!
    Idzie lato, powoli bo powoli, ale idzie. Ja w takim okresie przestaje juz
    chodzić w biustonoszu. Piersi mam dosyć spore, wiaterek czasami powieje i
    chłodno się robi.
    Czy uważacie, że kobieta bez biustonosza wygląda prowokująco albo wulgarnie?
    Czy jest to raczej normalny widok?
    Obserwuj wątek
      • Gość: agda Re: kwestia biustonosza IP: *.lo.icsa.pl / 212.244.249.* 01.04.05, 08:57
        Zależy ile masz lat i gdzie pojawiasz się tak ubrana, no i w ogóle jak jesteś
        ubrana. Wiesz, zakładając, że masz 30 lat i pracujesz w banku to Twój wygląd
        byłby nie na miejscu. Ale w kawiarni, na powietrzu jak najbardziej. Podczas
        wakacji, gdzieś w miejscowości wypoczynkowej, myślę, że nawet zadbana
        czterdziestolatka bez biustonosza wyglądałaby OK
      • lunalovelight Re: kwestia biustonosza 01.04.05, 09:05
        widok jak najbardziej normalny, szczegolnie u mlodej kobiety, tudziez kobiety w
        tzw. 'kwiecie wieku'. czasem to wyglada zabawnie, ale u, powiedzmy, 70letniej
        babci, ktora biust ma w okolicy pepka :) - ale jak tak lubi, to co, ma nosic
        biustonosz, bo komus tam to sie nie podoba?
      • usmiech_mona_lisy Re: kwestia biustonosza 01.04.05, 12:39
        Dzięki za odpowiedź. Jak najbardziej będę chodziła bez (w miejscach, które nie
        wymagają elegancji). Chciałam tylko dowiedzieć się czy inni odbierają to jako
        prowokowanie albo jako cos wulgarnego.
        • Gość: llll Re: kwestia biustonosza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 13:26
          nie wypada chodzic bez stanika.
          • katija1 Re: kwestia biustonosza 01.04.05, 13:34
            mnie też sie to nie podoba. chyba, ze miejsce przy morzu/oceanie tudziez
            innym ;), młoda dziewczyna i biust nie większy niz B.
            • usmiech_mona_lisy Re: kwestia biustonosza 01.04.05, 13:41
              katija1 napisała

              >młoda dziewczyna i biust nie większy niz B

              a dlaczego?
              • katija1 Re: kwestia biustonosza 01.04.05, 13:45
                usmiech_mona_lisy napisała:

                > katija1 napisała
                >
                > >młoda dziewczyna i biust nie większy niz B
                >
                > a dlaczego?

                inna "wersja" po prostu , że tak to ujmę, estetycznie mi nie podchodzi. nie
                będe wchodzić w szczegóły, bo nie chciałabym nikogo urazić. wyraziłam swoją
                opinie. i niech tak zostanie.
                • usmiech_mona_lisy Re: kwestia biustonosza 01.04.05, 13:54
                  Z ciekawości pytałam tylko.
            • Gość: morgana Re: kwestia biustonosza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 14:02
              dal mnie kobieta bez biustonosza wyglada nieestetycznie i malo elegancko. ja
              nawet latem po domu zakoladam biustonosz i to obojattenie czy ktos ma duze czy
              male piersi, jest mlody cz nie. nie wiem czy jakis facet obejrzy sie za
              dziewczyna z fajdajacymi cyckami
              • usmiech_mona_lisy Re: kwestia biustonosza 04.04.05, 15:59
                Gość portalu: morgana napisał(a):

                > dal mnie kobieta bez biustonosza wyglada nieestetycznie i malo elegancko. ja
                > nawet latem po domu zakoladam biustonosz

                może jeszcze śpisz w biustonoszu?

                i to obojattenie czy ktos ma duze czy
                > male piersi, jest mlody cz nie. nie wiem czy jakis facet obejrzy sie za
                > dziewczyna z fajdajacymi cyckami

                Przede wszystkim chcę zaznaczyć, że nie zakładając biustonosza nie mam na celu
                wzbudzać w mężczyznach pożądania, nie muszą się za mną oglądać. Chodzi mi o
                wygodę.

              • Gość: orkan Re: kwestia biustonosza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.05, 17:01
                nie wiem czy jakis facet obejrzy sie za
                > dziewczyna z fajdajacymi cyckami

                Większość mężczyzn się obejrzy
      • Gość: ilia Re: kwestia biustonosza IP: *.bielsko.dialog.net.pl 01.04.05, 13:34
        ja z kolei chodzę w staniku bo się boję aby później nie mieć biustu koło
        pępka. Ale to oczywiście osobisty wybór i zgadzam się z przedmowczyniami.
        • usmiech_mona_lisy Re: kwestia biustonosza 01.04.05, 13:39
          Ja ćwiczę żeby nie mieć biustu koło pępka.
          • Gość: ilia Re: kwestia biustonosza IP: *.bielsko.dialog.net.pl 01.04.05, 13:42
            ja też ćwiczę:) i nadodatek patrząc na mame i babcię nie powinnam sie obawiać,
            a jednak...:)
        • Gość: kwiatek Re: kwestia biustonosza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.05, 19:18
          Obwisania biustu najbardziej obawiają się kobiety które tak się go wstydzą że
          nawet śpią w staniku. Oczywiście że ciągłe bieganie bez nie jest najlepszym
          pomysłem ale z drugiej strony trzeba też przyznać że pozbyćie tej części ubioru
          jest czasami wygodne a wiem że nie każdą stać na taki luksus albo długo muszą
          to "trenować"
      • bez_mapy Re: kwestia biustonosza 01.04.05, 19:49
        Ja pozbyłam się problemu stanikowego raz na zawsze - zafundowałam sobie stanik
        permanentny:D Teraz biust wygląda nawet lepiej niż w biustomoszu.
      • Gość: daria Re: kwestia biustonosza IP: 194.63.133.* 03.04.05, 16:50
        uważam ze nie powinnaś cały czas chodzic bez stanika.czasem troche wydaja mi sie
        babki ze stojącymi sutkami za bardzo wyzywające.to zalezy zreszta do jaakiej
        bluzki.jesli piersi nie widać mozesz nie miec stanika ale jesli bluzka jest
        prześwitująca no to wiadomo.......
        • Gość: liki Re: kwestia biustonosza IP: *.net 05.04.05, 12:51
          Daria sutek=pierś.
      • hihihiii Re: kwestia biustonosza 03.04.05, 17:57
        Osobiscie nie lubie takich skaczacych ozdobnikow, malo estetyczne, zwlaszcza
        jak ktos ma wiekszy lub obwisly biust. Nie martwisz sie, ze oklapna?(wchodzac
        po schodach lub przy swinstkim truchciku) - brak podpory, przeciez dobry
        biustonosz to wydaje sie podstawa dla zachowania ladnego ksztaltu.
        • usmiech_mona_lisy Re: kwestia biustonosza 03.04.05, 21:07
          hihihiii napisała:

          > Osobiscie nie lubie takich skaczacych ozdobnikow, malo estetyczne, zwlaszcza
          > jak ktos ma wiekszy lub obwisly biust. Nie martwisz sie, ze oklapna?(wchodzac
          > po schodach lub przy swinstkim truchciku)

          Chyba nie zrozumiałam o co ci chodzi. Mają mi oklapnąć jak będę po schodach
          wchodzić?

          - brak podpory, przeciez dobry
          > biustonosz to wydaje sie podstawa dla zachowania ladnego ksztaltu

          • bez_nicka Re: kwestia biustonosza 04.04.05, 04:55
            Pewnie chodzi o to, ze brak biustonosza jest najbardziej odczuwalny przy
            wykonywaniu konkretnych, czynnych dzialan, a nie np. przy biernym lezeniu na
            kanapie.
            • charade Re: kwestia biustonosza 04.04.05, 14:08
              Przyznam się, że jakoś też nie przepadam za kobietami nie noszącymi staników.
              Może jest to do strawienia tylko w przypadku małych i bardzo jędrnych piersi,
              przy dużych jest już mniej estetyczne, a poza tym prowokujące. Sama mam duży
              biust i nie odważyłabym się wyjść na ulicę bez stanika. Nie dlatego, że coś mam
              do niego, jest bardzo ok, ale po prostu niepotrzebne mi jakiś durne komentarze
              i gwizdy na ulicy ze strony facetów.
              • Gość: aga Re: kwestia biustonosza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.05, 17:14
                >Sama mam duży
                > biust i nie odważyłabym się wyjść na ulicę bez stanika. Nie dlatego, że coś
                > mam do niego, jest bardzo ok, ale po prostu niepotrzebne mi jakiś durne
                > komentarze i gwizdy na ulicy ze strony facetów.


                Oczywiście tylko brak odwagi a komentarze na ulicy i tak pewnie są
            • usmiech_mona_lisy Re: kwestia biustonosza 04.04.05, 16:00
              bez_nicka napisała:

              > Pewnie chodzi o to, ze brak biustonosza jest najbardziej odczuwalny przy
              > wykonywaniu konkretnych, czynnych dzialan, a nie np. przy biernym lezeniu na
              > kanapie

              Chyba inaczej odczuwam brak stanika.
              • hihihiii Re: kwestia biustonosza 04.04.05, 17:56
                Moze jak ktos ma typ biustu "lezacy" to tak nie przeszkadza?
      • usmiech_mona_lisy Re: kwestia biustonosza 04.04.05, 16:06
        Czytam to wszystko co piszecie i mam wrażenie, że część z was nie lubi swoich
        ciał, czy może raczej kobiecych ciał (np. stwierdzenie typu "fajdające cycki").
        Dla mnie mój biust to może nie jest powód do dumy, ale napewno się go nie
        wstydzę.




      • kochanica-francuza Re: kwestia biustonosza 04.04.05, 16:09
        Wulgarnie,albo zaniedbanie,zalezy od stroju.

        Co do uwagi,że nie lubimy swoich ciał - gdyby można było poeksperymentować z
        brakiem stanika w kobiecej enklawie,bez tych wszystkich obślinionych staruchów...

        Ale duży biust ,"noszony" bez stanika,zasadniczo jest niewygodny.

        Zaraz mi koleżanka napisze,że postrzegam swój biust jako coś odrębnego.A
        pewnie!Chętnie bym go zmniejszyła,tylko się boję i brak mi pieniędzy.
        • usmiech_mona_lisy Re: kwestia biustonosza 04.04.05, 16:14
          kochanica-francuza napisała:

          > Wulgarnie,albo zaniedbanie,zalezy od stroju.
          >
          > Co do uwagi,że nie lubimy swoich ciał - gdyby można było poeksperymentować z
          > brakiem stanika w kobiecej enklawie,bez tych wszystkich obślinionych
          staruchów.

          No tak to nigdy nie będzie niestety.

          > Ale duży biust ,"noszony" bez stanika,zasadniczo jest niewygodny

          Jasne, że jeżeli kobieta ma bardzo obfity biust to wygodniej jest w staniku. Ja
          mam rozmiar miseczki C i jak najbardziej jest mi wygodnie bez. Poza tym jest to
          kwestia indywidualna. Niektórym kobietom jest wygodnie na szpilkach - czego ja
          nigdy nie pojmę.


          > Zaraz mi koleżanka napisze,że postrzegam swój biust jako coś odrębnego.A
          > pewnie!Chętnie bym go zmniejszyła,tylko się boję i brak mi pieniędzy

          Nie miałam zamiaru nieczego takiego pisać.

          Staram się tu tylko poznać zdanie innych na ten temat i nie jest moim zamairem
          przekonywać kogokolwiek do swojego zdania.

          • usmiech_mona_lisy Re: kwestia biustonosza 04.04.05, 16:16
            > kwestia indywidualna. Niektórym kobietom jest wygodnie na szpilkach

            Miało być w szpilkach.
          • kochanica-francuza Re: kwestia biustonosza 04.04.05, 16:19

            >
            >

            > Nie miałam zamiaru nieczego takiego pisać.
            > Nawet gdyby,nie miałam zamiaru się za to obrażać.;-)Chodziło mi o Twoje
            psychologizujące podejście do kwestii kobieta a jej biust.

            W domu zawsze chodzę bez stanika.Ale na ulicy? Zgroza!!!
            • usmiech_mona_lisy Re: kwestia biustonosza 04.04.05, 16:26
              > > Nawet gdyby,nie miałam zamiaru się za to obrażać.;-)Chodziło mi o Twoje
              > psychologizujące podejście do kwestii kobieta a jej biust

              Nie nie! Może tak to zabrzmiało, ale nie mam zamiaru się bawić w psychologa.
              Czytam sobie i coś tam mi do głowy przychodzi (nawet jak się bardzo przed tym
              bronie ;)) ).

              • kochanica-francuza Re: kwestia biustonosza 04.04.05, 16:29

                >
                > Nie nie! Może tak to zabrzmiało, ale nie mam zamiaru się bawić w psychologa.
                > Czytam sobie i coś tam mi do głowy przychodzi (nawet jak się bardzo przed tym
                > bronie ;)) )


                Taaaa.;-)))Refleksyjność wrodzona.;-)))
                Pogratulować umysłu,szczerze.

                Pozdrawiam.
                • usmiech_mona_lisy Re: kwestia biustonosza 04.04.05, 18:39

                  > Taaaa.;-)))Refleksyjność wrodzona.;-)))
                  > Pogratulować umysłu,szczerze.
                  >
                  > Pozdrawiam


                  Dziękuję dziękuję ;)
      • kasiahej Re: kwestia biustonosza 05.04.05, 12:38
        Otórz moim subiektywnym zdaniem jak nie masz ochoty nosić stanika w lecie to
        tego nie rób, tylko niestety może to wygladać dziwnie, śmiesznie, albo
        stasznie - to zależy od wieku, wielkości i wyglądu twioch piersi.
        Chodzenie bez stanika w miejscach publicznych jest niestety zarezerwowane tylko
        dla młodych posiadaczek małych (jak dla mnie do B)i koniecznie jędrnych piersi.
        I wtedy wyglada to ciekawie, zalotnie, figlarnie.
        Widok kobiety z wielkimi obwisłymi piersiami, jest dla mnie niesmaczny. Wielki
        falujący biust jest wulgarny i nieelegancki. Niestety porządny stanik w
        przypadku większego biustu to po prostu mus i pogoda nie ma tu nic do rzeczy,
        trzeba sobie zdać sprawę z pewnych ograniczeń. Śmieszy mnie kiedy widzę kobiety
        i dziewczyny ze sporym rozmiarem (ok C-D i wiecej) w za ciasnym staniku, z
        którego wylewa się zawartość i wyglada jakby piersi nie były dwie tyko cztery!
        Tak samo cieniutkie ramiączka które pod ciężarem biustu wrzynają się w ramiona-
        wyglada to obrzydliwie, a do tego sukienka na cieniutkich ramiączkach, przy
        których biust wygląda na jeszcze większy tfu!
        Odobiście mam jędrne i kształtne A, więc według mojej teorii mogłabym chodzic
        bez, ale pubilcznie tego nie robię, bo jakoś dziwnie się czuję, no ale w domu
        to co innego.
        • usmiech_mona_lisy Re: kwestia biustonosza 05.04.05, 12:46
          Uwierz że jędrność nie jest zarezerwowana dla małych piersi. Większe piersi
          też bywają jedrne, kształtne i ładne.
          • sigrun Re: kwestia biustonosza 05.04.05, 14:18
            Niestety gawitacja swoje prawa ma:-) Osobiście bez biustonosza pod ubraniem
            czuję się jak facet epatujący wielkim (i jędrnym) wzwodem w zbyt luźnych
            spodniach. W alkowie może to i zabawne, na ulicy - raczej żenujace;-PPP
            Zgadzam się z przedmówczyniami: totalna wolność dla niewielkich piersi, dla
            większych (nawet nie wiem jak jędrnych) więcej powagi:-) o ile fason np. takiego
            topu pozwala na zrezygnowanie ze stanika (pseudobieliźniany krój, wyprofilowane
            miski podszyte podwójną warstwą materiału - wtedy nawet dumny sutek nam nie
            straszny)i hulaj dusza.
      • Gość: heppy Re: kwestia biustonosza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.05, 19:30
        >Czy uważacie, że kobieta bez biustonosza wygląda prowokująco albo wulgarnie?
        >Czy jest to raczej normalny widok?

        młoda prowokująco, stara wulgarnia
      • Gość: Ivre Re: kwestia biustonosza IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 14.04.05, 12:50
        Az tak sie nie przygladam kobietom ;) Ale choc sama mam ladne, jedrne B, to bez
        stanika chodze tylko w domu, jednak przyznam, ze raz na ruski rok zdarzy mi sie
        wyjsc i na ulice :P
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka