Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.04.05, 00:45
    Wiele z was wyraźnie insynuuje że kolor różowy noszą głupitkie
    blondyneczki,że w różu lubują się głupie małomiasteczkowe pindki.A ja
    zapytuję niesmiało czy podciąganie IQ do kolorów nie jest samo w sobie
    infantylne(zauważyłam że to 4 wasze ulubione słowo zaraz
    po "tandeta" ,"żenada" i "brak klasy")i głupie?Ja na przykład lubuję się w
    czerni,choć i różem nie wzgardzę.Czy to znaczy że bilans wychodzi na zero?:)
    Obserwuj wątek
      • zanzare Re: Pink IQ 12.04.05, 09:58
        Otoz nie, niestety standardem jest to, ze wlasnie osoby lubujace sie w rozu a
        mam na mysli takie od stop do glow obleczone w ten kolor, wygladaja niezwykle
        tandetnie(zazwyczaj maja skore "przepalaona na solarium, biale wlosy itp). Mam
        pare rozowych ubran, ale to sa wyjatki. Inteligencja nie zalezy od tego jaki
        kolor na siebie zalozysz, przeciez to glupie...To sa po prostu stereotypy,
        ktore maja pewne odzwierciedlenie w rzeczywistosci i dlatego staly sie
        stereotypami. Tez przewaznie nosze sie na czarno, co nie znaczy, ze stronie od
        innych kolorow. Przeciez nie mozna ocenic czlowieka tylko po tym, jaki kolor ma
        na sobie:D mozna tylko ocenic jego gust i smak:)
      • krowa_w_kropki Re: Pink IQ 12.04.05, 10:12
        Hmmm, ciekawe spostrzeżenie. Może to się bierze stąd, że róż jest atrybutem
        laleczki barbie i okładek Harlequinów? Może stąd, że ckliwe róże, lila-róże są
        dominantą na kiczowatych obrazkach sprzedawanych na straganach, kojarzonych z
        całkowitym brakiem smaku.

        Sama nie wiem czemu nie lubię różu, niby kolor jak każdy inny. Przypomniałam
        sobie jednak, że miałam kiedyś prześliczną czarną sukienkę w bladoróżowe kwiaty
        (nie róże). W takim pięknym odcieniu mieszającym się z beżem.
        Rokoko lubowało się w pastelach i to w sumie było ładne, jak choćby widać na
        obrazach Watteau.
        A wiesz, że zastanowię się nad tym.
        Pozdr.
        • Gość: NADOBNA Re: Pink IQ IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.04.05, 14:11
          I co się stało z tą sukienką?
          • Gość: Misia Re: Pink IQ IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.05, 15:03
            ooooooo - jaki temacik -
            a ja mam krotkie czarne włosy i mam RÓZÓWĄ bieliznę , parę bluzeczek a
            dokładnie sztuk 4 , maluje się w różach - zielone oczy ;)

            róż pastelowy wpadający w biel - na mocniejsze odcienie nie zdecyduje się ze
            względu na podeszły wiek :)

          • krowa_w_kropki Re: Pink IQ 12.04.05, 15:21
            A leży w szafie. Teraz mam sukienkofobię ale kto wie, kto wie, może to
            uleczalne. Do lata jeszcze trochę czasu :)
      • Gość: gosiaqus Re: Pink IQ IP: 82.160.7.* 12.04.05, 17:12
        ja nie przypominam sobie, żeby w mojej dziecięcej garderobie były różowe
        ubranka, dlatego, gdy dorosłam nie kupiłam ani jednego ubrania w takim kolorze,
        kojarzył mi się z tandetą itp... byłam radykalną przeciwniczką różowego. Aż
        pewnego dnia dostałam jedną mega pink bluzkę, okazało się, że ten kolor
        (większość odcieni różu) bardzo pasuje do mojej urody, więc można uznać, że
        ześwirowałam na jego punckie, mam sporo rózowych ciuszków, ale jedna zasada:
        nigdy nie ubiorę się na różowo od stód do głów:)! Nie sądze,by poziom mojego
        IQ spadł.
        myślę jednak, że do 25-tki, no może do 30-tki :) sympatia do tego koloru
        osłabnie:) Kolor różowy to tylko stereotyp, tak samo np jak ten, że czarny
        zawsze jest elegancki- nie zawsze, bo można też i w czerni wyglądać tandetnie.
        <nie atakuje zwolenniczek czerni, bo też ją lubię, tylko daję przykład na
        istnienie kolorowych stereotypów> noo ulżylo mi juz :D :D :D
      • Gość: anka Re: Pink IQ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 17:18
        Nie chodzi o kolor, tylko o pewnien określony styl ubierania się, a różowy jest
        utożsamiany własnie z tym stylem (tak jak czarny ze stylem np. gotyckim,
        chociaż nie jest atrybutem TYLKO tego stylu).
        • Gość: NADOBNA Re: Pink IQ IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.04.05, 18:03
          Ale dlaczego:)Rozwiń myśl
          • Gość: anka Re: Pink IQ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 18:09
            Róż jest często noszony przez dziewczyny w typie dresiar czy dyskotekowych
            panienek w tylu nie-interesuje-mnie-nic-oprócz-moich-tipsów. Noszą go bo jest
            modny, bo Britney Spears nosi róż, bo to słodki kolor itp. Tak samo jak np.
            metalowcy noszą czerń, w tym wypadku jest to cecha charakterystyczna danej
            subkultury. Z drugiej strony czerń zakładają kobiety chcące wyglądać bardzo
            klasycznie. Nie neguję różowego jako koloru, sama mam kilka różowych rzeczy,
            ale staram się nosić je z umiarem i tak żeby nie dawały po oczach :).
            • Gość: NADOBNA Re: Pink IQ IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.04.05, 18:12
              Ale dlaczego?:)
              • Gość: anka Re: Pink IQ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 18:13
                Ale co ale dlaczego? :)
              • Gość: NADOBNA Re: Pink IQ IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.04.05, 18:16
                Dlaczego starasz się nosić róż z umiarem?:)
                Dlaczego nie zaakceptujemy tego że im bardziej kolorowo tym lepiej?
                I że jeśli ktoś AKURAT dobrze czuje się w takich ciuchach jest skazany na
                dezaprobatę i pogardę bądź pożałowanie innych ?
                Ale dlaczego?:)
                • Gość: anka Re: Pink IQ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 18:22
                  > Dlaczego starasz się nosić róż z umiarem?:)
                  > Dlaczego nie zaakceptujemy tego że im bardziej kolorowo tym lepiej?

                  W jakim sensie "lepiej" :)? Ja nie lubię papuzich barw, jak zakladam np.
                  kolorową bluzkę to spodnie/spódnica muszą być w stonowanym kolorze - najlepiej
                  czerń. Nie lubię ubierać się pstrokato bo źle się czuję w takich ubraniach i
                  już.

                  > I że jeśli ktoś AKURAT dobrze czuje się w takich ciuchach jest skazany na
                  > dezaprobatę i pogardę bądź pożałowanie innych ?

                  Dlaczego od razu pogardę i dezaprobatę? Po prostu nie muszę piać z zachwytu nad
                  dziewczyną w ciuchach które mi się nie podobają.
                  • Gość: buuuaaa Re: Pink IQ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.05, 08:05
                    a ja nie lubię, jak ktoś myśli że czarny pasuje do każdego innego koloru.
                    równie dobrze brązowy, granatowy czy sraczkowaty mógłby pasować
                    • Gość: anka Re: Pink IQ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 11:05
                      To noś sobie sraczkowaty jeśli ci się podoba. Faktem jest, że czerń pasuje do
                      wszystkiego - z tym, że do niektórych kolorów bardziej a do niektórych mniej.
                      Ale przynajmniej się z niczym nie gryzie.
            • Gość: NADOBNA Re: Pink IQ IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.04.05, 18:14
              A jeśli Britnej nosi róż,to znaczy że każdy kto ubierze się na pink jest
              niespełna rozumu?
              A jeśli ktoś ma tipsy,baleyage,białe kozaki i różową bluzkę to znaczy że jest
              głupia,czy po prostu wieśniara?I dlaczego?:)
              • Gość: anka Re: Pink IQ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 18:19
                Pewien typ dziewczyn upodobał sobie ten kolor - widziałaś kiedyś panienke z
                zawodówki mówiącą co drugie slowo kur.., zastanawiającą się czy Mediolan jest
                we Włoszech czy we Francji i nie umiejącą sklecić zdania złożonego w garsonce?
                Bo ja nie. A w różowym takie widuje często. I nie chodzi o to, że każda ubrana
                na różowo to idiotka, tylko, że pewien "rodzaj" dziewczyn nosi się w tym
                kolorze.
                • Gość: NADOBNA Re: Pink IQ IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.04.05, 18:27
                  Właśnie o to chodzi że nie tylko.
                  A dlaczego lepiej?
                  A dlatego że jest bardziej kolorowo,że wychodząc z domu śpiesząc się nie musisz
                  zastanawiać się"te zielone spodnie nie będą zię zgrywały z różową bluzką i
                  białymi butami" tylko wkładasz to co poprawia Ci humor.Najwyżej coś by nie
                  pasowało,ale nikt nie porównywałby Cię do dziewczyn z zawodówki która wyraża
                  się"o ku......paznokć mi się złamał"
                  Sądzę że taką osobę poznasz po 2 minutach
                  Ale dlaczego od razu generalizować?
                  KOLORY DLA WSZYSTKICH!!!!
                  • Gość: anka Re: Pink IQ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 18:33
                    Już pisałam, że nie krytykuje koloru rózowego, tylko, że on "się kojarzy" i nic
                    na to nie poradzimy. Tak samo jak nie mam nic do kolorowych ubrań, chociaż sama
                    nie ubieram się na maksa kolorowo. Poza tym może być też tak, że ktoś po prostu
                    nie lubi jakiegoś koloru. Ja z całego serca nie znosze niebieskiego i weź mnie
                    do niego przekonaj.
                  • Gość: huraaa Re: Pink IQ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.05, 08:08
                    nadobna na prezydenta!!!
              • r.richelieu nie odkrywaj hameryki nadobna 12.04.05, 18:52
                a czy ubrałabyś się jak ku.. w miejscu pracy nie będąc niespełna rozumu?
                Osoby, które noszą kufajkę przewiązaną sznurkiem od snopowiązałki, plastikowy
                kapelusz z plastikowymi owocami i żółte balerinki z kokardką uważane są za
                wariatów. Niegroźnych. Jak więc nazwać osobę, która pokazuje 9/10 cycka
                wystającego z jaskrawożółtej koszulki i połowę włosów łonowych wystających z
                biodrówek?

                One są przekonane o swojej urodzie, o tym, że to jest ładne, modne, jazzy,
                trendy, zajefajne. Podobnie jak wariat nie wmówi sobie, że nie jest
                Napoleonem. Każde wariactwo jest rodzajem stanu trochę za bardzo odbiegniętej
                od normy. I zapytasz się penwie, czy one ten normy nie stanowią. Ja biorę za
                punkt odniesienia prostytutki. Jeżeli one potrafiły bardziej przyzwoicie się
                ubierać kilka lat temu niż niektóre dzisiejsze barbie.. dzisiaj zresztą też i
                sęk w tym, że dziś nie wiadomo która jest która. Z postępem czasu negliż jest
                coraz bardziej normalny i powszechny, ale doszliśmy już do takiego etapu, że
                nie da się bardziej rozebrać. Prostytuki zapewne pobiegną do sex-shopów po
                lateks, czy więc za 10 - 15 lat ówszesne dresiary nie będą biegać w czerwonych
                sukienkach opinających gumą skórę?
                Więc
                Głupota jest zawsze tam gdzie wykracza się ponad normy. Indywidualne IQ, po co
                im będzie jeśli żyją w grupie dresiar tworząc społeczność uzależnioną nie od
                indywidualnych wyborów, a od wyboru narzuconego z góry. Przyjmują jak cielęta
                co im jakiś big brother, avanti, cosmopolitan niesie. Nie stwierdzono żeby IQ
                faktycznie malało pod wpływem nie używania mózgu ;), ale ochota na nie używanie
                działa podobnie jak amfetamina. Jeśli panna stwierdzi, że dobrze jej się żyje z
                mózgiem grupy dresiar i nie musi używać własnego, to nie będzie używać. Tym
                bardziej, że wartość pracy, w tym pracy nad sobą też dla nich nie istnieje. Po
                co więc się starać

                • Gość: NADOBNA Re: nie odkrywaj hameryki nadobna IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.04.05, 19:00
                  Nie obraź się,ale ten list jest za długi.Poległam na początku.
                  Ja nie pisałam o skąpym odzieniu
                  Ja nie pisałam o materialach(typu latex)
                  Ja pytałam o kolor RÓŻOWY
                  Zastanawiam się Droga Koleżanko dlaczego kolor różowy postrzegasz jako ku..ki?
                  (bo tego dotyka temat)
                  Miejsce pracy to miejsce pracy.Pozatym wychodzimy też na ulice ot tak po prostu.
                  Richelieu...tak bez obrazy,Ty chyba już mocno starsza jesteś prawda?
                  Pozdrawiam serdecznie,Twoja ulubiona forumowiczka

                  • b_bb Re: nie odkrywaj hameryki nadobna 12.04.05, 19:04
                    Richelieu, starsza pani po dwudziestce, napisała, dlaczego róż stał się
                    synonimem głupoty. Postaraj się, nadobna, przeczytać ten uroczy felietonik
                    jeszcze raz, a znajdziesz odpowiedź na swoje pytanie. ;)
                    • Gość: NADOBNA Re: nie odkrywaj hameryki nadobna IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.04.05, 19:08
                      Przeczytałam.Ale nie zadowala mnie to.Jeśli ku.. będą ubierać garsonki to też
                      zostaną zakazane?
                      • b_bb Re: nie odkrywaj hameryki nadobna 12.04.05, 19:15
                        Cóż, czytanie ze zrozumieniem stało się w dzisiejszych czasach sztuką. ;)
                        Spróbuję swoimi słowami, choć nie gwarantuję, że jestem bardziej komunikatywna
                        od Richelieu. ;)
                        Otóż dresiary wybrały róż jedynie dlatego, że kolorowe pisemka i teledyski
                        uparcie lansują go jako jedyny słuszny. Same nie muszą kombinować, co z czym
                        połączyć, by wyglądać ciekawie, korzystają z gotowego wzorca, szablonu, który
                        gwarantuje im, jak mniemają, powodzenie wśród płci przeciwnej, bo o nic innego
                        im w życiu nie chodzi. Jeśli rozmaite Avanti zaczną lansować kolor sraczkowy,
                        dresiary będą jednolicie sraczkowe i nie dlatego, że poczuły chęć zmiany, lecz
                        dlatego, że tak nakazuje im ich bożek. Więcej się nie rozpisuję, bo powiesz, że
                        za długo. ;)
                      • r.richelieu Re: nie odkrywaj hameryki nadobna 12.04.05, 19:16
                        Ależ ku.. ubeirają i garsonki. To jest już kurestwo wyższej klasy i nazywa się
                        umową o pracę na stanowisku.. po rekrutacji polegaącej na głębokim spojrzeniu w
                        oczy, oblizaniu kącika ust i znaczącym uśmiechu. Odsetek utrzymanek w
                        społeczeństwie z bezrobociem 18% i 50% gdzieniegdzie jest dużo wyższy niż
                        mogłby wskazywać na to realne możliwości zatrudnienia. Ba, pojęcie utrzymanki
                        nie ma u dużej części społeczeństwa wydźwięku pejoratywnego.
                  • r.richelieu Re: nie odkrywaj hameryki nadobna 12.04.05, 19:12
                    Pliz, nigdy nie mów, że list jest za długi. Nawet jeśli faktycznie nie
                    przeczytasz nawet połowy to, do diaska, nie mów tego, bo wystawiasz soie opinię
                    tej, którą prawdopodobnie nuży czytanie

                    Nie pytałaś się wyłącznie o różowy, tylko o tipsy, balejaż, różowe kiecki,
                    białe kozaczki zuzamenn. A to tworzy wizerunek barbie, dawniej prostytutki. Sam
                    różowy jest rodzajem barwy mocnej, w ubiorze niedpuszczalnej od stóp do głów.
                    Podobnie rzecz ma się z żółtym na przykład czy pomarańczowym. Chyba że jako
                    kolor sukni. Wiesz przecież czym się różni zwiewny strój letni, nawet w różach,
                    błękitach i żółci, a czym barbiowaty kicz.

                    Co do mocno starsza ;) Nie, no, ql, extra, że się poważnie pisze. Nie pierwszy
                    raz słyszę, że dopóki gęby nie otworzę to jestem prawie nastolatek, a dopóki
                    gęby nie zobaczą to czterdziestka. 27 mam, hehe
                • vanillaice Re: nie odkrywaj hameryki nadobna 12.04.05, 19:28
                  Ja nie lubię różu, może dlatego, że kiedy byłam pacholęciem moja mama z
                  lubością kupowała mi ubrania w tym kolorze ( i w białym ), ale sa dziewczyny i
                  kobiety, które wygladają w tym kolorze dobrze oczywiście jeśli noszą go z
                  umiarem. :)
                • Gość: anka Re: nie odkrywaj hameryki nadobna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 16:32
                  > Głupota jest zawsze tam gdzie wykracza się ponad normy.

                  Ja bym powiedziała, ze to jest indywidalizm który może świadczyć zarówno o
                  głupocie, jak o inteligencji.
                • usmiech_mona_lisy nic dodać nic ująć z wyjątkiem tego że: 19.04.05, 12:01
                  Tym
                  > bardziej, że wartość pracy, w tym pracy nad sobą też dla nich nie istnieje.
                  Po
                  > co więc się starać

                  dla nich praca nad sobą sprowadza się do pracy nad wyglądem. nic poza nie
                  istnieje, nic ważniejszego nie ma.
            • Gość: Fergie18 Re: Pink IQ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.05, 23:55
              a ja bardzo lubię jak mój stroj "daje po oczach" i lubie sie ubierac cała na
              rozowo,a wy atakujecie takie dziewczyny bo zazdroscicie im odwagi co do ubioru,
              same nigdy byscie tak nie wyszly na ulice bo sie boicie i taka prawda, a ubrac
              sie na czarno i przejsc w tlumie kazdy potrafi, pozdrawiam :-)
              • Gość: ilaria Re: Pink IQ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 00:49
                > a wy atakujecie takie dziewczyny bo zazdroscicie im odwagi co do ubioru,
                > same nigdy byscie tak nie wyszly na ulice bo sie boicie i taka prawda,

                Racja. Tak samo jak nie wyszłabym na ulicę w przebraniu kurczaka albo z gołym
                tyłkiem. To źle o mnie świadczy...
                • Gość: Fergie 18 Re: Pink IQ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 01:02
                  mowimy tu o ubiorze a nie o przebraniu, to duzo roznica, poza tym dziewczyny
                  ubrane "od stop do glow" na rozowo jak Wy to mowicie, naprawde wygladaja o
                  wiele atrakcyjniej niz matrony w czarnych kostiumach, widac ze maja dystans do
                  siebie, nie sa powazne i konserwatywne, odmladzaja a nie postarzaja sie
                  strojem, to tylko moje zdanie, nie musiscie sie do niego odwolywac
                  • Gość: ilaria Re: Pink IQ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 02:02
                    Róż od stóp do głów to nie ubiór tylko właśnie przebranie. ale jeśli ty
                    rozróżniasz tylko pinkie barbie i "matrony w czarnych kostiumach" to proszę
                    bardzo :))).
                    • Gość: fergie 18 Re: Pink IQ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 18:17
                      ale czemu wy uwazacie ze ubranie sie od stop do glow w rozowy tak znaczaco
                      rozni sie od ubrania sie od stop do glow na czarno?? tego nie rozumiem!
                      przeciez i to i to sa to zwykle kolory, jakich jest bardzo duzo, wiec czemu nie
                      mozna sie ubrac calemu na rozowo skoro np na czarno lub bialo mozna?? to nie
                      jest przebranie jesli ktos ubierze sie w jednym kolorze, obojetnie jaki on by
                      byl! czyba sie zgodzisz??
      • zettrzy Re: Pink IQ 12.04.05, 19:39
        ja kompletnie nie rozumiem tej awantury o roz, barbie i tipsy, kolor nie
        kojarzy mi sie z niczym oprocz ubranek niemowlecych i bielizny, i dlaczego nie
        mozna sie ubrac na rozowo od stop do glow? np. rozowa suknia balowa, do tego
        krynolina - ilez to metrow kwadratowych rozowego materialu - byla kiedys
        zarezerwowana dla mlodych dziewczat, bo kolor rozowy jest symbolem niewinnosci

        musze dodac ze osobiscie nie bardzo przepadam za rozem, nie wydaje mi sie
        jednak ze kolor jako kolor zasluguje na takie potepienie
        • r.richelieu Re: Pink IQ 12.04.05, 19:44
          mówisz o specjalnych okazjach gdzie wymagany jest strój wieczorowy. Tu mówi się
          o codzienności na ulicy. Różowe dżinsy i czarna bluzka są sympatycznym
          odstępstwem, nie mówiąc o czarnych dżinsach i różowej bluzce, które są normą.
          Jeśli jednak różowe będą i spodnie i bluzka, a ty nie idziesz na wieczór do
          dyskoteki. Nie chodzi o róż, bo może być i każdy inny jasny jaskrawy, ale o

          nadmiar i przesadę.
          • Gość: NADOBNA Re: Pink IQ IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.04.05, 19:52
            Ja bym się pewnie cała w różu nie ubrała,ale gdybym zobaczyła kogoś tak
            ubranego,to pokazałabym kciuk na znak O.K. Raduje mnie gdy ludzie odjeżdżają od
            stereotypów.Zaznaczam że nie mówię o miejscu pracy czy szkole,ale o zwyczajnym
            wyjściu na miasto,obiad,spacer,kino.
            A ten znak O.K. podłapałam od chłopaka który pokazał mi tak gdy paradowałam po
            Chmielnej w kowbojkach(takich prawdziwych jak kowboj:) )i dzinsach w ktorych
            jedna nogawka byla zawinieta,a druga nie.Do tego miałam biały t-shirt.
            P.S.Ten chłopak jest dziś moim znajomym więc mam świadomość że nie był to gest
            prześmiewcy,bo mi to wyjaśnił
            P.P.S.Z powodu JEDNEJ podwiniętej nogawki cała reszta miała mnie za wariata
            Przepraszam za odstąpienie od tematu z tą nogawką
            • r.richelieu Re: Pink IQ 12.04.05, 20:03
              Ty się wyłamałaś ze schematu, różowe barbie się w schemacie zamykają. Bot i
              rozwiązanie
          • eirenne Re: Pink IQ 12.04.05, 21:02
            r.richelieu napisała:

            > mówisz o specjalnych okazjach gdzie wymagany jest strój wieczorowy. Tu mówi się
            >
            > o codzienności na ulicy. Różowe dżinsy i czarna bluzka są sympatycznym
            > odstępstwem, nie mówiąc o czarnych dżinsach i różowej bluzce, które są normą.
            > Jeśli jednak różowe będą i spodnie i bluzka, a ty nie idziesz na wieczór do
            > dyskoteki. Nie chodzi o róż, bo może być i każdy inny jasny jaskrawy, ale o
            >
            > nadmiar i przesadę.

            W zeszłym roku juz pisałam chyba na forum o pewnej dziewczynie, którą widziałam.
            Blondynka, w ciąży... odkryty okrągły brzuch... różowa bluzeczka i różowe
            spodnie. Stereotypowa Barbie? Przesada? A guzik. Niejedna chętnie by się z nią
            na odbicie w lustrze zamieniła...
            • r.richelieu Re: Pink IQ 12.04.05, 21:19
              Eirenne, nie skacz po wyjątkch ;) Wyjątki jak wiadomo potwierdzają
        • b_bb Re: Pink IQ 12.04.05, 19:50
          Bo właśnie nie chodzi o kolor. Niektórzy zbyt dosłownie rozumieją skróty
          myślowe. Barbiowate dresiary mogą sie ubrać w piękny błękit, o którym pisałaś w
          innym wątku, lecz dresiarstwo będzie widoczne na kilometr. Chodzi o fason tych
          ciuchów, o ozdóbki, gadżety, o skomponowanie całości. Elegancka dziewczyna może
          założyć różową plisowaną spódnicę, szare kryjące rajstopy, różowe balerinki i
          grafitowy żakiet. Dresiara ubierze się w białą megaobcisłą i superkrótką
          spódniczkę, bluzkę dobierze równie dopasowaną, z jakąś błyszczącą aplikacją na
          wypushupowanym biuście, najlepiej z nazwą znanej firmy, białe kozaki z długimi
          szpicami itp. Sam kolor nie ma tu nic do rzeczy. ;)
          • Gość: Gosiak Re: Pink IQ IP: 217.153.7.* 19.04.05, 11:11
            Właśnie, nie chodzi o kolor, tylko o "treść". Ale tak naprawdę, to po pierwsze
            o gustach sie nie dyskutuje (nie wiem jak jest z jego brakiem ;-))), a po
            drugie, ja już wole mieć styczność z różową Barbie, niż z osobą z tłustymi
            włosami, w przepoconym, poplamionym podkoszulku, porozciąganym tak, że widać
            poszarzały stanik i włosy pod pachami.
            W każdym razie pozdrawiam wszystkich, tych w różu i tych w innych kolorach.
            Miłego dnia ;-))
        • Gość: Pauloa 17 Re: Pink IQ IP: *.com.pl / 80.51.205.* 30.04.05, 11:01
          Ja uwielbiam róż,i mam pełno w tym kolorze T-shirt.Ale nie sadze o kolor
          trzeba sie kułócić kazdy nosi co lubi a kolor duzo mowi o stylu człowieka
          ogolnie ubiur
      • stephanie_s Re: Pink IQ 12.04.05, 19:52
        mysle ,ze tu chodzi o pewnien stereotyp..oczywiscie ,ze załozenie rózowej
        bluzki czy sukienki nie czyni nikogo głupim,ja takze mam pare rzeczy w tym
        kolorze i bynajmniej nie uwazam ,zeby IQ mi sie od tego obniżyło...,jednak
        takie nadmierne "podązanie"w tym kierunku często(podkreslam często , nie
        zawsze) o czyms swiadczy(dorzucmy do tego jeszcze niezdrowo "przysmażoną "na
        solarium skóre)..ale nawet nie o styl chodzi to ze ktos sie tak ubiera moze mi
        sie nie podobac..natomiast miałam watpliwą przyjemnosc w mym zyciu rozmawiac z
        paroma osobami które idealnie pasują do obrazka cukierkowe ubranie plus
        nienaturalnie ciemna karnacja i z całym szacunkiem nie wydawały sie bystre
        osmieliłabym sie powiedziec ,ze ich zainteresowanie etc były dosc
        powierzchowne.Reasumując głupota czy mądrosc oczywiscie nie zależą od koloru w
        jakim gustujemy,ale jakos tak dziwnie wychodzi ,ze pewien specyficzny typ osób
        czesciej wybiera własnie ten przysłowiowy juz "rózowy"dlaczego tak jest nie
        wiem ,moze ubzdurało sie im ze tylko to jest takie "ultrakobiece"..
        pozdrawiam wszytskich
        • r.richelieu Re: Pink IQ 12.04.05, 20:07
          Z również całym szacunkiem Stefanie. ... Oczywiście prosta konstrukcja świata
          barbie jest dnem, ale czy wolno człowiekowi mającemu świadomość konieczności
          ciągłej pracy nad sobą spoczywać na laurach tylko dlatego, że są przecież
          gorsi?
          Wiedza, że są stereotypy to nie wszystko, wiedza, że nam się coś w życiu
          przydarzyło też nie. A wnioski ogólne?
      • Gość: woman Re: Pink IQ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 20:21
        litosci, dziewczyny, przeciez to nie kwestia rozu czy nie rozu - tylko pewnej
        kombinacji: kolor, fason, wzornictwo, zestawienie z innymi kolorami, osobka,
        ktora ma to na sobie... ja w pewnym momencie zycia pokochalam roz i to w roznycb
        odcieniach od pudrowego po cyklamen (po latach czerni), moze dlatego, ze juz
        jestem zaawansowana w latach... ale przyznam, ze ostatnio mniej go nosze,
        czekajac az moda przeminie, bo roz istotnie bucha z co drugiej napotkanej osoby.
        ja na szczescie stosuje takie - zrodzone jeszcze w starozytnosci, a teraz
        przypomniane - zestawienia jak amarant z czerwienia, wiec jakos ujdzie... ;))
        • Gość: NADOBNA Re: Pink IQ IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.04.05, 20:41
          Zgadzam się że nie o kolor chodzi.I wiele zacnych Pań podkreśla to
          tutaj.Dlaczego jednak wiele z nich mówiąc że kupiło sobie spódnicę pisze w
          nawiasie że absolutnie nie różowa?dlaczego wiele zebranych tu Dam wyrzeka się
          po prostu tego koloru?Wyrzeka się,ok,ich sprawa,ale dlaczego tak wiele z nich
          ZARZEKA się że Absolutnie Absolutnie nie założyłaby różowego koloru?
          • Gość: NADOBNA Re: Pink IQ IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.04.05, 20:46
            Czy dlatego że obawiają się że inne równie "rozgarnięte modowo" rozmówczynie
            zlinczują daną Panią za kolor róż?
            A dlaczego róż nie może stać się kolorem niezobowiązującym?
            Proszę zauważyć że czerń jest Dosadniejszym kolorem niż róż.Jeśli nie to
            porównywalnym.Dlaczego nikt nie wyrzeka się czerni?bo jest ponadczasowa?tak.Ale
            dlaczego?Odpowiedź:Bo jest najbezpieczniejsza.
            P.S.Pochodzę z małego miasta nad morzem.Tam obrazek ww panienki jest
            powszechnie znany.Tyle tylko że owe panny chadzają też w czerni,i nie mówię o
            pojedyńczym przypadku
            • Gość: woman Re: Pink IQ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 20:56
              czemu sie zarzekaja? nie wiem... zauwazylam, ze dziewczyny na tym forum sa
              niekiedy tak konserwatywne jak moja mama, ktora ma 79 lat albo i bardziej...
              • r.richelieu Re: Pink IQ 12.04.05, 21:14
                ja zaś zauważyłam, że nie umiejętność odróżnienia mówienia w ogóle od mówienia
                o sobie wcale nie rośnie wraz z wiekiem. I jeśli świat barbie kręci się wokół
                ich paznokcia, to świat nie-barbie, ale nadal mających braki w myśleniu
                abstrakcyjnym, kręci się wokół kosmogonicznego centrum każdej z jednostki,
                która wyjść nie może, nie potrafi, nie chce poza własny obszar doświadczeń.

                Ani razu nie powiedziałam o sobie. Ja ciemny róż uwielbiam
      • eirenne Re: Pink IQ 12.04.05, 21:06
        Tyle już się naczytałam o różu na tym forum... że w końcu kupiłam sobie różowy
        sweterek. Mało tego, ostatnio na zakupach oglądałam się za co drugim różowym
        płaszczykiem. Hehe:P
        Zawsze podejrzewałam, ze nie jestem taka inteligentna, za jaką mnie uważają...:P
      • Gość: woman Re: Pink IQ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 21:32
        eh, mysle, ze akurat w kwestii mody mozna sie wypowiadac osobiscie, bo i jakze
        inaczej? kolezanko richelieu - jak mowic? :))
      • super.kinia A ja lubie róż! 13.04.05, 09:28
        Mam taką urodę, (jasna cera, niebieskie oczy), że w carnym wyglądałabym jak
        upiorek, a delikatny róż, brudny róż, albo łososiowy dodają mi blasku i
        sprawiają ze moja cera wygląda jaśniej. Dzieki odpowiednio dobranym kolorom,
        nie musze sie mocno malowac, bo rozowe bluzki odbijają światło i buzia ma ładny
        koloryt bez różu na policzkach. Tak na prawde wystarczy mi tusz do rzęs i
        błyszczyt i moge isc do ludzi, w przypadku czarnych bluzek musze sie o wiele
        mocniej umalowac zeby było mnie widac...


        wiec tak ja widzicie, kolor nie ma nic wspólnego z IQ, jedynie ze świadomym
        wyborem tego, w czym wyglądamy najkorzystniej. Wiele kobiet boi sie rózowego,
        nie wiedząc, że jest to radosny kolor, odejmujący lata, zmeczenie i brak blasku
        z poszarzałych twarzy.
      • Gość: Asia Re: Pink IQ IP: *.netis.net.pl / *.netis.net.pl 13.04.05, 21:56
        Bardzo podobają mi się bluzki, swetry, płaszcze i żakiety w kolorze różowym..
        Ale chyba tylko na innych. Nie wiem czemu, ale ten kolor wydaje mi się troszkę
        dziecinny dla kobiety powyżej 20 roku życia... Może dlatego, że zanim został
        modnym kolorem nosiły go tylko małe dziewczynki? Może za kilka lat róż będziemy
        nosić tak jak dzisiaj czerń czy fiolet. Pozdrawiam wszystkie Panie :)
      • Gość: woman Re: Pink IQ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 22:08
        ooo, bardzo przepraszam, jak ja bylam dzieckiem, to w rozowym nie chodzily
        dzieci, tylko starsze eleganckie panie, oczywiscie nie w odcieniu "pink" tylko w
        pudrowym, brudnym, pomadkowym - jak to sie mowilo - i lososiu. a w amarancie to
        sie chodzilo juz w starozytnosci, wiec niezbyt sie zgadzam z diagnoza
        przedmowczyni, ze to jakas nowosc ;)). lagodne odcienie rozu sa super dla babek
        po 30. - lagodza karnacje i nawet rzeklabym odracaja uwage od pojawiajacych sie
        zmarszczek ;) ostatnio widzialam w jakims wloskim pismie kilka zestawow w samym
        rozu, ktore byly szczytowo eleganckie, subtelne i naprawde nie powstydzilabym
        sie w nie ubrac na najbardziej szykowna okazje...
        • Gość: ppp Re: Pink IQ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.05, 22:05
          Nie noszę różu. Ostatnim czasy byłam w sklepie ze znajomą. Ów koleżanka lubuje
          w kolorze różowym. Ja natomiast kolor ten uwarzam za przenoszony i
          wszędobylski. Szczerze mowiąc wolę czerń, brązy, żółcie. Doszłam do okropnego
          wniosku. Po obejściu kilkunastu sklepów w Galerii Dominikańskiej, gdy moja ów
          znajoma miała już wypakowane po same brzegi torby, ja z jedną bluzką powróciłam
          do domu. Prosty powód. Róż i inne jakże cukierkowe kolory są ostatnio
          wszędobylskie. Przeraża mnie kolejna taka sama dziewczyna mijana na ulicy
          odziana w typowe białe kozaczki, krótką spodniczkę, białą kurtkę, która ledwo
          zakrywa pępek, w różowej bluzeczce i blond włosach z 15 cm odrostami..a i
          jeszcze różowa torebka za 10 złotych kupiona na targu, z rozwalającą się
          kieszonką..
          • b_bb Re: Pink IQ 16.04.05, 23:43
            Drodna uwaga: słowo "ów" w języku polskim odmienia się przez osoby. Koleżanka,
            znajoma jest owa, a ów może być kolega. Uważam, że warto to wiedzieć. ;)
      • dori7 Re: Pink IQ 17.04.05, 02:11
        Wszystko zalezy, jak sie ten rozowy nosi... Wole czerwien, ale mam w szafie
        kilka ciuchow w kolorze intensywnego rozu - na lato sa swietne, do _naturalnej_
        czekoaldowej opalenizny i ciemnych wlosow. I bron Boze roz od stop do glow - co
        za duzo, to niezdrowo, a rozowy mozna wyjatkowo latwo przedawkowac :P Tipsow
        nie mam, kozaczkow w szpic rowniez, bialych torebeczek w stylu "versace z
        bazaru" tym bardziej.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka