Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    NAJWIĘKSZE WPADKI W MODZIE ;)

    12.05.05, 18:00
    Ubrałyście się kiedyś nieodpowiednio? Może fatalne połączenie kolorów, stylów
    czy czegokolwiek? A może dziura w skarpetce? A może u kogoś coś zauważyłyście
    nie tak?
    Przyznajcie się do gaf i wpadek :D
    Obserwuj wątek
      • ziyi Re: NAJWIĘKSZE WPADKI W MODZIE ;) 12.05.05, 18:05
        Raz zalozylam sweterek tyl na przod. Sama sie nie zorientowalam, zostalam
        poinformowana przez kolezanke :-)
        • ikona23 Re: NAJWIĘKSZE WPADKI W MODZIE ;) 12.05.05, 18:08
          Ja tak majteczki zakładam. Na szczęście nie na randki ;)
      • vic_vic Re: NAJWIĘKSZE WPADKI W MODZIE ;) 12.05.05, 19:02
        Mój ubraniowy wypadek to kombinacja czerwony sweterek + granatowa plisowana
        mini + wściekle czerwone rajstopy + granatowe glanopodobne buciory. Fryzura:
        dwa kucyki o ile mnie pamięć nie myli. Tak ubrałam się na jedną z pierwszych
        randek z moim facetem. Całe szczęście, że żadne zdjęcie mi o tym nie
        przypomina. Wtedy myślałam, że to takie cool-odjechane ;)Na usprawiedliwienie
        mam to, że nastolatką byłam.

        Co do wpadek ... osratnio w autobusie dziewczyna miała bluzkę z dosyć dużym
        dekoltem, na tyle dużym, że naciągnęła jej się w dół i jakieś 3cm stanika tzn
        miseczek wystawały. Chciałam jej dyskretnie zwrócić uwagę, ale myślę sobie "a
        co jeśli to zamierzone?" Chwilę później uwagę zwróciła jej koleżanka.
        Właścicielka biustu na wierzchu płonęła ze wstydu - jej twarz miała kolor
        tamtych moich nieszczęsnych rajstop :p Żal mi dziewczyny było.
      • lucy215 Re: NAJWIĘKSZE WPADKI W MODZIE ;) 12.05.05, 19:52
        ja zaszalałam raz :p czerwona spodnica w drobną kratkę do kolan, czerwona
        cienka bluza na zamek, czerwony polar z kapturem. najlepsze były jednak
        podkolanówki w ukośne paski (szaro-czerwone) + glany.
        było śmiesznie.wystąpiłam tak w szkole :D
        nie mam nic na swoje usprawiedliwienie prócz wieku.
      • Gość: Pola Re: NAJWIĘKSZE WPADKI W MODZIE ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.05, 20:06
        w domku chodzilam w dresie i bialych skarpetkach, poniewaz wychodzilam to sie
        przebieralam, zalozylam spodnie czarne i jedna czarna skarpetke druga byla
        biala, zadzwonil telefon pogadalam, a jak skonczylam to sie zorientowalam ze
        zaraz autobus wiec szybko w buciki i wyszlam z domu. i tak przez caly dzien
        paradowalam w bialej i czarnej skarpetce, zorientowalam sie wieczorem w domu,
        dodam jeszcze ze kilka razy zdejmowalam buty i sie nie zorientowalam tylko
        zastanawialam sie czemu ludzie mi sie tak przygladaja:)
      • przemkowa.b Re: NAJWIĘKSZE WPADKI W MODZIE ;) 12.05.05, 20:13
        Nie zdarzyło mi się, naprawdę...nie potrafię czegoś takiego zrobić:)
      • Gość: nadinka Re: NAJWIĘKSZE WPADKI W MODZIE ;) IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 12.05.05, 22:32
        dawno temu, jak bylam mloda "panczura" [hehe] ubralam sie w spodnie w
        bialo-czarne paski pionowe i do tego skarpetki w paski poziome, tez bialo-czarne
        :D. a jakby malo bylo to zalozylam okulary przeciwsloneczne, ktore w polaczeniu
        z moja owczesna fryzura spowodowaly, ze wygladalam jak Muniek Staszczyk ;D
        i mam to na zdjeciu, nie tylko ja zreszta ;D

        nie mam nic na swoje usprawiedliwienie, nawet wiek nie jest okolicznoscia
        lagodzaca ;D
      • Gość: Kama Re: NAJWIĘKSZE WPADKI W MODZIE ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.05, 22:40
        Kiedys przychodzac do domu sciagnelam rajstopy razem ze spodniami. W efekcie
        rajstopy zostaly sobie w spodniach. Zlozylam je starannie na wieszak i do
        szafy. Po paru dniach wkladam rajstopy, na to spodnie i sobie wychodze. Ide ide
        i czuje jakbym miala pieluche... a to poprzednie rajstopki... a stopki wychodza
        nogawkami... ale wstyydddddd!!!!!!!!!
        • Gość: yzex Re: NAJWIĘKSZE WPADKI W MODZIE ;) IP: *.aster.pl 12.05.05, 22:57
          hahaha ale sie usmialam;D dziekuje za odrobine usmiechu na dobranoc;)))
          pozdrawiam:)
        • Gość: m Re: NAJWIĘKSZE WPADKI W MODZIE ;) IP: *.saska.krakow.pl 13.05.05, 09:41
          to nic... ja tak mialam z majtkami. w szóstej klasie to było...
          • Gość: m Re: NAJWIĘKSZE WPADKI W MODZIE ;) IP: *.saska.krakow.pl 13.05.05, 09:45
            tak btw... ciocia opowiadala mi kiedys, ze w dawnych czsach widziala na ulicy,
            jak pewnej pani spadły majtki - gumka pękła, pani zaś
            "wyszla" z nich pozostawiając na ulicy i jakby nigdy nic pomaszerowała dalej.
            Ciocia, zadziwiona postanowiła w jakis czas potem zrobić to samo. Niestety
            zaplątały jej się wokół kostek :)
      • Gość: gosiaqus Re: NAJWIĘKSZE WPADKI W MODZIE ;) IP: 82.160.7.* 12.05.05, 22:43
        ja jestem osobą typu "tysiąc spraw na minute" więc często takie wpadki mi się zdarzają:) kiedyś np z jeansów wyleciała mi podkolanówka:/ stanik na lewo na randce:/ to standard :), ale hardcorem było jak posmarowałam nogi oliwką, choć nie miałam tego w zwyczaju i pobiegłam do szkoły w letnich klapkach!- to była najgorsza droga do szkoły:/ a kumpela kiedyś nosiła cerowane stringi:), bo tak je lubiła, że się nie potrafiła rozstać,- rozwaliła je sikając w plenerze:)
      • daino Re: NAJWIĘKSZE WPADKI W MODZIE ;) 12.05.05, 22:48
        troche nie na temat; kiedys na pewnym duzym pokazie mody, jednej z modelek na
        wybiegu zjechala spodnica. siedzialam w 1 rzedzie i dobrze widzialam jej
        rajstopy babuni i majtasy. ale to taka mala wpadka, widzialam i inne.
      • marmelada Re: NAJWIĘKSZE WPADKI W MODZIE ;) 13.05.05, 08:41
        To były pierwsze lata podstawówki...
        Z "rozdziwioną buzią" podziwiałam Mamę Kolegi i potem papugowałam w domu ubrana
        w to co wyszperałam w maminej szafie.
        A mianowicie zachwycona bylam lakierowanymi szpilkami plus skarpetki takie
        prawdziwe, prawdziwe frote ;)
        Dla mnie wtedy to byl cud miód i orzeszki :).

        I jeszcze jedno tym razem początek liceum. Całe lato przechodziłam w
        koszulkach... jak namiot, rozmiarowo zbliżone do noszonych przez mojego Tatę,
        dodam na marginesie, że Tato to tak z gatunku Guliwerów, a jak to raczej
        Calineczka ;).
        Ale to podejrzewam związane było z zawstydzeniem z powodu pojawiających się
        krąglości ;).
        • Gość: Ang Re: NAJWIĘKSZE WPADKI W MODZIE ;) IP: *.kaptech.net 13.05.05, 10:42
          A moja historia nie pochodzi z podstawowki, tylko z czasow jak najbardziej
          wspolczesnych - dwa lata temu fatalnie zaspalam, a tego dnia nie moglam spoznic
          sie do pracy. Wiec rano wyskakuje z lozka jak oparzona, straszliwy speed i
          pospiech z obledem w oczach, pospieszny prysznic, makijaz, ciuchy na pol spiaco
          wyjete z szafy, i...nagle stwierdzam z przerazeniem, ze nie moge znalezc czarnej
          skarpetki do pary. Co gorsza, nie moge znalezc ZADNEJ sensownej skarpetki, ktora
          od biedy moglaby udawac "do pary" z ta czarna. Po prostu zero skarpetek w
          szufladzie z wyjatkiem tej jednej, jedynej, czarnej ktora juz mialam na nodze.
          Nie bylo czasu na dalsze poszukiwania, wiec niewiele myslac siegnelam do
          szuflady mojego piecioletniego dziecka. Potem kolezanki w pracy mialy ubaw
          stulecia widzac wystajaca spod moich spodni jedna skarpetke czarna, normalna, a
          druga brazowa w Misie Puchatki, nie siegajaca mi nawet do kostki...
          • papryczka_ag Re: NAJWIĘKSZE WPADKI W MODZIE ;) 13.05.05, 12:17
            Dwa lata temu. Wychodziłam z domu o 4 rano i ubierałam się nieprzytomna.
            Założyłam stanik na bluzkę. I tak pokazałam się na lotnisku.
            • Gość: marvellous Re: NAJWIĘKSZE WPADKI W MODZIE ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.05, 15:26
              O boże :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
      • marmelada Oj... ;) 13.05.05, 14:41
        Taka moja historyjka, odrobinę nie na temat, ale też ubraniowa gafa ;)
        Po odstaniu swego w końcu udało mi się dostać do Pani Kierownik moich studiów,
        jakies podanie, długa rozmowa, lekkiego stresa miałam przed i w trakcie
        rozmowy. Zgodziła się! Wielka radość! Wybiegłam z serkretariatu, gadająć z
        ludźmi przed drzwiami machinalnie chwyciłam pozostawiony na ławce płaszcz.
        Chwyciłam telefon, dwie krótkie rozmowy. Bieg po schodach szybkie, ubieranie
        się i na przystanek. Uśmiech od ucha do ucha, stoję sobie na tym przystanku...
        wkładam rękę do kieszeni... a tam bilet jednorazowy, chusteczki, pomadka
        ochronna... zaraz zaraz... a skąd u mnie bilet? Ja patrzę...a stoję w bialutkim
        płaszczyku o jakieś dwa rozmiary na mnie za dużym, rękawy przydługie, że dłoni
        nie widać... :) Jak strzała! Jeszcze szybciej znalazłam się pod drzwiami
        sekretariatu... gdzie zmartwionej właścicielce oddałam urpowadzoną zgubę i
        zabrałam upewniając się dwa razy swój płaszczyk w.... kolorze CZARNYM ;))
        Dowód na to co szczęście robi z człowieka ;))
        • Gość: ania Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 14:59
          w 2 klasie liceum jakos rano szybko wyszlam z domu na autobus. Caly czas ludzie
          mi sie przygladali, w autobusie i w szkole....
          Dopiero w drodze powrotnej zorientowalam sie dlaczego...mialam na kazdej nodze
          inny but...

          po prostu mialam 2 pary bardzo podobnych butow i rano nie patrzylam ktore
          zakladam...roznily sie tylko troche czubkiem..
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka