Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac

    15.05.05, 21:44
    By moc podobac sie zarowno kobietom, jak i mezczyznom. Mam kochanke-kobiete,
    ktora lubi raczej styl ubran meski, zwlaszcza bielizne(nienawidzi koronek).
    Natomiast moj kochanek-facet woli bardziej kobiecy styl. Nie mam kasy na dwa
    style garderoby, stad duzy problem. Pisze naprawde na serio, moze
    biseksualizm to jeszcze rzadkosc nad Wisla, ale mieszkalam dlugo w kraju
    bardziej liberalnym (Holandii).
    Mam nadzieje, ze Was nie zaszokowalam.
    Moze macie jakies pomysly na skompilowanie garderoby, dla osoby z takimi
    preferencjami seksualnymi, jak ja.
    Pozdrowienia
    Ludwika
    Obserwuj wątek
      • b_bb Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 15.05.05, 21:51
        Jeśli o mnie chodzi, to strasznie mnie zaszokowałaś. Nie mogę się pozbierać po
        tym przeżyciu, więc nic nie napiszę.
        • ludwika_bi-sex Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 15.05.05, 22:15
          No tak, spodziewalam sie. U nas jeszcze ciemnogrod. Pewno zakamieniowalabys
          mnie, nieprawda? W Polandii trezba byc uksztaltowanym pod wzgledem preferencji
          seksualnych, jak z jednej foremki.
          • Gość: Richelieu* Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac IP: *.localdomain / 80.48.249.* 15.05.05, 22:18
            faktycznie ciemnogród
          • b_bb Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 15.05.05, 22:20
            ludwika_bi-sex napisała:

            > No tak, spodziewalam sie. U nas jeszcze ciemnogrod. Pewno zakamieniowalabys
            > mnie, nieprawda?

            O tak, prawda. Już ciskałam kamieniem, ale w porę się zorientowałam, że nie stać
            mnie w tej chwili na nowy monitor, więc tym razem Ci się upiekło.
          • Gość: mucha feministka Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac IP: *.ciup.fr 15.05.05, 22:24
            Ludwika, nie sugeruj nam tu od razu ciemnogrodu. Nie rozumiem dlaczego od razu
            juz w pierwszym poscie uprzedzasz nasze reakcje i kontratakujesz, zanim
            nastapil atak. Poprzedni post mozna bylo takze odczytac ironicznie.

            Biseksualizm mnie nie szokuje, nie za bardzo za to rozumiem posiadanie w jednym
            czasie dwojki partnerow/kochankow, ktorzy w dodatku, jak zakladam, nic o sobie
            nawzajem nie wiedza.

            Co do ubioru - nie za bardzo wiem, co poradzic. Ja lubie oba style i mam w
            zwiazku z tym i koronkowe stringi i bawelniane szorcieta.
            • ludwika_bi-sex Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 15.05.05, 22:30
              Piszesz z Francji mucha? Tam, ludzie sa bardziej liberalni.
            • ludwika_bi-sex Do muchy feministki! 15.05.05, 22:40
              Piszesz z Francji? Jak tam jest z biseksualizmem, tez ludzie sa napientnowani?
              • Gość: mucha feministka do ludwiki bi IP: *.ciup.fr 16.05.05, 08:59
                Owszem, pisze z Francji, ale jesli sie spodziewasz ode mnie peanow na czesc
                tego kraju, to sie zawiodlas, takowych nie bedzie. Nie mam pojecia "jak tutaj z
                biseksualizmem", wiem, ze moj najlepszy kumpel jest modelowym wrecz gejem i
                jakos nie cierpi z tego powodu. A drugi kumpel jest gejem polskim i tez ma sie
                bardzo dobrze - powiedzial mi, ze najwazniejsze to nastawienie do swiata - nie
                zachowuj sie tak, jakby swiat cie chcial ciagle atakowac, to i cie atakowac nie
                bedzie :)

                A niestety przez wszystkie twoje posty przebija chec kontratakowania, zazartej
                obrony, nawet jesli nikt cie nie atakuje. Zauwaz, ze nikt cie nie zaatakowal za
                biseksualizm, ale niestety ty z gory zalozylas, ze tak bedzie. Dwie
                rzeczy "zszokowaly" ludzi na tym forum - to, ze jednoczesnie utrzymujesz dwa
                zwiazki, a przede wszystkim to, ze jak to ktos dobrze napisal - bardzo CHCESZ
                byc obranzona. To tak, jakbys nie czula sie pewnie w swojej skorze, jako
                biseksualistka, albo jakbys robila to po to, zeby koniecznie isc na przekor
                wszystkim i robila wszystko, zeby inni byli zszokowani. Reakcja taka jest
                zrozumiala u osoby, ktora ze wzgledu na swoje prederencje (seksualne, religijne
                i jakiekolwiek inne) jest RZECZYWISCIE ciagle napietnowana, ale ty mowisz, ze
                mieszkalas w kraju, gdzie takie rzeczy sa traktowane normalnie. Nie rozumiem
                wiec skad u ciebie ta wybujala reakcja obronna. Wydaje mi sie, ze wiekszosc nie
                jest zszokowana, czuje sie tylko obrazona przez twoje ciagle
                szafowanie "ciemnogrodem". Przestan wiec imputowac ludziom poglady, ktorych nie
                maja.
            • Gość: Oliwcia Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.05, 15:53
              Zamiast kompletować garderobę to może pochodziłabyś do psychiatry?
              A najlepiej to powiedz kochance o istnieniu kochanka i odwrotnie.
        • stephanie_s Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 16.05.05, 16:10
          nie sądze bys kogos zaszokowała..znam sporo biseksualistów/tek i lesbijek
          natomiast zadna z tych osób nie miała problemu z garderobą..wiec to mnie
          troszke zdziwiło ludzi nie sa ze sobą(nawet jesli to mało zobowiązujący romans)
          ze wzgledu na ciuchy i styl który preferują....
      • Gość: Klara Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac IP: *.4web.pl 15.05.05, 22:11
        To co ty tam uprawiasz*to nie biseksualizm, ale promiskuityzm...sugeruję,
        abyscie zaczęli sie spotykać w trojkę w jednym łozku, zapewne co 3 głowy to nie
        jedna:)))))))
        • ludwika_bi-sex Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 15.05.05, 22:24
          Promuiskutyzm nie wchodzi w rachube, nie obrazaj mnie. Kazdy z nas ma swoje
          mieszkanie. Mylisz pojecia, Klaro.
      • Gość: Richelieu* Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac IP: *.localdomain / 80.48.249.* 15.05.05, 22:11
        Pewnie że mnie zaszokowałaś, bo w głowie mi się nei mieści jak można ubierać
        się dla kogoś. Jaki liberalizm i co lepsze, jaki biseksualizm, kiedy Twoja
        kochanka i tak woli chopa, a Twój kochanek babę.
        • Gość: francuzeczka Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 22:14
          slusznie Richelieu* ;)
        • ludwika_bi-sex Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 15.05.05, 22:21
          Chce sie ubierac tak, aby podobac sie zarowno kobietom, jak i mezczyzno; juz
          napisalam. Poza tym oni wiedza, ze w moim zyciu istnieje druga osoba plci
          odmiennej. Triolizmu nie uprawiam, choc zdarzylo mi sie miec przygode z para
          kobieta-mezczyzna.
          • Gość: Richelieu* Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac IP: *.localdomain / 80.48.249.* 15.05.05, 22:28
            Jak długo jesteś w tej Holandii, że zapomniałaś po polskiemu rozumieć.
            Być może jesteś bi, ale twoje zachowania są czysto kurodomowe, bo wszystkim
            chcesz dogodzić tylko nie sobie, a nawet jeśli sobie to tylko przez pryzmat
            twojego zadowolenia czyimś szczęściem. Nie ma więc żadnego liberalizmu, a
            zwykłe poddaństwo i nie zdziwiłabym się gdyby Twój kochanek i twoja kochanka
            kiedyś się strzyknęli i wzięli się sparowali zuzamenn, Ciebie zostawiając
            kumoszkom na pożarcie. Bo jak mówi stare polskie przysłowie, jak coś jest do
            wszystkiego to jest do niczego. Znajdź tkich, którzy będą lubieć zmywać
            Ludwikiem, jakikolwiek on by nie był, a nei że to Ludwik ma zmieniać
            konsystencję bo jeden lubi na lepko a drugi na rzadko.
      • ludzka_budowla Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 15.05.05, 22:24
        ot i wreszzcie sie usmialam ;))))))
        • ludwika_bi-sex Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 15.05.05, 22:27
          No to faktycznie ciemnogrod na tym forum. Nie znasz zadnego geja i lesbijki w
          realu, widac.
          • b_bb Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 15.05.05, 22:29
            Oj, ludzka_budowlo! Jak możesz być tak zacofana, by nie znać żadnego geja ani
            lesbijki? Wstydź się, doprawdy, i zaraz leć do jakiegoś klubu poznawać takowych!
            Nie zapomnij na początku zapytać o preferencje seksualne. ;P
            • ludzka_budowla Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 15.05.05, 22:31
              ot widzisz widzisz. sie narobilo. po jednym zdaniu zapisanym prze ze mnie ta
              wrozka wyczytala nie tylko jaka jestem ale i kogo znam ;)
              • b_bb Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 15.05.05, 22:33
                Widzisz, psycholożek zawsze tu było na kopy, teraz mamy nowość: jasnowidzka
                prawdziwa.
          • ludzka_budowla Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 15.05.05, 22:29
            z ciebie i z twoje podejscia (nie seksualnego) sie usmialam.
            ciemogrodem to bije tu oj owszem, a najbardziej od ciebie.
          • zewszad_i_znikad Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 15.05.05, 22:40
            Dlaczego tak bardzo CHCESZ czuć się obrażona? W tym punkcie akurat zgadzam się
            z resztą forum, po mojemu ujmę to tak:
            Nie mam nic przeciwko miłości do osoby płci nieprzeciwnej.
            Nie mam nic przeciwko podważaniu niektórych "norm" tej kultury i "norma"
            przymusowego heteroseksualizmu akurat do tego zbioru należy.
            Nie mam nic przeciwko biseksualizmowi rozumianemu jako zdolność do zakochania w
            TEJ SZCZEGÓLNEJ osobie niezależnie od jej płci.
            Ale potępiam seks bez miłości.
            Uważam, że odczucia tak podobno potężne (nie wiem, nie znam ich, znam tylko
            niespełnienie) godne są tylko jako wyraz miłości.
            Podstawowym pojęciem mojej etyki seksualnej jest MIŁOŚĆ. A nie przyjemność albo
            ład społeczny. To, że coś jest przyjemne, nie znaczy jeszcze, że na pewno jest
            dobre.
            • ludwika_bi-sex Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 15.05.05, 22:47
              zewszad_i_znikad napisała:

              > Dlaczego tak bardzo CHCESZ czuć się obrażona? W tym punkcie akurat zgadzam
              się
              > z resztą forum, po mojemu ujmę to tak:
              > Nie mam nic przeciwko miłości do osoby płci nieprzeciwnej.
              > Nie mam nic przeciwko podważaniu niektórych "norm" tej kultury i "norma"
              > przymusowego heteroseksualizmu akurat do tego zbioru należy.
              > Nie mam nic przeciwko biseksualizmowi rozumianemu jako zdolność do zakochania
              w
              >
              > TEJ SZCZEGÓLNEJ osobie niezależnie od jej płci.
              > Ale potępiam seks bez miłości.
              > Uważam, że odczucia tak podobno potężne (nie wiem, nie znam ich, znam tylko
              > niespełnienie) godne są tylko jako wyraz miłości.
              > Podstawowym pojęciem mojej etyki seksualnej jest MIŁOŚĆ. A nie przyjemność
              albo
              >
              > ład społeczny. To, że coś jest przyjemne, nie znaczy jeszcze, że na pewno
              jest
              > dobre.
              Ale ja ich kocham oboje. Pociagaja mnie zarowno pewien typ kobiet, jak i
              mezczyzn. Nie szukam "przyjemnosci i odmienosci w lozku". Ewidentnie nie
              pojmujesz biseksualizmu.
              • Gość: Richelieu* Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac IP: *.localdomain / 80.48.249.* 15.05.05, 23:06
                no to se jaja robisz. Biseks ma tendencje ku obu płciom, ale nadal jest
                monogamistą. Że zaś utrzymujesz podwójną relację to ciekawe czy im to się
                podoba, pięknei, pełna komuna. A co na to on i ona.

                Idź dziecko odrób lekcje, a jeszcze lepiej wypierz skarpetki jemu i pończochy
                jej. Taki z Ciebie dojrzały biseks jak ze mnie cesarz chiński
                • ludwika_bi-sex Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 15.05.05, 23:14
                  Juz powiedzialam, ze wiekszosc czasu mieszkam za granica. Tam to nikogo nie
                  szokowalo. I z milosci moge calowac nawet ich brudne skarpetki i rajstopy. Czy
                  ty rozumiesz taka milosc? Pewno jako "hetero" nie pocalowalabys brudnych
                  skarpetek twojego lubego, a ja tak. Czy to nie dowod milosci?
                  • Gość: Richelieu* Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac IP: *.localdomain / 80.48.249.* 15.05.05, 23:26
                    dziecko jesteś i to tupiące nogą żeby go zobaczyli. Jedna tutaj obnosi się
                    francuskimi świecidłami myśląc że Polki takie rzeczy tylko na obrazku widzą, Ty
                    obnosisz się biseksualizmem myśląc że Polki to zaszkokuje. A twierdzę to
                    po "pewnie jako hetero itd". Ty jesteś zaściankowa, ograniczona, zniewolona
                    przez poglądy, nie dopuszczająca do siebie myśli, że poza na "nowoczesne"
                    relacje seksualne nie jest już od dawna nowoczesna, że się przejadła.

                    I chyba zaraz po programie machnę nowy wątek, bo zawsze dziwactwa mnie
                    inspirują.
                    • ludwika_bi-sex Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 16.05.05, 00:10
                      Ale co to ma wspolnego z moim watkiem. Prosilam o porade w sprawie stylu. Ja
                      zadna nowoczesna nie jestem, biseksualizm,jaki homo istnieje od zarania swiata.
                      Widzialas film o Aleksandrze Wielkim, przeciez on byl bi.
                      • Gość: Richelieu* heteroseksualizm jest passe IP: *.localdomain / 80.48.249.* 16.05.05, 02:37
                        Ten film, na który w Polsce prowadza się dzieci z gimnazjum bo dla starszych
                        jest za trywialny? Nie, nie widziałam, szkoda mi było pieniędzy na bilet.
                        Recezje poczytałam.


                        Stylu? Kto ma ci dziecko doradzać w sprawie twojego stylu, zwłaszcza jeśli
                        bardzo porządną poradę o przebieraniu się kwitujesz tupaniem "jesteś cyniczna i
                        głupia", a roześmiane posty oceniasz jako ciemnogród.

                        Niektórzy homo lub bi mają przykrą cechę przedobrzania. Kultywuje więc jeden z
                        mężczyzn tradycje niby rodzinne, dba o ciepło domowego ogniska, robiąc siebie
                        na podobieństwo kobiety lub tego co mu się wydaje, że jest kobietą. Drugi za to
                        pozuje na ekstremalnego macho. Podobnie z dwiema kobietami. Jedna wpycha się w
                        rolę żeńską, druga w męską. I przy całym debiliźmie podziału ról, podziału
                        właśnie przedpotopowego, z ktorym feministki 100 lat temu walczyły i o dziś się
                        to nie udało do końca, nie tyle nowe co powszechnie uznawane za raczej zupełnie
                        normalne stosunki płciowe, rugują te starania. Wiele jest wspaniałych,
                        modelowych wręcz par homoseksualnych (czy bi z tą samą płcią), które realizują
                        model partnerski. Ae dziwnym trafem to właśnie w parach homo i bi z tą samą
                        płcią, częściej zachodzą relacje zależności jednego od drugiego, tworzenia ról
                        kobiety i mężczyzny na nowo, gdzie tworzą z siebie karykatury obojga płci
                        starannie pielęgnując każdą oznakę potencjalnego męskiego czy żeńskiego
                        zachowania.
                        Sposób ubierania jest jednym z elementów tej karykatury. Zamiast dwóch boskich
                        chłopców homo ubranych jak dwóch chłopców, to, nie licząc tych par modelowych,
                        różnią się, że jeden na chłodno stalowo a drugi z różowym krawatem albo wręcz w
                        chustce. A kobiety homo, zamiast dwóch zachwycającyh babek, jedna wylewna ponad
                        miarę, druga wybierająca wino do obiadu i ze świstem upominająca partnerkę o
                        większą powściągliwość.
                        Stąd pytanie. Jak mają się wyniki badań, z których wynika, że ok. 10% populacji
                        mogłaby mieć autentyczną skłonność ku płci przeciwnej, do faktu, że częściej
                        model partnerki realizowany jest na gruncie właśnie hetero. A powinno na
                        chłopski rozum być odwrotnie. Bo dla środowisk walczących z dyskrymiancją i
                        podziałem na role zachowania biseksualne teoretycznie są idealne, bez ról, bez
                        kulturoych naleciałości. A tu figa z makiem czego jesteś przykładem.

                        Idąc tropem przedobrzania płci, w obrębie stosunków homo nigdy nie dogodzisz
                        żadnej ze stron, bo, jak wyraźnie to napisałaś, każdy z nich chciałby u ciebie
                        stroju odpowiadającego ich skłonnościom nie homo, a czysto hetero. W relacji
                        twojej do partnera sprawa jest prosta. On facet i chciałby babę. W relacji
                        twojej do partnerki wychodzi na to, że gdyby jej się trafił jakiś delikatny
                        chłopczyk to zamieniłaby ciebie raz dwa. Po co szuka u ciebie męskości? Aby
                        potwierdzić swoją kobiecość jak to niektórzy mają w zwyczaju? Gdyby była
                        prawdziwą homo czy bi w związku z kobietą, wtedy przez myśl by nie przesło aby
                        żądać od partnerki czego innego niż ona sama jest. Nie mówiąc już o paranojach
                        typu męskość u kobiety.

                        Kobieta homo będzie szukać wyłącznie kobiecych kobiet, jeśli użyć takiego
                        dziwolągu leksykalnego. W przeciwnym razie nie jest homo ani bi, jest tylko
                        zwykłą szpanerką, która chce uchodzić za nowoczesną i odważną. A że seks z
                        kobietą jej nie brzydzi, naczytała się sposobów przeżywania orgazmów
                        łechtaczkowych i nakupowała 10 rodzajów wibratorów, to teraz sądzi, że jest
                        bardziej trendy niż najtrendsze lansiary, używając forumowego słownika. Na
                        margiensie, jak to pięknie się wpasowało w ostatnie tematy na forum. To moda
                        sprawia, że odwaga na próbowanie jest większa, a płeć powinna bć odporna na
                        modę.


                        Wracając do twojego stylu, którego nie masz i relacji pewnie zdradzania, skoro
                        to nie jest zuzamenn trójca, i nie mnie ich oceniać. Pomyśl kim jesteś,
                        dziewczynką czy chłopcem, a potem jednego odpraw, tego, który żąda od ciebie
                        niepasującej do ciebie wersji. Bo przeciętna kura domowa lepiej dałaby sobie
                        radę z chopem, który wydziwia na jej pantalony niż taka niby nowoczesna jak ty,
                        która drży czy aby kogoś nie urazi. Bo nie da się być ekstremalną wersją
                        kobiety i ekstremalną wersją mężczyzny jednocześnie.
              • vic_vic Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 15.05.05, 23:12
                czyli posiadanie dwóch kochanków płci męskiej oznaczałoby zdradę, dwóch
                kochanek również, ale po jednej sztuce z każdej płci to już nie? hipokryzja

                jesteś wyzwolona w sferze seksualnej, czyli w nosie masz ogólno przyjemne normy
                społeczne w tej kwestii i liczą się twoje preferencje. Za to w kwestii mody
                brak ci własnego stylu czy jak to tam nazwiesz i gotowa jestes podporządkować
                się drugiej (i trzeciej) osobie. również hipokryzja
                • vic_vic Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 15.05.05, 23:14
                  "ogólno przyjęte" miało być (niekoniecznie "przyjemne":))
      • aniabe13 Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 15.05.05, 22:48
        Odpowiednio do pogody i sytuacji, oraz do swojej figury.
      • miumiu75 Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 15.05.05, 23:23
        Cos bym zacytowala, ale niestety w polskiej tv jeszcze nie bylo.
        Bycie homo, bi itd. jest czasem niezlym pretekstem. Mam dwoje kochankow, ale mi
        wolno, bo jestem bi. A wy tego nie zrozumiecie. Jak ich rozumiemy i akceptujemy
        bez slowa tez niedobrze, bo nagle przestaja byc tacy wyjatkowi.
        Nie dogodzisz.
      • zettrzy Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 16.05.05, 00:45
        moze nie spotykaj ich na jednej randce, tylko kazde osobno - wtedy bedziesz sie
        mogla ubrac w koronkowe stringi dla mezczyzny i bawelniane bokserki dla kobiety

        no a skoro juz musisz uprawiac wariant "we trojke zawsze weselej", po prostu
        blyskawicznie sie przebieraj, albo jeszcze lepiej, pozwol im zedrzec z siebie
        przyodziewek juz na samym poczatku i nie bedzie sprawy
        • ludwika_bi-sex Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 16.05.05, 01:33
          zettrzy napisała:

          > moze nie spotykaj ich na jednej randce, tylko kazde osobno - wtedy bedziesz
          sie
          > mogla ubrac w koronkowe stringi dla mezczyzny i bawelniane bokserki dla
          kobiety
          >
          > no a skoro juz musisz uprawiac wariant "we trojke zawsze weselej", po prostu
          > blyskawicznie sie przebieraj, albo jeszcze lepiej, pozwol im zedrzec z siebie
          > przyodziewek juz na samym poczatku i nie bedzie sprawy
          >
          Nie uprawiam triolizmu. Cyniczna jestes i glupia.
          • zettrzy Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 16.05.05, 01:45
            ludwika_bi-sex napisała:

            > zettrzy napisała:
            >
            > > moze nie spotykaj ich na jednej randce, tylko kazde osobno - wtedy bedzie
            > sz
            > sie
            > > mogla ubrac w koronkowe stringi dla mezczyzny i bawelniane bokserki dla
            > kobiety
            > >
            > > no a skoro juz musisz uprawiac wariant "we trojke zawsze weselej", po pro
            > stu
            > > blyskawicznie sie przebieraj, albo jeszcze lepiej, pozwol im zedrzec z si
            > ebie
            > > przyodziewek juz na samym poczatku i nie bedzie sprawy
            > >
            > Nie uprawiam triolizmu. Cyniczna jestes i glupia.

            czyzbym cie zaszokowala? i gdzie ten twoj holenderski liberalizm?
          • Gość: Richelieu* Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac IP: *.localdomain / 80.48.249.* 16.05.05, 02:43
            Swoją drogą głupio, że nie uprawiasz tego jak mu tam triocoś. Bo z mojego
            punktu widzenia to całkiem praktyczne. Jak w starym dobrym kawale, jeśli on
            myślałby, że jestem u niej, a ona, że jestem u niego, ja mogłabym spokojnie
            siedzieć w bibliotece
          • Gość: mucha feministka Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac IP: *.ciup.fr 16.05.05, 09:06
            ludwika, obrazasz ludzi.

            Po pierwsze - jesli nie spotykasz sie z nimi jednoczesnie, to nie widze
            naprawde problemu. Posiadanie kilku kompletow bielizny koronkowej i kilku
            kompletow sportowej jeszcze nikogo nie zrujnowalo, bo i tak potrzeba nam wiecej
            niz jednej pary gatek i wiecej niz jednego stanika.

            A po drugie - dlaczego nagle ciebie zszokowalo, jesli ktos (cynicznie czy nie,
            w zartach czy na powaznie) napisal, ze spotykasz sie z obojgiem na raz?
            Naprawde w niewybredy sposob atakujesz ludzi na forum. Zauwaz, ze o tobie nikt
            nie napisal, ze jestes "glupia" czy "nienormalna", a ty ciagle obrazasz innych
            w ten sposob.
      • lestka Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 16.05.05, 10:09
        ubieraj sie bi;) bokserki plus stanik;) bedziesz damsko meska i po klopocie
        jakies jeszcze pytania?
        • Gość: NADOBNA Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.05.05, 11:12
          Co Wy wyprawiacie?
          Ktoś zadaje pytanie.Ubezpiecza się na wypadek kamienowania właśnie zdaniem
          które mogło być niezauważone(coś o nadziei na to że się nie
          obruszycie).Pierwsza odpowiedź bb...czy to miało cokolwiek wsopólnego z
          zapytaniem ?nie.Napisałaś że nic nie napiszesz-więc po co te komentarze?Tobie
          bb wciąż wszystko nie pasuje.Że buty zbyt krzykliwe,że to za drogie,że ta wcale
          nie taka ładna,i ciągle musisz komuś dorzucić w ten najtańszy z możliwych
          sposobów.Dzięki Tobie zosał tutaj rozwinięty wątek bisexualizmu,miast ubrań
          łączonych z tymi preferencjami.No i jak nie pomyśleć że żyjemy w cholernym
          ciemnogrodzie,kiedy większość zamiast odpowiedzieć -załóż to albo ćmo
          odpowiada"oooo....to Ty jesteś bi.....masz mnie za ciemniaka?ja wiem co to jest
          bi..rozwińmy ten temat,napiszmy o tym wypracowanie(widzialam tu jedno.nawet nie
          pokusilam sie o przeczytanie).Jesteśmy zafajdanym ciemnogrodem-to raz
          Lestka dzięki-to dwa
          spróbuj zaopatrzyć się w zestaw:spodnioe biodrówki ,poszarpane,ale żeby ładnie
          się na puypie układały,do tego żakiecik granatowy/czarny w delikatne białe
          paski.To na podstawę.I teraz:dla mężczyzny-spodnie,szpilki,obcisły biały top i
          marynarka. Dla kobiety-spodnie,gruby brązowy skórzany pasek,biały t-
          shirt w miarę blisko ciała(ale nie za blisko)marynarka i buty sportowe
          Pozdrawiam:)
          • b_bb Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 16.05.05, 12:02
            Łał, jestem pod wrażeniem! Cieszę się, nadobna, że śledzisz moje wątki (szkoda,
            że wybiórczo, ale nie mogę za dużo wymagać). Nie wiedziałam, że mam tak ogromną
            siłę przebicia, że dzięki mnie wątek zmienił kierunek.
            Nadobna, nie staraj się być bardziej papieska od papieża, bo czasem wygląda to
            śmiesznie. Nie odróżniasz marnej prowokacji od prawdziwego problemu?
            • Gość: NADOBNA Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.05.05, 12:13
              Ty odróżniasz.Wystarczy.
      • parapluie Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 16.05.05, 15:43
        no koniecznie jakąś tęczową opaskie na ramieniu zeby wszyscy wiedzieli co z
        ciebie za jedna...żeby matki mogły powiedzieć swoim dzieciom "zobacz synku,tak
        wyglada biseksualistka".


        a tak poważnie...nie myślałam,ze ludzie mają takie problemy...
        • elka007 Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 16.05.05, 17:13
          Droga Ludwiko! Skoro mieszkasz w tak wyzwolonym kraju jak Holandia i napewno
          nikogo nic nie szokuje to dlaczego nie nie napisze listu go holenderskiej
          gazety albo zadzwonisz do radia?? Nie masz kolezanek/ kolegow ktorzy podzielaj
          twoje "zainteresowania"??? Dziwne ...
          Ale Ty wolisz pisac na polskim forum nie po to, zeby uzyskac odpowiedz tylko,
          zeby kogos wyzwac od ciemniakow, zaszokowac no i przedewszystkim sobie ulzyc.
          ooohh, jaka ja jestem wyzwolona, a te panienki w Polandzie, co za zacofanie.
          Ale je zaszokowalam.
          Nice try, honey!!
      • dori7 Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 16.05.05, 20:18
        No szok przezylam, az musialam do slownika wyrazow obcych poleciec sprawdzic,
        co to takiego ten biseksualizm!!!
        • zettrzy Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 17.05.05, 00:08
          > co to takiego ten biseksualizm!!!

          i wi-triolizm
      • ludwika_bi-sex Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 21.05.05, 13:58
        Ale, zescie na mnie pojechaly. Czy naprwde nie mozna byc biseksualna w Polsce?
        Czy to ZBRODNIA?
        Mam problemy z moim "sexual identity". Urodzilam sie jako hermafrodyta(tak,
        tak, moje Panie) cos takiego zdaza sie w naturze. W wieku 1.1/2roku
        przeprowdzono mi opreracje i zdecydowano, ze bede dziewczynka. Teraz badania na
        zachodzie wskazuja, ze takie operacje nalezy przeprowadzac w wieku, kiedy sie
        jest dojrzalym seksualnie i ma sie dojrzalosc psychiczna, aby zadecydowac, czy
        chce sie byc mezczyzna czy kobieta. Mysle,ze poprostu pomylono sie,
        psychologicznie jestem bardziej meska niz inne kobiety. Tak sobie to tlumacze
        zreszta, bo dlaczego nie jestem "monogamiczna"? Nalezymy do grupy prymatow, i
        jak wiadomo u prymatow samce sa poligamyczni. Stad moje rozterki. Tak, ubieram
        sie wylacznie, aby sie podobac komus kogo kocham, czasami jest to facet czasami
        dziewczyna.
        Moja wypowiedz to pewno wycie na pustyni, wy jestescie hermetyczne na takie
        problemy. Spadaj, bo spisz z baba i z facetem na raz, a to nie moralne.
        Nieprawda moje kolezanki?
        • ludzka_budowla Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 21.05.05, 14:04
          ty naprawde jestes taka ograniczona i nic nie rozumiesz czy tylko udajesz?
          • ludwika_bi-sex Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 21.05.05, 14:14
            ludzka_budowla napisała:

            > ty naprawde jestes taka ograniczona i nic nie rozumiesz czy tylko udajesz?
            Nic nowego nie napisalas, zobacz twoje posty powyzej. Jak nie ma nic do
            powiedzenia, to nie zabiraj glosu. Cron paluszki, bo sie uszkodza na
            klawiaturze, wzrok rowniez ci sie pogorszy od czytania moich postow.
            Biseksualizm W POLSCE to grozna choroba, mozna sie nia zarazic na necie!
            • ludzka_budowla Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 21.05.05, 14:17
              naprawde jestes ograniczona ale postaram ci sie wszystko wytlumaczyc.

              nie chce sie wypowiadac za wszystkich, ale wiekszosc osob tutaj chyba nie ma
              nic przeciwko bi. posty nie dotyczyly twoich upodoban seksualnych tylko
              twojego podejscia do sprawy.
              widze jedank ze ty mierzysz ludzi wg swojej miary. uwierz mi jednak to ze ty
              masz klapki na oczach nie oznacza wcale ze reszta ludzkosci takze.
              • r.richelieu Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 21.05.05, 14:25
                Budowlo! Uważaj. Ludziom z problemami psychicznymi szkodzi ingerencja w
                najbardziej palące ich problemy przez nieprzygotowanych do takich rozmów. Jeśli
                to nie podpucha a fakt, to lepiej zostawić, bo z punktu widzenia przeciętnego
                forumowicza ludwika jest niespełna rozumu z brakiem logicznego myślenia, ale z
                punktu wizenia psychiatry to jest pewnie zaawansowany stan odczuwania
                permementnych urojeń i lęku przed otoczeniem. Tylko prawdziwie przestraszone
                potrafi atakować na oślep i bez sensu. Jeśli więc będzie czuło opór prze tymi
                bezsensownymi atakami, będzie utwierdzać się w przekonaniu o słuszności swoich
                przekonań wywołujących te ataki.
                • ludzka_budowla Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 21.05.05, 14:35
                  dobra rada ;)

                  mnie naprawde ciezko zdenerwowac. a juz przez obcych ludzi w internecie to juz
                  praktycznie nie mozliwe. ale jak czytam posty takie jak ten tutaj, albo posty
                  L.P. to az mnie oczy bola od tych glupot. i nie umiem nie odpisac.
            • frigg Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 21.05.05, 14:19
              Twój biseksualnizm nie jest szokujący. Szokująca jest Twoja nieumiejętność
              rozumienia słowa pisanego.
              • ludwika_bi-sex Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 21.05.05, 14:22
                frigg napisała:

                > Twój biseksualnizm nie jest szokujący. Szokująca jest Twoja nieumiejętność
                > rozumienia słowa pisanego.
                A jakie bylo przeslanie Twojego slowa pisanego?
                • frigg Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 21.05.05, 14:31
                  ludwika_bi-sex napisała:

                  > frigg napisała:
                  >
                  > > Twój biseksualnizm nie jest szokujący. Szokująca jest Twoja nieumiejętnoś
                  > ć
                  > > rozumienia słowa pisanego.
                  > A jakie bylo przeslanie Twojego slowa pisanego?


                  Dżiz... Ty naprawdę nic nie kumasz? Aż tak? Mogłabym Ci powiedzieć dlaczego
                  Twój bełkot o samcach prymatów (dlaczego akutrat tylko prymatów? nie
                  dojdziesz...) jest hm... głupi? Ale boję się, że najpierw byś nie zrozumiała a
                  potem naskoczyła, że jestem bifobem czy coś. EOT
      • laparisienne Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 21.05.05, 14:32
        Nie martw sie Ludwiko, przyjedz do Francji. Nie dziwie sie, ze sie tak
        forumowiczki polskie obrugaly. Jeden gej wszedl na forum EPSO i zapytal sie
        niwiennie, czy EPSY znaja jakies kuby gejowskie w Brukseli. Malo go tam nie
        zakatowali, a to przeciez elita polska pracujaca w organizacji europejskiej.
        Ludzi z wyksztalceniem(ponoc najbardziej elitarnym w Polsce), a cepy moralne.
        • r.richelieu Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 21.05.05, 14:39
          święta racja, święta. Cepy moralne tylko bruzgają biedną Ludwikę, nie widzom
          czym żyje Europa i że ze swoimi przekonaniami jest sto lat za Murzynami albo
          nawet dwieście. Wstyd Polsko, wstyd normalnie. Ile jeszcze będzie rządzić
          zaściankowa głupota aby nie dawać przyzwolenia na seks nieco bardziej
          wysublimowany od tej waszej nędznej i nudnej monogamii.
          • laparisienne Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 21.05.05, 14:58
            r.richelieu napisała:

            > święta racja, święta. Cepy moralne tylko bruzgają biedną Ludwikę, nie widzom
            > czym żyje Europa i że ze swoimi przekonaniami jest sto lat za Murzynami albo
            > nawet dwieście. Wstyd Polsko, wstyd normalnie. Ile jeszcze będzie rządzić
            > zaściankowa głupota aby nie dawać przyzwolenia na seks nieco bardziej
            > wysublimowany od tej waszej nędznej i nudnej monogamii.

            Poczytaj no sobie dziecinko, to takie polskie yntelygenty jak ty Riszelek, a
            jakie otwarcie na swiat:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=9&w=19562815&v=2&s=0
        • aisha-medea Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 22.05.05, 15:09
          no nie, la parisienne, ja tez z Paryza, a jakos nie sadze, zeby tutaj poziom
          byl wyzszy!!! Jak chodze po ulicach to sie czuje jak "swieze miesko", non stop
          ogladane, zaczepiane i komentowane. Wiec prosze nie piej z zachwytu na temat
          Francji...
          • zettrzy Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 22.05.05, 19:01
            mloda, ladna dziewczyna wszedzie sie moze poczuc jak "swieze miesko", bo plec
            przeciwna nie zawsze potrafi kontrolowac impulsy
            przeciez ta la-parszywka to jakis otyly babsztyl, ktory jak sama napisala musi
            chodzic na odsysanie tluszczu, za taka nikt sie nie obejrzy, no wiec dla niej -
            sama rozumiesz
      • zettrzy Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac 21.05.05, 17:50
        > Mam problemy z moim "sexual identity".

        masz problemy, ale nie z "sexual identity", tylko z wlasnym ograniczeniem, co ci
        zreszta juz forumki powyzej napisaly. Co za szczescie jednak ze znalazla sie
        pokrewna dusza - laparszywka!!! nawiaz z nia kontakt, poflirtuj, przespij sie z
        nia, przeciez twoja poligamiczna natura domaga sie tego. A potem opisz na forum
        jak bylo wspaniale i ile tracimy nie angazujac sie w takie czynnosci, bedziesz
        mogla sobie nawet wyobrazic ze wam zazdroscimy.
      • Gość: uka Re: Jestem biseksualna - jak mam sie ubierac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 18:03
        Ubieraj się w białą bawełnę.Przestań lamentować że tu sami homofobi
        siedzą.Życzę Ci dużo zdrowia.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka