Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    koncert Mandaryny-refleksje!!!

    24.07.05, 12:27
    Wczoraj w Wagrowcu byl koncert Mandaryny-Wagrowiec-miescina 30tys-I trzeba
    jej oddac piekna kobieta,super cialo,piekne stroje,wspaniale tanczy,robi
    fajne show na scenie i generalnie mimo,ze nie znalam jej piosenek..to bardzo
    mi sie podobalo..z wyjatkiem..wczoraj 1szy raz doswiadczylam na wlasnej
    skorze,ze kobieta nie umie spiewac..wiec zaspiewala "here I go" na zywo..i
    strasznie falszowalo..brzmuialo tragicznie..dziewczyna,ktora jej
    pomagala..wyszla w koncu obok niej..bo juz widziala ,ze ludzie sa lekko
    zdezorientowani i przegluszyla Mandaryne by nadac w ogole jakis sens tej
    piosence,jakies brzmienie.Mandaryna powiedziala potem:" Przepraszam was
    kochani za wszystko co bylo nie tak,ale w koncu musialam sprobowac"..no coz w
    koncu lepiej w malym miescie niz w WWie..miala swoj debiut na zywo..Tak
    ogolnie oprocz tego faktu..na scenie wie jak sie zachowac,caly koncert byl
    swietny i umie rozgrzewac publicznosc.
    Obserwuj wątek
      • Gość: aga Re: koncert Mandaryny-refleksje!!! IP: *.chello.pl 24.07.05, 13:53
        piękna
        kobieta?????????????????????????????????????????????????????????????????????????
        ????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
        ????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
        • anulka_22 Re: koncert Mandaryny-refleksje!!! 24.07.05, 14:07
          dla wielu - TAK, nie wiem dlaczego stwierdzenie, ze jest piekna tak Cie
          zdziwilo. jak kazda publiczna osoba jednych zachwyca pieknem drugich razi
          bezgusciem. czyli norma, nie ma co rozpoczynac dyskusji bo jak dobrze wiemy
          gusta sa najrozniejsze. i bardzo dobrze!
          a tak na marginesie, chcialabym miec taka figure po urodzeniu dwojki dzieci.

          to, ze nie umie spiewac nie musiala udowadniac spiewajac na zywo bo i z
          playbacku cienko jej wychodzi. ale Britney tez sobie radzi pomimo talentu
          muzycznego. a Mandaryna zapelnila pewna luke na polskim rynku muzycznym, spiewa
          dyskotekowe przeboje, jest na nie zapotrzebowanie, ludziom sie podoba, wiec
          zostaje nam zyczyc jej tylko powodzenia.

          • anulka_22 Re: koncert Mandaryny-refleksje!!! 24.07.05, 14:08
            *to=tego :P
            • maja45 Re: koncert Mandaryny-refleksje!!! 24.07.05, 14:50
              Mandaryna?
              Sztuczne piersi, sztuczne włosy, sztuczna opalenizna.
              Szczupła jest, ale to raczej wynik choroby-jest chora na cukrzycę.
              Głosu za grosz.Gdyby nie mąż,nadal wywijałaby gdzieś nogami.
              Ogółem badziew, ale wydaje się być miłą osobą.
              m.
              • anulka_22 Re: koncert Mandaryny-refleksje!!! 24.07.05, 15:25
                Badziew, ale odniosla pewien sukces, jest zadowolona z tego co robi i ma rzesze
                fanow.
                Wiele osob publicznych jest po operacjach plastycznych, ale nie kazdy sie do
                tego przyznaje. Mandaryna urodzila i wykarmila dwojke dzieci, niech robi co jej
                sie podoba. I nie kazda osoba szczupla jest przy tym zgrabna i ladnie
                umiesniona.
                Wiele "sztucznych" zon slawnych i bogatych mezow nie robi nic oprocz
                usmiechania sie i wydawania pieniedzy. Ona tanczy, spiewa (kiepsko, bo kiepsko)
                i projektuje ubrania. i nie mowie, ze jestem jej wytworami zachwycona, ale
                doceniam to, ze mogac nie robic nic robi wiele, spelnia sie jako matka
                i "kobieta pracujaca". Dlatego zycze jej jak najlepiej.
                • maja45 Re: koncert Mandaryny-refleksje!!! 24.07.05, 18:19
                  To wspaniale,że kobieta chce pracowac:)
                  Ale jest tyle innych pięknych zawodów-dlaczego uparła się zeby spiewac?
                  Żona tego drugiego kolesia z ich Troje ma sklep z odieżą dzieciecą-może Marta
                  powinna z niej brać przykład.
                  M.
                  • anulka_22 Re: koncert Mandaryny-refleksje!!! 24.07.05, 20:55
                    Dlaczego ma otwierac sklep z odzieza dziecieca skoro to, co robi obecnie daje
                    jej satysfakcje a przy okazji uszczesliwia tlumy fanow? (bo podejrzewam, ze na
                    ich brak nie narzeka). skoro sa ludzie, ktorym podoba sie to, co robi, to
                    dlaczego ma przestac? bo sa ludzie, ktorzy jej nie trawia? nie ma glosu ale
                    pomimo tego jej piosenki figuruja na listach przebojow. zreszta na taki rodzaj
                    muzyki zawsze bedzie popyt, bo wiekszosc spoleczenstwa gustuje w takich
                    klimatach.
      • zettrzy Re: koncert Mandaryny-refleksje!!! 24.07.05, 17:33
        mnie sie zdaje ze autorka watku miala na mysli nietakt jakim bylo wyznanie
        "Przepraszam was kochani za wszystko co bylo nie tak,ale w koncu musialam
        sprobowac ..no coz w koncu lepiej w malym miescie niz w WWie."
        owszem, zabrzmialo brzydko, jakos tak pogardliwie dla malego miasta
        • Gość: Lidka Re: koncert Mandaryny-refleksje!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 17:48
          zettrzy napisała:
          > mnie sie zdaje ze autorka watku miala na mysli nietakt jakim bylo wyznanie
          > ..no coz w koncu lepiej w malym miescie niz w WWie."
          > owszem, zabrzmialo brzydko, jakos tak pogardliwie dla malego miasta

          Mandaryna powiedziała tylko:
          "Przepraszam was kochani za wszystko co bylo nie tak,ale w koncu musialam
          > sprobowac"
          a to: "..no coz w koncu lepiej w malym miescie niz w WWie" napisała autorka
          wątku.
          • zettrzy Re: koncert Mandaryny-refleksje!!! 24.07.05, 17:54
            > a to: "..no coz w koncu lepiej w malym miescie niz w WWie" napisała autorka
            > wątku.

            to nie jest specjalnie jasne, no ale nie piszemy na tym forum w bardzo formalny
            sposob - byc moze to komentarz ktory sie stopil z cytatem; bardzo jednak pasuje
            do cytowanej wypowiedzi
            tym niemniej, calosc wydarzenia wyglada malo sympatycznie, stawia publicznosc w
            kategorii swinek doswiadczalnych - co to znaczy "w koncu musialam sprobowac"?
            nikt jej przeciez nie zmuszal
        • aretse11 cytat powinien sie skonczyc 24.07.05, 22:10
          na "probowac", o malym miescie to juz dodalam od siebie..Tak glownie chodzilo
          mi o ten tekst..ale powiem szczerze,ze jest symaptyczna osoba,nie wywyzsza sie
          i miala dobry kontakt z publicznosciom..tylko tekst byl "zabojczy " dla
          mniehihi..no ,ale dobre jest to,ze sie przyznala i przeprosila..a nie probowala
          wcisnac paru tysiacom ludzi..ze tak mialo byc..albo,ze dzis jest zachrypnieta:)
      • anulka_22 Re: koncert Mandaryny-refleksje!!! 24.07.05, 17:46
        :" Przepraszam was
        kochani za wszystko co bylo nie tak,ale w koncu musialam sprobowac"..
        chyba tylko tyle padlo ze slow Mandaryny, tak czy inaczej glupia sytuacja.
        ale z drugiej strony, miala na tyle odwagi (albo instynktu samozachowawczego),
        ze przyznala sie do "wpadki"
        • zettrzy Re: koncert Mandaryny-refleksje!!! 24.07.05, 17:49
          teraz jest bardzo modnie przepraszac, nawet jak nie ma za co
          a jak oceniasz to "lepiej w malym miescie niz w Wawie", wzruszajace nie?
          • anulka_22 Re: koncert Mandaryny-refleksje!!! 24.07.05, 17:53
            moze liczyla na to, ze mieszkancy wagrowca poczuja sie wyroznieni, ze to
            wlasnie u nich mandaryna przezyla swoj pierwszy raz live:D niech ona lepiej
            tanczy :D
      • Gość: wilma Re: koncert Mandaryny-refleksje!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 00:08
        a ja zem słyszała,ze wiara z tego koncertu połamana
        wyszła!!!!!!!!!???????????wiadomo Ci co o tym????????


        jestem ze wsi i nie wstydze sie tego!!!
        • aretse11 do wilma 25.07.05, 10:25
          w ogole byla tragedia..bo ludzie niby pozajmowali miejsca siedzace,a potem jak
          w 1szym rzedzie wstali to nikt nic nie widzial dalej..trzeba bylo na lawkach
          stawac..ja bylam brudna jakbym sie w blocie tarzala,a tymczasem wystarczylo,ze
          tylko na chwilke wstalam by cos dojrzec,a juz ktos buciorami stal na mojej
          lawce..wyszlam przed bisem,wiec ominelo mnie najwieksze zamieszanie,ale wiem od
          mojej siostry,ze dostala autograf,ktory wyrwal ejj z reki jakis facet..dostala
          tez piescia w brzuch..wszyscy sie pchali,deptali/..ale mnie tam juz cale
          szczescie nie bylo..czyli to co napisalas to moze byc prawda..ale zobaczymy co
          potem napisza w gazecie wagrowieckiej..
        • Gość: veni Re: koncert Mandaryny-refleksje!!! IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.05, 11:30
          ja też tam bylam :] najgorzej bylo w momencie kiedy zaczeli wpuszczac ludzi na
          widownie, wszyscy zaczeli biegiem pchac sie aby zajac miejsca, zupelnie jak bym
          widziala stado bydła:( widok masakryczny :( co do samego wystepu, to moge
          powiedziec tyle, ze Mandaryna sie postarała i naprawde zrobiła niezły show :)
          • Gość: a-TIG Re: koncert Mandaryny-refleksje!!! IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.05, 12:17
            ja takze bylam na koncercie, ludzie pchali sie niesamowicie, wiary bylo
            mnostwo! niestety przyszlam juz w trakcie koncertu, wiec o miejscach siedzacych
            nie bylo juz mowy... ale stwierdzilam w koncu, ze jak juz tu jestem, to musze
            chociaz ja zobaczyc na zywo... zaczelam sie wiec z kolezanka przeciskac przez
            tlum pchajacych sie we wszystkie strony ludzi (trwalo to jakies 25 minut zanim
            sie docisnelam do poczatku!) w koncu sie oplacilo, Mandaryne zobaczylam, stala
            nie daleko mnie. niestety w tym tlumie nie dalo sie wytrzymac nawet 10 minut.
            bylo goraco, duszno i smierdzialo potem... jakis facet z mala dziewczynka na
            plecach i druga idaca obok niego, zaczal przeciskac sie do wyjscia, ale bylo
            tak malo miejsca, ze nie moglismy sie nawet usunac mu z drogi... w koncu tez
            zaczelysmy wydostawac sie ku wyjsciu, co nie trwalo juz tak dlugo... po calym
            zajsciu czulam sie podeptana, poobijana i poobmacywana! czy sie oplacalo? sama
            nie wiem, ale mam satysfakcje, ze Mandaryne widzialam na zywo...
            ---to wszystko---
            • anulka_22 Re: koncert Mandaryny-refleksje!!! 25.07.05, 12:34
              to mile, ze widok mandaryny na zywo moze sprawic komus tyle satysfakcji :)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka