Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - gdzie

    12.08.05, 08:26
    Efekt wczorajszej rundy po krakowskich sklepach. (:
    Najsympatyczniejsza i najbardziej pomocna obsługa jest wg mnie od lat w
    Solarach, wszystkich, jakie odwiedziłam. Najgorsza, wręcz chamska - też od
    dawna - w Carry w Carrefourze na Czyżynach.
    A jakie są Wasze obserwacje?
    Obserwuj wątek
      • Gość: asia Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 09:11
        Warszawa.Najgorsza wg mnie w Zarze - Marszałkowska.Już tam nie wchodzę ,właśnie ze względu na te panienki.Wiem ,że mało sympatycznie jest w Teranovie w Alejach naprzeciwko Smyka.Często tam stoję na przystanku i czasami wejdę zobaczyć te piękne rzeczy z logo Teranova.Ale szybciej wychodzę niż wchodzę bo nie dość,że można dostać oczopląsu to Panie mnie przeszywają pustym wzrokiem. Widać od razu jaki towarek-taka obsługa ;-)
        Nie narzekam na dziewczyny i chłopców z H&M. Moje obserwacje dotyczą większości sklepów w jakich byłam tej sieci.Są jak to powiedzieć "normalni".
        Reszta sklepów , które odwiedzam nie zaskoczyła mnie specjalnie ani na plus ani na minus. Obsługa jak obsługa niczym specjalnie się nie wyróżnia. Czasami mają jakieś wpadki jakby wstali lewą nogą albo wprost przeciwnie : "dzień dobroci dla zwierząt".Aha!do
        KDT nie wchodzę już nawet z ciekawości bo niecierpię tych obserwacji.Tam nie mozna nie mieć blond włosów i tipsów i stringów na wierzchu ,żeby nie patrzyli na Ciebie jak na jakiegoś kosmitę.Dotyczy to sprzedawców i sprzedawczyń.
      • Gość: mika Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 09:32
        W Warszawie:
        - najlepsza: PROMOD
        - najgorsza: wszystkie sklepy GINO ROSSI
        • dominika8 Re: Obsługa w sklepach - Wawa 12.08.05, 09:48
          fajna: KapAhll i Cubus w Klifie
          Camauieu ( czy jak to tam się pisze ) w Geancie na Ostrobramskiej
          jeżeli chodzi o Terranovę, to wkurzają mnie te szafeczki, do których trzeba
          chować torebkę. Po cholerę są te chipy w ubraniach? Poza tym czasem czekam na
          ważny telefon i muszę go wyjąć z torebki, a potem kładę na podłodze w
          przymierzalni.
          Nienawidzę też wszelkich sklepów ( gł mi chodzi o kosmetyczne) gdzie chodzi za
          mną stado panienek i chcą coś mi doradzać ( a tak naprawdę patrzą czy czegoś
          nie zwinę).
          Moja koleżanka miała taką sytuację w Sephorze, gdzie pan ochroniarz cały czas
          jak cień stał za jej plecami. W końcu wkurzona powiedziała, że skoro tak
          jej ,,towarzyszy" to niech przynajmniej doradzi. On zbaraniał, a ona mu
          prezentowała kolejne cienie i pytała o radę. Przy 15 z kolei wymiękł:)
          • pierwszykot Re: Obsługa w sklepach - Wawa 06.10.14, 22:52
            co do camaieu to zgadzam się. W krakowie w m1 - bardzo dobra obsługa
        • kobieta_ze_wsi Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - 12.08.05, 20:20
          Zgadzam się Gino Rossi (zwłaszcza w Galerii Mokotów) to prawdziwa wylęgarnia
          niesympatycznych, leniwych, obrażonych na cały świat sprzedawczyń. Zaglądam tam
          tylko w przypływach skrajnej desperacji. Podobnie rzecz ma się z Simple. Dla
          odmiany bardzo sympatyczne panie pracują w sklepach Solara, KappAhla, Camaieu.
      • adam.dazim Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - 12.08.05, 10:24
        Arkadia wawa - euro agd rtv,
        Nabralem odwagi na zkup maszynki do golenia marki Braun :)
        to co wyprawiala ta eyjatkowa meska blondyna przechodzi ludzkie pojecie...
      • Gość: annavika Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - IP: 195.26.15.* 12.08.05, 10:37
        Nie znoszę obsługi w sklepach Tally Weill. Ledwo przekroczę próg, a już jakaś
        nadgorliwa panienka pyta czy przypadkiem nie chcę czegoś przymierzyć. Boję się
        spojrzeć na cokolwiek, o dotykaniu nie wspomne, bo mam wrażenie, że chcą mnie
        na siłę zamknąć w pzymierzalni. Wiem, że to pewnie efekt polityki sieci. Pewnie
        płacą im prowizję od sprzedaży. Szkoda tylko, że często takie natarczywe próby
        pomocy, ciągłe sugestie i podtykanie pod nos raczej zniechęca niż prowokuje do
        zakupu.
        • Gość: Joanna Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.05, 16:00
          Zgadzam sie w 100%!!!Obsługa w tym sklepie mnie przeraża.Co najwazniejsze,
          fajne mają rzeczy, ale te dziewczyny sa tak nadgorliwe, ze az boje sie wejsc!!!
          Ostanio bylam w Jankach i trafilam chyba na inna zmiane i odetchnelam z ulga,bo
          zadna dziewczyna mnie nie zaatakowala i malo tego jedna sympatczna ekspedientka
          naprawde pomogla mi w wyborze!!!
          • Gość: yzex Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - IP: *.aster.pl 13.08.05, 20:43
            szukam ostatnio pracy i mialam "dzien probny" w Tally. Jak nie podchodzilam od
            razu do wchodzacych klientek to mialam opierdziel załatwiony:) sama wiem ze
            czasem to glupie, ale jak kobita nie ma ochoty na "obsluge" to za nią dziekuje
            i ja wtedy sie odczepiam:)

            gorzej bylo na probie w Orsay'u-tam mi kazali sledzic, czy przypadkiem ktoras
            czegos nie ukradła. paranoja:/
            • Gość: magdzia Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - IP: *.rzeszow.mm.pl 22.08.05, 13:55
              co to TW absolutnie sie zgadzam!!wchodze a z przeciwnego rogu panienka drze
              sie "dzien dobry",pozniej pyta ,ale z tym juz mozna sobie poradzic-dziekuje i
              tyle.najgorsze jest to,ze jesli juz przymierzysz cos,zeby sie zobaczyc musisz
              sie pokazac wszytkim-klientom i ekspedientkom,bo w srodku nie ma luster
              (przynajmniej ten sklep w ktorym bylam) .ostatnio mierzylam spodnie-na wieszaku
              wygladaly super.zalozylam je i wygladalam jak jakas parowka,byly ze
              streczem,wiec mnie tatolnie opiely i wygladalam tragicznie,a
              panienka "udawala",ze rozplywa sie z zachwytu,jak ja to super wygladam !!
              zenada!!
      • Gość: sumire Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - IP: 213.17.128.* 12.08.05, 11:09
        W krakowskich Promodach jest bardzo OK.
        W wielu pozostałych sklepach mam wrażenie, że jestem niewidzialna :)
      • Gość: lil Re: Obsługa w sklepach - Kraków IP: *.76.classcom.pl 12.08.05, 11:13
        bardzo przyjemnie w:
        Bergson w M1
        Promod (zarowno na Florianskiej jak i w Galerii Kazimierz)
        Appia (obuwniczy na Grodzkiej)

        bardzo dla mnie wazne jest, gdy na wejsciu sprzedawca mowi mi proste 'dzien dobry' ;)

        na nieprzyjemna obsluge jeszcze nie trafilam ;) (nie zaliczam do nieprzyjemnej obslugi takiej nie wykazujacej zainteresowania, bo wole to od nadskakiwania - poprostu lubie chwile spokoju, gdy moge spokojnie wszystko ogladnac)
      • Gość: hana Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - IP: *.bater.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.05, 11:25
        Solar Zabrze - bardzo sympatyczne Panie, ktore serdecznie pozdrawiam bo bardzo
        mi pomogly w poszukiwaniu torebki :)

        natomiast Solar Bytom, gdzie znalazlam torebke (jako ze jestem dosc mloda i
        preferuje styl sportowo-luzacki :)) mialam wrazenie ze Panie na wejsciu mnie
        zignorowaly, bo nawet nie odpowiedzialy na moje dzien dobry, ogladalam torebke
        i gdy podeszlam z nia do kasy Pani zapytala co sadze o tej torebece :) wiec
        powiedzialam ze sadze iz ja kupuje i dopiero od tego momentu Pani byla mila,
        dlatego dla Solar Bytom minus, za ocenianie klienta po wygladzie...

        Carry, strasznie niemile sa te baby w przymierzalniach, liczace ile sztuk sie
        mierzy i patrzace wzrokiem "ja tu zasuwam za 700 zl a ty nic nie kupujesz" gdy
        oddaje sie wszyskie ciuchy ktore sie przymierzalo

        House, mimo ze czasami upierdliwe z tym "moze CI w czyms pomoc?" to nie
        narzekam i jest OK

        Pretty Girl minus bo zawsze przybiegnie Pani do przymierzalni ktora upomni, aby
        wieszaki powiesic na rurce z kabiny, tak aby ona je widziala...
        to samo w Orsayu gdy kiedys tam bylam, nie wiem po co te wieszaki maja tam
        wisiec no ale trudno...

        w Go Sporcie zawsze mila obsluga, chetnie pomoga

        Makalu, mimo ze Panie wygladaja na tzw. tipsiary :) to sa bardzo mile i
        sympatyczne, zawsze pomoga

        reszta sklepow to ignorancja, wchodzisz, mierzysz kupujesz, wychodzisz

        podsumowaujac:
        SOLAR na plus, nawet duzy
        CARRY, na duzy minus
      • Gość: zuka Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 12:33
        warszawa.
        nie znoszę obsługi w promodach - źle przeszkolona i natrętna. w dodatku używają
        irytujących zdrobnień: sweterek, rozmiarek, buciki. może jeszcze
        przymierzalenka, pieniążki (lub płatnostka karteczką) i klientunia wyjdzie
        wniebowzięta...
        z zarą nie mam jakichs złych doświadczeń, dziewczyny są raczej chętne do pomocy.
        troche irytują mnie w mango - dziewczyny czasem sprawiają wrażenie obrażonych,
        kiedy poprosisz je o przyniesienie innego rozmiaru, czy sprawdzenie czegoś.
        za to bardzo miła obsługa jest w esprit na marszałkowskiej - zawsze bardzo
        pomocni, gotowi latać po ciuchy w innym kolorze/rozmiarze a jak nie ma, to
        zadzwonią do innego sklepu esprit, zarezerwują. i wszystko z uśmiechem, na luzie.
        ale naprawdę uwielbiam obsługę w mexxie w GM. bardzo kompetentna, bardzo
        grzeczna. stwarzają miłą atmosferę, chętnie doradzą (i nie na zasadzie KUP
        koniecznie bo PIĘKNIE wyglądasz) są niestrudzone w wyszukiwaniu pasujących dodatków.
        • Gość: zulus Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - IP: 83.238.161.* 21.08.05, 13:46
          jakbyś pindo miała popracować w takim sklepie za osiem stówek i cały czas
          stałby ktoś nad tobą i gonił cię do osługi to nie wiem czy byłabyś taka cwana
          p.s. nie napisałem "tobie" i "cię" wielką literą bo na to nie zasługujesz
          nadęta pusta idiotko
      • Gość: Sel Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - IP: *.chello.pl 12.08.05, 12:44
        Ja bardzo lubię obsługę w warszawskiej galerii mokotów w Tally Weill.
        Dziewczyny chodzą usmiechnięte, gdy wchodzę słyszę zawsze miłe "dzień dobry".
        Ogólnie luźna i fajna atmosfera.
        Miło wspominam także obsługę na wileniaku chyba w Levisie-koleżanka kupowała
        tam kiedyś dzinsy. Chłopak wręcz skakał obok nas =))))
        Najgorsza jak dla mnie obsługa jest w Galerii centrum (no chyba, że przez te
        miesiące od kiedy zaprzestałam chodzenia cos się zmieniło). Panie na stoisku z
        kosmetykami to prawdziwe artystki....szkoda tylko, że zajęte samą soba, a nie
        klientem.
        • Gość: cookie.es Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - IP: *.modem.umcs.lublin.pl 17.08.05, 15:33
          O rany, panie na stoisku z kosmetykami zajęte same sobą??? Zapraszam do Galerii
          w Lublinie, jest dokładnie odwrotnie! Nie opędzisz się od przeuprzejmych
          sprzedawczyń które lepiej od ciebie wiedzą czego potrzebujesz!
      • przemkowa.b Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - 12.08.05, 12:48
        Kraków:
        Hexeline w Galerii Kazmierz: na mój i mojej mamy widok uśmieszki i gdy chciałam
        o coś zapytać przechodzenie na drugą stronę sklepu...więc wzięłam do ręki
        sukienkę kosztującą ponad 500 zł i głośno powiedziałam do mamy, że "za taką
        szmatę nie dałabym nawet dziesięć razy mniej, to pewnie kupione w india
        markecie i ma doszytą metkę" (rzeczywiście, była to szmata)
        Solar: od razu dolatują i pytają - nie lubię
        H&M - nic nie kupiłam ale przynajmniej mam spokój gdy oglądam
        Reserved w całym mieście: bardzo sympatyczna obsługa, biega po całym sklepie i
        szuka rozmiarów
        Orsay: fajny, nikt się nie wtrąca
        Monnari: cisza i spokój, również nikt się nie wtrąca, sklep jest mały, wszystko
        widać:)))
        Promody i Zary: nikt się nie wtrąca
        Kiedyś miałam taką historię we Wranglerze: pani bardzo się ociągała z podaniem
        nam spodni, była nieuprzejma i arogancka. Zmieniła się nie do poznania, gdy się
        okazało, że spodnie jednak kupimy:)))
        Lubię sklepy, ale niektórych unikam jeśli zdarzyło się tam coś nieprzyjemnego
        ze strony obsługi: szkoda, bo w ten sposób tracą klientów:)))
        • sumire Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - 12.08.05, 12:54
          Ja nie cierpię sytuacji, kiedy mam wrażenie, że obsługa się w ogóle mną nie
          interesuje. Już wolę, kiedy za mną ganiają z pytaniami, w czym pomóc. To nie ja
          powinnam biegać za nimi i przepraszać, że przeszkadzam.
      • regata7 W-wa 12.08.05, 13:27
        Trafiłam parę razy na rewelacyjnych sprzedawców w Big_starze.
        Kiedyś w Klifie, a ostatnio w CH Bemowo.
        Nienawidzę po kilka razy wchodzić do przymierzalni, rozbierać się, etc, więc
        oczekuję, że sprzedawca będzie mi przynosił ubrania do przymierzalni :-)
        Chłopak w Big_Starze nie dość, że przynosił mi te portki aż do skutku (kupiłam
        i jestem zadowolona), to jeszcze zajął się trochę moim synem (9,5), bo ten
        strasznie się nudził: pogadał z nim chwilę, przyniósł mu lizaka - słowem: miał
        anielską cierpliwość i był wesoły :-)
        Było tak sympatycznie, że kupiłam jeszcze dwie bluzki "wakacyjne".

        Mniej sympatycznie, ale uprzejmie i profesjonalnie obsługują panie w Royal
        Collection, szczególnie tam, gdzie mniej klientów (Klif, Atruim).
        • Gość: Ami Re: W-wa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.08.05, 13:51
          Potwierdzam- obsługa w BigStarze super. Za to w Arkadii w Diversie tragedia.
          Dziewczynie wyraźnie przeszkadzało, że proszę ją o pomoc w wyborze spodni czy o
          przyniesienie innego rozmiaru. Przyniesienie spodni zajmowało jej dobre kilka
          minut- nie dlatego, że szukała, tylko urządzała sobie po drodze plotki z innymi
          dziewczynami.
      • Gość: tanya Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 13:30
        poznan:

        najgorsza - sklep nike'a na polwiejskiej. weszlam, postalam 3 minuty na srodku
        sklepu z zalozonymi rekoma i... wyszlam. cala obsluga sklepu - trzech duzych
        panow - palilo w tym czasie papieroski przed wejsciem!

        najlepsza - diverse na 27 grudnia! tam wchodze jak chce sobe humor poprawic:)
        chlopcy z obslugi traktuja klientki jak ksiezniczki! zawsze tam cos kupie:)
        • Gość: bibi 3miasto i Wawa IP: *.uje.nat.hnet.pl 12.08.05, 13:56
          Zacznijmy od sieci kosmetycznych-lubię bardzo kosmetyki,ale nie lubię sposobu w
          jaki są sprzedawany.Zniechęca mnie pilny wzrok ochroniarza i ekspedientek.Jestem
          w pewnych momentach już tak zmęczona tym,że zwracam się bezpośrednio i dosyć
          brutalnie do takiego Pana i mówię,żeby przestał za mną chodzić,bo już mam
          partnera;>>>,albo jeżeli mam zły dzień to mówię,że wydawało mi się,że jestem
          sama na zakupach lub pytam o to,czy jest dzisiaj kierownik i jak dany ochroniarz
          ma na imię.Potem mam spokój o ile wcześniej ekspedientki mnie nie zamęczą swoim
          'w czym mogę pomóc'.Jest to nagminne i w Sephora (przy empiku) i w Douglasie
          (Carrefour).
          W Warszawie w Sephorze w Sadybie w pewien zimowy dzień,po całym maratonie,po
          kinie,wstąpiłam jeszcze z moim chłopakiem,aby się porozglądać.Byłam ubrana
          zwyczajnie-jeansy,czarna kurtka,czarne buty,szalik czarny.Trochę ponuro,ale
          ciepło.Wybrałam-uwaga!:)lakierek malutki na wyprzedaży z dawnej kolekcji
          Sephory,w kolorze granatowym,bo mi się podobał i tyle.Kosztował całe 5 zł.Gdy
          poszłam do kasy i wyłożyłam ten lakierem,Pani spytała ' tylko tyle',a ja na
          to,że 'tak'.Przedtem oczywiście oceniła stan mojego konta na podstawie
          ubrań,któe miałam na sobie i wyszło jej,że zapłace monetami.Ja wyciągnęłam
          banknot 200 złotowy,a pani na to do mnie 'no nie spodziewałam
          się'...Zaniemówiłam,a jednocześnie poczułam się głupio.Szkoda,bo potem
          wymyślałam tysiące odpowiedzi.Finał-już tam nie chodzę.Sephora w Arkadii-bardzo
          miła obsługa,pod warunkiem,że koszyczek z kosmetykami jest wart tyle,ile ich
          miesięczna pensja.Galeria Centrum-nie cierpię-to,że nie mam podróbki torebki
          Chanel,złotego łańcuszka i pierścionków i futra,oznacza dla tych Pań,że nie
          jestem warta takich kosmetyków i powinnam iść sobie kupić szminkę za 4 zł.Są
          zakochane w sobie i swoim pseudoprofesjonaliźmie.
          Reszte sklepów danych sieci oceniam neutralnie.
          Ciuchy-cubus- bardzo ok, carlings(bik bok)-można szukać,kopać i rzucać i nikt
          nie ma pretensji;),house-trochę natarczywie,ale odkąd dowiedziałam się,że mają
          prowizję od sprzedaży,jakoś łagodniej do tego podchodzę:)bardzo miła obsługa w
          house w Wola Park:)
          Bardzo miła obsługa w roxy w Arkadii i to samo w Klifie w Gdynii:)(generalnie to
          jest mój styl).w H&M zawsze fajna obsługa.Niestety jest jakaś tendencja do
          tego,aby zachowywać się strasznie sztywnie i wręcz odpychająco,gdy się pracuje w
          sklepach,które chcą uchodzić za luksusowe.To,że ubieram się w puchówkę,nie
          oznacza,że nie mam potrzeby kupienia stroju wyjściowego-tutaj niestety
          przegrywają Deni Cler,MaxMary i tego typu sklepy.Nie mam ani jednej pozytywnej
          opinii na ich temat.Panny opryskliwe i oceniające po wyglądzie.
          Bardzo miła obsługa w Vero moda(każdym) i w Tatuum( w klfie)-ja tam nie
          kupuję,ale kiedyś byłam z kuzynką,która jest raczej wybredna i marudliwa i Pani
          znosiła to dzielnie,z usmiechem,doradzała,odradzała i było to naprawdę bardzo miłe:)
          To tyle co pamiętam:)
          • Gość: mała Mi Szczecin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 14:26
            najlepsza-Reserved w Galaxy,pan latał za mną do przymierzalni i bardzo sie
            staral wybrac coś dla mnie, był ciągle tak samo miły nawet wtedy, gdy okazało
            się, że koniec końców nie kupiłam nic
            najgorsza-Benetton w Galaxy..br...ocenianie po wyglądzie i drobnomieszczaństwo
            na poziomie Mount Everestu
      • n_nicky Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - 12.08.05, 14:26
        -Carry(Poznań)-panie w przymierzalniach są niesympatyczne, jak ktoś napisał "ja
        tu zasuwam za 700 zl a ty nic nie kupujesz",
        -Tally Weijl-jeszcze nie przekroczę progu sklepu, a już pojawia się pytanie "w
        czym mogę pomóc?"; poza tym teksty typu "cudownie w tym pani wygląda!", nawet
        jeśli mam na sobie spodnie, które dodają mi 10 kilogramów i bluzkę, w której
        wyglądam jakbym miała w talii 90cm,
        -Lee, Wrangler, Diesel(S.Browar P-ń)-zbytnia nachalność,
        -House-nachalność przechodząca czasem w upierdliwość(G.Dominikańska W-w),
        -Sephora-traktowanie każdego klienta jako potencjalnego złodzieja,
        -H&M, Reserved, Cubus, KappAhl(Poznań, Wrocław)-bez zarzutów.
      • Gość: inaa Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - IP: *.hist.uj.edu.pl 12.08.05, 16:06
        w Krakowie w jednym sklepie obuwniczym na Floriańskiej bardzo niesympatyczna
        obsługa. Galeria Centurm - OK
      • wiss Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - 12.08.05, 17:16
        Kraków:

        Absolutny minus dla sephory. O ile jestem w stanie wytłumaczyć sobie nachalność
        ekspedientek to nijak nie rozumiem czemu służy to spacerowanie za mną krok w
        krok ochroniarza. Kiedyś znosiłam to godnie i udawałam że nie widzę , ostatnio
        bez żenady pytam takiego justusika "Przepraszam, czy ja moge panu w czyms
        pomóc?" Działa!
      • kate-gun Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - 12.08.05, 20:46
        moje zakupy w House w Wola Parku juz drugi raz z rzedu wygladaly tak:
        [przy kasie]

        Chłopak: -A moze jakies dodateczki do tych bojowek/koszuli? Popatrz mamy tu
        takie fajne kolczyki!!
        Ja: -Nie, dziekuje.
        C: -A moze jednak? Obejrzyj sobie, mamy rozne kolory i modne wzory :>
        J: -NIE DZIEKUJE, NIE LUBIE PLASTIKOW.
        C: -No to moze czapeczka jakas? Zobacz jakie mamy fajne!
        J: -Nie...
        C: -A smycz? Czy masz juz smycz? Zobacz jakie super!!! :D
        J: -Mam fajniejsza.
        C: -Nie wierze, pokaz.
        J: [grzebie w torebce]
        C: -A widzisz, nie masz!
        J: -MAM!! [dalej grzebie w torebce]
        C: -Napewno nie masz, tylko sie przechwalasz. Obejrzyj sobie nasze fajne smycze.
        J: [w koncu udaje mi sie wygrzebac mp3 playera z przyczepiona smycza, pokazuje
        mu]-Ha!
        C: -Ooo... Vodka Bols??? No tak, dziewczyny to jednak lubia pic :D [btw,
        dostalam ja w prezencie, wiec po co te pomowienia o alkoholizm?] -W takim razie
        napewno spodoba ci sie nasz portfelik...
        J: -Nie dziekuje, mam juz portfel.
        C: -No to bedziesz miala jeszcze jeden, taki imprezkowy
        J: -Nie cierpie przekladania rzeczy z portfela do portfela. Lubie miec jeden.
        C: -Okkkk... A chodzisz na imprezki?
        J: -Chodze.
        C: -To spojrz jakie mamy czaderskie torebki [i wyciaga jakies tandetne
        kosmetyczko-torebki w wielkie grochy]
        J: -Nie naprawde, dziekuje. Nie podobaja mi sie [juz chcialam powiedziec, ze
        wygladaja tandetnie ale sie powstrzymalam bo chlopak byl naprawde bardzo mily]
        C: -W takim razie XX,xx PLN [zapraszamy ponownie itp]


        Heh, i tak zawsze wygladaja moje zakupy w tym miejscu. Jak babcie kocham - cala
        ta rozmowa to autentyk, przelany na papier!! Nie wiem dlaczego ale wychodze
        stamtad uhahana po pachy, przez ta nadgorliwosc sprzedawcow :D [a Tally Wejl to
        juz inna bajka, bo tam jest typowa, ostra nachalnosc i babki nawet nie sila sie
        na usmiech]
        • Gość: bibi Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - IP: *.uje.nat.hnet.pl 12.08.05, 21:06
          znaczy,że obsługa się nie zmieniła:)))ale powiem Ci,że dzięki tym 'napadom' cała
          ekipa namówiła mojego chłopaka na rękawiczki dla mnie :D (zupełnie nie miał
          takich planów):)))
        • Gość: em Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - IP: *.osk.enformatic.pl 12.08.05, 21:33
          house - przy kasie za wszelka cene chcą czlowiekowi wepchnac tandetne plastikowe
          kolczyki albo cos podobnego, grzeczne odmowy nie pomagaja, dopiero, kiedy
          autentycznie KRZYKNE, ze nie, dziekuje, ale kolczyki mi sie nie podobaja,
          przestaja wciskac.

          reserved - mile, ale nachalne. nie lubie, kiedy ktos wlazi mi do przymierzalni i
          pyta, czy "spodenki dobrze leza?"
          • Gość: lil House IP: *.76.classcom.pl 12.08.05, 22:58
            widocznie macie malo przekonywaujace 'nie';) ja mowie 'nie, dziekuje' i juz jest cichutko;)
            • kate-gun Re: House 12.08.05, 23:03
              oj nie chialabys uslyszec mojego zniecierpliwionego "!!nie!!" :D

              sprzedawcy maja albo twarda psychike albo po prostu nie przyjmuja pewnych
              faktow do wiadomosci
      • Gość: czarovnica Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - IP: *.acn.waw.pl 12.08.05, 21:57
        najgorsze: sephora - za napastliwosc ekspedientek i traktowanie klientow jak
        zlodziei
        najlepsze: esprit, vero moda - pomoc wtedy, kiedy jest potrzebna; bez
        atakowania na wstepie, szybkie donoszenie innych kolorow/rozmiarow

        srednio: promod, mimo iz to mj ulubiony sklep z uwagi na kolekcje, ale panie
        zbyt nadskakujace

        Pozdr.
        • Gość: Lenka Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - IP: *.chello.pl 12.08.05, 22:51
          Niektórym nigdy nie dogodzisz-jedne nie chcą by w ogóle do nich podchodzić,
          inne są obrażone wręcz,że nikt się nimi nie interesuje.
          Ja jestem zadowolona z Promodu i Camaieu.
          • maadz Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - 12.08.05, 23:05
            najbardziej nachalna obsluga z jaka sie spotkalam jest w housie i tally weijl
            (przynajmniej w Poznaniu), calkiem mila jest natomiast w solarze i mango moim
            zdaniem. A jesli chodzi o najgorsza zupelnie obsluge (niemrawą i niepomocną)
            to .. multikino!!! :P
      • Gość: Nina Big Star:( IP: *.toya.net.pl 13.08.05, 09:12
        Lodz, katastrofa.Totalna olewka, bez wzgledu na ilosc osob w sklepie.Zasadniczo
        staram sie nie wchodzic-i powinnam sie tego tzrymac, bo ostatnio na
        Piotrkowskiej przy Hortexie panna wybuchla ironicznym smiechem, gdy spytalam
        czy spodnie, ktore sobie upatrzylam, sa w takim a takim rozmiarze? W przerwach,
        miedzy napadami smiechu, wyartykulowala, ze w TAKIM rozmiarze to absolutnie nie
        ma.I obrazila sie, gdy spytalam co ja tak smieszy? Jej kolezanka za to byla
        przemila i tylko dlatego cokolwiek nabylam, choc do dzis sie zastanawiam, czy
        rozmiar 29 to duzo czy w sam raz dla czterdziestoletniej baby?
        • kochanica-francuza Re: Big Star:( 13.08.05, 16:39
          Gość portalu: Nina napisał(a):

          > Lodz, katastrofa.Totalna olewka, bez wzgledu na ilosc osob w sklepie.Zasadniczo
          >
          > staram sie nie wchodzic-i powinnam sie tego tzrymac, bo ostatnio na
          > Piotrkowskiej przy Hortexie panna wybuchla ironicznym smiechem, gdy spytalam
          > czy spodnie, ktore sobie upatrzylam, sa w takim a takim rozmiarze?

          Może byś złożyła skargę?
          • evil7 Wrocław 13.08.05, 17:15
            House w Galerii-koszmar.obsluga liczy chyba z 20 osob,wszyscy staraja sie byc
            jak najbardziej wyluzowani i trendi,dzezi czy jak to sie zwie.No i obowiazkowo
            proponowanie roznych fantastycznych dodatkow przy kasie.W kolejce czeka sie
            dlugo,a nie daj Boze poprosic o fakture-30 minut ja wystawiali, a i tak zrobili
            byka i musieli poprawiac.makabra.
            Diverse w Koronie-zalezy jak sie trafi.czasem personel fajny i pomocny,ale gdy
            ostatnio kupowalam sandaly to bylo tak:
            -Czy dostane sandaly takie jak te(tu pokazalam na jakis tam egzemplarz), tylko
            ze czarne?
            (pan z obslugi po niedlugim namysle)-Nie,czarnych nie ma.
            Pomyslalam,ze jak nie ma to nie ma,trudno,pokrecilam sie chwile po sklepie
            i ...natrafilam dokladnie na takie,o jakie pytalam.Ide wiec z nimi do tegoz
            pana i pytam:"a czy z tych,co to ich rzekomo nie ma,znajdzie sie numer 38?"
            Na co pan z rozbrajajacym usmiechem i bez sladu zaskoczenia:"O,jednak sa."
            Dobry humor mialam,nawet mnie nie wkurzyla ta sytuacja,co najwyzej troche
            rozbawila.
      • addinka Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - 13.08.05, 10:45
        gdziekolwiek w w-wie bym nie była to ok są :
        kappahl
        cubus
        promod
        c&a
        tatuum
        h&m
        vero moda

        nie specjalnie lubię obsługę w zara, panienki średnio młe i oświetlenie w
        przymierzalniach tragoczne!! w reserved kupowałam kiedyś, i faktycznie trochę
        nachalni i to zaglądanie do przymierzalni............a sklepy typu tally w.;
        house, reporter itp nie wchodzę tam ,bo wkurza mnie głośna muzyka i ubranka nie
        w moim stylu; za głośna muza zdecydowanie jest wstanie wypchnąć mnie ze sklepu

        jeśli chodzi o buty, to gino rossi jest dość ok, ale atmosfera jest tam nieco
        nadęta, jak by to było obuwie dla elity; panie jakby trochę obrażone, że chcę
        przymierzyć kilka par butów i patrza zagadkowo czy aby coś kupię; w porządku
        były wszystkie but sy ,ale niestety wycofują; ryłko może być, tylko same buty
        tam średnio mi pasują
      • kochanica-francuza Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - 13.08.05, 16:38
        Warszawa,sklepy "eko"


        w Alejach Jerozolimskich koło sklepu z jedwabiem - obsługa lata truchcikiem za
        mną, częściowo kontrolując (część sklepu jest zasłonięta ścianką), częściowo
        czyniąc genialne komentarze typu: to są sukienki, a to są swetry... - zupełnie
        jakbym była jakimś Marsjaninem

        Natomiast bardzo fajna jest pani w analogicznym sklepie na Chmielnej.

        Pani ze sklepu przy Brackiej za to lata na ploty do sklepu obok na pięterko i
        zamyka wtedy sklep. Plus - spytałam kiedyś, czy nie można by obniżyć ceny,
        odparła "zobaczymy, co się da zrobić . (Ciuch nie pasował).


        Pani ze sklepu przy Brackiej
      • lady.k Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - 13.08.05, 17:16
        Krakow:

        najbardziej lubie obsluge w Reserved-zawsze znajda mi rozmiar,przeszukaja
        magazyn. W Vero Modzie fajne dziewczyny tylko takie dosc niezdarne. Natomiast
        juz pare razy zdarzylo mi sie w Zarze takie cos-na metkach czasami nie ma tych
        symboli jak prac dane ubranie (nie mam pojecia czemu,zwlaszcza, ze te metki to
        mini ksiazeczka), wiec pytam sie sprzedawcy no i caly sklep postawiony na nogi
        bo ta mini-ksiazeczka jest tylko po hiszpansku i nikt nic nie rozumie:-( pare
        razy zrezygnowalam z zakupu bo nie bede kota w worku kupowac. Biedni ci
        sprzedawcy w Zarze bo przeciez nie kazdy musi znac hiszpanski a te cholerne
        metki mogliby uproscic.
        • kochanica-francuza Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - 13.08.05, 17:21
          lady.k napisała:

          > Krakow:
          >
          > symboli jak prac dane ubranie (nie mam pojecia czemu,zwlaszcza, ze te metki to
          > mini ksiazeczka), wiec pytam sie sprzedawcy no i caly sklep postawiony na nogi
          > bo ta mini-ksiazeczka jest tylko po hiszpansku

          A w samym ciuchu nie ma wszytej metki z przepisem prania (symbolem)?
          • lady.k Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - 15.08.05, 17:43
            nie na wszystkich niestety. na tych made in China czy Bangladesh sa ale na tych
            made in Spain nie zawsze
      • kochanica-francuza Wnioski ogólne: Sephora wszędzie jest do dupy 13.08.05, 17:22
        na szczęście nie bywam
        • Gość: k Re: Wnioski ogólne: Sephora wszędzie jest do dupy IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 21.08.05, 21:48
          Sephora w Nancy (Francja). Dwie piętnastoletnie niunie, czyli ja i koleżanka,
          łażą po sklepie i przebierają w kulkach do kąpieli. Kupiłyśmy, uwaga, PO
          JEDNEJ. Sprzedawczyni zupełnie to nie zdziwiło, zapakowała nam w pudełeczka,
          pudełeczka w torebeczki, przyjęła pieniadze (w specjalnych eleganckich
          rekawiczkach), wydała resztę i miłym głosem podziękowała za zakupy.
          Wychodziłyśmy ze sklepu absolutnie olśnione takim podejściem do klienta. Na
          ulicy zajrzałyśmy do naszych torebek i okazało się, że zapakowała nam jeszcze
          po próbce perfum - dyskretnie i bez łaski, to sie nazywa profesjonalizm!
      • super.kinia SEPHORA ZGŁOŚCIE TO! 14.08.05, 14:12
        Na stronie sephory mozna zgłosić uwagi i zastrzeżenia co do jakości obsługi.
        Myślę, że lepsze to niż biadolenie ze panie ekspedientki są chamskie, chociaż
        przyznaję są...
        Najlepszy sposób zachować paragon, zrobić xero i wysłać razem ze skargą do
        dyrekcji lub chociażby do działu PR.
      • kate-gun Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - 14.08.05, 14:39
        Jak juz ktos wczesniej napisal - wystarczy ubrac sie bardzo elegancko i miec
        mine jakby sie mialo w portfelu same zlote karty kredytowe a juz te babska w
        sklepach zaczynaja wokol ciebie skakac.

        Co za prymitywne stworzenia.
        • Gość: bibi Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - IP: *.uje.nat.hnet.pl 14.08.05, 14:54
          Można też być ubranym codziennie(casual sławny strój kauszalny hehe) i zacząć
          robic zakupy.Gdy cena produktów nie przekracza 300 zł jesteś natrętem i
          złodziejem, który przeszkadza i utrudnia spokojne 'nicnierobienie'.Gdy nagle do
          wody chłopak dobiera także balsam po goleniu,żel pod prysznic i sztyft z tej
          samej linii i rachunek przekracza 600 zł nagle jesteś klientem dnia.Gdy jeszcze
          twój chłopak powie ' idź wybierz też kosmetyki dla siebie,a ja jeszcze kupię
          jakiś krem',to stajesz się nagle ulubienicą całego sklepu i jesteś prawie
          noszona na rękach.W efekcie, gdy wyszliśmy z Sephory zostawiając tam jednorazowo
          ponad 1400 zł,Panie prawie machaly firmowymi apaszkami,szerokim uśmiechem i
          prawie kilogramem cukierków.To był jednorazowy wypad podyktowany przypływem
          gotówki i potrzebami kosmetycznymi.Min tych Pań,zmieniających się wraz ze
          wzrostem ilości kosmetyków w naszym koszyczku nie zapomnę nigdy.
          I tutaj powstaje pytanie,po co w takim sklepie są produkty 'tanie'.Po co cień po
          20 zł,gdy jak człowieka zaczynają Ciebie traktować dopiero gdy wydasz
          równowartość ich miesięcznej pensji?Zawsze gdy jestem w tych sklepach przypomina
          mi się Sephora w Paryżu-kto był to wie;))))ciężko to nawet porównywać-jak niebo
          i piekło.
          • kate-gun Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - 14.08.05, 15:24
            Panie prawie machaly firmowymi apaszkami,szerokim uśmiechem i
            > prawie kilogramem cukierków.

            :D
            • Gość: NADOBNA Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - IP: 217.153.142.* 14.08.05, 15:42
              D&G,CAVALLI,GFF (nie wiem jak nazywa się ten sklep)na pierwszym
              piętrze.Oglądałam wczoraj z chłopakiem damską koszulę D&G.On stwierdził że
              wyglądam co najmniej nieciekawie(a zaznaczam że w sklepie zachowuje się gorzej
              niż baba.Każe mi mierzyć nawet kiedy nie chcę,ekspedientki są zafascynowane,ja
              zmęczona)mi się ona szalenie podobała.Poszło o to kto za nią zapłaci-
              powiedziałam że jeśli jemu się nie podoba nie ma sprawy,sama sobie
              kupię,oczywiście Nick mimo wszystko chciał ją kupić,ale ja urażona(że na mnie
              toto zle wygląda!)powiedziałam że właściwie to już jej w ogóle nie chcę.
              Pani ekspedientka:Dzień dobry widzę że ma pani problem czy mogę w jakiś
              sposób pomóc?
              koleżanka pani ekspedientki,ekspedientka nr 2:te no we no...pani nic nie kupi
              tylko sie lansuje po sklepach
              myslalam ze szlag mnie trafi.
              ale przyznaje sie ze tak mnie to zaskoczylo ze czerwona ze zlosci na niego i na
              ta malpe wyszlam ze sklepu
              pozostawiajac za soba tylko stukot obcasikow...
              • Gość: NADOBNA Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - IP: 217.153.142.* 14.08.05, 15:43
                No ale kupilam dzisiaj ta koszule.
                A Nick sie wyprowadzil
                Ja to naprawde potrafie czlowiekowi zycie zatruc
              • umaa Re: Obsługa w sklepach - najlepsza i najgorsza - 15.08.05, 10:59
                co do obslugi w tym sklepie... dawno w galerii mokotow nie bylam, ale sklep
                nazywa sie chyba lilia moda czy cos w tym stylu, kiedys (nie weim czy jeszcze
                tam pracuje) pracowal tam Carlos, panie z obslugi mi sie nie podobaly
                (zwlaszcza ich dekolty, mialam przy nich kompleksy ) zawsze milo mnie
                obslugiwal wszystko bylo ok, jakis rok temu poptrzebowalam sukienki na wyjscie
                na zakup mialam dwa dni, pierwszego dnia bylam sama oblecialam wszystkie sklepy
                na nic sie nie zdecydowalam, bylam sama, nastepnego dnia przyszlam z mama zeby
                i doradzila, wchodze do lilia moda, Carlos sie usmiecha wita, prosze go aby
                zaniosl ma czarna sukienke dg do przymierzalni, na co on odparl, przeciez
                wczoraj ja przymierzalas..... oczywiscie przymierzylam jescze raz kazalam sobie
                znosic rozne pierdoly do przymierzalni, sukienke kupilam, Carlos juz tam nie
                pracuje (chyba)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka