Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Londyn, ubrania i pogoda

    25.08.05, 09:55
    Mam takie małe, aczkolwiek ważne dla mnie pytanie. Z lektury postów wiem, że
    forumowiczki podróżują po świecie. Potrzebuję rady związanej z Londynem.
    Wyjeżdżam tam na rok. Nie bardzo wiem jakie ubrania wziąć ze sobą. Słyszałam,
    że zimowa kurtka lub płaszcz to przesada, bo tam nie ma typowej zimy. A co z
    wiosną i latem? Warto brać topy i bluzki z krótkim rękawem?
    Pozdrawiam.
    Obserwuj wątek
      • papryczka_ag Re: Londyn, ubrania i pogoda 25.08.05, 10:02
        Spędzałam lato w Irlandii - pogoda podobna. Rano chłodno - po południu różnie -
        wieczorem też chłodnawo. Ja się ubierałam na cebulkę i świetnie się sprawdzało.
        Zimą raczej coś przeciw wilgoci niż na duże mrozy - nie przymraża na wyspach.
      • a.bc Re: Londyn, ubrania i pogoda 25.08.05, 10:04
        hm ja byłam w Londyniszczu w pażdzierniku- było w miare ciepło. Miałam kurtke
        puchową i było mi za goraco:)
        Wiesz co weź ze soba rzeczy które bedziesz mogła zakładac na tzw cebuulkę:)
        to sie sprawdzi najbardziej.
        Ps a lekka kurtka puchowa przyda sie tam na zimę:)
        • a.bc Re: Londyn, ubrania i pogoda 25.08.05, 10:05
          i parasol!!!!duży parasol
      • sumire Re: Londyn, ubrania i pogoda 25.08.05, 10:05
        Pewnie że warto, to nie koło polarne :)) Przy czym z płaszcza bym nie
        rezygnowała - może nie ma takich mrozów, jak u nas, ale uwielbia lać i wiać.
        Pogoda się zmienia bardzo często, więc na cebulkę polecam.
        A osobiście brałabym do Londynu pustą walizkę - tamtejsze sklepy zapewniają
        wspaniałe doznania :)
      • a.ladybird Re: Londyn, ubrania i pogoda 25.08.05, 10:08
        Dziękuję za odpowiedzi, chyba uda mi się jakoś rozsądnie spakować.:)
        • vic_vic Re: Londyn, ubrania i pogoda 25.08.05, 10:20
          W Anglii byłam kilkakrotnie (zawsze latem) i za każdym razem miałam szczęście do
          wyjątkowo ładnej pogody więc bez lekkich rzeczy nie obeszłabym się. zgadzam się,
          że lepiej nie zabierać za dużo bo i tak wrócisz obładowana zakupami ciuchowymi
          :) co do parasola, zawsze zabierałam, a potem i tak go nie używałam, ich deszcz
          jest jakby "inny" ;) tego lata za to poleciałam na tydzień do Irlandii i tam już
          cieplejsze rzeczy są niestety bardziej potrzebne ... zaskakuje za to mnie, że
          tam ludzie przy 16 stopniach biegają z odkrytymi placami i w szortach - kwestia
          przyzwyczajenia chyba. Udanego pobytu w Londynie (trochę Ci zazdroszczę) :)
          • sumire Re: Londyn, ubrania i pogoda 25.08.05, 10:27
            A tak, bo Wyspiarze od marca latają w japonkach :) ja się jakoś nie zdobyłam na
            to...
            • a.ladybird Re: Londyn, ubrania i pogoda 25.08.05, 10:36
              W sprawie ciuchowych zwyczajów - chyba w Wysokich Obcasach widziałam zdjęcia
              Angielek w zestawie ubraniowym: minispódniczka + getry. Czy one naprawdę tak
              się ubierają? Jak dla mnie wygląda to średnio, chociaż na chłodne dni
              praktyczny pomysł.;)
              • bonzee Re: Londyn, ubrania i pogoda 25.08.05, 10:38
                Angielki tak jak Polki sa bardzo rozne. Jedne sa gruuuube, zaniedbane, okropnie
                ubrane... Inne piekne i ubrane tak jakby wlasnie wyszly z wybiegu. Sa jeszcze
                stadia posrednie!
                • a.ladybird Re: Londyn, ubrania i pogoda 25.08.05, 10:46
                  OK, to wiadomo.:) Tylko nigdy nie widziałam tak ubranej dziewczyny w Polsce,
                  stąd moje pytanie.:)
                  • Gość: sumire Re: Londyn, ubrania i pogoda IP: 213.17.128.* 25.08.05, 11:22
                    Ano, bo tam można łazić po ulicy, w czym się chce :) za to ich lubię.
          • a.ladybird Re: Londyn, ubrania i pogoda 25.08.05, 10:37
            > Udanego pobytu w Londynie (trochę Ci zazdroszczę) :)

            Dziękuję, mam nadzieję, że będzie udany.:)
        • bonzee Re: Londyn, ubrania i pogoda 25.08.05, 10:35
          w poniedzialek lalo jak z cebra i czulatam sie jakbyby listopad, we wtorek bylo
          goraco, w srode padal deszcz i osobiscie paradowalam w zimowym jumperze,
          kaloszach i kurtce przeciwdeszczowej :D.. A dzisiaj czawartek i szykuje sie
          goracy dzien...
          • katija1 Re: Londyn, ubrania i pogoda 25.08.05, 10:59
            ja połowicznie mieszkam w Londynie (miesiac w Pl, miesiac tam).
            Jesienią i zima najgorsze sa wiatry. wyjątkowo przeszywające. mój mąż mowi, ze
            jak zawieje to mu kurtkę sciąga. ale rzeczywiście nie ma sniegu po kolana. A
            pogoda w kratke jest przewaznie (rano słonce, w poludnie deszcz, i tak w kółko)
            i tez radze jechac z pusta walizka. przeceny tam sa prima sort :)
            • se.la.vie Re: Londyn, ubrania i pogoda 25.08.05, 11:33
              Podoga jest taka ,że raz jest zimniej,a raz cieplej i ciągle mży.Możesz brać te
              topy i koszulki,a zawsze warto mieć ze sobą coś do narzucenia(bluza etc.)Typowej
              zimy oczywiście nie ma,a latem jest dużo chłodniej niż u nas.Tak przynajmniej
              było w lipcu.
              A swoją drogą,bardzo,ale to bardzo Ci zazdroszczę,że spędzisz cały rok w
              Londynie.Jeeej.
              • Gość: sumire Re: Londyn, ubrania i pogoda IP: 213.17.128.* 25.08.05, 11:46
                O, niekoniecznie chłodniej latem. Ja pamiętam sprzed paru lat upały
                nieznośne... Poza tym do tej pory trwa dyskusja, jak ochłodzić latem metro :)
                W Londynie jest w ogóle trochę cieplej, bo to wielkie miasto jest. Ale ogólnie
                klimat jest paskudnawy trochę, chociaż mnie to akurat nie zniechęca i już
                skreślam dni na kalendarzu do kolejnej wizyty.
                • vic_vic Re: Londyn, ubrania i pogoda 25.08.05, 17:07
                  Piszesz pewnie o rekordach ciepła z 2003. Spędzałam wtedy wakacje w
                  środkowo-wschodniej Anglii, nastawiona oczywiście na deszcz i chłód. w jeden z
                  najcieplejszych dni dziennikarz jakiegoś lokalnego pisma robił wywiady z ludżmi
                  na ulicy na temat tych zaskakujących upałów. gdy mu powiedziałam, że jestem z
                  Polski, stwierdził, że pewnie ciężko je znoszę bo u nas klimat bardzo zimny.
                  śmiać mi się chce, ze wciąż wielu Anglików myśli, że Polska w pobliżu Syberii.
                  Oczywiście wyjaśniłam mu, że w Polsce zwykle latem cieplej niż w Anglii więc te
                  temperatury to żadna nowina, co nawet zacytował na łamach. Chyba nawet gdzieś
                  jeszcze mam tę gazetę. Ech, piękne było angielskie lato 2003 :)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka