mooseman
02.11.05, 21:10
Wiem, że temat nie musi ruszać wszystkich, ale może są panie i panowie chętni podyskutować o
modzie... górskiej.
Oczywiście tu się liczy przede wszystkim wygoda i bezpieczeństwo, ale o swoistej elegancji
też można mówić.
Polar czy sweter?
Koszula flanelowa czy rhovyl-on, ew, inne oddychające materiały?
Buty skórzane czy z innych materiałów (pominam extreme wspinaczki i plastykowe obuwie
wyczynowe)
Kolory jaskrawe czy stonowane?
Gore-tex itp (droższy), czy foliowa peleryna (tańsza ale człek się pod nią poci).
Ja o sobie: wolę kurtki w kolorach szaro-zielonych (zmieniłem goretex na Triple Point z firmy Lowe
Alpine), buty- tylko skóra, uwielbiam koszule flanelowe a la lata 70-80, spodnie wojskowe
(najchętniej Bundeswehra), a do tego bandanki wszelakie. Śmieszą mnie adidaski i dżinsy na szlaku.
No i nuworysze odziani wyłącznie kolekcję HiMountain (d. Alpinus) z ostatniego sezonu, byle tylko
wyglądać trendy.
Nie wiem tylko, co powiedzieć o paniach, noszących na szlaku krótkie szerokie spódnice. Ponoć w
lecie są niezastąpione, bo przewiewne. Jest też na czym (męskie) oko zawiesić (wrażenie z reguły
psują siniaki). Ale koleżanki turystki tak właśnie się ubierające bardzo sobie to chwalą.