Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    modowe wpadki z młodosci

    05.11.05, 16:01
    Nisiłyście kiedys cos co teraz uważacie za koszmar??Jakie dziwne rzeczy
    zostały w Waszych szafach z lat młodości mniej lub bardziej wczesnej?:)
    Obserwuj wątek
      • tralalumpek Re: modowe wpadki z młodosci 05.11.05, 16:03
        np jarmilki, boziu drogi jak moglam to zakladac na nogi!!!
      • zettrzy Re: modowe wpadki z młodosci 05.11.05, 16:33
        ja nosze teraz rzeczy ktore w mlodosci uwazalam za koszmar i wtedy nie
        wlozylabym ich za cene zycia
      • b_bb Re: modowe wpadki z młodosci 05.11.05, 16:44
        Dżinsy marmurki zwężane na dole, o długości przed kostkę. Łał, boskie to było! ;P
      • aniabe13 Re: modowe wpadki z młodosci 05.11.05, 21:37
        Koszmarki dostały eksmisję z szafy już dawno. A było ich trochę, choć wtedy nie
        uważałam ich za paskudztwa. Za to teraz podobnie jak zetrzy noszę ciuch których
        kiedyś nie włożyłabym za nic.
        A z kosmarów przypomniałam sobie spodnie z bardzo wąskimi nogawkami za to przy
        pasku miały zakładki, spódnice długaśne w których wyglądam okropnie, sukienki
        typu worek. Idę pooglądać zdjęcia i się pośmiać.
      • minkair Re: modowe wpadki z młodosci 05.11.05, 21:42
        Swetry,bluzy,koszule chyba o 5 rozmiarów za duże... Jak było coś obcisłe to było brzydkie i nie do noszenia...Teraz sama sobie się dziwię;-)
      • nadinka_nadinka Re: modowe wpadki z młodosci 05.11.05, 22:02
        wszystkie ciuchy w stylu grungowo-punkowym czyli:
        dzinsy z dziura na tylku [wstydu nie mialam ;|]
        bluza z obcietymi sciagaczami i oczywiscie nieobrebiona
        ciuchy w rozmiarze xxl, przy noszonym normalnie s ;-)
        leginsy w pionowe paski bialo-czarne noszone do glanow [rotfl]
        i ubieranie na ceublke: bluza z kapture, na to koszula, na to t-shirt i czasami
        jeszcze podkoszulek i goraca nigdy mi nie bylo ;-)

        a z czasow wczesniejszych, wspieranych przez mamusie:
        2 spodnice cyganskie falbaniaste, do ziemi: rozowa i czarna - pewnie dla tego
        obecna moda mnie nie kreci ;|
        cizemki blekitne
        lakierki [straszny wstyd]

        i jeszcze pewnie troche by sie znalazlo :-)
      • kamyszkasia Re: modowe wpadki z młodosci 06.11.05, 09:37
        Miałam przez długi czas obsesję, że mając "wielki tyłek" (teraz sie okazało, że
        po prostu proporcjonalne biodra do biustu :P ) musze nosić "porządne" buty -
        czyli na grubej podeszwie, szeroki przód - dzięki temu przechodziłam całe
        liceum w glanach - non stop - aż się dziwię, że się płetwy ze stópek nie
        porobiły. Oczywiście do tego czarne proste jeansy (teraz mnie od czarnych
        jeansow odrzuca, to chyba z przejedzenia) i koszule flanelowe w kratkę lub
        swetry - obie opcje podbierane Tacie. Te namiociki miały ukryc kolejny
        mankament - czyli za duży biust. Teraz przestał mi sie wydawac za duży :)

        Wogóle jakos pójście na studia i między ludzi zmieniło mi światopogląd i auto-
        pogląd :)
        Chyba nawet wyglądam jak człowiek :)
      • zaneta1974 Re: modowe wpadki z młodosci 06.11.05, 10:25
        Pamiętam jak przysięgałam że nigdy nie włożę dzwonów i obcisłych sweterów,a
        teraz.....Wprawdzie dzwonów już nie noszę ale niewątpliwie był to hit.A
        pamiętacie spodnie wpuszczane w kozaki do tego chyba nie dam się namówić,albo
        rękawy nitoperze.
      • jasna_79 Re: modowe wpadki z młodosci 06.11.05, 11:12
        ...matko, błyszczące kolorowe legginsy noszone jako spodnie (!!!), do tego czasem getry, a czasem dżinsowa miniówka (prawie pasek) podziurawiona, do tego trampki, do tego taka poszarpana katana i powyciagane koszulki z misiami. A na głowie... taki zrolowany z chustki pasek przez czoło. Rok 92, klasa szósta. Dziękuję nauczycielom, że pozwolili mi się uczyć.

        Za to malować zaczęłam się dopiero na studiach, rzęsy zaczęłam tuszować w 2 klasie liceum (ale na wielkie okazje).

        W liceum legginsy zamieniłam na dżinsy. Ale czego sobie gratuluję - nigdy nie miałam piramidek. Za to mój dzisiejszy narzeczony miał - kiedy go poznałam. Potem już nie :)
        • jasna_79 Re: modowe wpadki z młodosci 06.11.05, 11:28
          Moje getry to były skarpety, takie grube kolorowe. Natomiast dezodorant... LIMARA!! Na szyi miałam nieodłączny skórzany krucyfiks na rzemyku....
      • anlee Re: modowe wpadki z młodosci 06.11.05, 11:21
        * w podstawowce: getry dlugie jako spodnie, getry krotkie jako spodenki na lato
        * t-shirty wielkosci i ksztaltu worka na kartofle
        * w liceum: szerokie spodnie bojowki + trapery + szerokie bluzy lub kraciaste koszule. To byl koszmar, zupelnie antykobiece zestawy
      • axasa Re: modowe wpadki z młodosci 06.11.05, 11:23
        Wtedy to było szalenie modne, dziś turlam się ze śmiechu jak sobie przypomne
        moją garderobę. Rok '88 - jeansowa krótka spódniczka przerobiona ze spodni, do
        tego getry (wtedy tak się mówiło na grube rajstopy bez stóp - do kostek) i
        czarne kaczuszki, na górę błękitna bluzka "nietoperz", marszczona w pasie, jako
        dodatek skórzany asymetryczny pasek i jeden długaśny kolczyk. Chyba moi
        nauczyciele byli bardzo wyrozumiali... Zestaw drugi: komplet z dekatyzowanego
        jeansu (spodnie + kurtka) z zielonymi wstawkami - wtedy szał mody - tatuś
        przywiózł z Turcji ;-) + różowy plastikowy zegarek i różowy dezodorant BAC ;-)
      • bitch.with.a.brain Re: modowe wpadki z młodosci 06.11.05, 14:58
        To ja tez sie przyznam:
        getry z lycry i do tego dluugi sweter lub koszulka
        spodnice i bluzki z fredzelkami zze sklepow indyjskich
        zwinieta siatka na glowie jako opaska
        potem bojowki i bluza z kapturem XXL
        lakierki:)
        koszula flanelowa z usietymi rekawami
        dres z kreszu
        komplet z marmurkowego dzinsu:bluza ze sciagaczami i napami i zwezane spodnie
      • jasna_79 Re: modowe wpadki z młodosci 06.11.05, 15:05
        Tak, lakierki, ach lakierki.. miałam takie różowe z klamerką - kaczuszki, nosiłam je do wszystkiego (teoria doboru kolorów w ubiorze jeszcze wtedy do mnie nie dotarła). Miałam też czarne z kokardką - i też kaczuszki.

        A pamiętacie tzw. obuwie "gumki"?? Sandałki całe z gumy. To było ok. 87-88, jak szłam do pierwszej komunii. Już wtedy miałam duże stopy no i nic nie można było znaleźć, więc zamiast w chińskich tenisówkach poszłam w gumkach :)
        Za to sukienkę do komunii miałam chyba najpiękniejszą w Polsce, oryginalnie bły to sukienka ślubna dla niskiej panny młodej. Do tego wianuszek - z przodu perły na czoło, z tyłu kwiaty i welonik. A pomyśleć, że dziś podobają mi się dzieci ubrane w jednakowe szaty - zapomniał wół... :)
      • bonzee Re: modowe wpadki z młodosci 06.11.05, 15:21
        Troche tego bylo. Turkusowy sweterek:), buty na koturnie (ten koturn to mial z
        10 cm, przywiozlam sobie trzy pary z zagranicznych wojazy i paradowalam tak na
        pierwszym roku studiow. Kolega jak mnie w akademiku w kapciach zobaczyl, to nie
        mogl sie nadziwic, ze taka niska jestem:)... A teraz za to uwielbiam cieniutkie
        podeszwy (ale z obcasem)
        Ale raczej przegladajac foty z liceum, studiow uwazam, ze fajnie sie ubieralam.
        • bonzee Re: modowe wpadki z młodosci 06.11.05, 15:22
          te 10cm to juz z obcasem, koturn mial z 3 moze 4 cm
          • delll Re: modowe wpadki z młodosci 06.11.05, 15:35
            Spodnie, tak zwane narciary, czarne z wypchanymi kolanami ( chyba kiepskiej
            jakości były, bo te kolana wypychały się natychmiast). Cała klasa nosiła.
            Tragedia. W ogóle swoją wczesną młodość wspominam jako kierowanie się modowym
            owczym pędem. Na szczęście z tego wyrosłam, bo bym teraz w białych kozaczkach z
            czubami pomykała ;)
            • se.la.vie Re: modowe wpadki z młodosci 06.11.05, 16:00
              Pamiętam podstawówkę-o rany.Miałam 3 pary dżinsów.Wszystkie proste rurki,za duże
              oczywiście,marszczone na całej długośći.Kompletnie niedopasowane.Żal mi siebie
              bardzo jak myślę w co mnie babcia ubierała.Do tego biały golfik i granatowa
              kamizelka.Wiecznie związane w kucyk włosy.Okrutne.Miałam też jakieś
              długie,paskudne swetry w jakieś wzorki.Moje buty,były czarne ze złotymi
              łańcuszkami i wielgachnym,gumowym obcasem i koturną-na prawdę były ogromne-trend
              zaczernięty od Spice Girls.
              Zaraz się rozpłaczę ;(
      • gosiaqus Re: modowe wpadki z młodosci 06.11.05, 16:09
        wiadomo, że legginsy, bluzki z frędzlami, to byl modowy szyk lat dziewięćdziesiątych, i jak najbardziej bylam wtedy trendy :) Ale co bylo wtedy nietrendy, a jedynie przejawem mojego stylu...i uwazam to za modową wpadkę to bawelniane golfiki, na kazdy dzien inny kolor- mialam wszystkie kolory, tzn ja jasne wesole, i bralam ciemne od brata czasami :) i do tych golfikow obowiązkowo kontrastowy sweter- rzecz jasna za duzy. Brr, jak sobie to przypomnę...
        • miss_paradox Re: modowe wpadki z młodosci 06.11.05, 22:57
          hahaha ale fajnie powspominać ;)

          ja miałam getry w panterkę, do tego skarpetki w dowolnym kolorze, plus czerwona
          dwustronna bluza dresowa z wyhaftowanym widokiem gór - tak oto wyglądam na
          zdjęciu z ok. 1990 :D
          • edavenpo Re: modowe wpadki z młodosci 06.11.05, 23:06
            Straszliwe kozaki - 20 centymetrowe platformowaate koturny, kwadratowy nos. Ohyda. Przywiozlam je
            sobie z Londynu w 1997, wywalilam na nie kupe kasy (glodowalam przez nastepny miesiac) i bylam z nich
            strasznie dumna. Jak je ostatnio wygrzebalam podczas wizyty u mamy to stwierdzilam szanujaca sie 'drag
            queen' nie powstydzilaby sie tych kozaczkow!
            • hazler Re: modowe wpadki z młodosci 07.11.05, 07:30
              Bluzki z frendzelkami, Lambadówa -miałam różową i turkusową, Spódniczki z
              falbankami dzinsowe, Buty plastiki - miałam takie na małym obcasie, legginsy te
              bawełniane i te świecące. bluzy lub koszule za duże o 3 rozmiary. Spodnie z
              dziurami przecinanymi żyletką i siepane w miejscu dziury. Tragedia. Jeszcze
              jedno jako nastolatka zakładałam latem koszulki na krótki rękaw w rozmiarze jak
              największym.
      • idut Re: modowe wpadki z młodosci 07.11.05, 19:58
        eh,wszystko to po prostu opisy niegdysiejszej mody a nie strasznych wpadek.
        ja w liceum miałam tak, że lubiłam nosić się strasznie grzecznie-stonowane
        bluzeczki i spódniczki, gdy reszta latała w spodniach z dziurami na tyłku.
        akurat mój młodzieńczy bunt przybrał formę konserwatyzmu estetycznego, że niby
        jak ktoś jest oryginalny, to nie musi tego demonstrować strojem
        a teraz wręcz przeciwnie, lubię się trochę powygłupiać
        --
        Niezależnie od tego, czy ludzka głupota pochodzi od Boga czy nie, w swym
        działaniu jest ona wieczna.
        (M.Krleža)
      • ewuchaklucha Re: modowe wpadki z młodosci 07.11.05, 20:53
        dziewczyny, ale mnie to wszystko rozbawilo:)poplakalam sie ze smiechu: i z mody,
        i z siebie, ze taka trendy bylam:)wszystko to podobne do waszych mialam. ale
        powiem wam jedno:mieszkam w norwegii, a tu spodnie wpuszczone w kozaki to
        ostatni krzyk mody:)ja osobiscie nie potrafie sie przelamac-uraz z dziecinstwa?
      • lucy215 Re: modowe wpadki z młodosci 07.11.05, 21:07
        czytam i przyznam że nie wyłamywałam się z kanonu :DDD
        getry
        buty na koturnie
        T-shirty XXXL
        poszarpane dzinsy
        pamiętam że pewnej zimy pół podstawówki chodziło w dziwych nakryciach głowy -
        ni to beret, ni czapka, z białym szlaczkiem.
        dziewczyny mówiły na to: beretka :p olbecha.
        • lunedor Re: modowe wpadki z młodosci 07.11.05, 21:42
          Ja pamietam moj megahit ciuchowy z jesieni roku 1993 ( mialam wtedy 19 lat):

          -krotkie czerwone spodenki (dlugosc tuz za pupe), z zawinietym mankietem, uszyte
          przez krawcowa ;-) Do tego obowiazkowe czarne mniej lub bardziej przezroczyste
          rajstopy i buty na plaskim obcasie. I czarna sztruksowa marynareczka z lumpeksu
          + tanie czarne okulary przeciwsloneczne ( kupione na ulicznym straganie ;-)),
          zawieszone na sznurku na szyi i zakladane na nos kiedy pokazalo sie slonce
          ;-))))))))))))))))

          - ale moja najwieksza modowa porazka to fakt, ze od 13 do 19 roku zycia jako
          obuwie letnie nosilam wylacznie tzw. czeszki ( biale czeskie tenisowki kupowane
          na bazarze Rozyckiego w Warszawie ;-)) Kupowalam ich co sezon po 3 pary naraz
          (zeby miec na zmiane) i co wieczor zawziecie smarowalam na mokro pasta do zebow
          "nivea", zeby byly olsniewajaco biale ;-)) Pasta ta chyba bardzo wyzerala to
          plotno z ktorego byly zrobione, bo owo szykowne obuwie blyskawicznie sie darlo,
          a ja oczywiscie nosilam je az do zdarcia ;-)).
      • ja-czyli-nie-ty Re: modowe wpadki z młodosci 07.11.05, 23:49
        hehe ja pamietam mode na drewniaki ;)tak takie ciężkie drewniaki jakie nosza
        pielęgniarki. Nosiło się różne kolory - zółte, różowe, tęczowe... i caa szkoła
        tupała łup, łup, łup...
        to byla jazda ;))))
        do koszmarków dorzuciłabym bluzke z frędzlami. wygląda to jakby właścicielka
        biła się z rotweilerem... ale taka była moda.
        • ja-czyli-nie-ty Re: modowe wpadki z młodosci 07.11.05, 23:50
          heh przypomniala mi się moda na męskie flanelowe koszule koniecznie czerwone w
          czarną krate ;/
          • minkair Re: modowe wpadki z młodosci 07.11.05, 23:54
            Miałam ! oczywiście w rozmiarze XXL...czym większa tym była lepsza..Co człowieka wtedy pchało w te wielkie rozmiary? :-)
        • mateuszwierzbicki Re: modowe wpadki z młodosci 07.11.05, 23:51
          futro z nutrii
        • bitch.with.a.brain Re: modowe wpadki z młodosci 09.11.05, 06:50
          Drewniaki są super:)I bardzo wygodne...
          A bluzeczki z frędzlami były,owszem:)
          Tak się zastanawiam,czy w latach 90 byla taka koszmarna moda? Mnie sie nei
          wydaja,zawsze mi sie koszmarki z latami 80 kojarzyly.Może po prostu jako
          małolaty nei miałyśmy gustu??:)
      • k1k2 Re: modowe wpadki z młodosci 08.11.05, 00:59
        bluzke nietoperz" i spodnie n"narciary" (paskiem pod stopa) popelnilam,
        przyznaje sie bez bicia

        niestety omnely mnie "relaxy" - buty zimowe, ach jak zalowalam!

        no i z niepokojem odkrylam ze legginsy krotkie mi sie ostaly do dzisiaj, czasem
        ubieram do nich za duzy t-shirt i calkiem fajnie sie czuje, choc pewnie
        wygladam fatalnie :))))
        • agnes1195 Re: modowe wpadki z młodosci 10.11.05, 21:18
          jak ja zazdrościłam koleżance która byłą w posiadaniu releksów,do czasu kiedy
          takie były juz w moim posiadaniu!
      • maly.wredak Re: modowe wpadki z młodosci 08.11.05, 10:01
        dobra, dobra, a za 10 lat będziecie wyły ze śmiechu z tych paskudnych
        turkusowych koszulek w połączeniu z czekoladowobrązymi spódnicami z frędzlami i
        kowbojskich butów
        każdy czas ma swoją modę i tyle. poza tym gust się zmienia, przynajmniej
        niektórym :)
      • pompompom Re: modowe wpadki z młodosci 08.11.05, 19:20
        Moje stroje na studiach i w pierwszej pracy. Weszła moda na garniturki (pardon
        kostiumiki). Marynarki z poduszkami, takie za duże i dłuższe spódnice (moda
        była na mini, ale ja stwierdziłam, że mam krzywe nogi i miałam takie ni
        przypiął, ni przyłatał kilka centymetrów za kolano). Słowem wyglądałam jak
        stara baba. Kolega ten styl nazwał a la Wanda Wasilewska. W dodatku starałam
        się nosić tzw. kolory biurowe (granat, szary) i do tego bez ozdób, bo nie
        bardzo je lubię. Dobrze zapowiadająca się biurwa.
        Na swoje usprawiedliwienie dodam Taka była moda i takie czasy. Postukam się w
        głowę i powiem,że moda modą ale robić z siebie idiotki nie będę.
        • pompompom Re: modowe wpadki z młodosci 08.11.05, 19:44
          I przypomiał mi się obciach (co skleroza, to skleroza :). Własnoręcznie
          zrobiłam sobie getry z resztek włóczki. Teraz to ja wiem, że one były same w
          sobie koszmarne, ale wtedy byłam dumna z własnej twórczości. Założyłam je do
          butów takich do połowy łydki (dół miały skórzany, a reszta czyli cholewka z
          zamszu) i tak poszłam do szkoły. Nie wspomnę już,że buty były
          czekoladowobrązowe a getry w kolorze marengo (ciemny szary) w żółto - czerwone
          paski po środku. Cholewki + getry zrobiły z moich łydek dwa słupy. Oczywiście
          teraz to widzę, ale wtedy...
          A najgorsze było to, że nasza polonistka (babka o ciętym języku) na lekcji nie
          omieszkała się skrytykować owej mody na getry, że dziewczyny wyglądają w nich
          jak słonice. Niby nie powiedziała, że miała mnie na myśli, ale ja widocznie
          pojętna byłam i ze wstydem ściągałam je pod ławką, dbając o to co by zrobić to
          dyskretnie i nie dać babie powodu do satysfakcji.
          Z drugiej wpadki pamiętam bluzki z siateczką. Moda taka była. Albo nosiło się T-
          shirt a na to podkoszulek z siateczki, albo właśnie jakieś wstawki (na
          kieszeniach, rękawach). Mój facet miał taka bluzę, czerwona była, siateczkę
          miała, a jakże i była rzecz jasna męska czyli za duża. To jednak był w sumie
          atut. Wybieraliśmy się na disco. Pożyczyła, założyłam i dumna poszłam sie
          ukochanemu pokazać. Popatrzył i powiedział, że jest świetnie tyle tylko, że
          nigdzie w niej nie pójdę. Dlaczego? A no dlatego, że ta cała siateczka wypadała
          u mnie dokładnie w okolicy biustu i przez siateczkę doskonale było mi widać
          sutki (staników wtedy nie lubiłam i jak tylko mogłam zdejmowałam). Na disco
          poszłam już w innej i nieco spóźniona, bo w końcu miałam przed sobą faceta,
          któremu na ten widok jednak zaświeciły się oczy. :)
      • cioccolato_bianco Re: modowe wpadki z młodosci 08.11.05, 19:22
        spodnie zapinane 'pod biuste'. teraz dla mnie istnieja tylko biodrowki
      • przemkowa.b Re: modowe wpadki z młodosci 08.11.05, 20:47
        Nosiłam koszmarne koturny jak miałam 15 lat:)))

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka