laurka2005
24.01.06, 18:44
Jak to własciewie jest : są ciuchy które szybko tracą swoją świetność i
szybko odchodzą" do lamusa. Za jakiś czas te wszystkie buty ze szpicami to
będzie największa wiocha i posmiewicho. Dlaczego zatem z taka mocą i siłą
babki wbijają się w te szpice, pocą sie i męczą ale trwają w bólu i
są "modne"?
Ja mam kilka ciuchów " na czasie" ale nie jestem taka, że co sezon zmieniam
skórę - zmiany sa wskazane ale nie do schizofrenicznej przesady...
Nie lepiej znależć swój złoty środek i mieć własny styl i jakby wspólny ale
niezmienny mianownik z trenedami mody? Dokąd doprowadzi nas ta ciągła
gonitwa za modą - czy raczej walka samym z sobą?
Ja lubie experymenty, ale od jakiegos czasu mam swój styl - nigdy nie
załozyłabym botków w szpic ani balerinek - przecież to sie czuje, że za kilka
lat to będzie MEGA wyświecht - mogę się załozyć. :DDDD