Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    przymierzalnia bez lustra

    08.03.06, 19:16
    Co powiecie na przymierzalnię bez lustra? Weszłam dzisiaj do niewielkiego
    sklepu z dżinsami. Pod ścianą kilka ciasnych przymierzalni, a lustro... w
    sklepie, na samym środku ściany. Powiedziałam panience, że ja w takim razie
    rezygnuję z mierzenia spodni. Nie to żebym się jakoś specjalnie wstydziła,ale
    jednak przymierzanie ciuchów to dla mnie sprawa dość intymna. Pani była w
    szoku, zaproponowała mi, że w takim razie ona moze... zamknąć oczy.
    Obserwuj wątek
      • kochanica-francuza Re: przymierzalnia bez lustra 08.03.06, 19:25
        Są takie sklepy. Jestem przeciw. A jak mam w czymś monstrualną dupę, hm?
      • renata.k5 Re: przymierzalnia bez lustra 08.03.06, 19:25
        Tam, gdzie mieszkam to norma i nikt sie tym nie przejmuje.
      • cioccolato_bianco Re: przymierzalnia bez lustra 08.03.06, 19:35
        mi to nie przeszkadza.
      • e.m.i1 Re: przymierzalnia bez lustra 08.03.06, 19:46
        Mnie to przeszkadza. Nie zawsze mam ochote pokazywac sie w czyms, w czym moge
        miec wlasnie "monstrualna dupe", przyciagac tlumek ogladaczy i wysluchiwac rad
        pani ekspedientki albo innych klientek.
        • cioccolato_bianco off topic 08.03.06, 19:51
          nie lubie slowa 'dupa';) jakos mnie razi. w kontekscie, w jakim tu jest
          najczesciej uzywana;/
          • andre37 Re: off topic 08.03.06, 20:17
            mi też nie przeszkadza, żaden ciuch nie sprawi że moje uda czy pośladki staną
            się mniejsze. Jest jaka jest... a to widać zawsze... Panny kupujące w tym
            sklepie jak chcą mogą sobie pogadać od momentu gdy mnie zobaczą w progu sklepu.
            Gdy usłyszę coś takiego od ekspedientki z miłym uśmiechem wręczając jej wybrany
            ciuch do rączek, podziękuję za miłą obsługę i poproszę o zawołanie kierownika
            lub jego nr telefonu.
            • kochanica-francuza Re: off topic 08.03.06, 20:26
              andre37 napisała:

              > mi też nie przeszkadza, żaden ciuch nie sprawi że moje uda czy pośladki staną
              > się mniejsze.

              Ale potrafi sprawić, że wydają się większe lub/i wyglądają bez sensu. Mam w
              rzeczonej części ciała 110 cm obwodu, no i? Monstrum?
              • andre37 Re: off topic 08.03.06, 22:39
                a ja mam 104 cm i co z tego???? Mam ładny krągły i wybacz ale żaden ciuch go nie
                zmniejszy. Czy w spodniach czy w spódnicy będzie 104 i już. To moje pośladki i
                tylko moje ( no może trochę mego mężczyzny), nie podoba się komuś - trudno nie
                zmuszam do patrzenia. Wszelkie uwagi mam gdzieś... wybacz ale każda panna ma
                jakieś defekty, większe mniejsze ale ma,dziś skomentuje mój tyłek a wróci do
                domu i będzie płakać nad swym biustem, nogami itd. :) Kompleksy to mogę mieć na
                punkcie mojej dysleksji, słabości umysłu do nauk ścisłych itd., ale nie tyłka ...

                a co do monstrum, dwa lata temu w biodrach miałam 135 cm i luzik, żyłam,
                cieszyłam się życiem. Czym się martwić.
                • kochanica-francuza Re: off topic 08.03.06, 22:43

                  > a co do monstrum, dwa lata temu w biodrach miałam 135 cm i luzik, żyłam,
                  > cieszyłam się życiem. Czym się martwić.
                  >
                  a, bo myślałam, że ta "monstrualna dupa" to o mojej
                  • andre37 Re: off topic 08.03.06, 22:50
                    jak widzisz daleko Twoim pośladkom do monstrualności :))) Kochanico ja mam
                    dziwny stosunek do gadek ludzi... już dawno się nauczyłam, że nie świadczy to o
                    mnie, a o osobie mówiącej, o stanie jej wiedzy, otwartości umysłu, i stopniu
                    zakompleksienia :)
          • magdaksp Re: off topic 09.03.06, 00:56
            cioccolato_bianco napisała:

            > nie lubie slowa 'dupa';) jakos mnie razi. w kontekscie, w jakim tu jest
            > najczesciej uzywana;/
            tez nie lubie gdy nie ma lustra.apozatym nawet jan miodek stwierdził ze woli
            słowo dupa niz pupa.ja sie zgadzam .
      • hyacinth.bucket Re: przymierzalnia bez lustra 08.03.06, 20:02
        Slowo dupa jest najnormalniejsze w kazdym kontekscie .
        Uzywam zawsze d. ale i tak wiadomo o co chodzi a mnie bardzo razi
        slowo pupa tak mozna do dziecka ale u doroslych brzmi bardzo nieszczegolnie
        takie wysilanie sie na grzecznosc .
        To juz lepiej posladki albo tylkek . O tylek juz lepiej ale wole dupa :-)
        mozna tez i dupencja .
        Co do przymierzania to nawet jak sa male kabiny lepiej jest wyjsc na zewnatrz
        do sklepowego lustra i obejrzec sie z daleka a jak nie ma luster w kabinie
        to tym bardziej . Spodnie to nie bielizna ?
        • cioccolato_bianco Re: przymierzalnia bez lustra 08.03.06, 20:05
          mhm. moze to moja dzisiejsza (nad) wrazliwosc.
          ;)
        • e.m.i1 Re: przymierzalnia bez lustra 08.03.06, 20:06
          Masz racje, ale jesli w przymierzalni tez jest lustro to na pierwszy rzut oka
          moge ocenic czy ciuch sie nadaje i wyjsc w nim na zewnatrzy, czy tez zupelnie
          zle lezy, jest za maly/za duzy i nie ma sensu pokazywac sie w nim i rozwazac,
          czy warto go kupic.
        • inna_beti Re: przymierzalnia bez lustra 08.03.06, 20:24
          Nie bielizna, ale to bez znaczenia. Dla mnie dżinsy sa kłopotliwa częścią
          garderoby i zwykle musze przymierzyć kilkanascie par zanim jedną wybiorę.
          Dlaczego jakaś znudzona panna ma oglądac moją dupencję (to mi się najbardziej
          spodobało)? przymierzanie to podstawa dobrego zakupu, powinno być jak
          najbardziej komfortowe (już nawet orsaya zniosę, chociaz nogi widać od kolan w
          dół). Ja mam w nosie sklepy, w których tego nie zapewniają.
      • kochanica-francuza Oj no dobra 08.03.06, 20:06
        U KappAhla przymierzałam spodnie, w których tyłek miałam właśnie taki. U
        Jacqueline Riu - spodnie dawały efekt ten sam, przy czym były za długie i typu
        łonówki.

        No i gdyby nie było luster w kabinach? To się bierze z oszczędności, że niby
        więcej przymierzalni się zmieści. Ale kobity, jak widać, nie chcą przymierzać.
        • mmacuga Re: Oj no dobra 08.03.06, 20:11
          To jeszcze nic. W Londynie w Covent Garden we French Connection jest
          przymierzalnia z lustrami ale za to wspólna jedna dal wszystkich, taki jeden
          pokój z lustrami bez żadnych ścianek działowych. Wszystkie dziewczyny po kątach
          się ukrywają...jak w szatni przed wf-em w podstawówce...albo jeszcze gorzej
          • kochanica-francuza Re: Oj no dobra 08.03.06, 20:15
            mmacuga napisała:

            > To jeszcze nic. W Londynie w Covent Garden we French Connection jest
            > przymierzalnia z lustrami ale za to wspólna jedna dal wszystkich, taki jeden
            > pokój z lustrami bez żadnych ścianek działowych. Wszystkie dziewczyny po kątach
            >
            > się ukrywają...jak w szatni przed wf-em w podstawówce...albo jeszcze gorzej

            Ło matko z córką!!!
        • cioccolato_bianco Re: Oj no dobra 08.03.06, 20:18
          kochanica, a w takim sklepie jak bianca ( www.bianca.de/ ) nie znalazlas
          nic dla siebie, hmm?
      • rzesa20 Re: przymierzalnia bez lustra 08.03.06, 21:54
        nie przeszkadza mi to, nawet lubię wyjść na zewnatrz przymierzalni i wyoglądać
        się w lustrach w całym sklepie :P
        • obca1 Re: przymierzalnia bez lustra 09.03.06, 10:16
          takie sklepy omijam szerokim łukiem.. z wyjątkiem bielizny, butów i dodatków przymierzam ciuszki tylko w obecności lustra :)
          niewiele rzeczy na sobie akceptuję i nie widzę powodu żeby we wszysktim paradować przed obsługą sklepu i innymi klientami..do tego przeważnie przymierzam każdy ciuszek kilka razy, na spokojnie, w róznych komibnacjach,
          no i jeszcze trzebaby za każdym razem zakładać buty żeby przejść się po tym sklepie i dotrzeć do lustra..okropność..
          • cioccolato_bianco Re: przymierzalnia bez lustra 09.03.06, 10:42
            bielizne i buty mozna bez lustra? no jak to? :)

            ja kiedys kupilam sobie spodnie w sklepie, gdzie lustro bylo, owszem, ale od
            pasa w gore :) wiec jedynie obejrzalam zapiecie na wysokosci pepka ;P zaufalam
            siostrze, ktora zaakceptowala spodnie na mnie.
      • kasiaczernia Re: przymierzalnia bez lustra 09.03.06, 12:57
        Nie spotkała mnie jeszcze taka niespodzianka, żeby w przymierzalni nie było
        lustra! Zawsze muszę obejrzeć się w lustrze w przymierzalni, chociaż czasami,
        zależy m.in. od życzliwości obsługujacej mnie Pani w sklepie, wychodzę z
        przymierzalni, żeby jeszcze obejrzeć się w tzw. "świetle dziennym".
        Nie rozumiem Pani w sklepie, która była w szoku, nie każdy ma ochotę być
        oglądanym w przymierzanym ciuchu na oczach wszystkich.
        • xixx Re: przymierzalnia bez lustra 09.03.06, 13:12
          W Mango w Galerii Mokotów nie ma luster w przymierzalniach, nie lubie tego, a
          Londynie nie wchodze do sklpeów gdzie przymierzalną jest wspólna salka, to juz
          przegięcie jak dla mnie. Dobrze ze w Polsce tego nie ma, albo ja nie trafiłam
          na takie sklepy.
      • hyacinth.bucket Re: przymierzalnia bez lustra 09.03.06, 14:12
        Ta pani , ktora zobowiazala sie zamknac oczy postapila bardzo milo :-)

        Myslicie , ze ekspedientki tylko czekaja , zeby kogos podgladac ?
        Jestes w takim sklepie gdzie sa ludzie i sprzedawcy i wychodzisz
        mierzyc z ta swoja monstrualna czy innym felerem i teraz co ?
        Ktos podpatrzy , ze spodnie na tobie zle leza albo niech walki tluszczu sie
        wylewja - taki czlowiek nawet jak zobaczy to sobie pojdzie
        i najwyzej w domu bedzie zonie opowiadal jaka gruba widzial w sklepie
        ( albo mezowi ) Niech gada co chce a na pewno cie juz nigdy nie spotka
        ani ty jego . Co cie obchodzi taki zwykly przechodzien ?
        Myslicie , ze malo grubych i niezgrabnych ludzie w zyciu widzieli
        nawet na plazach nudystow czy pod prysznicami jakos nikt na to
        nie zwraca uwagi . Wystarczy przejsc sie ulica i tez zobaczysz takich
        ludzi w niedopasowanych ubraniach - oni przejda i pojda dalej .
        Nie wiem czym sie martwic a ze lustra w kabinach musza byc to inna sprawa .
        Mnie sie raz spodobaly spodnie na ulicy i przymierzylam sobie na drugie
        bez zadnego lustra bo sie na nie zawzielam , przechodniow mialam gdzies .
        Oni mnie tez ...
        A co ma zrobic babka , ktora szyje suknie slubna , musi pare razy chodzic do
        przymiarki do tej samej krawcowej , ktora oglada i dotyka jej ciala
        widzi bielizne i niezgrabna figure .... ojej to lepiej zyc na kocia lape
        i do lekarza tez nie chodzic bo sie bedzie smial po waszym wyjsciu .
        • andre37 Re: przymierzalnia bez lustra 09.03.06, 14:28
          hyacinth.bucket napisała:
          > A co ma zrobic babka , ktora szyje suknie slubna , musi pare razy chodzic do
          > przymiarki do tej samej krawcowej , ktora oglada i dotyka jej ciala
          > widzi bielizne i niezgrabna figure ....

          to wyobraź sobie jak to wyglada u gorseciarki...

          co tu dopiero mówić u lekarza :)
        • kochanica-francuza Re: przymierzalnia bez lustra 09.03.06, 23:51
          hyacinth.bucket napisała:

          > Ta pani , ktora zobowiazala sie zamknac oczy postapila bardzo milo :-)

          > i najwyzej w domu bedzie zonie opowiadal jaka gruba widzial w sklepie
          > ( albo mezowi ) Niech gada co chce a na pewno cie juz nigdy nie spotka
          > ani ty jego . Co cie obchodzi taki zwykly przechodzien ?

          MNie w ogóle obchodzi, że ktoś mnie może zobaczyć. Najlepiej się czuję w domu.
          Seks też - w zamkniętym mieszkaniu, rolety, żadnej szczeliny. Denerwuje mnie, że
          ludzie mogą mnie widzieć, komentować - powiedzmy, że jestem gruba ze stresu i od
          leków , a oni się śmieją, że "nie dbam o siebie". To mi przeszkadza.

          Natomiast u lekarza - a, to jest rola lekarza. Rozbieram się bez krępacji, do
          ginki chodzę w spodniach. W pewnych sytuacjach, takich ciało-centrycznych, np.
          na zajęciach gimnastyki, mam bardzo naturalny stosunek do własnego ciała.
          • kochanica-francuza Re: przymierzalnia bez lustra 09.03.06, 23:51


            > leków , a oni się śmieją, że "nie dbam o siebie". To mi przeszkadza.
            >
            > Natomiast u lekarza - a, to jest rola lekarza. Rozbieram się bez krępacji, do
            > ginki chodzę w spodniach.

            tzn. złażę z fotela z gołą... omawianą ;-)
      • przemkowa.b Re: przymierzalnia bez lustra 09.03.06, 15:14
        Ja nie lubię ciasnych, maluteńkich przymierzalni w lustrem prawie na nosie,
        zawsze wychodzę wtedy z przymierzalni. Robiłam tak zarówno twedy, gdy ważyłam
        60 kg jak i teraz, gdy ważę 50 i mam chudy tyłek, który mnie boli po długim
        siedzeniu od wbijających się kości...:((( A jak się którejś panience coś nie
        podoba i robi jakąś dziwną minę, to trudno...
        Zresztą ja w sklepach częściej jestem oceniana z samego wyglądu (biedna) niż z
        chudości czy grubości...:PPP I zawsze mnie śmieszy, gdy oanie w sklepie
        obrzucają mnie pogardliwym spojrzeniem a potem zmieniają się jak za dotknięciem
        różdżki czarodziejskiej, gdy się okazuje, że oto IDĘ PŁACIĆ!!!
        a co do mierzenia spodni w przymierzalni bez lustra, to cóż...ubieram spodnie w
        przymierzalni, a do lustra idę już ubrana...i nic mnie nie obchodzą spojrzenia
        kogokolwiek,, bo JA jestem klientką i JA PŁACĘ...a jak jakaś panienka źle się
        zachowa, to po prostu nie zapłacę i sobie pójdę a jej polecą po premii za brak
        rezultatów w sprzedaży...:PPP
        • laggio Re: przymierzalnia bez lustra 09.03.06, 17:05
          hm, przymierzalnia bez lustra to kiepskie miejsce do decydowania się na ciuchy.
          równie beznadziejne są jednak, a może i gorsze, takie przymierzalnie, w których
          lustra owszem są ale za to fałszują rzeczywistość przez "odejmowanie" kilogramów
          czy wydłużania sylwetki. dlatego dla mnie najlepszym lustrem na zakupach jest
          moja siostra;))
          • przemkowa.b Re: przymierzalnia bez lustra 09.03.06, 17:11
            a u mnie mama:)
      • patama Re: przymierzalnia bez lustra 09.03.06, 16:54
        ma to swoje plusy
        wychodzisz a inni ci doradzają :)
        ja jak przymierzam biustonosze to jednak taka roznegliżowana radzę się
        sprzedawczyni
        przecież musi zobaczyć aby coś korzystnego i akuratnego dobrać
        nie wstydze się raczej
      • www.moda.bazarek.pl DNO n/t 09.03.06, 19:08
      • trocineczka Re: przymierzalnia bez lustra 09.03.06, 22:30
        Mnie to zupelnie nie przeszkadza (wylaczaj oczywiscie bielizne czy stroje
        kapielowe ;))
      • 36mayfair Re: przymierzalnia bez lustra 09.03.06, 23:26
        Pocieszylyscie mnie. Myslalam, ze jestem puszysta, a moja d..a ma tylko 97 cm.
        Troche ostatnio schudla, razem z reszta mnie. Mozna cos poradzic
        na "monstrualna" pupe, jesli sie chce oczywiscie, bo niektore ja eksponuja, jak
        np. pani Lopez. Jest specjalna bielizna o roznym stopniu ucisku, ktora moze nas
        zmniejszyc nawet o pare centymetrow. Nie wiem, czy jest dostepna w Polsce, bo
        jej tam nie kupowalam. Lubie czasem takie cos zalozyc i udawac jaka jestem
        szczupla. Mozna tez taka bielizna zmniejszych uda, brzuch i biust.
        W Stanach nie spotkalam sie z przymierzalniami bez luster, nawet w najtanszych
        sklepach. Sa zwykle lustra o trzech scianach gdzie mozna sie obejrzec z kazdej
        strony. Bylam kiedys w Londynie i pamietam jedna wielka przebieralnie bez scian
        z wieloma lustrami. Kobiety sie nie krepowaly. Co ciekawe chodze na basen i po
        przebieralni niektore przechadzaja sie zupelnie na golasa. Nie jest to zadna
        zlosliwosc, ale tak sie sklada, ze te golasy sa grube, a czesto jeszcze stare.
        Zadnego mlodego, zgrabnego golasa nie widzialam. Chyba z powodu tych golasow
        zabroniono uzywac w szatni telefonow komorkowych. Wiadomo, maja kamery i
        pojawily sie gdzies zdjecia z szatki. Ale sie rozpisalam troche nie na temat.
      • sweet_pea Mango, Tally Weil 09.03.06, 23:33
        w GM w Mango faktycznie nie ma luster w przebieralni ale mi to specjalnie nie
        przeszkadza bo ekspedientki są ok. Natomiast w Tally są w przebieralni takie
        mikroskopijne lustra że trzeba wyjsc z przymierzalni a wtedy to od razu
        dopadają cię te natrętne ekspedientki z masą idiotycznych rad- nie cierpię tego!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka