Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Na sportowo

    01.04.06, 16:17
    Te ciuszki sa naprawdę super!!! Jestem osoba aktywna i bardzo lubie jeździć
    na rowerze dlatego moda sportowa to jest coś dla mnie:) świetnie sie człowiek
    czuje mogą uprawiać sport w tak wygodnych ciuchach!
    pozdrawiam
    Obserwuj wątek
      • vanilla4 Re: Na sportowo 02.04.06, 18:51
        świetne - też mi się podobają - nawet znośne ceny
      • hanureku Re: Na sportowo 02.04.06, 19:20
        gdzie mozna kupic ciuchy Active Wear, podobaja mi sie spodnie w moro a nie kojarze tej firmy...
        • kochanica-francuza Re: Na sportowo 02.04.06, 19:21
          hanureku napisała:

          > gdzie mozna kupic ciuchy Active Wear, podobaja mi sie spodnie w moro a nie koja
          > rze tej firmy...
          w Wawie np. na Pl. Konstytucji, a w innych miastach, to nie wiem
          • hanureku Re: Na sportowo 02.04.06, 19:27
            Slask Slask Kochanico :(
            a ta firma ma swoje salony czy mozna ja znalezc w jakis sportowych sieciowkach?
            • vanilla4 Re: Na sportowo 03.04.06, 17:52
              tutaj masz spis ich sklepów:
              www.activewear.com.pl/index.php?page=4&lang=1
      • kochanica-francuza Re: Na sportowo 02.04.06, 19:21
        "wiosna mobilizuje" - bzdura, na wiosnę zdarza się najwięcej samobójstw, a
        ludność cierpi na zmęczenie wiosenne

        "wsiadaj", "biegnij" - co to za tryb rozkazujący? To ja też: Odwal się, producencie!

        Mam śliczne czarne ciuszki na gimnastykę. Nie znoszę roweru i sportów
        "outdoorowych". Podobnie jak atmosfery siłowni.
      • nessie-jp Re: Na sportowo 02.04.06, 19:27
        Największym hitem tej wiosny będą na pewno rolki z "kółkami o okrągłym profilu"
        lansowane przez Go Sport. No kurczę, a ja myślałam, że w tym roku kwadratowe
        kółka będą modne... Co za szczęście, że mam rolki z okrągłymi kółkami jeszcze
        sprzed dwóch lat
      • zettrzy Re: Na sportowo 02.04.06, 19:36
        ceny troche z ksiezyca - 80 zl czyli $20 za koszulke do jazdy na rowerze?
        musieliby mnie zlobotomizowac zebym tyle zaplacila za ciuch ktorego glowna
        funkcja jest absorbowanie potu
        • sigrun Re: Na sportowo 03.04.06, 11:10
          Wiesz, Zettrzy, z tym absorbowaniem potu to różnie jest. Np. za t-shirty, które
          sprezentowałam Szanownemu Małżonkowi wydałam coś ok. 120 złotych za sztukę. Nie
          wiem ile w Stanach kosztuje oryginalny Reebok, ale w Polsce ceny są jakie są,
          czyli raczej z gatunku kosmicznych. Jednak co za jakość i wydajność. Zupełnie
          nie do porównania z tańszymi markami. Rzeczone t-shirty nie tylko świetnie
          absorbują pot, ale wspaniale się on z nich wypiera, nawet w niskich
          temperaturach. Nie tak jak koszulki z niższej półki, gdzie walisz proszku ile
          wlezie, dodajesz wybielacza, nastawiasz na 60 stopni, a i tak pozostaje żółtawy
          nalot :-( Ponadto ubrania Reeboka są z grubej, miękkiej i dobrej gatunkowo
          bawełny. Nadruki są nie do zdarcia. Po wielkorotnym praniu szwy pozostają na
          swoim miejscu, tzn. nic się nie ściąga, nie przekręca i nie roluje, co ma
          miejsce w produktach innych, tańszych firm. Jednym słowem to inwestycja, która
          się zwraca podczas użytkowania :-)
          • zettrzy Re: Na sportowo 04.04.06, 01:56
            hmmm...
            jakbym czytala opis moich wlasnych koszulek -

            Rzeczone t-shirty nie tylko świetnie
            > absorbują pot, ale wspaniale się on z nich wypiera, nawet w niskich
            > temperaturach.
            są z grubej, miękkiej i dobrej gatunkowo
            > bawełny. Nadruki są nie do zdarcia. Po wielkorotnym praniu szwy pozostają na
            > swoim miejscu, tzn. nic się nie ściąga, nie przekręca i nie roluje,

            a moje pochodza od Chinczyka, ktory oferuje package 6/10, czyli szesc koszulek
            za 10 dolcow. Koszulki nie sa pomyslane sportowo tylko jako Pamiatka z Wielkiego
            Miasta a sklep oferuje wylacznie pamiatki dla turystow. I mimo to sa to
            najlepsze koszulki na silownie jakich doswiadczylam.
            Kupilam tez raz kiedys taka "markowa", ale to bylo na pare razy - jak piszesz
            nie rady tego doprac, material sie szybko zeszmaca, nadruki blakna itp. Chinczyk
            wygrywa.
            • daggy4 Re: Na sportowo 04.05.06, 14:57
              to akurat jest odwrotnie. markowe koszulki duzo wolniej sie niszcza niz od
              chinczyka. poza tym ostatnio odkryto, ze chinczycy plukaja materialy w jakis
              szkodliwych odczynnikach, ktore powoduja zatrucia. cala druzyna pilkarska z
              pewnego zascianka wyladowala na pogotowiu.
              jesli chodzi o ceny to najnowsze modele pumy, freddy, nike kosztuja kolo
              35euro, a to duzo wiecej niz 20 dolarow.
          • ka2 Re: Na sportowo 10.04.06, 08:46
            sigrun napisała:

            > Wiesz, Zettrzy, z tym absorbowaniem potu to różnie jest.
            ubrania Reeboka są z grubej, miękkiej i dobrej gatunkowo
            > bawełny.

            taak, bawełna świetnie chłonie pot, bardzo przyjemne uczucie śmigać na rowerze
            w mokrej koszulce

            > Nadruki są nie do zdarcia. Po wielkorotnym praniu szwy pozostają na
            > swoim miejscu, tzn. nic się nie ściąga, nie przekręca i nie roluje, co ma
            > miejsce w produktach innych, tańszych firm. Jednym słowem to inwestycja, która
            > się zwraca podczas użytkowania :-)
            no tak, proste szwy i ładne nadruki są najważniejsze w ubraniach sportowych :)

            bawełna nigdy się nie nadawała do uprawiania spotru i dlatego firma dupont
            wynalazła coolmax
      • super_benek Do autorek artykułu 03.04.06, 17:52
        Szanowne Panie chyba na rowerze nigdy nie jeździły. Proponuję założyć długie
        spodnie (zestaw 1,2, nawet 3) i przejechać kilometr chociaż. Nogawki prawie
        natychmiast zaczepią się o łańcuch! Dobrze będzie, jeśli skończy się tylko na
        dziurze w spodniach, a nie na efektownej i bolesnej glebie!

        No, chyba, że chodzi o rower stacjonarny...

        • super_benek Re: Do autorek artykułu 03.04.06, 17:58
          poprawka: wszystkie zestawy na rower wcale rowerowe nie są. Odrobiny wyobraźni
          zabrakło..
          • nessie-jp Re: Do autorek artykułu 03.04.06, 22:40
            Benek, bo w tych zestawach to się wdzięcznie stoi obok roweru, a nie jeździ... :P
          • nadinka_nadinka Re: Do autorek artykułu 04.04.06, 22:04
            super_benek napisała:

            > poprawka: wszystkie zestawy na rower wcale rowerowe nie są. Odrobiny wyobraźni
            > zabrakło..

            oj, benek, czepiasz sie. klamerki od bielizny nie masz? ;-) a najwazniejsze to
            trendi wygladac ;-)
        • apfel27 Re: Do autorek artykułu 03.04.06, 22:59
          o tym samym pomyslalam kiedy ogladalam te ciuchy:D uwielbiam jezdzic rowerem i
          zawsze zakladam szorty albo rybaczki.
        • zettrzy Re: Do autorek artykułu 04.04.06, 02:09
          bo widzisz do takich spodni sa specjalne klipsy, ktorymi sie spina u dolu
          nogawki i wtedy nic sie nie zaczepia
          w kazdym razie kiedys byly, osoby starszej daty moga pamietac
          inna sprawa ze w szerokich spodniach jedzie sie duzo wolniej, bo stawiaja
          wiekszy opor, dlatego kolarze preferuja style super-obcisle
          • super_benek Re: Do autorek artykułu 05.04.06, 19:32
            Nooo mam klamerki. To może je sobie zainstaluję w newralgicznych miejscach (na
            nogawkach spodni z avanti w sensie) i ruszę w miasto lub las. Będę
            oszałamiająco 'trędi' i oryginalna zarazem... Się ktoś zdziwi jak w środku lasu
            klamerkę od bielizny znajdzie (łatwo odpadają przecież):)
            A może by tak avanti sięgnęło po ciuchy naprawdę rowerowe, ale ładne i
            niekoniecznie w stylu 'lycra - druga skóra'?
            Co ja się burzę z resztą, niedługo sukienki wieczorowe i szpilki będą ogłoszone
            najwygodniejszym strojem na zakupy.
            • zettrzy Re: Do autorek artykułu 10.04.06, 01:49
              super_benek napisała:

              Się ktoś zdziwi jak w środku lasu
              > klamerkę od bielizny znajdzie (łatwo odpadają przecież):)

              a patrz, moj dziadek potrafil z takimi klamerkami (takimi do spodni, nie takimi
              do bielizny) przejechac na rowerze 30 km i nic mu nie odpadlo
              w ogole nie wiem czy wiesz, ale gdzies tak do lat 60 nie bylo waskich spodni i
              kto chcial jezdzic na rowerze w spodniach musial posluzyc sie takimi klamerkami,
              i kto by uwierzyl ale dzialalo, w takiej Szwajcarii byl nawet oddzial
              rowerzystow w armii i tez uzywali te klamerki, no dobra powiesz mi ze armia
              szwajcarska to troche abstrakcja, mimo to jednak, wiec smichy chichy dobra rzecz
              ale mozna wsiasc na rower w szerokich spodniach tyle ze trzeba skompletowac
              reszte ekwipunku (klamerki)
              ps. ja tez kiedys uzywalam takie klamerki - dzialaja bez pudla, ale trzeba miec
              wlasciwe klamerki, nie te do bielizny
        • lakiana Re: Do autorek artykułu 09.04.06, 23:27
          ...a po kilku kilometrach przeziębione nerki i obolały dół pleców (koszulka o normalnym kroju w pochylonej pozycji oczywiście z tyłu się podwija i odsłania wszystko)
          ...po kilkunastu obolałe ramię od wożenia tej "torebki" w pochylonej pozycji i obolałe nadgarstki od braku jakichkolwiek rękawiczek rowerowych
          ...po kilkudziesięciu km odparzenia genitaliów (te spodnie mają szew w kroku, to uciska np. na cewkę moczową i powoduje zapalenie pęcherza...) faceci mają łatwiej... ech
          odprócz odparzeń katar i ochłodzenie organizmu w wyniku jazdy w mokrych, przepoconych ciuchach (lycra się do dluższego wysiłku stanowczo nie nadaje)

          jako odskocznię podać można przykładowe ceny normalniejszych rzeczy na rower, bez których się nie da dalej niż po bułki albo do szkoły...
          -rękawiczki - zależy jak trafisz, i za 5zł można dostać - ale za takie wygodne 109zł (najbliższy sklep rowerowy, prosić o takie z żelem pod spodem)
          -koszulka z coolmaxu - wydala pot na zewnątrz, oddycha, nie przepuszczając za dużo wiatru - allegro, 89zł, kolor czarny, wszystkie rozmiary
          -spodnie z pieluchą - jeśli odrobinkę dłuższe, to np. rybaczkowate Specialized - Women's Knicker Tight, 189zł (głównym dystrybutorem Specialized jest Skiteam)
          -buty - muszą być lekkie, ale mieć dość twardą podeszwę (to się docenia dopiero po kilkunastu km jazdy)
          -plecak rowerowy (miękkie elementy odprowadzające pot na ramieniach i części przylegającej do pleców, wygodny, mocno przylegający) lub sakwy przyczepione do roweru - jakieś 200-400zł
          -opcjonalnie kask 159-999zł (tańsze nie spełniają swych funkcji)

          dlaczego społeczeństwo (skoro piszą tak w wysokonakładowym piśmie i przechodzi to bez echa) uważa rower nie za środek transportu, lecz rekreacji?
          Te ciuchy nadają się tylko do przejechania <5km w pozycji wyprostowanej po asfaltowej drodze (jadąc po nierównym chodniku w tejże wyprostowanej pozycji szybko zacznie boleć cię kręgosłup) albo ubitym piachu... jeśli to ma być sport i wysiłek, to ja się pośmieję ;)
          Poza tym moje podstawowe założenie co do jazdy jest nieco inne: jeżdżę dla siebie, dla własnej satysfakcji, zdrowia i radości - a nie dla kogoś, więc po co się stroić, wbijać w niekomfortowe rzeczy? Jeśli dla faceta (i z nim się ma jeździć) to jest to nieopłacalne - on szybko zobaczy, że udajesz i się męczysz. I stereotyp się potwierdzi :/ Ludzie, szukajcie bratnich dusz o wspólnej pasji, wtedy jest łatwiej!
      • gajowa3 Re: Na sportowo 03.04.06, 21:50
        no ciuchy sa super!uwielbiam biegac i chodze na aerobik,wiec na pewno cos dla
        siebie wybiore!brawa dla aktywnych kobiet!
        • gumbi2109 Re: Na sportowo 04.04.06, 21:27
          Witam ,chcialam sie spytac gdzie moge kupic taka fioletowa bluze- goretik czy
          jakos tak...?? jest ten sklep gdzies w Warszawie????
          • gumbi2109 Re: Na sportowo 04.04.06, 21:29
            ojej firmsa nazywa sie GRAWIK...:p HEHE POMYLILO MI SIE , W KAZDYM RAZIE NIE
            WIECIE CZY DOSTANE JA GDZIES W WARSZAWIE???
      • poconick Re: Na sportowo 05.04.06, 20:14
        Brawo! narescie ktos mysli o aktywnych kobietach. lubimy o siebie dbac!
        Brawa dla wysportowanych kobiet
      • sympatic.iwa Re: Na sportowo 09.04.06, 19:37
        Uwielbiam luz i wygodę,na sportowo to mój styl,jestem aktywna dlatego bez
        sportowych ciuszków nie mogłabym się obejść.Carpe diem !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • olcia1230 Re: Na sportowo 04.05.06, 14:45
        ta moda jest super bardzo mi sie podoba!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • beatrycze123 Re: Na sportowo 04.05.06, 18:34
          W ciuchach Nike, Pumy czy Adidasa to można po mieście chodzić, ale na pewno nie
          sport uprawiać...

          Szkoda, że sportowe ciuchy są takie drogie. Głupia koszulka kosztuje 100 zł. :/

          Dlatego nie mam i pewnie jeszcze długo nie kupię. Na rowerze jeżdżę w długim,
          T-shircie za 10 zł (może nie odprowadza potu, ale nerki zakrywa),w spodniach
          zwykłych, podwiniętych do kolan (jakoś nic się nie odparza nawet po
          kilkudziesięciu kilometrach) iw sandałach.
          • tenebre Re: Na sportowo 04.05.06, 19:03
            > W ciuchach Nike, Pumy czy Adidasa to można po mieście chodzić, ale na pewno
            nie
            > sport uprawiać...
            >


            I tu się absolutnie zgadzam. Do szybkiej jazdy w zmiennych warunkach pogodowych
            najlepsze ciuchy jakie mam to Berkner i Killtec - mówie oczywiście o tym, co
            blisko ciała.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka