Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko

    12.05.06, 21:18
    z serii buty:
    img277.imageshack.us/my.php?image=11nk.jpg
    img512.imageshack.us/my.php?image=27kt.jpg
    img512.imageshack.us/my.php?image=37oy.jpg
    torby:
    img512.imageshack.us/my.php?image=75ry.jpg
    img277.imageshack.us/my.php?image=87az.jpg
    sukienki/spodnice:
    img512.imageshack.us/my.php?image=66ah1.jpg
    img277.imageshack.us/my.php?image=100px.jpg
    img277.imageshack.us/my.php?image=98wq.jpg
    krytyka bedzie miazdząca?
    Obserwuj wątek
      • pompon3000 Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 12.05.06, 21:21
        img125.imageshack.us/my.php?image=60ij.jpg
        cos mi nie wyszło przedtem
      • kalinazkalinowa Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 12.05.06, 21:22
        gdybym coś miała wybrać to wybrałabym buty, szczególnie te ciemne zapinane w
        kostce podobają mi się
        • kinga38 Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 12.05.06, 21:24
          pierwsza sukienka i pierwsza torebka baaardzo mi sie podobaja.
      • pompon3000 Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 12.05.06, 21:30
        ciąg dalszy letnich ubran z mojej szafy:

        rybaczki:
        img125.imageshack.us/my.php?image=47vj.jpg
        img105.imageshack.us/my.php?image=120hv.jpg
        długie spodnie:
        img125.imageshack.us/my.php?image=152ok.jpg
        t-shirty i bluzki:
        img125.imageshack.us/my.php?image=51ew.jpg
        img452.imageshack.us/my.php?image=161vi.jpg
        img125.imageshack.us/my.php?image=178sx.jpg
        img125.imageshack.us/my.php?image=112rx1.jpg
        img125.imageshack.us/my.php?image=p10001613iv.jpg
        ciekawa jestem jakie macie komentarze
        • a.adriana Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 12.05.06, 21:35
          pierwsze rybaczki plus pierwsza koszulka najfajniejsze jak dla mnie :)
        • kinga38 Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 12.05.06, 21:35
          z tych podobają mi się wszystkie rzeczy oprócz rybaczek biało-czarnych i
          ostatniej koszulki.
        • poisson Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 11:32
          A ja nie rozumiem, czemu ma służyć ten watek. Chyba powinien miec temat:
          "Popatrzcie jakie mam zajb... ciuchy".
          • pompon3000 Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 11:49
            wracam latem do Polski i chciałam widzieć po prostu czy mnie na ulicy nie
            wyśmieją jak się wybiore w powyższych ubraniach. znaczna cześć to nowe nabytki,
            lub z zeszłego sezonu ale jeszcze prawie nie używane, na dodatek kupowane
            zgodnie z lokalnymi trendami
            lepiej żeby mnie wyśmiali na forum gdzie mnie nikt nie zna, niż żebym zaslynęła
            po powrocie do domu jako okoliczna kaczka dziwaczka
            bo ostatnio jak byłam w polsce to zauważyłam że ja w ogóle się w lokalne trendy
            nie wpasowuję ze swoimi ubraniami, np. ostatnie buty z czubem wyrzuciłam juz 2
            lata temu a tymczasem koło domu moich rodziców nic innego się nie nosiło
            jeszcze parę miesięcy temu....
            stąd ten watek właśnie...
      • pompon3000 Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 12.05.06, 21:38
        ło matko! nie jest zle póki co :D
        wow
      • tequilkuk Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 12.05.06, 21:48
        Pierwsza sukienka przepiekna.
        Skad? :)
        • nioma Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 12.05.06, 21:51
          mi sie nie podobaja tylko biale buty - moim zdaniem dla starszej pani
          i ta bluzeczka z blyskotkami a poza tym bardzo ok.
          szczegolnie dzinsowe rybaczki i torby
      • pompon3000 Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 12.05.06, 21:53
        dzięki, jedna z moich ulubionych
        ta sukienka jest z poprzedniego sezonu, kupiona na www.victoriassecret.com
      • monka_c Do pompona 12.05.06, 21:58
        Jesli mozna sie dowiedziec,to gdzie i za ile kupilas buty z pierwszego linka?I
        kiedy(czy jest szansa,ze jeszcze beda?.Z obejrzanych rzeczy wiekszosc mi sie
        podoba...
        • pompon3000 Re: Do pompona 12.05.06, 22:14
          wszystkie trzy pary kupiłam w jednym i tym samym sklepie za jednym zamachem na
          wakacjach w Antwerpen, Belgia
      • misiak38 Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 12.05.06, 22:11
        bardzo fajna ostatnia kiecka :)
      • pompon3000 okulary/bransoletki 12.05.06, 22:23
        na koniec pokazuje jeszcze okulary swoje i bransoletki:

        img367.imageshack.us/my.php?image=200nn.jpg
      • hyacinth.bucket Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 12.05.06, 23:23
        Najbardziej podoba mi sie szara bluzka z czarnymi guziczkami .
        Co do sukienki mam mieszane uczucia w sumie ladna i elegancka ale
        przeszkadzaja mi te rozyczki( szczegolnie kolor)
        w sumie po blizszym przyjrzeniu wyglada interesujaco :-)
        Buty pierwsze i trzecie .
        Pierwsza torba .
        t-shortow nie lubie .
        • pompon3000 Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 07:41
          nie wiem czemu tak wyszła tutaj bo tak naprawde ten kolor to zielony, było juz
          ciemno jak robiłam zdjecia, a w sztucznym świetle faktycznie wygląda na szarą
          • hyacinth.bucket Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 16.05.06, 11:28
            Podoba mi sie nie ze wzgledu na kolor ale fason i material
            bo szarego nie nosze , dla siebie wybralabym inny kolor
            ale jak mowisz , ze zielona to jeszcze lepiej :-)

            Opiniami w Polsce nie musisz sie przejmowac , mnie tez czesto obcinaja
            wzrokiem szczegolnie buty odbiegajace od norm ulicznych i sklepowej podazy
            i tak dawno temu obcinali mnie w glanach na ulicy spotkalam zaledwie 3 osoby
            potem w szpiczastych noskach ( nie spotkalam nikogo w takich )
            ostatnio w dobie szpilek nosilam buty jak muszkieter na szerokich obcasach i
            tez lapalam zaciekawione spojrzenia :-)
            Nawet niezla zabawa i bardzo polecam , fajnie jest czasem odbiegac od szarej
            rzeczywistosci :-)
      • fortepianistka Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 12.05.06, 23:40

        Wziełabym obie sukienki, spodnice, torebke w kwiaty, rybaczki jeansowe i trzy pierwsze t-shirty.
        reszta zupełnie nie moja, nie ubrałabym na siebie.
      • audrey.h Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 00:45
        druga sukienka - miod, tak slodka :)
        pierwsza - tez calkiem calkiem.
        --
        audrey
      • audrey.h acha 13.05.06, 00:47
        strasznie rozbawil mnie tytul Twojego watku :)))
        znaczy sie, ze masz dystans do siebie i mody. super.
        --
        audrey
        • pompon3000 Re: acha 13.05.06, 08:10
          ja na serio byłam przekonana że bedzie pośmiewisko, więc sobie pomyślałam że
          uprzedzę fakty
          ;DDD
          • pistacja5 Re: acha 15.05.06, 12:49
            nie, no bardzo ładne ciuszki, zwłaszcza ta sukienka z VS śliczna.
      • zettrzy Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 01:27
        no i jak sie teraz czujesz? mialo byc posmiewisko, a tu psikus
        • pompon3000 Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 08:04
          faktycznie, nie jest źle. kiedyś był tu podobny wątek i ktoś wystawiał zdjęcia
          swojej szafy i skonczyo się nieciekawie.
          ja mam w szafie bardzo rózne ciuchy i wszystkie noszę w zaleznosci od humoru i
          okazji. pare lat wstecz nosiłam głownie garsonki, spodniumy i tym podobne
          ciuchy, a z wiekiem przestawiam sie na bardziej sportowy styl.
          rzecz jasna kazdy ma inny gust i trudno kazdemu jednemu dogodzic, do tego
          dochodzi zroznicowany wiek uzytkownikow forum. ja ciekawa byłam po prostu czy
          moja szafa jest na tyle zroznicowana ze kazdy cos tu moze znaleźć dla siebie
      • mena122 jakże kokieteryjny tytuł tego wątku. 13.05.06, 10:23
        a mi sie mało co podoba,tylko ta sukienka - środkowa.
      • modnisiaa Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 10:57
        podobają mi się rybaczki wszystkie oraz podkoszulki, i biała sukienka, ale
        najfajniejsza jest ta torebka we wzory i buty na pasek. cool!!
      • arbuzunia Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 12:21
        nie znoszę sztucznej, błyszczącej skóry, wydaje mi się strasznie tandetna. W
        związku z tym, nie podobały mi się buty ani biała torba.

        cała reszta jest ok, nie kontrowersyjna :)
        • magdaksp Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 12:40
          jak dla mnie zamalo udziwnione te ciuchy ale wwiekszosci sa fajne.oprocz tych
          bialych butow wszystko ok.moja mlodsza siostra ubiera siewpodbnym stylu iwole
          zeby tak ubrane kobiety byly wliczbie przewazajaqceje naulicach niz
          lambadziary wbialych kozaczkach inarozowo wstylu mandaryny.
        • pompon3000 Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 13:01
          buty owszem, nie ze skóry, szkoda mi kasy na buty jednosezonowe ze skóry,
          tymbardziej że nigdy nie mogę skończyć na jednej parze...
          ale torba biała jak najbardziej ze skóry, na zdjęciu wyszła w białym kolorze, a
          tak naprawde ma kolor kości słoniowej...
          • arbuzunia Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 13:55
            a dlaczego jednosezonowe, skórzane buty powinne dłużej przetrwać :)
            • pompon3000 Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 14:49
              no zgadza się, tylko że ja nie chodzę w tych samych butach dłużej niż jeden
              sezon, bo mam kota na punkcie butów i ciągle kupuje kolejne pary. byłam właśnie
              na mieście i o mało nie kupiłam kolejnych sandałow mimo że mam już jakieś 6 par
              w szafie. to chyba uzależnienie, czy co..
      • pompon3000 Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 13:04
        dziękuje wszystkim za uwagi i komentarze, te bardzo pozytywne oraz te mniej i
        bardziej krytyczne
        pocieszyłam się troche i postanowiłam się jeszcze wstrzymać z chowaniem do
        mysiej dziury
        ;DD
        • magdaksp Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 13:08
          awogole to ja tez nie kupuje torebek ze skory
          • pompon3000 Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 13:37
            generalnie opnia moja jest taka, że owszem czasem warto wydać na coś więcej
            forsy i kupić bardzo dobrej jakości, ale nie wydaje fortun na rzeczy sezonowe,
            ktore mam zamiar ponosić parę miesięcy conajwyżej a następnie oddać na czerwony
            krzyż...więc często kupuje rzeczy nie najwyższej jakości ani najdroższe...bo
            pensje mam średnią, a moim zdaniem to żadna radocha kupić dwie rzeczy, mimo że
            doskonałej jakości i piękne, a następnie nosić przez cały sezon w kółko 3
            kombinacje
            ale jak wiadomo to już jak kto co preferuje
      • threadless Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 15:10
        zwykle tak jest, ze jak sie nosi rzeczy w bardzo roznym stylu, to sie stylu po
        prostu nie ma. not my cup of tea, ale przeciez nie nam ma sie podobac.
        • pompon3000 Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 15:21
          a czasem się nosi w różnych stylach, zwłaszcza jak się ma więcej niż 16 lat i
          chodzi się nie tylko do szkoły i do lodziarni po szkole, bo nie wypada się
          niektórym do pracy czy restauracji wybierać w błekitnych trampkach oraz
          szortach w kolorze seledyn, mimo że to jest właśnie w ich stylu, ani też nie
          często widzę na zakupach w supermarkecie na mieście w sobote panie w diorach
          oraz dolce&gabana, mimo ze na codzien do pracy oraz z innych okazji noszą
          ot taki przegląd ciuchów letnich na okazje różne rano i wieczorem zrobiłam..
          nie widzę związku ze stylem lub jego brakiem
          • threadless Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 16:43
            ty piszesz o odpowiedniosci, ja o stylu. bo dla mnie styl to zespol
            charakterystycznych cech, ktore mozna przemycic i w stroju biznesowym i na
            rower. ale generalnie kazdy ocenia wedlug swoich standardow i nie ma co sie
            sprzeczac:) pozdrawiam!
            • pompon3000 Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 16:55
              aaaaa
              no tak, jedno co wszystkie moje ciuchy mają wspólnego to to że oszczedne we
              wzory są, nie przepadam za ciapkami, wielkimi pasami, pstrokatymi kratkami, jak
              kwiaty to tez tylko delikatny wzór, ale też nie każde się nadają itd. nie lubie
              generalnie takich ozdobników. kolor, krój i faktura materiału moim zdaniem
              robią już najczęściej za wystarczająco dużo jeśli chodzi o ozdoby.
              a co zauwazyłaś jakieś rażące niekonsekwencje w mojej letniej garderobie?
            • zettrzy Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 17:11
              threadless napisała:

              > ty piszesz o odpowiedniosci, ja o stylu. bo dla mnie styl to zespol
              > charakterystycznych cech, ktore mozna przemycic i w stroju biznesowym i na
              > rower.

              tak, np. oba stroje moga byc w kolorze granatowym, :P
              czy to nie ty jestes ta osobka ktora wypowiadala sie z takim znawstem o
              wykrojach z burdy tylko po to by przyznac ze nie umiesz szyc i wykroju jako
              takiego w zyciu nie widzialas?
              • threadless Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 17:22
                nie moglam tak pisac, bo wykroje wielokrotnie widzialam. zreszta wyraznie
                zaznaczylam, ze mam na mysli styl prezentowanych w magazynie Burda strojow, nie
                zas jakosc samego wykroju... i nie wiem, jako to ma, na boga, zwiazek z tym
                watkiem? czy moze bawimy sie w wycinanie roznych wypowiedzi i wklejanie gdzie
                popadnie?wiem,ze to prostrze niz wrzucenie rzeczowego argumentu, ale chyba nie o
                ilosc postow tu chodzi. pozdrawiam i nie zamierzam sie sprzeczac, wiec moze
                szkoda na mnie twojego czasu
                • zettrzy Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 18:54
                  i nie wiem, jako to ma, na boga, zwiazek z tym
                  > watkiem?

                  taki ma zwiazek ze wyrazasz sie o czyms bardzo autorytatywnie - tam o wykrojach,
                  tu o stylu calej garderoby - ale po blizszym spojrzeniu okazuje sie ze tak
                  naprawde tam piszesz o jednym (wykroje) a masz na mysli co innego (styl) a tu
                  chyba tez mamy podobny proces - no bo jak proponujesz wkomponowac elementy tego
                  samego stylu i do marynarki na byznes i do sweterka na biwak jesli nie jestes
                  np. Vivienne Westwood i mozesz po prostu doszyc tu i tam guziki ze swoim logo?
                  jakies 99,99% ludzi kupuje ubrania gotowe, zaprojektowane przez zawodowcow,
                  czesto mieszaja w jednym zestawie ubrania z roznych zrodel, wiec nie wiem jak
                  chcesz osiagnac ten "jednolity styl" o jakichs powtarzalnych elementach

                  chyba ze przez "styl" rozumiesz cos bardzo oczywistego, typu ten sam kolor, ale
                  szczerze mowiac nie wiem czy to wystarczy do okreslenia jako styl

                  ps. pozdrawiam nawzajem i nie uwazam ze sie sprzeczamy, natomiast uwazam ze
                  nigdy nie szkoda czasu na wymiane pogladow
                  • threadless Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 19:16
                    mysle,ze ubieranie sie w jednym i tym samym stylu mimo roznych okazji nie
                    stanowi zadnego problemu, oczywiscie jesli (!) sie takowy styl posiada. obawiam
                    sie, ze nie jestem w stanie ci przekazac idei 'indywidualnego stylu', bo to
                    chyba dosc nieuchwytne dla slow i albo sie to czuje albo nie. przyjaciolka mojej
                    mamy odkad ja pamietam chodzi w jeansach /regular/ i roznych bialych gorach -
                    koszulach,swetrach,t-shirtach. do tego zaklada bardzo ekstrawaganckie
                    buty/bizuterie/torby.ten minimalizm sklada sie na jej 'signature look'.
                    oczywiscie zdarzaja sie jej odstepstwa od monochrome, ale i tak zawsze wyglada
                    'w swoim stylu'. mysle, ze w stylu wazna jest konsekwencja, wybor podobnych
                    fasonow, podobnych deseni/materialow mimo zmian w modzie.

                    • zettrzy Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 19:30
                      no dobrze, a teraz powiedzmy ze do pracy nie moze przyjsc w dzinsach, swetrze
                      ani tiszercie, zabronione sa ekstrawaganckie buty i bizuteria, torba ma byc jak
                      z Coacha albo Furli, jak moglaby utrzymac ten swoj styl? biala koszula zas w
                      tych okolicznosciach bedzie wygladac jak narzucona przez dress code a nie wlasny
                      styl

                      podobne fasony, desenie i materialy mozna utrzymac tylko wtedy kiedy sie ma
                      ubrania robione wylacznie dla siebie, bo na rynku zawsze jest tylko to co
                      proponuja wytworcy, niezaleznie od przedzialu cenowego

                      obawiam sie jednak ze nawet w okolicznosciach ubran na zamowienie stroj na rower
                      bedzie jednak w innym stylu niz stroj na slub konserwatywnej kuzynki, chociaz
                      oba moga byc utrzymane w tym samym schemacie kolorystycznym
                      • threadless Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 19:41
                        niestety mimo najszczerszych checi nadal nie widze problemu:( akurat
                        minimalistyczny styl bardzo latwo utrzymac przy kazdej okazji. a jesli ktos lubi
                        przepych,aksamit,zloto i desenie kwiatowe,to faktycznie moze miec wiekszy
                        problem z dostosowaniem sie do dress code'u, ale tez zawsze mozna ozdobic czarny
                        kaszmirowy sweterek ciekawa apaszka czy wlozyc oryginalne kolczyki.
                        nie rozumiem tez popularnego przeswiadczenia, ze aby miec swoj styl trzeba szyc
                        wszystko u krawcowej lub ubierac siee u tego sameog projektanta. to drugie z
                        pewnoscia byloby prostsze, ale jesli ktos ma gust i pojecie, sam tez dobierze
                        garderobe tanszym kosztem.
                        • zettrzy Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 19:56
                          tez zawsze mozna ozdobic czarny
                          > kaszmirowy sweterek ciekawa apaszka czy wlozyc oryginalne kolczyki

                          no wlasnie sa miejsca gdzie nie wolno nosic oryginalnych kolczykow (wylacznie
                          guzikowe klipsy) ani sweterkow, nawet kaszmirowych, apaszka tez musi byc w
                          zalecanych kolorach i wzorach - tak wzorach, mam kilka apaszek ktorych nie
                          moglabym nosic na terenie wielu firm, bo maja dosc frywolne wzorki (konkretnie w
                          gole baby)

                          tak ze widzisz ten "wlasny styl" jest dosyc uzalezniony od stylu zycia - oraz
                          miejsca pracy; przeciez sa firmy ktore okreslaja literalnie w jakich kolorach i
                          z jakich materialow maja byc garnitury i koszule! pamietam jedna w ktorej nie
                          wolno bylo nosic wzorkow w kwiatki i koloru zielonego - nawet na skarpetkach!
                          (dobrze ze majtek nie regulowali)

                          teraz dodaj do tego uwarunkowanie rynkowe - mozesz miec tylko to co jest w
                          sprzedazy, ale niekoniecznie to co chcesz - i "wlasny styl" przeksztalca sie w
                          funkcje podazy skrzyzowanej z praktycznymi wymogami zycia

                          byc moze dlatego tak trudno miec ten wlasny styl
                          • threadless Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 20:08
                            jesli kogos tak bardzo mecza kajdany dress code'u, to moze powinien zmienic
                            prace? oczywiscie to w ostatecznosci:) bo tak narpawde nie ma co az tak na to
                            utyskiwac, znam wiele osob pracujacych w wielkich korporacjach /typu DirecTv/,
                            ktore swietnie sobie radza z poskramianiem mundurka:) zreszta mozna sie przeciez
                            'wyzyc' po pracy, a stroj do pracy traktowac jak uniform. albo nosic ubrania w
                            stylu secretary chic:) ale to dla mlodszych.
                            • zettrzy Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 20:27
                              pracy sie nie wybiera dla ubrania, to raz, a po drugie nie mowimy o meczeniu sie
                              w kajdanach tylko o obiektywnych restrykcjach jakie zycie naklada na nasz styl

                              mowiac zas "mozna sie wyzyc po pracy" potwierdzasz ze jednak nie sposob zawsze i
                              wszedzie ubierac sie w tym samym stylu
                              • threadless Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 20:37
                                jesli to styl cyrkowy lub oparty na rozowych legginsach to faktycznie mozna miec
                                problem:) ale myslalam tu raczej o dobrym guscie.
                                pracy nie wybiera sie dla ubrania, ale ubranie moze swiadczyc o predyspozycjach,
                                cechach charakteru. i tak zawody kreatywne nie wymagaja przestrzegania dress
                                code'u, a np. pozycja sekretarki - jak najbardziej.
                                bez odbioru-nasza niemoznosc porozumienia wynika chyba z innego pojecia
                                indywidualnego stylu, kazda z nas ma w glowie inny obrazek i inne rzeczy w
                                szafie.mimo to pozdrawiam i dziekuje za kulturalna wymiane zdan:)
                                • zettrzy Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 20:51
                                  > bez odbioru-nasza niemoznosc porozumienia wynika chyba z innego pojecia
                                  > indywidualnego stylu

                                  tak, mnie by nie przyszlo do glowy definiowac jako "wlasny styl" ubioru opartego
                                  na dzinsach i bialych topach - w moich oczach taki zestaw definiuje pospolitosc
                                  i banalnosc, czyli brak stylu

                                  styl to nie gust i nie ma zwiazku z gustem - w rzeczy samej, tzw. dobry gust
                                  stanowi przeciwienstwo stylu poniewaz wymaga sprawdzonych, nieuchronnie
                                  banalnych rozwiazan, podczas gdy styl z reguly powstaje przez sprzeciwienie sie
                                  ustalonym kanonom gustu

                                  zawody kreatywne tez maja swoj dress code, tyle ze inny niz biznesmeni, mimo ze
                                  obiektywnie np. rzezbiarz moze lepiej czuc sie w garniturze niz w drelichowym
                                  lachu; ale bedac rzezbiarzem nie moze sobie pozwolic na inny styl ubrania bo
                                  wtedy nikt go nie odbierze jako artysty

                                  wiec widzisz, to nie jest az tak proste i oczywiste, a juz ostatnia rzecz jaka
                                  bym robila to doszukiwanie sie cech charakteru w ubraniu

                                  pozdrawiam i mam nadzieje ze kiedys dostrzezesz to wszystko o czym mowilam
                                  • threadless Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 20:57
                                    otoz to - dla mnie konsekwentne stawianie na minimalizm + dobra jakosc jest
                                    bardziej stylowe niz np. noszenie wlasnorecznie dzierganych swetrow. ale to
                                    wynika tylko i wylacznie z wlasnych preferencji. ja lubie, jak jest malo i
                                    przejrzyscie, ale sa tez tacy, ktorzy lubia sie obwiesic. czyli inne definicje
                                    stylu:)
                                    • zettrzy Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 14.05.06, 00:18
                                      threadless napisała:

                                      > otoz to - dla mnie konsekwentne stawianie na minimalizm + dobra jakosc jest
                                      > bardziej stylowe niz np. noszenie wlasnorecznie dzierganych swetrow. ale to
                                      > wynika tylko i wylacznie z wlasnych preferencji. ja lubie, jak jest malo i
                                      > przejrzyscie, ale sa tez tacy, ktorzy lubia sie obwiesic. czyli inne definicje
                                      > stylu:)

                                      czyli najpierw deklarujesz sie jako zwolenniczka wlasnego, indywidualnego stylu,
                                      a teraz wybierasz definicje medialna, dominujaca wsrod agencji reklamowych
                                      sprzedajacych okreslony towar (stad obecnosc "dobrej jakosci" w haselkach); dla
                                      informacji wyjasniam ze minimalizm jako styl oznacza brak indywidualnosci,
                                      nijaka skale chromatyczna i workowate lub pudelkowate, zgeometryzowane fasony,
                                      spod znaku "wiecznej elegancji", czyli tzw. styl klasyczny sprowadzony do golej
                                      konstrukcji, znany tez jako brak stylu
                                      odnosze wrazenie ze ciagle rosniesz i dlatego nie bardzo wiesz o co ci chodzi -
                                      raz mylisz wykroje ze stylem, innym razem okreslasz swoje preferencje jako
                                      indywidualizm ale w trakcie dyskusji nawracasz sie na bezstylowa banalnosc; no i
                                      przy okazji nie bardzo wiesz co sie okresla jako "minimalizm" w modzie

                                      tak w sumie, wracajac do punktu wyjscia, wychodzi ze jednak nie sposob ubierac
                                      sie caly czas w jednym stylu; chyba ze ta minimalistka ma jechac na rowerze w
                                      prostej spodnicy czy garniturowych spodniach i pudelkowym zakiecie, bo jak juz
                                      zalozy kolarzowy to przestanie byc minimalistka i przejdzie do stylu sportowego

                                      pozdrawiam i zycze wielu ciekawych przygod z moda, a glownie zapoznania sie z
                                      tematem
                                      • threadless Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 14.05.06, 09:49
                                        > dlainformacji wyjasniam ze minimalizm jako styl oznacza brak indywidualnosci
                                        > (...)znany tez jako brak stylu

                                        i w kolo macieju - bo dla mnie minimalizm oznacza nie brak stylu, a raczej
                                        prosta ekspresje zlozonego zamyslu. 'less is more'.

                                        a skoro juz ucieklas sie w argumentacji do mojego wieku - istotnie, jeszcze
                                        wiele modowych odkryc i konstatacji przede mna i dzieki bogu. jednak z cala
                                        pewnoscia moj styl nie bedzie ewoluowal w kierunku filcowych spodnic w kwiatowe
                                        wzory,czy swetrow z kolorowej wloczki, co zapewne uwazasz za krancowa
                                        doskonalosc, osiagalna jedynie po latach praktyki. mozliwe,ze to co dla ciebie
                                        jest 'oryginalnym stylem', dla mnie jest po prostu w zlym guscie. niektorzy
                                        lubia, jak jest kolorowo, bogato i rystykalnie, a inni dobrze czuja sie tylko
                                        wsrod prostoty.

                                        czy naprawde nie mozesz zaakceptowac, ze definicji dobrego stylu jest tyle,ile
                                        zechcemy ich stworzyc? idac za twoim tokiem rozumowania, niedojrzala-ja mialabym
                                        moze prawo tego nie wiedziec. jednak kto jak kto, ale ktos w twoim wieku
                                        powinien zdawac sobie sprawe, ze styl to kwestia arbitralnego wyboru.

                                        mysle, ze dobrze byloby, gdyby nie odmawialo sie prawa do okreslenia 'styl' tym,
                                        ktorych preferencje nie trafiaja w nasz gust. co innego bezstylowosc, tej nie
                                        mam oporow krytykowac. watek zaczelam od stwierdzenia, ze miec bardzo rozne
                                        ubrania i mieszac bardzo rozne trendy oznacza w polskim wydaniu najczesciej brak
                                        stylu. mysle, ze tutaj sie ze mna zgodzisz i moze pojdzmy tym tropem?
                                        pozdrawiam
                                        • zettrzy Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 14.05.06, 17:37
                                          boze drogi, dziecko, czy ty naprawde nie rozumiesz bez lopaty?
                                          MINIMALIZM to jest OKRESLONY STYL, tak jak okreslonym stylem jest gotyk albo
                                          barok, posiada konkretne cechy charakterystyczne i musze cie zmartwic - filc
                                          oraz swetry, co tam swetry, cale dzianinowe kostiumy stanowia jeden z jego
                                          elementow; ale nie sadze ze mowiac "minimalizm" masz na mysli ten konkretny
                                          styl, tylko mylisz go z "prostota"; zareagowalam wlasnie dlatego ze dostrzeglam
                                          tendencje do mylenia pojec a bardzo mnie drazni kiedy ktos kto nie ma pojecia o
                                          temacie zaczyna serwowac niepodwazalne opinie

                                          wiek przesadza zakres naszej wiedzy, wiec jest rzecza oczywista ze nastolatka
                                          nigdy nie bedzie wiedziala tyle ile wie jej matka, po prostu z uwagi na dlugosc
                                          czasu jaki obie mialy aby te wiedze wchlonac; z tym ze madra nastolatka to wie i
                                          sama pyta aby sie nauczyc, a glupiej sie wydaje ze wie lepiej jak nie wie nic

                                          definicji dobrego stylu nie jest tyle ile ich zechcemy stworzyc, w rzeczy samej
                                          sprawdz w slowniku co to jest styl; naprawde to slowo ma okreslone znaczenie i
                                          nie mozna nim rzucac tylko dlatego ze brakuje nam innego, bo to prowadzi do
                                          nieporozumien
                                          a co zdaje sobie ktos w moim wieku bedziesz wiedziala dopiero wtedy kiedy sama
                                          bedziesz w tym wieku, wiec oszczedz sobie takich uwag bo brzmia infantylnie

                                          piszesz
                                          > mysle, ze dobrze byloby, gdyby nie odmawialo sie prawa do okreslenia 'styl'
                                          tym ktorych preferencje nie trafiaja w nasz gust

                                          a tuz przedtem
                                          mozliwe,ze to co dla ciebie
                                          > jest 'oryginalnym stylem', dla mnie jest po prostu w zlym guscie

                                          no to jak to jest, to co nie trafia w TWOJ gust jest po prostu w zlym guscie? a
                                          te nawiasy oznaczaja ze jednak nie uwazasz tych swetrow z kolorowej wloczki za
                                          jakis okreslony styl? natomiast dzinsy i biale topy to styl?

                                          widzisz, wdalam sie w te dyskusje bo uwazam ze masz potencjal - interesujesz sie
                                          moda, widzisz cos wiecej niz "czy kupic te buty", zaczynasz ciekawy temat stylu,
                                          ale potem wpadasz w stereotypy i mieszasz pojecia i malo z tego wychodzi poza
                                          tym ze prostota to swietny styl a cala reszta to bezguscie; przypominam ze na
                                          poczatku zaprotestowalam przeciw stwierdzeniu ze caly czas mozna ubierac sie w
                                          tym samym stylu bo autentycznie nie mozna
                                          pozdrawiam
                                          ps. styl oparty na ubraniach ktore do siebie nie pasuja nazywa sie fugly; brak
                                          stylu w polskim wydaniu polega na klasycznej prostocie ograniczonej do paru
                                          nieciekawych ciuchow w szaro-burej tonacji kolorystycznej
                                          • threadless Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 14.05.06, 18:07
                                            mam wrazenie,ze nie odpowiadasz na to,co ja pisze, tylko na to, co wydaje ci
                                            sie,ze jest napisane... moze faktycznie nalezaloby zaczac rozmowe od
                                            zdefiniowania pojec, bo kazdy rozumie je inaczej i bede utrzymywac, ze ma do
                                            tego prawo, bo gdy mowi sie o wartosciach, to zawsze pojawia sie relatywizm.

                                            dla mnie styl to zespol charakterystycznych dla danego nurtu cech. dlatego
                                            zaoponowalam, gdy nazwalas minimalizm 'brakiem stylu', bo nim w istocie nie
                                            jest. nadal tez twierdze, ze uniwersalnej definicji DOBREGO stylu nie ma, bo
                                            zalezy to od indywidualnych preferencji.

                                            minimalizm w modzie mial bardzo wiele odslon, nie zmienia to jednak faktu, iz
                                            cecha konstutuujaca go pozostaje MINIMUM srodkow, a wiec oszczednosc i prostota.
                                            dla mnie armani czy jakikolwiek inny projektant, ktory po pokazie wychodzi na
                                            wybieg w czarnym t-shircie i czarnych jeansach jest ubrany minimalistycznie.
                                            jesli wg ciebie musi miec na sobie filc i geometryczne wzory - ok.

                                            tak, to co nie trafia w MOJ gust jest dla MNIE w zlym guscie. co w tym dziwnego?
                                            Oceniam cos wedlug wlasnych standardow i uznaje za niegustowne w MOIM ogladzie.
                                            ale nie posuwam sie tak daleko jak ty, a wiec nie odbieram temu czemus prawa do
                                            bycia w JAKIMS stylu.

                                            i tak, podoba mi sie prostota. ale nie uwazam CALEJ reszty za bezguscie.
                                            natomiast filcowe, kolorowe marynarki w kwiaty nie sa w MOIM guscie, za co
                                            niniejszym przepraszam.





                                            • zettrzy Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 14.05.06, 18:36

                                              > mam wrazenie,ze nie odpowiadasz na to,co ja pisze, tylko na to, co wydaje ci
                                              > sie,ze jest napisane..

                                              ja nie mam tego wrazenia, dla mnie to jest fakt - ja chce podyskutowac o stylu,
                                              a ty chcesz ponajezdzac na jakis okreslony sposob ubierania sie; niestety ten
                                              model myslenia o modzie dominuje na FM co przekresla z gory mozliwosc dyskusji i
                                              powoduje ogromna ilosc pyskowek
                                              minimalizm powtarzam to jest okreslony styl, ale niestety oszczednosc i prostota
                                              jest cecha wielu innych stylow, wezmy styl biurowy, sportowy czy soccer mom -
                                              nie wyobrazam sobie wiekszej oszczednosci niz ubior zlozony z legginsow i
                                              tiszerta, ale czy to aby na pewno minimalizm? Jil Sander by sie obrazila

                                              ubior caly na czarno nie jest minimalistyczny tylko egzystencjalistyczny, to
                                              inny styl, dzinsy tez nie przynaleza do minimalizmu bo mowiac o OSZCZEDNOSCI
                                              maja zbyt wiele detali i przesadnie zlozony wykroj

                                              Armani nie jest minimalista, Jil Sander i Eileen Fisher wprost przeciwnie ale
                                              watpie czy slyszalas o ktorejs z nich

                                              > tak, to co nie trafia w MOJ gust jest dla MNIE w zlym guscie.

                                              to nie znaczy ze to jest OBIEKTYWNIE w zlym guscie, ani ze jest w ogole w zlym
                                              guscie - czy dopuscilas kiedys mozliwosc ze TWOJ gust moze byc zly? nie? to
                                              pomysl chwile, bo kazdy kij ma dwa konce a proca nawet trzy... skad bierzesz
                                              arogancje aby kreowac sie na jakiegos arbitra gustu? to ze cos ci sie nie podoba
                                              mowi wiele o tobie ale nic o przedmiocie ktory ci sie nie podoba; dlatego jak
                                              najbardziej mozesz powiedziec "to mi sie nie podoba", ale nie mozesz decydowac
                                              czy to jest w zlym guscie, mimo ze na FM dominuje to drugie podejscie

                                              ps. skad wzielas pomysl na filcowa marynarke w kwiaty? przyznaje ze mnie
                                              zaintrygowal, bo filcu w kwiaty jeszcze nie widzialam, podobnie jak filcu we
                                              wzory; ale mogloby to byc ciekawe
                                              • threadless Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 14.05.06, 18:46
                                                ok, wybacz, ale nie bede 3 raz pisala tego samego po to tylko, zebys to
                                                przekrecila. it's hopeless. i tak na przyszlosc... zaimki osobowe typu MNIE
                                                sugeruja subiektywizm, wiec caly twoj wywod jest z miejsca do pominiecia.
                                                • zettrzy Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 14.05.06, 18:50
                                                  czyli jednak krytykanctwo a nie zainteresowanie moda czy stylem... byc moze to
                                                  jest biologiczne i nie da sie naprawic
                                                  • threadless Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 14.05.06, 18:54
                                                    nie chowaj urazy, po prostu wykonczylas mnie swoja nad- i niedointerpretacja.
                                                    nie mam sily na dalsze petlenie sie na tym samym poziomie i udowadnianie,ze nie
                                                    jestem wielbladem:) let's move on
                                                    • zettrzy Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 14.05.06, 19:13
                                                      ja tez sie czuje wykonczona tym ciaglym skrecaniem w subiektywizm
                                          • minkair Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 15.05.06, 09:57
                                            Popieram zettrzy !
                                            Posiadanie własnego stylu ( stylów) wiąże się z głową na karku. Ale cóż...jeżeli oglądam te wszystkie programy,gdzie zapraszane są aktorki,piosenkarki i modelki..Na każdej to samo .Zgadnijcie co..dzinsy i bardziej lub mniej strojny top...a potem dziwne,że na ulicy to samo.. Żeby nie było ,że jestem przeciwniczką dzinsów..ale uważam ,że kobiety mówiące ,że mają swój jeden styl chodzą non stop w tych spodniach...praca,szkoła, rower, impreza i sylwester ..no i są takie ( częste przypadki forumek) ,że na wesela i do teatru .
                                            Z niecierpliwością czekam na wątki typu czy w dzinsach wypada spać;-)
                                            Uważają się za bardzo stylowe tak jak te aktorki zapraszane do rozmaitych programów w TV...Przyznaję się ja nie mam jednego stylu bo w spódnicy hippi
                                            nie zawsze wypada się pokazać a dzinsy są dobre na weekend i nie koniecznie na imprezę,,Widzę ,że często tzw minimalizm kojarzy się co niektórym właśnie z dzinsami i topem....a cała reszta ciuchów : sukienki, spódnice , swetry z kolorowej włóczki to tandeta.Tylko jaka to sztuka dobrać top do dzinsów?
                                            Ale żeby kolorowy sweter pasował do spódnicy to już trzeba pogłówkować.. No cóż z tego co widzę na Warszawskiej ulicy najlepiej kopiować jakąś gwiazdkę z TV ..bezpiecznie? modnie? a może minimalizm w takim rozumieniu to poprostu brak pomyślunku,,,minimalny rozum?
                                            • modnisiaa Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 15.05.06, 10:14
                                              popieram, zgadza sie, a kolejne dziwne ale za to powszechne przekonanie to to,
                                              ze modnie i dobrze ubrany tzn drogo i koniecznie jeszcze markowo: versace,
                                              gucci, armani itd...
                                              jest tu jakies forum dla tych co sie faktycznie moda interesuja?, bo poki co to
                                              widze tu glownie uwagi handlowo-reklamowe lub snobistyczno-cenowo-markowe,
                                              albo dawanie upustu frustacji wlasnej jak tu poniezej jedna sie czepia tego ze
                                              ktos smie zdjecie robic bez prasowania uprzedniego
                                              ??????????
                                              btw pompon, ciuchy masz fajne, nie podobaja mi sie tylko biale sandalki
                                              • threadless Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 15.05.06, 10:47
                                                wiecie co, dochodze do wniosku, ze problem dyskutowania o modzie na forum polega
                                                na tym, ze kazdy rozumie to, co jest napisane, na swoj sposob, bedacy wypadkowa
                                                gustu+horyzontow+doswiadczen. jesli np. rozwazamy ten nieszczesny przyklad
                                                jeansow i bialej bluzki, kazda z nas tworzy obraz wedlug wlasnych standardow. i
                                                tak jedna widzi jakis bialy t-shirt i jeansy big star i mysli 'ale to niekobiece
                                                i brzydkie', inna zas widzi swoja sasiadke, ktora w starych jeansach i
                                                10-letniej bialej bluzce jedzie na rowerze po zakupy, natomiast ja widze
                                                artystke, ktorej ludzie calvina kleina proponowali wspolprace, zachwyceni jej
                                                stylem ubierania sie. naprawde, nadal bede sie upierac, ze jeansy i biala gora
                                                jeansom i bialej gorze nie rowne. poza tym nadal bede sie upierac, ze ubrac sie
                                                oszczednie i prosto i wygladac stylowo wcale nie jest latwo. bo wprawione oko
                                                bez problemu rozpozna kobiete z klasa od tej, ktora tylko ubrala sie na czarno -
                                                nie ten kroj, nie ten material, nie te dodatki.
                                                zalezy mi na tym, zebyscie wiedzialy,ze moim zdaniem NIE MA jednego obiektywnie
                                                ladnego stylu. natomiast forum jest po to,zeby dzileic sie subiektywnymi
                                                odczuciami. niektorzy ludzie zle czuja sie w kwiatach i blyszczacych szyfonach.
                                                pozdrawiam!
                                                • modnisiaa Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 15.05.06, 11:01
                                                  threadless napisała:

                                                  poza tym nadal bede sie upierac, ze ubrac sie
                                                  > oszczednie i prosto i wygladac stylowo wcale nie jest latwo.

                                                  no wlasnie, nie jest latwo. i ja sie tu na tym forum zaplatalam liczac ze
                                                  jakies rady w tym kierunku poczytam i sie czegos dowiem, naucze od tych co juz
                                                  ta sztuke opanowali, bo mi sie jeszcze niestety zdarza jeszcze walnac gafe,
                                                  przechodze wlasnie kolejny "transition period" w szafie, znowu mi sie
                                                  przestawiaja gusta, co jest mocno wkurzajace, wczoraj malo nie wywalilam calej
                                                  zawartosci szafy do smieci
                          • alex_koz Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 21:18
                            jak juz piszesz zettrzy co wolno nosic w pracy, ja kiedys w jednej z firm
                            widzialam liste tego co wolno a czego nie wolno, i jedna z uwag
                            brzmiala "bielizne zmieniamy codziennie".
                            co powiecie o tym?
                            ;)))
                            • pompon3000 Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 21:39
                              nie zaszkodzi przypomnieć, bo nie wszyscy pamiętają o tym o dziwo
                              nie rozumiem jak to możliwe, ale naprawde się zdarza często, kilkakrotnie
                              zdarzyło mi się takie usłyszeć np. od facetów, że zmieniają bielizne dwa razy w
                              tygodniu. wielu z nich jest nieświadoma że nawet jak wezmą prysznic, ale założa
                              wczorajsze gacie to szansa że za 3 godziny zacznie ciągnąć się za nimi smród
                              jest duża
                              kolejne zdziwo zaliczyłam usłyszawszy (wielokrotnie) że jak się zaśpi do pracy
                              i już nie ma czasu na prysznic to wystarczy dezodornatem pod pachami pojechać i
                              z głowy mycie...
                            • zettrzy Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 14.05.06, 00:27
                              alex_koz napisała:

                              > jak juz piszesz zettrzy co wolno nosic w pracy, ja kiedys w jednej z firm
                              > widzialam liste tego co wolno a czego nie wolno, i jedna z uwag
                              > brzmiala "bielizne zmieniamy codziennie".
                              > co powiecie o tym?
                              > ;)))

                              list ubraniowych widzialam kilka, ale na zadnej nie bylo wskazowek
                              higienicznych; natomiast kiedys bylam na projekcie (na szczescie krotkim) z
                              gosciem ktory jak sie okazalo robil pranie raz do roku, bo do Bozego Narodzenia
                              smierdzialo od niego brudem tak ze wszyscy rozmawiali z nim na dystans paru
                              metrow i zaslaniajac nos kartka papieru, a po Bozym Narodzeniu na ten smrod
                              nalozyl sie zapach proszku do prania
                              sam smrod nie odszedl bo widac zyskal status design property

                              i sa tacy ktorzy sie smieja z zalecen HR, ha ha
                          • toffi1955 Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 14.05.06, 01:44
                            Hello zetrzy,
                            Pani styl (jakkolwiek nie dla mnie) jest faktycznie niepowtarzalny. Podziwiam
                            Panią za konsekwencję i właśnie to "coś", co stwarza własny styl. Jesteśmy plus
                            minus w tym samym wieku. Ja też (wydaje mi się) mam własny styl ale nie jestem
                            aż tak konsekwentna w kontynuacji aż do bólu. Jest to coś w rodzaju komplementu
                            lub, jak kto woli "ukłonu" w stronę oryginalności Pani (własnoręcznych)
                            kreacji, ale gwoli wyjaśnienia większość po prostu nie podoba mi się. Pomimo
                            tego, na tym forum i w tym wątku jest Pani najbardziej odpowiednią osobą do
                            opiniowania na temat własnego stylu, bo Pani takowy posiada.
                            • zettrzy Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 14.05.06, 03:15
                              to ze moj "styl jest niepowtarzalny" stanowi jeden z najpiekniejszych
                              komplementow jakie kiedykolwiek uslyszalam

                              jego wage podnosi fakt ze pochodzi od osoby o tak mizernych zdolnosciach
                              percepcyjnych aby opisac moj naturalny - powtarzam NATURALNY, pani Toffi,
                              poniewaz ja w zyciu nie farbowalam wlosow ani razu - kolor wlosow jako "tleniony
                              blond modny w latach 60"

                              interesujace jest nie tylko to ze Pani (lubie byc symetryczna w kontaktach) nie
                              tylko nigdy w zyciu (ktore jak widac jest juz dosc dlugie) nie widziala tego
                              szczegolnego koloru wlosow, tak pospolitego na polkuli polnocnej, ale rowniez ze
                              nie jest Pani w stanie myslec o kolorze wlosow w oderwaniu od mody danego
                              okresu; czyzby w Pani otoczeniu nie istnieli ludzie w stanie by tak rzec
                              naturalnym, wszyscy sa jakos chemicznie spreparowani aby zgadzac sie z aktualnym
                              standardem narzuconym z gory?

                              to ze moj styl sie Pani nie podoba stanowi jeszcze wiekszy komplement; czulabym
                              sie jak 5 centow gdyby moj styl - podkreslam, w sprawach ubrania ja nie zaleze
                              od oferty handlowej ani zadnych trendow - podobal sie komus kto zyje w swiecie
                              tlenionego blondu i innych kanonow piekna Europy Wschodniej

                              z naciskiem na Wschodniej

                              jeszcze raz serdecznie dziekuje za oba komplementy
      • cioccolato_bianco Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 15:19
        no ja nie wiem czy jest tu z czego sie smiac ;)
      • pompon3000 Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 16:19
        zdaje się że do zamieszczania zdjęć odzieży są tu inne fora.
        sorry ale nie wiedziałam
        odwiedzam tylko forum moda, nie mam specjalnie czasu na więcej bo póki co
        pracuje 40h w tygodniu
        • zettrzy Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 16:43
          jak chcesz wpadnij na moje:

          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30539

          tylko przyslij zgloszenie, bo forum jest zamkniete - jak byc moze mialas okazje
          sie zorientowac nie brakuje chamow na tym forum wiec nie chce aby ladowaly sie
          tez do nas; chamy na Galerie nie maja wstepu
          • pompon3000 Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 17:11
            o matko boska, nic z tego nie rozumiem, rzeczywistość ma kolejny wymiar nagle,
            to już chyba będzie 5-ty, w sieci

            gdzie mam przysłać zgłoszenie? i co konkretnie w tym zgłoszeniu?
            • zettrzy Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 17:18
              OK, chodzi o to ze do sieci dzisiaj ma dostep kazdy - normalni ludzie,
              nawiedzeni, menele, zwyczajne chamy, itd., wiec nie chce aby te inne kategorie,
              poza normalnymi ludzmi, wlazily na moje forum i wszczynaly tam pyskowki, dlatego
              forum jest zamkniete i moga pisac tylko wybrani uzytkownicy
              aby przyslac zgloszenie, kliknij w "zaloz nowy watek", wtedy pojawia sie takie
              ustrojstwo z napisem "zglaszam chec udzialu", ja to widze w pare minut pozniej,
              i daje ci wstep
              proste
              • zettrzy Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 17:19
                ou, zapomnialam, kliknij w to "zglaszam chec udzialu", wtedy zgloszenie samo sie
                wysyla
                • pompon3000 Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 17:29
                  a dobra to spróbuję
                  dzięki
                  • sigrun Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 17:57
                    Osobiście widzę konsekwencję jedynie w doborze akcesoriów, tzn. okulary i
                    bransoletki. Cała reszta to oderwane z kontekstu rzeczy - każda z innej bajki.
                    Nie mam wizji jakby cokolwiek tu miało do siebie pasować i funkcjonować jako
                    zestaw (np. którakolwiek z sukienek + buty + torba), chociaż do żadnego
                    przedmiotu samego w sobie nie mam zastrzeżeń. Pzdr :-)
                    • pompon3000 Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 13.05.06, 18:09
                      tu się zgodzę bo wystawiłam ciuchy z serii letnie ciuchy w których jeszcze nie
                      chodziłam wcale albo prawie wcale (wyjątek stanowi torba w kolorze kości
                      słoniowej, obnaszana w zeszłe lato),
                      to tylko wycinek z pękatej szafy,
                      np. bransoletki i okulary to nowość totalna w mojej garderobie, zaczęły mi się
                      takie akcesoria podobać dopiero w zeszłym sezonie, ale jakoś wtedy się nie
                      mogłam przekonać do kupna i noszenia, w tym sezonie podobają mi się jeszcze
                      bardziej niż w zeszłym i postanowiłam zaeksperymentować z noszeniem...
                      • niebieskaa1 Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 14.05.06, 09:32
                        wszystkie Twoje rzeczy wygladaja jak psu z gardla wyszarpane.
                        nieswieze jakies toto, pomiete.
                        ja bym sie wstydzila takie pomechrane ciuchy upubliczniac.
      • pompon3000 Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 14.05.06, 12:27
        miałam początkowo zamiar oddać do pralini chemicznej, uprać i uprasować,
        zdezynfekować, a na koniec jeszcze dezynsekcje i deratyzacje zrobić i dopiero
        do zdjęć się wziąć, ale przeczytałam twoje mądrości na forum mężczyzna i
        uznałam że tyle wysiłku dla ciebie to nie warto...
        • kicia-kicia Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 14.05.06, 12:40
          faktycznie, dosyć proste te posty, ale za to wygłoszone odpowiednim tonem,
          kolejna pani co to wszystkie rozumy pozjadała i teraz wszystkich musi pouczać,
          a fe..
        • zettrzy Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 14.05.06, 17:50
          a czym sie przejmujesz, nawet gdyby napisal te krytyke aniol i nawet gdybys
          wyciagnela wszystko z kosza na pranie i tak chodzi przeciez o ogolny wyglad a
          nie demonstracje czynnosci domowych
          uwagi rzedu "to bylo noszone" zwalaja mnie z nog - zawsze mi przypominaja ze sa
          tacy ktorzy jedza przy stole pokrytym cerata albo plastikowa plachta "zeby sie
          nie pobrudzil"
          albo kaza gosciom zdejmowac buty
          albo ich kanapa spedza zycie pod tym samym plastikiem jakim byla okryta w
          sklepie na wystawie
          • pompon3000 Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 14.05.06, 18:26
            a tam, oczywiście że nie ma się czym przejmować, ciekawe tylko że się tak
            bardzo koleżanka obrażona poczuła zdjęciami normalnych ubrań
            :DDD

      • pompon3000 Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 14.05.06, 13:20
        taa..
        no coż, świat jest pełen frustratów, "nie wyszło mi jako artysta, to się
        zemszczę jako bezlitosny krytyk"
        żałosne ale niestety prawdziwe
        • niebieskaa1 Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 14.05.06, 18:10
          frustratow?
          zycze Ci moja droga, zebys cale zycie byla tak sfrustrowana jak ja.
          chodzilabys usmiechnieta od rana do wieczora.
          a rzeczy sa wymiete i juz.
          nadaja sie do kosza na brudna bielizne, nie do zdjecia.
          jesli Tobie nie przeszkadza nieswieza odziez, to mnie tym bardziej.
          • pompon3000 Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 14.05.06, 18:48
            wyraziłaś swoją oojętność dosyć dosadnie. dobrze że po raz kolejny teraz
            wyrażasz że ci obojętne, bo już myślałam że ci nieobojętne.

            a zwroty typu "moja droga" zarezerwuj dla innych moja droga, patronizujący ton
            nie robi na mnie wrażenia. wróć na forum mężczyzna i tam kontunuuj wygłaszanie
            bzdur
            • niebieskaa1 Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 14.05.06, 20:32
              jak bedziesz taka "sympatyczna" i w dodatku niechlujna,
              to zostanie Ci tylko forum- mezczyzna.
              a na swoich "bzdurach" wyszlam w zyciu lepiej, niz Ty,
              co wnioskuje na podstawie zawartosci Twojej szafy.
              • pompon3000 Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 14.05.06, 21:19
                wróć jeszcze parę razy, zostaw kolejne bzdury,
                widnujesz moj wątek do góry

                bardzo się czepiasz moich ciuchów, ewidentnie poszła ci żyła z zadrości, uważaj
                żebyś nie pękła,
                nie jesteś w pozycji żeby zarzuty komukolwiek wciskać na temat symatyczności
                lub niesympatyczności
                • niebieskaa1 Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 15.05.06, 11:17
                  zylka to mi mogla peknac, ale ze smiechu.
                  brak Ci klasy mala.
                  • pompon3000 Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 15.05.06, 12:14
                    za to tobie "duza" nie brak klasy w ogole, kilkadziesiat osob tu komentuje i
                    rzeczywiscie nikt sie nie wykazal taka klasa jak ty wlasnie
                    zdeklasowalas absolutnie wszystkich tutaj, gratuluje
                    no i moj post winda na gore
                    :D
                    • niebieskaa1 Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 15.05.06, 12:29
                      klaniam sie po staropolsku, czapka do ziemi :P
                      • pompon3000 Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 15.05.06, 12:35
                        uklony przyjete
                        czujczuj czuwaj
                        :D
      • kornelka171 Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 14.05.06, 14:53
        sukienka nr 2 jest świetna można ją połączyć z butami nr3 :)
        • anulkina Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 15.05.06, 10:09
          wszystkie buciki i pasiasta sukienka RE-WE-LA-CYJ-NE!! :))))))))))
          • monia725 Re: wystawiam swoje ciuchy letnie na pośmiewisko 15.05.06, 10:15
            Buty:
            1 i 2 ok, w wersji białej nie podobają mi się
            Torby:,
            1 ciekawa, 2 sporotwa tez ok
            Sukienki:
            czarna super!, w paski - zwyczajna, spodnica ok

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka