surii
23.06.06, 13:17
Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej dziewczynie urodzinowy prezent, a
że byli ze sobą dopiero od niedawna, po dokładnym zastanowieniu, postanowił
kupić jej parę rękawiczek - romantyczne i nie za osobiste.
W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej, poszedł do domu towarowego i
kupił narzeczonej rękawiczki. Siostra natomiast, w tym samym czasie, kupiła
sobie parę majtek. Podczas pakowania ekspedientka zamieniła te dwa zakupy tak,
że siostra dostała rękawiczki, a ukochana majtki. Bez sprawdzania, co jest
gdzie, facet wysłał prezent do swojej sympatii dołączając następujący list:
" Kochanie, ten prezent wybrałem dla Ciebie właśnie taki, ponieważ zauważyłem,
że nie nosisz żadnych, kiedy wychodzimy wieczorem. Gdybym miał kupić dla
twojej siostry, to wybrałbym długie z guziczkami, ale ona już nosi takie
krótkie i łatwe do zdejmowania. Te są w delikatnym odcieniu, jednak
ekspedientka, która mi je sprzedała, pokazała mi swoją parę, którą nosi już
trzy tygodnie i wcale nie były poplamione czy zniszczone. Przymierzyłem na
niej te dla Ciebie i wyglądała naprawdę elegancko. Chciałbym jako pierwszy je
na Ciebie włożyć, tak by żadne inne ręce nie dotykały ich przed tym, jak się z
tobą zobaczę. Kiedy je będziesz zdejmować nie zapomnij je trochę nadmuchać
przed odłożeniem, albowiem całkiem naturalnie będą po noszeniu trochę
wilgotne. I pomyśl tylko jak często będę je całować w tym roku. Mam nadzieje,
że będziesz je miała na sobie w piątkowy wieczór. Z całą moją miłością.
PS. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywiniętych tak, by widać
było trochę futerka "