Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      glany

    20.10.06, 16:26
    Macie jakieś wspomnienia dotyczące tych niezwykłych butów. Ja mam do nich
    sentyment . Chociaż osobiście już ich nie noszę , leżą w szafie.
      • maggi9 Re: glany 20.10.06, 16:30
        Też mam jedną pare zalegającą w szafie ale jakoś nie mam ochoty ich wkładać.Wydają się takie toporne i do niczego mi nie pasują.
        Za to zastanawiam się nad zakupem martensów.Tak mi jakoś "odbija" na starość;)
      • ex_oriente_lux Re: glany 20.10.06, 16:40
        Dzisiaj byłam po bułki w glanach :) to jedyne buty, w których na prawdę czuje się soba :):):) te juz są lekko zużyte (ile one koncertów, festiwali zaliczyły..ech..), ale kupie sobie jeszcze kiedyś :):) i nie ma, że boli ;)
      • monka_c Re: glany 20.10.06, 16:42
        Może nie o glanach a martensach napiszę.Chodziłam w nich namiętnie prawie non -
        stop w czasach liceum.Latem mama mowiła mi,ze szkoda nóg(odparzenia,itp.).Za
        nic nie dałam sie przekonac na noszenie innych butow.Ten okres mam już dawno za
        sobą i teraz nawet sie dziwię,ze mogłam cos takiego nosić...
        • yavanna86 Re: glany 20.10.06, 17:22
          poszłam kiedyś w martensach na kult- lekkie zdziwienie,bo wszyscy
          skaczą,szaleją,a nikt po mnie nie depcze....:):) kiedy wyszłam z od nowy (klub
          studencki w toruniu),zobaczyłam,że skóra na czubkach jest dramatycznie
          zryta...ale blacha uchroniła moje paluszki przed wstrząsami

          poza tym jak dla mnie rewelacja do chodzenia po górach a coś fatalnego zimą,taką
          mają dziwną przyczepność,że na śliskich kamolach można skakać jak kozica,a po
          lodzie jadę jak na łyżwach ;) no i lubię martensy,bo mam długie nogi,zasłaniają
          kostkę,nie muszę dumać rano nad doborem skarpetek :P

          o

          ale teraz mi już jakby pomału przechodzi...
        • clockwork.orange Re: glany 20.10.06, 17:27
          ja też kiedyś bez przerwy biegałam w martensach, przez okrągły rok, w lecie
          wbrew pozorom jakoś mi nawet było w nich wygodnie.

          a teraz nie ma siły, która by mnie zmusiła do ich założenia, ostatnia, nawet
          niezniszczona para pokrywa się kurzem na strychu- wydają mi sie wielkie,
          toporne, no i zakładanie to cały rytuał.
          • alex_koz Re: glany 20.10.06, 19:04
            oj, ja caly ogolniak przechodzialam w glanach i dobrze to wspominam:))
            niezaleznie od pogody i okazji zawsze mialam na sobie ta sama pare butow,
            wygodne, ladne, latwo sie czysci i w ogole bajka, niestety moja ostatnia para
            sie rozpadla a nowych juz nie kupilam...

            o te glany zreszta czesto w domu walka byla, bo moj ojciec alergia na glany
            reagowal i zeby mnie uchronic od noszenia w bagazniku swojego samochodu je
            wozil a ja w sandalach musialam pomykac!
      • lily26 Re: glany 20.10.06, 20:03
        a czemu glany przestaly sie wam nagle podobac lub przestalyscie w nich chodzic?
        przeciez to sa bardzo wygodne buty, ktore zawsze beda modne.ja sama nie chodze
        w nich non stop ale uwielbiam zmiany i rozne style dlatego mam buty kazdego
        rodzaju i zaleznie od okazji i stroju wszystkie sie przydaja.czy nie zal wam
        rezygnowac z klasyki ktora na dodatek niektorym milo sie kojarzy? no chyba ze
        calkowicie zmienilyscie styl ubierania i juz wam do niczego nie pasuja...
        • maggi9 Re: glany 20.10.06, 20:08
          Wiesz mi glany po prostu jakos przestały się podobać.Mówie tutaj o tym najbardziej znanym i "klasycznym" modelu.Jak wkładam je na nogi to się czuje jakoś nie tak.Poza tym pełno osób je nosi.
          Co nie znaczy, że nosze same szpilki albo pantofelki.Mam rózne obuwie i takie "wagi cięzkiej" również np. new rocki.Też są toporne, cięzkie a jednak się wyróżniają
        • yia Re: glany 20.10.06, 20:17
          Jako osoba, która pół liceum przechodziła w glanach odpowiem: na szczęście
          wyrosłam z nich. Nie są ani wygodne, ani modne, ani ładne, ani praktyczne. A
          nazwanie ich klasyką jest dużą przesadą.:) Nie rozumiem jak mogłam biegać w tak
          topornych, brzydkich, nieestetycznych buciorach. No, ale młodosć durna i chmurna
          ma swoje prawa, włosy farbowane na czarno i wielkie swetrzyska też były.:) A
          glany świetnie pasują do stylu grunge'owych/metalowych/gotyckich/punkowych
          nastolatków.
          • lily26 Re: glany 20.10.06, 20:29
            O akurat z Toba sie nie zgodze! co prawda dyskutowanie nad tym czy sa ladne czy
            nie jest bezsensu bo to kwestia gustu.ale klasyka zdecydowanie sa. bo jest nia
            wszystko to co jest ponadczasowe i z mody nigdy nie wychodzi.a glany sa juz
            baaardzo dlugo modne i jestem pewna ze nigdy nie przestana byc.natomiast nie
            rozumiem co ma do nich durna mlodosc?? natomiast tych klasycznych najczesciej
            spotykanych modeli tez nie nosze tylko te z nowszych kolekcji ktore czasem
            znacznie od orginalu odbiegaja i czesto wcale nie sa tak toporne, ja mam np
            bardzo zgrabne. niestety sa one strasznie drogie.
            • maggi9 Re: glany 20.10.06, 20:37
              No czy są modne to można się kłócić.Bo jakby tak było to glany nosiłoby dużo więcej osób.Są noszone, sa popularne w pewnych kręgach, subkulturach ale czy takie modne?
              • lily26 Re: glany 20.10.06, 20:47
                modne to chyba rzeczywiscie nie jest najlepsze okreslenie. modne to sa buty w
                szpic;-). nie sa bardzo popularne, raczej preferuja je pewne kregi jak piszesz.
                ale noszone z pewnoscie nie przestana byc tak jak niektore hity ktore sie
                pojawiaja i zaraz znikaja. dlatego dla mnie bez dwoch zdan zaliczaja sie do
                klasyki;-)
            • yia Re: glany 20.10.06, 20:46
              Zgodzę się z Maggi9, że glany są popularne w pewnych kręgach, ale nie są modne.
              A klasyka kojarzy mi się z czymś bardziej wyrafinowanym niż tego typu obuwie,
              chociaż dżinsy tez są pewnego rodzaju klasyką. Ale dżinsy przy glanach to szczyt
              elegancji i wyrafinowania.:)
              A durna młodość ma do nich to, ze będąc starsza i mądrzejsza:), a także bardziej
              wyrobiona jeśli chodzi o gust, nie założyłabym takich butów. Co więcej, do
              podobnego wniosku po latach dochodzi chyba większosć osób, które w czasach
              nastoletnich nosiły glany.
              • lily26 Re: glany 20.10.06, 20:51
                nadal ani troche cie nie rozumiem. tak jabys chciala powiedziec, ze noszenie
                ich jest glupota, a ci ktorym one sie podobaja nie maja gustu.troche to
                bezsensu..ale niewazne
                • yia Re: glany 20.10.06, 21:01
                  Wiesz, na to czy ktoś ma gust składa się wiele czynników, nie tylko obuwie. Jak
                  dla mnie to bez znaczenia czy ktoś chodzi w glanach czy nie, dopóki mnie nikt
                  nie zmusza do noszenia takich butów.:)
                  Wiem, że glany noszą różni ludzie, ale jednak największym wzieciem ciesza sie
                  one u zbuntowanych nastolatek, których celem jest wyglądać "na anty" i
                  niekoniecznie ładnie.
                  Mnie nie podobają się zarówno glany, jak i różowe szpilki ze srebrnymi
                  serduszkami, ale jak ktoś to nosi to mnie nic do tego. Po prostu mam swoja
                  opinie na ten temat.
              • maggi9 Re: glany 20.10.06, 20:54
                No i znowu powiem, że galny zapewne sa klasyką w pewnych kręgach.Ale rzecz jasna nie dla wszystkich.
                Może włożyłabym je teraz do chodzenia po górach albo lesie ale tak na ulice raczej nie.
                Gust mi sie na pewno zmienił ale nie powiem, żeby glany były tylko przywilejem młodych, głupich i tych bez gustu
                • yia Re: glany 20.10.06, 21:02
                  > Może włożyłabym je teraz do chodzenia po górach albo lesie ale tak na ulice rac
                  > zej nie.

                  Wiesz, jak jest błoto to zakładam kalosze żeby dodreptać do samochodu, ale chyba
                  rozmawiamy o butach do noszenia na codzień?
      • lily26 Re: glany 20.10.06, 20:36
        new rocki sa boskie! ale czy mozna je gdzies kupic taniej? czy wszystkie maja
        ceny od 700 zl?
        • yavanna86 Re: glany 21.10.06, 10:34
          to może Was zainteresuje proces "odglaniania" w trakcie i na żywym egzemplarzu w
          postaci mnie?;)

          "odglaniam się",bo w sklepach pojawiło się trochę innych,wygodnych butów,które
          można założyć do spodni,spódnic i maszerować w nich po kilka km dzienne,które są
          dobre jakościowo i zrobione z porządnej skóry.a ja,żeby mi było wygodnie,muszę
          mieć zaokrąglony nosek i płaską podeszwę.w czasie szpiców,jeszcze najlepiej
          podwiniętych do góry,nie widziałam dla siebie nic poza glanami,teraz są jedną z
          opcji,więc noszę je rzadziej :P nie wiem,czy to akurat ma jakiś związek z
          wiekiem,subkulturą,zmianą gustu...
          • maga.m Re: a mi sie glany nigdy nie podobaly 21.10.06, 10:45
            i chyba juz nie zaczną:) jest wiele innych, wygodnych butów na bieganie po miescie.

            a zawsze bylam "anty" i bunt we wszystkich dziedzinach, i piec kolczykow w uchu a jakos nigdy ani czarny kolor ani glany nie zagoscily w mojej szafie.
      • brahenn Re: glany 21.10.06, 12:06
        A ja chodze w glanach nadal, zwlaszcza zima. To juz jest moja 4 para glanow i tym razem sa to steele, uwazam ze sa bardzo dobrej jakosci i polowe tansze niz marteny. Tak samo dobre buty pod tym wzgledem robi Wojas. A zeby nie bylo mam 28 lat i nie moge sie od tych butow odzwyczaic. Nosze je i do jeansow i do bardziej eleganckich spodni tez.
      • cioccolato_bianco Re: glany 21.10.06, 16:35
        ja nosilam martensy. od 6 klasy podstawowki do I roku studiow inne buty dla
        mnie nie istnialy...
      • pinkowa Re: glany 21.10.06, 17:02
        a ja się cieszę, że pare razy chciałam je kupić, ale jakoś nie wyszło, więc
        nigdy nie miałam glanów ani glanopodonych butów i już nie będę miała :P
      • thesaloniki Re: glany 21.10.06, 22:18
        mam 160 cm wzrostu i jestem bardzo szczupła w związku z czym glanów nie mogłam
        nigdy nosić (śmiesznie bym wyglądała) a poza tym nigdzie w moim =rozmiarze nie
        dostałam
      • guderianka Re: glany 22.10.06, 08:45
        a ja mam 154cm i glany nosze od 10lat
        aktualnie na zmiane glany i martensy ;)
        najlepsze buty na swiecie;)
      • totalna_apokalipsa Re: glany 22.10.06, 10:48
        Mam teraz na składzie nubukowe glanopodobne buty, niesamowicie miekkie i
        wygodne, z blachą w czubie - nie zamieniłabym je na zadne inne, bo to chyba
        najwygodniejsze buty jakie miałam w zyciu, a sam nubuk neisamowicie fajnie na
        tych butach wyglada- problem w tym, ze pasują głównie do sztruksów i cięzko je
        nosić do czegoś innego, ale pracuję nad tym:)

        www.allegro.pl/item134921413_buty_glany_rangers_3_oczka_wyprzedaz.html
      • martajoanna84 Re: glany 22.10.06, 18:23
        Sentyment mam, bo chodziłam w nich długo: od końca podstawówki do poczatków
        studiów, ale obecnie nie noszę w ogóle. Po prostu czuję się w nich głupio. Mi
        jednoznacznie kojarzą się z pewnymi subkulturami i egzaltowaną nastoletniością.
        To moim zdaniem nie są buty neutralne ideologicznie. Nosząc je, chcąc nie
        chcąc, coś manifestuję. Myślę, że po prostu z "glanowania" wyrosłam, jak w
        ogóle z nastoletniej buntowniczości.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja