Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Unikajcie Monnari!

    26.10.06, 14:46
    Kupiłam tam sweter.

    Pomijając że, primo, pani przez telefon NIE POTRAFIłA mi powiedzieć , czy z
    bluzki X jest mój rozmiar (bluzka bardzo charakterystyczna, jedyna taka w
    sklepie!!! domagała się kodu towaru, ja u nich nie pracuję, żeby uczyć się na
    pamięć tych kodów), secundo, nie wydała mi 50 zł i dostałam je dopiero
    zażądawszy sprawdzenia , czy je wydała (poprzez sprawdzenie stanu kasy) -

    SWETER ZACZYNA SIę MECHACIć I WYPYCHAć PO DZIESIęCIU WłOżENIACH!!!
    Obserwuj wątek
      • kolczuga Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 14:54
        Firma Monnari szykuje niedługo debiut giełdowy.
        Czy Ty czasem nie chcesz jej zdyskredytować w oczach potencjalnych inwestorów?
        Jaki masz w tym cel? Reserved czy inne H&M Ci za to płaci??
        Monnari to marka dla kobiet z klasą a nie dla podlotków czy gospodyń domowych...
        • baba06 Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 15:02
          o przepraszam bardzo podlotek to podlotek rządzi się swoimi prawami, ale
          gospodyni domowa też może mieć klasę.
        • khaki3 Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 15:03
          A gospodyni domowa to nie moze miec juz klasy?I podlotek tez juz nie moze byc z
          klasa?to jak rozpoznac ta kobiete zklasa?
          • chihiro2 Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 15:08
            No i czy gospodynie domowe i podlotki maja inne prawa niz reszta kobiet? Nie
            wolno im zwracac uwagi na pewne firmy? Tylko kobiety pracujace (w jakich
            zawodach?) maja przywilej ubierania sie wszedzie?
            Jakies glupoty straszne powypisywala ta druga forumka...
            • kochanica-francuza Do kolczugi - kobieto, myśl zanim napiszesz 26.10.06, 15:10
              skoro KUPIłAM SWETER FIRMY MONNARI, znaczy to, że
              • kochanica-francuza Re: Do kolczugi - kobieto, myśl zanim napiszesz 26.10.06, 15:12
                kochanica-francuza napisała:
                ,
                > skoro KUPIłAM SWETER FIRMY MONNARI, znaczy to, że PREFERUJę FIRMę MONNARI I
                LUBIę JEJ CIUCHY.

                W H & M się nie ubieram, wielokrotnie o tym pisałam.

                nikt mi nie płaci, jestem wściekła i rozżalona, że wywaliłam 150 zł na sweter, a
                on niszczy się prawie natychmiast.

                w dupie mam giełdowe działania firmy monnari, interesuje mnie mój los jako
                klientki (150 zł = jakościowe gó..)
            • zielona2000 Re: Unikajcie Monnari! 01.11.06, 16:44
              Dedykując z poprzednich postów, wynika na to, że kobieta z klasą to taka, która
              nosi jeden sweter maksymalnie 9 razy w życiu, bo nie jest w stanie uwierzyć że
              po 10 założeniu sweter może się zmechaćić...
              Więcej wzajemnego szacunku, proszę, a wszystkim będzie sie milej żyć...
          • kolczuga Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 15:11
            oczywiscie, że i podlotek, i gospodyni domowa może mieć klasę:-)
            podobnie jak bywają uczciwi politycy, nieprzekupni urzędnicy i trzeźwi
            budowlańcy...
            Ale gybyśmy nie uogólniali nie można by wypowiadać większości sądów o świecie
            (np. że palenie papierosów powoduje raka płuc a siadanie po pijaku za kółkiem
            przyczynia się do wypadków drogowych)

            pozdrawiam
            • kochanica-francuza Do kolczugi - trawestując Szekspira 26.10.06, 15:13
              "Nie jestem ani jednym, ani drugim":

              podlotków czy gospodyń domowych...

            • khaki3 Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 15:33
              czyli i podlotek i gospodyni domowa twoim zdaniem z gory sa biedni, bez klasy,
              nie zasluguja na dobre jakosciowo czy markowo ciuchy, powinny ubierac sie
              najlepiej w jakichs sieciowkach gdzie spodnie sa po 10 zl a buty po 12?

              > (np. że palenie papierosów powoduje raka płuc a siadanie po pijaku za kółkiem
              > przyczynia się do wypadków drogowych

              ale co do czego? jedna sprawa jest to,ze cos jest udowodnione, a druga sprawa
              jest to,ze ty gospodynie domowa i podlotka najchetnie wyslalabys do sieciowek bo
              jak one moga sie ubietac w Monnari??no jak?no jak? no jak? i tupnij jeszcze nozka!

              I nie nie pracuje w h&m czy innym konkurencyjnym sklepie!
        • foamclene Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 15:29
          dla jakich kobiet????!!!! hahaha...
      • kasiaczernia Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 15:20
        Też zdarzyło mi się kupić sweter w Monnari...i do dzisiaj mi głupio:-(((
        Sweter kupiłam na prezent, zapłaciłam prawie 300 zł, zmechacił się, powypychał
        a po praniu zrobiła się z niego niezła szmata (o rozmiar większa szmata):-(((
        Od tej pory omijam sklepy Monnari. Szkoda kasy.
        • kochanica-francuza Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 15:26
          kasiaczernia napisała:

          > Też zdarzyło mi się kupić sweter w Monnari...i do dzisiaj mi głupio:-(((
          > Sweter kupiłam na prezent, zapłaciłam prawie 300 zł, zmechacił się, powypychał
          > a po praniu zrobiła się z niego niezła szmata (o rozmiar większa szmata):-(((
          > Od tej pory omijam sklepy Monnari. Szkoda kasy.
          ćśśś, kasia, kolczuga zaraz napisze, że pracujesz dla h & m ;-)
          • kolczuga Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 15:40
            a próbowałyście się skontaktować z działem marketingu Monnari? Monnari to
            sieciówka ogólnopolska wiec takowy posiada, dużo sklepów działa na zasadzie
            franczyzy więc rzeczywiście może tam was olewają, ale żadna nowoczesna firma
            nie pozwoli sobie na takie oceny klientów. Jak się skontaktujecie z firmą
            Monnari (nie mylić ze sklepem gdzie to kupiłyście) to franczyzobiorca będzie
            miał ostrą przeprawę z Monnari i może osiągniecie pożądany skutek.
            powodzenia (no chyba że pisanie na forach i zniechęcanie do marki to Wasz cel)
            pozdrawiam
            • kropisia Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 15:44
              Kolczuga, bardzo nie podoba mi sie twoje podejscie do Kochanicy. To, ze sie
              poskarzyla na Monnari nie znaczy, ze dziala na korzysc Reserved lub H&M.
              Rownie dobrze moznaby gdybac, ze pracujesz dla Monnari. I to w jaki sposob
              operujesz streotypami nie swidczy najlepiej o szerokosci twoich horyzontow.
            • kochanica-francuza Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 15:46

              > powodzenia (no chyba że pisanie na forach i zniechęcanie do marki to Wasz cel)
              Jaaasne, nic nie robię na tym forum , tylko wieszam psy na Monnari...
            • sabna Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 19:50
              Jesli daja sklepowi swoja marke to powinni tez go kontrolowac. Sadze ze zadna z
              dziewczyn zawiedzionych nie chce robic bezplatnie za dzial kontroli i
              informowac H.O firmy o przykrosciach jakie je spotkaly w ich sklepie. A forum
              jest po to aby wlasnie takie przypadki opisywac.
              P.S. To chyba znane prwo ze jeden nieazadowolony klient poskarzy sie 9
              nastepnym.
      • lady.k Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 15:27
        mam stamtąd 2 pary spodni-świetna jakość, niezniszczalne prawie. Jak widać,
        zależy co się kupi...nie ma marek idelanych. Ale ja lubię ten sklep
        • axasa2 Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 15:32
          Ja tez mam bluzeczke od nich, ktora ma juz kilka lat i po wielu praniach (nosze
          ja czesto) wyglada tak samo.
          • kochanica-francuza Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 15:47
            axasa2 napisała:

            > Ja tez mam bluzeczke od nich, ktora ma juz kilka lat i po wielu praniach (nosze
            >
            > ja czesto) wyglada tak samo.
            być może ostatnimi czasy jakość się pogorszyła - kiedy kupiłaś?

            albo np. bluzki robią OK, a swetry nie?
      • alka233 Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 15:30
        Ja też nie polecam. Kupiłam lekki żakiet za prawie 400 zł na wesele,
        po delikatnym praniu ręcznym (był zakaz prania chemicznego)w letniej wodzie,
        tkanina się nieco skurczyła i teraz wygląda nieciekawie.

        Szkoda kasy.
        • kochanica-francuza kurde, szkoda, bo wzornictwo mi się podoba 26.10.06, 15:47
          to jest post specjalnie pod kolczugę
      • kolczuga Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 15:48
        Jezuuuu!
        Ludzie czy Wy na tym forum moda kumacie na czym polega marketing? Ja nie mówię
        ze podlotek czy gospodyni domowa nie moze sobie nic kupić w Monnari, tylko
        mówię jak ta firma ma stargetyzowaną klientelę, oto cytat ze strony
        internetowej firmy Monnari:
        "Klientki Monnari to w większości panie miedzy 30 a 50 rokiem życia, mieszkanki
        dużych miast, czynne zawodowo, ceniące aktywny wypoczynek."
        czy to jest definicja podlotka albo gospodyni domowej? Boże...
        Szef Banku Centralnego też może jadać w mcdonald i pić piwo Harnaś, nikt mu nie
        zabrania, ale jednak targety mcdonalda i Harnasia są "troszkę" inne;-)
        • kochanica-francuza Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 15:51

          > "Klientki Monnari to w większości panie miedzy 30 a 50 rokiem życia, mieszkanki
          >
          > dużych miast, czynne zawodowo, ceniące aktywny wypoczynek."

          Hyhy. Czyli dorobione wilczyce z korporacji. To nie ja. To jakim cudem
          wzornictwo mi się podoba...?
        • kropisia Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 15:52
          O targetach McDonadlas moznaby wiele powiedziec - gdy polowa pracownikow
          renomowanej formy prawniczej stoi tam w kolejce po "lunch". Duzo by tez mowic
          o nocnych wypadach Billa Clintona do zlotych lukow McDonaldsa by zaspokoic
          zachcianke na hamburgera. Byc moze zapijal go piwem Budweiser, krore wcale nie
          jest lepsze od Harnasia.
        • khaki3 Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 15:52
          "Klientki Monnari to w większości panie miedzy 30 a 50 rokiem życia, mieszkanki
          dużych miast, czynne zawodowo, ceniące aktywny wypoczynek." no tak a gospodyni
          domowa nie jest czynna zawodowo tylko siedzi 24/7 w domu, nic nie robi, oglada
          seriale i kocha sie potajemnie w burskim, czy jeszcze innym :)))
          Oooooooooczywiscie tez nie moze sobie cenic aktywny wypoczynek!bo gospodyni
          domowa to gospodynki domowa,mala szara myszka,ktora nic nie wnosi w codzienne
          zycie:)))))))))))
          • kochanica-francuza Khaki , nie rozumiesz, chodzi o CAłOść 26.10.06, 15:56
            Gospodyni domowa oczywiście może w czasie wolnym uprawiać canioning, ale i tak
            jest kimś innym niż wilczyca korporacyjna uprawiająca kanioning... Oczywiście
            nie jako człowiek, tylko okiem rynku. ;-)
            • khaki3 Re: Khaki , nie rozumiesz, chodzi o CAłOść 26.10.06, 16:01
              A jak o calos to niech im tam bedzie. choc irytuje mnie takie stawianie wilczycy
              korporacyjnej wyzej niz gospodyni domowa badz odwrotnie. kazda z nich to
              klientka( potencjalna ) i o kazda trzeba tak samo dbac.
              • kochanica-francuza Re: Khaki , nie rozumiesz, chodzi o CAłOść 26.10.06, 16:08
                khaki3 napisała:

                > A jak o calos to niech im tam bedzie. choc irytuje mnie takie stawianie wilczyc
                > y
                > korporacyjnej wyzej niz gospodyni domowa badz odwrotnie. kazda z nich to
                > klientka( potencjalna ) i o kazda trzeba tak samo dbac.

                No ustalanie targetu już tak ma.
        • foamclene Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 15:59
          chyba:
          Klientki Monnari to w większości malo wymagajace panie miedzy 30 a 50 rokiem
          życia, mieszkanki dużych miast, czynne zawodowo, ceniące aktywny wypoczynek."
          • kochanica-francuza Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 16:09
            foamclene napisał:

            > chyba:
            > Klientki Monnari to w większości malo wymagajace panie

            Skonkretyzuj. Jaką firmę preferujesz?
            • foamclene DSquared2 26.10.06, 18:52
              • kochanica-francuza dla mnie tam za drogo 26.10.06, 18:57
                i styl też nie ten...
                • foamclene Re: dla mnie tam za drogo 26.10.06, 19:04
                  ceny poza zasiegiem...
                  ale styl moj wymarzony :)
            • foamclene Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 18:56
              dotyczylo to cytatu ze strony producenta - fragment opisu grupy docelowej
        • nessie-jp Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 17:09
          > "Klientki Monnari to w większości panie miedzy 30 a 50 rokiem życia, mieszkanki
          >
          > dużych miast, czynne zawodowo, ceniące aktywny wypoczynek."
          > czy to jest definicja podlotka albo gospodyni domowej? Boże...

          Wiesz, zupełnie nie rozumiem, o co ci chodzi. Twoim zdaniem Monnari ma prawo nie
          wydawać klientom 50 zł reszty, bo robi "dla bogatych"? Czy też może ma prawo
          sprzedawać złe jakościowo produkty, bo panie z dużych miast i tak stać na nowy
          sweter co godzinę??

          Absolutnie nie widzę żadnego związku twojej wypowiedzi o gospodyniach domowych i
          podlotkach z sytuacją opisaną przez Kochanicę. Albo nie zrozumiałaś tematu, albo
          próbujesz na siłę, acz bardzo nieudolnie "promować" Monnari.
          • kolczuga Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 18:19
            oczywiście ze nie ma prawa!!
            Ale zawsze należy działać jak policja, nim podejmie jakiekolwiek kroki należy
            ustalić, czy opisywany fakt miał miejsc;-)
            A związek jest nie przyczynowo-skutkowy ale symptomatyczny.
            pozdro
            ps Monnari nie promuję. Uważam za czysty idiotyzm wydawanie full kasy na
            ciuchy, zwłaszcza ze koszt produkcji jest minimalny a reszta to taksa za markę.
            Ale szkalować firmę to też zachowanie nieetyczne.
            • kochanica-francuza Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 18:24
              kmarkę.
              >
              > Ale szkalować firmę to też zachowanie nieetyczne.
              A sprzedawać za 150 zł gó.., które nie wytrzymuje nawet JEDNEGO sezonu, to
              zachowanie etyczne? Wyprodukowali taki szajs, to niech mają.
              • kolczuga Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 18:32
                a sprzedawać sushi za 60 zł w restauracji japońskiej po którym człowiek nic się
                nie naje i trzeba lecieć do normalnej pizzerii albo grill-baru to zachowanie
                etyczne??;-)
                • kadfael Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 18:43
                  Jeśli nie jest zepsute, to czemu nie. Produkt kosztuje tyle, ile się za niego
                  płaci. Co to ma do rzeczy? Kochanica nie narzeka na cenę tylko jakość i obsługę.
                • kochanica-francuza Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 18:56
                  kolczuga napisał:

                  > a sprzedawać sushi za 60 zł w restauracji japońskiej po którym człowiek nic się
                  >
                  > nie naje i trzeba lecieć do normalnej pizzerii albo grill-baru to zachowanie
                  > etyczne??;-)

                  jeśli jest to prawdziwe sushi a nie podróba - czemu nie? i nie zepsute, jak
                  pisze kadfael
            • ally Re: Unikajcie Monnari! 27.10.06, 14:31
              > Ale szkalować firmę to też zachowanie nieetyczne.

              ta, firma robi wielką łaskę kochanicy i sprzedaje jej ubrania, a ta bezczelna
              firmę szkaluje! kochanica, przeproś ;-)
      • eirenne Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 18:00
        No ładnie, a ja tem ostatnio kupiłam sobie spódnicę :)
        I od dawna powtarzam, że jest tam super obsługa.
      • panisiusia Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 18:07
        Tak z ciekawości: a ile to jest 10 włożeń? Jak to się przekłada na prania?

        A ze szczerego serca: Kochanico, co Cię jeszcze powstrzymuje od złożenia
        reklamacji? Powód: słaba jakość materiału której skutkiem jest deformacja fasonu
        swetra.
        Z moich doświadczeń wynika, że firmy raczej wolą zwrócić kasę niż udawać, że nie
        ma problemu. Zwłaszcza dla takiej firmy jak Monnari zwroty są pewnie wliczane w
        koszta.
        • panisiusia Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 18:10
          >zwroty są pewnie wliczane w
          > koszta.

          Idiotycznie to ujęłam:(
          Chodziło o to, że statystycznie jest niemożliwością by nie było
          zwrotów/reklamacji i wolą bez szemrania zwrócić kasę, niż psuć sobie opinię.
        • kochanica-francuza Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 18:16
          panisiusia napisała:

          > Tak z ciekawości: a ile to jest 10 włożeń? Jak to się przekłada na prania?

          Jedno pranie, potem nosiłam sweter na t-shirty.

          >
          > A ze szczerego serca: Kochanico, co Cię jeszcze powstrzymuje od złożenia
          > reklamacji?

          O żesz kurde paragonu nie mam.
          • panisiusia Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 18:35
            "Po jednym praniu" zawsze dramatyczniej brzmi niż "10 włożeń". 10 włożeń może
            sugerować 10 prań.

            Teraz opieprz: skoro nie egzekwujesz swoich praw konsumenckich, nie zarzucaj
            firmie, że jest do bani. Bubel może się trafić nawet najlepszym, przy produkcji
            masowej to po prostu statystyka.
            Bardziej odpowiednim tematem wątku byłoby "nie kupujcie w monnari takiej to a
            takiej bluzki", "pani ze sklepu monnari w Jagódkowie jest niemiła".

            Jedyne co możesz teraz zrobić, to pójść do sklepu, powiedzieć, że nie masz
            paragonu(ale znasz datę i mniej więcej godzinę sprzedaży). Może jakimś cudem
            zgodzą się za Tobą wstawić w "centrali". -> Ale ostrzegam, może tylko ja mam
            takie dobre doświadczenia ze sklepami.
      • lizavietta napisz koniecznie jaki ten sweter!!! 26.10.06, 18:15
        bo ja tez polowałam na taki jasny beżowy w kwiaty ale zabrakło....
        to może juz nie czekac na dostawe....
        • kochanica-francuza Re: napisz koniecznie jaki ten sweter!!! 26.10.06, 18:18
          lizavietta napisała:

          > bo ja tez polowałam na taki jasny beżowy w kwiaty ale zabrakło....
          > to może juz nie czekac na dostawe....

          sweter khaki robiony pionowym podwójnym ściągaczem, z przodu ma naszyte złote
          kuleczki

          głęboki dekolt, ściągacze rękawów długie, do połowy przedramienia, w rękawach
          romby ażuru
      • maraiss Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 19:01
        kochanica-francuza napisała:

        > Kupiłam tam sweter.
        >
        > Pomijając że, primo, pani przez telefon NIE POTRAFIłA mi powiedzieć , czy z
        > bluzki X jest mój rozmiar (bluzka bardzo charakterystyczna, jedyna taka w
        > sklepie!!! domagała się kodu towaru, ja u nich nie pracuję, żeby uczyć się na
        > pamięć tych kodów), secundo, nie wydała mi 50 zł i dostałam je dopiero
        > zażądawszy sprawdzenia , czy je wydała (poprzez sprawdzenie stanu kasy) -
        >
        > SWETER ZACZYNA SIę MECHACIć I WYPYCHAć PO DZIESIęCIU WłOżENIACH!!!

        pisałaś ,ze sweter kosztował 150 zł to nie jest dużo...wiec nie spodziewałabym
        sie super jakości:( a sprawdzałas z czego jest zrobiony? w takiej cenie
        zazwyczaj sa swetry z akrylu, a jak wiadomo akryl ma tendencje do mechacenia...
        dlatego nigdy nic nie kupuję z akrylu:(
        • kochanica-francuza Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 19:10

          >
          > pisałaś ,ze sweter kosztował 150 zł to nie jest dużo...wiec nie spodziewałabym
          > sie super jakości:(

          dla mnie obecnie to jest dużo, a żadna cena ciucha nie jest TAK NISKA, żeby miał
          prawo nie przetrwać nawet sezonu

          moher i wełna, akrylu tylko 25 %
          • nessie-jp Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 19:53
            Co więcej, ja mam swetry ze 100% akrylu, kupowane za 30% ceny wymienionej przez
            Kochanicę, które
            - piorę w pralce automatycznej
            - noszę od kilku lat
            - nie doznały żadnego uszczerbku, nie porozciągały się ani nie zmechaciły

            Po swetrze 3x droższym niż 'przeciętna bazarowa' spodziewałabym się jakości co
            najmniej równej jakości wyrobów oferowanych na bazarkach. Ale jak widać, jestem
            gospodyni domowa i podlotek w jednym, więc nie mam prawa krytykować firmy Monnari :(
            • kochanica-francuza Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 20:50

              >
              > Po swetrze 3x droższym niż 'przeciętna bazarowa' spodziewałabym się jakości co
              > najmniej równej jakości wyrobów oferowanych na bazarkach.

              Ja też.


              Ale jak widać, jestem
              > gospodyni domowa i podlotek w jednym, więc nie mam prawa krytykować firmy Monna
              > ri :(

              To kolczuga mówi, a nie ja.
              • kolczuga Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 22:26
                Każdy ma prawo do krytyki. Prawo do krytyki jest immanentnym prawem obywatela
                IV RP. Nie po to wszyscy głosowaliśmy na Prawo i Sprawiedliwość by nam je
                odebrano...
                • kochanica-francuza Re: Unikajcie Monnari! 26.10.06, 22:28
                  kolczuga napisał:

                  > Każdy ma prawo do krytyki.

                  Ale niechże ona będzie do rzeczy...
          • maraiss Re: Unikajcie Monnari! 27.10.06, 10:34
            kochanica-francuza napisała:

            >
            > >
            > > pisałaś ,ze sweter kosztował 150 zł to nie jest dużo...wiec nie spodziewa
            > łabym
            > > sie super jakości:(
            >
            > dla mnie obecnie to jest dużo, a żadna cena ciucha nie jest TAK NISKA, żeby mia
            > ł
            > prawo nie przetrwać nawet sezonu

            rozumiem to...

            >
            > moher i wełna, akrylu tylko 25 %

            hmmm... moher i akryl to najtańsze surowce, wiec wiele po nich nie nalezy
            spodziewac sie:( dlatego babcie od rydzyka chodzą w moherowych beretach, bo
            włoczka jest bardzo tania....
            Zalezy z czego jest ta wełna... ale sama na pewno zauważyłas, ze owcza wełna
            "kulka sie" na swetrach:(
            Pocieszę Ciebie:) Ty przynajmniej 10 razy włozyłas sweter, a ja kiedys tylko
            raz i zmechacił sie:( ale było to w czasach kiedy nie zwracałam uwagi na skład
            a kupowałam, bo podobało sie... Poźniej okazało sie, ze skład tego swetra to
            100% akrylu:( W tamtych czasach kilka razy "naciełam sie" na akryl:(((
            Dlatego teraz trudno jest uwierzyc mi, kiedy ktos pisze, ze ma akrylowy sweter,
            ktory pierze w pralce i nic z nim nie dzieje sie... ale podobno cuda zdarzają sie:)
            • tysia77 Re: Unikajcie Monnari! 27.10.06, 11:19
              Ja mam akrylowy i piorę go w pralce i naprawdę nic się nie dzieje...A jaki
              skład powinien mieć żeby był dobrej jakości?
            • neurona Re: Unikajcie Monnari! 27.10.06, 13:57
              Wszystko zalezy od jakosci! Welna moze byc kiepska i wtedy szybko sie zmechaci
              i powyciaga, akryl moze bys swietnej jakosci i po wielu praniach wygladac jak
              nowy. Samo 100% wełny jeszcze nie daje gwarancji. Na dobry akryl trudno trafic,
              szczegolnie w sieciowkach, ale porzadne i trwale akryle istnieja (sa drogie).
              • maraiss Re: Unikajcie Monnari! 27.10.06, 16:06
                neurona napisała:

                > Wszystko zalezy od jakosci! Welna moze byc kiepska i wtedy szybko sie zmechaci
                > i powyciaga, akryl moze bys swietnej jakosci i po wielu praniach wygladac jak
                > nowy. Samo 100% wełny jeszcze nie daje gwarancji. Na dobry akryl trudno trafic,
                >
                > szczegolnie w sieciowkach, ale porzadne i trwale akryle istnieja (sa drogie).

                wole sweter z alpaki, kaszmiru niż z najdroższego akrylu...
                do akrylu mam uraz do końca życia:)
      • maga.m Re: Unikam 27.10.06, 10:41
        nigdy tam nie weszlam:D
        • khaki3 Re: Unikam 27.10.06, 10:41
          Skuteczne unikanie :D
          • kochanica-francuza Ja z kolei słyszałam, że prawdziwy moher jest 27.10.06, 18:18
            drogi, a babcie noszą ze sztucznego

            swoją drogą, obserwacja własna babć doprowadziła mnie do konkluzji, że moher
            jest tu wymysłem mediów - babcie mają owszem berety, ale z czego innego

            ale do rzeczy

            GDZIE kupić dobrą wełnę (mieszanki tejże) i JAK ją odróżnić od kiepskiej?
            • moniqep Re: Ja z kolei słyszałam, że prawdziwy moher jest 27.10.06, 19:06
              Wlasnie ta "gospodyni domowa" rozumiana sereotypowo ma prawo czuc sie
              najbardziej oszukana. Oglada w czasopismach i przeroznych programach co powinno
              sie nosic. Wreszcie zapragnela kupic sobie cos super. Drogiego ,eleganckiego i
              naturalne jest ,ze oczekuje super jakosci. A tu nagle okazuje sie ,ze niejeden
              ciuch kupiony na bazarku pod domem jest o niebo ladniejszy i trwalszy niz ten
              zakupiony w pieknym "firmowym "sklepie w Galerii Handlowej.
              Juz nie raz patrzylam z przerazeniem na szmaty w drogich niby eleganckich
              sklepach. Wszystko pieknie poukladane,ceny zabijaja, panie obslugujace patrza na
              ogladajacych z pogarda. Nawet za darmo bym tego nie chciala takie byle co. I co
              z tego ze "markowe".
              • moniqep Re: Ja z kolei słyszałam, że prawdziwy moher jest 27.10.06, 19:15
                Jeszcze jedno. Rok temu kupilam akrylowy ,rozowy ,rozpinany na suwak z
                wywijanym golfem sweter. W orseyu. Kosztowal chyba 60 zl.nie pamietam. Jest
                super wygodny,czesto go nosze,piore w pralce. Nie zmienil fasonu. Przyznaje
                troche sie mechaci. Wystarczy raz na jakis czas przejechac go maszynka/golarka
                do ubran i wyglada jak nowy. Bedzie mi jeszcze dlugo sluzyc,a kupiny za male
                pieniadze w czesto krytykowanym na tym forum sklepie.
              • panisiusia Re: Ja z kolei słyszałam, że prawdziwy moher jest 27.10.06, 23:07
                To ja zapytam jeszcze raz: co stoi na przeszkodzie, oprócz roztargnienia owej
                gospodyni domowej i niezachowania przez nią paragonu za tak odczuwalny w jej
                budżecie zakup, do złożenia reklamacji?
                • kochanica-francuza Re: Ja z kolei słyszałam, że prawdziwy moher jest 28.10.06, 21:08
                  panisiusia napisała:

                  > To ja zapytam jeszcze raz: co stoi na przeszkodzie, oprócz roztargnienia owej
                  > gospodyni domowej i niezachowania przez nią paragonu za tak odczuwalny w jej
                  > budżecie zakup, do złożenia reklamacji?
                  Brak tegoż paragonu.
                  • panisiusia Re: Ja z kolei słyszałam, że prawdziwy moher jest 29.10.06, 11:09
                    > Brak tegoż paragonu.
                    Napisałam "oprócz"!
                    Zastanawia mnie to, że ludzie tu narzekają na jakość drogich ubrań. Jednak gdy
                    przychodzi co do czego, nie upominają się o swoje prawa i tylko od czasu do
                    czasu wylewają swój żal na forum. Jeśli się nie składa reklamacji, to firma ma
                    oczywisty sygnał, że jakość odpowiada ludziom. Po co ma podwyższać jakość nie
                    zmieniając cen, skoro ma klientów?
                    • kochanica-francuza Re: Ja z kolei słyszałam, że prawdziwy moher jest 29.10.06, 19:09
                      panisiusia napisała:

                      > > Brak tegoż paragonu.
                      > Napisałam "oprócz"!

                      No to jak mam do cholery ją złożyć? Do centrali firmy?

            • miska_malcova Re: Ja z kolei słyszałam, że prawdziwy moher jest 27.10.06, 19:11
              kochanica, eirenne jest specjalistką włóczkową. Poza tym może Ci ją sprzedać,
              ale dowiedz się czy ją ma. Napisz maila do niej, bo nie wiem czy tu zagląda
            • brzydula13 Re: Ja z kolei słyszałam, że prawdziwy moher jest 28.10.06, 18:44
              I masz rację :) Moher jest dość drogi, niezłej jakości. A większość "moherów" to różne mieszanki z włosiem, bardzo często akryle właśnie :))
      • sabriel Re: Unikajcie Monnari! 27.10.06, 23:25
        Szczerze mówiąc to takie apele do mnie nie przemawiają.
        • kochanica-francuza Re: Unikajcie Monnari! 28.10.06, 21:08
          sabriel napisała:

          > Szczerze mówiąc to takie apele do mnie nie przemawiają.
          No jak uważasz.
      • mili_vanili Re: Unikajcie Monnari! 28.10.06, 00:24
        na kilka ciuchów zakupionych w Monnari wszystkie sprawują się ok - Bogu dzięki
      • kolczuga Re: Unikajcie Monnari! 28.10.06, 13:09
        Za Rzeczpospolitą z 27.10.2006:

        Spółka odzieżowa Monnari, która w tym roku planuje debiut giełdowy, wypracowała
        zysk netto za trzy kwartały w wysokości 4,7 mln zł, co oznacza wzrost w
        stosunku do tego samego okresu poprzedniego roku o 523 proc. Przychody ze
        sprzedaży w tym czasie wzrosły o ponad 100 proc., do 57 mln zł.

        Jak widać grzechem jest narzekać na tak prężnie rozwijającą się spółkę:-)
      • dziewice plaszcze sa spoko 28.10.06, 13:17
        szczegolnie taki jeden z kaszmiru za 1599 :)
        • e.x.i.t Re: plaszcze sa spoko 28.10.06, 18:32
          Na koniec letnich wyprzedaży spodobały mi sie w Monnari buty - brązowe baleriny
          z kwiatkiem - strasznie chciałam je mieć ..no ale w moim miescie była tylko
          jedna para 40 a ja noszę 39. Pytam miła Panią czy nie ma mozliwości
          sprowadzenia dla mnie 39 ( skoro to sieciówka a dziś wszystko dla klienta to
          uznałam ,ze to nie powinien być problem ) Na to Pani z wielkim przekonaniem ,ze
          nie to juz ostatnie takie buciki , wyprzedaż i wogóle to ...takie tam ..ble ,
          ble ,ble ...jednym słowem NIE MA TAKIEJ MOŻLIWOŚCI ABY SPROWADZIĆ mi te buty .
          Tu wtracę - bo tak mi sie teraz skojarzyło ,że byłam bardzo zwyczajnie ubrana
          lekko sprane jeansy i jakiś sweterek ...więc teraz myślę , że pewnie
          stwierdziły elegantki ,ze i tak mnie nie bedzie stać na buty za 179 zł po
          przecenie :-)
          No cóz jak to kobieta - musiałam je mieć , więc przyszłam do domu za telefon i
          obdzwoniłam kilka sklepów Monnari - po krótkim opisie buty znalazłam w Arkadii
          i pani stwierdziła,ze nie WYOBRAŻA sobie jak sprzedawczyni ze sklepu w moim
          miescie mogła nie kiwnąc nawet palcem aby sprowadzic mi te buty . Za trzy dni
          buty były do odebrania w sklepie , nie powiem bo dobrze na tym wyszłam gdyz
          jeszcze w międzyczasie staniały do 130 zł :-)

          ....ale cóz do Monnari juz nie zachodzę a juz napewno nie kupię nic u siebie w
          mieście .

          Reasumując :
          te buty faktycznie to jedyna rezc jaka mi się stamtąd podobała i podoba ,
          kolekcje ogólnie dla podstrzałych Paniuś w wieku bardziej niż średnim ...


          • zazaz3 Re: plaszcze sa spoko 28.10.06, 19:27
            zgadzam się z przedmówczynia.Zakupy robię często niestety w niedzielę "z mokrą
            glową lub/i nieułożoną fryzurą po basenie w pobliżu galerii handlowej.Noga moja
            w Monnari już nie postanie-panienka zastanawiala się czy może mi wydać ciuchy
            do przymierzalni!!!Mój mąż na to ze stoickim spokojem "może pani jej dać, po
            basenie to nawet odkażona w chlorze!"LOL!
          • kochanica-francuza do e.x.i.t 28.10.06, 21:11
            pomijając że mam 32 lata ( z tego co widzę u Monnnari siedemdziesiątki tam też
            nie bywają) , to jakie ciuchy preferujesz i jaki jest wiek średni?
            • e.x.i.t Re: do e.x.i.t 28.10.06, 21:25
              ..... :-)))
              To nie był ,żaden przytyk do Twojego wieku ...
              tak się jakos składa że też jestem rocznik ..74 :-)

              może troche zbyt pochopnie uogólniłam wszystkie ciuchy w tym sklepie , bo
              pewnie znajdzie sie jakis fajny sweterek , podoba mi się np. z ostatniej
              kolekcji brązowa krótka kurteczka - skafanderek ale w większości ich ubrania są
              takie klasyczne i poważne , może to tak odbieram bo ich rozmiarówka jest w/g
              mnie jakaś bardzo duża , np. bluzki są raczej dłuższe tzn. zakrywające biodra,
              pod szyje ,jakies pliski , mankieciki, spodnie z marszczeniami :-) Ogólnie
              wszystko takie sztywne i stonowane .....a może tylko eleganckie a ja się
              ostatnio ...odmładzam :-))
              • kochanica-francuza Re: do e.x.i.t 28.10.06, 21:27

                >
                > wszystko takie sztywne i stonowane .....a może tylko eleganckie a ja się
                > ostatnio ...odmładzam :-))
                Czym?

                Ja się raczej uklasyczniam.
                • e.x.i.t Re: do e.x.i.t 28.10.06, 21:34
                  Ja miałam jakis czas temu taki okres,ze się " uklasyczniałam " może dlatego,ze
                  moja praca tego wymaga :-)

                  Ostatnio jednak naszły mnie jakieś "jesienne smutki" .... że mam 32 lata i
                  chyba ...sie starzeje i życie mi mija .....a ja nie mogę się zebrac żeby coś w
                  nim zmienić :-)

                  chciałam dzisiaj na poprawienie humoru kupić sobie czerwoną dużą torbę ...i
                  nigdzie u mnie takiej nie ma :(

                  ...błeee

          • dziewice Re: plaszcze sa spoko 29.10.06, 17:57
            ciekawa historia :)
            • kaja96 Re: plaszcze sa spoko 01.11.06, 12:09
              Mam wiele rzeczy z tej firmy. Jeden sweter po pierwszym włożeniu się pruje,
              spódnica to samo, inna spódnica po dwóch praniach. Mają bardzo słabą jakość.
              • pollaa-33 Re: plaszcze sa spoko 02.11.06, 09:22
                W ostatnim czasie kupiłan kilka rzeczy w Monnari. Ostantio "odnajduję" się w
                ich kolekcjach, co kiedyś nie miało wogóle miejsca. Z internetu dowiedziałam
                się, ze jest tzw. Karta Klienta Monnari, na którą dostaje się parę procent
                rabatu. Przy kolejnym zakupie poprosiłam o nią. Pani polozyła przede mną
                milcząco ankietę do wypełnienia. Domyślnna jestem ;), więc wypełniłam i czekam.
                Ona też. Wkoncu po kilkunastu sekundach milczenia pytam: co dalej. Ona: czekać.
                Byłam pod wrażeniem "obsługi" w takim sklepie. Kartę dostanę po.... 3 m-cach!
                • ewab2507 "obsługa" w sklepach 02.11.06, 13:37
                  ja w takich sytuacjach proszę o rozmowę z właścicielem sklepu, albo spokojnie
                  informuję taką nadętą sprzedawczynię, że jest tylko ekspedientką w sklepie a
                  nie pępkiem świata, i że właśnie straciła klienta w dodatku najprawdopodobniej
                  niejednego ponieważ będę wszystkim odradzała zakupy w tym sklepie.
                  • mikolcia Re: "obsługa" w sklepach 12.11.06, 12:51
                    i oczywiscie masz prawo do reklamacji, jesli czas od chwili kupienia nie jest
                    zbyt dlugi. Byc moze zdarzyl sie im jakis niewypal?!
      • mikolcia Lubie ta marke 12.11.06, 12:44
        Bardzo Ci wspolczuje, ze trafilas na niefachowa obsluge. Ja kupuje w
        Szczecinie - sklep jest b.fajny. Ekspedientki b.mile, dzwonia do innych
        sklepow, kiedy na miejscu nie ma potrzebnego rozmiaru danego ubrania. Mam
        troche ubran tej firmy (4 spodnice, 2 sukienki, kilka swetrow, zakietow,
        bluzek). Piore wg. zalecen i nosza sie doskonale. Oczywiscie, nie chodze w nich
        na grzybobranie, czy splyw kajakowy;) Dla mnie ta marka kojarzy sie z b.dobra
        jakoscia, umiarkowana cena i super klasa. Kiedy chce szybko i elegancko sie
        ubrac, nakladam ich ciuszek, jakies dodatki, i juz wygladam odlotowo. Hmm, na
        jednym spotkaniu pewna pani mnie zapytala, gdzie na Zachodzie mozna kupic taki
        elegancki stroj:-))
        • kochanica-francuza Re: Lubie ta marke 12.11.06, 19:34

          > bluzek). Piore wg. zalecen i nosza sie doskonale. Oczywiscie, nie chodze w nich
          >
          > na grzybobranie, czy splyw kajakowy;)

          Ja też bywałam w nich wyłącznie w szkółce(wyższej).
          • kochanica-francuza Re: Lubie ta marke 12.11.06, 19:34

            (wyższej).
            chodziło mi o to, że nie np. w szkółce leśnej ;-)
      • karol19671 Re: Unikajcie Monnari! 15.11.06, 17:20
        kupiłem żonie spodnie w monnari ale przy bliższym oglądaniu w domu okazało się
        że szwy wewnętrzne są nietrwałe i nogawki się rozeszły chciałem dobrze ale teraz
        żona jest na mnie zła a firma nie chce oddać pieniędzy co mam zrobić pomóżcie
        • monica_b Re: Unikajcie Monnari! 15.11.06, 18:49
          karol19671 napisał:

          > kupiłem żonie spodnie w monnari ale przy bliższym oglądaniu w domu okazało
          się
          > że szwy wewnętrzne są nietrwałe i nogawki się rozeszły chciałem dobrze ale
          tera
          > z
          > żona jest na mnie zła a firma nie chce oddać pieniędzy co mam zrobić pomóżcie

          1. zareklamowac
          2. poprosic o wymiane tych spodni na inna rzecz ze sklepu w tej samej cenie lub
          z doplata (pod warunkiem, ze zona sama tym razem wybierze)
          • karol19671 Re: Unikajcie Monnari! 15.11.06, 20:48
            zareklamowałem i zaznaczyłem że chcę zwotu gotówki bo spodnie nie były używane i
            miały wadę fabryczną odpowiedz mam dostać do dwóch tygodni
            • karol19671 Re: Unikajcie Monnari! 24.11.06, 19:40
              nie dostałem odpowiedzi na swoję reklamację mimo że minęło 12 dni czy z innymi
              reklamacjami też tak zwlekają
      • ag-su Re: Unikajcie Monnari! 15.11.06, 18:53
        Mam od nich cienką wiatrówkę, kupioną jakieś 3 lata temu. Kiedy ją pierwszy raz
        zobaczyłam kosztowała ponad 300 zł (wydawało mi się stanowczo za dużo), kupiłam
        za jakiś czas przecenioną (po raz drugi) za ok. 90 zł. Służy mi rewelacyjnie,
        bardzo ją lubię.
        Podoba mi się u nich dużo rzeczy, ale uważam że wiele jest za drogich. Poluję
        na przeceny.
        Pozdrawiam
        • karin.dsi a ja ich pochwalę... 15.11.06, 23:15
          Spodobał mi się sweterek z jesiennej kolekcji a w sklepie oczywiscie zabrakło.
          wysłałam maila do centrali i w ciagu tygodnia był do odebrania we wskazanym
          przeze mnie salonie (w moim mieście jest kilka).
          Super miła pani z centrali, odpowiadała na kazdego maila i bez problemu
          zidentyfikowała sweterek chociaż nie znałam żadnego "kodu" ani nic. po prostu
          go opisałam i przysłali!!!!
          aha i jeszcze dostałam 2 kupony zniżkowe 10%
      • nomonari Re: Unikajcie Monnari! 09.05.18, 18:58
        Nigdy więcej zakupów w monnari. Kupiłam bluzkę.jeden raz nałożyłam. Bluzka siepala się w trakcie noszenia i kruszyla. Nie uznano reklamacji. Odwołania od niej też nie. Kupiłam bubel a smieciowa firma potraktowala smieciowo klientkę. Ostrzegam nie warto kupować. Żadna marka. Straciłam 200 zł ale może mam nauczkę.
        Pierwszy raz w życiu spotkałam się z takim potraktowaniem.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka