Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    No i jak to było z tym lansem cmentarnym?

    01.11.06, 17:06
    jak się ubralyście i czy nie zmarzłyście zanadto?
    bo ja miałam mix- jesienne buty- zimowa kurtka, beret, rękawiczki, lekki szalik, przetrwałam, ale trochę zmokłam :/
    a teraz to pękam z przejedzenia

    * temat na wesoło zakładam żeby nie było że to mój jedyny sens życia.
    Obserwuj wątek
      • cioccolato_bianco Re: No i jak to było z tym lansem cmentarnym? 01.11.06, 17:10
        ja sie dzis lansuje po domu w dresie nike dance ;)
        • gosiaqus Re: No i jak to było z tym lansem cmentarnym? 01.11.06, 17:11
          ja zaraz wskakuję w jakieś domowe ciuchy i wypiję sobie wino grzane, ktore slodko już bulgocze :)
          • alex_koz Re: No i jak to było z tym lansem cmentarnym? 01.11.06, 17:12
            oficjalne owarcie sezonu na grzane wino;)
            • gosiaqus Re: No i jak to było z tym lansem cmentarnym? 01.11.06, 17:18
              w piątek mam zamiar otworzyć ten sezon w mojej ulubionej, bo niemal jedynej knajpce w mieście gdzie chodzilam przez cale liceum na grzańca
              • alex_koz Re: No i jak to było z tym lansem cmentarnym? 01.11.06, 17:22
                no ja wlasnie tez musze sezon zainaugurowac;)
          • axasa2 grzaniec 02.11.06, 08:50
            uwazajcie z tym bulgotaniem grzanca. On nie ma prawa sie zagotowac, bo wyparuje
            alkohol, wystarczy podgrzewac na malutkim ogniu, zeby uwolnily sie aromaty z
            przypraw. P.S. Uwielbiam grzanca. Szczegolnie w barze "przystan" w Sopocie ;-)
        • ala1986 Re: No i jak to było z tym lansem cmentarnym? 01.11.06, 17:33
          cioccolato_bianco napisała:

          > ja sie dzis lansuje po domu w dresie nike dance ;)

          Podobnie jak ja :))) Wprawdzie nie w dresie ale w domu owszem ;)
      • alex_koz Re: No i jak to było z tym lansem cmentarnym? 01.11.06, 17:11
        no ja sie wylansowalam jak tylko moglam, wieje i zimno strasznie, wiec nawet
        czapke zalozylam (a czapek nie znosze). kozaczki, sztuksowa spodnica czarna,
        czarny plaszcz, rajstopy bordowe i gruby czerwony golf. szalik i rekawiczki
        takze mialam afkors. teraz sie herbatka ogrzewam;))
      • rzesa20 Re: No i jak to było z tym lansem cmentarnym? 01.11.06, 17:14
        ja dziś w płaszczyku zimowym, ale i tak zimno mi było!
        więc tak,
        płaszcz brązowy ze sztucznym futerkiem;),
        spódnica ołówkowa brązowa,
        kozaki brązowe,
        golf szary,
        rajstopy szare,
        torebka brązowa

        ja też się nieźle obżarłam u babci:)
      • pianazludzen Re: No i jak to było z tym lansem cmentarnym? 01.11.06, 17:16
        Ja sie musialam dzis polansowac, bo bardzo uroczy mlodzieniec przecudnej urody
        zaprosil mnie na wspolne gotowanie obiadu:) Mialam na sobie czarne rurki i
        czerwona koszulowa bluzke z bufkami :)
        • foamclene Re: No i jak to było z tym lansem cmentarnym? 01.11.06, 17:45
          gdzie sa jeszcze tacy? ;)
      • khaki3 Re: No i jak to było z tym lansem cmentarnym? 01.11.06, 17:41
        Lansowalam sie w spodniach z materialu cczarnych, w czarnej bluzce, czarnuch
        butach i czarnym plaszczu do tego czarny berecik.
      • foamclene Re: No i jak to było z tym lansem cmentarnym? 01.11.06, 17:44
        ja w szlafroku ;) caly dzien
      • malgoniak Re: No i jak to było z tym lansem cmentarnym? 01.11.06, 17:58
        płaszcz do kolan czarno-szary melanż, czarne skórzane kozaki, jeansowe rurki
        wpuszczone w buty, czarny szal, zielony golf, zielona broszka przy
        płaszczu:))aaaaaaai kremowa czapa

        najgorsze to, że podobnych płaszczy do mojego, moze nawet takich samych:(( na
        jednym cmentarzu było az 2!!!!

        wcale to nie był lans i strojenie się, ot normalny strój jak codzien
        • czarodziejka231 Re: No i jak to było z tym lansem cmentarnym? 01.11.06, 18:07
          Ja rano wystapiłam w dzinsach takich troszke rozszerzanych od dołu,w beżowym
          golfie,zimowym płaszczyku,w szpilkach.Jak szłam drugi raz około 16 to góra
          pozostała bez zmian, spodnie 3/4 czarne,do tego buty tzw.bokserki.Teraz sie
          lansuje w domowych dresach :)
      • kochanica-francuza Re: No i jak to było z tym lansem cmentarnym? 01.11.06, 19:18
        włożyłam to co zawsze: puchówkę z lumpeksu, bluzę, dżinsy, buty do kostki...
      • magdaksp Re: No i jak to było z tym lansem cmentarnym? 01.11.06, 19:28
        nie bylo lansu.
        • sabriel Re: No i jak to było z tym lansem cmentarnym? 01.11.06, 20:24
          Dżinsy,długa czarna kurtka,czapka,kozaki.Codzienny,praktyczy,ciepły strój.

      • d.blue Re: No i jak to było z tym lansem cmentarnym? 01.11.06, 20:43
        oj był był lans...
        ja osobiście wyskoczyłam w tym co zdążyłam złapać, najważniejsze było dla mnie
        tego dnia zapalenie lampki pamięci tym co odeszli...
        • sabriel Re: No i jak to było z tym lansem cmentarnym? 01.11.06, 20:46
          Ja w tym roku jakoś mniej widziałam tych odstawionych panienek(cmentarz bródnowski).
          • kochanica-francuza Re: No i jak to było z tym lansem cmentarnym? 01.11.06, 20:48
            Lansior był, potwierdzam (warszawskie Powązki)
            • nioma Re: No i jak to było z tym lansem cmentarnym? 01.11.06, 20:57
              nawet ma pol minuty nie wystawilam nosa za drzwi

              totalna laba w domowym ciepelku
      • dominika8 Re: No i jak to było z tym lansem cmentarnym? 01.11.06, 21:00
        ja tradycyjnie lansowałam wygodę i ciepło.
        Jeżeli chodzi o innych to widziałam sporo szpilek ( podziwiam) i jedną kobitkę
        ubraną w jaskrawo-czerwony skórzany długi płaszcz.
        • black_magic_women Re: No i jak to było z tym lansem cmentarnym? 01.11.06, 23:25
          Padalo wiec wlozylam trencz i kalosze w kwiatki,przez co zwracalam wieksza uwage
          niz dziewczeta w szpilkach stopajace po kocich lbach
      • nessie-jp Re: No i jak to było z tym lansem cmentarnym? 01.11.06, 23:58
        Hm, odlansowałam się jak nie powiem co - trzy pary leginsów, w tym jedne
        wełniane(!), dwa golfy, gruba sztruksowa spódnica, kozaki, kurtka sztruksowa na
        pikowanej podpince, rękawiczki skórzane plus złapany w ostatniej chwili kapelusz
        typu "skaut australijski" - bo parasolkę musiałabym nosić w zębach. A i tak
        zmarzłam jak pies, wracając o 21. do domu.

        Ogólnie na warszawskim Bródnie przeważała odzież siermiężna, a ciepła. Raczej
        nikt się nie lansował, chociaż zauważyłam kilka kobiet w zamszowych kozaczkach z
        długim czubem i na ogromniastej metalowej szpili :)
      • bezchmurne_niebo Re: No i jak to było z tym lansem cmentarnym? 02.11.06, 10:11
        Ja byłam na małym parafialnym cmentarzu i bardzo mi sie spodobały słowa księdza,
        który powiedział, żeby nikt nie miał do niego prtensji, jak mu długaśna szpilka
        wejdzie między płtyki i flek odpadnie... :):):):):)
        • axasa2 :-))) 02.11.06, 10:35
          Ja tez ledwo od smiechu sie powstrzymywalam jak widzialam dziunie w
          szpileczkach i mokrych piórach na glowie, slizgajace sie w blocku ;-) Czesc z
          nich wygladala jak przeniesione z disco z remizy strazackiej. Fuj... Czarne
          kozaczki szpileczki, waskie paskudne bazarkowe jeansy wsadzone w te "pikne"
          oblocone kozaczki, kurtka (jak to mowiecie "nerkowka") i zniszczone, dlugie
          piora na glowie. Czy dziunie sa produkowane seryjnie czy tylko w moim miescie
          ich pod dostatkiem? Przynajmniej byla odrobina smiechu w ten nostalgiczny i
          pelen zadumy dzien ;-) P.S. Strasznie zem cieta na nie... brr...
          • nie-niebieska Re: :-))) 02.11.06, 12:17
            bo one sa w drodze na halloween party, a ty taka niedomyslna

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka