Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Szyjecie same?

    04.11.06, 22:19
    Już wcześniej pojawił się podobny wątek i aż mnie ciekawi... Ile z Was
    dziewczyny potrafi samodzielnie szyć? Mam na myśli maszynę do szycia itd. a
    nie pójście do krawca:) U mnie na studiach (architektura, więc by się wydawać
    mogło, że dziewczyny artystki, robiące dużo same;)) na 80 dziewczyn tylko ja
    szyję... dziwne:P Mam jeszczę jedną koleżankę, której mama szyje (a szyje
    super rzeczy:D). Koleżanka zapytana, czy nie chciałaby się nauczyć od mamy
    szyć, stwierdziła, że po co, skoro mama uszyje szybciej i lepiej;) Kurcze,
    czy ta zdolność wymiera śmiercią naturalną? :/
    Obserwuj wątek
      • eirenne Re: Szyjecie same? 04.11.06, 23:25
        Nie umiera ;)
        Ja tam szyję...
      • alex_koz Re: Szyjecie same? 04.11.06, 23:26
        ja nie szyje.
      • foamclene Re: Szyjecie same? 05.11.06, 01:16
        niczego bardzij nie zaluje, jak tego ze robiac porzadki po smierci mamy
        wystawilam maszyne do szycia obok smietnika...
        pluje sobie w brode, bo czasem miewam zapedy :) bardzo chcialabym sie nauczyc
        szyc... nie mowi o ciuchcach, ale moze dekoracje okien, narzuty... moze drobne
        przerobki ubran... torbe moze bym uszyla..? :)
        czasem szyje w reku i tuninguje buty, raz nawet rolki ;)
        moze kiedys dorobie sie maszyny do szycia...
      • gabi1234 Re: Szyjecie same? 05.11.06, 08:50
        czasem zdarza mi się dorwać do masszyny mojej mamy - najczęściej przerabiam
        spódnice (wszywam bo za tęgie, skracam bo za długie), podobnie z kieckami -
        najczęściej wszywam bo za tęgie. Chociaż mam też na swoim koncie jedną
        własnoręcznie uszytą spódnicę :) Chciałabym mieć smykałkę do szycia :)
      • elfetka Re: Szyjecie same? 05.11.06, 09:42
        Ja potrafię:) Także studiuje architekture i co prawda mam w grupie tylko jedną
        szyjącą i projektującą dziewczyne ale każda inna także coś robi.. Bardzo dużo
        zajmuje się robieniem biżuterii, metaloplastyką, decoupage'm czy
        scrapbookingiem:) I są w tym naprawde świetne:)
        Pozdrawiam
      • kalinazkalinowa Re: Szyjecie same? 05.11.06, 09:58
        ja też miałam taką uzdolnioną koleżankę robiła na drutach, szydełku, szyła dla
        siebie i innych pozazdrościć ja umiem zrobić wykrój, uszyć coś prostego ale nic
        bardziej skomplikowanego
      • lalumek Re: Szyjecie same? 05.11.06, 12:22
        wow;) az jestem pod wrażeniem, że tyle z was szyje! :)) a kto was nauczył?
        Babcia/mama/czy może same? :) Bo zauważyłam, że bardzo często ta umiejętność
        przekzywana jest z mamy na córkę-tzn. jeśli mama nie szyje, to córka raczej też
        nie... A jak mama połowę szafy zapełnia własnoręcznie uszytymi ciuszkami, to
        prędzej czy później córka też zaczyna szyć ;)
        Mnie nauczyła szyć mama;) Zaczęło się jak byłam bardzo mała-podglądałam jak
        mama siada wieczorami, wykrawa, szyje... i byłam pod wrażeniem, że sama umie
        uszyć:) A szyła sobie wszystko-bluzki, żakiety, spodnie, spódnice, płaszcze..
        Jako mała dziewczynka miałam zawsze fajne ciuszki uszyte przez mamę; potem mama
        szyła mi płaszcze, płaszczyki, kurteczki, żakieciki, sukienki (w tym na
        studniówkę... :))) Zestaw na maturę ... :) Bardzo mnie to interesowało,
        podpatrywałam jak mama to robi:) W końcu małymi kroczkami mama nauczyła mnie
        szyć-pokazała jak pracować z wykrojami, co i jak z maszyną, jak uszyć
        spódnicę... A potem jak uszyć kieszonki, kołnierzyk i inne takie skomplikowane
        rzeczy;) Na dzień dzisiejszy większość moich ciuchów uszyłam sobie sama
        (żakieciki i spódnice to moje zboczenie:D) i bardzo jestem wdzięczna mamie, że
        mi pokazała, jak się szyje:)
        • tralalumpek Re: Szyjecie same? 05.11.06, 12:56
          mieszkajac w polsce mialam sasiadke - zawodowa krawcowa, po zasadniczej szkole
          zawodowej krawieckiej
          szyla czyli byla aktywna krawcowa
          owszem, nauczyla sie szyc ale byla kompletnie bezdusznym rzemieslnikiem, szyla
          ale nie potrafila projektowac, nie potrafila wymyslec zadnego modelu,
          zestawienia, majac material w rece 'nie widziala ' co z niego mozna zrobic

          • lalumek Re: Szyjecie same? 05.11.06, 14:27
            Niestety często się tak zdarza... albo krawcowa, która owszem, potrafi uszyć
            żakiet, ale nie czuje w ogóle jak to powstaje... Krawiectwo to w końcu swego
            rodzaju sztuka-nie każdy to czuje ;)
        • foamclene Re: Szyjecie same? 05.11.06, 13:18
          dla mnie wykroje to czarnamagia ;)
          kiedy bylam dzieckiem w czasach dobrobytu polski ludowej mama nauczyla nie
          robic lalki...
          (szkielet z miekkiej cyny okrecony bardzo dokladnie bandazem elastycznym, do
          zludzenia przypominalo to kukielke voodoo ;) dorabialysmy jej wlosy,
          wyszywalysmy buzie, a potem szylysmy ubranka...
          kiedys z kolonii wrocilam opetana mysla o lalce Fleur (niemicka wersja Berbie,
          ktora miala jedna z dziewczynek) rodzina miala przerabane :) bida wtedy taka
          byla w karju, lalka dostepna tylko w pewexie ...pamietam jak dzis kosztowala 6
          $... babcia ulegla ;) od tamtej pory szylam dla Fleur - glownie kreacje
          podpatrzone w filmach... pamietam malenkie srebrne foterko z krolika, malenki
          sweterek zrobiony na drutach :)
          produkowalam tez miniaturowe akcesoria... Fleur przegrala dopiero z czerwonym
          autobusem, resorakami i stacja benzynowa lego sasiada - wtedy przerzucilam sie
          na producje makiet i torow wyscigowych :))
          strasznie dawno o tym nie myslalam... Twoj post wydobyl mi z pamieci ;)
          • lalumek Re: Szyjecie same? 05.11.06, 14:25
            Szycie dla lalek... ojej:) też przez to przechodziłam:) i robienie
            miniaturowych sweterków (pierwsze robótki na drutach i szydełku:)) aż się łezka
            w oku kręci;] moja lalka nie miała ni jednej rzeczy kupionej :P zawsze
            chciałam też mieć domek dla lalek, ale mama mi nie chciała kupić (twierdziłą,
            że nie będzie tyle pieniędzy wydawać na różowy kicz;P bardzo płakałam, chociaż
            teraz też bym tego nie kupiła... ;)) zamiast tego zrobiła dla mnie i dla
            siostry domek z pudełek po butach i innych kartonów (chyba z tego, nie pamiętam
            za bardzo... :) i zabawa była super! :) w ogóle robienie zabawek dla dzieci to
            super sprawa:) w końcu bardziej pamięta się zabawkę zrobioną przez
            mamę/tatę/babcię niż kupioną :) dla swoich dzieci też planuję robić zabawki a
            nie kupować te tandetne bardzo często plastkiki... ale to inna sprawa:)
      • art-mulinka Re: Szyjecie same? 05.11.06, 13:13
        Witam:)
        Też jestem po architekturze:) Od wielu lat obszywam całą rodzinę,haftuję ,robie
        na drutach, szydełku...
        Umiejetności rozwijały się z wiekiem-dużo oglądałam rzeczy pod wg.konstrukcji i
        kroju.teraz szyję dla kilku projektantów i mam frajdę doszkalając się w róznych
        kierunkach.Zawsze mam coś nowego do pracy,a chęci nie brakuje.
      • andzia13 Re: Szyjecie same? 05.11.06, 13:34
        Szyję, w zasadzie wszystko, tzn. spodnie, spódnice, sukienki, bluzki, żakiety,
        płaszcze. Chciałabym bieliznę, ale nie mam do tego cierpliwości.
        Jestem 100% samoukiem, z wyboru, bo mój tato, mistrz krawiecki, mógł mnie wiele
        rzeczy nauczyć.
        Moje pierwsze "dzieła" wyglądały tragicznie, jednak wtedy (miałam 15-17 lat),
        absolutnie mi to nie przeszkadzało. A potem był coraz lepiej, i lepiej...
        Żałuję tylko, że nie potrafię samodzielnie zrobić wykroju, a jedynie przerobić
        gotowca (np. z Burdy, neue mode), dodać własne pomysły.
        • lalumek Re: Szyjecie same? 05.11.06, 14:32
          Też szyję z burdy:D Fajna gazetka;) I tak jak ty, też niestety nie umiem zrobić
          sama wykroju-moja mama nie potrafi, więc nie miał mnie kto nauczyć:( i też z
          tego powodu bardzo cierpię... Chociaż z drugiej strony, każdy wykrój można
          przerobić jak się chce:) Zmienić kołnież, mankiety, pasek inny w spodniach,
          kieszonki itd... więc nie jest aż tak źle :D Natomiast podziwiam cię za to, że
          nauczyłaś się szyć sama :) W końcu jest o wiele łatwiej, gdy ktoś ci pokaże co
          i jak:) Natomiast jeśli chodzi o bieliznę... Też miałam taki okres, że chiałam
          sobie coś uszyć, ale stwierdziłam, że za dużo roboty;) Wolę spędzić tyle samo
          czasu przy maszynie i mieć nowy żakiecik;)
      • kalinazkalinowa Re: Szyjecie same? 05.11.06, 13:53
        j mam niestety troszeczkę uczulenie na szycie, bo moja mama jest krawcową i
        szyła od zawsze czasami mimo zmęczenia do 2-3 w nocy, pamiętam warkot maszyny
        brrr
        ale do tej pory chętnie gadamy o ciuchach
        często jej pomagałam i pewne rzeczy i czynności wydają mi się teraz oczywiste ;)
        • neskaj Re: Szyjecie same? 05.11.06, 14:23
          Hmm, mama nauczyła mnie tylko jak obsluguje sie maszyne do szycia, ponieważ
          sama umie zrobić tylko np. prostą spódnicę, coś przerobić, skrócić... Ja
          uszylam sobie torebkę, a nawet kilka i nawet są ładne;) Żałuję trochę, że mam w
          domu taki skarb, a umiem go wykorzystać jedynie do drobiazgów...
        • lalumek Re: Szyjecie same? 05.11.06, 14:33
          uuu to jak mama jest krawcową, to pewnie nie miałaś wyboru i musiałaś się
          nauczyć szyć;)
          • yavanna86 Re: Szyjecie same? 05.11.06, 15:47
            Troszkę.Uszyłam sobie w ręku torbę z dżinsu,nikt nie mówi "o,jaką fajną sobie
            torbę uszyłaś" tylko "gdzie kupiłaś";),bo w ogóle nie widać,że szyta
            ręcznie...prosta,równa,prawie że "profesjonalna".Wstawiałam sobie kliny w
            spodnie.Takie tam.
            Na maszynie szyć nie umiem,bo mamy w domu starego rzęcha i mama też już
            przestała szyć,mówi że jest więcej użeru z maszyną niż samego szycia...a nowej
            się jakoś nie udało zakupić jak na razie;)
      • ana-green Re: Szyjecie same? 05.11.06, 15:59
        Tralalumpku, wrzuć jeszcze raz foty swoich ciuchów. Wtedy pogadamy o guście,
        dobrym smaku i umiejętności zestawiania garderoby. A raczej braku tych
        wszystkich przymiotów. Dobrze, że chociaż na forum możesz sobie popisać jaka z
        ciebie znawczyni, skoro poprawia ci to humor i podnosi samoocenę to gratuluję.
        • tralalumpek Re: Szyjecie same? 05.11.06, 16:03
          wrzucam dalej w net swoje ciuchy :)
          a co do mojego gustu to mozesz sie bez problemu zorientowac jaki mam gust na
          podstawie moich wypowiedzi
          na forum moda mowie co mi sie podoba, co z czym zestawiac a co nie, podaje
          przyklady,
          cholernie drazni mnie glupota
          • ana-green Re: Szyjecie same? 05.11.06, 16:07
            Wiesz, jednak widok ciuchów więcej mówi na temat braku gustu niż posty na forum.
            W teorii każda może być "znawczynią". Czego przykładów mamy wiele.
            • tralalumpek Re: Szyjecie same? 05.11.06, 16:08
              w praktyce tez jestem :)

              • ana-green Re: Szyjecie same? 05.11.06, 16:10
                Jako że napisałam "znawczyni" w cudzysłowiu - czytaj: ironicznie, to wypada mi
                się tylko zgodzic.:)
                • tralalumpek Re: Szyjecie same? 05.11.06, 16:14
                  ja nie mam potrzeby nic nikomu udowadniac
                  nie zapomne jak kiedys napadla mnie na forum panienka z argumentem ze musze jej
                  pokazac podszewke marynarki to wtedy uwierzy ze jest to TA marka
                  przedszkolne czasy mam juz daaaaawno za soba
                  pozdrawiam
                  • lalumek Re: Szyjecie same? 05.11.06, 16:24
                    a moim zdaniem jeśli musisz obrażać (bo chyba inaczej nie potrafisz żyć:P), to
                    musisz też udowodnić, że masz do tego prawo;) Chcesz się bawić w krytyka-proszę
                    bardzo, ale udowodnij, że znasz się na temacie. I to nie tylko w teorii. I
                    przykro mi, że masz już baaardzo dawno za sobą przedszkolne czasy! A ja nie -
                    się bardzo z tego powodu cieszę :D
                    • tralalumpek Re: Szyjecie same? 06.11.06, 14:32
                      jeszcze raz zatem bo widze ze sie selektywnie poplatalo komus...

                      uwazam ze zestawienia ktore przedstawilas w konkursie sa nudne, nie ma w nich
                      nic ciekawego, zadnego polotu, fantazji, stylistyki

                      co do 'znania sie na szyciu' np:
                      - marynarka ktora pokazujesz jest nie na twoja figure/rozmiar uszyta, ramiona
                      sa za szerokie , rekawy niedopasowane: za krotkie na normalna dlugosc, za
                      dlugie na 3/4
                      • lalumek Re: Szyjecie same? 06.11.06, 15:09
                        Widziałam Twoje ciuchy, czytałam Twoje posty... sporo się dowiedziałam:) i to
                        Ty się nie znasz na stylistyce :) A moje zestawy nie były nudne :P (chociaż z
                        durgiej strony... jeśli te twoje ciuchy są niebanalne, z polotem i
                        stylistycznie cudowne, to się nie dziwię, ze moje wydaly ci sie nudne:P)

                        > uwazam ze zestawienia ktore przedstawilas w konkursie sa nudne, nie ma w nich
                        > nic ciekawego, zadnego polotu, fantazji, stylistyki
                        >
                        i to mają być konkrety? oj oj:P


                        Natomiast co do żakietów: po pierwsze- typowe w żakietach jest to, że mają
                        PODUSZKI; po drugie-(zapewne chodziło ci w szczególności o ten biało-czarny)
                        jest on rozpięty-a rozpięte żakiety zawsze sprawiają wrażenie, jakby ramiona
                        były szersze... nooo, chyba, że o tym nie wiedziałaś :P To spójrz w lustro;) po
                        trzecie-rękawy (w bialo-czarnym) są krótsze CELOWO (tak tak:P) i na zdjeciach
                        mam je dodatkowo PODWIENIĘTE (a więc wcale nie są nierówne, tak jak by można
                        wnioskować ze zdjęcia:D) btw. nie znasz innych długości rękawów niż tylko
                        normalne i 3/4? przykre... ;P
                        A tak w ogóle to miło słyszeć, że nosząc rozmiar 36 ma się za szerokie ramiona
                        w żakietach:P yeah:P na szczęście nie mam kompleksów, więc za bardzo mnie nie
                        zasmuciłaś :)
                        ps. zamiast krytykować innych, mogłabyś przyjreć się lepiej sobie :P
        • lalumek Re: Szyjecie same? 05.11.06, 16:19
          hmm... chyba coś ciekawego się działo zanim trafiłam na to forum:D a czy masz
          może zdjęcia tralalumpka? Bo aż z chęcia zobaczę, czy ma ona podstawy, aby mnie
          krytykować, oceniać i obrażać;P
      • lalumek Re: Szyjecie same? 05.11.06, 16:17
        A o co dokładnie ci chodzi? proszę o konkrety... bo moim zdaniem moje zestawy
        były ok :D kolory zestawione dobrze... :P no, chyba że jestem daltonistką i
        wszystko źle widzę:P Tak więc: konkrety proszę: w którym zestawie co twoim
        zdaniem jest nie tak? KONKRETY. I wtedy możemy podyskutować:P A może po prostu
        obrażasz tylko po to, żeby obrazić? Nie wiem;) A wrzuć coś twojego... bo wiesz,
        ciężko jest mówić o tym, czy możesz obiektywnie oceniać innych, bo nie wiem, co
        sama sobą prezentujesz... :P A smak i gust to ja mam, nie bój się;) I nie
        obrazisz mnie tak łatwo:P
        • zettrzy Re: Szyjecie same? 05.11.06, 22:33

          > A o co dokładnie ci chodzi? proszę o konkrety...

          jedyne "konkrety" jakie kiedykolwiek uslyszysz od trampka sa dwa:
          1) ONA jest ubrana jak gwiazda holiludz z lat jego swietnosci
          2) caly swiat to smietnik

          zdjecia jej garderoby, zarchiwizowane, sa na tym forum i na Galerii mody, wiec
          mozesz je zobaczyc, istotnie jesli czyms sie wyrozniaja to tym ze sie niczym nie
          wyrozniaja - banal, drobnomieszczanski gust, przewaga praktycznosci nad uroda i
          elegancja, wyrazny podzial na ciuchy "lepsze na niedziele" i "na wycieranie"

          zauwaz jednak ze gdyby jej wlasna garderoba byla warta uwagi, trampek nie bylaby
          az tak krytyczna wobec innych
          • lalumek Re: Szyjecie same? 06.11.06, 14:52
            Pieknie powiedziane;) przejrzałam archiwum forum i... padłam :P znalazłam
            zdjęcia ubrań tejże pani... no cóż:) chyba tralalumpek to jest jeden wielki
            kompleks... aż przykro:) doczytałam także, iż chciała studiować archtekturę,
            ale... zmieniła zdanie! taaak, zmieniła, czy się nie dostała? A teraz dogryza
            wszystkim, którym się udało i studiują architekturę? Ciężki typ człowieka. A z
            większoci jej postów wyciekał jad i nienawiść. I kropka;)
            • tralalumpek Re: Szyjecie same? 06.11.06, 15:02
              lalumek napisała:

              > Pieknie powiedziane;) przejrzałam archiwum forum i... padłam :P znalazłam
              > zdjęcia ubrań tejże pani... no cóż:) chyba tralalumpek to jest jeden wielki
              > kompleks... aż przykro:) doczytałam także, iż chciała studiować archtekturę,
              > ale... zmieniła zdanie! taaak, zmieniła, czy się nie dostała? A teraz dogryza
              > wszystkim, którym się udało i studiują architekturę? Ciężki typ człowieka. A
              z
              > większoci jej postów wyciekał jad i nienawiść. I kropka;)



              na architekture nigdy nie zdawalam a zatem nie ma problemu z niedostaniem sie a
              tam gdzie zdawalam wszedzie sie dostalam, dostalam sie na studia bo bylam dobra
              a nie dlatego ze mi sie udalo tak jak tobie
              boziu jaka ty jestes dziewczyno infantylna!
              • lalumek Re: Szyjecie same? 06.11.06, 15:13
                Infantylna to jestem! że och i ach! :D I specjalnie dla ciebie z serii: "jaka
                to jestem doskonała": liceum kończyłam z paskiem, na studia (tez dostałam się
                wszędzie, gdzie chciałam, nie bój się:P) zdałam bez problemu-powiem ci coś
                jeszcze-byłam w pierwszej dziesiątce, więc ciężko to nazwać fuksem... Tak tak,
                udało mi się życie, nie narzekam:)
                • eirenne Re: Szyjecie same? 06.11.06, 17:45
                  Dżizas, jedno mnie intryguje. Jak osoba, która SZYJE nie dostrzega, że ubrania,
                  które wystawiła Tralalumpek, mają jakość rewelacyjną i są odległe od ciuchów z
                  bazaru o miliony lat świetlnych??? Nie mówię konkretnie do Ciebie, Lalumek, ale
                  ogólnie, bo te omdlenia na widok zdjęć Tral zdarzają się ciągle i mdleją osoby,
                  które teoretycznie powinny pewne rzeczy dostrzegać...
                  Krój, fason może nie odpowiadać, ale litości, popatrzcie na szwy, tkaninę, deseń.

                  A zresztą, co ja tam będę gadać, zaraz i mnie ktoś zarzuci stronniczość...

                  A swoja drogą, ja studiowałam włókiennictwo i wzornictwo tekstylne, mój szwagier
                  studiował z kolei architekturę i wiem jedno- niekoniecznie Ci najzdolniejsi
                  dostają się na studia z czołową lokatą. Co widać na naszych ulicach.
                  Ślepota ludzka jest bezgraniczna...
                  • tralalumpek Re: Szyjecie same? 06.11.06, 18:25
                    dziekuje eirenne :)
                  • zettrzy Re: Szyjecie same? 07.11.06, 00:01
                    > Krój, fason może nie odpowiadać, ale litości, popatrzcie na szwy, tkaninę,
                    deseń.

                    tkanina, desen, szwy to wlasnie te detale ktorych brak w rzeczonej garderobie
                    dostrzega sie najbardziej
                    no, chyba ze denim, sweatcloth, polarek i inne "casual" materialy, dominujace w
                    owej garderobie, we wzorach typu krata czy jednolity pospolity kolor ciagle
                    gdzies uchodza za nadzwyczajne
                    wiemy ze jest to obraz wyrywkowy, ale fakt ze ktos uznal te wlasnie ubrania za
                    bardziej godne pokazania niz inne czesci garderoby stwarza wrazenie ze
                    reszta ... ech, reszty nie trzeba
                    • tralalumpek Re: Szyjecie same? 07.11.06, 00:28
                      bezsensowny belkot
                      • zettrzy Re: Szyjecie same? 07.11.06, 00:58
                        czy bedzie bardziej sensownie kiedy napisze "ciuchy za 5 centow, dobre do
                        wlozenia na mycie samochodu"?
                        ciagle zapominam ze masz problemy z jezykiem polskim
                        • tralalumpek Re: Szyjecie same? 07.11.06, 08:48
                          ty najwidoczniej rowniez masz problem z j plskim, ja wiem ze w tej hameryce
                          zapomnials ze w polsce sa grosze
                          ale coz tam moje ciuchy za centy w stosunku do twojej kolekcji za .... jest
                          jeszcze w hameryce mniejszy niminal niz cent ? (no bo skoro ja kupuje za
                          centy ...)

                          a tak poza tym musze ci strasznie isc na sytem nerwowy skoro tak ciagle
                          pyskujesz pod moimi wpisami
                          • zettrzy Re: Szyjecie same? 08.11.06, 00:58
                            nie porownuj sie trampek do mnie, bo znowu ktos pomysli ze masz kompleksy ;P

                            twoje posty, teraz kiedy parowa zniknela z forum, naleza do najbardziej
                            rozrywkowych, wiec czemu mam sie nie posmiac? chociaz parowa ma wiecej
                            wyobrazni niz ty, przyznaj sama
      • kasiaczernia Re: Szyjecie same? 07.11.06, 13:50
        Czasami sama coś szyję...ale sporadczycznie. Wolę kupić gotowe ciuchy:-)))
        Mierzę, jak pasuje i podoba mi się to kupuję, a z szyciem to róznie bywa, nie
        zawsze wychodzi jak by się oczekiwało:-(((

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka