Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    anna wintour.front row.

    09.11.06, 22:19
    tu niby same pasjonatki mody,co chcą być na czasie.a ja czekam i czekam i ani słowa o książce o annie wintour-królowej Vogue'a.ktoś przeczytał?wrażenia?inspiracje?ja kupiłam natychmiast po pojawieniu się na rynku.wciągające.
    Obserwuj wątek
      • hotally Re: anna wintour.front row. 09.11.06, 22:35
        Był taki wątek o tej książce :)
        Ja jeszcze nie kupiłam, niewiedziałam, że juz jest, ale jutro nadrobię.
        • vivis_cortez Re: anna wintour.front row. 09.11.06, 22:55
          nie czytalam, nie mam zamiaru
      • lizavietta Re: anna wintour 09.11.06, 22:59
        anna wintour nie jest dla mnie ikoną mody ani żadnym wyznacznikiem czy
        autorytetem.
        To, ze jest redaktorką Vogue'a, no to jest...:)
        W/g mnie nie ma ani własnego stylu ani osobowości...
        • pianazludzen Re: anna wintour 10.11.06, 09:17
          > W/g mnie nie ma ani własnego stylu ani osobowości...

          Hee? No nie, bez przesady, ale ani jednego ani drugiego nie mozna jej odmowic,
          jakie by one nie byly.
      • zettrzy Re: anna wintour.front row. 09.11.06, 23:54
        pasjonatki mody to nie to samo co pasjonatki Anny Wintour
      • babunowa Re: anna wintour.front row. 09.11.06, 23:56
        ale byl ten watek przy okazji swiatowej premiery tej ksiazki (czyli jakis czas
        temu ) i jak ukazala sie u nas;>>
        teraz to ten temat jest juz bardzo passe;)
      • ashimi Re: anna wintour.front row. 10.11.06, 09:14

        alez to nieautooryzowana biografia o_O a fe...
        ___________________________
        shimiaczkowe pozdrowionka^^
        • annie_laurie_starr Re: anna wintour.front row. 10.11.06, 09:59
          My za ikone mody uznajemy Chanel, a nie Anke Wintour.
          • lizavietta agreement!!!!! 10.11.06, 20:18

            • black_magic_women Re: agreement!!!!! 10.11.06, 20:36
              Moze autorce watku nie chodzi o "Diabel ubiera sie u Prady",a Jerrego
              Oppenheimera, "Anna Wintour. Życie redaktor naczelnej Vogue’a"
              • ashimi Re: agreement!!!!! 11.11.06, 19:59
                black_magic_women napisała:

                > Moze autorce watku nie chodzi o "Diabel ubiera sie u Prady",a Jerrego
                > Oppenheimera, "Anna Wintour. Życie redaktor naczelnej Vogue’a"

                owszem, nawet z całą pewnością. Co skłoniło Cię do myślenia, że może byc inaczej
                i co to ma do rzeczy?
                ___________________________
                shimiaczkowe pozdrowionka^^
          • ashimi Re: anna wintour.front row. 11.11.06, 20:01
            annie_laurie_starr napisała:

            > My za ikone mody uznajemy Chanel, a nie Anke Wintour.


            powyższe chyba nie do mnie, tylko do autorki wątku, nieprawdaż?
            ___________________________
            shimiaczkowe pozdrowionka^^
      • lizavietta możliwe.............. 10.11.06, 20:41
        ale Anna nie jest dla nas interesująca....
        • black_magic_women Carine Roitfeld 10.11.06, 20:55
          Special 4 you naczelna francuskiego Vogue'a;))
          • speer Re: Carine Roitfeld 10.11.06, 20:57
            anna withour to zdzira jakich malo...
            to ona jest pierwowzorem Diabel Ubiera sie u Prady
            • ashimi Re: Carine Roitfeld 11.11.06, 20:06
              speer napisał:

              > anna withour to zdzira jakich malo...
              > to ona jest pierwowzorem Diabel Ubiera sie u Prady

              och, doprawdy? niemożliwe ;p
              W dodatku zdzirze do diabła daleko, nie sądzę więc by pierwszy termin miał tu
              rację bytu - wypowiadasz sie o nieznanej sobie osobie.
              ___________________________
              shimiaczkowe pozdrowionka^^
      • maadz Re: anna wintour.front row. 10.11.06, 21:10
        no wlasnie kolezanko autorko jestes passe ,ja ten watek zalozylam juz 18.10 :p
        mwahahaha
        • klapoucha1 Re: anna wintour.front row. 10.11.06, 21:32
          och to straszne!nie cierpię być passe 8D cóż,muszę zacząć uważniej czytac wątki.dla mnie to był alektura obowiązkowa ze względu na to,że dotyczy jakby nie było ikony mody,a moda interesuje mnie najbardziej. natomiast gardzę nią,bo podobno kawał z niej suki,a tego nie lubię.zupełnie nie rozumiem,jak można pozwolić zajść tak wysoko komuś kto jest tak marną istotą.próbowałam szukać w necie sesji mody z lat jej młodości,aby ją obejrzeć,ale mi się nie udało :( z której strony ona jest piękna to nie wiem,dla mnie wyglada paskudnie.
          • babunowa Re: anna wintour.front row. 10.11.06, 21:35
            Ja kiedys ogladalam dokument,ktorego ona byla bohaterka i takze sie w nim
            wypowiadala.Jest bardzo specyficzna,ale musze przyznac,ze intrygujaca;)
          • speer Re: anna wintour.front row. 10.11.06, 21:52
            >natomiast gardzę nią,bo podobno kawał
            >z niej suki,a tego nie lubię.zupełnie nie rozumiem,jak można pozwolić zajść
            >tak wysoko komuś kto jest tak marną
            >istotą

            no przeciez menadzerowie czesto ida po trupach by wspiac sie jak najwyzej. Ona
            nie ma zadnych ludzkich uczuc, to wampir,dlatego wlazla na sam szczty mordujac
            wszystkich ktorzy staneli na jej drodze.

            • kropisia Re: anna wintour.front row. 11.11.06, 08:43
              Ja jej nie lubie i nie rozumiem tego balwochwalczego jej traktowania i
              czolobitnosci wobec niej.
            • ashimi Re: anna wintour.front row. 11.11.06, 20:12
              speer napisał:

              > >natomiast gardzę nią,bo podobno kawał
              > >z niej suki,a tego nie lubię.zupełnie nie rozumiem,jak można pozwolić zajś
              > ć
              > >tak wysoko komuś kto jest tak marną
              > >istotą
              >
              > no przeciez menadzerowie czesto ida po trupach by wspiac sie jak najwyzej. Ona
              > nie ma zadnych ludzkich uczuc, to wampir,dlatego wlazla na sam szczty mordujac
              > wszystkich ktorzy staneli na jej drodze.
              >

              nalitość boską, można się wypowiadac o nieznanych sobie ludziach z odrobina
              szacunku. Zreszta rezygnacji całego swojego życia prywatnego, dla aktualnej
              pozycji nie nazwałabym wspinaniem sie po trupach, tylko dążeniem do celu z
              poświęceniem. Wszystko można powiedzieć spokojnie i bez zbędnych epitetów O_o
              ___________________________
              shimiaczkowe pozdrowionka^^
              • annie_laurie_starr Re: anna wintour.front row. 11.11.06, 20:44
                Jaka rezygnacja z zycia prywatnego? Wintour ma meza, nie pierwszego zreszta i
                dwojke doroslych dzieci, ktore juz teraz ustawila na cale zycie.
                • ashimi Re: anna wintour.front row. 12.11.06, 00:15
                  annie_laurie_starr napisała:

                  > Jaka rezygnacja z zycia prywatnego? Wintour ma meza, nie pierwszego zreszta i
                  > dwojke doroslych dzieci, ktore juz teraz ustawila na cale zycie.

                  trudno, żeby dzieci nie ustawiła. Małżeństwo jest juz jednak 'nieaktualne'.
                  Zreszta nie ważne, nie chcę pisac jej życiorysu, tylko wyrazic nadzieję, że nie
                  zamierzamy tu nikogo mieszać z błotem, tym bardziej mając zaledwie mgliste
                  pojęcie na temat systemu wartości, czy tez podejmowanych desyzji danej postaci.
                  Choćby dlatego,że nie wypada.
                  ___________________________
                  shimiaczkowe pozdrowionka^^
      • ekspertkamody Re: anna wintour.front row. 12.11.06, 00:20
        klapoucha1 napisała: a ja czekam i czekam i ani słowa o książce o annie wintour-
        królowej





        Doprawdy?
      • kropisia Re: anna wintour.front row. 12.11.06, 08:57
        Ustawienie dzeci nie uwazam za wade - chcialam tylko napisac, ze gadanie o
        rezygnacji Wintour z zycia prywatnego to gruba przesada. Na miejscu meza
        pojawil sie boyfriend-milioner, tak wiec A.W. nie jest samotna. I nie bardzo
        rpozumiem dlaczego mamy tak ja szanowac, skoro raczej ona nie szanuje ludzi.
      • hotally polskie wydanie 12.11.06, 11:42
        "Rzecz o naczelnej Voga... przepraszam, Voqua... przepraszam... że jak???
        Więcej o recenzencie (2 z 2 uznało tę recenzję za pomocną.)

        Anna Olczyk 2006-11-03

        Historia zepsuta przez... polskie wydanie. Oto przyklad, jak nie należy wydawać
        książek. Pytam, dlaczego: - ktoś dopuścił do tak fatalnego projektu okładki?
        Zła jakość zdjęcia, układ graficzny, czcionki... wszystko niestaranne, byle
        jakie, - tłumaczyły tę książkę 2 osoby? Pierwsza część wyraźnie odstaje (in
        minus) od drugiej. Ba, pierwsza część jest jakimś koszmarkiem translatorskim
        (zwłaszcza tłumaczenie tytułów sesji i artykułów - po co to? One naprawdę
        lepiej brzmią po angielsku), - nikomu nie chciało się sprawdzić pisowni nazw
        własnych? Już w pierwszym zdaniu mamy "buty od Jimmy'ego Choosa", a potem jest
        już tylko gorzej... o, choćby robienie błędów w nazwie - uwaga - "Vogue"... jak
        się okazuje, można to pisać Voque i Voge i pewnie jeszcze inaczej, ale widząc z
        daleka słowo na "V" zamykam szybko oczy i staram się je przeskoczyć... - mało
        zdjęć - rozpisywanie się o urodzie Anny odkąd skończyła 13 lat i pokazanie
        fotografii najwcześniej z lat 80. (i to marnej garstki) to jakieś
        nieporozumienie. To jest biografia czy...? - podpis pod ostatnim zdjęciem - czy
        ktoś naprawdę sprawdził, kto na nim jest? Bo na pewno nie Marc Jacobs... To
        tylko kilka, najbardziej rażących błędów tego wydania. Prosimy, wydawcy
        wydawnictwa Twój Styl, szanujcie swoich czytelników! "

        zdrodło: merlin.pl

        Zniechęciłam się... już wolę zdobyć oryginał
      • magdaksp Re: anna wintour.front row. 12.11.06, 11:52
        nie jestem pasjonatką mody ktora chce byz na czasiedlatego mam nosie anne
        wintour i ta książkę.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka