melanto
25.11.06, 17:28
Podobają mi się modne ostatnio kozaki, szczegłonie damskie oficerki. NIestety
mimo ogromnego wyboru nie mogę dopasować nic na swoją nogę - na 2/3 wysokości
łydki żadnych nie mogę zasunąć. A chciałabym zazanczyć, że nie mam jakiejś
ekstermalnie grubej łydki. Określiłabym ją najwyżej jako krągłą. Wygląda na
to, że producenci nie przewidzieli zapotrzebowania na kozaki wśród łygek tego
rodzaju. I jeszcze, co mnie dziwi i zastanawia: wiele kobiet uległo tej
modzie, włącznie z tymi, które mają więcej ciała i fizyczną sprzecznością
jest, aby ich noga zmieściła się w but o tak wąskeij cholewce. A jadnak się
mieści, wiele z nich jeszcze wpycha do kozaka jeansy... Podejrzewam, że te
panie muszą okropne katusze przezywać i spodziewać się wczesnych żylaków.
No i na koniec pytanie: czy któraś z was ma taki problem jak ja? Może
odkryłyście firmę, która produkuje normalne rozmiary?