Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    chudzinki..:)

    02.02.07, 22:55
    a dokładnie to ja i mysle że jest nas tutaj duzo więcej :) (pomimo normalnego
    odzywiania, poprostu tak wyglądam i tego nie zmienie). szczerze to chciałam
    zaapelować o odrobine tolerancji i akceptacji, nie każda bardzo szczupła
    osoba to głodująca się chorobliwa anorektyczka. spore grono chudzinek to
    normalne i całkiem fajne dziewczyny :) nasz wygląd często jest uwarunkowany
    genetycznie, szkoda że nie każdy potrafi to zrozumieć :/ ...
    Obserwuj wątek
      • kinky5 Re: chudzinki..:) 02.02.07, 23:04
        ja sie z toba zgadzam w 100% ale z drugiej strony nie lubie gdy chude dziewczyny atakuja te z nadwaga.
        A tak sie niestety zdarza.
        • littlefrog Re: chudzinki..:) 02.02.07, 23:05
          dołączam się do grona chudzinek ;)
      • foamclene Re: chudzinki..:) 02.02.07, 23:05
        przeciez anoreksja nie wyklucza fajnosci...
        ja niestety zeby nie byc gruba musze sie glodzic nienaturalnie :) i cwiczyc...
        zima sobie pofolgowalam i juz ma 4 kg wiecej na tylku ;)
        czeka mnie ciezki okres przed latem..
        :)
        • dakota77 Re: chudzinki..:) 02.02.07, 23:07
          Dolaczam do chudzinek;-). Jestem chudzinka nietypowa, bo mam kobieca figure, ale jestem wysoka i szczupla. Nie glodze sie, taka mam przemiahne materii, ze nigdy nie tyje. Nie mam anemii, ludzie nie ogladaja sie za mna z niesmakiem;-)
        • magdaksp Re: chudzinki..:) 02.02.07, 23:08
          ja tez sie musze głodzic zeby nie byc grubą:)itez przez zime mi troszke przybylo
          dlatego od jutra nic nie jem zeby schudnac na slub:)
      • kate-gun Re: chudzinki..:) 02.02.07, 23:06
        w takim razie nie jestes anorektyczka, ale osoba o anorektycznej posturze.
        • nymphaea88 Re: chudzinki..:) 02.02.07, 23:33
          ja jakiś czas temu wyszłam z grona skrajnych ''chudzinek'' i bardzo się z tego
          cieszę, osiągnęłam swój cel :) nadal jestem ''chudzinką'', ale taką akuratną.
          dorobiłam się fajnej oponki na brzuchu, z której jestem dumna ;) nie rozumiem
          kobiet, które mają normlaną wagę, a wiecznie się odchudzają. uwielbiam gdy
          kobieta jest zaokrąglona, tak jak Beyonce na przykład, ale do niej mi jeszcze
          daleko. idę zjeść drugą kolację :D
          • carmencita1 Re: chudzinki..:) 02.02.07, 23:37
            jestem szczupła raczej naturalnie ale pozdrawiam wszystkie chudzinki, bardzo
            chciałam być chudzinką w szkole średniej bo niestety byłam zaokraglona ale
            teraz wyrosłam i mam piękną, szczupłą figurkę...
            (niestety jeśli chodzi o ubrania to koszmar straszny, bo w spódnicach to mam
            rozm 34 a mało firm go posiada a jak posiada to raczej takie 36 a 36 to już
            wisi na mnie....)
            Zawyżają tą rozmiarówkę specjalnie...
            • rzepinka1 Re: chudzinki..:) 03.02.07, 09:14
              no zawyżają bardzo, ostatnio kupowałam jeansy w MaxMarze i 34 było za duże !
              kupiłam 32.
      • trocineczka Re: chudzinki..:) 02.02.07, 23:42
        Zgadzam sie w 100% :) Wydaje mi sie, ze nie jestem 'anorektycznie' wychudzona,
        ale gdy ludzie probuja 'oszacowac' moja wage, strzelaja w okolo 5-7 kg mniej,
        niz waze w rzeczywistosci...(bylam swego czasu siatkarka, moze wiec faktycznie
        wygladam chudo, tyle ze miesnie swoje waza??). Nigdy w zyciu sie nie
        odchudzalam, jem co chce i ile chce i.. kiedy chce.
        Zreszta, czy to takie wazne ile kto wazy i jak wyglada? sa bardziej istotne
        sprawy na tym swiecie :) Patrzmy na czlowieka, nie na jakis cyferki.
      • nessie-jp Re: chudzinki..:) 03.02.07, 02:40
        Co do tolerancji, to wiesz... czekam na moment, aż dziewczyna z 10 kg nadwagi
        nie będzie zewsząd bombardowana opiniami o spaślakach, lenistwie, 'weź się za
        siebie', obrzydliwej otyłości, żarłoczności, itepe, itede.

        Ja wiem, że trzeba się bardzo starać, żeby przytyć. Sama byłam kiedyś chudziną,
        wyrosłam z tego, ale doskonale pamiętam.

        Ale pamiętajcie, ile trzeba się napracować, żeby schudnąć... Pod was jest cały
        świat, chudzinki. Na 'grubaski' wszyscy patrzą z politowaniem.

        Więc jako była chudzinka, a obecna grubaska upraszam o tolerancję w obie strony :)))
      • ursus_arctos Re: chudzinki..:) 03.02.07, 08:01
        zglaszam sie jako chudzinka- nigdy, przenigdy sie nie odchudzalam, jem bez
        opamietania, ale waga ani drgnie. do szalu doprowadzaja mnie komentarze
        "kolezanek" w stylu "ale jestes chuda", "okropnie wygladasz" itp. zazdrosc? nie
        wydaje mi sie abym przy 170cm i 55kg wygladala szczegolnie anorektycznie...
        • kropisia Re: chudzinki..:) 03.02.07, 08:34
          Ma wrazenie, ze caly ten atek sluzy do pochwalenia sie jakie jestescie chude.
          Nie wiem, ale nie spotkalam sie z przejawami dyskryminacji wobec osob szczupluch
          i chudych. To te wieksze rozmary maja pod gorke.
          • jamajkaaa Re: chudzinki..:) 03.02.07, 13:26
            kropisia napisała:

            > Ma wrazenie, ze caly ten atek sluzy do pochwalenia sie jakie jestescie chude.
            > Nie wiem, ale nie spotkalam sie z przejawami dyskryminacji wobec osob
            szczupluc
            > h
            > i chudych. To te wieksze rozmary maja pod gorke.


            nie wiem czy mam się czym chwalić, chcę wyglądać normalnie i się po prostu nie
            da. dziennie rano mam problem co na siebie włożyć by ukryć chude nogi,
            wystające kości biodrowe itp. :/ ktoś tu napisał, że to anorektyczki
            usprawiedliwiają się,że jedza i nie potrafią przytyć. mysląc racjonalnie idzie
            wpadnać na to że nicole richi wyglądała kiedyś dobrze czyli jej szczupłość nie
            ma podłoża genetycznego. ja np od dziecka jestem szczupła i nawet po ciąży się
            to nie zmieniło. aha, jeśli nie spotkałaś się z przykrymi uwagami na temat
            szczupłych osób poczytaj archiwum na fm. pozdrawiam :)
        • aliennis Re: chudzinki..:) 03.02.07, 11:27
          a co ja mam powiedzieć przy wzr 170 ważąc 50kg?
          • giggles_giggles Re: chudzinki..:) 03.02.07, 15:13
            że nie jkuestes chuda?!
        • jamajkaaa Re: chudzinki..:) 03.02.07, 13:13
          :( ja mam 168 i marzę o 55 kilogramach. w moim przypadku jest to 47, po ciąży
          troszkę przytyłam ale przez to całe zamieszanie wokół mnie i małej nie
          dojadałam i znowu wyglądam jak kiedyś :(
      • cioccolato_bianco Re: chudzinki..:) 03.02.07, 11:21
        a ja mysle, ze to wszystko wynika z kompleksow i przewrazliwienia...
        troche juz zyje i sama rozne rozmiary ubran nosilam, i rozne dziewczyny znalam -
        niskie, wysokie, grube i chude, a nigdy nie spotkalam sie z szykanowaniem
        kogos bo wazyl 45 lub 85 kg.
        • aliennis Re: chudzinki..:) 03.02.07, 11:25
          Dołączam się do apelu.
          Chudzinka z bmi 17 .P
          • annie_laurie_starr Re: chudzinki..:) 03.02.07, 12:12
            A nie zastanowislyscie sie drogie chudzinki, ze najbardziej w zaparte ida
            aneroktyczki, ktore uwazaja, ze jedza i wygladaja normalnie. Nicole Richie tez
            tak uwaza.
            • littlefrog Re: chudzinki..:) 03.02.07, 12:37
              Ale to jest wątek o chudzinkach a nie anorektyczkach. Poza tym czy zastanawiałaś
              się kiedyś nad tym ze tak samo jak osoba gruba odmiawia sobie jedzenia i chce
              schudnąc, szczupła osoba je i je i pragnie przytyć. Wiele bym dała za dodatkowe
              4-5 kg, żeby chociaż jeansy kupować w rozmiarze 26 a nie 25 :/
            • dakota77 Re: chudzinki..:) 03.02.07, 12:40
              Przeciez te "chudzinki" to zart. Byc szczupla a anorektyczna to dwie rozne sprawy. Nigdy sie nie odchudzalam, bo po co, ale tez nie moglam przytyc, jestem naturalnie szczupla i tyle.
              • stara.krupczatka Re: chudzinki..:) 03.02.07, 13:17
                ja też- wcięłam właśnie ze smakiem 3 pączki;)
      • jamajkaaa Re: chudzinki..:) 03.02.07, 13:37
        na przykładzie grona moich znajomych. mam koleżanke, jest niska i puszysta nie
        słyszałam jeszcze żebyś ktoś jej powiedział że jest gruba itp. w moim przypadku
        jest odwrotnie. jestem lubiana, raczej pewna siebie i często słysze: o jezu ale
        ty jesteś CHUDA :/
        • cioccolato_bianco Re: chudzinki..:) 03.02.07, 14:32
          o masz. no i co z tego?

          osoba, ktora akceptuje siebie i swoj wyglad leje na takie teksty... a nie
          przejmuje sie wszystkim co osoby postronne maja do powiedzenia na ten temat.
          mozna zwariowac, gdyby tak przejmowac sie kazdym komentarzem nt naszego
          wygladu, zachowania, sposobu bycia etc. proponuje troche lzej to wszystko
          traktowac.
          zakladajac w ogole, ze ktos nie powiedzial tego 'chuda' z zachwytem nad zgrabna
          smukla sylwetka, a z dezaprobata.
          • dakota77 Re: chudzinki..:) 03.02.07, 14:58
            cioccolato_bianco napisała:



            > zakladajac w ogole, ze ktos nie powiedzial tego 'chuda' z zachwytem nad zgrabna smukla sylwetka, a z dezaprobata.

            Spotykalam sie juz z uzyciek slowa chuda jako komplementu, ale jednak mnie sie to kojarzy negatywnie. Pozytywnym okresleniem jest szczupla:). Chuda to jzu jakby zaglodzona, wygladajaca niezdrow:)
            • yavanna86 Re: chudzinki..:) 03.02.07, 16:17
              pomyślcie,jak wdzięczne są Wam Wasze stawy,które nie muszą dźwigać nadwagi i nie
              przejmujcie się ;)
              - pozdrowienia od osoby zbyt grubej wśród chudych a wśród grubych zbyt chudej
              (a-hu!)
            • wee_monstar Re: chudzinki..:) 03.02.07, 17:05
              Mi tez slowko chuda kojarzy sie bardzo negatywnie. Jako nastolatka z niedowaga
              niemal do 17 roku zycia nasluchalam sie sporo przykrych komentarzy. Dzis waze
              58kg ( przy wzroscie 176) wiec juz nie jestem chuda (choc dla babci zawsze taka
              bede) ale szczupla, zaokraglona tam gdzie trzeba wiec nie narzekam i lubie
              siebie. Jak teraz slysze "ale ty jestes chuda" to z reguly jest to komplement,
              ktory mi i tak zle sie kojarzy.
              Na chudzinki sama mowie "sarenki" - kiedys na studiach znalam niesamowicie
              szczupla dziewczyna o imieniu Ania ( a na roku bylo sporo Anek) i wszyscy
              mowili o niej z poczatku "ta chuda Ania". Kiedys powiedzialm, ze ma takie
              szczuple nogi jak u sarenki i tak zostala Sarenka :)
      • kate-gun Re: chudzinki..:) 03.02.07, 17:22
        ahh, urzekla mnie wasza historia :)
        jakie wy jestescie biedne i pokrzywdzone.

        sama kiedys wazylam 50 kg przy 174 cm i jakos nigdy nie czulam sie z tego
        powodu szykanowana, wytykana palcami, nie slyszalam zadnych zlowrogich szeptow
        za swoimi plecami, krotko mowiac nie mialam zadnej schizy na punkcie swojej
        niedowagi, bo nazywajmy rzeczy po imieniu. w przeciwienstwie do coponiektorych
        tutaj :P
        • wee_monstar Re: chudzinki..:) 03.02.07, 18:23
          Jak widac nie kazdy mial tyle szczescia co ty a fakt, ze ktos zlosliwie
          komentuje niedowage nie musi powodowac automatycznie schizy u osoby z
          niedowaga - kwestia pewnosci siebie to cos wiecej niz wyglad zewnetrzy.

          Ale sporo ostatnio watkow dot. wagi, szczuplosci, chudosci na FM sie pojawilo
          i faktycznie moze to juz schiza zbiorowa jakas...;)

          --
          you gotta look it to be it
        • zimna_suka Re: chudzinki..:) 04.02.07, 10:51
          kate-gun napisała:

          > ahh, urzekla mnie wasza historia :)
          > jakie wy jestescie biedne i pokrzywdzone.
          >
          > sama kiedys wazylam 50 kg przy 174 cm i jakos nigdy nie czulam sie z tego
          > powodu szykanowana, wytykana palcami, nie slyszalam zadnych zlowrogich szeptow
          > za swoimi plecami, krotko mowiac nie mialam zadnej schizy na punkcie swojej
          > niedowagi, bo nazywajmy rzeczy po imieniu. w przeciwienstwie do coponiektorych
          > tutaj :P
          >
          >

          Jestem "chuda , szczupła , mam niedowagę..."czy jak tam cała reszta sobie
          chce...Ale Kate...ten post ma jakis sens , bo nie raz na tym własnie forum sa
          atakowane szczupłe dziewczyny , jak są jakieś watki z pokazów mody , to zaraz
          pisze ze na tych"wieszakach"to gorzej lezy...jak by gorzej lezało to by wzieli
          inne modelki:P
          Ja nie mam anoreksji , lubię byc taka szczupła i nie robię z siebie ofiary z
          tego powodu , ktoś wyżej napisał ze częściej się słyszy że jakaś CHUDA niż o
          kimś innym ze jest za gruby.Totalna bzdura!Poprostu za bardzo się tym przejmuja
          i słysza tylko to co chcą usłyszeć.To grube dziewczyny sa wyśmiewane(najczęściej
          przez mężczyzn)nie my szczupłe i zgrabne.
          Więcej wiary w siebie dziewczyny!!!:):):)
      • kochanica-francuza Re: chudzinki..:) 03.02.07, 18:00
        Można łatwo odróżnić anorektyczkę od dziewczyny chudej z natury.
        • annie_laurie_starr Re: chudzinki..:) 03.02.07, 18:33
          kochanica sprawdz maila gazetowego, tylko nie reaguj od razu.
          • kochanica-francuza Re: chudzinki..:) 03.02.07, 22:42
            annie_laurie_starr napisała:

            > kochanica sprawdz maila gazetowego, tylko nie reaguj od razu.
            Nic nie widzę, admini zjedli.
      • nadinka_nadinka Re: chudzinki..:) 03.02.07, 19:42
        Ja marze o tym, aby przytyc troche, bo chcialabym byc tlusciutka (raz w zyciu mi
        sie zdarzylo. sliczna wtedy bylam) ;-)
        I taki dowcip z dnia dzisiejszego. Moj chlop na widok mojego rodzenstwa: ty
        jestes chuda, ale przy nich wygladasz jak pulpecik. Takie geny, niestety. Po
        tatusiu.
      • azazela Re: chudzinki..:) 03.02.07, 20:26
        akceptacja siebie i tolerancja wobec inncy sa zawsze "mile widziane" u jednych
        i drugich
      • fr-edza Re: chudzinki..:) 04.02.07, 10:40
        Tez jestem chudzinką i czasem to czepialstow grubszych i kraglejszych kobiet
        jest lekko irytujace , czasem nawet myślę ze one w ten sposób (i niestety naszym
        kosztem)chcą leczyć własne kompleksy.
        Bo przecież rzadko zdaża się zeby takie niedorzeczne rzeczy wypisywał jakiś
        mężczyzna na forum , to zawsze te ,które to akurat np.w udach mają za dużo , lub
        brzuszek za bardzo wystaje (choć i tak nigdy się do tego głośno nie przyznają ,
        bo zazdrość je zjada).
        Ja takie ataki na Nas chudzinki zawsze ignoruję , nie mam anoreksji i nigdu nie
        miałam , ale nie raz jakaś dziewczyna rozsiewała w moim otoczeniu o mnie takie
        plotki i niestety , sa ludzie , którzy uwieżą (a to miłe nie jest!:( )


        Ja lubię siebie taką , nie mam kompleksów z tego powodu i gdybym wazyła z 10kg
        więcej nadal bym ich nie miała.

        Pozdrawiam wszystkie CHUDZINKI:)
      • disa Re: chudzinki..:) 04.02.07, 11:11
        Ja tak mam...
        i teraz mam ulozona specjalna diete zeby przytyc i.. JESTEM KILO DO PRZODU ;D

        Ja mam tak po Mamie ...4 nas urodzila, a figurke ma swietna.

        ze spodniami kiepsko :/ zazwyczaj dlugosc 34 jest na mnie za krotka :/ a 25 lezy mi tak sobie na pupce :( ale bedzie dobrze :D

        dietka+cwiczenia = nabieranie masy :D mam w planie do wakacji wazyc 55 :D
        --
        Esencja Narcyzmu :D
        www.disa.fotolog.pl
      • katsja Re: chudzinki..:) 04.02.07, 21:00
        no tak oczywiscie,sama znalam pare takich chudzinek,ktore biadolily jakie to
        one sa biedne i zachudzone i ile to one jedza...niektore oczywiscie przesadzaly
        bo wygladaly calkiem normalnie.No ale jak juz te chudzinku przytyly dajmy na to
        5 kg to zaraz byl krzyk i lament jakie to one grube:)
        • disa Re: chudzinki..:) 04.02.07, 21:29
          sluchaj sa chudzinki i Chudzinki
          te 1 lansuja sie na chudzinki
          a ja np. jem normalnie WRECZ mam specjalne diety zeby przytyc i kazdy kilogram jaki uda mi sie przytyc (zwlaszcza po ostatniej chorobie i stresie ;/ ) swietuje i sie wszystkich chwale :D niektore dziewczyny narawe chcialy by przytyc, a niestety ciezko im to idzie :D
      • jamajkaaa Re: chudzinki..:) 04.02.07, 21:31
        po przeczytaniu wszystkich postów zdecydowałam że nie będe się tak przejmowac
        swoim "anorektycznym wyglądem" , w sumie mam bmi 16 i nie jestem zadowolona z
        siebie ale mimo wsyzstko uswiadomiłam sobie że mam faceta ktory mnie taka kocha
        i podobam sie innym facetom, sobie się tez podobam, przyjaciółka twierdzi że
        jestem inteligentna ,ładna, zadbana bla bla bla a ja się przejmuje paroma
        kilogramami do tyłu. no i siedze sobie wczoraj w domku w dobrym humorze,
        przychodzi moja szczera, złośliwa nie wiem jak to nazwac kuzynka i rzuca mi
        tekstem : "donata nie moge patrzeć jaka ty jestes chuda" zagotowało się we mnie
        strasznie, chciałam jej jakoś dociąć i echo, nie wiem co powiedziec w takiej
        sytuacji... laski doradzcie co mam na drugi raz powiedziec gdy ktos znow będzie
        taki "szczery". pliss
        • nymphaea88 Re: chudzinki..:) 04.02.07, 21:42
          ''a ja nie mogę patrzeć jaka ty jesteś gruba'', powiedziałam tak kiedyś jednej
          i poskutkowało, zamurowało ją i więcej nie słyszałam tekstów o mojej rzekomej
          anoreksji.
          Donata, najważniejsze żebyś dobrze czuła się we własnym ciele :)
          • jamajkaaa Re: chudzinki..:) 04.02.07, 21:51
            nymphaea88 napisała:

            > ''a ja nie mogę patrzeć jaka ty jesteś gruba'', powiedziałam tak kiedyś
            jednej
            > i poskutkowało, zamurowało ją i więcej nie słyszałam tekstów o mojej rzekomej
            > anoreksji.
            > Donata, najważniejsze żebyś dobrze czuła się we własnym ciele :)
            >

            ojej nie wiem czy potrafię być taka wredna :) postaram się.
            • zimna_suka Re: chudzinki..:) 05.02.07, 10:21
              Czasem wystarczy też powiedzieć "Popatrz w lustro..."
              Jamajkaaa...ale tak naprawdę to osoby z kompleksami zajmują sie wygladem innych
              i go krytykuja , chcąc w ten sposób się dowartościować.Ja jestem wysoka mam
              177cm wzrostu i wazę 50kg , chudzinka ze mnie , to może i fakt , ale ja tak o
              sobie nie myślę , mężczyźni mówią że jestem zgrabna , jak wyjdę w krótkiej
              spódniczce mam powodzenie jak cholera(!),więc nie mam się czym martwić , a jesli
              juz ktos patrzy krzywo to jest to zawsze jakaś dziewczyna z za szerokimi
              biodrami , czy nieestetycznym brzuszkiem:D


              Pamietaj!Niegdy nie przejmuj się tym co mówią inne kobiety!Bo to nigdy szczere
              nie jest!

              Pozdro.
              • jamajkaaa Re: chudzinki..:) 05.02.07, 16:40
                zimna_suka napisała:

                > Czasem wystarczy też powiedzieć "Popatrz w lustro..."
                > Jamajkaaa...ale tak naprawdę to osoby z kompleksami zajmują sie wygladem
                innych
                > i go krytykuja , chcąc w ten sposób się dowartościować.Ja jestem wysoka mam
                > 177cm wzrostu i wazę 50kg , chudzinka ze mnie , to może i fakt , ale ja tak o
                > sobie nie myślę , mężczyźni mówią że jestem zgrabna , jak wyjdę w krótkiej
                > spódniczce mam powodzenie jak cholera(!),więc nie mam się czym martwić , a
                jesl
                > i
                > juz ktos patrzy krzywo to jest to zawsze jakaś dziewczyna z za szerokimi
                > biodrami , czy nieestetycznym brzuszkiem:D
                >
                >
                > Pamietaj!Niegdy nie przejmuj się tym co mówią inne kobiety!Bo to nigdy szczere
                > nie jest!
                >
                > Pozdro.
                >
                >
                > w sumie też mam powodzenie ale o krótkiej spodniczce nie ma mowy,
                niestety "mam nogi nie do pary" :D ale z tym juz się pogodziłam. masz rację nie
                będe słuchac innych kobiet , wazniejsze co sądzą faceci :P
        • nessie-jp Re: chudzinki..:) 05.02.07, 14:05
          Jamajko, a tak z ciekawości zapytam, jakie ćwiczenia robisz? Chodzisz na
          siłownię? Jakiś 'bodybuilding'? No i dietę jaką stosujesz?

          A wrednej kuzynce możesz polecić starą dobrą książkę L.M.Montgomery, gdzie
          główna bohaterka w takiej samej sytuacji złośliwie odcina się uszczypliwej
          ciotce... ;)
          • jamajkaaa Re: chudzinki..:) 05.02.07, 16:35
            nessie-jp napisała:

            > Jamajko, a tak z ciekawości zapytam, jakie ćwiczenia robisz? Chodzisz na
            > siłownię? Jakiś 'bodybuilding'? No i dietę jaką stosujesz?
            >
            > A wrednej kuzynce możesz polecić starą dobrą książkę L.M.Montgomery, gdzie
            > główna bohaterka w takiej samej sytuacji złośliwie odcina się uszczypliwej
            > ciotce... ;)
            >

            no własnie o to chodzi że nic nie robię, nie uprawiam sportow i nie stosuje
            diety, staram się jeść więcej żeby przytyć ale mam bardzo szybki metabolizm,
            od dziecka jestem bardzo szczupła i nie widać efektów moich staran :(
            • nessie-jp Re: chudzinki..:) 06.02.07, 14:54
              > no własnie o to chodzi że nic nie robię, nie uprawiam sportow i nie stosuje
              > diety, staram się jeść więcej żeby przytyć

              Eee, to nie tędy droga :/ Po prostu nie da rady. Tak samo, jak osoba z nadwagą
              ma małe szanse schudnąć tylko przez głodzenie się, tak samo i ty nie nabierzesz
              kształtów z samego jedzenia więcej. Dobrze ci radzę, nie jedz więcej, niż
              trzeba, bo dojdzie do tego, co u mnie
      • nikitka78 Re: chudzinki..:) 05.02.07, 11:55
        Racja, ale jak widzę Kasię Stankiewicz to trudno uwierzyć mi w genetykę
        zwłaszcza że wcześniej wyglądała dobrze
      • brahenn Re: chudzinki..:) 05.02.07, 17:40
        Do wszystkich Chudzinek
        Cieszcie sie dziewczyny że możecie jeść wszystko bez konsekwencji przytycia. Zawsze lepiej byc nieco za chudą niż zbyt grubą. Ja niestety nie mam tak dobrze, lubie jeśc (nie mylić z obżarstwem) jestem smakoszem i celebruję kuchnię. Coż z tego jak tyje dosłownie od patrzenia na jedzenie - takie geny. Bardzo sie pilnuję i dlatego waże 60kg a nie 80, przy wzroście 170cm. Nigdy też nie powiedziałam przykrego słowa ani grubej ani chudej dziewczynie, co niestety mnie spotkało. Bedąc na siłowni właśnie od takiej kruszynki- chudzinki usłyszałam "znowu przytyłaś". Dzięki bardzo.
      • nemezis555 Re: chudzinki..:) 05.02.07, 19:24
        Ehh... Skąd ja to znam... Nie chcę biadolić, ale to prawda, że chudzince
        (takiej jak ja :)) wszyscy zwracają uwagę: "Ale ty jesteś chuda", "Ludówkę
        zamknęli ci na kłódkę?" itp. Osobie puszystej nikt nie powie, że jest gruba, bo
        nie wypada. Przez wiele lat miałam kompleksy na punkcie swojej figury, ale
        doszłam do wniosku, że nie warto sobie zaprzątać głowy. Po prostu cieszę się
        każdym dodatkowym kilogramem. Współczuję tym dziewczynom, które muszą sobie
        wszystkiego odmawiać, żeby wyglądać szczupło. Ja nie mogłabym żyć bez ciągłego
        podjadania :) Pozdrawiam wszystkie chudzinki :)
      • phantomette Re: chudzinki..:) 05.02.07, 19:47
        chudzinki chcą akceptacji? proszę bardzo, a kto zaakceptuje osobę z nadwagą 2-3
        kg? dla niektórych to już otyłość
        łatwiej o akceptacje dla chudzilców niż grubszych... szkoda, bo ja naprawde nie
        mam nic do chudszych... tak jak niewaidomo ile ktoś by jadł jest chudy, tak i
        ktoś inny niewiadomo ile by nie jadł i tak będzie okrągły
        • gabula777 Re: chudzinki..:) 06.02.07, 10:39
          Tak czytam i ...Jak się ma dwadzieścia kilka lat,to fajnie być chudzinką,ale
          później to zaczyna być kompleksem.Ja zawsze ważyłam 50kg przy wzroście 163cm,a
          teraz mam 42 lata i ważę 2 kg więcej.Urodziłam dwie córki,teraz mają 18 i
          12lat,i kiedy coś kupuję starszej to panie sprzedawczynie wybałuszają oczy,że ja
          taka młoda(!)i dla córki chcę.Chyba mi nie wierzą.Głupio też czuję się
          nawywiadówkach w liceum,bo patrzą na mnie jak na uczennicę.Wysyłam męża bo
          on"rosły"facet.Próbowałam przytyć,ale nic z tego,takie geny, a moje córki już
          takie nie będą,mają"tatusiowe".Dobrze,że chociaż zdrowie mi dopisuje i najwyżej
          będę kiedyś taką"suchą' starszką...:D:D

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka