bunny.tsukino
12.02.07, 14:02
W tym roku się szarpnęłam i wydałam sporo( jak na mnie) pieniędzy na markowe,
skórzane kozaczki. Chciałam mieć jakość na lata. A tu zonk. Buty
najzwyczajniej w świecie przemakają. rozumiem, że gdybym wracała spod
Stalingradu, to miałyby prawo. ale wyjdę wyrzucić śmieci i z powrotem (jakieś
100 m) na średnim śniegu już mi chlupocze w butach.Reklamacji nie uznano, gdyż
tu cytuję " nie jest to obuwie na śnieg lub deszcz, jeżeli chce pani chodzić
po śniegu lub wodzie, prosze odpowiednio kupić śniegowce i kalosze (!)"
Mogłam kupić na bazarku byle jakie kozaki za 50 zeta i śniegowce. na to samo
by wyszło, a duuuużo więcej kasy zostałoby w portefu. A może salon ma rację?