Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ

      Niebezpieczna doskonałość

    23.03.07, 07:44
    niektore zdjecia sa naprawde przerazajace, az boje sie obejrzec material
    filmowy. nie widzialam, ze nawet Magda Frackowiak jest taka koscista. nie
    wspomne juz o Snejanie Onopce (w zoltym wdzianku), ktora jest chodzacym
    kosciotrupem, a wyraz jej twarzy mowi: bardzo cierpie, popatrzcie tylko na
    mnie. Nie wiem, co sie stalo z projektantami, ktorzy dawniej nie mieli oporow
    przed zatrudnianiem bardziej pelnych modelek, jak Cindy Crawford czy Tatjana
    Patitz. rozumiem, ze Karl Lagerfeld swoja miara mierzy wszystkich... choc i
    jemu bylo bardziej do twarzy z kilkoma kilogramami wiecej. czy wraz z era
    chudej Kate Moss zmienil sie ideal kobiety? dobrym przykladem, ilustrujacym te
    teze, moze byc przypadek Evy Herzigovej. gdy ta czeska modelka zaczynala
    kariere, miala naprawde piekne i proporcjonalne cialo. zauwazyly to m.in.
    takie firmy, jak Wonderbra czy Guess, ktore z reguly zatrudniaja do swoich
    kampanii bardziej "kobiece" modelki. wkrotce Eva zniknela na kilka lat ze
    swiata wielkiej mody, by pojawic sie znow w nowym wcieleniu - chudzielca z
    przyduzym biustem i zapadnietymi policzkami. ja jednak wole jej poprzednie
    wcielenie...
      • vortex78 Re: Niebezpieczna doskonałość 26.03.07, 09:08
        projektanci mówią że na chudych (jak szkielety) modelkach ciuchy dobrze wyglądają i dlatego ich modelki są takie.

        widocznie uszycie czegoś co dobrze wygląda na zwykłej kobiecie jest dla nich za trudne.
        • iluminacja256 Re: Niebezpieczna doskonałość 26.03.07, 09:56
          Te ciuchy nie wyglądaja dobrze -
          • sztuka_konwersacji Re: Niebezpieczna doskonałość 26.03.07, 10:14
            A ja szczerze mwoaic mysle nad tym i.... nie wiem o co chodzi.
            Nie rozumiem skali tego zjawiska.
            Jestem jak najbardziej za szczupla sylwetka, wle szczupla, nie wychudzona jak
            kosciotrup, wysportowana, zdrowa.
            To co teraz sie promuje to jest gloryfikacja zła, śmierci, one wygladaj jak
            smierc i umieraja z tego powodu.
      • star105 Re: Trzy ostatnie zdjęcia są przerażające. 26.03.07, 10:17
      • brettanine Re: Niebezpieczna doskonałość 26.03.07, 18:16
        Ten film jest przygnebiający. TO NIE O MODELKI POWINNIŚMY SIE BAĆ ALE O ZWYKŁE
        DZIEWCZYNY, które chcą byc chude nie dla sławy i pieniędzy, ale zeby poczuć sie
        piękniejsze, blizsze ideałowi. Gdzie media, które najpierw kreują wieszaki na
        boginie? dlaczego nie zajma sie promocją kobitek o normalnych kształtach?
        Zabroniono wystepowania modelkom z duza niedowagą. Dlaczego nie podniesie sie
        poprzeczki wyżej i nie ustanowi że mają one mieć wage w normie? wtedy dopiero
        pozna sie klasie Karla i Wery Wang. Jeśli uszyją coś na kobbiete o zbyt pełnych
        łydeczkach, i będzie wyglądała ślicznie, to będzie znaczyło że potrafią
        zaprojektowac cos więcej niż abstrakcyjne kreacje rozmiar 32 ^^ Over and out.
      • nessie-jp Re: Niebezpieczna doskonałość 26.03.07, 18:28
        A weźcie jeszcze pod uwagę, że te zdjęcia są poddane obróbce graficznej,
        podretuszowane - więc nie widać na nich naprawdę drastycznych rzeczy:
        sterczących kości, podsiniałej skóry, zapadniętych oczu. Ich grafik to musi się
        nieźle napocić, żeby z trzech kresek i kółka zrobić w Photoshopie kobietę :/
      • k1k2 moim zdaniem one wcale nie sa takie chude 26.03.07, 19:09
        takie jest moje zdanie i pewnie mi sie za nie oberwie

        dziewczyny na zdjeciach (z wyjatkiem 4 od konca) sa bardzo szczuple i pewnie sa
        wsrod nich takie ktore musza walczyc z natura aby ten efekt osiagnac. nie
        popieram glodzenia i nie popieram presji jaka wybor tak szczuplych modelek
        wywiera na reszte kobiet.

        ALE rzucanie epitetow takich jak "kosciotrup" tez jest nie fair. Czy taka
        sylwetka jest gorsza od Jessicy Alby czy Kate Winslet? pewnie tak. Czy to powod
        do rzucania jadowitych tekstow?

        mam wlasnie na sobie spodnie Banana Republic rozmiar 0. nie jestem anorektyczka
        ani nastolatka; mam ponad 30 lat jestem zdrowa, wysportowana i... nigdy w zyciu
        nie wazylam wiecej niz 52 kg. Bardzo dobrze ze sa rozmiary 0 albo 34 i 32;
        przynajmniej mam co kupic. Kobieta noszaca ten rozmiar tez moze miec ladna,
        proporcjonalna sylwetke. A ze nago widac mankamenty, np. wystajace lopatki? No
        ale coz, u jednej kobiety pod bluzka sa lopatki a u drugiej waleczki.

        • paddinktun moim zdaniem 28.03.07, 15:14
          To jest tak jak z napelnianiem szklanki, w pewnym momencie wystarczy kropla,
          zeby przepelnic.
          Mozna miec kilka czy klkanascie kilo za duzo a zachowac proporcje i sylwetke
          zgodna z uroda i osobowoscia. A po jakiejs granicy wyglad juz nie jest
          apetyczny tylko monstrualny. Podobnie jest ze szczuploscia, do pewnego momentu
          widzimy wdziek i czar wiotkiej sylwetki a kolejny utracony kilogram powoduje
          skojarzenia z glodujacymi.
          I tak naprawde kazdy te roznice dostrzega.
      • malina862 Re: Niebezpieczna doskonałość 26.03.07, 20:45
        Chyba coś ze mną nie tak,bo dla mnie te modelki wcale chude nie są.One sa
        poprostu szczupłe!!
        • yavanna86 Re: Niebezpieczna doskonałość 26.03.07, 20:52
          K1k2,ale jednak większość kobiet nie nosi 0.A cała moda adresowana jest do
          takiego hipotetycznego smutnego stworzonka o podkrążonych oczach, które nie
          rzuca cienia.
          Nawet nie do filigranowej,szczuplutkiej dziewczyny-przecież modelki (prawie
          wszystkie) mają tak wystające kości, tak smutne spojrzenia....To nie jest
          zdrowa, dobra przemiana materii, bo taka wiąże się z ładną skórą, włosami i
          zazwyczaj jednak nie sterczą takim osobom dramatycznie żebra (jak ostatniej pani
          w biustonoszu).
          To trochę bez sensu. Równie dobrze projektanci mogliby nie zjeżdżać poniżej
          rozmiaru 46,bo najbardziej lubią krągłości,nieprawdaż?

          Ładna kobieta wg projektantów-gejów najwyraźniej przypomina młodego,płaskiego
          chłopca o wyraźnej szczęce.Ale czemu bawią się w to również projektantki,nie mam
          pojęcia!
          • k1k2 Re: Niebezpieczna doskonałość 26.03.07, 22:03
            > K1k2,ale jednak większość kobiet nie nosi 0.A cała moda adresowana jest do
            > takiego hipotetycznego smutnego stworzonka o podkrążonych oczach, które nie
            > rzuca cienia.

            Nieprawda, nawet na tym forum wiele kobiet sie skarzy ze trudno znalezc ciuchy
            na drobna figure. O wiele trudniej niz na rozm. 36 czy 40.

            A co do podkrazonych oczu i smutnych spojrzen - to kwestia aktualnie lansowanej
            estetyki. Te 'podkrazone oczy' to kwestia makijazu. Te same modelki na innych
            zdjeciach wygladaja inaczej: jak nimfy, jak wampy, jak lalki, no roznie po
            prostu. Z calej gamy pokazow i zdjec autorzy artykulow wybieraja te
            stylizowane 'na truposza' i podnosza lament.
            • nessie-jp Re: Niebezpieczna doskonałość 27.03.07, 16:01
              > Nieprawda, nawet na tym forum wiele kobiet sie skarzy ze trudno znalezc ciuchy
              > na drobna figure. O wiele trudniej niz na rozm. 36 czy 40.

              Nie - wiele osób na tym forum PRZYZNAJE SIE, że ma drobną figurę. Zastanów się,
              o ile więcej jest osób grubszych, które za nic na świecie nie napiszą, że nie
              mogą znaleźć w sklepach nic w rozmiarze 46? "Drobna figura" to coś rozkosznie
              pozytywnego, coś godnego wręcz zazdrości. Natomiast do rozmiaru powyżej 42 wstyd
              się przyznać :(
      • clockwork.orange Re: Niebezpieczna doskonałość 26.03.07, 20:53
        na szczescie niektore wygladaja zupelnie normalnie, np. brunetce w fioletowym
        nic nie brakuje.
        poza tym nie przesadzajmy, ta chora moda juz powoli przemija.
        • sara_87 Re: Niebezpieczna doskonałość 26.03.07, 21:24
          porcelanowe.lap.pl/site/galeria1.php
        • nessie-jp Re: Niebezpieczna doskonałość 26.03.07, 21:28
          Ale wiesz, ja bym chciała zobaczyć zdjęcia tych dziewczyn BEZ retuszu. Bo
          zręczny grafik naprawdę potrafi ładnie zmiękczyć sterczące kości, poprawić
          koloryt skóry... Dla mnie też niektóre z tych zdjęć nie rażą chudością, ale inne
          są już przerażające - zwłaszcza te z boku, gdzie widać, że dziewczyna jest jak
          kartka papieru...
          • clockwork.orange Re: Niebezpieczna doskonałość 26.03.07, 21:38
            ja naiwnie zalozylam ze to zwykle zdjecia pstrykniete na pokazie, ale mozliwe
            ze masz racje...
      • ciuszek15 Re: Niebezpieczna doskonałość 26.03.07, 23:07
        jak widać ocena figury to rzecz wzglądna, bo dla mnie one są kościste. takie
        modelki w ogóle do mnie nie przemawiają. do tego mają kompletnie pospolite
        twarze. jedną z nielicznych reklam, po której chciałam pójść do sklepu i kupić
        ubranie, była reklama bielizny H&M z udziałem Emmanuelle Beart.
      • annaka Re: Niebezpieczna doskonałość 27.03.07, 13:51
        Mnie nie przeszkadza, że na świecie sa różni ludzie. Za to bardzo przykre i
        groźne wręcz jest mówienie, ze piekne to raczej tylko ponizej rozmiaru 36.
        Wiekszość kolekcji najmodniejszych kreatorów jest w maleńkich rozmiarach,
        modelki są nieprzyzwoicie szczupłe, w kazdej gazecie jest jakaś dieta i reklama
        kremu wyszczuplającego.
        Czasami śmieję się sama z siebie, ze w wieku 38 lat i rozmiarze 38/40 (przy 170
        cm)czuję się grubawa i chcę się odchudzać. No bo jak popatrzę na wybiegi,
        katalogi - to nie widzę nikogo podobnego do mnie... Dlaczego nie ma takich
        przeciętnych? Nie wiem. Mam wrażenie, ze moda kończy sie teraz na 18-latkach o
        rozmiarze 34. Szkoda...
      • zewszad_i_znikad Re: Niebezpieczna doskonałość 27.03.07, 21:27
        Popatrzcie na te zdjęcia, popatrzcie, co promuje się jako ideał. Przeraziło
        mnie to, że najwyraźniej dla osoby, która zebrała zdjęcia (link powyżej) to ma
        być wzór POZYTYWNY. Byłam przekonana, że raczej przykład aberracji mody na
        superszczupłość... Co jest ładnego w tych straszliwych wystających kościach,
        jak chorym i przepełnionym okrucieństwem trzeba być, by pokazywać coś takiego
        jako wzór?
        img34.imagevenue.com/aAfkjfp01fo1i-15266/loc425/80739_09_m_122_425lo.jpg
        img126.imagevenue.com/aAfkjfp01fo1i-31745/loc375/81234_20_m_122_375lo.jpg
        img126.imagevenue.com/aAfkjfp01fo1i-31745/loc375/81234_20_m_122_375lo.jpg
        "Rzeczywistość" to jakiś absurdalny wymysł, bo najwyraźniej ja widzę zupełnie
        co innego, niż autorka kolekcji i sami projektanci, wysyłający te dziewczęta na
        pokazy, zamiast do szpitali. Ale one rzeczywiście umierają, a nie trwają w
        triumfalnym wzorze nowoczesnego piękna.
        "Zakazać" to idiotyczny półśrodek. Naleąży raczej krzyczeć, raczej podstawiać
        te zdjęcia na widok i pytać, czy tak wygląda żywy człowiek, czy tak mają
        wyglądać odbiorczynie tej mody... czy tak ma wyglądać nowoczesna, humanistyczna
        kultura? Co ta kultura im wyrządziła, ta kultura ma krew na rękach!!!!!!!!!!!!!
        • k1k2 Re: Niebezpieczna doskonałość 28.03.07, 18:35
          podaj prosze cale linki zeby dzialaly bo nie chce sie wypowiadac n/t zdjec
          ktorych nie widzialam

          > Naleąży raczej krzyczeć, raczej podstawiać te zdjęcia na widok i pytać, czy
          > tak wygląda żywy człowiek, czy tak mają wyglądać odbiorczynie tej mody... czy
          > tak ma wyglądać nowoczesna, humanistyczna kultura?

          hmmm.... a co bys powiedziala na podsuwanie ludziom zdjec kobiet rozmiaru 44 i
          pytanie czy tak ma wygladac dbajaca o zdrowie kobieta, i w jakim spoleczenstwie
          zyjemy ze nikt nie bije na alarm podczas gdy te panie tyja i tyja do momentu az
          zaczyna im grozic nadcisnienie i cukrzyca o wzgledach estetycznych nie
          wspominajac?

          ciekawi mnie dlaczego wypada wspolczuc i martwic sie o chude kobiety, a o te
          grubawe nie. dlaczego mozna wytykac innym kosci i zebra ale nie duzy tylek....
          juz czasami mam dosyc tego najezdzania na szczuplosc i to, podejrzanie, przez
          kobiety ktorych ona nie dotyczy (nie sugeruje ze autorki maja nadwage, mowie o
          obserwacji 'z zycia')
          • nessie-jp Re: Niebezpieczna doskonałość 28.03.07, 20:27
            > hmmm.... a co bys powiedziala na podsuwanie ludziom zdjec kobiet rozmiaru 44 i
            > pytanie czy tak ma wygladac dbajaca o zdrowie kobieta, i w jakim spoleczenstwie
            >
            > zyjemy ze nikt nie bije na alarm podczas gdy te panie tyja i tyja do momentu az
            >
            > zaczyna im grozic nadcisnienie i cukrzyca o wzgledach estetycznych nie
            > wspominajac?

            Ale jest subtelna różnica - kobiecie rozmiaru 44 nie grozi żadne nadciśnienie.
            Taka kobieta ma, być może, leciutką nadwagę, albo nie ma nadwagi wcale. To nie
            jest anorektyczka na granicy wycieńczenia.

            Natomiast zdjęcia ludzi chorobliwie otyłych owszem, podsuwa się pod nos w
            różnych miejscach i trąbi o tym, jakie to szkodliwe, obrzydliwe i w ogóle
            dramatyczne.

            Na skali od niedożywienia do otyłości olbrzymiej, promowane są kobiety
            niedożywione. To właśnie tak, jakby ideały chodzące po wybiegach wszystkie
            ważyły po 400 kilo - i co gorsza, same się specjalnie tuczyły, żeby przypadkiem
            nie spaść poniżej 399 kg, boby z pracy wyleciały!
      • foamclene magazyn dziewczyna tez walczy z anorekcja 28.03.07, 10:24
        to jest wlasnie piekno
        gwiazdy.wp.pl/galeriazdjecie.html?G[page]=1&kat=24217&gid=8784431
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja